Karuzela polityczna – archiwum

1.2

pawmak

Luty do przodu

Czas podsumować partyjnie luty . Partią miesiąca została: Wiosna Odbyła się konwencja założycielska tego ugrupowania, mocno nagłośniona przez wszystkie media.

2019-03-03T15:02:00

2019-03-03 14:02:00

Czas podsumować partyjnie luty.

Partią miesiąca została:

Wiosna

Odbyła się konwencja założycielska tego ugrupowania, mocno nagłośniona przez wszystkie media. Sondaże dają jej nawet spore szanse na 3. miejsce w wyborach. Że mocno kontrowersyjne są różnej maści postulaty tego ugrupowania, to w tej chwili inna sprawa.

Nagrodę dodatkową otrzymuje Platforma Obywatelska, której sukcesem stało się zmontowanie szerokiej, składającej się z różnych odległych od siebie ugrupowań Koalicji Europejskiej, mającej wg badań duże szanse na zwycięstwo w eurowyborach.

Antypartią miesiąca ponownie zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Zarówno okoliczności związane ze szczytem bliskowschodnim, jak i kolejne wątki sprawy nagrań z udziałem prezesa PiS, na pewno nie przysłużyły się tej partii. Kwestią negatywną są też niewątpliwie nerwowe ataki na tworzącą się Koalicję Europejską, nieuczciwie się do niej odnoszące.

Podsumowanie zmian:

Zarejestrowana została partia o nazwie Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi, której założycielem jest eurodeputowany Mirosław Piotrowski. Krzysztof Tuduj został II wiceprezesem Ruchu Narodowego (I jest Krzysztof Bosak – potwierdziło się, że tylko on został wybrany na wiceprezesa w zeszłym roku). Nie wiadomo, od kiedy, ale sekretarzem partii jest Anna Bryłka, a skarbnikiem Michał Wawer. Do nowych wiceprzewodniczących SLD (no bo przecież mniej niż 11 nie może ich być) została Małgorzata Niewiadomska-Cudak. Z Partii Razem odeszła jedna z jej „szefów” Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. No i oczywiście partia Kocham Polskę przemianowała się na Wiosnę – jej prezesem został Robert Biedroń, wiceprezesami Marcin Anaszewicz i Gabriela Morawska-Stanecka, sekretarzem Krzysztof Gawkowski, a skarbnikiem Monika Gotlibowska (można powiedzieć, dotychczasowa liderka KP). jej Jeszcze w zaległości dwie zmiany z ubiegłego roku: Zbigniew Adamczyk zastąpił Włodzimierza Rynkowskiego na czele Związku Słowiańskiego, a Grzegorz Niski Marka Prockiego na funkcji sekretarza generalnego UP.]]>

Czas podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

wiosna

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Podsum. styczniowe

Czas w tym momencie posumować pod wiadomym kątem pierwszy miesiąc nowego roku, tj. styczeń . Partią miesiąca zostało: Polskie Stronnictwo Ludowe Może niczym

2019-02-02T11:06:00

2019-02-02 10:06:00

Czas w tym momencie posumować pod wiadomym kątem pierwszy miesiąc nowego roku, tj. styczeń.

Partią miesiąca zostało:

Polskie Stronnictwo Ludowe

Może niczym spektakularnym się nie wyróżniło, ale to jak każda partia. Natomiast najpowściągliwiej zachowało się po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza – w wypowiedziach, gdyż nie wykluczyło to w kontekście reperkusji w postaci atmosfery po tym zdarzeniu podjąć tej partii dwóch cennych akcji – zainicjowania petycji w sprawie odwołania absolutnego szkodnika społecznego Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP, a także bardzo pozytywnej akcji „znak pokoju”. Obie inicjatywy zostały ciepło przyjęte także przez działaczy innych ugrupowań.

Antypartią miesiąca zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Miesiąc ten był zdecydowanie wizerunkowo niekorzystny dla tej partii, począwszy od atmosfery po zabójstwie prezydenta Gdańska, a skończywszy na materiałach obciążających co najmniej wizerunkowo jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz zatrzymaniu przez CBA m.in. kojarzonych z PiS znanych działaczy. Pycha i arogancja przedstawicieli tego ugrupowania widoczna była przy licznych okazjach. Sondaże trochę spadły.

Podsumowanie zmian:

Chyba jedyną do odnotowania zmianą jest objęcie przez Annę Skibę funkcji sekretarza generalnego Teraz!.]]>

Czas w tym momencie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Polskie Stronnictwo Ludowe

Grudniowe podsumowanie

Teraz pora podsumować ostatni miesiąc 2018 roku, czyli  grudzień . Partią miesiąca zostało: Teraz! Odbyła się konwencja prezentująca to ugrupowanie. Partia

2019-01-01T18:56:00

2019-01-01 17:56:00

Teraz pora podsumować ostatni miesiąc 2018 roku, czyli grudzień.

Partią miesiąca zostało:

Teraz!

Odbyła się konwencja prezentująca to ugrupowanie. Partia nie przejęła poza założycielską trójką żadnego posła i sondaże ma mizerne – ale mimo wszystko jakoś się przebija, no i nie miała konkurencji. Wprawdzie pozornie wzmocniła się PO, ale tak naprawdę nie przybył jej (w wyniku transferu) ani jeden poseł, skoro klub nazywa się PO-KO, a Kamila Gasiuk-Pihowicz protestuje, że „nie przeszła do żadnej Platformy”. Ale czy przeszła, czy nie, to wyjęcie tych kilkorga posłów z Nowoczesnej było ruchem wyłącznie pyrrusowym i przyniosło PO praktycznie same straty.

Antypartią miesiąca została:

Nowoczesna

I to pomimo, że żaden jej poseł nie przeszedł (i raczej nie przejdzie) do Teraz! I tak straciła jednak 1/3 posłów (podobnie jak WiS, ale tej partii udało się jednak utrzymać jeszcze koło i i tak nie ma to dla niej takiego znaczenia) i tylko dzięki uprzejmości UED odzyskała status klubu (przez moment miała nawet tylko koło). Zresztą UED wolała do klubu tylko oddelegować jednego posła, a nie w całości zmienić klub – choć ideowo do .N jej bardzo blisko, a do PSL bynajmniej – a podejrzewam, że PSL klub i tak by utrzymało (chyba że nie, choć to trochę dziwne). Nowoczesna w tej chwili jest skazana na sojusz albo z PO (która ją tak upokorzyła), albo tylko (jeśli chodzi o partie z potencjałem na przekroczenie progu – choć nawet tego nie gwarantujące) z partiami dalekimi ideowo.

W 2018 roku partią miesiąca aż 6 razy została PO, 2 razy SLD, a po 1 razie UED, Partia Chłopska, Zieloni i Teraz!. Nagrodę dodatkową 3 razy otrzymało PiS, 2 razy PSL, a raz Ślonzoki Razem. Antypartią miesiąca 5 razy zostało PiS, 3 razy Nowoczesna, po 2 razy PO i WiS, a po 1 razie Porozumienie i Partia Razem.

Podsumowanie zmian:

Zmarła posłanka PiS Jolanta Szczypińska, którą w Sejmie zastąpił Piotr Müller. Ponadto wakujące mandaty objęli: Danuta Nowicka (PiS, za Dariusza Starzyckiego), Paweł Rychlik (PiS, za Grzegorza Schreibera), Sławomir Skwarek (PiS, za Jarosława Stawiarskiego), Iwona Krawczyk (PO, za Stanisława Huskowskiego z UED) i Grzegorz Lipiec (PO, za Bogusława Sonika). Klub PO (ale chyba tylko w Sejmie) został przemianowany na klub PO-KO wraz z przyjęciem 7 posłów Nowoczesnej (dotychczasowej szefowej jej klubu i wiceprzewodniczącej partii Kamili Gasiuk-Pihowicz, a także Michała Jarosa, Pawła Kobylińskiego, Marka Sowy, Elżbiety Stępień, Krzysztofa Truskolaskiego i Kornelii Wróblewskiej – przestali oni być członkami Nowoczesnej – z wyjątkiem Marka Sowy, który nim nie był) oraz niezrzeszonego Piotra Misiły. Klub Nowoczesnej został przekształcony w koło, na czele którego początkowo stanęła Katarzyna Lubnauer, a zastąpił ją Paweł Pudłowski. Koło przekształciło się jednak ponownie w klub, poprzez przyjęcie do niego Jacka Protasiewicza z UED, dotychczas zasiadającego w klubie PSL-UED. Dwóch posłów opuściło WiS – Ireneusz Zyska przeszedł do klubu PiS, natomiast Adam Andruszkiewicz (powołany w rządzie PiS na wiceministra) na razie jest niezrzeszony. Niejasna stała się sprawa nazwy partii posługującej się nazwą Wolność, a formalnie zarejestrowanej wciąż jako KORWiN.]]>

Teraz pora podsumować…]]>

publish

post

Wszystko

teraz

podsumowania

nagrody

nowoczesna

Ranking partii 2018

Oto kolejny  ranking polskich partii politycznych , za 2018 rok. Pierwszy od trzech lat, gdzie można brać pod uwagę wyniki wyborcze. To rankingi z

2018-12-31T17:51:57

2018-12-31 16:51:57

Oto kolejny ranking polskich partii politycznych, za 2018 rok. Pierwszy od trzech lat, gdzie można brać pod uwagę wyniki wyborcze. To rankingi z poprzednich lat: 2014201520162017.

1. (BZ) Prawo i Sprawiedliwość

Nieco mniejsze poparcie, ale też sporo więcej władzy w samorządach, rozłamu też na razie nie było.

2. (BZ) Platforma Obywatelska

Odwrotnie niż PiS – utrata części władzy samorządowej (będąca jednak pokłosiem dużego poparcia dla tej partii w dawnych latach), jednak poza tym obecnie ugrupowanie coraz mocniejsze, także sondażowo.

3. (+1) Polskie Stronnictwo Ludowe

Utrata sporej części wpływów w samorządach, jednak ogólnopolsko – słabością Nowoczesnej – awansowało na trzecią siłę partyjną.

4. (-1) Nowoczesna

Ogromne straty zarówno w posłach, jak i w poparciu, jednak stała się konkretną (choć średnio samodzielną) siłą w samorządach, no i – niezależnie od okoliczności – posiada klub poselski.

5. (BZ) Porozumienie

Nic zasadniczego się nie zmieniło. Jeśli chodzi o parlamentarzystów, nie ustępuje PSL i Nowoczesnej, no i w przeciwieństwie do nich zasiada w rządzie, jednak jest skazana jest wyłącznie na PiS, co wyklucza nawet notowanie w sondażach. ¨C108C ¨C109C ¨C110C ¨C111C ¨C112C ¨C113C ¨C114C ¨C115C ¨C116C ¨C117C ¨C118C ¨C119C ¨C120C ¨C121C ¨C122C ¨C123C ¨C124C ¨C125C ¨C126C ¨C127C ¨C128C ¨C129C ¨C130C ¨C131C ¨C132C ¨C133C ¨C134C ¨C135C ¨C136C ¨C137C ¨C138C ¨C139C ¨C140C ¨C141C ¨C142C ¨C143C ¨C144C ¨C145C ¨C146C ¨C147C ¨C148C ¨C149C ¨C150C ¨C151C ¨C152C ¨C153C ¨C154C ¨C155C ¨C156C ¨C157C ¨C158C ¨C159C ¨C160C ¨C161C ¨C162C ¨C163C ¨C164C ¨C165C ¨C166C ¨C167C ¨C168C ¨C169C ¨C170C ¨C171C ¨C172C ¨C173C ¨C174C ¨C175C ¨C176C ¨C177C ¨C178C ¨C179C ¨C180C ¨C181C ¨C182C ¨C183C ¨C184C ¨C185C ¨C186C ¨C187C ¨C188C ¨C189C ¨C190C ¨C191C ¨C192C ¨C193C ¨C194C ¨C195C ¨C196C ¨C197C ¨C198C ¨C199C ¨C200C ¨C201C ¨C202C ¨C203C ¨C204C ¨C205C ¨C206C ¨C207C ¨C208C ¨C209C ¨C210C ¨C211C ¨C212C ¨C213C ¨C214C ¨C215C ¨C216C ¨C217C ¨C218C ¨C219C ¨C220C ¨C221C ¨C222C ¨C223C ¨C224C ¨C225C ¨C226C ¨C227C ¨C228C ¨C229C ¨C230C ¨C231C ¨C232C ¨C233C ¨C234C ¨C235C ¨C236C ¨C237C ¨C238C ¨C239C ¨C240C ¨C241C ¨C242C ¨C243C ¨C244C]]>

Oto …]]>

publish

post

Wszystko

partie

rankingi

Po wyborze władz w województwach

Za nami już niemal ostatnie powyborcze rozstrzygnięcia we  władzach wojewódzkich . Przedstawmy więc statystykę ugrupowań obecnych zarówno w zarządach

2018-12-22T17:12:00

2018-12-22 16:12:00

Za nami już niemal ostatnie powyborcze rozstrzygnięcia we władzach wojewódzkich. Przedstawmy więc statystykę ugrupowań obecnych zarówno w zarządach województw, jak i w prezydiach sejmików, a także dokładne koalicje rządzące. W zarządach województw sytuacja wygląda następująco:

  • 24 – Prawo i Sprawiedliwość
  • 23 – Platforma Obywatelska
  • 13 – Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 6 – Porozumienie
  • 6 – Solidarna Polska
  • 3 – Bezpartyjni Samorządowcy
  • 2 – Sojusz Lewicy Demokratycznej
  • 1 – Regionalna. Mniejszość z Większością / Mniejszość Niemiecka
  • 1 – Nowoczesna
  • 1 – niezależny

A teraz w rozbiciu na poszczególne funkcje w zarządach. Marszałkowie województw:

  • 7 – PiS
  • 6 – PO
  • 2 – PSL
  • 1 – BS

Wicemarszałkowie województw:

  • 10 – PiS
  • 9 – PO
  • 6 – PSL
  • 4 – Porozumienie
  • 1 – RMW/MN
  • 1 – niezależny

Szeregowi członkowie zarządów:

  • 8 – PO
  • 7 – PiS
  • 6 – Solidarna Polska
  • 5 – PSL
  • 2 – Porozumienie
  • 2 – SLD
  • 2 – BS
  • 1 – Nowoczesna

Zatem w randze co najmniej wicemarszałków 17 przedstawicieli ma PiS, 15 PO, 8 PSL, 4 Porozumienie, a po 1 BS, RMW/MN i śląski koalicjant PiS Wojciech Kałuża. Zauważmy, że dwaj główni sojusznicy wyborczy PiS otrzymali tyle samo miejsc w zarządach, ale partia Jarosława Gowina wicemarszałków ma aż czterech, podczas gdy ugrupowanie Zbigniewa Ziobry żadnego. Zaledwie jedno miejsce szeregowego członka zarządu przypadło Nowoczesnej, choć w formalnej koalicji z PO zdobyła ona zdecydowanie więcej mandatów radnych niż zarówno Porozumienie, jak i Solidarna Polska.

A teraz prezydia sejmików (na ten moment, bowiem nie wszędzie wybrano jeszcze wszystkich wiceprzewodniczących):

  • 24 – PiS
  • 16 – PO
  • 7 – PSL
  • 6 – Nowoczesna
  • 2 – SLD
  • 2 – BS
  • 1 – RMW/MN
  • 1 – Stronnictwo „Piast”

¨C273C ¨C274C ¨C275C ¨C276C ¨C277C]]>

Za nami już niemal …]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

województwa

statystyki

partie

Podsumowanie listopadowe

Można już podsumować partyjnie  listopad , w którym odbyła się m.in. druga tura wyborów samorządowych. Partią miesiąca została: Platforma Obywatelska Tym

2018-12-01T19:45:00

2018-12-01 18:45:00

Można już podsumować partyjnie listopad, w którym odbyła się m.in. druga tura wyborów samorządowych.

Partią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Tym razem już bez żadnych wątpliwości. W wyniku II tury wyborów stała się, jeśli chodzi o partie, zupełnie dominującą partią w sensie bycia prezydentami miast przez jej członków. Bardziej jest to kwestia I tury, jednak jak wspomniałem w odpowiednim wpisie, w II turze wyborów na prezydentów 60% startujących w niej członków PO swoje pojedynki wygrało. Nawet wśród burmistrzów najwięcej partyjnych to należący do PO. Partii wyraźnie drgnęło też w górę w sondażach. Nie udało jej się wprawdzie utrzymać przy władzy regionalnej w województwach dolnośląskim i śląskim, jednak bynajmniej nie z jej winy (zwłaszcza w śląskim).

Nagrody dodatkowej nie przyznaję, choć prawie zasłużyła na nią nowo powstała partia „Teraz!”. Dużą szansę ma jednak w grudniu, kiedy odbędzie się jej konwencja. Przyznałem natomiast ex aequo dwóm ugrupowaniom miano antypartii miesiąca. Otrzymują je:

Prawo i Sprawiedliwość oraz Nowoczesna

W mówieniu o łomocie, spuszczonym kandydatom PiS w II turze wyborów, nie ma żadnej przesady (przynajmniej, jeśli pominiemy stanowiska wójtów – wśród których PiS wygrało jeśli chodzi o komitet, natomiast w liczbie członków, którzy zostali wójtami, uległo PSL-owi; PO i PSL-owi natomiast wśród burmistrzów, mimo wygranej komitetu PiS w tym względzie). W II turze wyborów na prezydentów miast pojedynki wygrało 2 kandydatów PiS (w tym jeden z Porozumienia), a przegrało 23. Przegrało 19 członków PiS, a wygrał de facto 1 (formalnie 2, ale przeciwko należącej formalnie do PiS prezydent w Bełchatowie PiS się opowiedziało; ten drugi natomiast w jednym z najmniejszych miast prezydenckich). Wbrew jak się wydawało rozstrzygnięciom wyborczym udało się partii przejąć władzę w dwóch wspomnianych przy okazji PO województwach, jednak zwłaszcza w jednym nastąpiło to w taki sposób, że wizerunkowo to partii bynajmniej nie pomaga. Mimo większości przegrał natomiast kandydat na przewodniczącego sejmiku podlaskiego, a farsą był wybór władz w województwie łódzkim. Najbardziej chyba jednak cieniem na wizerunek PiS kładą się okoliczności afery związanej z Komisją Nadzoru Finansowego, domniemanym nepotyzmem i wypowiedziami na ten temat, a także konieczność wycofania się z najbardziej skandalicznych rozwiązań dotyczących Sądu Najwyższego, a i jeszcze parę innych rzeczy. W pewnym stopniu widać to także po sondażach partii.

Jeśli chodzi o Nowoczesną, to pomimo sukcesu PO w wyborach, ów jej partner koalicyjny nie bardzo ma się czym pochwalić jeśli chodzi o II turę. Na prezydenta miasta żadnego członka tej partii nawet nie było w II turze, natomiast na niższym szczeblu wygrała tylko kandydatka na burmistrza Białogardu. W wyborach na wójtów ani w I, ani w II turze nie zwyciężył żaden członek tej trzeciej partyjnie siły w Sejmie. Nawet jeśli chodzi o władze regionalne, przedstawicielstwo Nowoczesnej jest symboliczne – w 15 wybranych do tej pory zarządach (a 7 rządzonych przez PO i PSL) tylko w pomorskim przedstawicielka partii znalazła się w zarządzie (jako zwykły jego członek). Nikt z partii nie został też przewodniczącym sejmiku. Do tego doszła niemal likwidacja struktur partii na Podkarpaciu, powstanie konkurencji w postaci partii Teraz! utworzonej przez założyciela .N, odpowiedzialność za przejęcie przez PiS władzy na Śląsku, bardzo słabe sondaże (w których nie jest notowana KO), zawirowania wokół pozbycia się posła Misiły, a także pogłoski o eksodusie posłów i utracie klubu (gdyby spełniły się w listopadzie, Nowoczesna zostałaby antypartią miesiąca samodzielnie, pomimo tylu niekorzystnych okoliczności dla PiS).

Podsumowanie zmian:

Jak przypuszczałem, już w październiku wygasły mandaty posłom wybranym wówczas do samorządu (tylko w listopadzie zostało to ujawnione) – Stanisławowi Huskowskiemu (UED, klub PSL-UED, wybrany do sejmiku województwa dolnośląskiego), Jarosławowi Szlachetce (PiS, wybrany na burmistrza Myślenic), Rafałowi Trzaskowskiemu (PO, wybrany na prezydenta Warszawy) i Grzegorzowi Wojciechowskiemu (PiS, wybrany do sejmiku województwa łódzkiego). Posłowie, którym wygasły mandaty w listopadzie, to: Wojciech Bakun (Kukiz’15, wybrany na prezydenta Przemyśla), Bartłomiej Stawiarski (PiS, wybrany na burmistrza Namysłowa), Wojciech Wilk (PO, wybrany na burmistrza Kraśnika), Grzegorz Schreiber (PiS, wybrany na marszałka województwa łódzkiego), Jarosław Stawiarski (PiS, wybrany na marszałka województwa lubelskiego), Dariusz Starzycki (PiS, wybrany na wicemarszałka województwa śląskiego) oraz Bogusław Sonik (PO), który został eurodeputowanym w miejsce Bogdana Wenty, który z kolei utracił mandat w Parlamencie Europejskim, zostając prezydentem Kielc. Bartłomieja Stawiarskiego zastąpił Kamil Bortniczuk (Porozumienie, także przystąpił do klubu PiS), Jarosława Szlachetkę Sławomir Hajos (PiS), Grzegorza Wojciechowskiego Grzegorz Lorek (PiS), Wojciecha Bakuna Robert Majka (niezrzeszony, ostatnio blisko RN), Rafała Trzaskowskiego Jagna Marczułajtis-Walczak (klub PO), a Wojciecha Wilka Magdalena Gąsior-Marek (PO). W Sejmie powstało koło Wolność i Skuteczni, które utworzyli posłowie z partii Wolność oraz prezes stowarzyszenia Skuteczni Piotr Liroy-Marzec (wszyscy dotychczas niezrzeszeni). Z kolei zarejestrowana została partia Teraz!, powołana przez posłów innego koła Liberalno-Społeczni, które na nazwę nowej partii się przemianowało. Z klubu Kukiz’15 odszedł Marek Jakubiak, a z Nowoczesnej wyrzucony został Piotr Misiło. Z SLD odszedł wiceprzewodniczący partii Krzysztof Gawkowski. Na funkcji sekretarza generalnego KORWiN (Wolności) Witold Stoch zastąpił Katarzynę Zaleśną.]]>

Można już podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

nowoczesna

Kto wygrał wybory samorządowe na dole? A kto zaklina rzeczywistość?

W tym wpisie spróbujemy przyjrzeć się dokładnie, które ugrupowanie (bo nie mówimy tu o komitetach lokalnych w swej zbiorczości) osiągnęło rzeczywiście

2018-11-15T19:27:00

2018-11-15 18:27:00

W tym wpisie spróbujemy przyjrzeć się dokładnie, które ugrupowanie (bo nie mówimy tu o komitetach lokalnych w swej zbiorczości) osiągnęło rzeczywiście największe poparcie w wyborach samorządowych na poziomie lokalnym – czyli poniżej prezydentów miast (gdzie wśród ugrupowań politycznych wybory mocno zdominowała Koalicja, a właściwie Platforma Obywatelska) oraz sejmików województw (gdzie – przy wystawionych listach wyborczych we wszystkich okręgach przez wszystkie najsilniejsze komitety – z blisko 7-punktową przewagą nad KO zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość). Przeanalizujmy zatem wybory na burmistrzów i wójtów oraz do rad (z wyjątkiem dzielnic Warszawy, bo to trochę inna bajka, a i w skali kraju odsetek zupełnie marginalny).

Wybory pod względem politycznym zdominowały trzy ugrupowania – wspomniane PiS i KO (praktycznie PO), a także Polskie Stronnictwo Ludowe. Przyjrzymy się więc ich wynikom. Jak to wygląda w liczbach bezwzględnych? Jeśli chodzi o komitety wyborcze:

  • Rady powiatów: PiS – 30,46% głosów i 2114 mandatów; PSL – 14,22% głosów i 952 mandaty; KO 12,29% głosów i 726 mandatów
  • Rady gmin/miast: PiS – 5808 mandatów, PSL – 3200, KO – 1098
  • Burmistrzowie: PiS – 62, PSL – 34, KO – 11
  • Wójtowie: PiS – 168, PSL – 138, KO – 3

Pozór? PiS wygrywa pod każdym względem, a reszta leży i kwiczy (jedynie PSL w miarę przyzwoicie w wyborach na wójtów). Prawda? No właśnie…

Spójrzmy teraz, jak wygląda liczba zwycięskich włodarzy pod względem nie komitetów wyborczych, a przynależności partyjnej:

  • Burmistrzowie: partie KO – 71 (69 PO i 2 Nowoczesna), PSL – 68, PiS – 59
  • Wójtowie: PSL – 221, PiS – 140, PO – 35 (z Nowoczesnej nikt wójtem nie został)

Czyli? Jeśli chodzi o członków partii, PiS nie wygrało wyborów ani na burmistrzów, ani na wójtów. Ba – więcej burmistrzów ma zarówno PO, jak i PSL (pomimo, iż burmistrzów komitet PiS zdobył niemal dwukrotnie tyle, co PSL i 5,5-krotnie więcej niż KO!), a jeśli chodzi o wójtów, to PSL zostawia PiS daleko w tyle… Jak to możliwe? Otóż jak widać tu wyraźnie, członków PiS zostało wybranych – zarówno wśród burmistrzów, jak i wójtów – nawet mniej niż kandydatów komitetu PiS (generalnie mniej więcej liczby te się pokrywają). PSL – równo dwukrotnie więcej członków niż kandydatów komitetu partyjnego jeśli chodzi o wybranych burmistrzów, a jeśli chodzi o wójtów, również jedynie nieco ponad 60% zwycięskich kandydatów z tej partii startowało z KW PSL. No a co do KO/PO… Może w znacznej mierze prostu dlatego, że Nowoczesna w wielu miejscach nie ma struktur (więc dziwnie wyglądałby tam komitet koalicyjny), ale jednak. Burmistrzami zostało o 6 i pół raza więcej członków PO niż kandydatów komitetu KO. Wójtami – niemal 12 razy więcej.

Teraz dochodzimy do sedna, czyli do kolejnych liczb. Jak wspomniałem, wszystkie trzy komitety wystawiły listy do sejmików we wszystkich 85 okręgach (nie tylko one). PiS i PO mają zbliżoną liczbę członków (a PO razem z Nowoczesną pewnie nawet więcej niż PiS), a w ogóle najliczniejszą partią jest PSL. Kwestia ewentualnych problemów KO/PO i PSL ze strukturami więc odpada. A ilu kandydatów w ogóle wystawiły te komitety na poszczególnych szczeblach?

  • Rady powiatów: PiS – 8626, PSL – 5984, KO – 4337
  • Rady gmin/miast: PiS – 22 224, PSL – 9617, KO – 4953
  • Burmistrzowie: PiS – 444, PSL – 111, KO – 53
  • Wójtowie: PiS – 657, PSL – 326, KO – 20

No właśnie. Ktoś z jednej strony powie, że PiS po prostu skrajnie upartyjniło wybory lokalne (i to czysta prawda). Ktoś z drugiej strony powie z kolei, że często członkowie PO i PSL wstydzą się startować z partyjnych komitetów (i to też jest trochę prawda – choć w przypadku PO z komitetu Koalicji Obywatelskiej, a więc też nie do końca PO – no ale jak wspomniałem, skoro Nowoczesna nie ma tak licznych struktur, w ogóle głupio było zakładać komitet koalicyjny, no a ani PO, ani Nowoczesna nie zgłosiły do wyborów jednopartyjnych komitetów w ogóle; co do PSL zaś, to jednak członkowie tej partii w większości startowali mimo wszystko z ramienia jej komitetu – a to, że ktoś nie chce za mocno upartyjniać wyborów lokalnych, to też raczej zaleta). Ale tak czy inaczej, obiektywnie – policzmy odsetek tylko kandydatów startujących z ramienia tych trzech komitetów, jaki uzyskał mandaty, żeby ocenić rzeczywistą skuteczność wyborczą danych komitetów.

  • Rady powiatów: PiS – 24,51%; KO – 19,87%; PSL – 15,91%
  • Rady gmin/miast: PSL – 33,27%; PiS – 26,13%; KO – 22,17%
  • Burmistrzowie: PSL – 30,63%; KO – 20,75%; PiS – 13,96%
  • Wójtowie: PSL – 42,33%; PiS – 25,57%; KO – 15%

¨C338C ¨C339C]]>

W tym wpisie …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

wyniki

wybory samorządowe

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Polskie Stronnictwo Ludowe

koalicja obywatelska

Po skompletowaniu prezydentów miast

Można już podsumować całe wybory na prezydentów miast . Dla przypomnienia,  tu rozstrzygnięcia I tury   A teraz rezultaty II tury. Zestawienie w

2018-11-06T10:30:00

2018-11-06 09:30:00

Można już podsumować całe wybory na prezydentów miast. Dla przypomnienia, tu rozstrzygnięcia I tury  A teraz rezultaty II tury. Zestawienie w kolejności: kandydat zwycięski vs. kandydat przegrany. Podane poparcie dotyczy wyłącznie I tury (nie II tury).

  • Kraków: Jacek Majchrowski (Obywatelski Kraków, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL, UED, SLD i SDPL) vs. Małgorzata Wassermann (bezpartyjna posłanka i kandydatka PiS, popierana także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Gdańsk: Paweł Adamowicz (Wszystko dla Gdańska, popierany przez UED) vs. Kacper Płażyński (PiS, popierany także przez Porozumienie, Solidarną Polskę, Partię Republikańską i KNP)
  • Szczecin: Piotr Krzystek (Bezpartyjni) vs. Bartłomiej Sochański (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Radom: Radosław Witkowski (Koalicja na Rzecz Zmian, członek PO, popierany także przez Nowoczesną i SLD) vs. Wojciech Skurkiewicz (PiS, popierany także przez Porozumienie i zapewne Solidarną Polskę)
  • Kielce: Bogdan Wenta (Projekt Świętokrzyskie, eurodeputowany PO – choć bezpartyjny i niepopierany przez tę partię) vs. Wojciech Lubawski (Porozumienie Samorządowe, popierany przez PiS, Porozumienie, Solidarną Polskę, WiS i zapewne Partię Republikańską)
  • Zabrze: Małgorzata Mańka-Szulik (niezależna) vs. Agnieszka Rupniewska (KO /czyli koalicyjny komitet PO i Nowoczesnej/)
  • Olsztyn: Piotr Grzymowicz (niezależny, popierany przez PSL) vs. Czesław Małkowski (niezależny)
  • Bielsko-Biała: Jarosław Klimaszewski (KO, członek PO) vs. Przemysław Drabek (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Bytom: Mariusz Wołosz (KO, związany z Nowoczesną) vs. Damian Bartyla (Bytomska Inicjatywa Społeczna, popierany przez PSL)
  • Ruda Śląska: Grażyna Dziedzic (niezależna) vs. Marek Wesoły (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Dąbrowa Górnicza: Marcin Bazylak (SLD LR /czyli koalicyjny komitet SLD i szeregu innych lewicowych partii/, członek SLD) vs. Robert Warwas (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Elbląg: Witold Wróblewski (niezależny, członek PSL, popierany także przez SLD) vs. Jerzy Wilk (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Włocławek: Marek Wojtkowski (KO, członek PO) vs. Jarosław Chmielewski (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Tarnów: Roman Ciepiela (KO, członek PO, poza partiami KO popierany także przez PSL) vs. Kazimierz Koprowski (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Kalisz: Krystian Kinastowski (Wszystko i Samorządny Zgodnie dla Kalisza) vs. Dariusz Grodziński (KO, członek PO)
  • Legnica: Tadeusz Krzakowski (niezależny, członek SLD – choć niepopierany przez tę partię – nawet w II turze) vs. Jarosław Rabczenko (KO, członek PO)
  • Grudziądz: Maciej Glamowski (Sojusz Obywatelski Grudziądz, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL i SLD) vs. Andrzej Guzowski (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Porozumienie, Solidarną Polskę i Wolność)
  • Nowy Sącz: Ludomir Handzel (Koalicja Nowosądecka, popierany przez Kukiz’15) vs. Iwona Mularczyk (PiS, popierana także co najmniej przez Porozumienie)
  • Jelenia Góra: Jerzy Łużniak (KO, członek PO) vs. Krzysztof Mróz (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Siedlce: Andrzej Sitnik (Stowarzyszenie Mieszkańców Bezpartyjne Siedlce) vs. Karol Tchórzewski (PiS, popierany także co najmniej przez Porozumienie)
  • Konin: Piotr Korytkowski (KO, członek PO) vs. Zenon Chojnacki (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Mysłowice: Dariusz Wójtowicz (niezależny) vs. Wojciech Król (KO, członek PO)
  • Piotrków Trybunalski: Krzysztof Chojniak (Razem dla Piotrkowa) vs. Marlena Wężyk-Głowacka (KO)
  • Chełm: Jakub Banaszek (kandydat PiS z Porozumienia, zapewne popierany także przez Solidarną Polskę) vs. Agata Fisz (Postaw na Chełm, członkini SLD)
  • Łomża: Mariusz Chrzanowski (niezależny, popierany przez Kukiz’15) vs. Agnieszka Barbara Muzyk (bezpartyjna kandydatka PiS, popierana także co najmniej przez Porozumienie)
  • Żory: Waldemar Socha (Żorskie Porozumienie i Waldemar Socha) vs. Anna Gaszka (Żorska Samorządność, popierana przez PO i Nowoczesną)
  • Przemyśl: Wojciech Bakun (Kukiz’15) vs. Janusz Hamryszczak (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Pruszków: Paweł Makuch (Wspólnie Pruszków Rozwijamy) vs. Jan Starzyński (Samorządowe Porozumienie Pruszkowa)
  • Mielec: Jacek Wiśniewski (Razem dla Ziemi Mieleckiej, zapewne popierany co najmniej przez SLD) vs. Fryderyk Kapinos (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę)
  • Tczew: Mirosław Pobłocki (Porozumienie na Plus) vs. Tadeusz Dzwonkowski (PiS, popierany także przez Partię Republikańską)
  • Bełchatów: Mariola Czechowska (niezależna, członkini PiS – choć nie popierana przez tę partię – nawet w II turze) vs. Dariusz Matyśkiewicz (Plus, prawdopodobnie popierany przez Porozumienie)
  • Biała Podlaska: Michał Litwiniuk (KO, członek PO, poza partiami KO popierany także przez PSL i SLD) vs. Dariusz Stefaniuk (PiS, popierany także przez Porozumienie i zapewne Solidarną Polskę)
  • Zgierz: Przemysław Staniszewski (niezależny) vs. Agnieszka Hanajczyk (KO, członkini PO)
  • Racibórz: Dariusz Polowy (Racibórz Może Być Wielki, popierany przez PiS i co najmniej Solidarną Polskę) vs. Mirosław Lenk (Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk, członek PO)
  • Ostrołęka: Łukasz Kulik (Ostrołęka dla Wszystkich) vs. Janusz Kotowski (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Świętochłowice: Daniel Beger (Przyjazne Świętochłowice) vs. Dawid Kostempski (KO, członek PO)
  • Zawiercie: Łukasz Konarski (Zawierciańska OdNowa) vs. Witold Grim (Zawiercie bez Podziałów, popierany przez PO i prawdopodobnie Nowoczesną)
  • Puławy: Paweł Maj (Niezależni Wyborcy) vs. Janusz Grobel (Samorządowcy)
  • Kołobrzeg: Anna Mieczkowska (Kołobrzescy Razem, członkini PO, popierana także przez Nowoczesną, PSL i SLD) vs. Jacek Woźniak (niezależny)
  • Radomsko: Jarosław Ferenc (Razem dla Radomska) vs. Wioletta Pal (niezależna, popierana przez PiS, SLD i Kukiz’15)
  • Skarżysko-Kamienna: Konrad Krönig (Przyszłość i Rozwój Skarżyska-Kamiennej, popierany przez PO, Nowoczesną i PSL) vs. Mariusz Bodo (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Otwock: Jarosław Margielski (PiS) vs. Ireneusz Paśniczek (niezależny)
  • Zduńska Wola: Konrad Pokora (KO, członek PO) vs. Damian Kunert (PiS)
  • Żyrardów: Lucjan Krzysztof Chrzanowski (niezależny) vs. Ewa Springer-Kakiet (KWW Krzysztofa Rdesta Ty Jesteś Najważniejszy)

Kandydaci Koalicji Obywatelskiej wygrali 8 pojedynków, przegrali 7. Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości wygrali 2, przegrali… 23. Swoje pojedynki wygrali jedyni kandydaci komitetów SLD Lewica Razem i Kukiz’15. Jeśli chodzi o przynależność zwycięzców do partii, to zwycięstwa w drugiej turze odniosło 9 członków PO, po 2 PiS i SLD (w tym po 1, przeciwko którym te dwie partie były nawet w II turze) oraz po 1 PSL i Porozumienia. Przegrało 19 członków PiS, 6 PO i 1 SLD.

 A teraz zwycięzcy, biorąc pod uwagę obydwie tury:

Według komitetów wyborczych:

  • 19: Koalicja Obywatelska
  • 4: Prawo i Sprawiedliwość
  • 2: SLD Lewica Razem
  • 1: Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 1: Kukiz’15
  • 80: komitety własne/lokalne

Według przynależności do partii:

  • 23: Platforma Obywatelska
  • 7: Sojusz Lewicy Demokratycznej
  • 4: Prawo i Sprawiedliwość
  • 2: Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 1: Nowoczesna
  • 1: Porozumienie
  • 69: bezpartyjni

]]>

Można już podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

kandydaci

wybory

partie

wybory samorządowe

miasta

Zapaździernikowo

Podsumujmy politycznie październik . Z uwagi na wybory, zwłaszcza ponieważ samorządowe, trudno o lepszy materiał do przyznania nagród. Jednak gdyby brać pod

2018-11-01T11:10:00

2018-11-01 10:10:00

Podsumujmy politycznie październik. Z uwagi na wybory, zwłaszcza ponieważ samorządowe, trudno o lepszy materiał do przyznania nagród. Jednak gdyby brać pod uwagę także niepartyjne ugrupowania, główną nagrodę otrzymaliby Bezpartyjni Samorządowcy, ze względu na jednoznacznie pozytywny wynik w skali kraju. Jeśli chodzi bowiem o partie, dla żadnej z nich miesiąc ten nie był wyłącznie pozytywny.

Partią miesiąca została w tym układzie:

Platforma Obywatelska

Wprawdzie jej komitet w ogóle nie startował w wyborach samorządowych, jednak w ramach Koalicji Obywatelskiej jest ona podmiotem w ogromny sposób dominującym. Ponadto w szeregu miast jej członkowie startowali z komitetów pod inną nazwą. Zresztą jeśli chodzi o miasta prezydenckie, w I turze członkowie PO zostawili daleko w tyle członków innych partii. Spektakularne zwycięstwa miały miejsce m.in. w stołecznej Warszawie (gdzie kandydat z PO niespodziewanie uzyskał mniej więcej 2 razy więcej głosów niż kandydat PiS), w Łodzi (gdzie wymiar zwycięstwa był jeszcze bardziej symboliczny), w Poznaniu, czy w Lublinie. Jeśli chodzi o wybory do sejmików, mimo niekorzystnych sondaży komitet KO przegrał z głównym rywalem o jedynie 7 punktów procentowych, uzyskując – przy sporo wyższej frekwencji – wyższy wynik procentowy niż 4 lata temu PO (kiedy, przypomnijmy, Nowoczesna jeszcze w ogóle nie istniała, więc jej elektorat zapewne i tak głosował wtedy zasadniczo na PO), jak i więcej mandatów. Ze wszelkich deklaracji liderów konkurencyjnych partii (PSL, SLD) wynika też jednoznacznie, iż PO w większości województw przy władzy się utrzyma.

Przyznam tym razem także dwie nagrody dodatkowe. Jedną z nich otrzymuje Prawo i Sprawiedliwość. Nie chodzi nawet o zwycięstwo w wyborach do sejmików (które niemal każdy przewidywał, a którego skala nie była duża), ani nawet aż tak o znaczące zwiększenie stanu posiadania w nich mandatów (co wynika wprost z procentów i ordynacji), lecz o to, iż komitetowi wyborczemu partii udało się zdobyć większość w 6 sejmikach (i szanse na władzę w kolejnym) – czego bardziej wnikliwi obserwatorzy polityki raczej nie przewidywali. Ponadto PiS odniosło zdecydowane ogólne zwycięstwo w wyborach do rad powiatów. Drugą nagrodę dodatkową otrzymują Ślonzoki Razem. Wykorzystali oni praktycznie jedyną swoją szansę, którą są wybory do samorządów. Pomimo wystawienia jedynie w 5 okręgach na 7 list do sejmiku województwa śląskiego, osiągnęli lepszy wynik (3,23%) niż startująca we wszystkich 7 okręgach Śląska Partia Regionalna – tworzona przez zdobywający 4 i 8 lat temu mandaty Ruch Autonomii Śląska. Gdyby startowali we wszystkich okręgach, mieliby szanse przekroczyć próg – a gdyby nie konkurencja ze strony ŚPR, przekroczyliby go niechybnie. W dodatku mandaty radnych niższego szabla (w tym wypadku na poziomie gminnym) zdobyli obaj kandydaci, których ów istniejąca od bardzo niedawna partia ŚR wystawiła.

Antypartią miesiąca została:

Partia Razem

To jedyna z „widocznych” partii, dla której miniony miesiąc był jednoznacznie negatywny (może poza przejściem do II tury z całkiem dobrym wynikiem należącego do partii kandydata na burmistrza). Wynik skłonił liderów ugrupowania aż do deklaracji w zasadzie zaprzeczającej głównemu sensowi istnienia tej partii – czyli gotowości do rezygnacji z budowania alternatywy dla SLD (z tym, że mogą ją jeszcze współtworzyć pod skrzydłami Roberta Biedronia, z którym główny nurt formacji też nie palił się do jakiejś ścisłej współpracy).

Podsumowanie zmian:

Być może wygasły już mandaty posłów wybranych do samorządu, jednak na razie strona Sejmu o tym nie informuje. Na pewno poseł Jakub Kulesza odszedł z klubu Kukiz’15, przechodząc jednocześnie z UPR do Wolności – której podobno został wiceprezesem. Na pewno na funkcji skarbnika tej partii Marcin Sypniewski zastąpił Artura Jabłońskiego. Wracając do parlamentariów, do PSL i klubu PSL-UED wstąpił Jan Filip Libicki, stając się jedynym senatorem tego środowiska. Z Solidarnej Polski wystąpił poseł PiS Patryk Jaki. Można więc przyjąć założenie, że reprezentuje on w tej chwili jedynie PiS. Nie wiem, czy w październiku, ale Mateusz Mirys uzupełnił wakat w zarządzie Partii Razem. Na pewno w minionym miesiącu zmarł przewodniczący SO Henryk Dzido, a ponadto doszło do zmian wśród wiceprzewodniczących WiR – funkcję ów przestał pełnił Jerzy Michał Wikiel, a zaczęli Lidia Cyranowicz i Marek Foryś. Wyszły też na jaw czerwcowa zmiana nazwy partii Obywatelska RP na Jeden-PL oraz sierpniowa rejestracja partii AZER.]]>

Podsumujmy …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

ślonzoki razem

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

partia razem

Pełne wyniki procentowe do sejmików i komentarz

Wzorem  wpisu sprzed 4 lat , podajmy pełne wyniki procentowe wyborów do  sejmików województw . Legenda taka sama, jak wówczas. W 2014 roku wyborcy

2018-10-28T22:29:00

2018-10-28 21:29:00

Wzorem wpisu sprzed 4 lat, podajmy pełne wyniki procentowe wyborów do sejmików województw. Legenda taka sama, jak wówczas. W 2014 roku wyborcy mogli głosować łącznie na 53 komitety, zaś tym razem jedynie na 28 – choć więcej było wystawiających listy w całym kraju. Ile tym razem komitetów wystawiło ile list, można se przypomnieć tutaj.

  1. Prawo i Sprawiedliwość (34,13%)oprócz PiS: Porozumienie, Solidarna Polska, Partia Republikańska, Stronnictwo „Piast”, co najmniej 1 członek Prawicy Rzeczypospolitej
  2. Koalicja Obywatelska (26,97%)koalicja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, Biało-Czerwoni (?), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (chyba jacyś działacze startowali, na pewno poparła), częściowo także Unia Europejskich Demokratów i Unia Pracy startowały z list tego komitetu /ponadto wiadomo o jednym członku Stronnictwa Demokratycznego, który ostatecznie nie znalazł się na kartach do głosowania/
  3. Polskie Stronnictwo Ludowe (12,07%)
  4. SLD Lewica Razem(6,62%)oprócz Sojuszu Lewicy Demokratycznej komitet formalnie tworzyły Unia Pracy, Socjaldemokracja Polska, Polska Partia Socjalistyczna, Polska Lewica i Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, nieformalnie także Inicjatywa Feministyczna, Wolność i Równość oraz Partia Chłopska (nie wiem, czy przedstawiciele wszystkich tych znaleźli się na listach do sejmików), częściowo z list komitetu startowała także Unia Europejskich Demokratów
  5. Kukiz’15 (5,63%) Prawica Rzeczypospolitej (w większości), prawdopodobnie Unia Polityki Realnej /z komitetem częściowo współpracowały Demokracja Bezpośrednia i Kongres Nowej Prawicy, więc niewykluczone, że i ktoś choćby z tych partii/
  6. Bezpartyjni Samorządowcy (5,28%)wyłowiłem członka – o ile jeszcze – Polski Patriotycznej
  7. Wolność w Samorządzie (1,59%) formalnie niepartyjny komitet partii Wolność
  8. Partia Razem (1,57%)
  9. Ruch Narodowy (1,26%) oprócz RN: Piast – Jedność Myśli Europejskich Narodów
  10. Partia Zieloni (1,15%)
  11. Wolni i Solidarni (0,78%) oprócz WiS: Samoobrona, Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów, Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP
  12. Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska (0,60%) Unia Europejskich Demokratów
  13. Wspólna Małopolska (0,40%)
  14. Śląska Partia Regionalna (0,38%)
  15. Ślonzoki Razem (0,36%)
  16. Mniejszość Niemiecka (0,34%) formalnie niepartyjny komitet partii Regionalna. Mniejszość z Większością
  17. Projekt Świętokrzyskie Bogdana Wenty (0,18%)
  18. Jedność Narodu – Wspólnota (0,18%) nie wiem, czy nie chodzi o partię Wspólnota (JN to zaś partia już nieistniejąca)
  19. Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin (0,14%)
  20. Inicjatywa Obywatelska (0,09%)
  21. Polskie Rodziny Razem (0,08%) całkiem możliwy start z tego komitetu członków Ligi Polskich Rodzin
  22. Spoza Sitwy (0,06%)
  23. Iskra (0,05%)
  24. Akcja Narodowa (0,04%)
  25. Związek Słowiański (0,02%)
  26. Stowarzyszenie Lex Naturalis (0,01%)
  27. KWW Kandydatki na Radną Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Agnieszki Jędrzejewskiej (0,01%)
  28. Stronnictwo Pracy (0%)

A teraz krótki komentarz do wyników pierwszej „15”.

PiS

Wygrana w większości sejmików, wynik ogólnopolsko nawet najlepszy ze wszystkich komitetów w historii (od 1998), ale jednak nie rewelacyjny – siedmiopunktowa przewaga nad KO i kilka punktów mniej niż łączny wynik KO i PSL. Najpewniej – co było jasne od początku – pobyt w opozycji w większości sejmików. Aczkolwiek władza w większej ich liczbie niż najbardziej zorientowani obserwatorzy polityki mogli się spodziewać (przeciętni wyborcy już niekoniecznie). Dodajmy w ogóle a propos tych wyborów, że kandydaci PiS na prezydentów ponieśli klęskę w większości kilku największych miast.

KO

7-punktowa strata do PiS będąca przyzwoitym wynikiem, samodzielna większość w województwie pomorskim i prawdopodobna współwładza (najczęściej jako główny podmiot) w większości sejmików. Lepszy wynik (nie licząc kwestii władzy, która wówczas wyglądała maksymalnie okazale) niż 4 lata temu PO (kiedy nie było jeszcze Nowoczesnej). Kapitalne były natomiast wyniki swoistego plebiscytu w najbardziej znaczących miastach prezydenckich.

PSL

Fakt, że straciło znaczną część stanu posiadania w sejmikach, jednak to dlatego, że wynik sprzed 4 lat był wyjątkowym fenomenem (głównie z powodu broszury – dokładne przyczyny wyniku tłumaczyłem tutaj). Obecny wynik był na standardowym samorządowym poziomie PSL (zwłaszcza biorąc pod uwagę wyjątkowo wysoką frekwencję ze względu na bardziej niż zwykle plebiscytalny charakter wyborów sejmikowych, nie służący innym niż dwa największe komitetom). Ewidentne obronienie się w tejże elekcji przed PiS jest na pewno przyzwoitym osiągnięciem tej partii.

SLD LR

Sytuacja wygląda tu podobnie jak w przypadku PSL, jeśli chodzi o wzgląd na frekwencję. Dla ugrupowania od 3 lat pozaparlamentarnego mandaty w kilku sejmikach to na pewno w kontekście tego okresu i przy obecnej sytuacji sukces. Stan posiadania oczywiście najmniejszy w historii, ale np. jednoznacznie pokonali 3. siłę w Sejmie (Kukiz’15) i zmietli w pył lewicową konkurencję. SLD w sensie partyjnym na razie wychodzi na drugą siłę (po PO, a przed PiS), jeśli chodzi o wygrane wybory na prezydentów miast, co też warto odnotować. ¨C433C ¨C434C ¨C435C ¨C436C ¨C437C ¨C438C ¨C439C ¨C440C ¨C441C ¨C442C ¨C443C ¨C444C ¨C445C ¨C446C ¨C447C ¨C448C ¨C449C ¨C450C ¨C451C ¨C452C ¨C453C ¨C454C]]>

Wzorem 

publish

post

Wszystko

sejmiki

analizy

partie

wybory samorządowe

wyniki wyborów

Po I turze wyborów na prezydentów miast

Pora podsumować wyniki wyborów na  prezydentów miast . Kto gdzie wygrał w I turze oraz kandydaci jakich ugrupowań zmierzą się w II turze. Lista zwycięzców

2018-10-26T06:24:00

2018-10-26 04:24:00

Pora podsumować wyniki wyborów na prezydentów miast. Kto gdzie wygrał w I turze oraz kandydaci jakich ugrupowań zmierzą się w II turze.

Lista zwycięzców w pierwszej turze.

  • Warszawa: Rafał Trzaskowski (KO /czyli koalicyjny komitet PO i Nowoczesnej/, członek PO)
  • Łódź: Hanna Zdanowska (niezależna, członkini PO, popierana także przez Nowoczesną, PSL i SLD)
  • Wrocław: Jacek Sutryk (KO, popierany także przez UED, SLD i UP)
  • Poznań: Jacek Jaśkowiak (KO, członek PO, popierany także przez UP i SD)
  • Bydgoszcz: Rafał Bruski (KO, członek PO)
  • Lublin: Krzysztof Żuk (niezależny, członek PO, popierany także przez Nowoczesną, PSL i SLD)
  • Białystok: Tadeusz Truskolaski (KO)
  • Katowice: Marcin Krupa (Forum Samorządowe i Marcin Krupa, popierany przez PiS i jego sojuszników oraz SLD)
  • Gdynia: Wojciech Szczurek (Samorządność, popierany przez PO i Nowoczesną)
  • Częstochowa: Krzysztof Matyjaszczyk (SLD LR /czyli koalicyjny komitet SLD i szeregu innych lewicowych partii/, członek SLD, popierany także przez PSL)
  • Sosnowiec: Arkadiusz Chęciński (KO, członek PO, popierany także przez UED)
  • Toruń: Michał Zaleski (niezależny, współpracujący z Porozumieniem)
  • Rzeszów: Tadeusz Ferenc (Rozwój Rzeszowa, członek SLD, popierany także przez PO, Nowoczesną, PSL i KPEiR)
  • Gliwice: Zygmunt Frankiewicz (Koalicja dla Gliwic, popierany przez PO i Nowoczesną)
  • Zielona Góra: Janusz Kubicki (Bezpartyjni, popierany przez PSL)
  • Rybnik: Piotr Kuczera (KO, członek PO)
  • Tychy: Andrzej Dziuba (niezależny, popierany przez PO, Nowoczesną i SLD) – było tylko 2 kandydatów
  • Opole: Arkadiusz Wiśniewski (niezależny, współpracujący z Solidarną Polską)
  • Gorzów Wielkopolski: Jacek Wójcicki (niezależny, popierany przez SLD)
  • Płock: Andrzej Nowakowski (KO, członek PO, popierany także przez SLD)
  • Wałbrzych: Roman Szełemej (niezależny, członek PO, popierany także przez Nowoczesną)
  • Chorzów: Andrzej Kotala (KO, członek PO)
  • Koszalin: Piotr Jedliński (KO, popierany także przez PSL)
  • Jaworzno: Paweł Silbert (Jaworzno Moje Miasto, popierany przez PiS i można założyć, że jego sojuszników)
  • Słupsk: Krystyna Danilecka-Wojewódzka (komitet jej i Roberta Biedronia współpracującego z KP)
  • Jastrzębie-Zdrój: Anna Hetman (Koalicja Anny Hetman, popierana przez PO i PSL)
  • Piła: Piotr Głowski (KO, członek PO)
  • Inowrocław: Ryszard Brejza (Porozumienie Ryszarda Brejzy, popierany przez PO i Nowoczesną)
  • Lubin: Robert Raczyński (Lubin 2016, lider ogólnopolskiego komitetu BS)
  • Ostrów Wielkopolski: Beata Klimek (Przyjazne Miasto i Powiat, popierana przez SLD)
  • Ostrowiec Świętokrzyski: Jarosław Górczyński (niezależny, związany z PSL, popierany także przez PO, Nowoczesną i SLD)
  • Suwałki: Czesław Renkiewicz (Łączą nas Suwałki)
  • Gniezno: Tomasz Budasz (Tomasz Budasz – Koalicja Obywatelska, członek PO, popierany także przez Nowoczesną i SLD)
  • Stargard: Rafał Zając (niezależny, prawdopodobnie popierany przez PO i Nowoczesną)
  • Głogów: Rafael Rokaszewicz (niezależny, członek SLD)
  • Siemianowice Śląskie: Rafał Piech (Stowarzyszenie Mieszkańców Siemianowic, popierany przez PiS i ewentualnie jego sojuszników)
  • Pabianice: Grzegorz Mackiewicz (Koalicja dla Pabianic, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL i SLD) – było tylko 2 kandydatów
  • Zamość: Andrzej Wnuk (bezpartyjny kandydat PiS, współpracujący głównie z Porozumieniem)
  • Leszno: Łukasz Borowiak (PL 18, współpracujący z Porozumieniem)
  • Tomaszów Mazowiecki: Marcin Witko (niezależny, członek PiS)
  • Stalowa Wola: Lucjusz Nadbereżny (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę) – było tylko 2 kandydatów
  • Kędzierzyn-Koźle: Sabina Nowosielska (KWW Sabiny Nowosielskiej – Koalicja Obywatelska, popierana przez PO)
  • Ełk: Tomasz Andrukiewicz (Dobro Wspólne, popierany przez PiS)
  • Świdnica: Beata Moskal-Słaniewska (niezależna, członkini SLD, popierana także przez PO i Nowoczesną)
  • Będzin: Łukasz Komoniewski (niezależny, członek SLD)
  • Piekary Śląskie: Sława Urmińska-Duraj (niezależna)
  • Legionowo: Roman Smogorzewski (Porozumienie Samorządowe, popierany niechętnie przez PO)
  • Wejherowo: Krzysztof Hildebrandt (Wolę Wejherowo)
  • Starachowice: Marek Materek (niezależny, popierany przez PiS, PO, PSL i być może Nowoczesną)
  • Wodzisław Śląski: Mieczysław Kieca (Nasz Wodzisław, członek PO, prawdopodobnie popierany także przez Nowoczesną)
  • Skierniewice: Krzysztof Jażdżyk (Razem dla Skierniewic, popierany przez PSL i SLD, prawdopodobnie ostatecznie także przez PO i Nowoczesną) – było tylko 2 kandydatów
  • Starogard Gdański: Janusz Stankowiak (Nasz Starogard)
  • Tarnobrzeg: Dariusz Bożek (Razem dla Tarnobrzega, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL i SLD)
  • Krosno: Piotr Przytocki (Samorządne Krosno, popierany przez PO i Nowoczesną)
  • Kutno: Zbigniew Burzyński (niezależny)
  • Ciechanów: Krzysztof Kosiński (PSL, popierany także przez PO i Nowoczesną)
  • Sieradz: Paweł Osiewała (Solidarne Miasto Sieradz, popierany przez PiS, współpracujący głównie z Porozumieniem)
  • Świnoujście: Janusz Żmurkiewicz (niezależny)
  • Nowa Sól: Wadim Tyszkiewicz (niezależny, członek Nowoczesnej, popierany także przez PO)
  • Bolesławiec: Piotr Roman (Bezpartyjni, popierany przez SLD)
  • Oświęcim: Janusz Chwierut (KWW Janusza Chwieruta Koalicja Obywatelska, członek PO, popierany także przez Nowoczesną)
  • Knurów: Adam Rams (Wspólnie dla Knurowa, prawdopodobnie popierany przez PO i to, co bardziej na lewo)
  • Sopot: Jacek Karnowski (Platforma Sopocian, popierany przez PO i Nowoczesną)

W I turze wygrało więc 11 kandydatów komitetu KO, 2 kandydatów komitetu PiS, po 1 kandydacie SLD LR i PSL oraz 48 kandydatów komitetów własnych lub lokalnych (przy czym wśród nich była spora grupa kandydatów związanych z KO). Jeśli chodzi o przynależność partyjną, w I turze wygrało 14 członków PO, 5 SLD, 2 PiS, po 1 PSL i Nowoczesnej oraz 40 bezpartyjnych.

Do II tury przeszło 25 kandydatów PiS, 15 KO, po 1 komitetów Kukiz’15 i SLD LR oraz 46 z własnych lub lokalnych komitetów. Jeśli chodzi o przynależność: 21 członków PiS (w tym kandydatka niepopierana przez tę partię w I turze), 15 PO, 3 SLD (w tym także 1 konkurent SLD LR z I tury), po 1 PSL i Porozumienia oraz 48 bezpartyjnych (w tym eurodeputowany PO, nie popierany jednak w I turze przez tę partię, no i 1 posłanka PiS, będąca kandydatką tej partii). W II turze kandydaci niezależni/lokalnych komitetów zmierzą się w 11 przypadkach między sobą, w 16 z kandydatami PiS, a w 7 z kandydatami KO. Oprócz tego kandydaci PiS zmierzą się w 7 przypadkach z kandydatami KO, w 1 z kandydatem SLD LR i także w 1 z kandydatem komitetu Kukiz’15 (o partie mniejsza, ale tutaj najoryginalniejszy pojedynek będzie między członkiem Porozumienia a członkinią SLD).]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory

wybory samorządowe

miasta

Partie w wyborach na prezydentów miast

W ostatnim wpisie przed I turą wyborów samorządowych przyjrzymy z grubsza się kandydatom na  prezydentów miast  we wszystkich 107 miastach pod kątem

2018-10-19T23:14:00

2018-10-19 21:14:00

W ostatnim wpisie przed I turą wyborów samorządowych przyjrzymy z grubsza się kandydatom na prezydentów miast we wszystkich 107 miastach pod kątem poparcia partyjnego i przynależności partyjnej.

Prawo i Sprawiedliwość

Komitet wyborczy tej partii wystawia kandydatów na prezydenta w 95 miastach. W trzech przypadkach są to członkowie Porozumienia, w jednym (bo jak wiadomo, kandydat na prezydenta Warszawy wystąpił z partii) Solidarnej Polski, także w jednym Wolnych i Solidarnych – pozostali to członkowie PiS lub osoby bezpartyjne. W Tomaszowie Mazowieckim członek PiS popierany przez tę partię (Marcin Witko) startuje z własnego komitetu. W 9 miastach PiS popiera bezpartyjnych kandydatów niezależnych bądź startujących z lokalnych komitetów. Są to: Katowice (Marcin Krupa), Kielce (Wojciech Lubawski), Jaworzno (Paweł Silbert), Siemianowice Śląskie (Rafał Piech), Ełk (Tomasz Andrukiewicz), Racibórz (Dariusz Polowy), Starachowice (Marek Materek), Radomsko (Wioletta Pal) i Sieradz (Paweł Osiewała). W Świętochłowicach kandydatka PiS tajemniczo zniknęła z listy zarejestrowanych kandydatów, więc nie wiadomo, czy partia kogoś tam popiera. Nie popiera chyba też nikogo oficjalnie w Świnoujściu – choć można się zetknąć ze stwierdzeniami o poparciu niezależnego Janusza Żmurkiewicza. Ponadto są miasta, gdzie członkowie PiS startują bez poparcia tej partii i w konkurencji do jej kandydatów (w Bełchatowie Mariola Czechowska ubiega się o reelekcję jako niezależna, a w Ciechanowie Robert Adamiak kandyduje z komitetu Prawi i Solidarni).

Platforma Obywatelska

W 65 miastach wystawia wspólnie z Nowoczesną kandydatów ramach Koalicji Obywatelskiej (członkowie PO są to w zdecydowanej większości przypadków – poza tym oprócz bezpartyjnych w jednym przypadku Nowoczesnej). Członkowie PO popierani przez tę partię startują także w ramach własnych lub lokalnych komitetów w Łodzi (Hanna Zdanowska), Lublinie (Krzysztof Żuk), Radomiu (Radosław Witkowski), Wałbrzychu (Roman Szełemej), Gnieźnie (Tomasz Budasz), Raciborzu (Mirosław Lenk), Wodzisławiu Śląskim (Mieczysław Kieca), Kołobrzegu (Anna Mieczkowska), Bolesławcu (Cezariusz Rudyk) i Oświęcimiu (Janusz Chwierut). Członków innych partii nie startujących w ramach KO PO popiera w Rzeszowie (Tadeusza Ferenca z SLD startującego z ramienia stowarzyszenia Rozwój Rzeszowa), Siedlcach (Magdalenę Daniel z Nowoczesnej startującą z ramienia komitetu Lepsze Siedlce), Zamościu (Sławomira Ćwika z Nowoczesnej startującego z Zamojskiej KO – lokalnej odmiany KO), Świdnicy (Beatę Moskal-Łaniewską z SLD startującą z własnego komitetu), Ciechanowie (Krzysztofa Kosińskiego z PSL) i Nowej Soli (Wadima Tyszkiewicza z Nowoczesnej startującego z własnego komitetu). Inne miasta, w których wiadomo, że PO kogoś popiera, to: Kraków (Jacek Majchrowski), Gdynia (Wojciech Szczurek), Gliwice (Zygmunt Frankiewicz), Tychy (Andrzej Dziuba), Grudziądz (Maciej Glamowski), Jastrzębie-Zdrój (Anna Hetman), Inowrocław (Ryszard Brejza), Ostrowiec Świętokrzyski (Jarosław Górczyński), Pabianice (Grzegorz Mackiewicz), Żory (Anna Gaszka), Stalowa Wola (Andrzej Szymonik), Kędzierzyn-Koźle (Sabina Nowosielska), Legionowo (Roman Smogorzewski – powiedzmy, że można założyć poparcie lokalnych struktur tej partii), Zawiercie (Wojciech Grim), Starachowice (Marek Materek – choć nastała pewna wątpliwość, ale jednak nie zrobili konkurencji, więc można przyjąć, że to jedyne miasto prezydenckie, w którym PO popiera tego kandydata, co PiS), Puławy (Mariusz Cytryński), Tarnobrzeg (Dariusz Bożek), Krosno (Piotr Przytocki), Skarżysko-Kamienna (Konrad Krönig) i Sopot (Jacek Karnowski). Nie ustaliłem, kogo PO popiera w Stargardzie, Mielcu, Będzinie, Piekarach Śląskich, Skierniewicach (choć pewnie jedynego konkurenta kandydata PiS) i Knurowie (choć i tu logika wskazywałaby jedynie na Adama Ramsa). Dwóch członków PO kandyduje we Włocławku, gdzie z lokalnego komitetu konkurentem kandydata KO jest Jacek Kuźniewicz.

Nowoczesna

Zasadniczo popiera tych samych kandydatów, co PO, jednak są pewne wyjątki. W niektórych miejscach może nie mieć struktur lub nie wiadomo, kogo popiera. Na pewno nie popiera Romana Smogorzewskiego w Legionowie. W Stargardzie w zeszłorocznych wyborach uzupełniających wbrew PO poparła niezależnego Rafała Zająca, więc możliwe, że i tym razem go popiera. Na pewno w Kędzierzynie-Koźlu popiera kandydata innego niż PO, a mianowicie Andrzeja Mazura z SLD (komitet SLD Lewica Razem). No a członkowie Nowoczesnej startują na prezydenta w Siedlcach (Magdalena Daniel, Lepsze Siedlce), Lubinie (Grzegorz Zieliński, KO), Zamościu (Sławomir Ćwik, Zamojska KO) i Nowej Soli (Wadim Tyszkiewicz, własny komitet).

Polskie Stronnictwo Ludowe

Wystawia z partyjnego KW kandydatów w Warszawie, Radomiu, Kielcach, Płocku, Wałbrzychu, Chełmie, Ostrołęce i Ciechanowie (w 5 przypadkach to członkowie PSL, w 3 bezpartyjni). Poza tym z własnego komitetu o reelekcję w Elblągu ubiega się członek PSL Witold Wróblewski. Kandydatów Koalicji Obywatelskiej PSL popiera w Gdańsku, Rzeszowie, Opolu, Tarnowie, Koszalinie, Nowym Sączu, Białej Podlaskiej i Radomsku. Oprócz tego tych samych kandydatów, co PO (a więc i zasadniczo Nowoczesna), PSL na pewno popiera w Krakowie, Łodzi, Lublinie, Grudziądzu, Jastrzębiu-Zdroju, Ostrowcu Świętokrzyskim (kandydat ten jest najbardziej związany właśnie z PSL), Pabianicach, Zamościu, Tarnobrzegu, Kołobrzegu i Skarżysku-Kamiennej. Kandydatów koalicji SLD Lewica Razem PSL popiera w Częstochowie i Koninie. Oprócz tego wiadomo, że popiera startujących z własnych bądź lokalnych komitetów kandydatów w Olsztynie (Piotr Grzymowicz), Bytomiu (Damian Bartyla), Zielonej Górze (Janusz Kubicki), Jeleniej Górze (Paweł Gluza), Piotrkowie Trybunalskim (Jacek Sokalski z Unii Pracy), Starachowicach (Marek Materek) i Skierniewicach (Krzysztof Jażdżyk). W pozostałych miastach albo nikogo nie popiera, albo nie ustaliłem, kogo.

Porozumienie

Członkowie Porozumienia kandydują na prezydentów albo z ramienia PiS, albo w konkurencji do kandydatów PiS. Komitet PiS reprezentują Jacek Żalek (Białystok), Michał Wypij (Olsztyn) i Jakub Banaszek (Chełm). Jeśli chodzi o konkurencję do PiS, to samodzielnie Porozumienie wystawia Anitę Supińską w Ełku, a inne miasta, w których (z ramienia komitetów własnych lub lokalnych) startują członkowie tej partii, to Kalisz (Grzegorz Sapiński), Mielec (Andrzej Skowron) i Tczew (Zbigniew Urban). W Toruniu najbliższy Porozumieniu wydaje się niezależny Michał Zaleski – jednak kandydaci partii startują do rady miasta z list PiS. Także w Lesznie współpracują z konkurentem PiS Łukaszem Borowiakiem z komitetu PL 18, w Tomaszowie Mazowieckim z Sylwestrem Kucharskim z komitetu Wszyscy Razem, a w Bełchatowie prawdopodobnie z Dariuszem Matyśkiewiczem z komitetu Plus (związanego z tą partią). W pozostałych miastach partia albo oficjalnie popiera tych kandydatów, co PiS, albo można założyć takie poparcie (przy czym nie wszędzie musi mieć struktury). ¨C512C ¨C513C ¨C514C ¨C515C ¨C516C ¨C517C ¨C518C ¨C519C ¨C520C ¨C521C ¨C522C ¨C523C ¨C524C ¨C525C ¨C526C ¨C527C ¨C528C ¨C529C ¨C530C ¨C531C ¨C532C ¨C533C ¨C534C ¨C535C ¨C536C ¨C537C ¨C538C ¨C539C ¨C540C ¨C541C ¨C542C ¨C543C ¨C544C ¨C545C ¨C546C ¨C547C ¨C548C]]>

W ostatnim wpisie …]]>

publish

post

Wszystko

wybory

partie

wybory samorządowe

Komitety do sejmików

Pora na pierwszy wpis związany bezpośrednio z tegorocznymi  wyborami samorządowymi . Wybory tego typu odbywają się już po raz drugi w historii bloga. I

2018-10-13T15:11:00

2018-10-13 13:11:00

Pora na pierwszy wpis związany bezpośrednio z tegorocznymi wyborami samorządowymi. Wybory tego typu odbywają się już po raz drugi w historii bloga. I podobnie jak przed poprzednią elekcją, przyjrzymy się komitetom startującym do sejmików województw.

We wszystkich 85 okręgach listy zarejestrowało znów 5 komitetów:

Prawo i Sprawiedliwość, Platforma.Nowoczesna Koalicja ObywatelskaPolskie Stronnictwo LudoweSLD Lewica Razem Partia Razem.

W 84 okręgach listy zarejestrował Kukiz’15 – zabrakło jednego okręgu w województwie lubuskim (co ciekawe… w tym okręgu, w którym ruch ten ma/ostatnio miał jedynego radnego wojewódzkiego). We wszystkich województwach listy zarejestrowane mają także Ruch Narodowy (78 okręgów – 3 braki w kujawsko-pomorskim, po 2 w małopolskim i zachodniopomorskim), Wolność w Samorządzie (w lubuskim i warmińsko-mazurskim po jednej liście, a w pozostałych województwach komplet, więc łącznie 77), Bezpartyjni Samorządowcy (62 okręgi – jednej listy brakuje w wielkopolskim, dwie są zarejestrowane w pomorskim, zaś w kujawsko-pomorskim, lubelskim, opolskim i warmińsko-mazurskim mają tylko symbolicznie po jednej liście) oraz Partia Zieloni (ma listy w 57 okręgach, a komplet w 6 województwach – dolnośląskim, lubuskim, łódzkim, mazowieckim, opolskim i śląskim).

W 12 województwach listy zarejestrowali Wolni i Solidarni. Nie udało im się to w lubuskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim, natomiast list w dwóch okręgach zabrakło w lubelskim. Partia zarejestrowała więc 63 listy – więcej niż noszące miano ogólnopolskiego komitety BS i Zielonych. W 5 województwach listy ma komitet Jedność Narodu – Wspólnota. Mianowicie komplet w mazowieckim, prawie komplet (4 na 5) w lubelskim, ponadto 3 w łódzkim, 2 w warmińsko-mazurskim i 1 w śląskim – łącznie więc 17 list. 12 list ma zarejestrowanych Śląska Partia Regionalna – tylko w dwóch województwach (opolskim i śląskim), ale za to komplety.

Pozostałe komitety mają listy tylko w jednym województwie:

Komplet 7 okręgów w mazowieckim zarejestrowała partia Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin. W małopolskim komplet 6 okręgów zarejestrowały Wspólna Małopolska Iskra. Komplet 5 okręgów mają w dolnośląskim Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska oraz w łódzkim Akcja Narodowa. W 5 okręgach startują także na Śląsku partia Ślonzoki Razem i KWW Polskie Rodziny Razem. W 4 okręgach listy mają: Spoza Sitwy (podlaskie, komplet), Projekt Świętokrzyskie Bogdana Wenty (świętokrzyskie, także komplet), Mniejszość Niemiecka (opolskie) i Inicjatywa Obywatelska Powiatu Tarnogórskiego (śląskie). W 3 okręgach listy ma Związek Słowiański w województwie kujawsko-pomorskim, a w 2 Stowarzyszenie Lex Naturalis w małopolskim. W jednym okręgu listę mają Stronnictwo Pracy (mazowieckie) i KWW Kandydatki na Radną Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Agnieszki Jędrzejewskiej (świętokrzyskie).]]>

Pora na pierwszy wpis…]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

statystyki

wybory

Komitet

wybory samorządowe

Partie w sejmikach województw

W nawiązaniu do  wpisu  sprzed 4 lat (bez dwóch dni), pora na podsumowanie reprezentacji partyjnej chyba już na koniec kolejnej kadencji w 

2018-10-12T23:46:00

2018-10-12 21:46:00

W nawiązaniu do wpisu sprzed 4 lat (bez dwóch dni), pora na podsumowanie reprezentacji partyjnej chyba już na koniec kolejnej kadencji w sejmikach województw. A zatem:

  • Platforma Obywatelska: 164
  • Polskie Stronnictwo Ludowe: 149 (w sensie klubowym, wraz z radnymi z Dolnego Śląska, 150)
  • Prawo i Sprawiedliwość: 139 (w sensie klubowym 161, łącznie 163)
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej: 21
  • Porozumienie: 15
  • Solidarna Polska: 8
  • Regionalna. Mniejszość z Większością: 7
  • Prawica Rzeczypospolitej: 5
  • Śląska Partia Regionalna: 4
  • Biało-Czerwoni: 2
  • Stronnictwo „Piast”: 1
  • Unia Pracy: 1
  • Wolni i Solidarni: 1

A teraz dokładny opis sytuacji. We wszystkich 16 sejmikach radnych mają trzy partie: PO, PSL i PiS. SLD posiada radnych w 13 regionalnych parlamentach, Porozumienie w 10, Solidarna Polska w 5, Prawica Rzeczypospolitej w 3, a pozostałe są reprezentowane w jednym województwie. PiS jako jedyna partia posiada klub we wszystkich 16 sejmikach, dodatkowo przypisałem do reprezentantów tej partii dwóch niezrzeszonych radnych (z łódzkiego i podkarpackiego), którzy są poza klubem, jednak obecnie kandydują z list PiS, nie reprezentując innej partii. Zrzeszeni natomiast są wszyscy radni PSL – które jednak w sejmiku dolnośląskim posiada koalicyjny klub z PO i SLD. PO oprócz Dolnego Śląska nie ma klubu także w świętokrzyskim, gdzie jej radni z powodu małej ich liczebności są niezrzeszeni. SLD własne kluby ma w województwach lubuskim i zachodniopomorskim. W śląskim de facto też, bo w klubie SLD Lewica Razem zasiadają jedynie reprezentanci SLD. W dolnośląskim SLD współtworzy klub koalicyjny z PO i PSL, a w wielkopolskim z UP. W sejmiku opolskim radny SLD zasiada w klubie PSL, zaś w kujawsko-pomorskim, lubelskim, łódzkim, mazowieckim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim przedstawiciele partii „czerwonych” są niezrzeszeni. Radni Porozumienia zasadniczo zasiadają w klubach PiS – z wyjątkiem jednego rajcy w lubelskim i jednego w łódzkim, którzy są niezrzeszeni. W klubach PiS zasiadają już bez wyjątków wszyscy przedstawiciele Solidarnej Polski i jedyny Stronnictwa „Piast”. Partię Regionalna reprezentują radni Mniejszości Niemieckiej w sejmiku opolskim. Prawica Rzeczypospolitej ma własny klub w sejmiku mazowieckim, a podlaskim i wielkopolskim po jednym jej radnym zasiada w klubach PiS. ŚPR właśnie na Śląsku posiada własny klub (wcześniejszy klub Ruchu Autonomii Śląska). Partia BC – o ile w ogóle wciąż istnieje – posiada radnych w sejmiku zachodniopomorskim, stanowiących połowę klubu Zachodniopomorska Inicjatywa Samorządowa (związanego z Koalicją Obywatelską). Jedyny radny UP, jak wspomniałem, zasiada w klubie SLD-UP w Wielkopolsce, zaś jedyna wojewódzka rajczyni reprezentująca WiS jest niezrzeszona w sejmiku śląskim.

Skąd reprezentanci partii innych niż PO, PSL i PiS (które miały własne listy) oraz SLD i UP (które startowały w ramach KKW SLD LR)? Reprezentanci Porozumienia, poza dwoma niezrzeszonymi w klubach wyjątkami, weszli oczywiście z list PiS (dwaj z nich nawet jako członkowie PiS, jednak znaleźli się później poza partią). Owe wyjątki natomiast to uciekinierzy z PSL. W całości z list PiS zostali wybrani radni Solidarnej Polski, Prawicy Rzeczypospolitej, „Piasta” i WiS. Regionalna (RMW) to oczywiście radni z list Mniejszości Niemieckiej, a ŚPR – Ruchu Autonomii Śląska. Radni związani z BC weszli z list SLD LR.

Teraz kwestia klubów niepartyjnych w sejmikach. Mocni są tutaj Bezpartyjni Samorządowcy, którzy w sejmiku dolnośląskim posiadają największy ze wszystkich klub (nawet większy niż koalicyjny Dolnośląski Klub Porozumienie – PO, PSL, SLD), a mają swój też w lubuskim. Trudno za niepartyjny po powołaniu RMW uznać klub MN, choć nadal ma on niepartyjną nazwę. W sejmiku zachodniopomorskim niepartyjnym klubem jest wspomniana Zachodniopomorska Inicjatywa Samorządowa. Radni niezrzeszeni występują we wszystkich sejmikach oprócz opolskiego i pomorskiego. PO posiada największy klub w 7 województwach, przy czym w dwóch ex aequo (w jednym z PiS i PSL, w jednym z PSL). PiS największy klub ma w 6 sejmikach (w tym w lubuskim jak wspomniano ex aequo z PO i PSL). PSL posiada najliczniejszy klub w 5 sejmikach (samodzielnie w 3), a BS w jednym.]]>

W nawiązaniu …]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

statystyki

partie

kluby

Powrześniowo

Podsumujmy politycznie  wrzesień , okres już coraz gorętszej kampanii wyborczej. Kolejne wpisy będą już poświęcone kwestiom samorządowym. Partią miesiąca

2018-10-03T12:07:00

2018-10-03 10:07:00

Podsumujmy politycznie wrzesień, okres już coraz gorętszej kampanii wyborczej. Kolejne wpisy będą już poświęcone kwestiom samorządowym.

Partią miesiąca została:

Partia Zieloni

To wyróżnienie podyktowane tym, iż ugrupowanie to najbardziej niespodziewanie dorobiło się ogólnopolskiego komitetu w wyborach do sejmików – po raz pierwszy w 15-letniej historii. Nie mając żadnego parlamentarzysty ani radnego wojewódzkiego, tudzież nie będąc notowanym w żadnych sondażach.

Nagrodę dodatkową otrzymuje Polskie Stronnictwo Ludowe, ponieważ ‚nie daje się’ PiS-owi walce o wyborców, którą partia rządząca prowadzi wyjątkowo nieczysto. Konkretnym, potrzebnym i wyróżniającym się działaniem jest punktowanie na specjalnej stronie internetowej nieprawdziwej propagandy serwowanej przez premiera rządu.

Antypartiami miesiąca zostały ex aequo:

Prawo i Sprawiedliwość oraz Wolni i Solidarni

PiS ze względu na ów nieczystą kampanię i przegranym przez premiera procesem w trybie wyborczym. Do tego dochodzą haniebne wypowiedzi działaczy ugrupowania, jak np. posła Tarczyńskiego (również skutkująca przegranym procesem). Partii nie udało się też w paru niespodziewanych miejscach zarejestrować list, a i poparcie sondażowe raczej mniejsze niż większe. Ugrupowanie nie przebiera też w kandydatach – nawet na burmistrza. A także m.in. do rady Białegostoku – choć chodzi tutaj o tych na listach z rekomendacji WiS. I tu dochodzimy do drugiej „laureatki”, czyli partii ojca premiera, która otrzymuje ów nagrodę już drugi raz z rzędu. Oprócz ponownych mocno kontrowersyjnych wypowiedzi szefa ugrupowania dotyczących spraw zagranicznych mieliśmy do czynienia z niezłą aferą podpisową, a w wyniku zaniedbań przy procesie rejestracji list (za sprawą których WiS-owi w przeciwieństwie choćby do ww. Zielonych) musiano cofnąć pełnomocnictwa większości mającym je działaczy ugrupowania, m.in. kandydatom na prezydenta Krakowa i Łodzi. Zresztą kandydatów na włodarzy Warszawy i Krakowa nie udało się zarejestrować w ogóle, a ów znana kandydatka z Łodzi startuje… z komitetu z bezpartyjnością w nazwie i do członkostwa w WiS się nawet nie przyznaje.

Podsumowanie zmian:

Z PO odszedł senator Maciej Grubski. Jeszcze w sierpniu (gwoli aneksu) Ruch 11 Listopada opuścił jego prezes Marian Kowalski. Już we wrześniu zastąpił go Michał Fałek. W KNP Łukasz Belter awansował z funkcji IV na I wiceprezesa. Na stanowisku III wiceprezesa partii Zbigniewa Jarząbka (kandydata Kukiz’15 na prezydenta Wrocławia, który pozostał w partii) zastąpiła Beata Banasiewicz, zaś wakującą funkcję sekretarza objął Leszek Samborski.]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

wolni i solidarni

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Zieloni

Polskie Stronnictwo Ludowe

Podsumowanie po sierpniu

Trzeba by podsumować sierpień . Być może ze względu na wakacyjny okres, ponownie nie działo się na tyle dużo (pomimo kampanii wyborczej), aby z łatwością

2018-09-09T16:52:00

2018-09-09 14:52:00

Trzeba by podsumować sierpień. Być może ze względu na wakacyjny okres, ponownie nie działo się na tyle dużo (pomimo kampanii wyborczej), aby z łatwością wskazać odpowiednie partie do nagród. Przynajmniej jeśli chodzi o liczące się ugrupowania, toteż nagrody otrzymały mniejsze.

Partią miesiąca została:

Partia Chłopska

Pomimo, że ów powstała już kilka miesięcy temu partyjka nie jest w ogóle aktywna w internecie, informacje o jej działalności obiegły szereg najważniejszych mediów. W dodatku przy znanych z klubu poselskiego Samoobrony kontrowersyjnych nazwiskach, udało się temuż ugrupowaniu porozumieć w sprawie wspólnego startu w wyborach z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Inna sprawa, że jest to trudno zrozumiałe, biorąc pod uwagę przeszłość polityczną działaczy PCh po odejściu z Samoobrony RP.

Antypartią miesiąca zostali:

Wolni i Solidarni

Wypowiedzi szefa ugrupowania Kornela Morawieckiego także przebiły się do mediów, jednak za sprawą szkodliwej retoryki proputinowskiej. Poza tym poprzez wejście tej antykomunistyczno-prawicowej partii w sojusz wyborczy z lewicową i jednak postkomunistyczną niesławną Samoobroną, ewidentnie został naruszony polityczny wizerunek Kornela Morawieckiego. Partia de facto zrezygnowała też z szans na mandaty radnych wojewódzkich, zrywając wręcz oczywisty sojusz Prawem i Sprawiedliwością.

Podsumowanie zmian:

A Radzie Ministrów ani w żadnym parlamencie nie było zmian. Nie kojarzę też żadnych sierpniowych zmian we władzach partyjnych – choć zauważyłem, że Grzegorz Dębski zastąpił Mirosława Ciechanowskiego na funkcji skarbnika LPR (nie wiadomo, kiedy). Na jaw wyszła też przeprowadzona w marcu całkowita zmiana kierownictwa Polski Patriotycznej. Wcześniej jej przewodniczącym był Ryszard Jarznicki, wiceprzewodniczącymi Marian Frądczyk, Zdzisław Jankowski (o ile łączył to z członkostwem w Związku Słowiańskim) i Zbigniew Witaszek, sekretarzem generalnym Mieczysław Drygała, a skarbnikiem Ryszard Boreczek. Obecnie przewodniczącym partii  jest Paweł Ziemiński, wiceprzewodniczącymi Grzegorz Czuryło, Dariusz Kosiur i Nabił Malazi (pełniący tę samą funkcję w Zmianie), sekretarzem generalnym Jarosław Jużyczyński, a skarbnikiem Dorota Wierucka. Jeszcze aneks do podsumowania maja: z WiR odszedł wiceprzewodniczący partii Szymon Niemiec.]]>

Trzeba by podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

wolni i solidarni

partia chłopska

nagrody

Podsumowanie lipcowe

Nie działo się zbyt wiele na scenie partyjnej w lipcu , niemniej podsumujmy. Nie było komu tak naprawdę przyznać nagrody partii miesiąca, z braku laku otrzymuje

2018-08-04T14:00:48

2018-08-04 12:00:48

Nie działo się zbyt wiele na scenie partyjnej w lipcu, niemniej podsumujmy.

Nie było komu tak naprawdę przyznać nagrody partii miesiąca, z braku laku otrzymuje ją ponownie:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Coraz bardziej liczący się gracz na scenie opozycyjnej i pomimo statusu pozaparlamentarnego stale obecny medialnie. Okazał się mieć pecha co do kandydatury Andrzeja Celińskiego w Warszawie, jednak był w stanie natychmiastowo wybrnąć z tej sytuacji, oddalając niebezpieczeństwo wizerunkowe. Średnia sondażowa ponoć najlepsza od kilku miesięcy.

Antypartią miesiąca zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Nieustannie taranem obchodzi się z instytucjami prawnymi, wywołując protesty społeczne i również nieustannie prowadzi kłamliwą propagandę (w której rozsmakował się nawet premier Morawiecki). Wkurza też swoimi działaniami coraz więcej osób popierających do tej pory tę partię (notabene współpracę wyborczą zerwała z PiS nawet wasalna do tej pory partia ojca premiera Wolni i Solidarni). Okazało się, że nawet rozdmuchany program 500+ wcale nie przyniósł efektu demograficznego. Średnia sondażowa najgorsza od roku.

Podsumowanie zmian:

Mandaty objęli nowi posłowie PiS: Mariusz Trepka (za Konrada Głębockiego) i Tomasz Zieliński (za Adama Abramowicza). Członkami kolegialnego lidera (czyli zarządu krajowego) Partii Razem przestali być Magdalena Malińska, Michał Mierzwa, Mateusz Mirys, Justyna Samolińska i Mateusz Trzeciak, a zostali nimi Konrad Mostek, Katarzyna Paprota i Maciej Szlinder. Wyszła też na jaw kwietniowa rejestracja kolejnej po LSP lokalnej partyjki, Aktywni Samorządowcy (jest to ugrupowanie z Żarowa, którego prezesem jest Zygmunt Worsa, a wiceprezesem Marek Zywer). Jeśli chodzi o zarejestrowanych w maju, kierowanych przez Leona Swaczynę Ślonzoków Razem, to wiadomo, że zastępcą przewodniczącego jest Jerzy Bogacki, sekretarzem Andrzej Roczniok, a skarbnikiem Witold Berus. ]]>

Nie działo się zbyt …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Po czerwcu

Podsumujmy partyjnie kolejny miesiąc, czyli czerwiec . Choć nic szczególnie spektakularnego się w nim nie działo. Partią miesiąca został: Sojusz Lewicy

2018-07-04T20:13:00

2018-07-04 18:13:00

Podsumujmy partyjnie kolejny miesiąc, czyli czerwiec. Choć nic szczególnie spektakularnego się w nim nie działo.

Partią miesiąca został:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Formacja o czerwonym kolorze od dłuższego czasu posiada notowania sondażowe wyjątkowe jak na ugrupowanie, które wypadło z Sejmu, choć jakichś szczególnych sukcesów ta partia nie miała. Tym razem punktuje za zawiązanie szerokiej lewicowej koalicji na wybory samorządowe i podobno europejskie. Partie, które zdawały się odchodzić od współpracy z SLD, jednak się na nią zdecydowały, zaś szereg formacji, które z reguły były wobec niej krytyczne, także zdecydowały się oficjalnie podpisać pod deklaracją koalicyjną (choć wiele z tych partii mogło – ku „zjednoczeniu opozycji” – spokojnie wystartować w ramach Koalicji Obywatelskiej).

Nagrodę dodatkową otrzymuje Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ zanotowało w czerwcu najlepszą tendencję sondażową, zatrzymując negatywny trend, a ogromne szkody spowodowane zimowymi działaniami dotyczącymi prawa IPN-owskiego zostały jakoś tam naprawione. Partia nie wycofała się jednak z jawnego gwałtu na Konstytucji – w związku z czym już w tym miesiącu mamy do czynienia z w pełni uzasadnionymi protestami społecznymi.

Antypartią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Nie było specjalnie dobrego kandydata do tej nagrody, jednak PO po kilku miesiącach wzlotu, tym razem zanotowała ewidentnie negatywną tendencję sondażową, a symboliczne jest odejście z niej pełne najlepszych ideowych podstaw znanego senatora Libickiego, które pieczętuje zwężenie obszaru ideowego PO po prawej stronie. Jak ma być zresztą inaczej, gdy ugrupowanie słusznie protestując przeciw łamaniu podstaw praworządności, jednocześnie wpycha do tej samej atmosfery protestowej sprzeciw wobec po prostu poszerzenia ochrony życia… Kiedyś stosowała argumenty „wahadła”, natomiast w tej chwili oficjalnie jest po prostu zdecydowanie przeciw takim rozwiązaniom (podobnie sprawa ma się w przypadku parad równości, bowiem jak kiedyś politycy PO na nie nie chodzili, tak teraz ważni są tam obecni). A abstrahując od kwestii moralnych, władzę podobno koniecznie chce odebrać w tej chwili prawicy, a nie libertynom.

Podsumowanie zmian:

Na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela zastąpił Jan Krzysztof Ardanowski. Posłowie od maja niezrzeszeni Ryszard Petru oraz Joanny Scheuring-Wielgus i Schmidt powołali koło Liberalno-Społeczni, na czele którego stanął Petru. Wygasły mandaty posłów PiS Adama Abramowicza (który został rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorców) i Konrada Głębockiego (mianowanego ambasadorem nadzwyczajnym i pomocnym RP we Włoszech). Poseł Stanisław Pięta z PiS po zawieszeniu w prawach członka PiS stał się niezrzeszony. Podobnie jak senator Jan Filip Libicki, który odszedł z PO. Krzysztof Kawęcki zastąpił Marka Jurka na stanowiskach prezesa i przewodniczącego rady naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej. Kawęckiego z kolei na funkcji wiceprezesa partii zastąpił Bogusław Kiernicki. Nie wiadomo, od kiedy, ale wiceprzewodniczącym partii przestał być Jan Abgarowicz, który podobno już do niej nie należy. Wiadomo, że Krzysztof Bosak pozostał po kongresie wiceprezesem RN, jednak nie ma pewności, czy przestali pełnić tę funkcję Piotr Lisiecki, Maciej Migus i Artur Zawisza. Przewodniczącym ŚPR został Marek Nowara, wiceprzewodniczącą Ilona Kanclerz, sekretarzem generalnym Jerzy Gorzelik, a skarbnikiem Rafał Adamus. Na czele rady politycznej tej partii stanął Henryk Mercik. Wyszły też na jaw kwietniowa rejestracja Partii Chłopskiej (której przewodniczącym jest Krzysztof Filipek, wiceprzewodniczącą Danuta Hojarska, a sekretarzem Mariusz Świecki) i majowa rejestracja partii Ślonzoki Razem (jej liderem jest Leon Swaczyna).]]>

Podsumujmy partyjnie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Po maju

Pora na podsumowanie maja . Partią miesiąca została po raz kolejny: Platforma Obywatelska Wprawdzie niczym szczególnym się nie wyróżniła na plus, ale to jak i

2018-06-02T14:48:56

2018-06-02 12:48:56

Pora na podsumowanie maja.

Partią miesiąca została po raz kolejny:

Platforma Obywatelska

Wprawdzie niczym szczególnym się nie wyróżniła na plus, ale to jak i żadna inna partia. PO miała jednak w maju najlepszą tendencję sondażową, ponadto zorganizowała Marsz Wolności, potwierdzając hegemonię na opozycji (wyraźnie w cieniu został KOD, nie mówiąc o Nowoczesnej). Poza tym została z kolejnej rzeczy rozgrzeszona przez PiS, za sprawą protestu inwalidów w rodzicami i jego okoliczności. Nie było bowiem porównania z sytuacją sprzed 4 lat…

Antypartia miesiąca to tym razem:

Nowoczesna

Wszakże Ryszard Petru odszedł z partii Petru – czyli Nowoczesnej właśnie. W dodatku z dwiema rozpoznawalnymi posłankami, z których przynajmniej jedna jest dość popularna. W tym momencie partia ta praktycznie traci cały swój potencjał wyjścia ponad próg wyborczy – zresztą sama z takich planów zrezygnowała, wchodząc mocno pod skrzydła PO. Doszło też do kuriozalnej sytuacji we Wrocławiu, gdzie wycofała poparcie w wyborach na prezydenta tego miasta dla swojego posła i członka (niegdysiejszego nabytku z PO), który wcale nie zamierza rezygnować ze startu. Zresztą bynajmniej nie na rzecz kandydata PO, z którą jest w ogólnopolskiej koalicji. Jedynym pozytywem w funkcjonowaniu partii jest eksponowanie Wadima Tyszkiewicza, który jednak zgodził się zaangażować, nie ryzykując utraty poparcia w Nowej Soli. Jest to bowiem jeszcze główny symbol korzeni Nowoczesnej. Nowoczesna przegrała ten miesiąc z politycznego punktu widzenia, jednak trzeba także podkreślić haniebne dla Prawa i Sprawiedliwości okoliczności sejmowego protestu.

Podsumowanie zmian:

Posłowie Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Schmidt i Ryszard Petru opuścili Nowoczesną. Tyle jeśli chodzi o maj, natomiast jakiś czas temu niejaki… Włodzimierz Czarzasty został skarbnikiem LN. Wcześniej był nim Jerzy Zwierz, a w TdP (na którą LN przerejestrowano) Krzysztof Musiałek. Z innych info, co w maju wyszły na jaw, to w lutym zarejestrowano Ligę Samorządową Pierwszą (przewodniczący Ryszard Ziobro, jego zastępcy Stanisław Mazurczyk i Ewa Spyrczak, sekretarz Janusz Kroll, skarbnik Piotr Kubala), a w kwietniu Śląską Partię Regionalną (jej głównymi liderami są Henryk Mercik i Ilona Kanclerz). Podobno do ewidencji wpisano też mającą dwie posłanki w klubie PiS (Małgorzatę Janowską i prezes Annę Siarkowską) Partię Republikańską, ale to mgliste info. ¨C748C ¨C749C ¨C750C]]>

Pora na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Przeszłość i przyszłość w kontekście Ryszarda Petru

Ostatnio poseł  Ryszard Petru odszedł z założonej przez siebie partii Nowoczesna , w której pełnej nazwie jeszcze do niedawna było jego nazwisko. Polityk

2018-05-13T19:39:45

2018-05-13 17:39:45

Ostatnio poseł Ryszard Petru odszedł z założonej przez siebie partii Nowoczesna, w której pełnej nazwie jeszcze do niedawna było jego nazwisko. Polityk szykuje się do powołania nowej inicjatywy politycznej, które nastąpić ma najwcześniej za około pół roku. Wpis podzielony będzie na dwie części – w pierwszej przytoczymy przykłady innych przypadków z historii, gdy założyciel partii znajdował się poza nią, a w drugiej opiszemy sytuację Nowoczesnej i spróbujemy zarysować scenariusz przyszłego nowego ugrupowania.

Oto przypadki opuszczania polskich partii przez jej założycieli (wskutek innych okoliczności niż śmierć czy wybór na prezydenta):

  • w 1905 roku August Berfus odszedł z Polskiej Partii Socjalistycznej zaboru pruskiego, której przewodniczył od jej powstania w 1893 roku
  • w 1927 były (pierwszy) szef PSL „Piast” Jakub Bojko odszedł z partii, tworząc Zjednoczenie Ludu Polskiego i przystępując do BBWR 
  • w 1928 Bolesław Drobner wraz z większością działaczy opuścił kierowaną przez siebie od powstania w 1922 Niezależną Socjalistyczną Partię Pracy, przechodząc do PPS
  • w 1929 szef (i założyciel) PPS-Lewicy Andrzej Czuma został aresztowany, po czym jego grupa znalazła się po rozłamie w Związku Związków Zawodowych
  • w połowie lat 30. założyciele opuścili Stronnictwo Ludowe, próbując reaktywować swoje dawne partie: prezes NKW Stanisław Wrona-Merski Stronnictwo Chłopskie, a prezes Kongresu Maksymilian Malinowski PSL „Wyzwolenie”
  • jeden z głównych założycieli Konfederacji Polski Niepodległej Romuald Szeremietiew w 1985 odszedł z partii, tworząc Polską Partię Niepodległościową, a w 1993 założył Ruch dla Rzeczypospolitej – Obóz Patriotyczny, znalazłszy się poza kierowanym dotychczas przez siebie RdR, którego także był współzałożycielem
  • w 1991 z Polskiego Stronnictwa Ludowego odszedł jego pierwszy prezes Roman Bartoszcze, tworząc Polskie Forum Ludowo-Chrześcijańskie „Ojcowizna”
  • w 1998 Unię Pracy opuścił Ryszard Bugaj (powrócił do niej w 2006, jednak jeszcze w tym samym roku wystąpił ponownie)
  • także w 1998 z Porozumienia Centrum wystąpił Jarosław Kaczyński (powrócił jednak do niego w 1999)
  • w 2000 Adam Słomka opuścił partię KPN-Ojczyzna, którą w 1996 założył jako KPN – Obóz Patriotyczny; po odejściu z KPN-O założył ponownie partię o nazwie KPN-OP
  • w 2002 z działalności w Ruchu Społecznym zrezygnował Marian Krzaklewski
  • również w 2002, po ponownej rejestracji Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, nie znalazł się w nim Wiesław Chrzanowski
  • także w 2002 Tadeusz Mazowiecki odszedł z Unii Wolności (kilka lat później zaprzestał także działalności w Partii Demokratycznej, której był współtwórcą)
  • dwóch z trzech „tenorów” zakładających Platformę Obywatelską wystąpiło z partii – w 2003 będący od początku jej szefem Maciej Płażyński, a w 2009 Andrzej Olechowski (można nadmienić, że był on także współtwórcą Ruchu Stu, który opuścił pod koniec lat 90.)
  • w 2005 Centrolewicę RP opuścił jej szef Donat Kantorski, przechodząc do Unii Lewicy
  • UL z kolei w tym samym roku opuściła Izabela Jaruga-Nowacka, podejmując ściślejszą współpracę z Sojuszem Lewicy Demokratycznej
  • dwaj główni założyciele pożegnali się z Ligą Polskich Rodzin – w 2006 jej pierwszy prezes Marek Kotlinowski został sędzią TK, a prawdopodobnie w okolicach 2010 roku jej członkiem przestał być Roman Giertych (i tak poza aktywną działalnością od roku 2007)
  • co najmniej od 2007 roku nic wspólnego z Partią Centrum nie miał Zbigniew Religa, który przystąpił do reaktywowanego Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego
  • Leszek Miller w 2007 odszedł z SLD (którego był pierwszym przewodniczącym jako partii), zakładając Polską Lewicę, którą z kolei porzucił w 2010 na rzecz SLD właśnie
  • w 2009 z Naprzód Polsko został wykluczony będący jego prezesem od powstania partii w 2008 Janusz Dobrosz
  • Janusz Korwin-Mikke w 2009 opuścił Unię Polityki Realnej (przechodząc do Platformy JKM), a w 2015 Kongres Nowej Prawicy (tworząc KORWiN)
  • prawdopodobnie już w 2009 z członkostwa w SKL zrezygnował reaktywujący je wcześniej Artur Balazs
  • w 2009 z Partii Demokratycznej odszedł pełniący do 2006 jako pierwszy funkcję jej szefa Władysław Frasyniuk
  • Polska Plus istniała jedynie w 2010 roku, jednak przedwcześnie zdążył się z nią pożegnać inicjator jej powołania Ludwik Dorn
  • w 2011 kilku założycieli Ruchu Ludowo-Narodowego na czele z kierującym partią od jej powstania w 2007 Bogusławem Kowalskim przystąpiło do Prawa i Sprawiedliwości
  • także w 2011 partię Polska Jest Najważniejsza opuściła Joanna Kluzik-Rostkowska, podejmując współpracę z PO
  • w 2012 Antoni Macierewicz przystąpił do PiS, opuszczając założone przez siebie Ruch Katolicko-Narodowy i Ruch Patriotyczny
  • prawdopodobnie w 2015 z członkostwa w Socjaldemokracji Polskiej zrezygnował Marek Borowski
  • w 2015 poza dopiero co powołaną partią Kongres Republikański znalazł się jego szef Krzysztof Fluder, który powołał Republikanów RP
  • w 2017 Biało-Czerwonych porzucił inicjator powołania partii Andrzej Rozenek

Można się doszukiwać także innych przykładów współzałożycieli, ale to te najważniejsze. Najpodobniejszy do Ryszarda Petru jest tu chyba przypadek Korwin-Mikkego, który opuścił KNP krótko po utracie przywództwa. Po jego odejściu KORWiN (obecna Wolność) wyssała Kongresowi niemal całe poparcie, jednak sama także nie utrzymała swojego na przyzwoitym poziomie (choć ostatnio chyba się trochę odbiła).

W trakcie kadencji Sejmu wypromowała się pewna grupa posłów Nowoczesnej. Na pewno była wśród nich Joanna Scheuring-Wielgus, która przed Ryszardem Petru także odeszła z partii, podobnie jak Joanna Schmidt. Ta druga też się nieco wypromowała i jest (o ile to automatycznie z członkostwem w partii krajowej nie wygasa, ale chyba nie) wiceprzewodniczącą ALDE, jednak najbardziej znana jest raczej z romansu z ówczesnym liderem, dla którego, krótko mówiąc, zdradziła męża. Najbardziej znane osoby, które pozostały w partii, to przewodnicząca Katarzyna Lubnauer, a także Kamila Gasiuk-Pihowicz, Barbara Dolniak, Paweł Rabiej, Adam Szłapka, Krzysztof Mieszkowski (jednak on prawdopodobnie odejdzie, jako następny), Paulina Hennig-Kloska, Jerzy Meysztowicz i Witold Zembaczyński. Także Wadim Tyszkiewicz, obecnie jednak tylko formalnie szeregowy członek partii zachowujący autonomię. Właściwie tylko pierwsza czwórka (poza Tyszkiewiczem, przy którym nie ma to znaczenia) to osoby będące może nieco bardziej niż przeciętnie atrakcyjne dla wyborców, ale ani nie ma tam nikogo z charyzmą, ani przesłanie dla wyborców nie jest na tyle ostre, żeby ich zbyt dużo przyciągnęło. Z wolnym rynkiem najbardziej kojarzył się sam Petru, a elektorat lewicowy światopoglądowo albo wraca do SLD, albo jest w stanie przełknąć PO (która mówi o „prawach kobiet” w kontekście aborcji, eksponuje m.in. Bartosza Arłukowicza i wyrzuciła z partii m.in. Marka Biernackiego). Jedyną wartością dodaną Nowoczesnej jest jeszcze względna świeżość i brak obciążenia rządami, jednak to trochę mało jak na samodzielną siłę polityczną. Zresztą partia nawet już takich ambicji nie przejawia i jedyne, o co może walczyć, to utrzymanie dobrych relacji z Platformą i walka o to, by jak najwięcej jej kandydatów dostało w wyborach więcej głosów niż kandydaci PO na tych samych listach. W najlepszym wypadku Nowoczesna zostanie na scenie politycznej drugim Porozumieniem i Solidarną Polską, tudzież Unią Pracy z lat 2001–2004.

Jeśli chodzi o Ryszarda Petru, to kojarzy się on wprawdzie z liberalizmem, jednak jeśli miałby mieć u siebie Barbarę Nowacką, a co dopiero Roberta Biedronia (czyli ewidentnych lewicowców), to taką kakofonią też może wiele nie zdziałać. Nawet jeśli jego ugrupowanie poprą Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Ryszard Kalisz czy Andrzej Olechowski, bo to chyba najmocniejsze nazwiska, które mogą mu udzielić poparcia (nawet Władysław Frasyniuk i Leszek Balcerowicz mogliby kręcić nosem). I to też raczej tylko poparcia. Takie ugrupowanie konkurowałoby wówczas bardziej z SLD niż z PO i jej przystawką Nowoczesną, będąc po prostu cywilizowaną wersją Ruchu Palikota / Twojego Ruchu (mniej chamską, jeśli chodzi o język i antyklerykalizm i nie flirtującą z osobami typu Piotr Ikonowicz). Gdyby kandydatem takiej partii na prezydenta był Robert Biedroń, mogłaby być to kopia sytuacji z 1995 roku, kiedy kierowana przez liberała (i mentora Petru) Balcerowicza Unia Wolności wystawiła na prezydenta socjalnego i popularnego Jacka Kuronia. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych wyników wyborczych.

Zagłębiając się w aspekt partyjny, można przypuszczać, że w orbicie petrystów może znaleźć się szereg niewielkich partii podobnie usytuowanych na scenie politycznej – jak Unia Europejskich Demokratów, być może Stronnictwo Demokratyczne, Wolność i Równość, Biało-Czerwoni, środowisko Twojego Ruchu, być może także Socjaldemokracja Polska – czyli wszystko, co umownie mówiąc, na prawo od SLD, a na lewo od PO i jej przystawki .N. Miejsca niewiele, więc kluczowe będzie tutaj zbudowanie mocnego i wiarygodnego przekazu – jednak ze względu na różnice ideowe wewnątrz ugrupowania i podobieństwa z jednej strony do SLD i z drugiej do Koalicji Obywatelskiej, niekoniecznie ideologicznego. Trudna sprawa, ale marzyć o wiernej kopii ruchu Emmanuela Macrona zawsze wolno. ]]>

Ostatnio …]]>

publish

post

Wszystko

lewica

analizy

liberalizm

centrum

ryszard petru

nowoczesna

Pokwietniowo

Pora podsumować partyjnie kwiecień . Żadna partia w żadną stronę się jakoś znacząco nie wyróżniła, toteż wybór nagród nie był najłatwiejszy. Partią miesiąca

2018-05-02T11:37:00

2018-05-02 09:37:00

Pora podsumować partyjnie kwiecień. Żadna partia w żadną stronę się jakoś znacząco nie wyróżniła, toteż wybór nagród nie był najłatwiejszy.

Partią miesiąca zostaje ponownie:

Platforma Obywatelska

Tendencja sondażowa była wprawdzie lepsza dla PiS, jednak to tuż po odbiciu tej partii od dna, a Platformie mimo to nadal rośnie. Nie obciążają jej takie rzeczy jak choćby kompromitacja PiS w kontekście protestu inwalidów i ich matek, czy też totalny populizm spowodowany kompromitacją w kwestii nagród. Nie najlepiej także PiS-owi wyszło, jeśli chodzi o kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich (zarówno prezentacja, jak i w większości sami kandydaci). Na pewno na plus, jeśli chodzi o PO, było nawiązanie przez nią współpracy z jednym z najpoważniejszych (jeśli nie najpoważniejszym) polityków pozostałych na scenie politycznej, czyli Kazimierzem Michałem Ujazdowskim, który zgodził się na start pod jej skrzydłami na prezydenta Wrocławia. Także ponieważ jest to osoba jednoznacznie kojarzona z prawicą, rodzi to potencjał pewnego poszerzenia elektoratu PO w miejscu, w którym może ona powalczyć z PiS (a więc pewne zneutralizowanie kompletnej głupoty, jaką było styczniowe wykluczenie z partii trójki posłów – choć wciąż pozostają oni w klubie). Partii udało się też wyjść z twarzą z aresztowania jej dotychczasowego sekretarza generalnego.

Nagrodę dodatkową otrzymuje Polskie Stronnictwo Ludowe, za pracę młodzieżówki tej partii, która ujawniła rekordowe sumy, które „przytulili” radni PiS – wbrew wyborczym deklaracjom o skromności. Akcja „Sami Swoi” nie została jeszcze zresztą zakończona, no i co nieco wychodzi poza internet (choć skuteczna będzie tak naprawdę, jeśli wyjdzie poza niego wyraźnie).

Antypartią miesiąca zostaje:

Porozumienie

Jeśli nie rosnące w sondażach PiS, to na „nagrodę” tę zasłużyła tym razem partia Jarosława Gowina – w związku z ujawnieniem mocno podejrzanych transferów pieniężnych z resortu kierowanego przez szefa partii do organizacji związanych z jego partią, a niekoniecznie na ów transfery zasługujących Wspomniały o tym liczne media, a w innym kontekście mowy o tej partii w kwietniu praktycznie nie było.

Podsumowanie zmian:

Ministrem cyfryzacji został Marek Zagórski, w związku z czym resortem tym przestał kierować premier Mateusz Morawiecki. Zawieszony w prawach członka PiS Jan Dobrzyński (wzorem Stanisława Koguta i Waldemara Bonkowskiego) został senatorem niezrzeszonym. Eurodeputowany Kazimierz Michał Ujazdowski wystąpił z grupy ECR. Niby pozostał europosłem niezależnym, jednak podjął ścisłą współpracę z PO. Sekretarzem generalnym PO przestał być Stanisław Gawłowski, a jako p.o. zastąpił go Robert Tyszkiewicz. ¨C810C]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

porozumienie

Polskie Stronnictwo Ludowe

Podsumowanie marca

Pora na podsumowanie polityczne kolejnego miesiąca, czyli marca . Partią miesiąca ponownie została: Platforma Obywatelska Przez cały czas potrafi dyskontować

2018-04-07T10:48:00

2018-04-07 08:48:00

Pora na podsumowanie polityczne kolejnego miesiąca, czyli marca.

Partią miesiąca ponownie została:

Platforma Obywatelska

Przez cały czas potrafi dyskontować potknięcia PiS, co skutkuje wyraźnymi wzrostami sondażowymi.

Antypartia miesiąca to także ponownie:

Prawo i Sprawiedliwość

O ustawie o IPN słuch powoli zaginął, natomiast inne kwestie (przede wszystkim premiowo-nagrodowe) spowodowały ogromne spadki sondażowe. Także totalną porażką okazał się bubel w postaci ustawy degradacyjnej, ostro skrytykowanej przez popieranego przez (choć już nie całe) PiS prezydenta Dudę.

Podsumowanie zmian:

PiS opuścił poseł Piotr Babiarz. W ramach klubu PiS, z Porozumienia odszedł wiceprezes tej partii Marek Zagórski (już w kwietniu został członkiem PiS). Wyszło też na jaw członkostwo w UPR posła klubu Kukiz’15 Jakuba Kuleszy. Reprezentujący PiS Zdzisław Krasnodębski został wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowanym przestał być Janusz Korwin-Mikke z Wolności, a zwolniony przez niego mandat objął Dobromir Sośnierz (także działacz tej partii).

Aneks do podsumowania zmian w styczniu i lutym:

W lutym oprócz Ruchu 11 Listopada zarejestrowano ponownie Ruch Narodowy, a także partię o nazwie „Regionalna. Mniejszość z Większością”, czyli partyjną formę Mniejszości Niemieckiej. Jej posłem i liderem jest Ryszard Galla. Ponadto nowym wiceprezesem Normalnego Kraju został Marek Giedosz, a na funkcji sekretarza generalnego tej partii Tomasz Białek zastąpił Krystiana Mokwę. W związku z rejestracją zmienionego w sierpniu 2016 statutu Partii Kobiet, która wówczas stała się Inicjatywą Feministyczną, można założyć, że dotychczasowe wiceprzewodniczące Katarzyna Kądziela i Iwona Piątek dołączyły do Elżbiety Jachlewskiej, wraz z którą tworzą radę liderską partii. W styczniu zaś zarejestrowano partię II Rzeczpospolita Polska, do czego doszło w wyniku przerejestrowania Polskiego Porozumienia Przedsiębiorczości i Pracy. PPPiP kierował Jan Szczepankiewicz (jednocześnie szef EWO-PP), wiceprezesem był Marek Kramarski, sekretarzem generalnym Rafał Olszowski, a skarbnikiem Janusz Surma. Spośród członków zarządu PPPiP jedynym, który znalazł się w radzie naczelnej (jego odpowiedniku) II RP, jest Kramarski, który zachował funkcję wiceprezesa. Prezesem II RP jest Jan Zbigniew Potocki, wiceprezesem (oprócz M. Kramarskiego) Stanisław Rogoziński, sekretarzem generalnym Beata Koźlik, a skarbnikiem Andrzej Wojciech Ożarek.]]>

Pora na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Po-luto-wanie

Podsumujmy wreszcie politycznie luty . Dodajmy, że nie zawsze udaje się uczynić podsumowanie szybko, w związku z czym mogło dojść do takiego poślizgu. Partią

2018-03-18T13:49:22

2018-03-18 12:49:22

Podsumujmy wreszcie politycznie luty. Dodajmy, że nie zawsze udaje się uczynić podsumowanie szybko, w związku z czym mogło dojść do takiego poślizgu.

Partią miesiąca zostaje:

Platforma Obywatelska

Potrafiła wykorzystać fatalną politykę PiS (m.in. w sprawie nowelizacji ustawy o IPN), co zaowocowało sondażowymi wzrostami. Nieźle wypadła rada krajowa tej partii, z „odkurzonymi” politykami i dobrym przemówieniem przewodniczącego Grzegorza Schetyny. Padło nawet odwołanie do „nowoczesnego konserwatyzmu”. Na ile wiarygodne, to inna sprawa, ale w przekazie słuszne. Trójka wyrzuconych w styczniu posłów nie została wprawdzie przywrócona w prawach członka partii, jednak nadal pozostaje w klubie parlamentarnym. Partia coraz bardziej podporządkowuje sobie też Nowoczesną w ramach sojuszu wyborczego.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Partia kompletnie się pogubiła w sprawach zagranicznych i zaczęła brnąć ustami premiera w fatalną drogę, w związku z ww. nowelizacją. Ryszard Czarnecki ponadto został jako pierwszy w historii pozbawiony funkcji wiceszefa Europarlamentu. Wyszły też na jaw informacje o bulwersujących nagrodach dla ministrów, a poparcie sondażowe generalnie poszło w dół.

Podsumowanie zmian:

W Sejmie klub PSL i koło UED połączyły się we wspólny klub PSL-UED. Z klubu Kukiz’15 odszedł Jacek Wilk (Wolność). Na jaw wyszło, że do UPR należy posłanka tego klubu Elżbieta Zielińska (wg statutu, wraz z posłem Jakubem Kuleszą powinni być jednak on w partii od 2017 roku). Senatorem niezrzeszonym został zawieszony w prawach członka PiS Waldemar Bonkowski. Eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki został odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. II wiceprezesem UPR została Elżbieta Zielińska. Zarejestrowana została partia Ruch 11 Listopada, której prezesem został Marian Kowalski, a Paweł Chojecki i chyba Andrzej Turczyn wiceprezesami. ]]>

Podsumujmy wreszcie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Podsumowanie styczniowe

Pora najwyższa podsumować bogaty politycznie styczeń . Partią miesiąca została: Unia Europejskich Demokratów Naprawdę chciałem przyznać tym razem tę nagrodę

2018-02-09T22:19:00

2018-02-09 21:19:00

Pora najwyższa podsumować bogaty politycznie styczeń.

Partią miesiąca została:

Unia Europejskich Demokratów

Naprawdę chciałem przyznać tym razem tę nagrodę PiS-owi, jednak o jej braku zdecydował ostatni dzień miesiąca, czyli przepchnięcie w Senacie bez poprawek ustawy o IPN, co w bezsensowny sposób zaogniło relacje z Izraelem, a nawet z USA, czyli z kolejnymi państwami… A UED dlatego, że: Po pierwsze ku wzmocnieniu opozycji poratowała PSL, dzięki czemu opozycja niekukizowa ma w Sejmie nadal 3, a nie 2 kluby i partia uczyniła to nawet pomimo tego, iż ideowo bliżej jest jej do Nowoczesnej i PO, pokazując, że zjednoczona opozycja leży jej na sercu; jednocześnie zwiększyła tym samym swój kiepski do tej pory nagłos medialny. Po drugie dlatego, że w głosowaniu nad rzeczoną ustawą o IPN jednolicie zagłosowała przeciwko (w związku z czym większość jej sejmowych przeciwników to posłowie UED właśnie) i podobnie jednolicie w sprawie projektów związanych z aborcją – w obu przypadkach więc jako jedyna partia zachowała się w pełni zgodnie z kanonem lewicowo-liberalnym, więc ów (silny społecznie) nurt akurat jej nie może niczego w tych kwestiach zarzucić. Po trzecie – wreszcie po 14 miesiącach istnienia partii zaczęła funkcjonować jej strona internetowa…

Nagrodę dodatkową jednak otrzymuje Prawo i Sprawiedliwość. Wreszcie dokonano rekonstrukcji rządu, wywalając z niego takich szkodników jak Antoni Macierewicz, Jan Szyszko, Witold Waszczykowski, w sumie także Konstanty Radziwiłł. Wprawdzie Macierewicza zastąpiono Mariuszem Błaszczakiem, a jego z kolei Joachimem Brudzińskim, a poza tym z żałosnych powodów partyjniactwa odwołano Annę Streżyńską, jednak niektórzy ministrowie są dość sensowni (Jadwiga Emilewicz z Porozumienia, Łukasz Szumowski, Jacek Czaputowicz, także dobrą zmianą jest zastępujący Szyszkę Henryk Kowalczyk). I sondaże po rekonstrukcji znowu poszły do góry. PiS cwanie rozegrało także opozycję w sprawie głosowań dotyczących aborcji.

Antypartią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Absolutnie najgorzej jak tylko mogła, zachowała się w sprawie głosowań aborcyjnych. Zarówno z punktu widzenia moralnego (chociaż to, powiedzmy, kwestia poglądów), jak i politycznego. Zarządzono dyscyplinę głosowania za dalszym procedowaniem kuriozalnego projektu lewackiego, a przeciw procedowaniu projektu zwiększającego prawną ochronę życia. Gdyby PO zajęła jednolite stanowisko wobec obu projektów (jak PiS), można byłoby potraktować te głosowania technicznie. A tymczasem partia, deklarująca się jako chadecka, uznała, że na tyle bliżej jest jej do kuriozalnego lewackiego projektu, że za złamanie dyscypliny wyrzuciła bardzo dobrych i ideowych posłów (w tym samego Marka Biernackiego, wzorowo pracującego polityka i lidera skrzydła konserwatywnego), oddając walkowerem walkę z tak krytykowanym przez nią PiS o umiarkowanie prawicowy elektorat – i to po centrującej rekonstrukcji rządu! Zresztą w oczach nurtu lewicowo-liberalnego nawet to jej nie pomogło. To najgorsza i najgłupsza rzecz, jaką PO zrobiła w swojej historii (nawet jeśli ów posłowie pozostają w klubie i zostaną przywróceni do partii).

Podsumowanie zmian:

Premier Mateusz Morawiecki przestał być ministrem rozwoju i finansów. Na miejsce pierwszego z tych resortów powołano Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, na czele którego stanął Jerzy Kwieciński. Nowym ministrem finansów została natomiast Teresa Czerwińska. Premier został przy tym p.o. ministra cyfryzacji, po odwołaniu Anny Streżyńskiej (faktycznie resortem tym kieruje wiceminister Marek Zagórski). Mariusz Błaszczak zastąpił Antoniego Macierewicza na funkcji ministra obrony narodowej, a jego z kolei jako ministra spraw wewnętrznych i administracji zastąpił Joachim Brudziński. Ministrem zdrowia w miejsce Konstantego Radziwiłła został Łukasz Szumowski, ministrem spraw zagranicznych w miejsce Witolda Waszczykowskiego Jacek Czaputowicz, a na czele nowo powołanego Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii stanęła Jadwiga Emilewicz. Będący do tej pory ministrem bez teki Henryk Kowalczyk zastąpił Jana Szyszkę na funkcji ministra środowiska. Ponadto Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (kierowane przez Andrzeja Adamczyka) przemianowało się na Ministerstwo Infrastruktury. Wicemarszałkiem Sejmu w miejsce Joachima Brudzińskiego (który zresztą chyba bezprawnie przestał nim być) została Beata Mazurek. Kamila Gasiuk-Pihowicz zastąpiła Katarzynę Lubnauer jako szefowa klubu Nowoczesnej. Poseł Mieczysław Baszko przeszedł z PSL do Porozumienia i klubu PiS (do klubu przynajmniej zgłosił akces, lecz nie wiadomo, czy już wówczas formalnie został jego członkiem). Klub PSL nie przestał istnieć ze względu na wstąpienie do niego Michała Kamińskiego z UED (który pozostał w tejże partii, jednak opuścił jej koło). Nowoczesną opuścił poseł Adam Cyrański. Z PO wprawdzie wykluczono troje posłów (Marka Biernackiego, Joannę Fabisiak i Jacka Tomczaka), jednak wygląda na to, że wciąż pozostają oni w jej klubie parlamentarnym. Zawieszony w prawach członka PiS Stanisław Kogut został senatorem niezrzeszonym. Joachima Brudzińskiego jako szefa komitetu wykonawczego PiS zastąpił Krzysztof Sobolewski. Wiceprzewodniczącymi UED przestali być – jednak prawdopodobnie już w grudniu, gdyż wówczas odbył się jej kongres – Włodzimierz Magdziarz i Kazimierz Wóycicki.]]>

Pora najwyższa …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

unia europejskich demokratów

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Grudzień w tyle

Zanim poruszymy temat ostatnich zawirowań – ponownie w rządzie i opozycji – pora w końcu podsumować ostatni miesiąc 2017 roku, czyli grudzień . Partią tegoż

2018-01-12T23:36:00

2018-01-12 22:36:00

Zanim poruszymy temat ostatnich zawirowań – ponownie w rządzie i opozycji – pora w końcu podsumować ostatni miesiąc 2017 roku, czyli grudzień.

Partią tegoż miesiąca zostali:

Wolni i Solidarni

Trochę może bardziej za całokształt ostatnich trzech miesięcy roku niż konkretnie za grudzień, jednak z braku laku warto ich po raz pierwszy nagrodzić. W ciągu tychże trzech miesięcy, po kilkunastu miesiącach ciszy i braku rokowalności na coś więcej niż trzyosobowe niepozorne kółko, niespodziewanie podwoili stan posiadania w Sejmie. Nie dołączył też do ich koła byle kto, bo były europoseł i p.o. prezesa LPR Sylwester Chruszcz, były prezes MW (a obecny Endecji) medialny Adam Andruszkiewicz oraz – to już grudniowy nabytek – działacz opozycji w PRL Jarosław Porwich. Bardzo pozytywnym akcentem dla partii był też grudniowy wywiad jej szefa Kornela Morawieckiego – który mimo iż jest ojcem premiera i że koło WiS za rządem tegoż premiera głosowało – potrafił oficjalnie odciąć się od paru przykładów głupoty rządzących i zaprezentować mądrzejsze poglądy (neutralniej można powiedzieć – zaznaczyć odrębność swojej partii). W kontekście całego roku warto zauważyć też fakt, że koło WiS nie dało się wchłonąć klubowi PiS w przeciwieństwie do Republikanów – choć bardziej było do tego typowane. W wyniku ostatnich wydarzeń WiS niedawno uzyskał nawet 3% w jednym z sondaży i nawet jeśli poza obozem PiS nie ma dla tej partii życia, jest ona w stanie wnieść do obozu rządzącego pewne wiano.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Też trochę z braku laku, ale tendencja sondażowa akurat w grudniu była dla tej właśnie partii najgorsza, i to pomimo wymiany premiera na racjonalniejszego polityka. Kpiną zresztą było powołanie jego rządu w tym samym składzie (i to z samym premierem na czele dwóch resortów), choć wiadomo było, że grupa ministrów tego „nowego rządu” będzie musiała się z nim za kilka tygodni pożegnać. Żałosne było też sejmowe wystąpienie tuż po expose szefa klubu Ryszarda Terleckiego, który brutalnym językiem zanegował całą próbę zmiany wizerunkowej, której miała dokonać zmiana premiera. Czytelny PR bez efektów – tak wyglądał start nowego rządu. PiS szykowało także dość skandaliczne zmiany w ordynacji wyborczej (z części których na szczęście jednak potrafiło się wycofać).

Ogólnie w 2017 roku nagrodę partii miesiąca czterokrotnie otrzymała PO, 3 razy partia Jarosława Gowina (tzn. 2 razy Polska Razem i raz Porozumienie), 2 razy Nowoczesna, a po jednym razie SLD, UPR i WiS. Nagrodę dodatkową po jednym razie otrzymały SD, Solidarna Polska i Nowoczesna. Antypartią miesiąca aż 6 razy zostawało PiS, 2 razy Nowoczesna, a po 1 razie PO, BC, Wolność i KNP.

Podsumowanie zmian:

Dotychczasowi premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki zamienili się miejscami, jeśli chodzi o te funkcje. Z Rady Ministrów została też odwołana Elżbieta Witek, którą jako szef gabinetu politycznego premiera zastąpił Marek Suski (jednak nie jako minister konstytucyjny). Na stanowisku szefa kancelarii premiera Beatę Kempę zastąpił Michał Dworczyk. Rzecznikiem rządu w miejsce Rafała Bochenka została Joanna Kopcińska. W Sejmie do klubu PiS wstąpiło dwoje posłów dotychczas niezrzeszonych – Zbigniew Gryglas z Porozumienia i Andżelika Możdżanowska. Poseł Jarosław Porwich przeszedł z klubu Kukiz’15 do koła WiS. Senatorowie Andrzej Misiołek i Leszek Piechota odeszli z PO, po czym wstąpili do klubu PiS. Wiceprzewodniczącą Nowoczesnej przestała być Joanna Schmidt (która nie znalazła się ponownie w zarządzie partii). Nowym wiceprezesem Solidarnej Polski został Michał Wójcik, a sekretarzem generalnym partii Mariusz Gosek.]]>

Zanim poruszymy temat…]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

wolni i solidarni

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Ranking partii 2017

Pora na kolejną próbę sporządzenia rankingu polskich partii politycznych , za koniec 2017 roku. Przypomnijmy rankingi z poprzednich lat: 2014 , 2015 , 2016 . W

2017-12-31T12:05:00

2017-12-31 11:05:00

Pora na kolejną próbę sporządzenia rankingu polskich partii politycznych, za koniec 2017 roku. Przypomnijmy rankingi z poprzednich lat: 2014, 2015, 2016. W nich częściowo znajdują się (te nadal aktualne) uzasadnienia i opisy do poszczególnych partii, gdyż, czego wymaga konsekwencja, są one bazą do obecnego rankingu.

1. (BZ) Prawo i Sprawiedliwość

Nadal oczywiście bez zmian. Pomimo coraz większej szkodliwości działań tej partii, ustabilizowała ona pozycję lidera sondaży (prawdopodobnie słabością i nienajlepiej obraną linią ideową tych partii opozycyjnych, które mogłyby jej zagrozić). Na rozłam w ciągu najbliższego roku się nie zanosi, jednak sondaże pomału zaczną spadać. Punktem zwrotnym powinny być wybory samorządowe, po których województwa, w jakich PiS będzie rządzić, policzyć będzie można na palcach jednej ręki, co stworzy silne wrażenie spadku popularności tej formacji.

2. (BZ) Platforma Obywatelska

Z jednej strony partia pozbyła się konkurencji ze strony Nowoczesnej, jeśli chodzi o pozycję lidera partii opozycyjnych, ale z drugiej strony, pomimo obiecującego początku roku, przestała na dłuższy czas zagrażać w sondażach PiS. Można zaryzykować więc stwierdzenie, że mniej więcej tyle zyskała w sondażach kosztem Nowoczesnej, co straciła na rzecz PiS. Tymczasem wzmacniając lewe skrzydło, zdaje się konsekwentnie brnąć nadal w tym kierunku… Oczywiście PiS może przegrać jedynie z PO, której współpraca z Nowoczesną pozwoli na względny sukces w wyborach samorządowych, jednak gdyby nie liczne błędy (za które nie można obciążać jedynie Grzegorza Schetyny, gdyż pod przywództwem Ewy Kopacz byłoby jeszcze gorzej), sięgnięcie po władzę byłoby łatwiejsze. Partii bez dwóch zdań brakuje na czele Donalda Tuska albo… Jana Rokity. A choćby i Bronisława Komorowskiego.

3. (BZ) Nowoczesna

Partia jest w nieporównanie gorszej sytuacji niż rok i dwa lata temu (i na dużą poprawę nie ma szans), jednak nadal wystarcza to na 3. miejsce. Nie może już jednak uczynić nic sensowniejszego, jak walczyć o jak najwięcej dla siebie w sojuszu z PO, której dla dobra Polski i pewnie siebie, będzie musiała się już teraz generalnie podporządkowywać.

4. (BZ) Polskie Stronnictwo Ludowe

Bez zasadniczych zmian. Z jednej strony traci pojedynczych działaczy, acz ważnych szczebli, na rzecz obozu rządzącego, jednak z drugiej strony praktycznie nie popełnia błędów i tworzy coraz lepszy wizerunek. Co tu dużo mówić, jedyne parlamentarne ugrupowanie trzeźwo chodzące po ziemi. Mimo to wciąż nie potrafi przebić szklanego sufitu w sondażach, choć jest on zamontowany na poziomie nie większym niż kilka procent, jednak solidna praca powinna dać efekty, choćby w wyborach samorządowych.

5. (N/BZ) Porozumienie

Czyli de iure do niedawna Polska Razem. Formacja Jarosława Gowina najbardziej urosła w siłę w ciągu ostatniego roku, czego wyrazem było jej przekształcenie. W liczbie polskich parlamentarzystów nawet przebiła PSL. I pewnie jest to perspektywiczna partia, jednak w tym momencie nadal nie zanosi się, aby przestała być wasalna wobec PiS i była choćby notowana w sondażach. Ugrupowanie to jest bowiem ewidentnie bardziej sprytne niż ideowe. ¨C960C ¨C961C ¨C962C ¨C963C ¨C964C ¨C965C ¨C966C ¨C967C ¨C968C ¨C969C ¨C970C ¨C971C ¨C972C ¨C973C ¨C974C ¨C975C ¨C976C ¨C977C ¨C978C ¨C979C ¨C980C ¨C981C ¨C982C ¨C983C ¨C984C ¨C985C ¨C986C ¨C987C ¨C988C ¨C989C ¨C990C ¨C991C ¨C992C ¨C993C ¨C994C ¨C995C ¨C996C ¨C997C ¨C998C ¨C999C ¨C1000C ¨C1001C ¨C1002C ¨C1003C ¨C1004C ¨C1005C ¨C1006C ¨C1007C ¨C1008C ¨C1009C ¨C1010C ¨C1011C ¨C1012C ¨C1013C ¨C1014C ¨C1015C ¨C1016C ¨C1017C ¨C1018C ¨C1019C ¨C1020C ¨C1021C ¨C1022C ¨C1023C ¨C1024C ¨C1025C ¨C1026C ¨C1027C ¨C1028C ¨C1029C ¨C1030C ¨C1031C ¨C1032C ¨C1033C ¨C1034C ¨C1035C ¨C1036C ¨C1037C ¨C1038C ¨C1039C ¨C1040C ¨C1041C ¨C1042C ¨C1043C ¨C1044C ¨C1045C ¨C1046C ¨C1047C ¨C1048C ¨C1049C ¨C1050C ¨C1051C ¨C1052C ¨C1053C ¨C1054C ¨C1055C ¨C1056C ¨C1057C ¨C1058C ¨C1059C ¨C1060C ¨C1061C ¨C1062C ¨C1063C ¨C1064C ¨C1065C ¨C1066C]]>

Pora na kolejną próbę…]]>

publish

post

Wszystko

partie

rankingi

Karuzela na szczytach rządu i opozycji (kurs w lewą stronę)

W ostatnim czasie doszło do zmiany na stanowisku Prezesa Rady Ministrów, znaczy się premiera. Został nim Mateusz Morawiecki , zastępując Beatę Szydło . Odbyły

2017-12-17T22:17:00

2017-12-17 21:17:00

W ostatnim czasie doszło do zmiany na stanowisku Prezesa Rady Ministrów, znaczy się premiera. Został nim Mateusz Morawiecki, zastępując Beatę Szydło. Odbyły się także wybory zarządów dwóch największych parlamentarnie partii opozycyjnych, czyli Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Przyjrzyjmy się pokrótce zmianom, jakie nastąpiły zatem zarówno na szczytach władzy, jak i opozycji.

Rząd

Wykonano w końcu pierwszy krok będący elementem od dawna zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Zmieniło się na razie tylko tyle, że premier zamieniła się miejscami z jednym z wicepremierów. Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, że premier zachował tekę ministra obydwu resortów, którym do tej pory przewodził. M.in. ministra finansów, choć Beata Szydło uchodziła przed objęciem funkcji premiera za specjalistkę PiS w tej dziedzinie. Można powiedzieć, że PiS uznało, że lepiej, aby M. Morawiecki nawet jako premier obejmował ten resort niż aby przewodziła nim Beata Szydło… Oczywiście wiemy, że w styczniu ma nastąpić realna rekonstrukcja Rady Ministrów. Powołanie rządu w tym samym składzie, co poprzedni, było więc niepoważne. Rządzący argumentują, że premier ma się najpierw przyjrzeć dotychczasowym ministrom. Tylko że… po pierwsze, ciekawe, jak zrecenzuje więc prace ministrów finansów i rozwoju 😉 Po drugie – sami politycy PiS nie ukrywają, że rząd w żadnym wypadku nie będzie autorski, a sam prezes PiS Jarosław Kaczyński już w dniu zaprzysiężenia wyjawił, iż rekonstrukcja będzie głęboka. Retoryka o przyjrzeniu się pracy ministrów wydaje się więc z tego powodu zwykłą ściemą.

Odwołanie Beaty Szydło odbyło się w sposób ewidentnie upokarzający. Najlepiej nie wyszedł też na nim sam Mateusz Morawiecki, skoro był zmuszony powołać gabinet w identycznym składzie i w tych okolicznościach. Sam Morawiecki nieporównywalnie lepiej nadaje się na szefa rządu niż Beata Szydło, zarówno jeśli chodzi o wszelakie kompetencje, jak i o charakter. Jest on jednym z niewielu widocznych w mediach polityków PiS, którzy nie ścigają się na chamstwo i nie dokopują opozycji. To bardzo dobra zmiana w porównaniu z premier Szydło, która często wykrzykiwała ataki pod adresem opozycji i posługiwała się dość prostacką demagogią. Nowy premier nie zmieni jednak specjalnie kierunku polityki rządu, który pozostanie beznadziejny, jeśli chodzi o pewne bardzo istotne dla Polski elementy (na czele z kwestią praworządności). Premier już na starcie postarał się w dodatku za bardzo tego wizerunku nie poprawiać, w niejasnych okolicznościach opuszczając przedwcześnie swój pierwszy szczyt unijny. Jest jednak spora szansa, że kilku fatalnych ministrów znajdzie się (niekoniecznie decyzją samego premiera) wkrótce poza rządem, w związku z czym proces miarkowania wizerunku będzie kontynuowany. Przynajmniej o tyle się to trochę zmieni na lepsze. Wielkiej odwilży trudno się jednak spodziewać.

Platforma Obywatelska

Wczoraj nastąpiły zmiany w zarządzie krajowym głównej partii opozycyjnej, czyli PO. Najpierw suche informacje. Po 7 latach zlikwidowano funkcję I wiceprzewodniczącego partii (którą pierwotnie zajmował Grzegorz Schetyna, a następnie Ewa Kopacz – której pozwoliło to z automatu objąć kierownictwo partii po rezygnacji Donalda Tuska). Ewa Kopacz pozostała zwykłą wiceprzewodniczącą. Tą przestała być z kolei Hanna Gronkiewicz-Waltz, która, kończąc misję samorządową, sama zrezygnowała z dalszego zasiadania w zarządzie (warto dodać, że pozostawała ona wiceprzewodniczącą bardzo długo, bo przez 11 i pół roku – wówczas aż piątka wiceprzewodniczących zastąpiła jednego Jana Rokitę). Pozostali wiceszefowie partii utrzymali swoje stanowiska. Oprócz prezydent Warszawy z zarządu wypadli Ireneusz Raś i Jadwiga Rotnicka. Gremium to zostało jednak poszerzone, gdyż uzupełnili je Bartosz Arłukowicz, Małgorzata Kidawa-Błońska, Izabela Leszczyna, Arkadiusz Myrcha, Marzena Okła-Drewnowicz, Agnieszka Pomaska i Monika Wielichowska. Stanisław Gawłowski został natomiast pełnoprawnym sekretarzem generalnym partii (wcześniej był p.o.).

Wnioski? Jeśli chodzi o likwidację funkcji I wiceszefa partii, to może być to pewna chęć osłabienia przez Grzegorza Schetynę Ewy Kopacz – ewidentnie bliskiej Donaldowi Tuskowi i Unii Europejskich Demokratów, naturalnej liderki wewnątrzpartyjnej opozycji. Ciekawsza konstatacja nasuwa się jednak, patrząc na zmiany personalne w zarządzie. Otóż generalnie rzecz biorąc, zniknęli z niego konserwatyści (bo takim bez dwóch zdań jest Raś, a i do ów skrzydła można zaliczyć Gronkiewicz-Waltz), a bardzo wzmocnione zostało lewe skrzydło partii. Wręcz do lewej ściany PO należą bowiem Arłukowicz, Wielichowska i Pomaska, być może także Myrcha, a po troszę i Kidawa-Błońska. Pozostali nowi członkowie zarządu także nie kojarzą się z prawym skrzydłem. W zarządzie zasiadają w tej chwili co najwyżej miękcy konserwatyści (czy najbardziej na prawo z nich jest Urszula Augustyn?), za to lewa flanka jest bardzo mocna. Pieczętuje to przybrany przez partię kurs w lewą stronę. Donaldowi Tuskowi, przy wszystkich zarzutach wobec niego dotyczących osłabiania pozycji konserwatystów i przekierowywania partii w lewą stronę, udało się zachowywać balans pomiędzy ewidentnymi prawicowcami, a centrystami. W tej chwili mimo, jak się okazało, zupełnego pustosłowia Schetyny o „konserwatywnej kotwicy”, ewidentnych prawicowców w zarządzie szukać próżno, a osoby lewicujące są mile widziane. Znamienny jest też niedawny apel Janusza Palikota o wstępowanie do PO (co kuriozalne zresztą, wygłosił go zapomniawszy rozwiązać przewodzoną przez siebie partię Twój Ruch). I jak konserwatywny wyborca ma szukać w Platformie oferty dla siebie, zwłaszcza przy miarkującym się rządzie PiS, mającym mimo połowy kadencji i skrajnie kontrowersyjnych rządów rekordowe jak na siebie sondaże? Wie tylko Schetyna i jego ewentualni spin doktorzy…

Nowoczesna

W drugiej co do liczby posłów i generalnie poparcia w sondażach partii opozycyjnej także doszło wczoraj do zmian we władzach. Niedawno na samej funkcji szefa, założyciela partii Ryszarda Petru zastąpiła Katarzyna Lubnauer. To ruch w obecnej sytuacji korzystny dla partii, jednak czy w dalszej perspektywie, to się okaże. A jeśli chodzi o skład zarządu, zaobserwować można podobną tendencję, co w PO. I tak, jeśli chodzi o fakty: z zarządu wypadli Joanna Schmidt (choć była wiceprzewodniczącą, a ostatnio została nawet wiceszefową ALDE), Michał Pihowicz, Paweł Rabiej (który stanął jednak na czele nowo powołanej rady politycznej) i Wadim Tyszkiewicz. Do zarządu dołączyli natomiast Ryszard Petru (ponownie), Barbara Dolniak, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Ewa Lieder, Sławomir Potapowicz, Monika Rosa, a także czwórka mniej znanych działaczy.

Podobnie jak w PO, zarząd został poszerzony (możliwe, że w celu zwiększenia reprezentacji regionów). No i, podobnie jak w PO, zaobserwować można proces pewnego przesuwania się partii w lewo. Zmiana akcentów światopoglądowych w tym kierunku nastąpiła już dawno, jednak sama osoba szefowej partii też jest symbolem tego kierunku. Nie świadczą wprawdzie o tym życia małżeńskie obojga liderów, jednak Petru to praktykujący katolik, który miał program w religii.tv, a politycznie skłonny dogadywać się z PO. Lubnauer to natomiast osoba niewierząca, a politycznie patrząca raczej w lewą stronę, a wobec PO na krytycznym skrzydle. Co do składu zarządu, to znamienne, że wypadł z niego Wadim Tyszkiewicz – mimo, iż był on jedną z gwiazd i filarów Nowoczesnej. Warto przypomnieć, że współpracował on wcześniej z Polską Razem i jednym z jej liderów Arturem Zasadą. W zarządzie pojawiły się natomiast osoby kojarzone z lewym obyczajowo skrzydłem partii, jak Gasiuk-Pihowicz, Lieder (ex członkini Partii Kobiet), czy Rosa. Pozostaje w nim także Scheuring-Wielgus. Partii trudniej będzie się zatem dogadywać z PO, choć takie porozumienie zapewne nastąpi. Ale tu znów pojawia się pytanie – czy sojusz eksponujących lewe skrzydła PO i Nowoczesnej (a także najpewniej części samej lewicy, która jest przez obie partie serdecznie zapraszana do współpracy) naprawdę jest do przyjęcia dla konserwatywnych wyborców alternatywą dla PiS, z ramienia którego premierem jest Mateusz Morawiecki (z którego rządu być może zniknie paru szkodników, możliwe, że m.in. Antoni Macierewicz)? No… nie. Naprawdę szkoda, że liberalna opozycja nie myśli ani trochę tokiem Ligi Polskich Rodzin, która niedawno wystosowała bardzo mądry apel. Sam Roman Giertych niewiele pomoże.

Wracając jednak do samej Nowoczesnej, zaobserwować można ciekawą sytuację. Otóż Ryszard Petru chyba poważnie się zastanawiał, czy nie opuścić partii i nie chciał kandydować do zarządu. Zdecydował jednak (być może za sprawą opinii takich autorytetów w tym środowisku, jak Leszek Balcerowicz) pozostać zaangażowanym w działalność ugrupowania, jednak ewidentnie widać, że jawnie staje na czele wewnątrzpartyjnej opozycji, gotowym w odpowiednim momencie ze swoimi stronnikami dokonać rozłamu, lub też po prostu przewrotu i przy najbliższej okazji odzyskać władzę w partii.]]>

W ostatnim czasie …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

Mateusz Morawiecki

platforma obywatelska

nowoczesna

Po listopadzie

Czas podsumować listopad . Partią miesiąca, zgodnie z przewidywaniami, zostało: Porozumienie Powstało ono z przekształcenia Polski Razem, która otrzymała tę

2017-12-02T14:04:48

2017-12-02 13:04:48

Czas podsumować listopad.

Partią miesiąca, zgodnie z przewidywaniami, zostało:

Porozumienie

Powstało ono z przekształcenia Polski Razem, która otrzymała tę nagrodę za dwa poprzednie miesiące. Zwykłe przekształcenie partii (formalnie przemianowanie), która nie ma nawet koła poselskiego ani posłów mogących utworzyć klub (choć warto zaznaczyć, że w liczbie polskich parlamentarzystów prześcignęła PSL), odbiło się niezłym echem zarówno medialnym, jak i lokalnym. Ugrupowanie zostało poszerzone o sporo działaczy, o czym traktował poprzedni wpis. Przystąpiła do niego m.in. dwójka posłów, prezydent Kalisza, radny sejmiku kujawsko-pomorskiego, czy też byli parlamentarzyści (w tym były prezes ZChN).

Nagrodę dodatkową otrzymuje Nowoczesna, w której bardzo demokratycznie dokonano zmiany przewodniczącego (na osobę o lepszym w tej chwili wizerunku), mimo że musiała ona pokonać w jakimś sensie jednoosobowego twórcę tej partii i jej sukcesu w 2015 roku. A wygrała minimalnie. Bez nagrody można wyróżnić także Wolność, która zyskała jedynego w tej kadencji posła, a także Wolnych i Solidarnych, którzy po raz kolejny zwiększyli swój stan posiadania w Sejmie, wyprzedzając UED.

I właśnie, antypartią miesiąca został:

Kongres Nowej Prawicy

Stracił on ów jedynego posła, I wiceprezesa Jacka Wilka, mimo że konkurował on z Januszem Korwin-Mikkem w wyborach prezydenckich i swoim umiarkowanym wizerunkiem zdecydowanie bardziej pasuje do KNP niż do niego. W dodatku wstąpił do partii, w której chwilę wcześniej doszło do dużego rozłamu progowinistycznego. KNP w tej chwili ma wakaty na funkcjach zarówno I, jak i II wiceprezesa.

Podsumowanie zmian:

Polska Razem przekształciła się w Porozumienie. Prezes, wiceprezesi i sekretarz generalny partii zachowali swoje funkcje (z tym, że gensek Stanisław Derehajło objął tę funkcję pełnoprawnie, podczas gdy w Polsce Razem był jedynie p.o.). Do grona wiceprezesów dołączyli natomiast Karol Rabenda i Arkadiusz Urban oraz posłowie, którzy wstąpili do partii (pozostając jednak niezrzeszonymi) – Magdalena Błeńska i Zbigniew Gryglas. Zastępcą sekretarza generalnego został Marcel Klinowski. Prawdopodobnie radę krajową (kierowaną przez Pawła Kowala – który nie znalazł się w Porozumieniu, jeśli automatycznie nie został jego członkiem) zastąpiono konwencją krajową, na czele której stanął Adam Bielan. Jedna z dotychczasowych wiceprzewodniczących Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zastąpiła Ryszarda Petru na funkcji przewodniczącej partii (która zmieniła też pełną nazwę z „Nowoczesna Ryszarda Petru” na „Nowoczesna”). I wiceprezes KNP (i przez cały czas poseł klubu Kukiz’15) Jacek Wilk odszedł z tej partii, przystępując do Wolności. Z klubu Kukiz’15 odszedł natomiast Adam Andruszkiewicz, przechodząc do koła WiS.]]>

Czas podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

Kongres Nowej Prawicy

nagrody

porozumienie

nowoczesna

Porozumienie – prześwietlenie

4 listopada partia Jarosława Gowina, Polska Razem , przekształciła się w Porozumienie . Doszło do tego poprzez poszerzenie jej o środowisko stowarzyszenia

2017-11-30T22:14:00

2017-11-30 21:14:00

4 listopada partia Jarosława Gowina, Polska Razem, przekształciła się w Porozumienie. Doszło do tego poprzez poszerzenie jej o środowisko stowarzyszenia Republikanie (które pożegnało się z nią w lutym 2014), środowisko Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego (w znacznej mierze dawnych ZChN-owców; notabene w 2010 miał się on połączyć z ZChN właśnie, jednak działalności tej partii, po raz ostatni wówczas wykreślonej z rejestru, już nie reaktywowano), rozłamowców z partii Wolność oraz garść wolnych elektronów (jak poseł Zbigniew Gryglas, senator Józef Zając – który przystąpił do Polski Razem pod koniec jej działalności – czy prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński).

Przyjrzyjmy się składowi personalnemu władz partii. Tu oto skład zarządu. Trzeba przyznać, bogato rozwinięty (zarząd liczy 51 osób, jego prezydium 18, a wiceprezesów partii jest 8 – dla porównania w Polsce Razem zarząd liczył około 30 osób, jego prezydium 9, a wiceprezesów było 4). Być może oddaje to proporcje poszerzenia się ugrupowania – a może ma to tylko udawać. Symboliczna jest zamiana rady krajowej (na czele której stał Paweł Kowal) na konwencję krajową (której szefem został Adam Bielan), pokazująca ewolucję charakterologiczną od momentu powstania Polski Razem (za tydzień notabene czwarta rocznica jej powołania).

Spróbujmy (dopuszczalne są jakieś błędy) przedstawić skład zarządu pod względem proweniencyjnym.

  • 32 – osoby wywodzące się z Polski Razem (nie licząc tych, którzy byli w niej początkowo, ale odeszli za Przemysławem Wiplerem; licząc natomiast Wojciecha Murdzka, który był już do tej pory posłem Polski Razem, jednak do niej nie należał)
  • 9 – osoby pochodzące z ostatniego rozłamu w Wolności
  • 7 – osoby, które weszły w skład partii, reprezentując stowarzyszenie „Republikanie” (w tym Szczepan Barszczewski, także pochodzący z rozłamu w Wolności, a także nieliczony z tym rozłamem Karol Rabenda, który odszedł z tej partii wiosną; nie licząc jednak byłego wiceprezesa Polski Razem Piotra Zająca, który wrócił do partii Gowina po przygodach z korwinistami już jakiś czas temu; dodajmy też, że jeden z przedstawicieli „R” to były wiceprezes Unii Polityki Realnej)
  • 2 – przedstawiciele ChRS (nie licząc działaczy ChRS, którzy jednocześnie działali w Polsce Razem, są to prezes Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego i kandydat do Sejmu z listy Kukiz’15, przedostatni sekretarz generalny Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego Arkadiusz Urban oraz przedostatni prezes ZChN Jacek Szczot)
  • 2 – pozostali: poseł Gryglas wywodzący się z Nowoczesnej i prezydent Kalisza Sapiński, pozostający po wykluczeniu w 2014 z Platformy Obywatelskiej do tej pory ogólnopolsko niezależnym; obaj stanęli zresztą na czele dwóch z czterech powołanych przy Porozumieniu rad: odpowiednio programowej i samorządowej

Jeśli chodzi o te 32 osoby z Polski Razem, to:

  • 9 – trafiło do niej po odejściu z PO
  • 7 – chyba niezwiązane wcześniej z innymi partiami
  • 6 – weszło do niej wraz z partią Polska Jest Najważniejsza
  • 2 – weszły do niej wraz ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym
  • 1 – po odejściu z Prawa i Sprawiedliwości współtworzyła PJN, jednak nie była w partii i szybko pożegnała się ze środowiskiem
  • 1 – radny wojewódzki zasiadający w klubie PiS, jednak przez pewien czas bezpartyjny po usunięciu z PiS
  • 1 – przeszła do niej z Solidarnej Polski
  • 1 – działała wcześniej w Młodzieży Wszechpolskiej (w tym, gdy ta była młodzieżówką Ligi Polskich Rodzin)
  • 1 – kandydowała kiedyś do Senatu z ramienia Krajowej Partii Emerytów i Rencistów
  • 1 – pozostawała bezpartyjna po odejściu z Ruchu Społecznego AWS
  • 1 – chyba pozostawała bezpartyjna po rozwiązaniu SKL–Ruch Nowej Polski
  • 1 – senator wybrany z ramienia PSL, który już wcześniej zasiadał w klubie PiS, jednak nie należał do żadnej partii

Jeśli chodzi o skład prezydium zarządu, to z Polski Razem wywodzi się prezes partii, połowa wiceprezesów, sekretarz generalny, szef konwencji krajowej oraz pozostali członkowie. Pośrednio z PO wywodzi się prezes i dwóch innych członków, z PJN jeden wiceprezes i dwóch innych członków (nie licząc szefa konwencji krajowej Adama Bielana), z SKL jeden wiceprezes i sekretarz generalny, a „znikąd” jedna wiceprezes i dwóch innych członków. Oprócz byłych razemiaków, w prezydium zasiadają trzej przedstawiciele „Republikanów” – dwoje wiceprezesów (tzn. jeden z nich to też były razemiak, jednak ostatnio działający w Wolności) i zastępca genseka, a ponadto po jednym wiceprezesie wywodzi się niemal bezpośrednio z Wolności, Nowoczesnej i ChRS.

Istotną zmianą w strukturze, w porównaniu z Polską Razem, jest rezygnacja ze struktur wojewódzkich i skupienie się na strukturach okręgowych. Partia nie wybrała (według strony) szefów w 11 z 41 okręgów (w których odbywają się wybory do Sejmu). Nie wszyscy szefowie okręgów zasiadają w zarządzie. Szefów okręgów jest 29, bowiem jeden powtarza się w dwóch (co ciekawe, są to okręgi płocki i gliwicki). 20 szefów okręgów wywodzi się z Polski Razem, nie licząc Republikanów Rabendy i Piotra Opaczewskiego, którzy odeszli z niej w 2014. Oprócz nich, „R” reprezentuje w tym gronie także dwoje innych działaczy. Trzech szefów okręgów (nie licząc Rabendy) to przybysze z Wolności, a jeden z Nowoczesnej. O pochodzeniu jednego nic nie wiadomo. 6 szefów okręgów było związanych z PO – przy czym 5 z nich to byli razemiacy. Jeśli chodzi o innych postrazemiaków, to 7 wraz z Bielanem, a 6 bez niego, wywodzi się z PJN, a po jednym z SKL i Solidarnej Polski (w jakimś sensie także PiS, choć z partią tą związanych było więcej z nich, jednak później z innymi ugrupowaniami). 5 to ci „znikąd” (nie licząc b. kandydata KPEiR).

Generalnie więc, oprócz Polski Razem, partiami, z których wywodzi się sporo działaczy Porozumienia, są PO, PJN, SKL, PiS, ZChN, Wolność, w pewnym stopniu także UPR i Kongresu Nowej Prawicy. Można powiedzieć, że w sporej mierze jest po linii dawnej Akcji Wyborczej Solidarność (jednak przy profilu ewidentnie wolnorynkowym). Jest jednak niesamodzielna, a jej spoiwem jest popieranie obecnego rządu PiS, który współtworzy (warto zwrócić ponadto uwagę na niewielkie udziały PJN, która 4 lata temu była głównym filarem współtworzącym Polskę Razem). Co do jej sytuacji, mogę się tylko w pełni zgodzić z tekstem byłego szefa Forum Prawicy Demokratycznej i Partii Konserwatywnej (która współtworzyła SKL), prof. Aleksandra Halla.

HallPor1

]]>

4 listopada partia …]]>

publish

post

Wszystko

polska razem

jarosław gowin

analizy

statystyki

porozumienie

Po półmetku rządów PiS

Przed kilkoma dniami minęło dwulecie rządu Beaty Szydło , a w tym miesiącu na pewno minęła połowa okresu rządu  Prawa i Sprawiedliwości  z

2017-11-20T20:18:00

2017-11-20 19:18:00

Przed kilkoma dniami minęło dwulecie rządu Beaty Szydło, a w tym miesiącu na pewno minęła połowa okresu rządu Prawa i Sprawiedliwości z sojusznikami. Dokonajmy więc małego podsumowania rządzących.

Podstawowe pytanie – jaka jest linia tej władzy? Zarówno wśród jej stronników, jak i przeciwników, nie ma wątpliwości, że osobą będącą jej architektem, która decyduje o wszystkim, co istotne, jest prezes rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Jego linia jest więc w jasny sposób wyznacznikiem linii władzy. Tenże Jarosław Kaczyński szczególnie wsławił się wypowiedzią z mównicy sejmowej, jak sam przyznał, bez żadnego trybu – w reakcji na cytowanie (przez posła PO Borysa Budkę) Lecha Kaczyńskiego na tematy związane z sądownictwem, a będące w sprzeczności z omawianymi działaniami PiS w tej sprawie. Powiedział: Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami. Nie ma sposobu, w których polityk może bardziej „napluć” na przeciwników. Po prostu nie ma, więc był to skandal absolutny. A ów lider polityczny nie dość, że nigdy za coś takiego nie przeprosił, to jeszcze uznał to potem w telewizyjnym wywiadzie za „imperatyw moralny”, no a zaraz po wystąpieniu otrzymał od posłów swojej partii owacje na stojąco… Jarosław Kaczyński miewał jednak na koncie wiele super kontrowersyjnych wypowiedzi. Wywindował też na funkcje wiceprezesa partii oraz ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza (pomimo faktycznej obietnicy wyborczej Beaty Szydło, że nim nie będzie), wygłaszającego choćby szereg fantasmagorycznych teorii dotyczących katastrofy smoleńskiej („zamachu”) i mówiącego o wypowiedzeniu nią przez Rosję wojny. Jako szef MON polityk ten potwierdza zresztą znaczny dystans do racjonalności (co prowadzi do bardzo chorej sytuacji). To tyle pokrótce, jeśli chodzi o linię charakterologiczną władzy.

A jakie są działania rządu Beaty Szydło (oprócz tych Macierewicza, który skonfliktował się nawet z prezydentem Andrzejem Dudą i jego otoczeniem, a którego przeciwnikiem jest nawet ważny polityk z koalicji rządzącej Romuald Szeremietiew)? Dość fundamentalną sprawą dla normalnego funkcjonowania demokratycznego państwa jest przestrzeganie trójpodziału władzy. A ten ewidentnie został naruszony poprzez demontaż bezpieczników. Potwierdza to zarówno Komisja Wenecka (sama zaproszona do tej oceny przez szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego), jak i lwia część autorytetów prawniczych (w tym byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, w znacznej mierze osoby o szczerze konserwatywnych poglądach). O dewastacji TK mówił nawet Marek Jurek, a Kazimierz Ujazdowski w proteście przeciw tym działaniom odszedł z PiS. No a w późniejszym czasie dwie z trzech ustaw dotyczących sądownictwa zawetował nawet prezydent Duda, i to po opiniach przychylnych partii rządzącej autorytetów (Jana Olszewskiego czy Zofii Romaszewskiej). Przy takich działaniach oczywiste jest zainteresowanie stanem praworządności odpowiednich organów Unii Europejskiej, do której Polska należy (i nie jest tu konieczne żadne „donoszenie”). Do izolacjonizmu w strukturach UE prowadzą zresztą inne ewidentnie idące w tym kierunku działania, jak olanie solidarności w kwestii uchodźców i nieprzyjęcie choćby najmniejszej, symbolicznej ich liczby (według zresztą dowolnego, wybranego przez rząd kryterium; i to wbrew jasnemu stanowisku Kościoła), czy kuriozalna szarża podczas wyboru szefa Rady Europejskiej, gdzie polski rząd nie tylko był jedynym, który nie poparł na nią ubiegającego się o reelekcję Polaka, ale wręcz próbował wystawić przeciw niemu kontrkandydata! Zresztą kompletnie bez przygotowania. Nikt nie powinien się więc dziwić, jeśli Polska nie będzie w UE poważnie traktowana i dopuszczana do ważnych decyzji. A poprzedniej władzy udało się nawet zdobyć dla Polaków stanowiska szefów Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej…

W kwestiach społeczno-gospodarczych oraz w innych dziedzinach rząd, jak każdy, można oceniać różnie – są działania zarówno pozytywne, jak i negatywne. Pewne sukcesy ma na koncie wicepremier Mateusz Morawiecki, jednak warto zauważyć, że Polska ma jeden z niższych w Europie wskaźników wzrostu gospodarczego i jednocześnie jeden z najwyższych wskaźników wydatków. Rząd ma zresztą bardzo silny rys demagogiczny, który wyraził się choćby w powrocie do poprzedniego wieku emerytalnego – choć na pewno w innych krajach oraz za poprzedniej władzy w Polsce wiek podniesiono nie dlatego, że rządom się tak podobało i poprawiało im to poparcie, tylko ruchy takie były ewidentnie konieczne (nie mówiąc już o tym, że niezgodnie z Konstytucją i logiką kobiety przechodzą na emeryturę 5 lat wcześniej). Program Rodzina 500+ jest słuszną ideą, choć nie jest on pozbawiony mankamentów i to jest normalne, jednak rząd ani myśli pochylać się nad propozycjami jego poprawy (formułowanymi choćby przez PSL, z ramienia którego ministrowie także mieli zresztą osiągnięcia w dziedzinie polityki społecznej, jednak nie potrafiły się one tak przebić PR-owo). Pozytywnie trzeba ocenić także program „Za życiem” i inne działania zmierzające do zwiększenia ochrony życia. Powszechnie szanowanym ministrem rządu jest odpowiadająca za cyfryzację Anna Streżyńska współpracująca z partią Porozumienie, której prezes, wicepremier Jarosław Gowin także jest zdecydowanie jasnym punktem tej ekipy, a swoje ustawy stara się szeroko konsultować, a także budować dla nich jednogłośne poparcie polityczne (co się udaje). Ewidentnie źle wypadającymi ministrami są natomiast (oprócz Macierewicza i Waszczykowskiego, który ostatnio doprowadził nawet do pogorszenia relacji z Ukrainą, co jest fatalną sprawą; zresztą w polityce zagranicznej warto zwrócić też uwagę na pewne ocieplenie – co jest nieprzypadkowym zresztą określeniem – relacji z Białorusią, a także branie za głównego sojusznika w UE premiera Węgier Viktora Orbana, racjonalniej jednak prowadzącego politykę zagraniczą) Mariusz Błaszczak, Jan Szyszko, Krzysztof Jurgiel, czy Anna Zalewska, która „na chama” (biorąc pod uwagę sposób pseudokonsultacji) przepchnęła w rewolucyjnym tempie bardzo kontrowersyjną kontrreformę edukacji. Bardzo złe notowania ma także Konstanty Radziwiłł, który wygłasza zupełnie odmienne przekonania niż te, które wygłaszał jeszcze kilka lat temu. Żałosna polityka w sprawie sądownictwa to oczywiście dzieło szefa Solidarnej Polski, ministra Zbigniewa Ziobry. W żałosnym kierunku – choć nie jest to dzieło rządu – zmierzają także działania PiS dotyczące zmiany ordynacji wyborczej – na razie samorządowej.

Charakterystyczna dla ekipy rządowej jest daleko posunięta arogancja, w której prym wiodą Macierewicz, Błaszczak, Waszczykowski, Zalewska, wicepremier Piotr Gliński, a także oczywiście sama premier Szydło. Absolutnie skandaliczna pod każdym względem była choćby tzw. afera billboardowa, związana z Polska Fundacją Narodową. Także zestawienia dotyczące obsadzania osobami związanymi z koalicją rządzącą spółek i innych instytucji państwowych pokazują tu skalę nieporównywalną z poprzednikami. Jeśli chodzi o sferę parlamentarną, największy pokaz arogancji władzy miał miejsce w wykonaniu marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który za darmo wykluczył z obrad posła PO, a w związku z protestem wobec tej sytuacji dopuścił do wybitnie kontrowersyjnego załatwienia w kilka minut głosowań dotyczących ustawy budżetowej (wyjątkowo ważnej, gdyż jej nieprzegłosowanie może prowadzić do wcześniejszych wyborów), zaplanowanych na kilka godzin, które nie odbyły się nawet w sposób imienny i do których (oraz do debaty) faktycznie nie dopuszczono opozycji.

Charakterystyczna jest także sfera związana z szeroko pojętym przekazem. Politycy rządzący posługują się wyjątkowo nieprzekonującą, toporną propagandą. Że po prostu chodzi o to, że przeciwko nim jest oderwana od domyślnego „koryta” totalna opozycja, którą reprezentują byli komuniści, tudzież nieuczciwi beneficjenci systemu demonicznej „III RP” (słynne zawołanie liderów PiS „komuniści i złodzieje”), albo zideologizowane „lewactwo” (za które często uważa się osoby bynajmniej nieposiadające poglądów lewicowych), a na wszelką krytykę w najlepszym wypadku odpowiada się, że poprzednicy też popełniali błędy… Dezawuowane są wszelkie wygłaszające krytyczne opinie o władzy autorytety (nawet te, które skłonne były jej sprzyjać). Tragiczne jest też przypisywanie krytykom władzy „atakowania Polski” i całkiem expressis verbis odmawianiem im patriotyzmu i uznawaniem za zdrajców. Niedopuszczalny jest język szeregu posłów PiS, na czele z Krystyną Pawłowicz (mówiącej m.in. posłom, żeby „zamknęli mordy, jak prezes powiedział”, czy też wg sejmowego stenogramu, przeklinającej pod adresem posłów opozycji na sali plenarnej). W przekazie rządzących charakterystyczna jest też olbrzymia hipokryzja (pierwszym z brzegu przykładem są tu chociażby kwestie związane z UE, która za rządów poprzedniej koalicji nie była uznawana za czynnik zewnętrzny, a o pomoc rzeczywiście ją wówczas proszono, całkiem jawnie). Zbójeckim ruchem było doprowadzenie do prezesury TVP Jacka Kurskiego, co skutkowało uczynieniem z niej tak prymitywnie topornej tuby propagandowej władzy, że zupełnie nie mieści się to w głowie. Do niezłych czystek doszło także w Polskim Radiu.

Partia rządząca cieszy się wysokim poparciem sondażowym (choć były już momenty, że wyprzedzały ją zarówno Nowoczesna, jak i PO, a po wyborach PiS wyjątkowo nie otrzymało charakterystycznej dla zwycięskiego ugrupowania premii), co jest wynikiem wspomnianego obniżenia wieku emerytalnego, programu 500+, czy być może także liczeniem na podobne efekty programu Mieszkanie +, jak również żerowaniem na irracjonalnym strachu przed uchodźcami (i podburzaniu go), częściowo także na nucie antyniemieckiej. Na pewno także, pomimo jej prymitywizmu, na wiele osób działa propaganda TVP, która w wielu gospodarstwach jest jedyną telewizją, z której można czerpać informacje. Mające jednak miejsce już w tej kadencji wyraźne spadki sondażowe PiS (a także spadki choćby Bronisława Komorowskiego na krótko przed końcem prezydentury) świadczą jednak o tym, że poparcie takie jeździ na bardzo pstrym koniu. Zwłaszcza, że ludzie zaangażowani w działalność opozycyjną nie darowaliby, gdyby liderzy opozycji takiej władzy (bez względu na to, kto będzie w drugiej połowie premierem – a być może zostanie nim wspomniany na początku Jarosław Kaczyński) od rządzenia nie odsunęli.]]>

Przed kilkoma dniami …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

podsumowania

beata szydło

analizy

Jarosław Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość

Po październiku

Kolejny wpis ponownie dotyczy podsumowania minionego miesiąca, którym był w tym wypadku październik . Partią miesiąca ponownie została: Polska Razem Naprawdę

2017-11-01T13:31:11

2017-11-01 12:31:11

Kolejny wpis ponownie dotyczy podsumowania minionego miesiąca, którym był w tym wypadku październik.

Partią miesiąca ponownie została:

Polska Razem

Naprawdę nie chciałem przyznawać jej za miniony miesiąc tej nagrody, gdyż przyznałem jej ją za wrzesień, a ponieważ w listopadzie przekształci się w nową partię, jest całkiem prawdopodobne, że ugrupowanie Jarosława Gowina otrzyma ją również za listopad. Ale za dużo się działo w październiku na korzyść tej partii, aby którakolwiek mogła ją przebić. Polska Razem pozyskała posłankę (która w dodatku nie zamierza wstępować do klubu parlamentarnego PiS, co jest pewną jaskółką samodzielności gowinistów) oraz senatora (zrównując się zresztą w liczbie polskich parlamentarzystów z mającym klub PSL), podjęła współpracę z posiadającym sporo znanych działaczy Chrześcijańskim Ruchem Samorządowym, a także pozyskała do współpracy spore grono innych działaczy (m.in. prezydenta Kalisza czy niedawnego wiceprezesa Wolności). Przebiła się także zaproponowaniem na kandydatkę na prezydenta Krakowa swojej wiceprezes. Wprawdzie wszystko to nie zapowiada na razie niczego znaczącego w polskiej polityce, bowiem Gowin nie zamierza rezygnować z roli przystawki skompromitowanego (acz mającego duże poparcie społeczne) PiS, a ostro jak nigdy mówi o nim Paweł Kukiz, jednak sukcesy polityczne tej partii są faktem.

Rzadka to ostatnio sytuacja, ale za październik przyznałem także nagrodę dodatkową. A nawet dwie, bo otrzymały je Solidarna Polska i Stronnictwo Demokratyczne. Solidarna Polska dlatego, że zorganizowała konwencję (pierwszy raz od 2014 roku), dobitnie przypominając o swoim mimo wszystko samodzielnym istnieniu, a gościem honorowym był de facto rządzący Polską prezes PiS Jarosław Kaczyński (choć zabrakło przedstawicieli Polski Razem). SD zorganizowało natomiast uroczyste obchody 80-lecia Klubów Demokratycznych, na których gościli m.in. dwaj byli prezydenci (Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski), a trzeci z żyjących (Lech Wałęsa) przysłał list. Cała trójka otrzymała od SD Laury Demokracji, a kilka innych osób otrzymało inne esdeckie odznaczenie (m.in. liderzy UED, co jest wyrazem ścisłej współpracy SD z tym parlamentarnym ugrupowaniem). Swoją drogą SD jest chyba jedyną obok PSL partią (nie licząc monarchistycznych PRM i UPUM), która przyznaje własne odznaczenia.

Antypartią miesiąca została:

Wolność

Odeszła z niej spora grupa działaczy, w tym wiceprezes i niektórzy liderzy regionalni (wielu z nich zasili nową partię Jarosława Gowina). Rozłam więc poważny, a perspektywy też gorsze niż lepsze.

Podsumowanie zmian:

Poseł Łukasz Rzepecki został wydalony z PiS i zasilił klub Kukiz’15. Nowoczesną opuścił poseł Zbigniew Gryglas. Posłanka niezrzeszona Magdalena Błeńska oraz bezpartyjny do tej pory senator PiS Józef Zając, nie zmieniając przynależności klubowej, przystąpili do Polski Razem. Z klubu Kukiz’15 do koła WiS przeszedł poseł Sylwester Chruszcz. Z Wolności odszedł jeden z wiceprezesów Robert Anacki, którego zastąpił na funkcji Sławomir Mentzen. Warto dodać, że niewiele po kongresie zmieniło się we władzach LPR (chyba najważniejsza zmiana to objęcie przez Andrzeja Dorszewskiego funkcji jednego z wiceszefów rady politycznej). Jeszcze przed kongresem – ale dokładnie nie wiadomo, kiedy – Edmund Zając przeszedł z funkcji wiceprezesa partii na stanowisko szefa rady politycznej (wakujące po śmierci Zenona Mroczkowskiego; wiceprezesa na razie partia nie posiada).]]>

Kolejny wpis ponownie…]]>

publish

post

Wszystko

wolność

podsumowania

polska razem

stronnictwo demokratyczne

nagrody

Solidarna Polska

Podsumowanie września

Pora podsumować politycznie/partyjnie wrzesień . Partią miesiąca została: Polska Razem Partia Jarosława Gowina, pomimo pozostawania już od 3 lat pod ścisłym

2017-10-02T21:15:47

2017-10-02 19:15:47

Pora podsumować politycznie/partyjnie wrzesień.

Partią miesiąca została:

Polska Razem

Partia Jarosława Gowina, pomimo pozostawania już od 3 lat pod ścisłym uzależnieniem od PiS, sukcesywnie się rozwija. Poinformowano o utworzeniu szeregu nowych kół w różnych województwach, pozyskano także posła PO dwóch poprzednich kadencji – który też ma budować struktury. No i o Gowinie i jego partii po prostu się mówi w mediach, a to znacząca rzecz dla ugrupowania, które nie ma nawet własnego koła poselskiego. Aż tak wysokie sondaże PiS też zapewne nie byłyby możliwe bez tego środowiska.

Antypartią miesiąca ponownie zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Sondaże bardzo wysokie, klub pozyskał dwie posłanki (choć nie partia), ale absolutnie skandaliczna afera billboardowa – pod każdym względem.

Podsumowanie zmian:

Przestało istnieć koło poselskie „Republikanów”, w wyniku akcesu do klubu PiS jego przewodniczącej Anny Siarkowskiej wraz z Małgorzatą Janowską, które znalazły się wśród założycielek wirtualnej na razie Partii Republikańskiej. Magdalena Błeńska na razie pozostała niezrzeszona (choć jej akces do klubu PiS też jest możliwy, ale już jako reprezentantki ww. Polski Razem). Okazało się również (choć fakt zapewne nastąpił wcześniej), że jedna partia zniknęła z krajobrazu sejmowego – poprzez wyrejestrowanie Ruchu Narodowego (którego posłem jest Robert Winnicki – organizacja działa więc nieformalnie – podobnie jak w latach 2012-2015). Chyba już we wrześniu nowym członkiem zarządu Partii Razem (czyli jej kolektywnego wodza) został Michał Mierzwa. Można dodać też, że Elżbieta Zielińska przestała być sekretarzem stowarzyszenia Kukiz’15 (a z funkcji jego wiceszefa zrezygnował Jacek Piwowarczuk, ale to chyba już wcześniej).]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

polska razem

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Zwycięzcy okręgowi w wyborach do sejmików

Zacznijmy od tego, że na blogu pojawiły się pewne aktualizacje, głównie w zakładkach. Zresztą w miejsce folderu o tej nazwie powstały trzy osobne, a

2017-09-08T19:19:00

2017-09-08 17:19:00

Zacznijmy od tego, że na blogu pojawiły się pewne aktualizacje, głównie w zakładkach. Zresztą w miejsce folderu o tej nazwie powstały trzy osobne, a uaktualniono spis nagród miesiąca, po tym jak wcześniej przestał mieścić się na jednej stronie. Zaktualizowano też liczniki partyjne.

A teraz do rzeczy, czyli do tematu bieżącego wpisu. Przedstawię zestawienie zwycięskich opcji w wyborach do poszczególnych sejmików województw w poszczególnych okręgach, sumując zwycięstwa ze wszystkich elekcji (1998, 2002, 2006, 2010 i 2014, w przypadku województwa podlaskiego także 2007). Zaznaczmy, że w wyborach w 1998 okręgów było trochę więcej. Razem zestawiono komitety reprezentujące podobną orientację, czyli komitety, w ramach których startowała SdRP/SLD, komitety z udziałem PSL oraz AWS wraz ze środowiskami się z niej wywodzącymi (poza samodzielnie startującymi PO i PiS).

  • Dolnośląskie: 12 – Platforma Obywatelska, 9 – Sojusz Lewicy Demokratycznej / SLD-Unia Pracy, 6 – Akcja Wyborcza Solidarność / POPiS (Platforma Obywatelska-Prawo i Sprawiedliwość) / Obywatelski Dolny Śląsk (startujący jako komitet Rafała Dutkiewicza), 1 – Prawo i Sprawiedliwość
  • Kujawsko-Pomorskie: 14 – SLD / SLD-UP / Lewica i Demokraci, 14 – PO, 3 – Polskie Stronnictwo Ludowe
  • Lubelskie: 11 – Przymierze Społeczne / PSL, 4 – AWS, 4 – PO, 3 – Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej, 3 – PiS, 1 – SLD, 1 – Liga Polskich Rodzin
  • Lubuskie: 13 – SLD / SLD-UP / LiD, 9 – PO, 3 – PSL, 1 – AWS, 1 – PiS
  • Łódzkie: 7 – PS / PSL, 6 – SLD / SLD-UP, 6 – PiS, 6 – PO, 3 – Samoobrona RP, 2 – AWS
  • Małopolskie: 11 – AWS / POPiS, 11 – PiS, 7 – PO, 2 – SLD / SLD-UP, 1 – Samoobrona RP, 1 – LPR
  • Mazowieckie: 11 – PO, 10 – PSL, 9 – AWS, 5 – PiS, 4 – SLD, 2 – Samoobrona RP
  • Opolskie: 9 – Mniejszość Niemiecka, 8 – PO, 5 – SLD / SLD-UP, 2 – AWS, 2 – PiS, 1 – PSL
  • Podkarpackie: 15 – PiS, 8 – AWS / Podkarpacie Razem, 3 – LPR, 1 – PSL
  • Podlaskie: 15 – PiS, 6 – AWS, 5 – SLD / SLD-UP, 3 – PO, 1 – LPR, 1 – PSL
  • Pomorskie: 15 – PO, 8 – AWS / POPiS, 5 – SLD / SLD-UP
  • Śląskie: 16 – PO, 10 – SLD / SLD-UP, 8 – AWS, 5 – PiS
  • Świętokrzyskie: 11 – PS / PSL, 8 – SLD / SLD-UP, 5 – PiS, 1 – Samoobrona RP
  • Warmińsko-Mazurskie: 10 – PO, 9 – SLD / SLD-UP, 5 – PSL, 3 – AWS
  • Wielkopolskie: 13 – SLD / SLD-UP, 11 – PO, 4 – PSL, 2 – AWS / POPiS, 2 – PiS, 1 – Samoobrona RP
  • Zachodniopomorskie: 14 – PO, 10 – SLD / SLD-UP, 1 – PSL

Po wynikach tych widać oczywiście nastroje polityczne charakterystyczne dla danych regionów. Najbardziej prawicowe jest województwo podkarpackie, gdzie nigdy w żadnym okręgu w wyborach do sejmiku nie wygrał komitet lewicowy, za to w 2002 w większości wygrała narodowa LPR. Zdecydowaną dominację prawicy widać też w województwie małopolskim, trochę mniejszą w podlaskim. Dla odmiany najbardziej antyprawicowe są województwa kujawsko-pomorskie i zachodniopomorskie, gdzie nigdy w żadnym okręgu nie wygrał komitet ewidentnie prawicowy (czyli będący na prawo od PO i PSL). Także w województwach lubuskim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim i opolskim widoczne są mocno antyprawicowe nastroje. Przeważają one także (choć w nie tak zdecydowany sposób) w województwie śląskim. Dominację opcji ludowej widać natomiast w województwach lubelskim i świętokrzyskim. W województwie pomorskim nastroje są w największym stopniu centrowo-prawicowe – nigdy w żadnym okręgu nie wygrało tam PiS, ale nie była popularna również lewica. PO (a także środowisko wewnątrz AWS, które ją współtworzyło) jest tam opcją dominującą niezależnie od tego, czy jej głównym rywalem był SLD, czy PiS. Najbardziej pluralistyczny układ poparcia odnotować można w województwie łódzkim. Nie ma tam żadnej dominującej orientacji, przy czym jednak prawica jest tam nieco mniej popularna niż nieprawica, a stosunkowo popularni są ludowcy. Ciekawie wygląda też sytuacja w województwie mazowieckim (zawierającym zarówno Warszawę i kilka byłych miast wojewódzkich, jak i mnóstwo wsi), gdzie przy braku dominującej opcji i sporej popularności ludowców nastroje są bardziej na prawo niż na lewo. W województwie dolnośląskim z kolei nastroje są najbardziej zbliżone do liberalnego centrum. Stosunkowo popularna jest tam zarówno lewica, jak i centroprawica (niepisowska), a nie mają czego szukać zarówno PiS, jak i PSL.]]>

Zacznijmy od tego, że…]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

analizy

statystyki

wybory

wyniki wyborów

Po sierpniu

Podsumujmy krótko sierpień . Był to już naprawdę wakacyjny miesiąc w polityce i nie działo się zbyt wiele, trudno było więc o większą przebitkę którejś z partii

2017-09-02T13:19:30

2017-09-02 11:19:30

Podsumujmy krótko sierpień. Był to już naprawdę wakacyjny miesiąc w polityce i nie działo się zbyt wiele, trudno było więc o większą przebitkę którejś z partii w jakąkolwiek stronę.

Partią miesiąca została:

Unia Polityki Realnej

Odbył się jej nadzwyczajny konwent, na którym wybrano nowe władze. Najistotniejsze, że wyszło na jaw członkostwo w tej partii znanego posła klubu Kukiz’15 Tomasza Rzymkowskiego, który został jej wiceprezesem. W związku z tym o tej malutkiej już w tej chwili partyjce napisały niektóre media. Malutkiej, jednak posiadającej teraz najwięcej posłów od 1993 roku.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Do końca wahałem się między PiS a Platformą Obywatelską. Trend sondażowy był w sierpniu raczej korzystniejszy dla PiS, które chyba nic szczególnie strasznego tym razem nie zrobiło, a w PO nie da się ukryć walk wewnętrznych. Jednak PO niczym szczególnym nie podpadła, a rządzące PiS obciąża się za spore opóźnienia w pomocy poszkodowanym w wyniku klęski żywiołowej. Wychodzą też na światło dzienne kompromitujące skutki prowadzonej przez rząd polityki w kontekście zagranicznym.

Podsumowanie zmian:

Wyszło na jaw członkostwo posła Kukiza’15 Tomasza Rzymkowskiego w UPR (mające miejsce od stycznia lub lutego – chyba raczej od stycznia). Jako wiceprezes (formalnie I, ale innych w tej chwili nie ma) zastąpił on Tomasza Piórę. Pozostałe zmiany we władzach tej partii były mniej istotne.]]>

Podsumujmy krótko …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Unia Polityki Realnej

Lipiec z tyłu

Czas na podsumowanie lipca , w którym dużo osób spacerowało i zatrzymywało się na ulicach. Partią miesiąca zostaje: Nowoczesna Może niczym szczególnym

2017-08-06T13:33:07

2017-08-06 11:33:07

Czas na podsumowanie lipca, w którym dużo osób spacerowało i zatrzymywało się na ulicach.

Partią miesiąca zostaje:

Nowoczesna

Może niczym szczególnym się nie wykazała, jednak spośród protestujących partii opozycyjnych to ona zyskała najwięcej, co wyraźnie widać po sondażach.

Antypartia miesiąca to oczywiście:

Prawo i Sprawiedliwość

Działania tego ugrupowania w ostatnim miesiącu (warto zaznaczyć, że przy dużym udziale Solidarnej Polski, której liderzy przejęliby na tym największe łupy) doprowadziły do protestów już na wyjątkową skalę oraz do poróżnienia się tej partii nawet z wywodzącym się z niej prezydentem, który do tej pory się na jej rzecz kompromitował, lecz tym razem – także przy pomocy wielu propisowskich autorytetów – mocno się jej naraził. I kolejna bardzo istotna sprawa – PiS zdemaskowało się już całkiem jako partia po prostu szurnięta

Podsumowanie zmian:

Posłanka Andżelika Możdżanowska opuściła PSL. We władzach partyjnych nie natknąłem się na info o jakichś zmianach.]]>

Czas na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

nowoczesna

Podsumowanie czerwcowe

Można już podsumować czerwiec na scenie partyjnej. Partią miesiąca został: Sojusz Lewicy Demokratycznej Ta pozaparlamentarna partia coraz mocniej trzyma się w

2017-07-01T17:19:28

2017-07-01 15:19:28

Można już podsumować czerwiec na scenie partyjnej.

Partią miesiąca został:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ta pozaparlamentarna partia coraz mocniej trzyma się w sondażach. Poza tym na pewno sukcesem z jej punktu widzenia jest pozyskanie dawnego jej krytyka Andrzeja Rozenka. Przebiła się też rada krajowa partii, na której ruszono z konkretnymi przygotowaniami z wyprzedzeniem do wyborów samorządowych.

Antypartia miesiąca to:

Biało-Czerwoni

Wydawało się, że nic nie przebije ciosu, jaki spadł na Twój Ruch po stracie Barbary Nowackiej – jedynej medialnie aktywnej działaczce partii oraz jej współprzewodniczącej (wraz z Januszem Palikotem, który na razie nie planuje aktywności medialnej, a partię postawił na razie w letarg). Jednak Nowacka w mediach partii nie reprezentowała, a jej odejście tylko przypomniało, że cały czas tam należała. W dodatku zaraz po jej odejściu (choć to pewnie przypadek) pojawił się sondaż Kantara, w którym TR niespodziewanie uzyskał 2% i wyprzedził nawet Partię Razem. Za to jeśli chodzi o Biało-Czerwonych, to Andrzej Rozenek co jakiś czas reprezentował w mediach właśnie tę partię i mimo że formalnie nie był jej przewodniczącym, był jej jedynym medialnym i w ogóle głównym reprezentantem. Coraz mniej do BC przyznaje się nawet jej przewodnicząca, nie mówiąc o senatorze Napieralskim. Powołana 2 lata temu partia praktycznie przestała działać i pozostaje jej jedynie wcielić się np. do Inicjatywy Polskiej (a TR przynajmniej mówi o skupianiu się na oddolnej działalności, no i cały czas ma aktualną stronę w necie).

Podsumowanie zmian:

Poseł Piotr Liroy-Marzec został wykluczony z klubu Kukiz’15. Warto dodać też, że wiceprezesem stowarzyszenia Kukiz’15 przestał być Dariusz Pitaś. Grzegorz Kądzielawski w związku z wiceprezesurą Grupy Azoty przestał być sekretarzem generalnym Polski Razem, a p.o. na tej funkcji został Stanisław Derehajło. Z BC odszedł ich wiceprzewodniczący Andrzej Rozenek (do SLD), a z TR współprzewodnicząca Barbara Nowacka. Doszło też do zmian w kolegialnym szefie, czyli zarządzie krajowym Partii Razem. Wymieniły się Samolińskie (Justyna zastąpiła Weronikę), pojawiła się w nim też Dorota Budacz, zaś Jacek Wezgraj także został jego nowym członkiem, jednak zaraz po tym… wystąpił z partii. Jednak czy z nim, czy bez niego, ugrupowanie ma więcej członków zarządu niż wcześniej, kiedy zawsze było ich 9.]]>

Można już podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

Biało-Czerwoni

nagrody

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Statystyki sprawozdań finansowych partii

W bieżącym wpisie zajmiemy się statystyką dotyczącą sprawozdań finansowych składanych przez partie polityczne za lata XXI wieku. W poniższej tabeli mamy liczbę

2017-06-24T14:58:55

2017-06-24 12:58:55

W bieżącym wpisie zajmiemy się statystyką dotyczącą sprawozdań finansowych składanych przez partie polityczne za lata XXI wieku. W poniższej tabeli mamy liczbę partii zobligowanych do złożenia sprawozdania w danym roku (tzn. przed końcem danego roku zarejestrowanej – ujęte są więc tu także partie, które zostały wykreślone z ewidencji przed upływem terminu na złożenie sprawozdania, a po upływie danego roku). W dwóch kolejnych kolumnach znajduje się liczba partii, które na podstawie ustawy o partiach politycznych powinny być wyrejestrowane – czy to ze względu na niezłożenie sprawozdań, czy to na złożenie ich po wymaganym terminie (który upływa wraz z końcem marca następnego roku po tym, za który się składa sprawozdanie). Zdarza się, że sprawozdania składają partie wykreślone wcześniej (a zatem nie objęte takim obowiązkiem), jednak nie zostały one ujęte w statystyce.

Rok     Partie zobligowane do złożenia sprawozdania Partie, które nie złożyły sprawozdań Partie, które złożyły sprawozdania po wymaganym terminie
2001 87 37 3
2002 73 11 7
2003 87 29 1
2004 91 16 2
2005 88 14 5
2006 82 11 1
2007 83 8 0
2008 81 5 0
2009 81 7 0
2010 79 4 1
2011 81 7 1
2012 83 11 0
2013 77 7 1
2014 73 4 0
2015 86 14 3
2016 86 14 0

Najwięcej zatem partii zobowiązanych było do złożenia sprawozdań za 2004 rok, a najmniej za 2002 i 2014. Najwięcej z nich obowiązku tego nie dopełniło za 2001 rok, a najmniej za 2010 i 2014. Ostatnio coraz rzadziej zdarza się składanie sprawozdań po terminie, natomiast najwięcej razy takie przypadki miały miejsce w wypadku sprawozdań za rok 2002. Generalnie rzecz biorąc, partie stawały się z biegiem czasu coraz bardziej zdyscyplinowane, jednak ostatnio nastąpiło lekkie „rozluźnienie”.

Kolejna statystyka dotyczy sprawozdań odrzuconych przez Państwową Komisję Wyborczą, bądź przyjętych przez nią ze wskazaniem uchybień.

Rok     Partie zobligowane do złożenia sprawozdania Partie, których sprawozdania zostały odrzucone Partie, których sprawozdania zostały przyjęte z zastrzeżeniami
2001 87 b.d. b.d.
2002 73 14 13
2003 87 12 5
2004 91 b.d. b.d.
2005 88 17 12
2006 82 8 12
2007 83 9 13
2008 81 5 15
2009 81 9 35
2010 79 16 29
2011 81 10 29
2012 83 5 34
2013 77 11 37
2014 73 7 19
2015 86 19 20

Za tego rodzaju niedociągnięcia partiom nie grożą takie konsekwencje jak wykreślenie z ewidencji, toteż są one dość powszechnym zjawiskiem.]]>

W bieżącym wpisie …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

partie

sprawozdania finansowe

Po maju 1

Po raz kolejny z rzędu wpis dotyczy podsumowania miesięcznego, jednak wkrótce pojawi się wpis statystyczny. Tymczasem jednak pora podsumować maj , w którym

2017-06-02T15:20:50

2017-06-02 13:20:50

Po raz kolejny z rzędu wpis dotyczy podsumowania miesięcznego, jednak wkrótce pojawi się wpis statystyczny. Tymczasem jednak pora podsumować maj, w którym jednak żadne szczególne fale na akwenie politycznym nie występowały.

Partią miesiąca tym razem zostaje:

Nowoczesna

Można różnie oceniać widoczne zaakcentowanie lewicowości obyczajowej (które osobiście mi się bynajmniej nie podoba), wręcz skręt w lewo, jednak partia potrafiła nieco dźwignąć się ze spadków sondażowych, które w poprzednich miesiącach były niemiłosierne. Partia zrobiła porządną konwencję, na której gościli przedstawiciele innych ugrupowań. Wybrzmiały jej postulaty programowe (na szczęście także gospodarcze, antypopulistyczne), wyróżniające ją spośród innych stronnictw (także konsekwencją).

Antypartią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Pierwszy raz w tym roku nie otrzymała zatem nagrody partii miesiąca. Jej wzrosty sondażowe zostały przyhamowane lekkim, acz widocznym spadkiem. Nie wziął się on zapewne z niczego, a pewnie z niejasności co do poglądów partii w pewnych kwestiach – powstało wrażenie zakiwania/kręcenia.

Podsumowanie zmian:

Z Sejmu na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta przeszedł Krzysztof Łapiński z PiS (po rezygnacji Marka Magierowskiego ze stanowiska dyrektora biura prasowego KPRP). Mandat poselski w jego miejsce objęła Marta Kubiak. Na funkcji rzecznika Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska zastąpiła Katarzynę Lubnauer.]]>

Po raz kolejny z …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Kwietnia podsumowanie

Pora w końcu podsumować kolejny miesiąc, czyli kwiecień . Partią miesiąca zostaje oczywiście: Platforma Obywatelska Są sondaże, w których już lekko spada po

2017-05-10T14:07:00

2017-05-10 12:07:00

Pora w końcu podsumować kolejny miesiąc, czyli kwiecień.

Partią miesiąca zostaje oczywiście:

Platforma Obywatelska

Są sondaże, w których już lekko spada po „efekcie Tuska”, ale pojawiły się też sondaże – pierwsze od prawie dwóch lat (a biorąc pod uwagę datę bieżącego wpisu – dokładnie dwóch lat, bo mamy dziś rocznicę pierwszej tury wyborów prezydenckich sensacyjnie wygranej przez Andrzeja Dudę, która była punktem zwrotnym, po którym PO po poprzednim „efekcie Tuska” utraciła już na trwałe prowadzenie) – w których PO znajduje się na prowadzeniu (przez ten czas pojawiły się nawet sondaże, w których prowadziły ugrupowania Kukiza i Petru, ale PO chyba nie). Platforma symbolicznie przypieczętowała też hegemonię na opozycji, przejmując czworo posłów Nowoczesnej.

Antypartia miesiąca to:

Nowoczesna

Utrata czwórki posłów na rzecz PO, która miała być zużyta, i balansowanie w sondażach na granicy progu wyborczego – tyle zostało z rozpędzonej siły, która kilkanaście miesięcy temu walczyła o prowadzenie z PiS w sondażach. Doszło nawet do tego, że ze względów wizerunkowych lider partii, na którym ona cała się opiera i którego ma w pełnej nazwie, ustąpił z funkcji szefa klubu poselskiego…

Podsumowanie zmian:

Posłowie Joanna Augustynowska, Grzegorz Furgo, Marta Golbik i Michał Stasiński przeszli z Nowoczesnej do klubu PO. Na funkcji szefa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zastąpiła Ryszarda Petru. Można też dodać, że posłanka klubu Kukiz’15 Elżbieta Borowska w wyniku ślubu zmieniła nazwisko na Zielińska. Henryk Łazarski został skarbnikiem UED (już wcześniej był p.o., zastępując Grzegorza Dubaniewicza, który przestał być skarbnikiem prawdopodobnie na przełomie stycznia i lutego). Z Wolności odszedł jej wiceprezes Przemysław Wipler. Partia poszerzyła też pełną nazwę o człon (podobnie jak niegdyś PJKM, stojący w sprzeczności z gramatyką) „Janusza Korwin-Mikke” i zmieniła skrót z „KORWiN” na „Wolność”.

W uzupełnieniu do podsumowania marcowego dodajmy, że wykreślono na pewno wówczas istniejące od lat 90. partie PFONiST i PRU, a poza tym PER RP oraz Elektorat, a także działającą jedynie w 2015 roku SPP.]]>

Pora w końcu …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Marzec podsumowawszy

Wychodzi, że kolejny z rzędu wpis to podsumowanie miesiąca, no ale trudno. Przynajmniej w tym punkcie mogę zapewnić regularność – acz prędzej czy później seria

2017-04-05T14:14:00

2017-04-05 12:14:00

Wychodzi, że kolejny z rzędu wpis to podsumowanie miesiąca, no ale trudno. Przynajmniej w tym punkcie mogę zapewnić regularność – acz prędzej czy później seria zostanie przerwana jakimś innym wpisem. Jeśli chodzi o marzec, wybór nagród miesiąca był wyjątkowo oczywisty.

Partią miesiąca została ponownie:

Platforma Obywatelska

Wydawało się, jeszcze nie tak dawno, że Nowoczesna jest na najlepszej drodze do zastąpienia Platformy jako głównej siły antypisowskiej. Jednak liczne wpadki wizerunkowe i dość wąska programowo formuła liberalna sprawiły, że to PO, pomimo wyjątkowego „oklepania”, zdyskontowała fakt koszmarnej polityki PiS-u i – dość sensacyjnie – już po kilkunastu miesiącach od przejęcia przezeń władzę, a pomimo sprawowania jej przez poprzednie 8 lat i mocnej konkurencji ze strony .N, w praktycznie wszystkich sondażach prawie dogoniła PiS, a partię Ryszarda Petru pozostawiła w tyle niemiłosiernie. Zapewne mamy do czynienia z „efektem Tuska” i sondaże niedługo mogą trochę spaść, jednak ujawnił się duży potencjał łatwego pokonania PiS-u w wyborach w przyszłości.

Antypartia miesiąca to naturalnie:

Prawo i Sprawiedliwość

W marcu zawiniło przede wszystkim totalną błazenadą związaną ze szczytem Rady Europejskiej, ale oczywiście i innymi rzeczami (choćby w kontekście MON). A co w związku z tym stało się z sondażami tej partii – opisałem powyżej w kontekście PO.

Podsumowanie zmian:

Eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski został wykluczony z PO (przestał być także członkiem frakcji EPP). Mirosław Pampuch został nowym skarbnikiem Nowoczesnej (dotychczas p.o. skarbnika był Adam Szłapka). Na stanowisku szefa rady krajowej UP Marek Pol został zastąpiony przez Elżbietę Zakrzewską. Przestała obowiązywać numeracja wiceprzewodniczących Samoobrony. Funkcję tę przestali pełnić Zofia Grabczan (II) i Andrzej Szymański (III), a zastąpili ich (a także I do 2015 Mateusza Piskorskiego, który założył Zmianę) Ewa Bergman, Andrzej Chmielewski i Andrzej Urbaniak. Na funkcji sekretarza Jan Perkowski zastąpił Krzysztofa Prokopczyka, a na funkcji skarbnika Janusz Bryczkowski Andrzeja Rusińskiego. Zmarł szef rady politycznej LPR Zenon Mroczkowski.

Warto wspomnieć, że pojawiły się informacje o licznych partiach, które w styczniu zostały wykreślone z ewidencji (o której to możliwości pisałem tutaj). Wyrejestrowano już na pewno PPP, Partię Regionów, JN (na pewno nadal działającą), Republikanów RP, Moją Polskę, Obywatelską RP, FPB oraz Legion Patriotów. W styczniu także niespodziewanie przerejestrowano Tak dla Polski na Ligę Narodową (dawny RLN, wykreślony w 2014).]]>

Wychodzi, że kolejny …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Podsumowanie lutego

Pora podsumować krótko kolejny miesiąc, czyli luty . Jeśli chodzi o nagrodę miesiąca, nie bardzo było jakiej partii jej przyznać, ale ponieważ trzeba, to

2017-03-05T18:15:00

2017-03-05 17:15:00

Pora podsumować krótko kolejny miesiąc, czyli luty.

Jeśli chodzi o nagrodę miesiąca, nie bardzo było jakiej partii jej przyznać, ale ponieważ trzeba, to otrzymuje ją ponownie:

Platforma Obywatelska

Nie wytraciła wypracowanej w styczniu przewagi nad Nowoczesną, umacniając się na pozycji lidera opozycji. Sondaże raczej nawet jej jeszcze bardziej urosły niż spadły. Poza tym praktycznie dogadano już reelekcję jej honorowego przewodniczącego (więc raczej jednak członka…) Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej. W dodatku jedyna europejska siła chcąca wystąpić przeciw niej, czyli Prawo i Sprawiedliwość, jedynego alternatywnego kandydata znalazła… też w szeregach PO.

A antypartią miesiąca zostaje właśnie:

Prawo i Sprawiedliwość

Pośmiewisko związane z walką z kandydaturą Donalda Tuska, wywołanie oburzenia na szeroką skalę poprzez wycinkę drzew na szeroką skalę, wojenka z władzą sądowniczą… I sondaże spadają (można zaryzykować generalną tezę o spadku o 3 pkt proc. w lutym).

Podsumowanie zmian:

Mandat poselski po zmarłym Rafale Wójcikowskim objęła Małgorzata Janowska. Nie przystąpiła do „macierzystego” klubu Kukiz’15, lecz gdy odeszły z niego Magdalena Błeńska i Anna Siarkowska, wraz z nimi utworzyła koło Republikanie (czyli koło stowarzyszenia „Republikanie”). Przewodniczącą koła została Siarkowska. Warto nadmienić, że jednocześnie z Wolności (w której był szefem na Pomorzu) odszedł szef „Republikanów” Karol Rabenda, w związku z czym stowarzyszenie wyrąbało sobie samodzielne miejsce na scenie politycznej kosztem ugrupowań Pawła Kukiza i Janusza Korwin-Mikkego. Oprócz tego warto nadmienić, że poseł Arkadiusz Mularczyk został po ponad 3-miesięcznym oczekiwaniu (odszedłszy z Solidarnej Polski, szefem klubu której był w poprzedniej kadencji) przyjęty do PiS – choć od listopada i tak już innej partii nie reprezentował. Na funkcji sekretarza Partii Zieloni Elżbieta Hołoweńko została zastąpiona przez Marcina Krawczyka.]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Styczeń podsumowawszy

Pora na podsumowanie stycznia . Partią miesiąca zostaje: Platforma Obywatelska Spośród głównych sił opozycyjnych najmniej poobijała się przez ostatnie tygodnie,

2017-02-06T17:38:22

2017-02-06 16:38:22

Pora na podsumowanie stycznia.

Partią miesiąca zostaje:

Platforma Obywatelska

Spośród głównych sił opozycyjnych najmniej poobijała się przez ostatnie tygodnie, co poskutkowało pewnymi wzrostami sondażowymi i lepszą pozycją w opozycji.

Antypartią miesiąca zostaje:

Nowoczesna

Sprawa portugalska była największą wtopą w historii tego ugrupowania (nie to, co takie głupstwa, jak lapsusy językowe). Nowoczesna zakiwała się także w kwestii kryzysu sejmowego. I notowania wyraźnie spadły.

Podsumowanie zmian:

Z PiS odszedł eurodeputowany Kazimierz Michał Ujazdowski, a z tego świata poseł klubu Kukiz’15 Rafał Wójcikowski. Na funkcji prezesa KNP Michał Marusik został zastąpiony przez Stanisława Żółtka (ostatnio II wiceprezesa partii). Na funkcji rzecznika Nowoczesnej (o ile to na tyle istotna zmiana) Pawła Rabieja zastąpiła Katarzyna Lubnauer. W zarządzie krajowej (kolektywnym szefie) Partii Razem Alicję Czubek zastąpiła Julia Zimmermann. Zmarł sekretarz krajowego komitetu wykonawczego KPP Marian Indelak.]]>

Pora na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Podsumowanie grudnia

Pora podsumować ostatni miesiąc 2016 roku, czyli grudzień , gorący politycznie. Partią miesiąca zostaje: Polskie Stronnictwo Ludowe Za najbardziej wyważoną

2017-01-03T17:20:00

2017-01-03 16:20:00

Pora podsumować ostatni miesiąc 2016 roku, czyli grudzień, gorący politycznie.

Partią miesiąca zostaje:

Polskie Stronnictwo Ludowe

Za najbardziej wyważoną postawę w obliczu kryzysu sejmowego i szczerą, konstruktywną propozycję jego rozwiązania. Stanęło po stronie sprawiedliwości po wykluczeniu z obrad posła Michała Szczerby, jednak nie posunęło się do spędzania świąt na sali sejmowej, ani do różnych głupotek. I sondażowo raczej na plus, choć pod tym względem w grudniu najbardziej zyskała Nowoczesna.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Za dyktat, karygodne taranowanie procedur i niebywałą arogancję w kontekście kryzysu sejmowego, ale także skrajnie kontrowersyjnych propozycji uregulowania pracy dziennikarzy na terenie parlamentu. Niektórzy politycy związani z tą partią już publicznie przestali wytrzymywać bezkrytyczne podejście.

W roku 2016 najwięcej razy (4) nagrodę partii miesiąca otrzymała Nowoczesna, 3 razy PSL, a po jednym razie Platforma Obywatelska, Biało-Czerwoni, Partia Razem, Unia Pracy i Unia Europejskich Demokratów (ani razu nagroda nie trafiła więc do rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, ani też do żadnej innej partii prawicowej – jeśli za taką nie uznawać PO). Raz przyznano nagrodę dodatkową (wicepartii miesiąca), która trafiła do PO. Antypartią miesiąca aż 5 razy zostało PiS, 3 razy PO, 2 razy Solidarna Polska, a po jednym razie Ruch Narodowy i Nowoczesna.

Podsumowanie zmian:

W parlamencie koło poselskie ED formalnie przemianowało się na koło UED (za to stowarzyszenie ED zostało zarejestrowane). Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, jak się okazało, już w listopadzie wystąpił z Solidarnej Polski – choć do PiS go jeszcze nie przyjęto (skoro nic o tym nie wiadomo; no ale i tak reprezentuje już tylko tę partię). Nastąpiły zmiany we władzach UP. Jeśli chodzi o najważniejsze, to na stanowisku przewodniczącego Marka Poniatowskiego zastąpił Józef Orkisz (pozostali bez zmian), a funkcję sekretarza międzynarodowego przestał pełnić Bogdan Golik (były eurodeputowany w ogóle zniknął z władz). Doszło też do paru zmian we władzach PSL, ale nie dotknęły one najważniejszych funkcji (najistotniejsze nastąpiły wśród wiceprzewodniczących Rady Naczelnej i szeregowych członków NKW).]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Polskie Stronnictwo Ludowe

Ranking partii 2016

Przystąpmy do rankingu polskich partii politycznych za 2016 rok – już trzeciego tego typu. Czyli próby sklasyfikowania wszystkich polskich

2016-12-31T18:58:00

2016-12-31 17:58:00

Przystąpmy do rankingu polskich partii politycznych za 2016 rok – już trzeciego tego typu. Czyli próby sklasyfikowania wszystkich polskich partii pod względem ich aktualnej siły. Ułomnie, no ale trudno. Przywołajmy przy tym rankingi z roku 2014 i 2015, gdzie bardziej szczegółowo opisano sytuację tych partii i na bazie których w sporej mierze tegoroczny ranking powstał.

1. (BZ) Prawo i Sprawiedliwość

Jak w 2015. Na razie nic się nie zmienia, ale to kwestia czasu. Partia robi wyjątkowo dużo, aby był on jak najkrótszy.

2. (BZ) Platforma Obywatelska

Jak w 2015.

3. (BZ) Nowoczesna

Sondaże nie tak dobre, jak rok temu, ale nadal generalnie lepsze niż PO. Struktury coraz bardziej rozwinięte i nawet posłów przybywa.

4. (BZ) Polskie Stronnictwo Ludowe

Bez zmian przez ten rok.

5. (BZ) Polska Razem

Też bez specjalnych zmian. ¨C1577C ¨C1578C ¨C1579C ¨C1580C ¨C1581C ¨C1582C ¨C1583C ¨C1584C ¨C1585C ¨C1586C ¨C1587C ¨C1588C ¨C1589C ¨C1590C ¨C1591C ¨C1592C ¨C1593C ¨C1594C ¨C1595C ¨C1596C ¨C1597C ¨C1598C ¨C1599C ¨C1600C ¨C1601C ¨C1602C ¨C1603C ¨C1604C ¨C1605C ¨C1606C ¨C1607C ¨C1608C ¨C1609C ¨C1610C ¨C1611C ¨C1612C ¨C1613C ¨C1614C ¨C1615C ¨C1616C ¨C1617C ¨C1618C ¨C1619C ¨C1620C ¨C1621C ¨C1622C ¨C1623C ¨C1624C ¨C1625C ¨C1626C ¨C1627C ¨C1628C ¨C1629C ¨C1630C ¨C1631C ¨C1632C ¨C1633C ¨C1634C ¨C1635C ¨C1636C ¨C1637C ¨C1638C ¨C1639C ¨C1640C ¨C1641C ¨C1642C ¨C1643C ¨C1644C ¨C1645C ¨C1646C ¨C1647C ¨C1648C ¨C1649C ¨C1650C ¨C1651C ¨C1652C ¨C1653C ¨C1654C ¨C1655C ¨C1656C ¨C1657C ¨C1658C ¨C1659C ¨C1660C ¨C1661C ¨C1662C ¨C1663C ¨C1664C ¨C1665C ¨C1666C ¨C1667C ¨C1668C ¨C1669C ¨C1670C ¨C1671C ¨C1672C ¨C1673C ¨C1674C ¨C1675C ¨C1676C ¨C1677C ¨C1678C ¨C1679C ¨C1680C ¨C1681C ¨C1682C ¨C1683C ¨C1684C ¨C1685C ¨C1686C ¨C1687C ¨C1688C ¨C1689C ¨C1690C ¨C1691C ¨C1692C ¨C1693C ¨C1694C ¨C1695C ¨C1696C ¨C1697C ¨C1698C ¨C1699C ¨C1700C ¨C1701C ¨C1702C ¨C1703C ¨C1704C ¨C1705C ¨C1706C ¨C1707C ¨C1708C ¨C1709C]]>

Przystąpmy do …]]>

publish

post

Wszystko

partie

rankingi

Listopad do podsumowania

Podsumujmy niedawno miniony miesiąc pod tytułem listopad . Działo się sporo na scenie partyjnej. Partią miesiąca zostaje: Unia Europejskich Demokratów Na

2016-12-05T18:50:00

2016-12-05 17:50:00

Podsumujmy niedawno miniony miesiąc pod tytułem listopad. Działo się sporo na scenie partyjnej.

Partią miesiąca zostaje:

Unia Europejskich Demokratów

Na początku miesiąca działająca jeszcze jako Partia Demokratyczna, która przekształciła się w UED właśnie, zyskując 4 posłów koła Europejscy Demokraci (które jednak nie zmieniło nazwy). Nurt UD/UW/PD/UED nie miał tylu posłów na Sejm od 2001 roku (choć do 2005 miał więcej senatorów, a w latach 2004-2009 nie mniej europosłów, ale i tak stał się najsilniejszy od roku 2009 i to mimo Nowoczesnej i silnego strukturalnie SD). Istotnym nabytkiem ugrupowania jest ikona antypisowskości i zasłużony opozycjonista z czasów PRL Stefan Niesiołowski. Wprawdzie partia nie sprawia wrażenia szczególnie ambitnej (na podstawie aktywności internetowej), ale fakt jest faktem i całkiem możliwe, że za jakiś czas UED bardziej się pokaże i ujawni jakieś konkretne struktury.

Nagrodę dodatkową otrzymuje Platforma Obywatelska. Powołała liczny Gabinet Cieni z „ministrami” i ich zastępcami i widać, że jest to konkretne ciało. Wprawdzie mocno ułomne jest to, że składa się on jedynie z parlamentarzystów (a żaden rząd tak nie wygląda), niemniej to dobry PR-owo ruch sugerujący merytoryczną pracę. Sondażowy bilans PO za listopad także jest raczej dodatni. Na plus można w listopadzie wyróżnić również Polskie Stronnictwo Ludowe (okazały kongres i umocnienie pozycji prezesa oraz szefa rady naczelnej – choć i utrata chyba już na dobre jedynego senatora), Sojusz Lewicy Demokratycznej (pierwsze skrzypce grane na Kongresie Lewicy – zresztą na plus są też inni uczestnicy tego kongresu, którzy się pokazali, jak PPS czy nawet Biało-Czerwoni) czy Nowoczesna (która przejęła posła od PO).

Antypartią miesiąca zostaje:

Solidarna Polska

Chciałem „wyróżnić” w ten sposób PiS, ale co złego ta partia robiła (przy czym jej sondaże były raczej pozytywne), to SolPol z pewnością szczerze popierała (z populistyczną ustawą o wieku emerytalnym na czele). Natomiast sporym ciosem wizerunkowym w tę partię były doniesienia o jajach z finansowaniem tej partii, w związku z czym jej policy byli niezwykle łatwo stawiani w idiotycznej sytuacji przez dziennikarzy. Ponadto chęć niebycia w tej partii zgłosił (składając wniosek o przyjęcie do PiS) jeden z jej najbardziej znanych działaczy, szef jej dawnego klubu parlamentarnego Arkadiusz Mularczyk.

Przy okazji można przypomnieć, że 1 grudnia minęła 5. rocznica wykluczenia z PiS parlamentarzystów należących do tegoż klubu. Na początku zeszłej kadencji byli oni członkami PiS i klubu SP, a teraz mamy odwrotną sytuację – członkowie SP są w klubie PiS.

Podsumowanie zmian:

Poseł Marek Sowa przeszedł z PO do klubu Nowoczesnej, a senator Józef Zając z klubu PSL do klubu PiS. Przy okazji przekształcenia PD w UED, I wiceprzewodniczącym tej partii został Jacek Protasiewicz. Nie mówię o mniej znaczących zmianach we władzach (zresztą na stronie do tej pory jest tylko skład zarządu, choć chyba trzy najbardziej „ekspozycyjne” osoby zasiadają w radzie politycznej). Miesiąc temu pisałem o zmianach we władzach KNP – Piotr Najzer jak się okazało nie był IV wiceprezesem już od kilku miesięcy. Wówczas zastąpiła go Beata Kopacka, a niedawno funkcję tę objął Łukasz Belter. II wiceprezesem został Stanisław Żółtek. Jeszcze może na zasadzie ciekawostkowej (bo nie dotyczy to najwyższych funkcji partyjnych) można zauważyć, że z jakichkolwiek władz LPR zniknął Antoni Sosnowski, który zasiadał w jej zarządzie (jako jeden z trzech byłych posłów obok W. Bałażaka i M. Giertycha). ¨C1738C ¨C1739C ¨C1740C]]>

Podsumujmy niedawno …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

unia europejskich demokratów

nagrody

Solidarna Polska

platforma obywatelska

Partia Demokratyczna – podsumowanie

12 listopada powstała Unia Europejskich Demokratów , do czego doszło w wyniku przekształcenia Partii Demokratycznej – demokraci.pl poprzez poszerzenie jej

2016-11-14T15:21:00

2016-11-14 14:21:00

12 listopada powstała Unia Europejskich Demokratów, do czego doszło w wyniku przekształcenia Partii Demokratycznej – demokraci.pl poprzez poszerzenie jej o środowisko stowarzyszenia Europejscy Demokraci. UED to ugrupowanie centrowo-socjalliberalne. Z jednej strony posiada niewątpliwie skrzydło chadeckie (Stefan Niesiołowski czy Michał Kamiński, no i końcu odwołuje się do ewidentnego chadeka, jakim był Tadeusz Mazowiecki, a kongres rozpoczął się przemówieniem chadeckiego z krwi i kości Lecha Wałęsy), a z drugiej strony otwarte też oczywiście na stronę lewą. Pisano o rozmowach o współpracy z Domem Wszystkich Polska i Biało-Czerwonymi, na kongresie gościł lider Wolności i Równości, a list przysłał Aleksander Kwaśniewski. Pamiętamy zresztą udział PD w różnych koalicjach z udziałem lewicy, start samej Elżbiety Bińczyckiej wprost z listy SLD, a także niedawne przewodniczenie partii przez Andrzeja Celińskiego (niegdyś jednego z liderów SLD i SDPL), za którego zresztą PD wyraziła gotowość do akcesu do Twojego Ruchu (którym na szczęście dla siebie ostatecznie się nie splamiła). Na pewno jest to więc ugrupowanie o szerszych skrzydłach (i to z chyba obydwu stron) niż Nowoczesna. Ta wydaje się być oczywistym partnerem dla UED – wszak jest w niej sporo byłych pedeków. Najbliższy partner Unii to oczywiście Stronnictwo Demokratyczne. W bieżącym wpisie skupimy się na podsumowaniu działalności Partii Demokratycznej, która jako taka zakończyła przecież działalność.

PD była trzecim i najdłużej istniejącym wcieleniem powołanej 2 grudnia 1990 formacji. Unia Demokratyczna istniała do kwietnia 1994, kiedy poprzez połączenie z Kongresem Liberalno-Demokratycznym utworzyła Unię Wolności. UW istniała 11 lat i 2 tygodnie – wówczas (7 maja 2005) przekształciła się w PD, która istniała 11 i pół roku (+5 dni). Fazy działalności PD można podzielić na pięć okresów odpowiadającym poszczególnym przewodniczącym.

Władysław Frasyniuk (7 maja 2005 – 4 marca 2006)

Frasyniuk przejął przewodnictwo UW po Bronisławie Geremku, po wyborach w 2001, kiedy UW straciła reprezentację w Sejmie, jednak utrzymała ją w Senacie, a także posiadała niewielką subwencję budżetową. Ewenementem jak na partię wypadłą z Sejmu było samodzielne przekroczenie progu w wyborach do Europarlamentu w 2004, w których UW zdobyła 4 mandaty. W 2005 roku postanowiono przekształcić UW w PD, poszerzając ją o środowiska wywodzące się z lewicy. Czołowym przykładem był tutaj Jerzy Hausner (który został wiceszefem partii), z listy PD w 2005 startował też ówczesny premier Marek Belka. Wbrew przymiarkom nie poszerzono ugrupowania o środowiska prawicowe, jak wprost postAWSowskie Partia Centrum i Inicjatywa dla Polski (choć znaczna część tej drugiej z list PD w 2005 startowała). Pewnie ze względu na antykonserwatywne poglądy lidera. Do PD nie przystąpili więc działacze prawego skrzydła, m.in. Bogdan Borusewicz. Znalazł się w niej jednak mimo wszystko Tadeusz Mazowiecki, choć z powodu lewoskrętu partii Frasyniuka, opuścił UW już w 2002. Początkowo PD liczyła ponoć 13 tys. członków – o 5 tysięcy więcej niż w końcowej fazie UW. Posiadała posła Hausnera, de facto premiera Belkę, koło senackie (Krystyna Bochenek, Olga Krzyżanowska, Dorota Simonides, Klemens Ścierski i Andrzej Wielowieyski) oraz eurodeputowanych (Bronisław Geremek, Jan Kułakowski, Janusz Onyszkiewicz i Grażyna Staniszewska). Po wyborach w 2005 straciła parlamentarzystów oraz subwencję budżetową – zdobyła 2,45% głosów. Choć mogło się wydawać, że przy prawicowej (szykującej się do koalicji z PiS) PO i skompromitowanej lewicy ma szanse na lepszy wynik, zresztą sondaże były początkowo dobre. Zupełną porażką okazała się również kandydatka na prezydenta Henryka Bochniarz, która uzyskała 1,26% głosów. Ale przynajmniej był kandydat, a nie tak jak w przypadku UW w roku 2000. Były to, jak się okazało, jedyne wybory do Sejmu i na prezydenta, w których PD wystartowała samodzielnie.

Janusz Onyszkiewicz (4 marca 2006 – 10 stycznia 2009)

Znany polityk starał się odbudować pozycję PD, wręcz za wszelką cenę. W żadnej mierze nie posiadając lewicowych poglądów, po nieudanej próbie porozumienia z Platformą Obywatelską zawarł koalicję Lewica i Demokraci – z lewicowymi Sojuszem Lewicy Demokratycznej, Socjaldemokracją Polską i Unią Pracy. W wyniku tego odeszło sporo działaczy – m.in. Henryk Wujec i Andrzej Potocki, powstało też rozłamowe stowarzyszenie Forum Liberalne, a współpracę z PD porzuciła młodzieżówka Młode Centrum (zastąpiła ją efemeryczna oranżada.org). Część działaczy przeszła rzecz jasna do PO (wówczas już antypisowskiej, choć nadal będącej po prawej stronie). LiD sprawdził się jednak w wyborach samorządowych i wystartował również w 2007 do parlamentu (kandydatem z rekomendacji PD był m.in. ówczesny senator Robert Smoktunowicz, ubiegający się o reelekcję po opuszczeniu PO). PD wprowadziła dzięki temu 3 posłów (Marian Filar, Bogdan Lis i Jan Widacki), odzyskała też niewielkie pieniądze z budżetu państwa. Zachowała jednak centrowy charakter, w wyniku czego kierujący SLD Wojciech Olejniczak odciął się od PD, co skutkowało odejściem jej parlamentarzystów i powołaniem Demokratycznego Koła Poselskiego. Kontynuowano jednak współpracę z SDPL. Latem 2008 zginął europoseł Geremek, którego w PE zastąpił Andrzej Wielowieyski.

Brygida Kuźniak (10 stycznia 2009 – 21 stycznia 2012)

Najmniej znany i, jak się okazało, najbardziej nieudany przewodniczący partii. Objęcie przez nią przewodnictwa zbiegło się z przejęciem Stronnictwa Demokratycznego przez europosła Pawła Piskorskiego, który postanowił pobudzić je do życia. Jednak nowa szefowa PD mogła od razu przystąpić do współpracy, a tymczasem postanowiła trzymać kurs na lewo i nadal ściśle współpracować z SDPL. Pod koniec kadencji Europarlamentu z PD związał się deputowany Marek Czarnecki (wcześniej związany z Samoobroną i prawicą). PD, startując do PE w koalicji Porozumienie dla Przyszłości – CentroLewica (z SDPL i Zielonymi, nieformalnie także z SD i Unią Lewicy), nie utrzymała reprezentacji deputowanych. Kontynuowała jednak sojusz z SDPL, a nie z SD, w wyniku czego partia nadal uszczuplała się na rzecz ugrupowania Pawła Piskorskiego. PD opuściła cała trójka posłów, a także m.in. Krzysztof Pusz. Kolejna czara goryczy przelała się w grudniu 2009, kiedy w konkurencji do związanego z SD Andrzeja Olechowskiego PD wspólnie z SDPL wystawiła polityka tej drugiej partii, Tomasza Nałęcza. Po tym fakcie z PD odszedł sam Frasyniuk, który popierał Olechowskiego. Po katastrofie smoleńskiej i rezygnacji Nałęcza PD zrobiła jednak woltę i poparła… bardziej prawicowego niż Olechowski Bronisława Komorowskiego z PO. Za to niektórzy działacze partii objęli stanowiska w jego otoczeniu. W wyborach samorządowych natomiast PD nie zaistniała praktycznie w ogóle. Być może mogła zaistnieć u boku Janusza Palikota, który budował wówczas swoją partię, jednak ostatecznie się na to nie zdecydowano i w wyborach parlamentarnych w 2011 PD praktycznie nie zaistniała, ponownie tracąc subwencję. Powołała komitet do Senatu, jednak jej dwoje kandydatów zajęło ostatnie miejsca. Do Sejmu wystartowało zaledwie 5 osób z PD, zresztą z trzech różnych list… Po cichu do PD wstąpił wówczas kończący kadencję ówczesny poseł.

Andrzej Celiński (21 stycznia 2012 – 28 listopada 2015)

To właśnie ów poseł, który już jako pozaparlamentarny polityk objął przewodnictwo w partii i zapowiedział „nowe otwarcie”. Gdy przejmował ugrupowanie, już wówczas należało do niego ledwie kilkuset działaczy. Za jego sprawą PD wreszcie wróciła do mediów, jednak wyłącznie jako partia, której Celiński był przewodniczącym (kwestia przedstawiania go i wymieniania nazwy). Choć przyszły i konkretne działania – paradoksalnie to za tego lewicowca wreszcie nawiązano bliższe kontakty z SD, np. poprzez internetowy tygodnik „Liberałowie i Demokraci” (odwrotność więc notabene Onyszkiewicza, który jako nielewicowiec zawarł koalicję z lewicą). Obie partie weszły też w 2013 roku w koalicję Europa Plus – a więc także sojusz z Palikotem, choć się odwlekł, to nie uciekł. PD miała nawet współtworzyć Twój Ruch, jednak ostatecznie do tego nie doszło i wydaje się, że słusznie. Koalicja Europa Plus (początkowo z przewagą podmiotów lewicowych, jednak ostatecznie wystartowała jako sojusz TR-PD-SD-DWP) nie weszła do Europarlamentu i przestała istnieć. Wybory samorządowe zostały przez PD praktycznie odpuszczone (członkowie startowali w sposób rozproszony), podobnie prezydenckie (jednak zdecydowano się na jedyne wówczas sensowne rozwiązanie, czyli ponowne poparcie Komorowskiego). Celiński miał ambitne plany wystawienia przez PD własnych list w wyborach w 2015, jednak guzik z tego wyszedł. Ponieważ powstała Nowoczesna, nie było po co jednak PD startować. Start z list .N byłby zupełnie naturalny, jednak nie dało rady pogodzić „świeżościowych” planów liberała Ryszarda Petru z lewicującym Celińskim, stojącym na czele ogranej partii. Sam Celiński wystartował z komitetu PD do Senatu, a dwoje działaczy z list Zjednoczonej Lewicy do Sejmu. Efekt żaden, przewodniczącego odwołano (później Celiński wystąpił z partii).

Elżbieta Bińczycka (28 listopada 2015 – 12 listopada 2016) ¨C1772C ¨C1773C ¨C1774C ¨C1775C ¨C1776C ¨C1777C ¨C1778C]]>

12 listopada powstała…]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

unia europejskich demokratów

analizy

unia wolności

partia demokratyczna

Podsumowanie października

Trzeba podsumować październik , znaczy kolejny miesiąc. Partią miesiąca zostaje: Polskie Stronnictwo Ludowe Żadna partia w minionym miesiącu nie zanotowała

2016-11-03T18:39:36

2016-11-03 17:39:36

Trzeba podsumować październik, znaczy kolejny miesiąc.

Partią miesiąca zostaje:

Polskie Stronnictwo Ludowe

Żadna partia w minionym miesiącu nie zanotowała niczego szczególnie pozytywnego, więc nie było tak łatwo wybrać. PSL dlatego, że w miesiącu ostrej walki ideologicznej i nie tylko, zachowało tradycyjnie największy spokój i przyzwoitość. M.in. w sprawach związanych z projektem antyaborcyjnym, gdzie PSL, krytykując całą tę burzę, zagłosowało w największym stopniu za ochroną życia i nie poparło (tak jak „chadecka” PO) czarnego protestu. Przy całym spokoju, ugrupowanie postanowiło się też sprawdzić PR-owo, pokazując się jako przeciwnicy umowy CETA, co może jakoś zaOWOCować. PSL było też w październiku partią o chyba najlepszym bilansie sondażowym.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Narażenie się wszystkim w sprawie aborcji, głupie zamieszanie z reformą edukacji, pierniczenie Macierewicza i inne mądrości Błaszczaka czy Kownackiego, kpina z kolejną ustawą o TK, straszenie zupełną głupotą niepoparcia Tuska itd. Widać pewne spadki w sondażach, które powinny zwiększać się.

Podsumowanie zmian:

KORWiN zmienił nazwę na Wolność (chociaż w tzw. skrócie nadal jest KORWiN, co może wzbudzać tylko śmiech). Nastąpiły i zmiany we władzach KNP. Jacek Wilk awansował z funkcji II na I wiceprezesa. III wiceprezesem został Zbigniew Jarząbek. Wiceprezesami przestali być Stanisław Żółtek (był I), Jacek Boroń (III) i Piotr Najzer (IV), jednak nieobsadzone są na razie stanowiska II i IV wiceszefa partii.]]>

Trzeba podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Polskie Stronnictwo Ludowe

Nowe partie „odkołowe”

I rozpoczynamy setny wpis na blogu 🙂 Dziś obchodzimy rok od wyborów parlamentarnych, jednak nie jest to specjalna okazja do podsumowań – kadencja obecnego

2016-10-25T14:27:00

2016-10-25 12:27:00

I rozpoczynamy setny wpis na blogu 🙂 Dziś obchodzimy rok od wyborów parlamentarnych, jednak nie jest to specjalna okazja do podsumowań – kadencja obecnego parlamentu rozpoczęła się bowiem 12 listopada, a rząd Beaty Szydło funkcjonuje od 16 listopada. Nie sposób również omówić dokładnie zmiany poparcia dla ugrupowań politycznych, gdyż sondaże zawsze się różnią i znany jest stopień ich wiarygodności. Z grubsza można powiedzieć, że PiS, choć utrzymuje zdecydowane prowadzenie w sondażach (aczkolwiek zdarzały się momenty równej walki z nim Nowoczesnej i w niektórych badaniach ponownie niewiele do tego brakuje), pozbawione zostało charakterystycznej dla zwycięzcy wyborów premii i wydaje się, że nie ma co liczyć na drugą kadencję, przynajmniej z samodzielną większością (oficjalnie samodzielną, bo przecież i tak nie ma większości bez żadnej z partii koalicyjnych, które zasiadają w klubie PiS). Ogromnie urosło poparcie dla Nowoczesnej, głównie kosztem PO. Notowania pozostałych ugrupowań specjalnie się nie zmieniły. Nie powstały też nowe partie…

No właśnie – i tu przechodzimy do przedmiotu bieżącego wpisu. Otóż w nowej kadencji Sejmu powstały jak do tej pory dwa koła: Wolni i Solidarni oraz Europejscy Demokraci. I na bazie obydwu mają zrodzić się nowe partie partie. Obydwie łączy to, że kompletnie nie zanosi się, aby powstały z nich poważne siły polityczne. Po co więc powstają? Omówmy obydwa byty.

Wolni i Solidarni

Koło zrzeszające byłych posłów klubu Kukiz’15, powstałe w wyniku afery z głosowaniem „na cztery ręce”. Założone przez owych aferzystów, pozujących jednak na wyjątkowo prawych ludzi, gdyż na jego czele stoi zasłużony opozycjonista w PRL Kornel Morawiecki, przemawiający głosem łagodnego dziadka. Zakładał on już kiedyś Partię Wolności, istniejącą w latach 1990-1993 (nie mylić z obecną Partią Wolności, jak od niedawna nazywa się kanapowy postkorwinistyczny Ruch Wolności, wywodzący się ze środowiska Republikanów). WiS na starcie będzie lepszy w tym, że będzie mieć posłów. Mimo jednak sporej popularności, jaką marszałek senior obecnego Sejmu zrobił w mediach (już po tym, jak w zeszłym roku nie udało mu się zebrać wystarczającej liczby podpisów potrzebnych do startu na prezydenta, a w 2010 zajął ostatnie miejsce – gdy jego pełnomocnikiem był bardzo kontrowersyjny Adam Słomka, zdobywca zresztą ostatniego miejsca w 2005), koło to liczy zaledwie 3 szable i mimo wątpliwej stabilności macierzystego ruchu Kukiz’15 nie zanosi się na zwiększenie tego stanu posiadania. W dodatku wielką karierę w strukturach PiS robi syn legendy Solidarności Walczącej – Mateusz, wicepremier i minister dwóch resortów. Z którego zresztą ojciec jest bardzo dumny. Nie widać ani specjalnego rozmachu w tworzeniu WiS, ani też elektoratu, do którego partia ta mogłaby przemówić. Już w tej chwili ostatnie aktualności na stronie WiS pochodzą z lipca, a jedynym „wikipedycznym” jej działaczem, o którym wiadomo, jest Wiktor Węgrzyn – popierający Nocne Wilki pełnomocnik komitetu Grzegorza Brauna w wyborach parlamentarnych sprzed roku. WiS na pewno nie będzie formacją spójną ideowo, bo choć wywodzi się ze środowisk bardzo prawicowych, to poglądy ma mocno socjalne i nawet niezbyt konserwatywne. Ponadto, choć teoretycznie jest to opozycja, to w ogóle tego po WiS-ie nie widać. Ogólnie rzecz biorąc, wyjścia są dwa – albo WiS prędzej czy później wejdzie w struktury PiS, albo i bez wchłaniania przez nikogo samo zniknie z jakiejkolwiek widoczności na scenie po najbliższych wyborach. Jeśli lider formacji chce docelowo wzmocnić frakcję syna w PiS, to też ma na to za mało siły politycznej.

Europejscy Demokraci

Tu już sytuacja wygląda trochę poważniej. Oczywiście w obecnym kształcie byli posłowie Platformy Obywatelskiej (bez których wykluczenia nowy byt by nie powstał) sami kompletnie nie mieliby czego szukać w konkurencji z bardzo podobnymi ideowo PO i Nowoczesną, jednak wpływają na kształt liberalnej opozycji. Z obiema dużymi partiami chcą współpracować (szczególnie z Nowoczesną), a razem z mniejszymi, ale też bardzo podobnymi ideowo ugrupowaniami (Partią Demokratyczną i Stronnictwem Demokratycznym) budują wspólny front, który będzie mówił jakimś tam słyszalnym głosikiem i będzie pewną siłą w koalicji pod patronatem KOD. Potencjalna siła ED zależna jest oczywiście głównie od sytuacji w PO – rozłam w niej może Eurodemokratów i ich pozycję w liberalnej opozycji wzmocnić i zbudować przynajmniej siłę notowaną we wszystkich sondażach, ale jeśli szczególnego rozłamu nie będzie, to wiele z tego projektu też nie będzie i kto może, będzie musiał wkręcić się prędzej czy później do Nowoczesnej.

AKTUALIZACJA

Chyba jednak nie będzie partii ED, bo ma nastąpić połączenie tego środowiska z Partią Demokratyczną w partię Unia Europejskich Demokratów. Myślę, że to chyba najciekawsze i pewnie najsensowniejsze, co mogło nastąpić. Dobrym ruchem byłoby też być może podwójne członkostwo działaczy SD w tej partii, co by ją wzmocniło i skonsolidowało centrowo-liberalny „plankton”. SD po 77 latach istnienia rozwiązywać się raczej nie będzie.]]>

I rozpoczynamy setny …]]>

publish

post

Wszystko

wolni i solidarni

europejscy demokraci

analizy

partie

partia demokratyczna

koła

Po wrześniu

Pora na podsumowanie kolejnego miesiąca, czyli września . Partią miesiąca zostaje: Nowoczesna Sondaże poszły jej ostro do góry. Widać, że pracuje i ostro walczy

2016-10-03T16:13:55

2016-10-03 14:13:55

Pora na podsumowanie kolejnego miesiąca, czyli września.

Partią miesiąca zostaje:

Nowoczesna

Sondaże poszły jej ostro do góry. Widać, że pracuje i ostro walczy z PO (a także z lewicą) o elektorat. Szkoda, że m.in. „po trupach” dzieci nienarodzonych, ale to już sprawa ich sumień. Klub w Sejmie jej wprawdzie nie urósł, ale powstało koło będące dla niej dobrym partnerem do współpracy.

Antypartia miesiąca to:

Platforma Obywatelska

Odszedł niej ważny polityk Stefan Niesiołowski, a z wykluczonych wcześniej powstało koło. Notowania poszły w dół, a poparcie dla „czarnego protestu” zabiło wcześniejszy przekaz o prawicowej kotwicy (jeszcze bardziej dobiły go październikowe już postulaty likwidacyjne). Dobry w sumie tekst b. posła Budnika.

Podsumowanie zmian:

Zdymisjonowani zostali ministrowie skarbu (Dawid Jackiewicz) i finansów (Paweł Szałamacha). Zastąpili ich odpowiednio Henryk Kowalczyk (jako p.o.) i Mateusz Morawiecki (dotychczasowy minister rozwoju, obecnie rozwoju i finansów). To nieźle wyrolowano Jackiewicza, który miałby jeszcze przed sobą 3 lata kadencji w Europarlamencie… W Sejmie powstało koło Europejscy Demokraci, które utworzyli Jacek Protasiewicz (przewodniczący), Stanisław Huskowski i Michał Kamiński (ta trójka była od lipca niezrzeszona) oraz Stefan Niesiołowski (który przeszedł z PO). Do grona wiceprezesów PiS dołączyli Mariusz Błaszczak i Joachim Brudziński. Skarbnikiem tej partii została Teresa Schubert, która zastąpiła Beatę Szydło. Na analogicznej funkcji zmiana nastąpiła również w Nowoczesnej, gdzie p.o. w miejsce Michała Pihowicza został Adam Szłapka. Dwóch nowych wiceprzewodniczących ma także PD – do Anny Sporyszkiewicz dołączyli Włodzimierz Magdziarz i Kazimierz Wóycicki.]]>

Pora na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Podsumowanie sierpniowe

Podsumujmy kolejny miesiąc, sierpniowy . Najbardziej #nagrodogenną# partią była w nim Platforma Obywatelska, jednak w dwie strony, toteż nie otrzymała

2016-09-05T11:54:22

2016-09-05 09:54:22

Podsumujmy kolejny miesiąc, sierpniowy. Najbardziej „nagrodogenną” partią była w nim Platforma Obywatelska, jednak w dwie strony, toteż nie otrzymała żadnej nagrody. Z jednej strony udało się uspokoić nastroje w partii i przynajmniej na ten miesiąc zawiesić zagrożenie rozłamem. Na plus na pewno jest nakreślenie ideowe partii przez Grzegorza Schetynę, które stało się jednym z głównych tematów medialnych przez kilka dni. Z drugiej jednak strony wybuchła wrzawa związana z aferą reprywatyzacyjną w Warszawie, której twarzą zrobiono Hannę Gronkiewicz-Waltz. Słusznie czy nie, została ona mocno „przeorana”, a ponieważ jest wiceszefową partii, odbiło się to wizerunkowo na samej Platformie. Bilans PO w sierpniu jest więc mniej więcej zerowy.

Partią miesiąca w tych warunkach zostaje:

Nowoczesna

Stabilne sondaże, wykorzystywanie chadeckiego kursu PO do wyrąbywania własnego miejsca na scenie politycznej (nie zgadzam się z ich naciskami np. w sprawie finansowania in vitro w poszczególnych miastach, jednak są to jakieś konkrety ideologiczne, racjonalne politycznie w obliczu obecnej linii platformerskiej), a także wykorzystywanie afery reprywatyzacyjnej. A memy typu spreparowane rzekome tweety Petru „Brawo Aneta” po medalu Anity Włodarczyk też pewnie mają przeciwskuteczny efekt.

Antypartią miesiąca zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Sondaże raczej lekko spadające. Wiadoma linia partii się nie zmieniła, natomiast za konkretny punkt negatywny można uznać choćby wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat obecności działaczy KOD na pogrzebie Inki… Szkoda słów.

Podsumowanie zmian:

Chyba jedyną widoczną zmianą na scenie politycznej była zmiana nazwy Partii Kobiet na Inicjatywę Feministyczną. Iwonę Piątek na stanowisku przewodniczącej partii została Elżbieta Jachlewska (jedyna kandydatka partii w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych, startująca do Sejmu z listy Nowoczesnej), jednak docelowo (po rejestracji sądowej nowego statutu) kierownictwo ma być trzyosobowe. Radę liderską, która obejmie to przewodnictwo tworzą Piątek, Jachlewska oraz Katarzyna Kądziela.]]>

Podsumujmy kolejny …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

nowoczesna

Lipiec do podsumowania

Pora podsumować lipiec . Trochę trudno, no ale trudno. Partią miesiąca zostaje: Unia Pracy Jeśli chodzi o wszystkie liczące się partie, to żadna się niczym nie

2016-08-04T17:25:52

2016-08-04 15:25:52

Pora podsumować lipiec. Trochę trudno, no ale trudno.

Partią miesiąca zostaje:

Unia Pracy

Jeśli chodzi o wszystkie liczące się partie, to żadna się niczym nie wyróżniła. A nawet jeśli, to czym innym straciła. Trzeba było więc sięgnąć do mniejszych. Blisko była Solidarna Polska, która wreszcie, pierwszy raz po wyborach, uaktywniła swoją stronę, na której nie wiedzieć skąd pojawiło się nagle mnóstwo aktualności od grudnia… Dziwna to sprawa, choć przynajmniej widać, że partia nie zrezygnowała z realnej działalności. Wyróżniłem UP dlatego, że widać, że coś tam konkretnego robią. Było posiedzenie rady programowej i rady krajowej, zwołanie kongresu, a także opisana w mediach wizyta przewodniczącego w Koszalinie. Aktywność widać na stronie internetowej zresztą nie tylko ogólnopolskiej, ale choćby i na dolnośląskiej. Mimo zapomnianego szyldu starają się jakoś przepchać na tej lewicy.

Antypartią miesiąca zostaje:

Platforma Obywatelska

Nie chciałem jej tego przyznawać, bo jednak w sondażach wręcz chyba najlepsza tendencja w lipcu ze wszystkich, no i być może i samooczyszczenie dobrze zrobi, poza tym proces wywalania został przyhamowany i udało się opanować sytuację. Niemniej kontrowersyjne i powszechnie krytykowane usuwanie osób z partii w stylu Jarosława Kaczyńskiego i było nie było, jej osłabienie, to na razie jedyne namacalne fakty. A co z tego wyniknie, to się okaże.

Podsumowanie zmian:

Wygasł mandat posła PiS Maksa Kraczkowskiego, którego zastąpił Grzegorz Piechowiak z Polski Razem (oczywiście także zasiadł w klubie PiS). W związku z tym Polska Razem zrównała się w liczbie posłów z Solidarną Polską (na stronie tej drugiej zresztą w zakładce „parlamentarzyści” nie figuruje Arkadiusz Mularczyk, jednak figuruje w składzie zarządu i nie wiadomo, aby występował z partii, więc załóżmy, że faktycznie jest 9:9). Z PO i jej klubu zostali usunięci posłowie Stanisław Huskowski, Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz.]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

unia pracy

nagrody

platforma obywatelska

Wizja po rozłamie w PO – modyfikacja

Tym razem kolejny wpis poświęcony sytuacji politycznej , która mogłaby wytworzyć się po prawdopodobnym rozłamie w Platformie Obywatelskiej. W poprzednim wpisie

2016-07-28T13:45:00

2016-07-28 11:45:00

Tym razem kolejny wpis poświęcony sytuacji politycznej, która mogłaby wytworzyć się po prawdopodobnym rozłamie w Platformie Obywatelskiej. W poprzednim wpisie nakreśliłem wizję szerokiej partii, od obecnej LPR być może aż po obecną PD, która byłaby nowym, silnym antypisowskim podmiotem koalicji skupionej wokół Komitetu Obrony Demokracji. Pewnie poszedłem trochę za daleko, ale i tak może być ciekawie…

Otóż jak najbardziej można podzielić rozłamowców z PO, i – co ważne – bliskie im ideowo środowiska, na dwie grupy. Pierwszy jest zbiór centrowo-liberalny, a drugi to zbiór konserwatywny (wręcz z odcieniem narodowym).

Zajmijmy się najpierw tym drugim zbiorem. Otóż wydaje mi się, że z niego mogłaby powstać nowa partia. Na naturalnego lidera tego środowiska wyrasta Roman Giertych. Były prezes Ligi Polskich Rodzin jest coraz bardziej aktywny w przestrzeni publicznej, a linia jego aktywności jest zarysowana jasno – antypisowski konserwatysta. Pokazuje się on na marszach KOD i ostatnio zamieścił na facebooku wpis, w którym zaapelował o jedność opozycji. Ale jednocześnie wczoraj ostro skrytykował lidera KOD Mateusza Kijowskiego za jego wypowiedź o fundamentalizmach (że zrównał islamski z chrześcijańskim, i to jeszcze po zabójstwie księdza we Francji). W podobnym, bardzo ostrym tonie, wpis (pod tytułem „Kijowski oszalał czy się naćpał?”) na tenże temat zamieścił na blogu Jan Filip Libicki – czyli największy konserwatysta z PO, a jednocześnie także ostry antypisowiec. Podobnie zresztą, jak przyjaciel Giertycha Michał Kamiński, wywodzący się z PJN… Pod owym wpisem Giertycha na fb (w którym chce on jedności opozycji), pojawił się komentarz, w którym ktoś zadeklarował natychmiastowe przystąpienie do partii, którą utworzyłby Giertych. Komentarz ten został polubiony przez obecnego prezesa LPR Witolda Bałażaka, który zresztą bardzo często teksty Giertycha udostępnia. Pamiętajmy, że LPR pod jego przywództwem poparła PO (Donalda Tuska, z Michałem Kamińskim na „1”) w eurowyborach w 2014 roku… Może nie jest też przypadkiem, że od pewnego czasu nie działa strona internetowa LPR? A na pewno nie jest przypadkiem to, że z PO tak łatwo dał się wypchnąć Kamiński, dla którego nie ma przecież miejsca w żadnej partii centrowo-liberalnej… Bo politycy tacy jak Jacek Protasiewicz (którego współpracownikiem był Michał Jaros) czy Stanisław Huskowski, prędzej czy później mogliby trafić do Nowoczesnej (tudzież Partii Demokratycznej, o czym za chwilę), natomiast Kamiński, mimo dotychczasowej konsekwentnej ewolucji ideowej w kierunku centrum (NOP-ZChN-Przymierze Prawicy-PiS-PJN-PO), raczej by do takiej partii przyjęty nie został. Wygląda więc na to, że prawdopodobnym scenariuszem jest powstanie nowej partii (pewnie formalnie poprzez przerejestrowanie LPR, gdyż za takimi mykami nieraz stał mec. Giertych w przeszłości), która byłaby konserwatywna i zdecydowanie antypisowska (dołączyłaby do koalicji pod patronatem KOD, która w tej chwili jest jedynie centrowo-lewicowa, co zresztą coraz bardziej nie podoba się PSL-owi). Na czele takiej partii stanąłby Roman Giertych, a w jej składzie znaleźliby się m.in. Marek Biernacki, Michał Kamiński, Jan Filip Libicki z Jackiem Tomczakiem i innymi antypisowcami z dawnej PJN (np. Jackiem Pilchem), być może związałby się z nią także Kazimierz Marcinkiewicz. Struktury oparte byłyby w sporej mierze na obecnej LPR. W nazwie partii byłyby przymiotniki „konserwatywny” i „demokratyczny”. Z obecnych małych partyjek ewentualnymi sojusznikami mogłyby być ChDRP i Republikanie RP. Niewątpliwie silna prawica demokratyczna i antypisowska by się przydała i jest na nią miejsce.

Zajmijmy się teraz zbiorem centrowo(może nawet lewicująco?)-liberalnym. Tutaj mamy poważną siłę polityczną, którą jest Nowoczesna, której posłem jest już współpracownik Jacka Protasiewicza Michał Jaros. Pewnie jeszcze przed końcem kadencji do .N mogliby dołączyć Stanisław Huskowski (już by mógł, ale na razie nie chce), czy Protasiewicz. W konsekwencji partia ta musiałaby przejąć wręcz całą rzeszę byłych polityków PO, jednak byłaby to radykalna zmiana wizerunku partii Ryszarda Petru. Ze skojarzenia pewnych faktów możnaby jednak ukuć ciekawą inną koncepcję… Otóż spójrzmy na ostatnią aktywność lidera KOD Mateusza Kijowskiego. Oprócz wspomnianej ideologicznej wypowiedzi o fundamentalizmach, powiedział on w wywiadzie, że namawiają ludzi w KOD do wstępowania do partii politycznych, a także że on sam może przestać być w KOD-zie. No to może tak… Jak już raz wspomniałem, ewidentnie najbliższą partią Kijowskiemu (jednemu z założycieli ROAD) jest Partia Demokratyczna. Obecnie jest to partia marginalna, jednak ostatnio bardzo aktywna i całkowicie zaangażowana w działania KOD, poza tym bardzo chcąca się odbudować, ale nie bardzo jest kim. Na jej czele stoi mało znana Elżbieta Bińczycka. A gdyby to tak Kijowski rzeczywiście przestał być liderem KOD (i ustąpił miejsca komuś o poglądach ciut bardziej na prawo, do zaakceptowania przez Giertycha i jego środowisko chcące być w szerokiej koalicji) i stanął na czele PD? Partia miałaby wówczas rozpoznawalnego lidera, a do siebie mogłaby przyciągnąć wielu ważnych działaczy PO, których nie chciałaby u siebie Nowoczesna… Aczkolwiek PD (choć na pewno od Nowoczesnej bardziej socjalliberalna) ściśle by z .N współpracowała. Liberalne centrum w ramach KOD-owskiej koalicji zostałoby bardzo wzmocnione (jak i cała koalicja, poprzez te nowe inicjatywy). W Sejmie mogłoby powstać na razie Demokratyczne Koło Poselskie (jak to powołane przez PD w 2008 roku). Być może Michał Kamiński początkowo mógłby się w nim znaleźć, ale jeśli nie, to skład mógłby na razie uzupełnić chociażby Stefan Niesiołowski (bo mógłby być on bardziej od Michała Kamińskiego akceptowalny w centrowo-liberalnym środowisku), choć prawdopodobne, że jednak pasowałby on bardziej do partii Giertycha, ale i wówczas jakiegoś liberała do koła się na pewno szybko dobierze… Spójrzmy na to pod jeszcze innym kątem. Jeden z publicystów napisał w „GW”, że nową partię lewicowo-liberalną powinien utworzyć prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, prezydent Słupska Robert Biedroń oraz Barbara Nowacka. Cóż… Żaden prezydent miasta pewnie partii zakładał nie będzie (a Jaśkowiak ogólnopolsko jest mało znany), a Nowacka jest lojalna w Twoim Ruchu (jeśli nie zbyt… lewacka). Ale… przynajmniej obaj prezydenci mogliby wstąpić do takiej kierowanej przez Kijowskiego PD i być ważnymi jej twarzami, co mogłoby to ugrupowanie jeszcze bardziej wzmocnić. Oczywiście, jeśli chodzi o bliskich sojuszników, satelitą partyjnym Nowoczesnej i PD byłoby pozostające na marginesie Stronnictwo Demokratyczne. Bardzo bliskiej takiej PD byłyby też takie partie jak Biało-Czerwoni, SDPL czy Wolność i Równość, a życzliwie patrzyłyby na nią także Twój Ruch czy Unia Pracy. Być może któreś z tych partii mogłyby się nawet rozwiązać, zasilając ją bezpośrednio. W każdym razie na silną partię socjalliberalną też jest miejsce.]]>

Tym razem kolejny …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

Roman Giertych

partia demokratyczna

Mateusz Kijowski

Komitet Obrony Demokracji

ProKOD-owska Platforma 2.0

Wczoraj z Platformy Obywatelskiej wykluczono trzech posłów (Jacka Protasiewicza, Stanisława Huskowskiego i Michała Kamińskiego – który, jak się okazało, był

2016-07-21T15:14:25

2016-07-21 13:14:25

Wczoraj z Platformy Obywatelskiej wykluczono trzech posłów (Jacka Protasiewicza, Stanisława Huskowskiego i Michała Kamińskiego – który, jak się okazało, był członkiem partii, odkąd do zarządu krajowego wpłynęła jego deklaracja) oraz radnego sejmiku lubuskiego (Tomasza Możejkę). Nie będę na razie oceniać, kto ma rację i do kogo mi tu bliżej, a do kogo dalej, ale dla „zabawy” skupię się na prawdopodobnym scenariuszu na przyszłość.

Oczywistością jest, że mamy do czynienia z początkiem poważnego rozłamu w tej partii i początkiem lawiny. Pytanie jest o skalę tej lawiny, gdyż nie jest tajemnicą, że liderką antyschetynowego środowiska jest sama I wiceprzewodnicząca partii, niedawna premier Ewa Kopacz, a patronem honorowy przewodniczący partii Donald Tusk (mający jednak w tym momencie związane ręce, jeśli chodzi o politykę krajową, a w przypadku, jeśli w 2020 roku zostałby prezydentem Polski, to nadal nie mógłby panować nad partią, w związku z czym jego kandydatura jest tak bardzo na rękę Grzegorzowi Schetynie). Przyjrzyjmy się działaczom, którzy w ewidentny sposób powinni trzymać z wyrzuconymi. Nazwiska, które można tu wymienić (poza Ewą Kopacz), to Stefan Niesiołowski (faktycznie już postawił się poza partią), Bogdan Borusewicz, Marek Biernacki, Jarosław Wałęsa, Marian Zembala, Henryka Krzywonos, Cezary Grabarczyk, Joanna Mucha, Waldy Dzikowski, Agnieszka Pomaska, Michał Szczerba, Sławomir Nitras, Cezary Tomczyk, Joanna Kluzik-Rostkowska, Jan Filip Libicki czy Jacek Tomczak, być może także m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz (Małgorzata Kidawa-Błońska chyba nie, raczej lojalni wobec obecnego lidera powinni być też Tomasz Siemoniak czy Rafał Trzaskowski).

Jeśli rzeczywiście doszłoby do odejścia tych osób, prawdopodobnie powstałaby nowa partia. Oczywiście nie po to, aby startować w wyborach samodzielnie, lecz dążąca do szerokiej koalicji antypisowskiej. Spośród polityków nierozłamowych z PO, do takiej formacji mogliby dołączyć Roman Giertych czy Rafał Dutkiewicz. Ugrupowanie to byłoby bardziej antypisowskie od Platformy Obywatelskiej i ściśle współpracowało z Komitetem Obrony Demokracji. Co do rysu ideowego tej partii – byłaby ona wielonurtowa – od twardych prawicowców (Giertych, Biernacki, Libicki, Tomczak), przez umiarkowanych konserwatystów po ewidentnych centrowych liberałów. Z obecnie istniejących partii najbardziej po drodze nowemu tworowi byłoby z jednej strony z centrowo-liberalnym tercetem Nowoczesna – Partia Demokratyczna – Stronnictwo Demokratyczne, a z drugiej strony z narodową Ligą Polskich Rodzin, ewentualnie antypisowskim środowiskiem wałęsowskiej Chrześcijańskiej Demokracji III RP. Rozłamowcy nie dołączą do żadnej z tych partii. Nie tylko dlatego, że Nowoczesna nie chce przyjmować „spadów” (Michał Jaros był tutaj uzasadnionym wyjątkiem), a pozostałe te ugrupowania są zapomniane i marginalne, ale także dlatego, żeby powołać konkretną partię zespalającą te wszystkie nurty, będącą silnym podmiotem koalicji pod patronatem KOD (jednym z dwóch najsilniejszych obok Nowoczesnej, która w odróżnieniu od nowej partii jest czysto centrowo-liberalna i składa się głównie z nowych w polityce działaczy). Ideowo obchodziłaby PO zarówno z prawej, jak i z lewej strony. Byłaby radykalnie antypisowska, ale jednocześnie miała w sobie silne prawicowe skrzydło (być może nawet wzmocnione rozwiązaniem LPR czy ChDRP), a także skrzydło tożsame z dawną Unią Demokratyczną (której wzorem mogłaby się dzielić na oficjalne frakcje, w przyszłości mogłaby też zresztą wchłonąć PD).

Jeśli chodzi o nazwę nowego tworu, to chyba najsensowniejsze to Polska Platforma Demokratyczna, tudzież Polska Akcja Demokratyczna. „Polska” w nazwie podkreślałoby przywiązanie do patriotyzmu, co byłoby ukłonem w stronę twardych konserwatystów. Z kolei przymiotnik „Demokratyczna” nawiązywałby do demokracji, która byłaby główną wartością ugrupowania (stojącego w opozycji do wodzowskich PiS i PO Schetyny, niedemokratycznych rządów PiS i zgadzałoby się z bliskością do KOD oraz z jednej strony do partii typu PD i SD, a z drugiej strony do nurtów narodowo-demokratycznego i chrześcijańsko-demokratycznego). Partia mogłaby się nazywać po prostu Polska Demokratyczna, ale skrót nie byłby na rękę Partii Demokratycznej, więc sensowny byłby człon środkowy. Człon „Platforma” byłby z jednej strony nawiązaniem do PO Tuska, a z drugiej podkreślałby wielonurtowość. Natomiast człon „Akcja” nawiązywałby do AWS (w której byli Kamiński, Niesiołowski czy Biernacki i która też była wielonurtowa) z jednej strony, a z drugiej strony w zbitce „Akcja Demokratyczna” do ROAD-u. Może więc PPD, może PAD (co by myliło się w internetowym świecie z Andrzejem Dudą), a może jakimś rozwiązaniem byłaby też nazwa Polski Ruch Demokratyczny (zupełnie nowy skrót PRD i takowoż „świeżościowe” nienawiązywanie do PO, AWS ani ROAD, lecz może zamiast tego takie „podskórne” do ruchu Kukiza, Ruchu Palikota, tudzież Ruchu Społecznego AWS…).

Spójrzmy jeszcze na to zjawisko z pewnego bliskiego mi punktu widzenia w kontekście historii alternatywnej. Wyobraźmy sobie, że Platforma Obywatelska wyglądałaby tak samo trzy lata temu, kiedy odchodził z niej Jarosław Gowin. W partii rządzi Schetyna (z którym trzymał przeciw Tuskowi), którego ważnym stronnikiem jest Paweł Zalewski, a wypychani są Kamiński (którego Gowin nie chciał w Polsce Razem, mimo że wywodził się z PJN) czy Niesiołowski (często krytykujący Gowina), a sama partia rozmawia z PiS-em np. w sprawie Wołynia czy koalicji w sejmiku dolnośląskim i pomimo deklaratywnej opozycyjności totalnej, PiS (choćby ustami Ryszarda Terleckiego) otwarcie woli ją od Nowoczesnej… Wygląd wiec na to, że wówczas Gowin (zwłaszcza gdyby wiedział, jak rządzić będzie PiS, co będzie musiał firmować jako wicepremier) z PO by nie odszedł. Ale z drugiej strony… Mógłby odejść, ale jeśli już, to na pewno nie w orbitę PiS, tylko do nowej partii (bo mimo wszystko miałby tam Biernackiego, Dutkiewicza czy Libickiego i Niesiołowski by mu nie przeszkadzał, a gowinowa przeszłość i do tradycji udeckiej też by pasowała…).]]>

Wczoraj z …]]>

publish

post

Wszystko

jarosław gowin

analizy

platforma obywatelska

Komitet Obrony Demokracji

Po czerwcu 2

Pora podsumować kolejny już miesiąc, czyli czerwiec , w którym polityka nie była pierwszoplanowym tematem, toteż nie za wiele się w niej działo. Partią miesiąca

2016-07-04T15:55:03

2016-07-04 13:55:03

Pora podsumować kolejny już miesiąc, czyli czerwiec, w którym polityka nie była pierwszoplanowym tematem, toteż nie za wiele się w niej działo.

Partią miesiąca zostaje:

Nowoczesna

Zanotowała chyba najkorzystniejszy bilans sondażowy, poza tym przejęła z PO idealnie pasującego do niej posła. Wprawdzie kolejni „dolni” działacze się zbuntowali, ale to akurat nie ma większego znaczenia.

Antypartią miesiąca zostaje:

Platforma Obywatelska

Nie doszło w niej (przynajmniej na razie) do rozłamu, jednak tarcia są coraz bardziej jawne i wstydliwe. Odszedł poseł do Nowoczesnej, a członkostwo zawiesił eurodeputowany będący szefem think tanku i będący synem legendarnego Lecha Wałęsy. Już nawet trudno ukryć gierki Ewy Kopacz, a Stefan Niesiołowski prezentuje taką postawę wobec partii, za jaką ostro krytykował partyjnych kolegów za czasów Donalda Tuska… Partia nie ma też dobrej prasy.

Podsumowanie zmian:

Nowym posłem PiS (w miejsce Andrzeja Jaworskiego) został Grzegorz Raczak. Poseł Michał Jaros przeszedł z PO do klubu Nowoczesnej. Senator Józef Zając ponownie wstąpił jednak do klubu PSL, w związku z czym przestało istnieć Koło Senatorów Niezależnych – Marek Borowski i Lidia Staroń dołączyli do jedynego do tej pory niezrzeszonego Grzegorza Napieralskiego. Mandat eurodeputowanej PiS objęła (w miejsce Janusza Wojciechowskiego) Urszula Krupa. Co ciekawe, ze wszystkich wymienionych przeze mnie powyżej (przynajmniej nie w nawiasach, bo tu może być różnie) osób, członkami partii są jedynie… Napieralski (BC) i ewentualnie Borowski (SDPL), a Raczak, Jaros, Zając i Krupa reprezentują różne partie jako bezpartyjni.]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

nowoczesna

Podsumowanie maja

Pora podsumować politycznie następny miesiąc, maj . Choć nastąpiło trochę (choć nie bardzo znaczących) zmian, to generalnie była stabilizacja i żadna partia nie

2016-06-04T12:38:00

2016-06-04 10:38:00

Pora podsumować politycznie następny miesiąc, maj. Choć nastąpiło trochę (choć nie bardzo znaczących) zmian, to generalnie była stabilizacja i żadna partia nie wyróżniła się znacząco w żadną stronę.

W tych warunkach partią miesiąca zostaje:

Polskie Stronnictwo Ludowe

PSL wreszcie bardziej przebiło się medialnie, a to za sprawą mocno koncyliacyjnej postawy w obliczu kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Ludowcy z jednej strony jak najbardziej są po stronie krytyków postawy obozu rządzącego i wraz z KOD-em walczą o praworządność, jednak z drugiej potrafili przygotować projekt ustawy, który zyskał pewne uznanie nawet w Prawie i Sprawiedliwości, z którym do rozmów prezes PSL zasiadł. Stronnictwo przebiło się więc jako jedyna partia wyrażająca z pewnością poglądy sporej grupy społeczeństwa, pt. „Wszystko jedno jak to zrobicie, ale dogadajcie się w końcu w sprawie tego TK, bo chcemy mieć już święty spokój z tym tematem”. Zresztą sondaże PSL drgnęły generalnie w górę. Postawa PSL była oczywiście kontrowersyjna dla wszystkich innych, ale tak to już jest w warunkach polaryzacji politycznej. Nagrody dodatkowej za maj nie będzie, natomiast pewne małe korzyści w minionym miesiącu odniosło m.in. PiS.

Antypartią miesiąca zostaje:

Nowoczesna

Której przypadło to po raz pierwszy. Jest to właściwy moment na sygnał ostrzegawczy dla tej partii. Sondaże poszły nieco w dół, odeszło sporo działaczy we Wrocławiu (którzy założyli stowarzyszenie Wrocław 2018), a Ryszard Petru po raz kolejny zaliczył wpadkę retoryczną (w sprawie Konstytucji 3 maja). Jeśli chodzi o inne partie, to coraz mocniej gotuje się w Platformie Obywatelskiej, ale ewentualne spektakularne wydarzenia są dopiero przed nami…

Podsumowanie zmian:

W Sejmie powstało pierwsze w tej kadencji koło, Wolni i Solidarni. Założyli go dotychczasowi posłowie niezrzeszeni Kornel Morawiecki (który został jego przewodniczącym) i Małgorzata Zwiercan, a także Ireneusz Zyska, który przeszedł bezpośrednio z klubu Kukiz’15. Ponadto wygasł mandat posła PiS Andrzeja Jaworskiego, a z RN wystąpili dwaj posłowie, którzy zdecydowali się pozostać w klubie Kukiz’15 (Adam Andruszkiewicz i Sylwester Chruszcz). W tej chwili tylko Bartosz Józwiak (UPR) i Jacek Wilk (KNP) są partyjnymi członkami klubu Pawła Kukiza. Zmiany nastąpiły także w Senacie. Józef Zając przystąpił do Koła Senatorów Niezależnych (okazuje się, że już w kwietniu wystąpił z klubu PSL). Nie wiadomo, czy porzucił w ogóle współpracę z PSL (którego i tak nie był członkiem), czy mamy tu powtórkę sytuacji z kadencji 2005-2007, kiedy dwaj senatorowie (lecz i członkowie) PSL także współtworzyli początkowo klub tej partii, by potem współtworzyć Koło Senatorów Niezależnych i Ludowych (pozostając w PSL). Ludowcy na razie nie odpowiadają na twitterze w tej sprawie, więc być może po prostu w kwietniu stracili senatora. A w KSN bilans jest zerowy, bowiem do klubu PiS przeszedł Jarosław Obremski. Był on bliższy Polsce Razem niż samemu PiS, jednak nic nie wiadomo, aby został jej reprezentantem. Tym bardziej nie można tego zakładać, że partia ta straciła dwoje senatorów, którzy weszli z jej rekomendacji jako bezpartyjni. W kwietniu przeoczyłem Małgorzatę Kopiczko, która wstąpiła do PiS. W maju uczynił to natomiast sam minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Polska Razem ma więc w tej chwili 4 senatorów, jednak wszyscy są członkami tej partii (parę miesięcy temu został nim Tadeusz Kopeć). Mandat eurodeputowanego utracił Janusz Wojciechowski z PiS, który został wybrany do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Nastąpiły też zmiany we władzach partyjnych. Zapowiadanymi nowymi (i śrubującymi rekord do 11) wiceprzewodniczącymi SLD zostali Anna Mackiewicz i Sebastian Wierzbicki. Zmiany nastąpiły też w 9-osobowym zarządzie (czyli kolektywnym liderze) Partii Razem. Zniknęli z niego Aleksandra Cacha, Jakub Danecki i Katarzyna Paprota, których zastąpili Magdalena Malińska, Mateusz Trzeciak i Weronika Samolińska. To nie koniec, jeśli chodzi o lewicowe partie, bowiem wybrano też władze Polskiej Lewicy (coraz przychylniejszej komunistom, nawiasem mówiąc). Jeśli chodzi o najwyższe funkcje, to zmiany dotknęły jedynie wiceprzewodniczących. Chyba jako jedyny funkcję tę zachował Stanisław Opala, a dołączyli do niego Józef Lewandowski, Marek Mrówczyński i Andrzej Ordziejewski. Wcześniej (dotychczas?) funkcję tę pełnili Karol Kostrzębski i Anna Orzeł. Na funkcji wiceprezesa Jedności Narodu Jana Szymańskiego zastąpił Adam Domaradzki. Ponadto powołano przypadającą na bieżącą kadencję władz radę polityczną PD, której to rady przewodniczącym został Janusz Onyszkiewicz.]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Polskie Stronnictwo Ludowe

nowoczesna

Masa partii do wykreślenia?

Blisko miesiąc temu na stronie Państwowej Komisji Wyborczej pojawił się  komunikat  w sprawie sprawozdań finansowych złożonych (bądź nie) przez

2016-05-28T13:01:00

2016-05-28 11:01:00

Blisko miesiąc temu na stronie Państwowej Komisji Wyborczej pojawił się komunikat w sprawie sprawozdań finansowych złożonych (bądź nie) przez zarejestrowane partie polityczne za 2015 rok. Spośród ponad 80 zarejestrowanych do 2015 partii, aż 14 nie złożyło sprawozdań w ogóle, zaś trzy uczyniły to po wymaganym terminie (czyli dopiero w kwietniu). W art. 38c ustawy o partiach politycznych czytamy:

1. W przypadku niezłożenia przez partię polityczną sprawozdania w terminie określonym w art. 38 ust. 1 Państwowa Komisja Wyborcza występuje do Sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji.

2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, Sąd po przeprowadzeniu rozprawy wydaje postanowienie o wykreśleniu wpisu partii politycznej z ewidencji.

Oznaczałoby to, iż aż 16 (bez rozwiązanej w 2013 roku Racji Polskiej Lewicy, która niedawno w końcu została już wykreślona) partii zostałoby wykreślonych z rejestru z powodu problemów ze sprawozdaniami finansowymi. Czy jednak odbywa się to na zasadzie automatycznej? Z praktyki wynika, że jeśli chodzi o partie, które w ogóle nie złożyły sprawozdań, to raczej tak. Czasem nie odbywa się to szybko i taka partia jeszcze przez rok czy nawet i dłużej pozostaje w rejestrze, jednak w końcu zostaje wykreślona. Chyba jedyny przykład z ostatnich lat dotyczący partii, która pomimo braku złożenia sprawozdania nie została wykreślona, to casus Polskiej Lewicy, która nie złożyła sprawozdania za 2008 rok, a mimo to do tej pory pozostaje w ewidencji pod tym samym numerem. Pewnie jednak doszło do uwzględnienia jakiegoś odwołania i był to rzeczywiście wyjątkowy przypadek. Wygląda na to, że takich skutków nie rodzi złożenie sprawozdania po terminie, jak można wnioskować z przypadku Polskiej Partii Narodowej, która pozostaje pod tym samym numerem ewidencyjnym, pomimo nieterminowego złożenia sprawozdania za rok 2013. Być może więc wobec Elektoratu, Ruchu Narodowego i Jedności Narodu nie zostaną wyciągnięte tak daleko idące konsekwencje. Co do Elektoratu, to wydawało się, że partii tej nie chce się już działać, gdyż rozwiązała swój komitet przed wyborami parlamentarnymi, a od tej pory na jej stronie widnieje wyłącznie informacja o zawieszeniu KW. Skoro jednak złożyła to sprawozdanie, to może jeszcze nie koniec. Być może obronią się też dwie narodowe partie – ambitny RN posiadający nawet reprezentacyjkę w Sejmie oraz niedawno powstała JN, w której szeregach są m.in. byli parlamentarzyści i inne w miarę znane osoby.

No to zajmijmy się tymi 13 (bez Racji PL) formacjami, które, jak wszystko na to wskazuje, zostaną wyrejestrowane.

Stonoga Partia Polska i tak się już rozwiązała, więc tu nie ma o czym mówić. Wydawało się, że przestała działać Partia Emerytów Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej, jednak właśnie odkryłem, że ponownie, i to w nowej wersji, funkcjonuje strona tego ugrupowania (http://www.perrp.pl/), więc może jednak działają, aczkolwiek żadnych aktualności tam nie widać. Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych i Specjalnej Troski nie złożyło sprawozdania także za 2014 rok, więc tu pewnie mamy przypadek, kiedy sąd po prostu nie zdążył do końca roku wyrejestrować tej formacji (po której słuch i tak dawno zaginął, jednak w latach 1993-1997 miała ona posła). Wśród partii, które nie złożyły sprawozdań, mamy sporo takich, które działają od ledwie kilkunastu miesięcy i być może po prostu… nie zdawały sobie sprawy z takiego obowiązku, podobnie jak nie zdawał sobie jej z niego Janusz Palikot, którego Ruch Poparcia nie złożył sprawozdania za rok 2010, w związku z czym w 2011 zarejestrował on formalnie nową partię Ruch Palikota. A ugrupowania, które tym razem są w takiej sytuacji to: Dzielny Tata, Legion Patriotów, Moja Polska, Obywatelska Rzeczpospolita Polska, Frankowicze Przeciw Bezprawiu oraz Republikanie RP. Wygląda na to, że działalności odechciało się funkcjonującej od 2007 roku Partii Regionów, która kiedyś była chyba jedną z kilkunastu najsilniejszych partii, jednak od kilku lat nie ma strony internetowej, a jej działacze mogli się porozchodzić (np. do Zmiany, notabene ciągle niezarejestrowanej) lub w ogóle sobie dać spokój. Jeszcze sporo dłuższą historię ma Polski Ruch Uwłaszczeniowy, który też od wielu lat nie ma strony, a jego lider (chyba jedyny aktywny działacz :P) już w 2011 wystartował do Senatu jako członek Polski Patriotycznej, a np. w 2014 poparł KNP. Czyli żadna strata, tylko sytuacja naturalna. Zastanawia obecność w tym gronie Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Nie jest to duża partia, niemniej jej strona wciąż aktywnie działa i nic nie wskazuje na zaniechanie aktywności tego ugrupowania. Największą niespodzianką jest jednak w tym gronie obecność Polskiej Partii Pracy – Sierpień 80. Przez kilka niedawnych lat była to największa siła na lewo od SLD, która w latach 2004-2011 solidnie wystawiała wszędzie listy wyborcze. W ostatnich latach aktywność tego ugrupowania jednak wyraźnie spadła. PPP była jednak już kiedyś wykreślona i zarejestrowana ponownie (i bynajmniej nie ona jedna) – a więc jakkolwiek liczba tych wszystkich partii, którym grozi wykreślenie, jest wyjątkowo duża i pewnie rzeczywiście zostaną one wyrejestrowane, tak nie jest wielkim problemem zarejestrować takiej partii w niedługim czasie ponownie. ]]>

Blisko miesiąc temu …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

partie

sprawozdania finansowe

Dawno po kwietniu

Późno trochę, ale nigdy za późno na podsumowanie poprzedniego miesiąca, w tym wypadku kwietnia . Żadna partia się szczególnie nie wyróżniła, natomiast z tego,

2016-05-07T12:30:04

2016-05-07 10:30:04

Późno trochę, ale nigdy za późno na podsumowanie poprzedniego miesiąca, w tym wypadku kwietnia.

Żadna partia się szczególnie nie wyróżniła, natomiast z tego, co się dało, powiedzmy, że partią miesiąca została:

Nowoczesna

Przejęła ona, wraz z kilkoma dotychczasowymi radnymi PO, współwładzę w 4. co do wielkości mieście w Polsce, czyli Wrocławiu, powołując jeden ze swoich nielicznych klubów radnych. Utrzymała też stabilne poparcie w sondażach, pomimo twardej konkurencji ze strony PO i niesprzyjających komentarzy ze względu na próby jej konstruktywnej opozycyjności.

Antypartią miesiąca został tym razem:

Ruch Narodowy

PiS się dalej kompromitowało, ale niczym tak spektakularnym. PO bardzo dużo straciła w sejmiku dolnośląskim i na poważnie słychać o tąpnięciach w niej, ale na razie nie było spektakularnych odejść, typu parlamentarzyści (a mogą one nastąpić już wkrótce). O Ruchu Narodowym wprawdzie zrobiło się głośno w mediach i nawet się pojawił w jakimś sondażu, a żaden poseł tej partii nie przestał jeszcze być jej członkiem, jednak de facto RN przeżył w minionym miesiącu dotkliwą porażkę. Miał 5 posłów i podjął taką decyzję, że został mu de facto tylko 1 i to niezrzeszony, choć decyzja ta była o powołaniu własnego koła. Z pozostałej „4” posłów tej partii, 2 okazało się, że do niej nie należy, a pozostałych 2 formalnie jeszcze należy, ale ponieważ sprzeciwili się decyzji partii, de facto jej już nie reprezentują. A za tym powinny iść dość poważne konsekwencje, bowiem wśród tych niezgodnych z linią posłów są liderzy najważniejszych filarów ugrupowania, czyli Młodzieży Wszechpolskiej i UPR. Oprócz tego, choć RN wprowadził z list Kukiza’15 5 posłów, to jeszcze 5 weszło z jego poparciem i także żaden z nich nie zdeklarował chęci budowy koła, a niektórzy z nich się mocno z liderem partii poróżnili.

Podsumowanie zmian:

Zmarł poseł PiS Artur Górski, po którym mandat objął Andrzej Melak. Ponadto 3 posłów stracił Kukiz’15. To Małgorzata Zwiercan, Kornel Morawiecki i prezes RN Robert Winnicki, którzy na razie pozostają niezrzeszeni. Po kongresie SD nie nastąpiły duże zmiany we władzach partii, niemniej w wyniku redukcji liczby wiceprzewodniczących funkcję tę przestali pełnić Bogdan Lis, Magdalena Skrzydlewska i Robert Smoleń. Przewodniczący, pozostali wiceprzewodniczący, gensek ze swoim zastępcą oraz skarbnik pozostali ci sami.]]>

Późno trochę, ale …]]>

publish

post

Wszystko

ruch narodowy

podsumowania

nagrody

nowoczesna

Marzec do podsumy

Podsumujmy teraz kolejny miesiąc w polityce, czyli marzec . Partią miesiąca została tym razem: Partia Razem Ze względu na genialną PR-owo reakcję po opinii

2016-04-04T22:04:00

2016-04-04 20:04:00

Podsumujmy teraz kolejny miesiąc w polityce, czyli marzec.

Partią miesiąca została tym razem:

Partia Razem

Ze względu na genialną PR-owo reakcję po opinii komisji weneckiej na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z wyświetlaniem go na KPRM i efektownym pokazaniem się swoimi protestami. Zaprzepaszcza wprawdzie to dobre wrażenie lewackim radykalizmem w sprawie aborcji, ale to dopiero zaczęła w kwietniu. Zresztą też nie wiadomo, czy kapitału politycznego summa summarum i na tym nie zbije.

Antypartią miesiąca zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Cóż, zastanawiałem się, czy nie dać PiS-owi trochę „oddechu” i nie przyznać nagrody Platformie Obywatelskiej, w której dzieją się różne tarcia na czele z zmniejszeniem klubu w sejmiku dolnośląskim z 16 do 6 radnych i utraty władzy w tym jej bastionie, a partii notowania generalnie spadają, jednak PiS-owi sondaże owe spadają jeszcze bardziej konsekwentnie, a i powody są konkretne. Klarownym wstydem dla partii jako siły demokratyczno-unijnej jest jej zachowanie w kontekście opinii komisji weneckiej. Wyjątkowe lekceważenie jej wytycznych, a przecież to sami ją prosili… No i tradycyjna tania propaganda, że wszyscy winni, tylko nie oni, bo co złego, to nigdy nie oni.

Podsumowanie zmian:

Nastąpiła zmiana w składzie posłów PiS, gdyż wybranego na członka Rady Polityki Pieniężnej Jerzego Żyżyńskiego zastąpił Bartłomiej Stawiarski. Mandat senacki objęła reprezentująca PiS Anna Maria Anders. Wiceprzewodniczących wybrała wreszcie Nowoczesna, którymi zostali Katarzyna Lubnauer, Jerzy Meysztowicz i Joanna Schmidt. Na funkcji skarbnika UPR Sylwię Domaradzką zastąpił Jacek Wychowaniec. Nie piszemy w tym miejscu o sejmikach, jednak ponieważ poprzedni wpis traktował na ten temat, a nastąpiła duża zmiana w sejmiku województwa dolnośląskiego, to nadmieńmy, że 16-osobowy klub PO zmniejszył się o 10 osób (wszystkich radnych z ODŚ, a także rozłamowców z samej partii), a skorzystali na tym Bezpartyjni Samorządowcy, którzy wreszcie powołali własny klub. Do 3 z 4 ich dotychczasowych niezrzeszonych radnych dołączyło ów 10 z klubu PO, a także inny niezrzeszony, reprezentujący dotychczas SLD, w związku z czym BS stali się od razu największym klubem, mając 14 rajców. A propos, na blogu pojawiła się nowa zakładka z partyjnym licznikiem radnych wojewódzkich (wzorem partyjnego licznika parlamentarzystów), który w miarę możliwości będzie aktualizowany.]]>

Podsumujmy teraz …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

partia razem

Partie i kluby w sejmikach województw

Pora przedstawić aktualną sytuację w sejmikach województw . Akurat nie ma żadnych wakatów, jeśli chodzi o mandaty radnych i można wszystko sensownie ogarnąć.

2016-03-20T22:47:25

2016-03-20 21:47:25

Pora przedstawić aktualną sytuację w sejmikach województw. Akurat nie ma żadnych wakatów, jeśli chodzi o mandaty radnych i można wszystko sensownie ogarnąć. Sytuację przedstawię pod kątem klubów, jakie występują w sejmikach, a także partii, których przedstawiciele w nich zasiadają.

Oto, podobnie jak w jednym z wpisów jeszcze sprzed wyborów samorządowych, zestawienie partii reprezentowanych ogółem w sejmikach:

  • Platforma Obywatelska – 178 radnych
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – 156 radnych (klubowo 157)
  • Prawo i Sprawiedliwość – 140 radnych (klubowo 169)
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej – 20 radnych
  • Polska Razem – 12 radnych
  • Solidarna Polska – 9 radnych
  • Prawica Rzeczypospolitej – 7 radnych
  • Biało-Czerwoni – 3 radnych
  • Stronnictwo „Piast” – 1 radny
  • Unia Pracy – 1 radny

PO, PSL i PiS mają radnych we wszystkich województwach. PSL i PiS wszędzie mają kluby radnych, natomiast PO ma kluby w 15 województwach, w świętokrzyskim jej radni są niezrzeszeni. SLD ma własny klub w sejmiku lubuskim (choć przez parę miesięcy go nie miał), a w dwóch sejmikach tworzy kluby koalicyjne (w śląskim wraz z BC klub SLD Lewica Razem, a w wielkopolskim wraz z jedynym radnym wojewódzkim UP klub SLD-UP). W opolskim radny SLD zasiada w klubie PSL, natomiast niezrzeszeni radni Sojuszu są w 9 sejmikach. W województwach małopolskim, podkarpackim i pomorskim nie ma żadnego „czerwonego” radnego. Rajcy Polski Razem, Solidarnej Polski, Prawicy Rzeczypospolitej i Stronnictwa „Piast” zasiadają jedynie w klubach PiS. BC (zakładam, nie dam głowy, czy prawidłowo) posiada w sejmiku śląskim radnego we wspomnianym klubie SLD LR oraz dwóch radnych niezrzeszonych w sejmiku zachodniopomorskim. Dodać można też, że 1 osoba wybrana w wyborach na radnego należy w tej chwili do Nowoczesnej, jednak mandatu w ogóle nie objęła. Radnymi wojewódzkimi jest dwóch szefów partii – Zdzisław Podkański ze Stronnictwa „Piast” i Waldemar Witkowski z Unii Pracy (jedyni radni sejmikowi tych ugrupowań).

A teraz, jak przedstawia się sytuacja klubowo-partyjna w poszczególnych sejmikach:

Dolnośląskie

PO ma 16 radnych, z czego 5 to dutkiewiczowcy ze stowarzyszenia Obywatelski Dolny Śląsk. Klub PiS posiada 9 radnych, w tym 1 z Polski Razem. PSL ma 5 radnych, natomiast 6 jest niezrzeszonych. 4 z nich weszło z list Bezpartyjnych Samorządowców (w tym 2 działaczy ODŚ), 2 innych zaś reprezentuje SLD.

Kujawsko-Pomorskie

PO posiada 14 radnych, PSL 10, PiS 7 (w tym 1 z Polski Razem), a 2 jest niezrzeszonych. 1 z nich reprezentuje SLD, drugi tego zaprzestał.

Lubelskie

13 radnych liczy klub PiS, z czego po 1 należy do Solidarnej Polski i do Stronnictwa „Piast”. 12 radnych ma PSL, 7 PO, a 1 niezrzeszony reprezentuje SLD. ¨C2136C ¨C2137C ¨C2138C ¨C2139C ¨C2140C ¨C2141C ¨C2142C ¨C2143C ¨C2144C ¨C2145C ¨C2146C ¨C2147C ¨C2148C ¨C2149C ¨C2150C ¨C2151C ¨C2152C ¨C2153C ¨C2154C ¨C2155C ¨C2156C ¨C2157C ¨C2158C ¨C2159C ¨C2160C ¨C2161C]]>

Pora przedstawić …]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

statystyki

partie

kluby

Senat uzupełniony podlasko

Ze względów technicznych (a także tego, że dużo skakali na nartach) nie udało mi się w piątek zrobić wpisu na temat wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu

2016-03-07T13:51:00

2016-03-07 12:51:00

Ze względów technicznych (a także tego, że dużo skakali na nartach) nie udało mi się w piątek zrobić wpisu na temat wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu nr 59 (łomżyńsko-suwalskim). Ale teraz jest. A wybory przeprowaadzone zostaały, bo z PiS-u senator na wojewodę powołaany został /że tak zaciągnę to zdanie po podlasku ;)/. A Bohdan Paszkowski na wojewodę powołany mógł być albo z powodu krótkiej ławki rządzącej partii (nawet w województwie, w którym ma tak duże poparcie), albo, właśnie z powodu tego poparcia, po to, aby propagandowo pokazać, że po kilku miesiącach rządzenia Prawo i Sprawiedliwość nadal ma wysokie poparcie społeczne. Partia w końcu mocno się w tę kampanię zaangażowała. Zresztą, jak to zwykle bywa przy wyborach uzupełniających, było wysokie zainteresowanie i niska frekwencja. Trzeba jednak zaznaczyć, że frekwencja, czyli 17,11%, była najwyższą frekwencją w wyborach uzupełniających do Senatu od 1994 roku, nie licząc wyborów przeprowadzonych w 2010 roku razem z prezydenckimi (będących wynikiem katastrofy smoleńskiej). A ponieważ w 1994 roku wybory uzupełniające odbyły się z kolei razem z samorządowymi, mamy do czynienia z najwyższą frekwencją w wyborach uzupełniających do Senatu co najmniej od 1990 roku (a być może i w ogóle, bo nie znamy danych frekwencyjnych z wyborów uzup. w 1989 i 1990). Podczas 25 (nie licząc tych posmoleńskich) elekcji uzupełniających z lat 1995-2015, tylko czterokrotnie frekwencja przekroczyła 10%. Najwyższa (15,84%) była w 2013 roku na Podkarpaciu, kiedy wygrał Zdzisław Pupa (też w pisowskim terenie, i też w wyniku krótkiej ławki, bo senator został powołany na marszałka województwa – wówczas zwycięstwo kandydata PiS było jednak miażdżące…). No właśnie – oto wyniki wyborów (razem z kandydatami, rzecz jasna):

1. Anna Maria Anders – 47,26%

Minister w KPRM, córka gen. Władysława Andersa, posługująca się też nazwiskiem Costa. Bezpartyjna kandydatka Prawa i Sprawiedliwości, popierana także przez partie z PiS współpracujące (szczególnie przez Polskę Razem), ale także przez większość ruchu Kukiz’15 z Pawłem Kukizem na czele (w tym Ruch Narodowy, jak można wnioskować z poparcia Tomasza Rzymkowskiego, a także oficjalnego poparcia Unii Polityki Realnej). W jej kampanię zaangażował się oczywiście też Gniewomir Rokosz-Kuczyński, o którym nie wiadomo, aby opuścił Chrześcijańską Demokrację III RP (która poparła Anders w wyborach październikowych, od których jednak sytuacja się zmieniła). Osoba o znanym nazwisku, jednak z Podlasiem nic wspólnego nie mająca.

2. Mieczysław Bagiński – 41,03%

Wiceprzewodniczący sejmiku podlaskiego, były jego przewodniczący, a także były wojewoda łomżyński. Działacz i kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, popierany przez praktycznie całą opozycję „prokodowską” – oficjalnie przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną (choć ta druga odcięła się częściowo od jego kampanii), ale kibicowały mu zapewne także przez inne partie centrowe i centrolewicowe (zwłaszcza, że Zjednoczona Lewica poparła go w październiku, a Stronnictwo Demokratyczne postuluje właśnie tego typu startowanie zjednoczonej opozycji w wyborach). Także główny nurt ChDRP ewidentnie kibicował Bagińskiemu, gdyż związany z tą partią Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, konsekwentnie będąc za odsunięciem PiS od władzy, pogratulował mu wyniku. Bagiński do Senatu kandydował już po raz piąty (w tym drugi uzupełniająco), a do parlamentu szósty, przynajmniej w XXI wieku.

3. Jerzy Ząbkiewicz – 6,44%

Bezpartyjny działacz społeczny, górnik i ekonomista, prezes stowarzyszenia Samorządna Suwalszczyzna, kandydat własnego komitetu Praca i Przyszłość, lobbysta na rzecz wydobycia złóż tytanu na Suwalszczyźnie.

4. Szczepan Barszczewski – 3,07%

Radca prawny, kandydat partii KORWiN (szef podlaskich struktur tego ugrupowania), popierany także przez Kongres Nowej Prawicy.

5. Sławomir Gromadzki – 1,18%

Były radny sejmiku podlaskiego z ramienia Samoobrony RP, PO i Prawicy Podlasia. Bezpartyjny kandydat komitetu Szary Obywatel. ¨C2192C ¨C2193C ¨C2194C ¨C2195C ¨C2196C]]>

Ze względów …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

wybory

Senat

wyniki wyborów

Prawo i Sprawiedliwość

Po lutym

Pora podsumować kolejny miesiąc, czyli luty . Jakkolwiek był gorący politycznie, żadna partia jakoś znacząco nie zaplusowała ani nie zaminusowała, toteż ciężko

2016-03-01T14:06:24

2016-03-01 13:06:24

Pora podsumować kolejny miesiąc, czyli luty. Jakkolwiek był gorący politycznie, żadna partia jakoś znacząco nie zaplusowała ani nie zaminusowała, toteż ciężko przyznać nagrody, no ale trzeba. Na pewno jednak nie na podstawie sondaży, w których jak jedna partia idzie w górę, a inna w dół, tak w innych jest odwrotnie – mamy na razie pewną stabilizację.

Przy tejże słabej konkurencji, partią miesiąca zostali:

Biało-Czerwoni

Dlaczego? Dlatego, że stali się jądrem nowego lewicowego stowarzyszenia Inicjatywa Polska, którego powstanie odbiło się pewnym echem medialnym. Jego szefem została współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka, pojawiły się też jakieś inne osoby z TR (np. Maciej Mroczek), jednak nic nie wiadomo, aby ugrupowanie to angażowało się jakoś gremialnie w tę inicjatywę (np. nie ma Janusza Palikota). Jest też parę nawet znanych twarzy z SLD, które tej partii nie opuszczają, jednak ewidentnie są teraz poza jej głównym nurtem. Pojawili się przedstawiciele Zielonych, jednak chyba bardziej jako goście. Są i osoby, które odeszły z SLD i nawet chciały tworzyć nową partię (jak Tomasz Lewandowski), ale chyba poszły po rozum do głowy i się nie zdecydowały. Natomiast BC jako jedyna partia rzuciła na pokład Inicjatywy Polska całe swoje siły – wszystkich najważniejszych działaczy, którzy utworzyli tę partię. BC najbardziej z partii zaangażowało się więc w ten projekt i pokazało, że po prostu żyje, działa i potrafi jednoczyć (a nic sensowniejszego w tej chwili na lewicy zrobić nie można), a przyciągnięcie Nowackiej jako lidera też ma swoją wagę. BC, przy zachowaniu odpowiednich proporcji, pełni teraz tę rolę, co kiedyś Socjaldemokracja Polska, czyli nowocześniejszej od SLD centrolewicy o tendencjach jednoczeniowych (za czasów kierowania SDPL przez światłego polityka Marka Borowskiego było ono np. inicjatorem LiD). Zastanawiałem się, czy nagrody nie przyznać Partii Zieloni, która miała swój kongres, jednak ponieważ nie dokonała ona niczego poza wyborem nowych władz, zdecydowałem przyznać nagrodę partii, która mimo wszystko dokonała czegoś ważniejszego niż zajęcie się sobą.

Antypartią miesiąca zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Pal licho program 500+, bo trudno ocenić, czy ogólnie zrobiono dobrze, czy niekoniecznie (cel bezwzględnie dobry, pytanie o metodę i sposób jej realizacji). Generalnie niedający się ukryć opisywany w mediach chaos w rządzie, skandaliczne wypowiedzi niektórych działaczy na temat Lecha Wałęsy (nie tylko takich „dyplomatów” jak Witold Waszczykowski, ale członkiem PiS zdaje się jest też Krzysztof Wyszkowski, który porównał Wałęsę do Kajetana P., co miałoby świadczyć o „zdziczeniu moralnym” jego obrońców, a taka postawa nadaje się już chyba tylko do leczenia…) oraz po prostu gołym okiem widoczna kompromitacja PiS jako demokratycznej partii poprzez wypowiedzi nt. komisji weneckiej i żal, że się do niej zwrócono…

Podsumowanie zmian:

W parlamencie ani w Radzie Ministrów nie było żadnych zmian, natomiast miały one miejsce we władzach partyjnych. Wiceprzewodniczącymi PO przestali być Cezary Grabarczyk i Radosław Sikorski, a zastąpili ich Borys Budka i Tomasz Siemoniak (dwoje pozostałych wiceszefów partii pozostało bez zmian). Pełniącym obowiązki sekretarza generalnego tej partii został Stanisław Gawłowski. Powołano także trzech jego zastępców, co jest pewnym ewenementem (niczym rekordowa ilość wiceszefów SLD). Nowym skarbnikiem został Mariusz Witczak, który zastąpił Łukasza Pawełka (ten z kolei został jego zastępcą). Powołano też rzecznika partii (Jana Grabca, chyba nikogo nie zastąpił), a Siemoniak został szefem rady programowej (poprzednim był jeszcze… Andrzej Olechowski, 12 lat temu, przez rok). Zmiana rzecznika nastąpiła także w SLD, gdzie Dariusza Jońskiego zastąpiła Anna Maria Żukowska. W Partii Zieloni nastąpiła zmiana męskiego przewodnictwa – Adama Ostolskiego zastąpił Marek Kossakowski. Ponadto dotychczasowego sekretarza Marka Matczaka zastąpiła, uwaga… sekretara – Elżbieta Hołoweńko.]]>

Pora podsumować …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

Biało-Czerwoni

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Zanim ktoś nazwie Lecha Wałęsę agentem…

W sytuacji zaistniałej po opublikowaniu materiałów na Lecha Wałęsę zaobserwować można cztery rodzaje przybieranych postaw wobec byłego prezydenta (abstrahując

2016-02-26T20:00:00

2016-02-26 19:00:00

W sytuacji zaistniałej po opublikowaniu materiałów na Lecha Wałęsę zaobserwować można cztery rodzaje przybieranych postaw wobec byłego prezydenta (abstrahując od postawy dość obojętnej na ten temat, która zresztą wraz z możliwym milczeniem u pewnych środowisk jest jak najbardziej wskazana – mowa tu np. o Sojuszu Lewicy Demokratycznej).

Pierwszy rodzaj postawy polega na absolutnej wierze w czystość Lecha Wałęsy – w to, że mówi prawdę i rzeczywiście nie donosił ani nie brał pieniędzy, a wszystkie kwity są spreparowane. Drugi rodzaj postawy prezentują ci, którzy uznają za dość prawdopodobne, że Lech Wałęsa uwikłał się na początku lat 70. we współpracę z SB, jednak nie ma to specjalnego znaczenia i na całą kontrowersyjność tej postaci trzeba przymknąć oczy i zdecydowanie bronić dobrego imienia Wałęsy, gdyż jest to obrona pewnego eksportowego polskiego symbolu. Trzeci rodzaj postawy w tej sprawie polega na tym, że nie kwestionuje się zasług Lecha Wałęsy z lat 80. i jego legendy, jednak zupełnie się nie wierzy, że w latach 70. był czysty, jest się przekonanym o jego współpracy, chociaż za najgorsze uważa się to, że od lat 90. i pewnych związanych z tym kontrowersyjnych momentów prezydentury cały czas „idzie w zaparte” i nie chce się przyznać, w związku z czym sam pozbawia się autorytetu. I wreszcie czwarty rodzaj przyjmowanej w tej sprawie postawy – polegający po prostu na tzw. opluwaniu byłego prezydenta i kwestionowaniu jego zasłużonej roli w ogóle, czynienie z niego postaci po prostu negatywnej i niegodnej szacunku.

Można wskazać przykłady wymienionych postaw z życia publicznego. Tę pierwszą reprezentuje najbliższe otoczenie byłego prezydenta, które powołało Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie (politycznie rzecz biorąc jest to linia Chrześcijańskiej Demokracji III RP oraz niektórych polityków PO). Drugą postawę prezentują generalnie rzecz biorąc środowiska partii politycznych, takich jak Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Polskie Stronnictwo Ludowe, Partia Demokratyczna, Stronnictwo Demokratyczne, można doliczyć także Twój Ruch czy Biało-Czerwonych (jeszcze bardziej przecież odległych Lechowi Wałęsie w poglądach). Pogląd ten widoczny jest też mocno u byłych działaczy PD niezwiązanych w tym momencie z żadną partią. W trzeciej grupie znajdują się osoby typu Jarosław Gowin, Kornel Morawiecki, Marek Migalski czy Piotr Gontarczyk. Czwartą grupę stanowi część, być może główna, środowiska Prawa i Sprawiedliwości (jak można wywnioskować z wypowiedzi choćby Witolda Waszczykowskiego) czy mocno radykalny Sławomir Cenckiewicz, a w szczególności, ma się rozumieć, członek PiS Krzysztof Wyszkowski (m.in. zatweetował w ten sposób: „Ci, którzy bronią Wałęsy, dowodzą takiego zdziczenia moralnego, jakby chodzili z napisem: Jestem Kajetanem Poznańskim i jestem z tego dumny!”).

Osobiście co uważam? Ostatnia grupa jest oczywiście żałosna i szkoda na nią w ogóle słów. Wstyd i hańba. Najbliższa jest mi pierwsza grupa – Wałęsie od zawsze „kibicowałem” i nie chce mi się przytaczać na to przykładów, ale generalnie rzecz biorąc mam silne przekonanie, że jest to porządny człowiek (dowodzić mogą tego zresztą np. klapa marynarki, przekazanie pieniędzy z Nobla, mam nawet pewien mały przykład rodzinny). Jarosław Wałęsa opowiada, że jego ojciec jest tak zaszczuty, że próbuje tłumaczyć się w domu. Kiedyś opowiedział też nawet, że w nocy słucha Radia Maryja (w jego wypadku może to świadczyć tylko o tym, że nie jest religijny na pokaz) oraz że dokumenty były podrabiane u Czesława Kiszczaka przez całe departamenty w celu zdyskredytowania Lecha Wałęsy. Wszystko to jest naprawdę logiczne, a rozbieżności w podpisach „Bolek” (na papierze szwedzkim zresztą) na tymże zdjęciu mówią same za siebie…

Podpisy_Bolek1

Są więc silne podstawy, żeby wierzyć Lechowi Wałęsie i temu, że rzeczywiście nie było donosów ani brania pieniędzy. Wbrew temu, co się często mówi, nie widzę też jakoś specjalnie, żeby w jego tłumaczeniach były sprzeczności. Nigdy nie wypierał się, że podpisał pewne rzeczy, ale zawsze powtarzał, że nie był agentem, tylko prowadził pewną grę. A dokładnie, jak twierdzi, na razie ze względu na pewną osobę wytłumaczyć się nie może. A to, że jego tłumaczenia nie wyglądają zręcznie, wynika zapewne z jego niepowtarzalnego charakteru… Lecha Wałęsy nie można mierzyć tą miarą, co innych i jakkolwiek lustracja jest ogólnie rzeczą pożyteczną, to w przypadku Wałęsy, znając fakty o preparowaniu na niego dokumentów i niszczeniu go przez komunistów, trzeba do znalezionych kwitów podchodzić ze szczególną ostrożnością.

Aczkolwiek, jeśli się nie jest zaślepionym i nie zna się osobiście Lecha Wałęsy, trudno dać sobie cokolwiek uciąć za jego absolutną prawdomówność i niewinność. Nie można wykluczyć, że legenda „Solidarności” pewne rzeczy nagina i nie mówi 100%-owej prawdy. Jakkolwiek by nie było, jest to postać bardzo zasłużona (a wtedy, kiedy rzekomo miał donosić, dobijał zaledwie do 30 lat i zakładał rodzinę, no a potem jak nikt wszystko odkupił – zresztą, jak powiedział Andrzej Czuma, „według ustawy lustracyjnej oraz ustawy o IPN, jeśli ktoś współpracował z SB i porzucił współpracę, a potem działał na rzecz wolności Polski, wówczas nie wolno go uważać za agenta bezpieki”). Czyli nawet gdyby miał coś na sumieniu, jego postać się broni, no a jeśli rzeczywiście potem niszczył dokumenty i nie mówił prawdy, to też trudno się dziwić i też nie umniejszałoby to jego wielkości (trudno nie wstydzić się takiej współpracy, jeśli ma się taką opinię na świecie, a sam twierdzi, że miał obiecane zniszczenie dokumentów, więc jeśli by tak robił, byłaby to pewna sprawiedliwość dziejowa… no i pamiętajmy o jego szczególnym charakterze). Ale, zastrzegam, jeśli rzeczywiście nie jest do końca czysty (bo jak wykazałem, bardzo możliwe, że jednak jest). Tak czy inaczej do obrony, a ponieważ opinię na świecie ma taką jaką ma i jest to dobry polska „marka”, dobrze robią ci, którzy go bronią, nawet jeśli ich zdaniem były prezydent ma coś za uszami. Trzeba bowiem znać proporcje, a po ostatniej fali medialnej, zwłaszcza ze strony TVP, silne wsparcie dla polskiego symbolu zawsze się przyda.

A co ze wskazaną przez mnie trzecią grupą? Daleko mi do niej dlatego, że po pierwsze zupełnie nie wierzy ona w niewinność Lecha Wałęsy – ma jednak do tego prawo – a po drugie trudno się z tą grupą zgodzić, że nie warto bronić tej symbolicznej polskiej postaci, nawet jeśli chachmęci (choć zrozumiałe jest samo oburzenie z tego powodu). Grupie tej brakuje jednak po pierwsze dobrej woli (wiary w to, że były prezydent rzeczywiście może być czysty), po drugie ma ona zachwiane proporcje (za dużo krytyki Lecha Wałęsy). Trzeba oddać jej jednak szacunek za to, że przynajmniej nie opluwa legendy „Solidarności” i potrafi docenić zasługi Wałęsy z lat 80. – w przeciwieństwie do haniebnych przedstawicieli czwartej grupy, którzy Lecha Wałęsę po prostu niszczą, nawet nie przejmując się jego zdrowiem i zupełnie olewając jego zasługi.

Podsumowując: warto wierzyć Lechowi Wałęsie, bo naprawdę całkiem możliwe, że mówi prawdę. Ale nawet jeśli by jej nie mówił (co byłoby oczywiście nieładną i przykrą sprawą), to zupełną głupotą jest go gnoić, bo po pierwsze ma autentyczne zasługi dla wolnej Polski i myślący i znający temat w latach 80. nie kwestionują jego heroizmu, a po drugie jest bardzo ważnym symbolem polskiego zwycięstwa na świecie, co jest niezmienialne.

Warto potępić też działanie IPN, że udostępnił materiały bez ich zbadania. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podejrzewałby tej instytucji o chachmęcenie na korzyść Lecha Wałęsy, gdyby opóźniano ich publikację do czasu wykonania rzetelnych badań. A ludźmi o zmysłach niezdrowych przejmować się nie warto (a najwyraźniej tym się właśnie kierowano, skoro swoją decyzję IPN tłumaczy tym, że z każdej strony był poddany presji). ¨C2257C ¨C2258C ¨C2259C]]>

Wszystko

analizy

Lech Wałęsa

Ogarnięcie stycznia

Tuż po podsumowaniu grudnia wpis podsumowujący styczeń . No będzie bywało i tak. Partią miesiąca zostaje tym razem: Platforma Obywatelska Jedna z dwóch dużych

2016-02-03T21:44:00

2016-02-03 20:44:00

Tuż po podsumowaniu grudnia wpis podsumowujący styczeń. No będzie bywało i tak.

Partią miesiąca zostaje tym razem:

Platforma Obywatelska

Jedna z dwóch dużych partii, obok SLD, która wybrała przewodniczącego. Wprawdzie głosowało mniej członków niż w pozaparlamentarnym SLD, jednak PO to w przeciwieństwie do czerwonych nadal silna partia parlamentarna, z dużym klubem i wielokrotnie liczniejszym przedstawicielstwem także na dużych szczeblach. W przeciwieństwie do SLD, nie słychać o żadnych odejściach z PO grup działaczy, za to pojawiają się nawet powroty (wypchniętych wcześniej schetynowców na Dolnym Śląsku). Widać konsolidację, ogarnięcie się partii i jej ambitny plan dalszego działania. Choć sondaże nadal raczej cienkie.

Antypartią miesiąca zostaje:

Solidarna Polska

Żadna partia w tym miesiącu nie zanotowała jakiejś katastrofy, jednak wybór musi być dokonany. Sporo działaczy odeszło z SLD, jednak huczny wybór szefa partii, stabilne sondaże i obecność SLD jako SLD w mediach to jak na partię pozaparlamentarną i tak dobrze. A dlaczego Solidarna Polska? M.in. ze względu na szereg kompromitujących wypowiedzi wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego (i nie tylko jego zachowań, np. także kierowanie się prasą w poważnych działaniach przez samego prezesa i ministra Zbigniewa Ziobrę), a także za to, że od pewnego już czasu w ogóle nie działa strona internetowa tej będącej w rządzie partii, która zatraciła już wszelkie różnice z PiS, do którego, jak się kiedyś zarzekała, miało nie być powrotu… Jej politycy w mediach już rzadko kiedy przedstawiani są jako jej działacze, a z reguły jako posłowie PiS. Nie wiadomo też do końca, którzy parlamentarzyści jeszcze w tej partii pozostali – np. niejasna jest przynależność partyjna Arkadiusza Mularczyka, szefa niegdysiejszego klubu parlamentarnego ugrupowania (bo różnie piszą w artykułach). Jedną wypowiedzią, w której przeszedł samego siebie, shańbił się Janusz Korwin-Mikke, jednak to jeszcze nie powód, aby karać tylko z tego powodu jego partię (nawet za miniony styczeń).

Podsumowanie zmian:

W parlamencie tym razem nie zanotowano żadnych zmian (choć być może o wszystkich nie wiadomo, jeśli chodzi o przynależność partyją – piję tutaj do wspomnianej Solidarnej Polski, choć jeśli akurat Mularczyk wrócił do PiS, to było to najpóźniej w grudniu). W rządzie też nie. Dużo zmian natomiast na szczytach partyjnych. Przewodniczącym PO został Grzegorz Schetyna, w związku z czym dotychczasowa p.o. przewodniczącej partii Ewa Kopacz wróciła na funkcję I wiceprzewodniczącego. Reszta kierownictwa partii się na razie nie zmieniła. W SLD wybory na następcę Leszka Millera, czyli na przewodniczącego partii, wygrał – w II turze z Jerzym Wenderlichem – Włodzimierz Czarzasty. W I turze odpadli (w kolejności od największej liczby głosów): Krzysztof Gawkowski, Zbyszek Zaborowski, Joanna Senyszyn, Michał Huzarski, Tomasz Nesterowicz, Dariusz Szczotkowski, Adam Kępiński i Piotr Rączkowski. Wiceprzewodniczącymi partii przestali być Joanna Agatowska, Dariusz Joński, Paulina Piechna-Więckiewicz i Joanna Senyszyn, zostali nimi zaś Wincenty Elsner, Gawkowski, Karolina Pawliczak, Andrzej Szejna, Tomasz Trela i Wenderlich (ponadto utrzymali tę funkcję Marek Balt, Bogusław Liberadzki i Zaborowski). Dwójka wiceszefów partii będzie w dodatku jeszcze dobrana, więc liczba 11 to chyba będzie jakiś rekord Guinessa… Gawkowskiego na funkcji sekretarza generalnego zastąpił Marcin Kulasek. Nie wiem, czy nastąpiło to w styczniu, czy też wcześniej, jednak uzupełniono także skład władz PSL: kolejnym wiceprezesem została ponownie Urszula Pasławska, natomiast sekretarzami NKW zostali Andrzej Grzyb i Piotr Zgorzelski. Doszli też nowi wiceszefowie rady naczelnej (Aleksander Bentkowski i Stanisława Bujanowicz).]]>

Tuż po podsumowaniu …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Solidarna Polska

platforma obywatelska

Podsumowanie grudnia 3

Podsumujemy teraz ostatni miesiąc 2015 roku, czyli grudzień . Burzliwy miesiąc na polskiej scenie politycznej, choć głównie pod względem atmosfery. Partią

2016-01-02T23:52:41

2016-01-02 22:52:41

Podsumujemy teraz ostatni miesiąc 2015 roku, czyli grudzień. Burzliwy miesiąc na polskiej scenie politycznej, choć głównie pod względem atmosfery.

Partią miesiąca ponownie zostaje:

Nowoczesna

Trwałe zadomowienie się z sondażach przed Platformą Obywatelską, a w niektórych nawet przed rządzącym od kilku tygodni Prawem i Sprawiedliwością partii, która w wyborach miała 7,6% głosów, a miesiąc temu liczyła około 250 członków, mówią same za siebie… Ugrupowanie Ryszarda Petru stało się najkonkretniejszą opozycją wobec szokujących rządów PiS i to wystarczy. Zanotowało też niewielkie zdobycze polityczne, jak przejęcie posła z Kukiza’15 czy utworzenie klubu radnych miasta Gorzów Wielkopolski. A działa ostro i z głową.

Nagrody dodatkowej nie będzie tym razem, choć jako partię z pozytywnym bilansem istnienia można w jakimś stopniu wyróżnić Partię Demokratyczną, ale niech się jeszcze bardziej stara. Antypartią miesiąca zostaje natomiast, także po raz drugi z rzędu:

Prawo i Sprawiedliwość

To unikalna sztuka, aby ugrupowanie rządzące, i to wygrywające wybory tak spektakularnie, po kilku tygodniach od objęcia władzy traciło tak dużo w sondażach i w niektórych przegrywało nawet z partią, która w wyborach otrzymała o prawie 30 pkt proc. mniej! A nie bierze się to oczywiście z byle czego. Nie czas tutaj na wyliczankę punktującą wszystko, co rządzący zrobili, ale miarodajne są opinie takich osób, jak Jadwiga Staniszkis, Ryszard Bugaj, Jan Rokita, Adam Strzembosz czy Michał Szułdrzyński, a nawet Marek Jurek, który ustawę o TK także krytykuje (i poseł z jego partii nie popierał jej). Media zagraniczne na pewno przesadzają w tonie krytycznym, media polskie troszkę też (te wiadomego nurtu), ale to bynajmniej nie oznacza, że jest dokładnie odwrotnie niż podają. Nie było do tej pory protestacyjnych odejść z klubu i partii, ale to bardzo trudne na tym etapie, zwłaszcza przy tak kruchej większości. Ale się pewnie jeszcze niejedno będzie działo…

Podliczmy teraz bilans wszystkich nagród miesięcznych za 2015 rok.

Partią miesiąca 5 razy zostało Prawo i Sprawiedliwość, 3 razy Nowoczesna, a po jednym razie Unia Pracy, Kongres Nowej Prawicy, Polska Razem i Partia Razem. Antypartią miesiąca 3 razy został Sojusz Lewicy Demokratycznej, po 2 razy KNP, Platforma Obywatelska oraz PiS, a po jednym razie Twój Ruch, Partia Zieloni i Biało-Czerwoni. Zdarzały się też nagrody dodatkowe (jakby wicepartii miesiąca), które po jednym razie trafiły do KORWiN, Nowoczesnej, Partii Razem, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Chrześcijańskiej Demokracji III RP.

Podsumowanie zmian:

Krzysztof Tchórzewski przestał być ministrem bez teki, obejmując resort energii. Mandaty utracili posłowie PiS – Piotr Pszczółkowski został, pewnie bezprawnie, ale jednak, wybrany na sędziego TK. Wojciech Jasiński został natomiast prezesem PKN Orlen. Zastąpili ich odpowiednio Alicja Kaczorowska i Waldemar Olejniczak. Ponadto mandaty objęli następcy posłów, którzy wskutek powołania dotychczasowych europosłów zasiedli w Europarlamencie – Czesława Hoca zastąpił Stefan Strzałkowski, a Sławomira Kłosowskiego Katarzyna Czochara. Ponadto w ramach PO zmarłego Tomasza Tomczykiewicza zastąpiła Ewa Kołodziej. W Sejmie był też jeden transfer – Paweł Kobyliński przeszedł z klubu Kukiz’15 do klubu Nowoczesnej. W Senacie mandat utracił Bohdan Paszkowski z PiS, powołany na wojewodę podlaskiego. Jeśli chodzi o partie, to władze wybierała PPS, ale nie wiadomo do końca, co z tego wynikło… Z władz SD zniknęli dotychczasowy wiceprzewodniczący Sławomir Potapowicz oraz wicegensek Marcin Kalek.]]>

Podsumujemy teraz …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

nowoczesna

Ranking partii 2015

Podobnie jak przed rokiem , spróbowałem sporządzić ranking polskich partii politycznych – jak mniej więcej wygląda na ten moment siła poszczególnych

2015-12-31T17:41:00

2015-12-31 16:41:00

Podobnie jak przed rokiem, spróbowałem sporządzić ranking polskich partii politycznych – jak mniej więcej wygląda na ten moment siła poszczególnych partii. Zarejestrowanych i nierozwiązanych (z tego, co wiadomo) formacji partyjnych jest 82, jednak w trzech przypadkach potraktowałem partie „podwójnie” (kiedy mają one wspólnego lidera i w ogóle podobne kierownictwo – partia i jej klon).

  1. (+1) Prawo i Sprawiedliwość

Główna partia rządząca o największej liczbie posłów (jej klub posiada większość w Sejmie), a także posiadająca większość senatorów.

  1. (-1) Platforma Obywatelska

Nie pod względem poparcia społecznego, ale pod każdym innym główna partia opozycyjna z solidną liczbą posłów i senatorów oraz największą w ogóle liczbą eurodeputowanych, radnych sejmików i prezydentów miast.

  1. (N) Nowoczesna

W sondażach ścigająca się już z prowadzącym PiS, jednak posłów 29 i brak innych polityków mandatowych (poza radnymi – powstał przynajmniej klub w radzie Gorzowa Wlkp.), a struktury w fazie wczesnorozwojowej. Niemniej ta powołana kilka miesięcy temu formacja odnosi fenomenalny sukces. Najbardziej udany ogólny debiut partyjny od czasów PO i PiS sprzed kilkunastu lat.

  1. (-1) Polskie Stronnictwo Ludowe

¨C2344C ¨C2499C ¨C2346C ¨C2500C ¨C2348C ¨C2501C ¨C2350C ¨C2502C ¨C2352C ¨C2503C ¨C2354C ¨C2504C ¨C2356C ¨C2505C ¨C2358C ¨C2506C ¨C2360C ¨C2507C ¨C2362C ¨C2508C ¨C2364C ¨C2509C ¨C2366C ¨C2510C ¨C2368C ¨C2511C ¨C2370C ¨C2512C ¨C2372C ¨C2513C ¨C2374C ¨C2514C ¨C2376C ¨C2515C ¨C2378C ¨C2516C ¨C2380C ¨C2517C ¨C2382C ¨C2518C ¨C2384C ¨C2519C ¨C2386C ¨C2520C ¨C2388C ¨C2521C ¨C2390C ¨C2522C ¨C2392C ¨C2523C ¨C2394C ¨C2524C ¨C2396C ¨C2525C ¨C2398C ¨C2526C ¨C2400C ¨C2527C ¨C2402C ¨C2528C ¨C2404C ¨C2529C ¨C2406C ¨C2530C ¨C2408C ¨C2531C ¨C2410C ¨C2532C ¨C2412C ¨C2533C ¨C2414C ¨C2534C ¨C2416C ¨C2535C ¨C2418C ¨C2536C ¨C2420C ¨C2537C ¨C2422C ¨C2538C ¨C2424C ¨C2539C ¨C2426C ¨C2540C ¨C2428C ¨C2541C ¨C2430C ¨C2542C ¨C2432C ¨C2543C ¨C2434C ¨C2544C ¨C2436C ¨C2545C ¨C2438C ¨C2546C ¨C2440C ¨C2547C ¨C2442C ¨C2548C ¨C2444C ¨C2549C ¨C2446C ¨C2550C ¨C2448C ¨C2551C ¨C2450C ¨C2552C ¨C2452C ¨C2553C ¨C2454C ¨C2554C ¨C2456C ¨C2555C ¨C2458C ¨C2556C ¨C2460C ¨C2557C ¨C2462C ¨C2558C ¨C2464C ¨C2559C ¨C2466C ¨C2560C ¨C2468C ¨C2561C ¨C2470C ¨C2562C ¨C2472C ¨C2563C ¨C2474C ¨C2564C ¨C2476C ¨C2565C ¨C2478C ¨C2566C ¨C2480C ¨C2567C ¨C2482C ¨C2568C ¨C2484C ¨C2569C ¨C2486C ¨C2570C ¨C2488C ¨C2571C ¨C2490C ¨C2572C ¨C2492C ¨C2573C ¨C2494C ¨C2495C]]>

Podobnie jak

publish

post

Wszystko

partie

rankingi

Podsumowanie listopadowego trzęsienia

Pora najwyższa na podsumowanie miesiąca, w którym zmienił się cały układ rządzący, czyli listopada . Partią miesiąca została: Nowoczesna Ugrupowanie to, mimo iż

2015-12-05T14:12:00

2015-12-05 13:12:00

Pora najwyższa na podsumowanie miesiąca, w którym zmienił się cały układ rządzący, czyli listopada.

Partią miesiąca została:

Nowoczesna

Ugrupowanie to, mimo iż składa się z samych parlamentarnych debiutantów, znakomicie zadomowiło się na warszawskiej Wiejskiej. Pokazało świeżość i chęć do działania, co przełożyło się na niespotykany wzrost w sondażach i wyprzedzenie Platformy Obywatelskiej, mimo że w odbytych parę tygodni temu wyborach ta uzyskała o 110 mandatów więcej w Sejmie. Nowoczesna zbiła kapitał na sprawie teatru (mając czy nie mając racji – moim zdaniem akurat nie mając), a także na tym, że jako jedyne ugrupowanie sejmowe ma zupełnie czyste ręce w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W jednym z ostatnich sondaży partia ta jest nawet… jedyną, która zyskuje poparcie.

Nagrody dodatkowe, podobnie jak przed miesiącem (cóż, taki okres) będą dwie. Jedna trafia do Polskiego Stronnictwa Ludowego, a druga do Chrześcijańskiej Demokracji III RP. PSL błyskawicznie wyciągnęło wnioski ze średnio udanego wyniku wyborczego i wybrało najlepszego możliwego prezesa. Takiego, który daje nadzieję na otwarcie się na szerszy elektorat i zdecydowaną zmianę wizerunku. Z dużą klasą PSL zachowało się też, wstrzymując się od głosu nad wotum zaufania dla rządu, którego nie sposób, aby oceniało mocno krytycznie, jednak dając mu szansę (wszakże w gabinecie Beaty Szydło znalazła się grupa dobrze rokujących ministrów). PSL nie boi się współpracy z twardszą opozycją, jednak zawsze używa wyważonego języka. Notowania sondażowe nie rosną, ale trzeba docenić dobrą zmianę. ChDRP wyróżniłem dlatego, że formacja ta po wielu latach nieaktywności postanowiła realnie (a nie tak, jak przed wyborami, gdy nie wiadomo po co zarejestrowała komitet) wrócić do aktywności. Jednak istotną sprawą jest, że nie jest to byle jaka partyjka, tylko jedyna w Polsce partia, która w szeregach ma byłego prezydenta i to legendarnego Lecha Wałęsę. To on poinformował o reaktywacji działalności partii i powołał jej wiceprzewodniczących (usuwając się jednak przy tym w cień, na rzecz młodszego pokolenia). Partia założyła na początek stronę internetową. Nawet jeśli z ambicji niewiele wyjdzie, warto zwrócić uwagę na sam fakt reaktywacji partii legendy. Przyznam, że z ugrupowaniem tym ogólnie najbardziej sympatyzuję, niezależnie od jego siły i rozmiarów.

Antypartią miesiąca zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Tak, pomimo że formacja ta utworzyła rząd, a jej klub parlamentarny uzyskał samodzielną większość. Jest to jednak efektem październikowych wyborów, po których hulaj dusza… Na początek było symboliczne oszustwo, czyli powołanie na szefa MON (na którego zapowiadany był lider Polski Razem Jarosław Gowin) Antoniego Macierewicza. Fatalnie z punktu widzenia standardów wyglądało także powołanie na konstytucyjnego ministra skazanego na bezwględne więzienie Mariusza Kamińskiego. Były też inne mocno kontrowersyjne nominacje (np. Zbigniew Ziobro czy Krzysztof Jurgiel), ale tutaj jeszcze można dać kredyt, zresztą powołano sporo dobrych ludzi na ministrów. Już po objęciu władzy PiS zaczęło robić szybki „porządek” w służbach, a także zlikwidowało rotacyjne przewodnictwo związanej z nimi komisji sejmowej. Można jeszcze zrozumieć nieprzyznanie wicemarszałkostwa Sejmu przedstawicielowi PSL, ale żeby przy tym zasłaniać się oszczędnościami i powoływać, oprócz marszałka, TRZECH własnych wicemarszałków Senatu i tylko jednego dać opozycji? Opozycja została też kiepsko potraktowana ogólnie przy obsadzie składów komisji. Pomijam już taką niewytłumaczalną i niespotykaną śmiesznostkę, że szef klubu (i to największego w historii III RP) został jednocześnie wicemarszałkiem Sejmu. Większy problem to totalna bezczelność marszałka Sejmu podczas prowadzenia obrad (np. olewającego odpowiedzi na pytania po pytaniach – czy można bardziej się naigrawać z demokracji? To akurat sytuacja grudniowa, ale już wcześniej marszałek się nie popisywał. A cała twarda opozycja głosowała za wyborem Kuchcińskiego na marszałka, mimo że PiS było przeciwne wszystkim marszałkom z PO za jej rządów, a nawet niekontrowersyjnej wicemarszałek…). Oczywiście koronną sprawą było zamieszanie wokół ważnej dla ładu praworządnego państwa instytucji, czyli Trybunału Konstytucyjnego. PiS, wykorzystując brzydkie zagranie autorstwa PO i pod pozorem jego odwrócenia, samo w jeszcze bardziej bezczelny sposób się zachowało. Już nie mówię o tym, jak PiS zareagowało na wyrok TK (bo to było już w grudniu, ale tu wyszła już cała, prawdziwa arogancja władzy) i nie mówię także o mocno wstydliwych działaniach prezydenta (choć wiadomo, że jest to wyjątkowo partyjniacka głowa państwa, no ale jednak formalnie nie idą one na konto PiS). Ewenementem jest to, że premia za zwycięstwo wyborcze w sondażach była symboliczna i nawet we wszystkich nie wystąpiła, a już powoli zaczyna spadać poparcie. Po trzech tygodniach od przejęcia władzy…

Podsumowanie zmian

Zmieniły się składy rządu i parlamentu. Skład rządu podałem już w odpowiednim wpisie wcześniej. Nie będę podawać też, kto przestał, a kto zaczął być posłem i senatorem w wyniku wyborów, bez przesady 🙂 Mogę natomiast wspomnieć o obsadzie prezydium izb parlamentarnych. Dotychczasowa marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) i wicemarszałek Marek Kuchciński (PiS) zamienili się miejscami. Podobnie jak dotychczasowy marszałek Senatu Bogdan Borusewicz z PO (pełniący tę funkcję przez aż 10 lat) z wicemarszałkiem Stanisławem Karczewskim z PiS. Funkcję wicemarszałków Sejmu przestali pełnić ponadto Elżbieta Radziszewska (PO), Eugeniusz Grzeszczak (PSL), Jerzy Wenderlich (SLD) i Wanda Nowicka, a zaczęli ją pełnić Joachim Brudziński (PiS), Ryszard Terlecki (PiS), Stanisław Tyszka (Kukiz’15) i Barbara Dolniak (Nowoczesna). Poza Karczewskim wicemarszałkami Senatu przestali być reprezentujący PO Maria Pańczyk-Pozdziej i Jan Wyrowiński, a zaczęli nimi być (poza Borusewiczem) senatorowie PiS: Adam Bielan z Polski Razem oraz Grzegorz Czelej i Maria Koc. Marszałkami seniorami Sejmu i Senatu byli odpowiednio Kornel Morawiecki (Kukiz’15) i Michał Seweryński (PiS). Wymienię też zmiany niewynikające z wyników wyborów. Jeszcze w poprzedniej kadencji wygasł mandat posła PO Mirona Sycza, który został wicemarszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego. W tej kadencji mandatu nie objął wybrany z listy PiS burmistrz Mszczonowa Grzegorz Kurek (gdyby go objął, prawdopodobnie byłymi członkami PZPR byłoby więcej posłów PiS niż PO, a propos poprzedniego tutaj wpisu), a na jego miejsce posłanką została Anna Cicholska. Do klubu PiS w Sejmie nie przystąpił jedyny reprezentant Prawicy Rzeczypospolitej Jan Klawiter, a do klubu Kukiz’15 nie został przyjęty Janusz Sanocki. Już w trakcie obecnej kadencji zmarł poseł PO Tomasz Tomczykiewicz, a do Europarlamentu, w miejsce powołanych na ministrów Marka Gróbarczyka i Dawida Jackiewicza, przeszli posłowie PiS Czesław Hoc i Sławomir Kłosowski. W Senacie do klubu PiS na samym początku znalazł się wybrany jako niezależny Grzegorz Bierecki, a w klubie PO nie znalazł się jedyny członek Biało-Czerwonych Grzegorz Napieralski, który został na razie jedynym senatorem niezrzeszonym, bowiem niebędący Biereckim senatorowie wybrani jako niezależni (czyli Marek Borowski, Jarosław Obremski i Lidia Staroń) utworzyli Koło Senatorów Niezależnych. Nie będę już wymieniać szefów klubów parlamentarnych. Jeśli chodzi o władze partyjne, to najwięcej zmieniło się w PSL. Nowym prezesem został dotychczasowy wiceprezes Władysław Kosiniak-Kamysz. W ogóle z NKW (przynajmniej na razie) zniknęli prezes Janusz Piechociński i wiceprezes Urszula Pasławska. Nowymi wiceprezesami zostali Dariusz Klimczak i Adam Struzik (funkcję tę zachowali pozostali wiceszefowie partii Krzysztof Hetman i Adam Jarubas). NKW PSL miał sekretarzy (Klimczaka i Ilonę Antoniszyn-Klik), a teraz nie ma, ale może ich jeszcze nie wybrano. Na funkcji skarbnika Tadeusza Nalewajka zastąpił Stanisław Rakoczy. Struzik, a także Stanisław Żelichowski (który też wszedł do NKW), przestali pełnić funkcję wiceszefów rady naczelnej partii (której reszta prezydium pozostała bez zmian). Nastąpiły również niespodziewane zmiany w kierownictwie PD. Andrzeja Celińskiego na funkcji przewodniczącego zastąpiła dotychczasowa wiceszefowa partii Elżbieta Bińczycka. Funkcję przestał pełnić także inny wiceprzewodniczący Karol Kaczmarski (zachowała ją jedynie Anna Sporyszkiewicz). Na stanowisko sekretarza generalnego PD powrócił Zdzisław Litwińczuk, który zastąpił Kamilę Kozłowską. Jeśli chodzi o ChDRP, to Piotr Dwornicki zachował funkcję wiceprzewodniczącego. Nie wiem, czy byli jeszcze jacyś, ale drugim został Adam Zalewski, a rzecznikiem Adam Domiński. Mianował ich Lech Wałęsa – widocznie pełniąc obowiązki przewodniczącego partii. Zdaje się, że od 2000 roku funkcja ta pozostaje nieobsadzona, a były prezydent od tego momentu jest honorowym szefem partii.]]>

Pora najwyższa na …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

chrześcijańska demokracja iii rp

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Polskie Stronnictwo Ludowe

nowoczesna

Dawne ugrupowania parlamentarzystów

W dzisiejszym wpisie przedstawię ZESTAWIENIE DAWNYCH UGRUPOWAŃ OBECNYCH PARLAMENTARZYSTÓW . Są tam wymienione ugrupowania, do których należeli w przeszłości

2015-11-23T18:59:00

2015-11-23 17:59:00

W dzisiejszym wpisie przedstawię ZESTAWIENIE DAWNYCH UGRUPOWAŃ OBECNYCH PARLAMENTARZYSTÓW. Są tam wymienione ugrupowania, do których należeli w przeszłości (lub należą obecnie, jeśli są w partii, która nie ma klubu w parlamencie) obecni posłowie, senatorowie i eurodeputowani. Oczywiście ci, o których wiadomo (w niektórych przypadkach nie na 100%, ale prawie). Niekoniecznie należeli, ale w ogóle jeśli z jakimiś byli związani (np. poprzez kandydowanie) – wówczas partia taka zostaje wymieniona w nawiasie. A kursywą co ważniejsze niepartie (np. AWS – jeśli ktoś w tym czasie nie był w jakiejś partii z tej koalicji – czy też Polska XXI). PP to oczywiście Przymierze Prawicy, a PK – Partia Konserwatywna. Nie wymieniałem PSL „Odrodzenie”, choć była to osobna partia, jednak nie ma za bardzo konkretnych źródeł, kto do niej należał. Generalnie można założyć, że ci, którzy byli w ZSL (a potem w PSL). Wiadomo, że w PSL „Odrodzenie” był Jarosław Kalinowski, ale że nie był w ZSL, to nie został wymieniony (potraktowałem więc PSL „Odrodzenie” jakby jak PSL). Oczywiście to wszystko to wiadomo tylko z neta, a sporo polityków mogło gdzieś należeć i o tym nie wiadomo, no ale trudno.

Wśród parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości dominują działacze dawnych partii AWS: głównie oczywiście Porozumienia Centrum, ale mamy także sporo osób z ZChN, RS AWS czy PPChD. Z SKL mniej, ale też się zdarzają. Jest pewna grupa osób z postAWSowskiego Przymierza Prawicy, które bezpośrednio weszło do PiS. Spoza AWS najwięcej PiS-owców wywodzi się z Ruchu Odbudowy Polski. Są i osoby, które powróciły do PiS (z Polski Plus, Solidarnej Polski, czy też PJN). Są grupki działaczy wywodzących się z LPR, UPR, KPN czy ChDSP, ale też parę osób z przeszłością w PZPR, ZSL/PSL/Stronnictwie „Piast” i SD. Także kilka osób z Unii Wolności (także partii ją współtworzących) i PO. Oczywiście kilkunastu posłów i kilku senatorów PiS związanych jest z innymi partiami, co jest na wykazie wyraźnie widoczne. Wszyscy parlamentarzyści Solidarnej Polski przewinęli się wcześniej przez PiS, niektórzy także przez inne ugrupowania. „Razemiacy” natomiast wywodzą się głównie z PiS, PO, SKL i PJN.

Dominującą dawną partią wśród reprezentantów Platformy Obywatelskiej jest Unia Wolności. Przy tym rzecz jasna większość jej dawnych działaczy wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, jednak jest i grupka z Unii Demokratycznej (w tym z ROAD). W PO także sporą część stanowią dawni działacze partii AWS-owskich, przy czym tu zdecydowanie dominującą rolę odgrywa Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe. Nietrudno jednak też znaleźć grupki działaczy z RS AWS, ZChN, a także z innych AWSowskich partii. Jest i pewna grupa transferowiczów (pośrednich – np. poprzez PJN – lub bezpośrednich) z PiS. Zdarzają się też byli członkowie UPR i KPN (w tej drugiej partii zaczynał choćby szef klubu). Michał Kamiński był nawet w NOP, jednak jeszcze wówczas, gdy nie było ono partią. Liderka partii była w ZSL (choć twierdzi, że nieświadomie, ale w papierach nawet jest, że przewodniczącą koła), no i uwagę zwraca grupa byłych lewicowców. Zarówno z PZPR (zwłaszcza w Europarlamencie stanowią oni sporą grupę, obecni są też w Sejmie), jak i z okolic SDPL i SLD. Widać jednak wyraźnie, że o wiele większa grupa w PO wywodzi się z partii prawicowych niż z lewicowych, toteż przy centrowości tej partii pamiętać należy, że jest ona odchylona jednak bardziej w prawo niż w lewo, pomimo pewnego skrętu w ostatnich latach.

Pomimo radykalnie antypartyjnej retoryki, blisko połowa posłów klubu Kukiz’15 była lub jest związana z jakimiś partiami. Sam Paweł Kukiz kiedyś blisko współpracował z PO i angażował się w działania na rzecz jej poparcia. Blisko 1/4 posłów jest mniej lub bardziej związana z Ruchem Narodowym (połowa z nich to jego członkowie, w tym sam przewodniczący i inni liderzy), m.in. prezes UPR. Są też inni byli działacze UPR, a także KNP, no i obecny wiceprezes Kongresu Jacek Wilk. Kilka osób miało też styczność z PiS, LPR, Polską Razem i innymi partiami – jednak wyłącznie prawicowymi. Według mnie, pomimo teoretycznie aideologicznego charakteru, Kukiz’15 powinien siedzieć w Sejmie na prawo od PiS (a co najmniej od PO). Nawet skandaliczny Liroy, który sympatyzował z Ruchem Palikota (choć nie aż na tyle, żebym to uwzględnił w wykazie) i nie lubi Kościoła, uważa się za prawicowca i chwalił Korwin-Mikkego.

Także prawie połowa posłów Nowoczesnej związana była wcześniej z partiami. Podobnie jak w przypadku PO (z której też mamy tu konkretną grupkę), głównie z Unią Wolności, choć widoczne jest inne rozłożenie akcentów: chyba nikt nie był w KLD, za to mamy dwie osoby z UD (której jednego z liderów asystentem był też sam Ryszard Petru), no i unici ci byli w UW już za czasów istnienia PO, a także później kilkoro z nich związanych było z Partią Demokratyczną. Gensek partii Adam Szłapka działał co najmniej w młodzieżówce UW i PD, a rzeczniczka Kamila Gasiuk-Pihowicz (jeszcze jako Gasiuk) jako bezpartyjna startowała z listy UW do Europarlamentu, a rok później podpisała deklarację PD (nie wiadomo, czy do niej należała). Oprócz przedstawicieli rodziny partii liberalnych, mamy wśród posłów Nowoczesnej także byłą działaczkę Partii Kobiet. Raczej nikt akurat z posłów nie należał do ROAD ani do SD.

Prawdopodobnie tylko około (a nawet mniej niż) 1/3 posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego wywodzi się ze Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Przynajmniej o innych nie wiadomo, ale partia wyraźnie się odmładza. Byłych członków innych partii (poza wspomnianym PSL „Odrodzenie”) nie stwierdzono. Europosłów PSL w ZSL była połowa, ale w PSL „Odrodzenie” większość (z Kalinowskim). Senator PSL nawet nie należy do tej partii, ale nie uwzględniłem go, bo także i wcześniej chyba nigdzie nie był.

Parlamentarzyści niezrzeszeni. Być może to dlatego klub Pawła Kukiza nie przyjął do siebie Janusza Sanockiego, żeby nie był jedynym posłem tego klubu z przeszłością w PZPR 😉 No i w KLD. Dalej jednak jego droga także była mocno prawicowa. Jan Klawiter jest jedynym reprezentantem Prawicy Rzeczypospolitej, który w związku z umową tej partii z PiS jest niezrzeszony. Jak standardowy członek tej partii, wywodzi się z ZChN. Nie był jednak członkiem Przymierza Prawicy, ani PiS (ani też LPR – z PiS tylko raz kandydował) i wstąpił do partii Marka Jurka dopiero po kilku latach jej istnienia. Senator Grzegorz Napieralski został wybrany z ramienia PO, jednak na razie nie otarł się o klub tej partii i pozostaje aktywnym członkiem Biało-Czerwonych (trzeciej swojej lewicowej partii).

W trzyosobowym Kole Senatorów Niezależnych większość tym razem ma prawica (w poprzedniej kadencji było 3:1 dla lewicy). Lidia Staroń i Jarosław Obremski wywodzą się z prawego skrzydła PO (Obremski także z innych prawicowych partii – a oboje nieoficjalnie są bliscy Polsce Razem, Obremskiego w wyborach poparło także PiS), Marek Borowski zaś prawdopodobnie nadal należy do SDPL (wcześniej był w innych lewicowych partiach, w tym dwukrotnie w PZPR). Borowskiego w wyborach wsparła jednak PO, ale i lewica również.

Wszyscy (po odejściu jeszcze przed końcem kadencji Lidii Geringer de Oedenberg) eurodeputowani Sojuszu Lewicy Demokratycznej wywodzą się z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, wszyscy byli też związani z Socjaldemokracją Rzeczypospolitej Polskiej.

Wszyscy europosłowie Kongresu Nowej Prawicy oraz Koalicji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja wywodzą się z Unii Polityki Realnej. KORWiN powstał przy tym bezpośrednio z rozłamu w KNP. Janusz Korwin-Mikke oprócz UPR działał też w innych partiach (nie wszystkie z nich były prawicowe i antydemokratyczne ;)).

Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej przeszedł standardową drogę działacza tej partii – od ZChN przez Przymierze Prawicy i PiS. ¨C2634C ¨C2635C]]>

W dzisiejszym wpisie …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

statystyki

partie

Szydłowy rząd po rządzie szydłowczanki

Wczoraj powołany został rząd Beaty Szydło . Jest to rząd koalicji Prawo i Sprawiedliwość – Polska Razem – Solidarna Polska . Zastąpił on rząd Ewy

2015-11-17T15:46:00

2015-11-17 14:46:00

Wczoraj powołany został rząd Beaty Szydło. Jest to rząd koalicji Prawo i Sprawiedliwość – Polska Razem – Solidarna Polska. Zastąpił on rząd Ewy Kopacz, który był trzecią odsłoną (po dwóch rządach Donalda Tuska) koalicji Platforma Obywatelska – Polskie Stronnictwo Ludowe, która rządziła przez lat 8 (nawet co do dnia, bo dokładnie od 16 listopada 2007), po poprzednim rządzie pisowskim (dwuletnim). Solidarnej Polsce przypadło ministerstwo sprawiedliwości (Z. Ziobro) oraz jedno stanowisko bez teki (B. Kempa jako szef Kancelarii Premiera). Polska Razem otrzymała resort nauki wraz z teką wicepremiera (J. Gowin) oraz ministerstwo zdrowia (K. Radziwiłł jest jej senatorem), a można może nawet zaryzykować stwierdzenie, że i resort cyfryzacji (A. Streżyńska jest ekspertem tej partii). Omówmy krótko każdego członka Rady Ministrów.

Premier: Beata Szydło. Tę obietnicę PiS spełniło – Beata Szydło została premierem. Z jednej strony nie jest to naturalny kandydat partii na premiera. Poziom porównywalny z Ewą Kopacz (a propos tego, co mówił kiedyś Adam Hofman…), jednak z drugiej strony wizerunkowo wygląda na pewno lepiej niż Jarosław Kaczyński, no i dzięki temu PiS wygrało zdecydowanie wybory (pomogło to być może także Andrzejowi Dudzie – ale czy na pewno?). Słaba pozycja jak na premiera, no a jeśli chodzi o wizerunek, to wypadać lepiej od prezesa PiS nie jest dużą sztuką… Ponoć była słabym burmistrzem. No i mówi dość męczoco. Cóż, kręcę nosem na tę nominację, choć plusem jest to, że z poziomu urzędu premiera nie będą padały radykalizmy Jarosława Kaczyńskiego.

Wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego: Piotr Gliński. Dobra nominacja. Jako premier też byłby lepszy niż Szydło. Porządny profesor, a że w ostatnim czasie stał się żołnierzem PiS (nawet jeśli się narażał na śmiech), nie ujmuje mu żadnych kompetencji.

Wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego: Jarosław Gowin. Też bardzo dobra nominacja. Wieloletni rektor, no a jeśli poradził sobie w resorcie sprawiedliwości, to zapewne będzie ministrem bez zarzutu (nie muszę chyba dodawać, że na premiera też dużo lepiej by się nadawał niż B. Szydło). Jedna z najjaśniejszych twarzy obozu rządzącego (inna sprawa, czy powinien się w nim w ogóle znaleźć – jak na jego wcześniejsze funkcjonowanie polityczne, to uważam, że nie powinien, a już przynajmniej jako poseł klubu PiS).

Wicepremier oraz minister rozwoju: Mateusz Morawiecki. Z tego, co się mówi, bardzo dobra nominacja. Liberał (choć z rekomendacji socjalnej partii), syn znanego Kornela (socjała z kolei – choć z generalnie nawet mocno wolnorynkowego klubu Kukiz’15). Ciekawa będzie konfrontacja jego poglądów z poglądami PiS, zwłaszcza w kontekście wygórowanych obietnic. Wszakże zajmować się będzie m.in. gospodarką.

Minister cyfryzacji: Anna Streżyńska. Powszechnie chwalona (i to przez liberałów) szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Bardzo dobra nominacja.

Minister edukacji narodowej: Anna Zalewska. Niezbyt sympatyczna postać z czasu ław opozycyjnych. Pamiętamy ostre wystąpienie po expose Ewy Kopacz. Może i będzie sprawna, tylko niech nie szaleją z tymi gimnazjami, no i te siedmiolatki z powrotem w szkołach to też mocno kontrowersyjny postulat.

Minister finansów: Paweł Szałamacha. Dobra nominacja. PiS powierzył mu finanse, choć był w UPR. Ma być jednak podobno „tylko księgowym”. Pierwszy raz się z tym nazwiskiem zetknąłem, jak w czasie poprzednich rządów PiS Jadwiga Staniszkis uznała, że PiS powinno postawić prędzej na niego niż na Pawła Poncyljusza, bo to fachowiec, chociaż Poncyljusz… jest lojalny. No jeśli tak wypadł w porównaniu z Poncyljuszem, to coś w tym pozytywnego musi być.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej: Marek Gróbarczyk. Osoba na pewno kompetentna, tylko pytanie o sens specjalnego resortu – bo niektórzy twierdzą (i to nie żadni korwiniści), że niekoniecznie jest potrzebny.

Minister infrastruktury i budownictwa: Andrzej Adamczyk. Pierwsze, to zastanawia mnie nazwa resortu. W infrastrukturze zawsze zawierało się budownictwo, a jeśli budownictwo występowało osobno, to równolegle do transportu (czy to w ramach dwóch różnych resortów, czy w nazwie jednego), więc nazwa trochę na zasadzie masła maślanego. Jeśli chcieli wyszczególnić budownictwo, to resort powinien się raczej nazywać „transportu i budownictwa”. Sam A. Adamczyk od transportu na pewno jest fachowcem, a czy od budownictwa? Zespół Szkół Budowlanych ma ukończony, więc może i się coś zna. Jastrząb nie jest, choć chyba potrafił ostro powiedzieć w opozycji. Czy będzie dobry, poznamy po działaniu.

Minister obrony narodowej: Antoni Macierewicz. Nominacja oparta na symbolicznym założycielskim oszustwie rządu PiS. Że najbardziej prawdopodobnym (a nie „jednym z najbardziej prawdopodobnych”, jak próbowała manipulować własne słowa Beata Szydło podczas prezentacji rządu), w domyśle praktycznie pewnym ministrem tego resortu będzie Gowin, a już na pewno nie Macierewicz. Nie chodzi tyle o to, że Gowin nie został, ani nawet, że AM w ogóle znalazł się w rządzie. Ale objęcie przez niego akurat MON-u to było ów symboliczne oszustwo. I jeszcze te zapewnienia rzeczniczki PiS, że wszystko to tylko prywatne poglądy Macierewicza, to co wygadywał. Co do samej postaci – skandalicznie przeprowadzona lustracja, skandaliczny sposób likwidacji WSI, no i liczne skandaliczne wypowiedzi, zwłaszcza w kontekście katastrofy smoleńskiej. Specjalista od politycznego kanalizowania, a co gorsza podsycania nastrojów fanatycznie nastawionych prawackich wyborców. Kompetencje do resortu zapewne ma i – co dla mnie zaskakujące – nawet Paweł Poncyljusz uznał, że byłby dobrym ministrem. Jak nie będzie odlatywał, to może i będzie, ale jednak jest to mocno ryzykowna nominacja. Cóż – życzmy, aby fanatycy poczuli się zawiedzeni. ¨C2665C ¨C2666C ¨C2667C ¨C2668C ¨C2669C ¨C2670C ¨C2671C ¨C2672C ¨C2673C ¨C2674C ¨C2675C ¨C2676C ¨C2677C ¨C2678C ¨C2679C ¨C2680C ¨C2681C ¨C2682C ¨C2683C]]>

Wczoraj powołany …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

beata szydło

analizy

statystyki

Październik podsumować

Pora na podsumowanie najważniejszego miesiąca politycznego od momentu powstania bloga, czyli października 2015. Bo się odbyły wybory parlamentarne, dlatego

2015-11-01T18:52:00

2015-11-01 17:52:00

Pora na podsumowanie najważniejszego miesiąca politycznego od momentu powstania bloga, czyli października 2015. Bo się odbyły wybory parlamentarne, dlatego najważniejszego.

Partią miesiąca zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Bo wygrało wybory parlamentarne. W dodatku komitet wyborczy tej partii (nie mylić z samą partią) uzyskał, jako pierwszy w III RP (nawet nie IV), większość w izbie sejmowej (bo w Senacie akurat to często ma większość, kto wygrywa). I niech teraz wypijają to piwo, kredyt dostali.

Nagroda dodatkowa będzie przyznana ex aequo, bo były dwie partie, co na nią se zasłużyły. Znaczy Nowoczesna i Partia Razem. Nowoczesna, bo w niecałe 5 miesięcy od powstania weszła do Sejmu, wywalczając 28 mandatów. A nie miała wcześniej żadnego parlamentarzysty. Ba, to jest pierwsze od 1993 roku ugrupowanie, które przekraczając próg, nie wprowadziło do Sejmu żadnej osoby, która wcześniej nie zasiadała w parlamencie (wówczas takimi były chyba KPN i BBWR). No bo Ruch Palikota miał Palikota, Samoobrona Mojzesowicza, LPR także wprowadzała ze swoich list znane z parlamentu osoby. No a Nowoczesna nikogo. Także Kukiz’15 nie wprowadził żadnego byłego posła na Sejm ani senatora, ale byłego eurodeputowanego Chruszcza już owszem. No i nie jest to partia, toteż ani subwencji, ani nagrody tutaj nie dostanie. A Partia Razem dostaje. Była bardzo mało znana i się zapowiadało na 1%, a się zrobiła znana i dostała ponad 3,5%. I hajs dostanie, i skostniałych postkomunistów podgryźć spore szanse posiada.

A skoro już przy postkomunistach jesteśmy, to na nagrodę antypartii miesiąca zasłużył:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Czerwonej partii zabrakło w parlamencie (nie licząc tandemu senackiego Borowski-Napieralski, ale oni już nie są z tej głównej Partii) po raz pierwszy od 1944 roku. Wówczas PPR powołała Krajową Radę Narodową, w której zasiadała wraz z PPS. Obie obsadziły sobą własnoręcznie także w 1947 Sejm Ustawodawczy, a w roku następnym połączyły się w jedną Zjednoczoną partię, która, podobnie jak w nowym Sejmie klub parlamentarny PiS, do roku 1989 dzierżyła większość mandatów poselskich. A ponieważ kandydowała dalej, to i dalej wchodziła. Jako SdRP w ramach koalicji o nazwie SLD, a potem jako partia SLD – czy to w koalicji, czy to samodzielnie. No i gdyby tym razem wystartowali ponownie jako SLD, no to by se te dwadzieścia parę mandatów mieli, a tak nie mają. Bo myśleli, że kto jak kto, ale czerwoni to w Sejmie być muszą. A tu klops, na szczęście nie muszą. Wystarczy, że ludzie nie chcą, no i nie ma, proste.

Tyle jeśli chodzi o nagrody, ale w pozytywny bądź negatywny sposób wyróżniło się dużo więcej partii, więc i im należy się wspomnienie. Na plus na pewno Ruch Narodowy, bo wprowadził kilku posłów. Jeszcze więcej (a poza nimi senatorów) Solidarna Polska i Polska Razem (zwłaszcza w przypadku tej drugiej można mówić o sukcesie, ze względu na wyraźne zwiększenie stanu posiadania), jednak na tyle były nietwarde, że kasy z budżetu nie dostaną. Pierwszego od 8 lat posła wprowadziła także Prawica Rzeczypospolitej, ale jej Wielki Brat na więcej nie pozwolił. Ale jak poseł ów się postara, to może i koło Prawicy w którymś momencie w Sejmie nowym ujrzymy. Pierwszego posła natomiast od 11, a nie licząc rychłego uciekiniera do PO (choć obecnie kiszącego się w KNP), to od 18, a nie licząc dołączającego do partii w trakcie kadencji, to aż od 22 lat, wprowadziła Unia Polityki Realnej. No i pierwszego od kilku miesięcy (czyli od wywalenia Wiplera) wprowadził Kongres Nowej Prawicy. Do parlamentu wrócił też w osobie senatora Czerwińskiego Ruch Katolicko-Narodowy, który był w Sejmie w latach 1997-2005 i 2007-2012. Przyzwoicie w wyborach do Senatu wypadło startujące własnymi siłami Narodowe Odrodzenie Polski. Na plus także partie lewicowe, które w cwany sposób skorzystały z głupoty SLD – czyli Partia Zieloni, Unia Pracy, Polska Partia Socjalistyczna, a nawet w pewnym stopniu Twój Ruch (choć ta partia chyba bardziej na minus niż na plus, bo mimo wszystko 11 posłów miała, a będzie mieć 0, no ale podejście do wyborów na plus, bo gdyby nie jej cwaniactwo, dotacji by nie miała – choć gdyby zgodziła się po prostu na start z list SLD, to miałaby choćby 1-2 mandaty – no nie wiadomo, czy na nich, czy na dotacji TR-owi bardziej zależało). No ale Zieloni ani PPS dotacji nigdy nie wąchały, a teraz się im ona dostanie. UP się już dostawała, ale ostatnio nie. A żadna z tych 3 partii w czasie ostatnim parlamentarzystów też nie miała. A teraz mają za co budować tę nową lewicę, no i stara w Sejmie im już dzięki tej koalicji nie przeszkadza… Na minus na pewno wyniki wyborcze Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Także KORWiN-u, choć wynik tu akurat był przyzwoity, w przeciwieństwie do debilnych wypowiedzi lidera tej partii (w stylu niejakich meneli…).

Podsumowania zmian nie będzie, bo zmian nie było. Ani Sejmie, ani w Senacie, ani w Europarlamencie, ani w Radzie Ministrów, ani w prezydium izb parlamentarnych, ani we władzach żadnych partii chyba też nie. Się dopiero będzie działo.]]>

Pora na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

partia razem

nowoczesna

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Powyborczo

Czas na podsumowanie wyborów parlamentarnych . Przedstawić wyniki i napisać o ugrupowaniach w kontekście tych wyborów. Prawo i Sprawiedliwość — 37,58%

2015-10-30T13:20:00

2015-10-30 12:20:00

Czas na podsumowanie wyborów parlamentarnych. Przedstawić wyniki i napisać o ugrupowaniach w kontekście tych wyborów.

  1. Prawo i Sprawiedliwość — 37,58%
  2. Platforma Obywatelska — 24,09%
  3. Kukiz’15 — 8,81%
  4. Nowoczesna — 7,60%
  5. Zjednoczona Lewica — 7,55%
  6. Polskie Stronnictwo Ludowe — 5,13%
  7. KORWiN — 4,76%
  8. Partia Razem — 3,62%
  9. KWW Zbigniewa Stonogi (Stonoga Partia Polska) — 0,28%
  10. Mniejszość Niemiecka — 0,18%
  11. Zjednoczeni dla Śląska — 0,12%
  12. JOW Bezpartyjni — 0,10%
  13. KWW Grzegorza Brauna „Szczęść Boże!” — 0,09%
  14. Kongres Nowej Prawicy — 0,03%
  15. Samoobrona — 0,03%
  16. Ruch Społeczny RP — 0,03%
  17. Obywatele do Parlamentu — 0,01%

Mandaty uzyskali:

  • PiS — 235 (w tym: 9 — członkowie Solidarnej Polski, 8 — przedstawiciele Polski Razem, 1 — działacz Prawicy Rzeczypospolitej)
  • PO — 138
  • Kukiz’15 — 42 (w tym: 5 — członkowie Ruchu Narodowego, z czego 1 także Unii Polityki Realnej; 1 — członek Kongresu Nowej Prawicy)
  • Nowoczesna — 28
  • PSL — 16
  • MN — 1

Mandaty w Senacie zdobyli:

  • PiS — 61 (w tym: 6 — reprezentanci Polski Razem, 2 — działacze Solidarnej Polski, 1 — członek Ruchu Katolicko-Narodowego)
  • PO — 34 (w tym 1 członek Biało-Czerwonych)
  • Po 1 mandacie zdobyli: PSL, Grzegorz Bierecki (wspierany przez PiS), Marek Borowski (prawdopodobnie SDPL, popierany przez centrystów i lewicowców, z PO na czele), Jarosław Obremski (kandydat prawicy, popierany głównie przez Polskę Razem, ale także m.in. PiS) i Lidia Staroń (kandydatka prawicowa, jednak oficjalnie nie popierana przez żadną partię – choć bliska Polsce Razem)

A teraz ocena i sytuacja poszczególnych ugrupowań.

Prawo i Sprawiedliwość. Komitet tej partii jako pierwszy w III RP uzyskał większość. Większość będzie miał także klub tej partii – choć warto pamiętać, że PiS jako taki większości w Sejmie nie ma ani bez Solidarnej Polski, ani bez Polski Razem. Aczkolwiek może ją łatwo zdobyć, przyjmując posłów z innych ugrupowań, głównie z Kukiza’15. Nie będzie oczywiście też problemu z powołaniem rządu. Co się złożyło na taki wynik PiS? Dwie rzeczy – po pierwsze zmęczenie i zawiedzenie przez wielu wyborców Platformą Obywatelską, po drugie całkowita zmiana strategii PRowej PiS w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. PiS najpierw porozumiało się z partiami Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina, następnie wystawiło chyba najlepszego w tym celu z możliwych kandydata na prezydenta Andrzeja Dudę, zrobiło Beatę Szydło zamiast Jarosława Kaczyńskiego kandydatem na premiera, no i trochę ograniczyło agresywny język. Złożyło też mocno populistyczne obietnice wyborcze, co musiało w tej sytuacji przełożyć się na sukces. Obietnice te będą jednak mocno na tej partii ciążyły. Wygląda na to, że możliwe są dwa warianty: albo PiS będzie zachowywać się racjonalnie, co oznaczałoby wycofanie się z wielu ważnych obietnic, ale też duże rozczarowanie licznych wyborców, albo PiS będzie się starał spełnić jak najwięcej obietnic, co z kolei może oznaczać rozwalenie budżetu i pójście trochę w kierunku greckim. Obstawiałbym, że będzie coś pośrodku – PiS będzie się starało spełniać populistyczne obietnice, ale wszystkiego i tak nie spełni. W każdym razie, cokolwiek się nie stanie, prędzej czy później rzesza wyborców od PiS się odwróci i wkurzy. No a partie Gowina i Ziobry zawsze mogą sobie i wyborcom przypomnieć, że są odrębnymi partiami i się z tego okrętu ewakuować. Oczywiście na razie wyjście z klubu nie będzie im się opłacało. Potencjał ma szczególnie Polska Razem, której reprezentantami mogą się stać potencjalni przybysze z innych klubów. Co ciekawe – partia ta już teraz ma tylu bliskich sobie senatorów, że gdyby chciała, mogłaby od razu powołać klub senatorski (pomijając oczywiście fakt, że senatorami PO i PiS zostało m.in. trzech byłych posłów PJN, no i to, że w Sejmie wraz z niektórymi posłami wybranymi z list Kukiza’15, ale także PO i Nowoczesnej, partia Jarosława Gowina też jak najbardziej ma potencjał klubowy).

Platforma Obywatelska. Porażka po ośmiu latach musiała przyjść. Zwłaszcza, że kryzys uniemożliwił zrealizowanie szumnie brzmiących obietnic z kampanii wyborczej w 2007 roku, no a ponieważ naturalne, że obywateli bardziej interesuje własne życie niż budżet państwa, partii musiało się dostać też za podwyższenie wieku emerytalnego. Poza tym Donald Tusk nie zrobił wszystkiego, co mógł, a podsłuchane rozmowy w restauracjach i ich okoliczności zrobiły fatalne wrażenie. Także przywództwo Ewy Kopacz nie mogło się skończyć dla PO lepiej. Partia niepotrzebnie skręciła także w lewo, co może aż tak wielu wyborców nie odstraszyło, jednak część owszem (mnie przede wszystkim to). Jeśli Ewa Kopacz zostanie wybrana na przewodniczącą partii, pogrzebie szanse na sukces PO w wyborach za kilka lat. Jedynie Tomasz Siemoniak i Rafał Trzaskowski będą wówczas widoczną wartością dodaną, jednak wiele to nie pomoże. Schetynowcy wówczas odejdą i najpewniej sprzymierzą się z Nowoczesną (o ile wręcz nie poszerzą tej partii o siebie). Przewodnictwo Grzegorza Schetyny w PO jednak jest możliwe, a to stwarzałoby szanse na realną odbudowę partii.

Kukiz’15. Paweł Kukiz nie roztrwonił całego potencjału z wyborów prezydenckich, jednak się poobijał. Raczej wątpliwe, aby klub tego ruchu rozpoczął kadencję w liczbie 42 posłów. Najpewniej powstanie koło Ruchu Narodowego, o którym pisałem już w poprzednim wpisie, przed wyborami. Być może, jeśli miałoby to zablokować powstanie tego koła, posłem niezrzeszonym zostanie Liroy? W każdym razie z biegiem czasu możliwe są różne secesje z tego klubu i powstanie nowych kół (a może i jakiegoś klubu), niektórzy posłowie mogą też przejść do klubu PiS. Mało prawdopodobne jest istnienie klubu Kukiz’15 pod koniec kadencji, za cztery lata.

Nowoczesna. Poważny projekt dla sierot po Unii Wolności oraz liberałów rozczarowanych PO. Zrobił też bardzo dobrą kampanię. Nie wszedł może z jakimś super wynikiem, jednak sukces jest niewątpliwy. Potencjał tego ugrupowania zależny jest wprost od tego, w którą stronę pójdzie PO. Sama Nowoczesna niczego nie zepsuje, ale może być przyblokowana przywództwem Schetyny w Platformie. Wtedy być może za kilka lat będzie zmuszona wejść z PO w koalicję wyborczą. Jeśli na czele PO pozostanie Kopacz – sojusz Petru i Schetyny będzie miał większe poparcie od Platformy i stanie się najrealniejszą siłą opozycyjną. ¨C2745C ¨C2746C ¨C2747C ¨C2748C ¨C2749C ¨C2750C]]>

Czas na podsumowanie …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

partie

Komitet

wyniki wyborów

Wybory parlamentarne

Ocena przedwyborcza

Tym razem wpis będzie bardziej subiektywny. Ocenię komitety startujące w pojutrzejszych wyborach parlamentarnych i napiszę o ich szansach.

2015-10-23T18:14:00

2015-10-23 16:14:00

Tym razem wpis będzie bardziej subiektywny. Ocenię komitety startujące w pojutrzejszych wyborach parlamentarnych i napiszę o ich szansach.

Platforma Obywatelska. Podwoiła rekord najdłużej z rzędu rządzącego ugrupowania w III RP. Zanotowano też pod jej rządami bardzo przyzwoite wskaźniki. Choć zabrakło jej też ochoty do jeszcze bardziej efektywnego rządzenia. Nie obeszło się też bez ciemnych sprawek. Panująca krytyka partii też jest w znacznej mierze przesadzona, jednak generalnie ci, którzy krytykują ją bez zacietrzewienia, mają sporo racji. Zużycie partii w Polsce po 8 latach rządzenia i zmęczenie nią jest rzeczą oczywistą. W kampanii wyborczej partia też nie przyjęła najlepszej strategii i w sporej mierze odpycha wyborców. Nie najlepiej wizerunkowo wygląda też nowa liderka partii. Prognoza: 20-25%.

Prawo i Sprawiedliwość. Przy zdecydowanym poprawieniu w ostatnim roku PR-u (nie zaprzestając przy tym populizmu) jako największa opozycyjna partia w sposób oczywisty zbija kapitał na zużyciu PO i idzie po zdecydowane zwycięstwo. Prawdopodobnie jednak nie będzie rządzić samodzielnie, a dalszego poszerzania zdolności koalicyjnej nie widać. Całkiem prawdopodobne, że sporo jej wyborców zatęskni za PO, ale to dopiero za jakiś czas. Prognoza: 35-40%.

Zjednoczona Lewica. Koalicja kilku partii, z których zdecydowanie najsilniejsze, ale też i najbardziej umiarkowane, jest SLD. Przed powołaniem tej koalicji SLD ostro staczało się na dno, a TR już był praktycznie stoczony, ale szereg jedynych racjonalnych ratunkowych ruchów skutkuje tym, że lewica pomimo 8%-owej poprzeczki może przekroczyć próg – choć nie musi. PR PR-em, ale układanie list tej koalicji miało dużo słabych stron. Nie będzie to 3,8%, jakie kandydaci tych partii łącznie mieli w majowych wyborach prezydenckich, ale nie będzie to też 18,8%, jakie środowiska te zdobyły łącznie w wyborach w 2011. Prognoza: 6-9%.

Polskie Stronnictwo Ludowe. Dwie pełne 4-letnie kadencje u władzy, jednak tylko jako mały koalicjant. Przy czym koalicjant, którego nie dało rady wyssać. Partia krytykowana (pewnie za bardzo stereotypowo), jednak z widoczną coraz świeższą jakością i pewnymi osiągnięciami. Oprócz stałego elektoratu paradoksalnie niezła oferta dla rozczarowanych niektórymi partiami (oczywiście nie dla jakichś wkurzonych antysystemowców ani zaprzysięgłych liberałów, ale bynajmniej nie tylko tacy mogą być rozczarowani). Kampania nienajgorsza. Prognoza: 6-10%.

KORWiN. Na fali zeszłorocznego sukcesu KNP mandaty mieliby jak w banku (bo wyssanie Kongresu po odejściu krula było oczywistością), gdyby nie Paweł Kukiz, który w tym roku niespodziewanie został liderem antysystemu. Szanse na wejście są, ale raczej mniejsze niż większe. Z progiem finansowania nie powinno być problemu. Czy coś się tu nie kojarzy z sytuacją SDPL z 2005 roku? Prognoza: 3-6%.

Nowoczesna. Poważna, merytoryczna i centrowa partia, a taka jest z pewnością potrzebna. Przy takim liberalizmie ciężko o popularność, ale dużo świeżości i bardzo dobra kampania. Prognoza: 5-10%.

Partia Razem. Powstałe w tym roku ugrupowanie radykalne i ideowe, choć unikające skrajnych akcentów i nawet, o dziwo, sympatycznie wyglądające pod względem wizerunkowym. Do ostatniego wtorku bardzo mało rozpoznawalne, potem mocno nagłośnione przez media. Gdyby nagłośnienie miało miejsce wcześniej, miałoby szanse na próg finansowania, a tak to niespecjalnie. Chyba że w związku z podebatową pompką medialną nastąpi efekt superświeżości. Sukces jednak już został niewątpliwie osiągnięty. Prognoza: 1-3%.

Kukiz’15. Po 21%-owym wejściu smoka Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich w sondażach pojawiały się wyniki jego ruchu porównywalne nawet do wyników PiS. Nastąpił jednak gwałtowny zjazd w dół, choć może z lekkim odbiciem od dna w samej końcówce. Bądź co bądź, błędów w tworzeniu komitetu było mnóstwo (choć nawet jakaś konkretna część antysystemowców się pod tymi skrzydłami zjednoczyła) i nawet jeśli ruch się prześliźnie, znaczył będzie niewiele. Ciekawe mogą być konfiguracje w Sejmie – np. koło Ruchu Narodowego, czy jakieś inne koło prawicowe (czy nawet klub) wraz z posłami z list PiS i PO. Prognoza: 4-10%.

Komitety nieogólnopolskie. Oczywiście, poza komitetami mniejszości narodowych, komitety te z zasady nie mają szans na wejście do Sejmu. Tzn. gdyby dajmy na to w kilkunastu okręgach zarejestrowały się PiS czy PO i nie zraziłoby to w ogóle ich wyborców, to co najmniej kilkadziesiąt mandatów by zdobyły, no ale to tylko teoria i przede wszystkim trzeba mieć poparcie. Myślę, że żaden z tych komitetów nie zdobędzie 1% głosów, choć KWW Zbigniewa Stonogi (Stonoga Partia Polska) ma jakieś szanse się do tego wyniku trochę zbliżyć. Zapewne poniżej 0,5% zdobędzie komitet Grzegorza Brauna, JOW Bezpartyjni, Samoobrona i reszta.

Jeśli prognozować podział mandatów, to ok. 210-220 zdobędzie PiS, o jakieś ok. 100 mniej PO, a reszta, co wejdzie, od kilku do ok. 50. Jeśli PiS nie zdobędzie większości, wyciągnie część posłów z list Kukiza’15. Jazda zacznie się, gdy i to nie da większości. Z KORWiN-em (jeśli niespodziewanie wejdzie) może by i się udało zawiązać karkołomne porozumienie, jednak najwyżej krótkotrwałe (podobnie byłoby z Kukizem’15, gdyby szantażem wywiercono dziurę w brzuchu Pawłowi Kukizowi). Z PSL może by i dało radę zrobić koalicję, ale nie trzeba było tej partii w ostatnim czasie nieustannie obrażać, a tak to może być ciężko. Z PO więcej niż pojedynczych osób się nie wyciągnie, z ZL ani Nowoczesnej nikogo nie da rady. Z drugiej strony – rząd antypisowski nie wydaje się prawdopodobny. Oby tylko nie było powtórzonych wyborów. ¨C2782C ¨C2783C]]>

Tym razem wpis będzie…]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

Wybory parlamentarne

Partie w wyborach parlamentarnych w 2015

Tym razem zajmiemy się kwestią startu partii politycznych w tegotygodniowych wyborach parlamentarnych . Ile partii startuje w tych wyborach? Oczywiście nie

2015-10-23T10:20:00

2015-10-23 08:20:00

Tym razem zajmiemy się kwestią startu partii politycznych w tegotygodniowych wyborach parlamentarnych. Ile partii startuje w tych wyborach? Oczywiście nie 8 (ani 17, biorąc pod uwagę komitety startujące w części okręgów), jak myślą praktycznie wszyscy na czele z dziennikarzami… Wśród komitetów ogólnopolskich mamy 6 partii startujących samodzielnie (to PO, PiS, PSL, KORWiN, Nowoczesna i Partia Razem), 1 komitet koalicyjny tworzony przez 5 partii (ZL), oraz 1 komitet niepartyjny (Kukiz’15 – nie jest to jednak komitet bezpartyjny, bo z jego list startują też częściowo partie). Ponadto z list niektórych komitetów partyjnych startują też inne partie (np. z list PiS, gdzie z pewnością członkowie różnych partii uzyskają mandaty), toteż mocno razi powszechnie powtarzane stwierdzenie, że tyle to a tyle „partii” może wejść do Sejmu, gdy przez partie rozumie się komitety wyborcze. Wśród komitetów nieogólnopolskich, dla porządku dodając, mamy 2 komitety formalnie partyjne, 1 faktycznie partyjny oraz komitety niepartyjne. A we wpisie przeanalizujemy udział wszystkich obecnie zarejestrowanych partii w tych wyborach, o których stosunku do tych wyborów coś wiadomo – mniej więcej z jakich list startują ich członkowie bądź w przypadku braku startu, kogo formacje te popierają.

  • Biało-Czerwoni. Dwóch członków partii startuje do Sejmu z siedleckiej listy Ruchu Społecznego RP, z którym BC zawarli porozumienie (RS RP startuje jedynie w 3 okręgach). Do Senatu BC wystawiają własnymi siłami Jacka Najdera w okręgu pilskim. Ponadto w okręgu świnoujskim z ramienia PO startuje należący do BC Grzegorz Napieralski, który ma poparcie swojej partii, choć to nie z jej rekomendacji został kandydatem Platformy. Spośród komitetów ogólnopolskich największą sympatią liderów ugrupowania cieszą się Partia Razem i Nowoczesna.
  • Chrześcijańska Demokracja III RP. Nie startuje, pomimo rejestracji komitetu. Poparła 3 kandydatów do Senatu: Jarosława Laseckiego z PO oraz startujących z ramienia PiS (bliskich Polsce Razem) Annę Anders i Konstantego Radziwiłła.
  • Demokracja Bezpośrednia. 5 jej działaczy startuje do Sejmu z ramienia komitetu Kukiz’15.
  • Dzielny Tata. W okręgu lubelskim członek tej partii startuje z ramienia KWW Grzegorza Brauna „Szczęść Boże!”.
  • Elektorat. Zarejestrował komitet, ale go rozwiązał.
  • Jedność Narodu. Tadeusz Marczak otwiera listę KWW G. Brauna „SzB!” we Wrocławiu. Andrzej Zapałowski otwierał ją w Krośnie, był też jeszcze jeden kandydat, ale ostatecznie nie wystartowali.
  • Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu i w 10 okręgach do Senatu.
  • Komunistyczna Partia Polski. Wzywa do bojkotu wyborów.
  • Kongres Nowej Prawicy. Najbardziej podzielona partia. Do Sejmu w 6 okręgach startuje samodzielnie, kilkanaście osób startuje z ramienia Kukiza’15, a po kilka z list komitetu Brauna i KORWiN. Do Senatu partia wystawia 8 kandydatów, poza tym jeden członek startuje z Kukiza’15, a jeden z Sikorowskiego’15.
  • Krajowa Partia Emerytów i Rencistów. 4 działaczy startuje z list ZL.
  • Liga Polskich Rodzin. Nie popiera żadnego komitetu (przynajmniej do Sejmu), jednak radzi nie głosować na PiS ani ZL. 3 jej członków startuje z list komitetu Brauna, jednak raczej nie są oni w głównym nurcie partii, która ostatnimi czasy popierała PO i PSL… Do Senatu startuje związany z LPR Obywatelski KWW Polskie Rodziny Razem (pełnomocnik wyborczy oraz 2 z 3 kandydatów to członkowie zarządu partii), ponadto oczywiste jest wsparcie Ligi dla Romana Giertycha.
  • Narodowe Odrodzenie Polski. Ma 7 kandydatów do Senatu.
  • Nowoczesna. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu i w 16 okręgach do Senatu. Ponadto do Senatu popiera Władysława Komarnickiego z PO oraz niezależnych Tadeusza Ferenca i Bogusława Spanskiego. Wadim Tyszkiewicz pozytywnie mówił także o Waldemarze Sługockim, startującym do Senatu z PO.
  • Organizacja Narodu Polskiego – Liga Polska. Jej członek Jerzy Strzelecki startuje do Senatu z ramienia Obywateli do Parlamentu w okręgu ostrołęckim.
  • Partia Demokratyczna – demokraci.pl. Wystawia do Senatu Andrzeja Celińskiego w jednym z okręgów warszawskich. Do Sejmu 2 jej działaczy startuje z podwarszawskiej listy ZL. Sporo jej byłych działaczy związało się jednak z Nowoczesną.
  • Partia Emerytów Rencistów RP. Andrzej Aumiller otwiera kaliską listę JOW Bezpartyjnych do Sejmu.
  • Partia Kobiet. Elżbieta Jachlewska startuje do Sejmu z gdyńskiej listy Nowoczesnej.
  • Partia Libertariańska. 6 osób startuje do Sejmu z list Kukiza’15, jedna z listy KORWiN. Niektórzy działacze popierają Nowoczesną.
  • Partia Razem. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu.
  • Partia Zieloni. Część ZL. Ponadto popierają do Senatu niezależnego Piotra Waglowskiego w części Warszawy.
  • Piast-JMEN. Wystawia Eugeniusza Maciejewskiego do Senatu w okręgu konińskim.
  • Platforma Obywatelska. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu i w 83 okręgach do Senatu. Ponadto do Senatu w 10 okręgach mniej lub bardziej oficjalnie wspiera kandydatów PSL, a w pozostałych jej najbliżsi są kandydaci niezależni (Krzysztof Cugowski, Roman Giertych, Marek Borowski, Lidia Błądek, Tadeusz Ferenc, Eugeniusz Czykwin i Kamil Suchański). W okręgu nowosądeckim członek PO startuje do Sejmu z listy Nowoczesnej, a w warszawskim z listy OdP.
  • Polska Lewica. Zawarła z SDPL i WiR koalicję, która nie wystartowała i poparła kandydatów z lewego skrzydła PO. Sama PL wezwała do głosowania na kandydatów Partii Razem.
  • Polska Partia Narodowa i Stronnictwo Narodowe. Leszek Bubel został zarejestrowany, a potem wyrejestrowany – jako kandydat KWW Zbigniewa Stonogi do Senatu w okręgu szczecińskim (oficjalnie reprezentując SN).
  • Polska Partia Piratów. W części Warszawy popiera do Senatu niezależnego Piotra Waglowskiego.
  • Polska Partia Pracy – Sierpień 80. Związani z nią Patryk Kosela i oficjalnie bezpartyjna Elżbieta Fornalczyk (jako przedstawicielka UP) otwierają listy ZL.
  • Polska Partia Socjalistyczna. Część ZL.
  • Polska Patriotyczna. W okręgu konińskim do Senatu wystawia Zdzisława Jankowskiego.
  • Polska Razem. Startuje z list PiS, ponadto 2 członków znalazło się na listach Kukiza’15 do Sejmu.
  • Polskie Stronnictwo Demokratyczne. Paweł Rogaliński kandyduje do Sejmu z łódzkiej listy ZL. Do partii się nie przyznaje, ale ona do niego tak.
  • Polskie Stronnictwo Ludowe. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu i w 58 okręgach do Senatu (łącznie z kandydatką z okręgu kieleckiego, dla której wycofali poparcie). W pozostałych okręgach mniej lub bardziej popierają kandydatów PO bądź niezależnych (są zapleczem Krzysztofa Cugowskiego czy Wojciecha Maksymowicza). Po jednej osobie z partii startuje też do Sejmu z list PO (celebrycki rolnik w Elblągu) i Nowoczesnej (w Koszalinie) oraz do Senatu z ramienia ZL (pod Siedlcami).
  • Prawica Rzeczypospolitej. Startuje z list PiS, choć w okrojonej przez PiS liczbie. Ponadto dwie osoby z tej partii startują do Sejmu z list komitetu Kukiza i jedna z list komitetu Brauna, a jeden z działaczy „po cichu” (i przy dezaprobacie partii) kandyduje do Senatu w okręgu nowosądeckim z ramienia PO.
  • Prawo i Sprawiedliwość. Wystawia listy w całym kraju do Sejmu i w 98 okręgach do Senatu. W pozostałych okręgach senackich popiera kandydatów niezależnych: Jarosława Obremskiego (bliższego Polsce Razem) i Grzegorza Biereckiego (swojego obecnego senatora). Jeden członek PiS startuje do Sejmu z wrocławskiej listy komitetu Brauna.
  • Przymierze Ludowo-Narodowe. Edward Szwed startuje z lubelskiej listy KWW Brauna.
  • Ruch Katolicko-Narodowy. Jerzy Czerwiński startuje pod Opolem do Senatu z ramienia PiS.
  • Ruch Narodowy. Startuje do Sejmu z list Kukiza’15, ponadto jeden członek z siedleckiej listy KWW Brauna.
  • Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Popiera ZL, a w okręgu włocławskim działacz tej partii Eugeniusz Wypijewski z ramienia tej koalicji startuje do Senatu.
  • Ruch Sprawiedliwości Społecznej. Obsadza prawie całą warszawską listę Ruchu Społecznego RP do Sejmu, działaczka partii startuje też z lubelskiej listy RS RP.
  • Samoobrona. Wystawia 7 list do Sejmu i 2 kandydatów do Senatu. Członkini partii startuje też do Sejmu z sieradzkiej listy Kukiza’15.
  • Socjaldemokracja Polska. Jest z PL i WiR w koalicji popierającej kandydatów z lewego skrzydła PO. Ponadto Jacek Kasprzyk startuje do Sejmu z częstochowskiej listy ZL, a dystansujący się od partii Marek Borowski do Senatu w części Warszawy jako niezależny.
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej. Część ZL. Ponadto do Senatu z ramienia innych komitetów startuje 5 członków tej partii (Katarzyna Pawlak z ramienia OdP, Adam Kępiński, Tadeusz Ferenc, Eugeniusz Czykwin i Jarosław Ligas). SLD i ZL popierają też do Senatu niektórych kandydatów PO, PSL bądź niezależnych.
  • Solidarna Polska. Startuje z list PiS, ponadto do Sejmu dwie osoby z list Brauna i jedna z listy Kukiza.
  • Stonoga Partia Polska. Startuje do Sejmu w 19 okręgach oraz do Senatu w okręgu podkoszalińskim jako KWW Zbigniewa Stonogi. W pozostałych okręgach popiera KORWiN.
  • Stronnictwo Demokratyczne. Po dwie osoby z tej partii startują do Sejmu z list ZL i OdP. Jedni z najważniejszych osób związanych z SD (Bogdan Lis, Andrzej Olechowski czy Sławomir Potapowicz) opowiadają się za Nowoczesną.
  • Stronnictwo Narodowe im. Dmowskiego Romana. W okręgu sieradzkim Bogdan Tomaszewski startuje z listy KWW Brauna „SzB!” do Sejmu.
  • Stronnictwo „Piast”. W okręgu lubelskim Zdzisław Podkański startuje do Sejmu z listy PiS.
  • Stronnictwo Pracy. Wystawia do Senatu Zbigniewa Wrzesińskiego w okręgu katowickim. Andrzej Wójcik kandyduje natomiast do Sejmu z siedleckiej listy Kukiza’15.
  • Tak dla Polski. Przemysław Piasta otwiera konińską listę KORWiN do Sejmu (tyle wiadomo, bo nawet on nie przyznaje się do członkostwa w partii).
  • Twój Ruch. Część ZL.
  • Unia Polityki Realnej. W okręgu gnieźnieńskim do Senatu wystawia Jerzego Kałwaka. Ponadto kilka osób kandyduje do Sejmu z list Kukiza’15 (w tym otwierający listę konińską Bartosz Józwiak), a dwóch działaczy z gliwickiej listy komitetu Brauna.
  • Unia Pracy. Część ZL.
  • Wolność i Równość. Jest w koalicji popierającej kandydatów z lewego skrzydła PO wraz z SDPL i PL. Poza tym Eugeniusz Orłow startuje do Sejmu z warszawskiej listy Ruchu Społecznego RP.
  • Wspólnota. Andrzej Anusz startuje z podwarszawskiej listy komitetu Kukiza, a Mariusz Wierzbicki z kieleckiej listy komitetu Brauna.
  • Związek Słowiański. W okręgu grudziądzkim wystawia do Senatu Zbigniewa Adamczyka.

O stanowisku wobec wyborów dwudziestu kilku pozostałych partii nic nie wiadomo. A które partie mają realne szanse znaleźć się w parlamencie? W Sejmie na pewno znajdą się członkowie PiS, PO, PSL, Polski Razem, Solidarnej Polski i chyba Nowoczesnej. Ponadto mniejsze lub większe szanse na mandaty mają działacze SLD, RN, TR, Prawicy Rzeczypospolitej, KORWiN, UP, Zielonych, PPP, może Stronnictwa „Piast”, ewentualnie jakieś niewielkie TdP, KNP, Partii Kobiet i Wspólnoty. W Senacie miejsca na pewno zajmą działacze PiS i PO, prawie na pewno także PSL, Polski Razem, Solidarnej Polski, prawdopodobnie również BC, szanse mają też członkowie SLD, SDPL, może RKN, moooże Prawicy Rzeczypospolitej.

Przypomnijmy też wykaz członków partii na listach innych komitetów. A jak już przy partiach jesteśmy, to polecam także wykaz dawnych ugrupowań obecnych parlamentarzystów.]]>

Tym …]]>

publish

post

Wszystko

partie

Wybory parlamentarne

Wrzesień do rozliczenia

Pora przyznać nagrody za wrzesień i dokonać podsumowania. W miesiącu rejestracji list w wyborach parlamentarnych i wzmożonej kampanii wyborczej nie było

2015-10-03T23:20:00

2015-10-03 21:20:00

Pora przyznać nagrody za wrzesień i dokonać podsumowania. W miesiącu rejestracji list w wyborach parlamentarnych i wzmożonej kampanii wyborczej nie było trudno dokonać wyborów zdobywców nagród, a i konkurencja była duża.

Partią miesiąca zostaje:

Partia Razem

Mocno lewicowa partyjka, powstała ledwie kilka miesięcy temu i nie posiadająca żadnej rozpoznawalnej twarzy, zarejestrowała listy we wszystkich okręgach wyborczych i przebiła się do mediów jeszcze bardziej (może bardziej zasłużenie niż wcześniej…). Nie wiem, czy ludzie ją mylili z Polską Razem, czy nie, w każdym razie tak się zorganizować to trzeba umieć, zwłaszcza jeśli nie ma się nikogo znanego i ma enigmatyczną nazwę. Za ten miesiąc przyznaję nagrodę dodatkową, którą otrzymuje KORWiN: Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja. Jej stan posiadania w Sejmie zwiększył się z 1 do 3 posłów, co jest niewątpliwym sukcesem. Ponadto partia trochę wróciła do gry w sondażach, gdyż w niektórych z nich ponownie przekracza próg wyborczy. Warto wyróżnić też Nowoczesną, którą nagrodziłem w zeszłym miesiącu – nic spektakularnego się nie wydarzyło, ale partia nie zwalnia tempa i możliwy jest efekt kuli śniegowej.

Antypartie miesiąca będą dwie ex aequo. Konkurencja była silna, jednak postanowiłem przyznać jedną „nagrodę” antypartii ze względów politycznych, a drugą ze względów moralnych. Otrzymują je odpowiednio:

Biało-Czerwoni i Prawo i Sprawiedliwość

Partia BC zarejestrowała wprawdzie komitet wyborczy, jednak z powodu długiego czekania na rejestrację partii (czemu zatem tak późno założonej?) nie udało się zebrać liczby podpisów potrzebnych do powołania komitetu ogólnopolskiego. Nie udało się też przyciągnąć dużej ilości młodych eselduchów ani dogadać ze Stronnictwem Demokratycznym, ani nawet z trójkątem SDPL-WiR-PL, ani wynegocjować korzystnych miejsc na listach PO (na co poszedł tylko Grzegorz Napieralski). Udało się wprawdzie porozumieć z Ruchem Społecznym RP, ale formacja Sławomira Izdebskiego i Piotra Ikonowicza nie wydaje się zbyt bliska w poglądach BC, w dodatku zarejestrowała listy jedynie w trzech okręgach i tylko w jednym z nich na liście znaleźli się członkowie BC – w liczbie dwóch… I tak oto partia posiadająca koło poselskie i znanych polityków w szeregach, spaprała sprawę wyborczą. Zobaczymy, czy starczy jej determinacji do dalszego rozwoju.

PiS za bezczelne niedotrzymywanie umów z mniejszymi partnerami, wręcz wyrżnięcie wielu z nich z list bądź z właściwych miejsc. Prawica Rzeczypospolitej została okropnie potraktowana, Polska Razem też, a i Solidarna Polska – a jakżeby inaczej, też nie najlepiej. Już nie mówiąc o tym, że bezwzględnie właściwy byłby KKW, a nie KW. Bezczelne jest hasło kampanii „Praca, nie obietnice”. No i te kłamstewka, np. o likwidowaniu stołówek szkolnych, choć wg danych GUS w 2013 roku było ich o prawie 2 tysiące więcej niż w 2006…

Zdecydowanie na minus we wrześniu był też Kongres Nowej Prawicy, który startuje częściowo z własnych list, częściowo z list Kukiza’15, ale częściowo także z list „Szczęść Boże!” Grzegorza Brauna i z KORWiN-u. Całkowite niezorganizowanie. Na minus też PSL i PO, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu.

Podsumowanie zmian:

Aż 5 posłów straciła PO. Lidia Staroń, która w sierpniu odeszła z partii, najwyraźniej dopiero we wrześniu dopełniła formalności z klubem. Odeszło także dwóch innych prawoskrzydłowych posłów – Andrzej Kania przeszedł do Polski Razem i klubu ZP, zaś Jerzy Budnik po prostu opuścił PO. Z kolei do klubu SLD przeszli Aleksander Sosna i Czesław Gluza. PiS zyskało natomiast posłów, którzy objęli mandaty wakujące po tych, którzy przeszli do Kancelarii Prezydenta. W Sejmie zasiedli więc Daniela Chrapkiewicz (za Macieja Łopińskiego), Michał Dworczyk (za Adama Kwiatkowskiego), Krzysztof Głuchowski (za Małgorzatę Sadurską) i Filip Kaczyński (za Krzysztofa Szczerskiego). Ponadto mandat złożył szef TR i koła Ruch Palikota Janusz Palikot, a objął go Andrzej Dołecki, który zasiadł w tym samym kole (jednak do partii nie należy). Do partii KORWiN wstąpiło ponadto dwóch posłów niezrzeszonych: Tomasz Górski i Jarosław Jagiełło. We władzach partyjnych nie doszło chyba do specjalnych zmian. Warto odnotować jednak, że wreszcie zniknął wakat na funkcji prezesa Ruchu Katolicko-Narodowego, z którego w lutym 2012 odszedł do PiS Antoni Macierewicz. Nowym prezesem (prawdopodobnie w tym roku) została Małgorzata Romanowicz. ¨C2834C]]>

Pora przyznać nagrody…]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

korwin

Biało-Czerwoni

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

partia razem

Co i kto startuje do parlamentu?

Zanim tradycyjnie posumujemy miniony miesiąc, ogarnijmy po krótce, jakie komitety wyborcze i partie wystawią kandydatów w tegomiesięcznych wyborach

2015-10-02T23:52:00

2015-10-02 21:52:00

Zanim tradycyjnie posumujemy miniony miesiąc, ogarnijmy po krótce, jakie komitety wyborcze i partie wystawią kandydatów w tegomiesięcznych wyborach parlamentarnych. Nie wszystkie dane mogą być jeszcze ostateczne, gdyż niektórzy kandydaci wycofują się z wyborów. Ale się uaktualni w razie cóś.

Komitety wyborcze startujące do Sejmu według ilości okręgów (na 41):

  • 41 – Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe, KORWiN, Nowoczesna, Partia Razem, Kukiz’15
  • 19 – KWW Zbigniewa Stonogi
  • 13 – KWW Grzegorza Brauna „Szczęść Boże!”
  • 9 – JOW Bezpartyjni
  • 7 – Samoobrona
  • 6 – Kongres Nowej Prawicy
  • 3 – Ruch Społeczny RP
  • 2 – Zjednoczeni dla Śląska
  • 1 – Mniejszość Niemiecka, Obywatele do Parlamentu

PO, PiS, PSL, KORWiN, Nowoczesna, Partia Razem, Samoobrona i KNP to partie, ZL to koalicja (partii SLD, TR, PPS, UP i Zieloni), a pozostałe komitety to komitety wyborcze wyborców. W tym KWW Zbigniewa Stonogi, pod którym to szyldem ukrywa się znajdująca się zarejestrowana dopiero we wrześniu Stonoga Partia Polska. Komitet MN jest zwolniony z 5%-owego progu wyborczego, natomiast nie wiadomo, czy uda się to także komitetowi ZdŚ (także m.in. Niemcom).

Komitety wyborcze startujące do Senatu według ilości okręgów (na 100):

  • 98 – PiS
  • 83 – PO
  • 58 – PSL
  • 31 – ZL
  • 16 – Nowoczesna
  • 11 – KORWiN
  • 8 – KNP
  • 7 – Narodowe Odrodzenie Polski
  • 6 – JOW Bezpartyjni
  • 3 – MN, OdP, Obywatelski KWW Polskie Rodziny Razem, KWW Łukasza Gibały „Niezależni do Senatu”
  • 2 – RS RP, Samoobrona, Polska Patriotyczna, kilka KWW (Obywatelski KWW Romana Giertycha, Kruzel Andrzej – Wasz Senator, Ślonzoki Razem, Polska Obywatelska, Pakt Obywatelski, Forum Obywatelskie)
  • 1 – 67 komitetów: m.in. komitety Stonogi i Brauna, oprócz których wyszczególnię jeszcze partie – Związek Słowiański, Stronnictwo Pracy, Piast-JMEN, Partia Demokratyczna, Unia Polityki Realnej, Ruch Narodowy

Spośród komitetów, które zarejestrowały więcej niż jednego kandydata do Senatu, a nie zarejestrowały ich do Sejmu, partiami są oczywiście NOP i Polska Patriotyczna. De facto pod nazwą OKWW PRR ukryła się natomiast Liga Polskich Rodzin (dwoje z trzech kandydatów tego komitetu to członkowie zarządu tej partii, a inny członek zarządu jest pełnomocnikiem wyborczym).

Wymieńmy jeszcze paru ciekawszych kandydatów do Senatu z tych 58, którzy startują samodzielnie (niepartyjnie i jako jedyni z komitetu):

  • Marek Woch – w zeszłym roku zarejestrował komitet do Europarlamentu, który jednak nie wystawił żadnych list, i komitet, który wystawił 5 list w wyborach do sejmiku mazowieckiego (było to Centrum Społecznej Demokracji, a teraz komitet Wocha to KWW Społecznej Demokracji)
  • Krzysztof Cugowski – znany wokalista rozwiązanej niedawno Budki Suflera, w latach 2005–2007 senator PiS (po wejściu Samoobrony RP do rządu zadeklarował odejście z klubu, jednak chyba ostatecznie tego nie uczynił; w wyborach w 2005 popierała go też PO z Januszem Palikotem w regionie na czele), obecnie popierany przez PSL i nieoficjalnie także przez PO
  • Adam Kępiński – obecny poseł należący do SLD (a wcześniej do Ruchu Palikota), ale startujący z komitetu o nazwie streszczającej program (Min. 15 zł/h Świeckie Państwo ZUS Max. 30%), który zasłynął kontrowersyjną wizytą na Krymie w marcu zeszłego roku
  • Marek Borowski – obecny senator, także wybrany ze swojego KWW (zasiadający w Kole Senatorów Niezależnych), jednak wówczas przyznawał się jeszcze do członkostwa w stworzonej przez siebie partii SDPL. Tym razem się nie przyznaje, jednak nic nie wskazuje na to, żeby z niej odszedł ani żeby nie był już szefem jej rady politycznej. Były marszałek Sejmu, dawniej wicepremier i minister finansów. Dwukrotny członek PZPR, z przyzwoitszego nurtu tej partii. Konkuruje jedynie z kandydatem PiS.
  • Piotr „Vagla” Waglowski – prawnik, poeta, publicysta, webmaster, zaangażowany w ruch antyACTA. Popierany przez Partię Zieloni i Polską Partię Piratów (nie popierającą nikogo innego w tych wyborach)
  • Jarosław Obremski – obecny senator, wybrany z ramienia komitetu Rafała Dutkiewicza (jedyny związany z Obywatelami do Senatu), zwolennik Polski Razem, stronnik Bezpartyjnych Samorządowców, jednak nie kandydujący z JOW Bezpartyjnych, popierany m.in. przez PiS
  • Anna Kalata – celebrytka, dawna działaczka Samoobrony RP i z jej ramienia minister pracy i polityki społecznej. W 2011 niedoszła kandydatka OdS, przymierzana wówczas także do startu z PSL
  • Lidia Błądek – radna sejmiku podkarpackiego z listy PiS, jednak porzuciła tę partię. Popiera ją PSL, którego dawno temu była posłanką, jednak w trakcie kadencji związała się z Unią Wolności. Kilka lat temu należała do Stronnictwa „Piast”
  • Grzegorz Bierecki – obecny senator PiS, szef SKOK-ów. Popierany po cichu przez tę partię, jako jedyny (oprócz jego okręgu PiS nie ma kandydata tylko tam, gdzie popiera Obremskiego)
  • Tadeusz Ferenc – prezydent Rzeszowa. Członek SLD, ale nie stawiający na lojalność wobec swojej partii. Sam popiera w wyborach Nowoczesną, a w eurowyborach w 2009 i 2014 popierał PO. Tym razem wszystkie 3 partie go popierają
  • Zbigniew Girzyński – obecny poseł niezrzeszony, a wcześniej PiS. Niby dalej bliski PiS-owi, jednak konkurujący z jego kandydatem
  • Eugeniusz Czykwin – obecny poseł, działacz prawosławny i SLD, wyjątkowo konserwatywny polityk tej partii. Tak jak Włodzimierz Cimoszewicz kandydował w 2007 i 2011 z ramienia komitetu Cimoszewicz do Senatu (też jako członek SLD), tak tym razem Czykwin kandyduje z komitetu Czykwin do Senatu. Powtórzyć sukces WC szanse ma, gdyż przy wsparciu nie tylko lewicy, ale również PO i PSL, konkuruje jedynie z kandydatem PiS
  • Danuta Olejniczak – w zeszłej kadencji posłanka PO, 10 sierpnia tego roku odeszła z partii. Była raczej na jej prawym skrzydle
  • Marzena Wróbel – obecnie posłanka niezrzeszona. Do zeszłego roku w Solidarnej Polsce, wcześniej na prawym skrzydle PiS. Obecnie niby blisko PiS-u, ale w konflikcie z nim
  • Helena Hatka – obecnie senator niezrzeszona. Niedawno odeszła z PO, będąc na prawym skrzydle tej partii
  • Robert Smoktunowicz – senator w latach 2001–2007. Wcześniej w UPR, następnie jeden z założycieli PO. W 2007 odszedł z partii, ubiegając się o reelekcję z rekomendacji PD jako kandydat LiD. W 2009 działał w Stronnictwie Demokratycznym jako skarbnik tej partii. Naturalny kandydat dla twardego, centrowego elektoratu PO, nieakceptującego Romana Giertycha
  • Jerzy Pokój – obecnie radny powiatu jeleniogórskiego, w latach 2008–2014 szef sejmiku dolnośląskiego. Za założenie własnego konkurencyjnego komitetu wykluczono go z PO, jednak nadal popiera go Grzegorz Schetyna. Przed PO Pokój działał w Przymierzu Prawicy
  • Sławomir Preiss – obecny senator PO, kilkanaście dni temu usunięty z partii. Dlatego, że konkuruje z Grzegorzem Napieralskim z Biało-Czerwonych, jednak wystawionym przez PO. Wcześniej działał w Partii Konserwatywnej, SKL i RS AWS
  • Józef Franciszek Wójcik – pisarz, komandor, nawigator, wykładowca, w 2010 i 2015 rejestrował swój komitet w wyborach prezydenckich
  • Krzysztof Sońta – obecny poseł PiS, ale bezpartyjny, nie mający poparcia partii w tych wyborach i zawieszony w prawach członka klubu

Polecam przygotowane przeze mnie zestawienie członków partii na listach innych komitetów wyborczych. Przy okazji zestawienia z wyborów w 2011, 2007, 2005 i 2001, a także z eurowyborów w 2014, 2009 i 2004.]]>

Zanim tradycyjnie …]]>

publish

post

Wszystko

Sejm

wybory

partie

Komitet

Senat

Wybory parlamentarne

JOW-y. Za czy przeciw?

W odbywającym się pojutrze referendum ciekawe jest pytanie o jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu. Jest to kwestia budząca najwięcej dylematów i

2015-09-04T18:01:00

2015-09-04 16:01:00

W odbywającym się pojutrze referendum ciekawe jest pytanie o jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu. Jest to kwestia budząca najwięcej dylematów i wątpliwości. Mnóstwo osób od wielu lat jest mocno zaangażowanych w sprawę wprowadzenia JOW, choć, jak wynika to z podawanych wielokrotnie przykładów, budzi ono ogromne wątpliwości.

Tezę o tym, że JOW-y nie odpartyjniają sceny politycznej, popiera się często przykładami ze Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, gdzie panuje system dwupartyjny. To oczywiście prawda, ale trzeba zwrócić uwagę na różnice pomiędzy Polską a tymi krajami. Tam nie ma żadnej polityki poza partiami. Partie mają tam ogromne tradycje i są szanowane w społeczeństwie. U nas zupełnie odwrotnie. Partie nie mają bogatych tradycji i nie są, oględnie mówiąc, masowo szanowane w społeczeństwie. Wybory na prezydentów miast czy włodarzy niższego szczebla, bardzo często wygrywają (z kandydatami partyjnymi) kandydaci niezależni. Także lokalne komitety mają ogromnie dużo do powiedzenia w wyborach do rad. W wyborach do sejmików województw mniej, jednak też, przy dobrej organizacji i odpowiednich „motorach napędowych”, zdarza im się osiągać dobre wyniki.

Bardzo często przywołuje się też przykład wyborów do Senatu w 2011 roku, kiedy przy JOW-ach tylko czterech kandydatów niezależnych zdobyło mandaty, przy czym tylko jeden bez pomocy dużej partii. No, ale w 2007 roku w ogóle tylko jeden kandydat z komitetu innego niż PO i PiS zdobył mandat. I to, że Borowski, Cimoszewicz i Kutz nie startowali z komitetu PO, świadczy o tym, że jednak start z ramienia tego komitetu byłby, czy dla nich, czy dla tej partii, w jakiś sposób niekorzystny. Jeszcze istotniejsza rzecz: w wyborach do Senatu okręgów jest 100, a do Sejmu 460 – czyli prawie pięć razy więcej i o tyle też są mniejsze, w związku z czym dużo łatwiej przebić się mniejszym, bardziej lokalnym środowiskom. I inna kolosalnie istotna tu rzecz – koherencja z systemem finansowania partii. W ostatnich wyborach do Senatu mieliśmy patologiczną sytuację JOW-ów przy obecnym systemie finansowania, w związku z czym, mówiąc językiem z mojego ulubionego sportu, duże partie startowały z wyższej belki (a językiem z drugiego chyba pod względem lubienia przeze mnie sportu, były na dopingu, a jak wiadomo, „bez dopingu nie wyjdzie nic – gdy kasa jest chuda, nic się nie uda”). W JOW-ach nie obowiązuje próg wyborczy, więc system finansowania automatycznie stałby się bezprzedmiotowy (chyba że próg ten by ktoś specjalnie obliczał, ale to byłoby w sposób oczywisty chore, zresztą w razie czego w tym samym referendum mamy też pytanie o system finansowania partii, którego wynik jest oczywisty). Także między wyborami do Senatu w 2011 roku (warto też pamiętać, że przeprowadzanymi w Polsce po raz pierwszy), a potencjalnymi wyborami w JOW-ach do Sejmu jest kilka naprawdę zasadniczych różnic.

Często przywoływaną zaletą JOW-ów jest fakt, że w systemie proporcjonalnym trzeba związać się z jakąś partią (i to prawie zawsze jedną z tych, które są finansowane z budżetu państwa), żeby mieć szansę pełnić mandat. A jak komuś nie odpowiada żadna z tych partii, to czemu ma tylko z tego powodu stracić szansę wykonywania mandatu? Np. jeśli jest apolitycznym ekspertem, który świetnie poradziłby sobie z wykonywaniem mandatu i mógł przekonywać do swoich pomysłów działaczy różnych partii. Tutaj zaleta JOW-ów jest oczywista. Wprawdzie teoretycznie może to rodzić też patologie związane z korupcją i oligarchizacją, jednak nie ma co przesadzać, bo Ukrainą nie jesteśmy, a przypadek Stokłosy był wyjątkowo oryginalny.

Przykładem totalnie „masakrującym” JOW-y jest sytuacja po wyborach do parlamentu w Wielkiej Brytanii, w oczywisty sposób skrajnie niesprawiedliwa (chodzi rzecz jasna o zestawienie wyników UKIP-u ze Szkocką Partią Narodową). Wybory jednoturowe w JOW są z gruntu rzeczy niesprawiedliwe i na pewno nie powinny mieć miejsca. Nikt jednak nie twierdzi, że w Polsce nie wprowadzonoby dwóch tur głosowania. A to już zupełnie co innego, jeśli chodzi o sprawiedliwość (choć niewątpliwie i tak wybory proporcjonalne są od tego bardziej sprawiedliwe). Można też powiedzieć o pewnym mechanizmie naturalnym, łagodzącym zjawisko niesprawiedliwości JOW-ów. Jeśli partia chce wygrać wybory, musi odwoływać się do szerokiego elektoratu. Toteż siłą rzeczy wiele osób (zwłaszcza o poglądach nieradykalnych) będzie mniej lub bardziej usatysfakcjonowanych ze swojej reprezentacji. Muszą pogodzić się z tym, że politycy chodzą na różne kompromisy, ale przynajmniej mamy tu wymuszoną stabilność władzy.

A zatem system jednomandatowych okręgów wyborczych, choć w dużym stopniu jest niesprawiedliwy i po prostu nieciekawy (jeśli ktoś śledzi życie partyjne i interesują go mniejsze partie) oraz posiada liczne wady, ma też sporo zalet. Poza tym jeśli chodzi o pytanie referendalne, to generalnie ci, którzy opowiadają się za systemem mieszanym, w referendum deklarują głos za JOW-ami, no i główna siła będąca za JOW-ami, czyli PO, nie jest jednomyślna w ich sprawie, toteż poparcie JOW-ów nie jest tak niebezpieczne, jak się wielu wydaje (zwłaszcza, że referendum będzie ze względu na niską frekwencję niewiążące). Każde głosowanie za JOW-ami prowadzi do poprawy systemu wyborczego, niekoniecznie na typowo JOW-owski, a głosowanie za statusem quo raczej tę dyskusję zamyka, co nie jest dobre. Zaletą JOW-ów jest też prostota, jasność i szybkość liczenia głosów.

Osobiście miałem duży dylemat, jak głosować w tej sprawie i wynik referendum jest mi generalnie obojętny (zresztą samo referendum nie zostało w mądry sposób zarządzone), ale bez szczególnego przekonania zagłosuję mimo wszystko za JOW-ami, będąc za dwiema turami (zresztą system dzielenia głosu także byłby interesujący) i systemem mieszanym.

A oto zestawienie ugrupowań politycznych będących za JOW-ami i przeciw.

Za:

  • Platforma Obywatelska (choć nie murem)
  • Kukiz’15 (w tym ugrupowania startujące z jego list)
  • Nowoczesna (za systemem mieszanym)
  • Polska Razem (też w obecnej sytuacji za systemem mieszanym)
  • Prawica Rzeczypospolitej
  • Kongres Nowej Prawicy
  • JOW Bezpartyjni

Przeciw: ¨C2898C ¨C2899C ¨C2900C]]>

W odbywającym się …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

referendum

JOW

Posierpniowo, ale i porocznie

Za nami sierpień , kolejny miesiąc akcji politycznej. To pierwszy miesiąc, który podsumowuję po raz drugi – to w zeszłorocznym sierpniu powołałem bloga (5

2015-09-01T23:31:33

2015-09-01 21:31:33

Za nami sierpień, kolejny miesiąc akcji politycznej. To pierwszy miesiąc, który podsumowuję po raz drugi – to w zeszłorocznym sierpniu powołałem bloga (5 dni temu minął rok). W tym czasie zmieniły się osoby sprawujące trzy najważniejsze urzędy: prezydent (po 5 latach), premier (po 7 latach) i aż dwukrotnie marszałek Sejmu. Zmienił się też wicepremier, a także szef głównej partii rządzącej. Polska zyskała szefa Rady Europejskiej, z Sejmu zniknął jeden klub (został kołem pod inną nazwą), a inny zmienił nazwę. Powstały też dwa inne koła – jedno duże (po angielsku „big”…), ale ulotne. Drugie małe, ale partyjne, na pewno ważniejsze. Tyle z najważniejszych rzeczy.

A jeśli chodzi o podsumowanie minionego miesiąca – partią miesiąca została:

Nowoczesna

Tak, wreszcie kilka dni temu została zarejestrowana. Mimo niewielkiej ilości znanych twarzy i braku doświadczenia, ugrupowanie idzie konsekwentnie do przodu. Zaprezentowało już wszystkie „1”, niektóre listy nawet w całości. W dodatku niektóre nazwiska mogą nabić głosy 😉 A poparcie wcale nie spada, tylko utrzymuje się, a może nawet i powoli rośnie, na poziomie okolic progu wyborczego, na którego przekroczenie szanse się zwiększają. Nowoczesna nie wyróżniła się specjalnie, no ale zdecydowanie nikogo nie dało się wyróżnić. Choć tym razem lekko na plus zapisał się SLD, ale to może delikatne odbicie od dna, z którego trudno na razie wyciągać specjalne wnioski.

Wyjątkowo w sierpniu zbłaźnił się ruch Kukiz’15, jednak to nie partia. W związku z tym, przy dość mocnej konkurencji, antypartią miesiąca został:

Kongres Nowej Prawicy

Nowoprawacy postanowili roztrwonić resztki kapitału politycznego, który niespodziewanie pozostał im jeszcze po odejściu Janusza Korwin-Mikkego, w związku z udziałem w wyborach prezydenckich Jacka Wilka. Zarówno on, jak i druga dobrze odbierana twarz KNP Artur Dziambor, zaangażowali się w projekt Kukiz’15. Część innych działaczy KNP też. Żaden z nich nie dostał jednak zbyt dobrego miejsca na liście, a sam KNP się zakiwał, wzywając do nieuczestniczenia w ruchu Kukiza (za uczestnictwo nie wyciągając żadnych konsekwencji), zapowiadając samodzielny start, a potem z niego rezygnując. Prezes swoje, popularni inni liderzy swoje, a dobrego nic z niczyjej postawy nie wynika. KNP zapewne wkrótce podzieli znaczenie Unii Polityki Realnej, która jednak jest partią z tradycjami, zakorzenioną na naszej scenie.

Podsumowanie zmian:

Przede wszystkim zmienił się prezydent naszej najjaśniejszej – Bronisława Komorowskiego zastąpił Andrzej Duda (przypomnę w tym miejscu, że już w owym zeszłorocznym sierpniu blog ten podał pogłoskę o jego starcie w wyborach, która upubliczniona została dopiero w listopadzie). W Sejmie z PO odeszła Lidia Staroń. Z klubem PiS pożegnało się 4 posłów, którzy zasiedli w Kancelarii Prezydenta – Małgorzata Sadurska (która została jej szefową), Adam Kwiatkowski (szef Gabinetu), Maciej Łopiński i Krzysztof Szczerski. W Senacie z PO odeszła Helena Hatka, a Stanisław Iwan (który uczynił to w lipcu) związał się z Polską Razem. Zarejestrowano też dwie ważne partie – Nowoczesną Ryszarda Petru (albo to pełna nazwa, albo kombinowany skrót) i Biało-Czerwonych (przewodniczącą partii jest Aleksandra Popławska, sekretarzem Tomasz Sybilski, a skarbnikiem Sławomir Kopyciński). Ponadto sąd wprowadził w życie zmianę nazwy Unii Lewicy na Wolność i Równość – z partią związał się (jako rada polityczna) zarząd nieformalnego wcześniej ruchu WiR, na czele którego/której jako koordynator stoi Jan Hartman. Wiadomo także o rejestracji innych partii (Legion Patriotów, Ruch Wolności, a także Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin), jednak zostały one zarejestrowane raczej wcześniej niż w sierpniu. W sierpniu powstały też dwie koalicje o nazwie Zjednoczona Lewica. Jedną zawarły SLD, TR, UP, Zieloni i PPS, a drugą SDPL, WiR i PL. Ta druga być może wystartuje z list BC, na razie rozmowy trwają. ]]>

Za nami …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

Kongres Nowej Prawicy

nagrody

nowoczesna

KW PiS

Często słyszymy, że do tegorocznych wyborów parlamentarnych idzie koalicja tzw. Zjednoczonej Prawicy – czyli sojuszu Prawa i Sprawiedliwości , Solidarnej

2015-08-16T21:46:00

2015-08-16 19:46:00

Często słyszymy, że do tegorocznych wyborów parlamentarnych idzie koalicja tzw. Zjednoczonej Prawicy – czyli sojuszu Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, Polski Razem (pełna nazwa tej partii to „Polska Razem – Zjednoczona Prawica”), Prawicy Rzeczypospolitej i (choć o tym się prawie nie mówi) Stronnictwa „Piast”.

Kodeks wyborczy oczywiście przewiduje formułę Koalicyjnego Komitetu Wyborczego, w której może iść kilka partii, jednak próg wyborczy dla takiej koalicji wynosi 8% (a nie 5), a próg finansowania z budżetu 6% (a nie 3). Toteż często partie, które nie mają pewności przekroczenia 8%-owego progu, po prostu biorą na listy inne partie, aby móc wejść do Sejmu, przekraczając próg 5%-owy. Partie startujące z ich list nie mogą otrzymać wówczas dotacji z budżetu, jednak cieszą się, że mają szanse wprowadzić do parlamentu choćby jednego posła. Są to jednak zwykle ugrupowania, których poparcie społeczne wynosi co najwyżej 1% głosów. Wówczas mamy do czynienia z Komitetem Wyborczym jednej partii, która jest w stanie przekroczyć 5%-owy próg wyborczy, a z jej list startują wówczas tzw. partie planktonowe.

Sojusz Lewicy Demokratycznej w ostatnich latach stosował różne warianty startu w wyborach. W wyborach parlamentarnych w 2005 i 2011 roku tworzył partyjny KW, z list którego startowało też parę innych partii. Wówczas jednak nie miał pewności przekroczenia 8%-owego progu – przekraczał go jedynie ledwo co, toteż mniejsze partie nie miały powodu do protestów. W 2001 roku SLD, mimo ponad 40- (a w pewnym momencie w sondażach nawet około 50-)%-owego poparcia, utworzył koalicję. I to nie tylko z Unią Pracy (która obok SLD była w nazwie komitetu), ale również z trzema bardzo małymi partiami (PLD, KPEiR i SD), które łącznie wprowadziły do Sejmu zaledwie 4 posłów, spośród 216 mandatów dla komitetu. Mimo, że nawet UP samodzielnie nie miałaby żadnych szans na wejście. Podobnie było w 2007 roku. SLD miał wówczas poparcie poniżej 15%, jednak zdecydowanie powyżej 8. I zawarł elegancką koalicję z SDPL, PD i UP, choć również i w tym wypadku żadna z tych partii szans na wejście samodzielnie nie miała. SLD zawierał też formalną koalicję z UP we wszystkich wyborach do Europarlamentu – nawet w 2009 roku, kiedy UP nie dostała żadnej „1”, oraz w roku 2014, kiedy z list KKW SLD-UP startowało ledwie… 4 członków UP. Partia to wszakże obecnie marginalna, niemniej coś tam się jej należy. Najwspaniałomyślniej SLD zachował się jednak w tym roku, kiedy porywając się na słońce z przysłowiową motyką, zawiera koalicję z Twoim Ruchem i paroma malutkimi partyjkami (w tym PPS), choć nie ma nawet pewności, że przekroczy… próg 5%-owy. A na 8% szanse są małe.

No to teraz spójrzmy, jak do tego się ma ów „Zjednoczona Prawica”, która przystępuje do tegorocznych wyborów parlamentarnych. Można powiedzieć, że o ile takiemu PPS-owi może niekoniecznie, ale TR-owi udział w KKW, jeśli nie startują samodzielnie, należy się jak przysłowiowa psu zupa. W końcu ma 11-osobowe koło poselskie, a koalicja Europa Plus (formalnie w końcu pod nazwą Europa Plus Twój Ruch), w której TR był hegemoniczną partią, zdobyła w eurowyborach ponad 3,5%. Czyżby? Jak wiadomo, mamy w parlamencie taki klub Zjednoczona Prawica – skupia on 15 posłów i 1 senatora (być może w każdej chwili zresztą nawet mógłby się poszerzyć o kilkoro prawicowych niezrzeszonych obecnie parlamentarzystów, którzy odeszli z PO, a obecnie sympatyzują z Polską Razem, która wraz z Solidarną Polską tworzy ów klub). Łącznie partie tworzące ów klub zdobyły w wyborach do PE 7,14% głosów. Solidarna Polska przeskoczyła całą koalicję Europa Plus, a Polska Razem minimalnie tylko z nią przegrała. Łącznie z wynikiem Prawicy Rzeczypospolitej z wyborów z 2009 (1,95%) trójka sojuszników PiS zdobyła, można powiedzieć, 9,09% głosów. Stronnictwo „Piast” wprawdzie w eurowyborach samodzielnie nigdy nie startowało, jednak jeszcze w wyborach samorządowych w 2010 wystawiało licznie kandydatów, w tym z własnych list do sejmików. I co? I jeśli chodzi o Sejm, to całkowite jajco – przysłowiowe. Ale w pewnym sensie i dosłowne, gdyż jajco ma kształt cyfry 0, bo mimo że PiS ma pewność przekroczenia 8%-owego progu, tyle właśnie subwencji z budżetu dostaną partie sojusznicze. I tyle też jest w nazwie komitetu choćby sygnalizacji ich obecności, gdyż jest to partyjny Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli chodzi o Senat – też jajco, jednak z wyjątkiem Prawicy Rzeczypospolitej, która będąc słabszą partią, potrafiła jednak wynegocjować sobie na tyle dobre warunki, że wystawia do niego własny komitet, a z jego ramienia 5 senatorów, z którymi PiS nie będzie konkurować. A partie Ziobry i Gowina guzik – ich kandydaci do Senatu wystartują pod szyldem KW PiS. Partia Marka Jurka ponadto ma w umowie z PiS możliwość powołania własnego koła, a pozostałe partie – no właśnie raczej nie bardzo. A przecież można było powołać KKW ZP (PiS+SP+PR+PR), albo choćby i wzorem Europy Plus Twój Ruch – KKW PiS ZP (dając drogę do subwencji mniejszym partiom, nie rezygnując z szyldu PiS). Ale co to, to jednak nie…

No i o czym to wszystko świadczy? Otóż po pierwsze – o pazerności PiS-u i braku szacunku dla mniejszych partnerów. PiS wcale nie ma większego poparcia niż w 2001 roku SLD, jeśli szukać analogii. Nie usprawiedliwia tej partii więc jej nieporównywalnie większa popularność w stosunku do mniejszych partii. Co nie znaczy nawet, że otworzenie się na ich elektorat nie dało wręcz prezydentury Andrzejowi Dudzie… A ogólnego szacunku PiS mogłoby się od SLD jedynie uczyć. Po drugie – jest to kompromitacja Solidarnej Polski i Polski Razem i ich kompletne poddaństwo. I trudno nawet powiedzieć, która z tych partii za przeproszeniem zbłaźniła się bardziej. Solidarna Polska wprawdzie nie wnosi do obozu „zjednoczonej prawicy” żadnej wartości programowej, jednak bądź co bądź uzyskała niemal 4% w wyborach do PE i ciągle posiada 11 posłów. Polska Razem z kolei – ma mniej parlamentarzystów i w eurowyborach dostała ciut mniejszy wynik, jednak też powyżej 3%. Partia ta jest jednak przede wszystkim gospodarczo liberalna i musiała stanąć na głowie, żeby dogadać się z PiS programowo. Myślę, że jej kapitulacja jest największa, bo Jarosław Gowin początkowo zapewniał o równym dystansie swojej partii do PO i PiS, obrazując to słowami Kazika „idę prosto”. Odchodząc z PO, udowadniał też, że wcale nie jest mu blisko do PiS i wielokrotnie przekonywał, że PiS nie jest prawicą – co błyskawicznie zmieniło się po przegranych eurowyborach. A nawet jeśli jakoś uzasadnimy ten sojusz z PiS, to niezawarcie formalnej koalicji jest dopełnieniem kompromitacji. Nie dość, że partie Gowina i Ziobry nic dostaną z budżetu, to jeszcze nie dostaną żadnej „1”! A niektórzy liderzy (przynajmniej Polski Razem) wystartują jedynie do Senatu. A sam lider SolPol Zbigniew Ziobro wystartuje z ostatniego miejsca w okręgu, który w wyborach do Sejmu nie jest jego macierzystym (jedynie przypadkowo w wyborach do PE, bo tam obejmuje dwa województwa). Nawet mniejsza Prawica Rz. dostała pozwoleństwo na własny komitet do Senatu i własne koło. A tamte partie oddały się praktycznie za darmo. Przykre. A Gowin mówił nawet, że będzie się można zdziwić, jak atrakcyjną propozycję ma dla mniejszych partii Jarosław Kaczyński… Umowa została zawarta już ponad rok temu, ale zawsze można było ją zmienić na lepszą, ale widać, nie było takiej woli. Pozostaje nadzieja, że w przyszłej kadencji parlamentu przynajmniej część polityków z tych partii (przynajmniej odrębnej programowo Polski Razem) odseparuje się od związku z PiS i zacznie budować/odbudowywać coś sensownego z innymi politykami o podobnych poglądach (np. prawicowymi uchodźcami z PO). Dużo zależeć będzie od tego, jaką linię wizerunkową i gospodarczą przyjmie rząd PiS, ale na razie trudno to dokładnie przewidzieć.]]>

Często słyszymy, że …]]>

publish

post

Wszystko

prawica rzeczypospolitej

polska razem

stronnictwo piast

Solidarna Polska

Prawo i Sprawiedliwość

Wybory parlamentarne

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Lipiec minięty

Czas najwyższy na comiesięczne podsumowanie sceny. Tym razem kolej na lipiec . Wielkich zawirowań na scenie partyjnej nie było, jednak nagrody przyznać trzeba.

2015-08-04T17:53:59

2015-08-04 15:53:59

Czas najwyższy na comiesięczne podsumowanie sceny. Tym razem kolej na lipiec. Wielkich zawirowań na scenie partyjnej nie było, jednak nagrody przyznać trzeba. Gdyby partią był Kukiz’15, zdobyłby nagrodę antypartii w cuglach. Ale partią nie jest. Na szczęście wniosek o rejestrację partii (NowoczesnaPL? Nowoczesna?) złożył Ryszard Petru, co jest czytelną i prawidłową rzeczą. I tak tzw. wszyscy mówią o jego ugrupowaniu jako o partii i nie jest to też stricte obywatelski ruch w stylu Pawła Kukiza, toteż bardzo dobrze, że taki wniosek się pojawił.

Partią miesiąca znowu zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Za utrzymywanie wysokiego poparcia przybliżającego partię do zwycięstwa wyborczego i ustrzeganie się rażących błędów.

Antypartią miesiąca, w obliczu niepartyjności ruchu Pawła Kukiza, zostaje:

Platforma Obywatelska

Za totalne jaja związane z listami wyborczymi i narażanie się na drwiny, np. z powodu wyjazdowych posiedzeń rządu i okoliczności z nimi związanymi, co powoduje w praktyce kres jakichkolwiek złudzeń na odrobienie strat sondażowych do PiS.

Podsumowanie zmian:

Doszło do pewnych zmian w parlamencie. W Sejmie zostało zarejestrowane koło powstającej jeszcze partii Biało-Czerwoni, w którym zasiadło czterech wymienionych miesiąc temu posłów. Do koła tego nie weszli Łukasz Krupa i Marek Poznański, którzy mają się znaleźć na sejmowych listach PO, no ale formalnie w ich statusie nic się na razie nie zmieniło. W Senacie wygasł mandat Marka Ziółkowskiego z PO (który został ambasadorem w Maroku – mandat nie będzie już uzupełniony), natomiast z partii tej i klubu odszedł Stanisław Iwan. Zarejestrowano natomiast Partię Razem, która jest na tyle oryginalna, że nie posiada szefa – kieruje nią kolektywnie zarząd krajowy, który tworzą: Alicja Czubek, Marcelina Zawisza, Adrian Zandberg, Jakub Baran, Mateusz Mirys, Aleksandra Cacha, Katarzyna Paprota, Maciej Konieczny i Magdalena Malińska.

Zaczęły się już rejestrować komitety przed wyborami parlamentarnymi, jednak opiszę je, gdy się skończą rejestrować.]]>

Czas najwyższy na …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

razem

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

120 lat ruchu ludowego

Dzisiaj obchodzimy ładną rocznicę 120-lecia powstania ruchu ludowego . Przedstawmy więc historię tego nurtu w polskiej polityce – czyli jak powstawały,

2015-07-28T07:11:00

2015-07-28 05:11:00

Dzisiaj obchodzimy ładną rocznicę 120-lecia powstania ruchu ludowego. Przedstawmy więc historię tego nurtu w polskiej polityce – czyli jak powstawały, znikały, łączyły się i dzieliły polskie partie ludowe, a także jacy synowie tegoż ruchu dzierżyli najwyższe urzędy w Rzeczypospolitej.

Genealogia partii ludowych

Dokładnie 28 lipca 1895 w Rzeszowie powstało Stronnictwo Ludowe, które w 1903 roku przyjęło nazwę Polskie Stronnictwo Ludowe (ponieważ wszyscy obchodzą rocznicę właśnie teraz, na boku widocznie powinno się zostawić niekoniecznie będącą partią założoną w 1893 roku organizację Związek Stronnictwa Chłopskiego, która w 1908 zasiliła PSL). W 1912 rozłamowcy z tej partii powołali PSL Zjednoczenie Niezawisłych Ludowców. W 1913 całe PSL się rozpadło i na jego miejsce w 1914 roku powstały dwie partie: PSL „Piast” (centrowo-prawicowe, w jego skład weszło PSL-ZNL) i PSL Lewica. Ponadto w 1912 roku powstał Narodowy Związek Chłopski, założony przez byłych działaczy endeckiego Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. W 1915 lewicowa część działaczy tej partii współtworzyła PSL w Królestwie Polskim, od 1918 roku funkcjonujące pod bardziej znaną nazwą PSL „Wyzwolenie”. W 1917 NZCh wspólnie z rozłamowcami z PSL „Piast” utworzył Zjednoczenie Ludowe. Już w 1918 część jego działaczy powróciła do PSL „Piast”, a pozostali działali potem jako Polskie Zjednoczenie Ludowe (w jego skład wchodziło m.in. powstałe w 1913 Stronnictwo Katolicko-Ludowe). W roku 1919 przestało ono istnieć, gdyż część działaczy współtworzyła postendeckie Narodowe Zjednoczenie Ludowe (z niego wyodrębniło się Narodowo-Chrześcijańskie Stronnictwo Ludowe – także narodowe), a pozostali przeszli do PSL „Wyzwolenie” (ponownie samodzielnie działać zaczęło też SKL, tym razem pod nazwą Polskie Stronnictwo Katolicko-Ludowe – w 1928 roku rozmyło się ono w Bezpartyjnym Bloku Wspierania Reform). Także w 1919 powstały dwie partie ludowe: wielkopolskie Zjednoczenie Włościan, które już w 1920 weszło w skład PSL „Piast” (w 1927 zostało na pewien czas reaktywowane), a także lewackie (choć założone przez księdza) Chłopskie Stronnictwo Radykalne (istniejące do roku 1929). W 1923 roku powstały dwie rozłamowe partie z PSL „Piast”. Jedna grupa założyła Polski Związek Ludowców, który już w 1924 połączył się z PSL Lewicą, tworząc Związek Chłopski. Druga rozłamowa grupa powołała partię Jedność Ludowa, która jeszcze w tym samym roku weszła w skład PSL „Wyzwolenie”, jednak w 1926 ponownie się z niego wyodrębniła i połączyła z ZCh, tworząc Stronnictwo Chłopskie (zasilone także przez większość dotychczasowych działaczy ChSR). W 1924 komunistyczni rozłamowcy z PSL „Wyzwolenie” powołali Niezależną Partię Chłopską, która w 1927 została zdelegalizowana. Niejako na jej miejsce powstało jednak w 1928 roku Zjednoczenie Lewicy Chłopskiej „Samopomoc”, założone przez rozłamowców z SCh. Współpracowało z Komunistyczną Partią Polski, a w 1931 roku także zostało zdelegalizowane. Od 1928 do 1931 funkcjonował również reaktywowany ZCh (który roztopił się w BBWR). Rok 1931 to szczególnie ważna data dla ruchu ludowego, gdyż wówczas wszystkie działające siły (PSL „Piast”, PSL „Wyzwolenie” i SCh) połączyły się w jednolite Stronnictwo Ludowe. W połowie lat 30. PSL „Wyzwolenie” i SCh reaktywowano, jednak w bardzo efemerycznej formie. W latach 1940–1945 SL działało w konspiracji jako SL „Roch”. Równolegle na przełomie lat 1943 i 1944 komuniści powołali Stronnictwo Ludowe „Wola Ludu”, które jeszcze w 1944 współtworzyło prokomunistyczne SL (tzw. „lubelskie”). Struktury „Rocha” ujawniono w roku 1945, powołując Polskie Stronnictwo Ludowe. W 1946 lewicowi działacze tej partii powołali PSL „Nowe Wyzwolenie”, które już w 1947 roku weszło w skład SL. W tym samym roku w PSL powstała prokomunistyczna frakcja PSL-Lewica. Samo PSL także porzuciło kurs zdecydowanie antykomunistyczny. W roku 1949 połączyło się z „lubelskim” SL, tworząc Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, będące przez cały okres istnienia koalicjantem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Działacze antykomunistyczni przenieśli się na emigrację (funkcjonował tam PSL – Odłam Jedności Narodowej). W kraju w 1988 roku antykomuniści założyli PSL tzw. wilanowskie. W 1989 ZSL przekształciło się w PSL „Odrodzenie”, które w 1990 roku połączyło się z wilanowskim PSL i tak powstało obecne PSL, będące do tej pory hegemoniczną formacją ludową. Część działaczy wilanowskiego PSL nie zgodziła się z fuzją z PSL „Odrodzenie”, powołując PSL Mikołajczykowskie. W 1991 roku inna grupa dawnych działaczy antykomunistycznych powołała PSL „Solidarność” (od 1992 działające jako Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie). Także w 1991 prawicowi rozłamowcy z PSL założyli Polskie Forum Ludowo-Chrześcijańskie „Ojcowizna”. W 1992 roku powstała natomiast partia PSL – Porozumienie Ludowe (na bazie komitetu „Porozumienie Ludowe” z wyborów z 1991; przez jakiś czas w jego skład wchodziło – jako osobna partia – PSL Mikołajczykowskie). W 1996 roku SLCh połączyło się z Partią Konserwatywną, tworząc Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe (w 2001 roku działacze z prawego skrzydła partii wspólnie z rozłamowcami ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego powołali Przymierze Prawicy, zaś działacze najbardziej liberalni współtworzyli Platformę Obywatelską). W roku 1998 jako partia przestało istnieć PFLCh „Ojcowizna”, rozwiązane zostało też PSL Mikołajczykowskie (którego część dawnych działaczy powołała jednak Mikołajczykowskie PSL „Niepodległość”, istniejące do 2002). W 1999 natomiast w skład Ruchu Społecznego Akcja Wyborcza Solidarność weszło PSL-PL (jego lider w 2001 roku powołał partię Przymierze dla Polski, mającą jednak bardziej narodowy charakter). Lewicowi rozłamowcy z PSL utworzyli natomiast w 1998 roku Partię Ludowo-Demokratyczną, która w 2005 przekształciła się w Stronnictwo Gospodarcze (istniejące do roku 2006). W 2002 SKL połączyło się z Porozumieniem Polskich Chrześcijańskich Demokratów, tworząc SKL – Ruch Nowej Polski (w 2003 partia ta została rozwiązana, jednak SKL ponownie działało w latach 2007–2014, ostatecznie wchodząc w skład Polski Razem; ponadto część byłych działaczy SLCh należała do istniejącej w latach 2004–2008 Partii Centrum, powstałej w miejsce Ruchu Społecznego i SKL-RNP). W 2004 część działaczy dawnego PFLCh „Ojcowizna” powołała Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna”. W 2006 roku doszło do kolejnego rozłamu w PSL, kiedy to prawicowcy powołali PSL „Piast”. W 2007 roku sąd wykreślił partię z rejestru z powodu nazwy i od tego czasu ugrupowanie to funkcjonuje jako Stronnictwo „Piast” (w latach 2008–2012 istniała także satelita tej formacji Stronnictwo Ludowe „Piast”), współpracując najczęściej z Prawem i Sprawiedliwością.

A taką uproszczoną (i z drobnymi błędzikami) grafikę na ten temat przygotowałem w 2013 roku na (nawiasem mówiąc ogólnie średniej jakości ;P) referat:

Partie_ludowe

Oprócz opisanego nurtu typowo ludowego działały jeszcze inne ugrupowania – w okresie przedwojennym funkcjonowały polonijne ludowe partie poza granicami Polski bądź w okresie zaborów (Mazurska Partia Ludowa działająca niemal w tym samym czasie, co pierwsze SL/PSL, Polsko-Katolicka Partia Ludowa działająca w Grudziądzu pod koniec okresu zaborów, czy czechosłowackie Stronnictwo Ludowe działające na Śląsku Cieszyńskim, które współtworzyło Polską Partię Ludową), a także nurt „samoobronowski”, funkcjonujący w formie partyjnej od roku 1992. Jego główną partią było Przymierze Samoobrona, od 2000 działające jako Samoobrona RP, od 2012 de facto jako Samoobrona (po połączeniu ze swoim satelitą, od 2010 do 2012 działającym jako Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera). Wielu byłych działaczy Samoobrony (w szeregach której zresztą sporo działaczy wywodziło się z ZSL) trafiło do PLD, były też przepływy działaczy z PSL. Partie powstałe z rozłamów w Samoobronie RP to: Front Narodowej Samoobrony (nacjonalistyczny), Polski Blok Ludowy, Polska Racja Stanu, Inicjatywa RP, Samoobrona (później Obrona) Narodu Polskiego, Samoobrona Ruch Społeczny, Ruch Ludowo-Narodowy (w większej części o narodowym charakterze), Samoobrona Odrodzenie, Samoobrona Patriotyczna (i jej satelita Polska Patriotyczna) i Partia Regionów. Z dala od obu nurtów chłopskich funkcjonuje także Przymierze Ludowo-Narodowe, mające korzenie w latach 90. W XXI wieku istniała też efemeryczna (choć posiadająca senatora) partia Porozumienie Ludowo-Patriotyczne.

Liderzy

A teraz lista prezesów partii nurtu ludowego („(pe)eselowskiego”).

  • pierwsze SL/PSL: Karol Lewakowski, Henryk Rewakowicz, Jan Stapiński
  • PSL-ZNL: Bolesław Wysłouch
  • NZCh: Aleksander Zawadzki
  • PSL Lewica: Jan Stapiński
  • PSL „Piast”: Jakub Bojko, Jan Sadlak, Wincenty Witos
  • PSL w Król. Polskim/PSL „Wyzwolenie”: Tomasz Nocznicki, Błażej Stolarski, Stanisław Thugutt, Jan Dąbski, Maksymilian Malinowski (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • ZL: Jan Sadlak
  • Polskie Zjedn. Ludowe: ks. Wacław Bliziński
  • ZW: Jan Sobiech
  • ChSR: ks. Eugeniusz Okoń
  • JL: Jan Dąbski
  • Polski Zw. Ludowców: Jan Bryl
  • ZCh: Andrzej Pluta, Jan Stapiński (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • NPCh: Alfred Fiderkiewicz
  • SCh: Jan Dąbski, Stanisław Wrona-Merski (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • ZLCh „Samopomoc”: Stanisław Wójtowicz
  • SL: Stanisław Wrona-Merski, Jan Woźnicki, Wincenty Witos, Maciej Rataj, W. Witos
  • SL „Roch”: Maciej Rataj, Stanisław Osiecki, Kazimierz Bagiński, Józef Niećko
  • SL „Wola Ludu”: Stanisław Bańczyk
  • lubelskie SL: Józef Maślanka, Stanisław Bańczyk, Wincenty Baranowski
  • powojenne PSL: Wincenty Witos, Stanisław Mikołajczyk, Józef Niećko
  • PSL „Nowe Wyzwolenie”: Tadeusz Rek, Bronisław Drzewiecki
  • ZSL: Józef Niećko, Władysław Kowalski, Stefan Ignar, Czesław Wycech, Stanisław Gucwa, S. Ignar, Roman Malinowski, Dominik Ludwiczak
  • wilanowskie PSL: Franciszek Wawrzyniec Kamiński
  • PSL „Odrodzenie”: Kazimierz Olesiak
  • obecne PSL: Roman Bartoszcze, Waldemar Pawlak, Jarosław Kalinowski, Janusz Wojciechowski, W. Pawlak, Janusz Piechociński
  • PSL Mikołajczykowskie: Henryk Bąk, Mieczysław Pawlak
  • PSL „Solidarność”/SLCh: Józef Ślisz, Artur Balazs
  • PFLCh „Ojcowizna”: Roman Bartoszcze
  • PSL-PL: Gabriel Janowski
  • SKL: Jacek Janiszewski, Mirosław Styczeń, Jan Maria Rokita
  • PLD: Roman Jagieliński
  • Mikołajczykowskie PSL „Niepodległość”: Mieczysław Pawlak
  • SKL-RNP: Artur Balazs
  • SL „Ojcowizna” RP: Wieńczysław Nowacki, Kazimierz Chorzępa
  • PSL „Piast”/Stronnictwo „Piast”: Zdzisław Podkański
  • reaktywowane SKL: Artur Balazs, Marek Zagórski
  • SL „Piast”: Jan Zbigniew Rajch

Z ruchem ludowym związanych było dwóch pierwszych polskich prezydentów, wybranych w 1922 roku. Gabriel Narutowicz został wysunięty przez PSL „Wyzwolenie”, a po jego zabójstwie nową głową państwa został wywodzący się z PSL „Piast” Stanisław Wojciechowski. Ludowymi premierami byli: w kraju Wincenty Witos (PSL „Piast”; 1920 /nie powołał rządu/, 1920–1921, 1923, 1926) i Waldemar Pawlak (PSL; 1992 /nie powołał rządu/, 1993–1995), a na emigracji Stanisław Mikołajczyk (1943–1944). Bardzo często ludowcom przypadał urząd marszałka Sejmu. Byli nimi: Maciej Rataj (PSL „Piast”; 1922–1928, w 1922 i 1926 pełnił ponadto obowiązki prezydenta), Władysław Kowalski (SL, ZSL; 1947–1952), Czesław Wycech (ZSL; 1957–1971), Dyzma Gałaj (ZSL; 1971–1972), Stanisław Gucwa (ZSL; 1972–1985), Roman Malinowski (ZSL; 1985–1989), Mikołaj Kozakiewicz (ZSL, PSL „Odrodzenie”, PSL; 1989–1991) i Józef Zych (PSL; 1995–1997). Ludowym marszałkiem Senatu był Adam Struzik (PSL; 1993–1997).]]>

Dzisiaj obchodzimy …]]>

publish

post

Wszystko

Czerwiec do przodu

Rozliczmy zakończony niedawno miesiąc – czerwiec . Trochę mniej się działo oczywiście niż np. w maju, ale z uwagi na kampanię parlamentarną – oczywiście

2015-07-02T21:14:00

2015-07-02 19:14:00

Rozliczmy zakończony niedawno miesiąc – czerwiec. Trochę mniej się działo oczywiście niż np. w maju, ale z uwagi na kampanię parlamentarną – oczywiście stosunkowo dużo. Przejdźmy do comiesięcznych nagród partyjnych (które troszkę niestety tracą na znaczeniu, ze względu na modę na ruchy niepartyjne – jak lud kukizowy czy NowoczesnaPL).

Partią miesiąca zostaje ponownie:

Prawo i Sprawiedliwość

Może nie odniosło żadnego spektakularnego sukcesu (jak żadna partia), ale oczarowało media swoją polityką, w związku z czym powstał obraz tej partii jako łapiącej wiatr w żagle. Wyrazem tego była konwencja partii, która wypadła korzystniej niż konwencja Platformy Obywatelskiej. Warto także docenić PiS za kolejny (po zeszłorocznym otwarciu się na wcześniejszych „zdrajców” i umiarkowanych polityków z Polski Razem) krok w kierunku „normalizacji” partii, czyli przedstawienie Beaty Szydło jako kandydatki na premiera. Oczywiście na ile ruchy PiS są uczciwe, nie dowiemy się wcześniej niż po wyborach, niemniej tutaj w tym momencie prognozowania się nie podejmujemy.

Nagrody dodatkowej tym razem także nie przyznam, choć kilka partii zanotowało jakieś tam plusy (mimo wszystko PO – za ruchy „czyszczące” oraz powołanie na funkcje tak świetnych ludzi jak Marian Zembala czy Marek Biernacki – jednak zmiany te nie zrobiły wrażenia na opinii medialno-publicznej i były efektem ogólnej kompromitacji; SLD – za wyglądającą przynajmniej na razie na realną próbę jednoczenia upadających, ale ciągle największych lewicowych partii; czy KORWiN – za upragnioną rejestrację – która jednak od nich nie zależała).

Antypartią miesiąca zostaje:

Partia Zieloni

Partia ta straciła jedyną w swojej historii posłankę i zarazem jedyną szeroko rozpoznawalną twarz. I to bardzo szeroko. A straciła z idiotycznego powodu – bo wg Anny Grodzkiej Zieloni mieli przeszkadzać w porozumieniu na lewicy. Żeby to jeszcze była ideowo-lewacka postawa, byłoby to dla Zielonych nawet coś honorowego. Ale nie – oni i tak rozmawiają z SLD i TR i bardzo możliwe, że się dogadają. A Grodzkiej im to nie wróci. Zakiwali się kompletnie i wygląda na to, że nawet po kolejnym walkowerze Polskiej Partii Pracy stracą na rzecz partii Razem prymat na radykalnej lewicy.

Podsumowanie zmian:

Zmieniła się druga osoba w państwie – Radosława Sikorskiego na stanowisku marszałka Sejmu zastąpiła Małgorzata Kidawa-Błońska (oboje PO). Krócej od Sikorskiego marszałkiem Sejmu w III RP był jedynie Ludwik Dorn, choć wszystko wskazuje na to, że Dorna w tej konkurencji pobije właśnie Kidawa-Błońska. Zmienili się także trzej ministrowie: zdrowia (Bartosza Arłukowicza zastąpił Marian Zembala), sportu i turystyki (za Andrzeja Biernata wszedł Adam Korol) oraz skarbu państwa (Włodzimierz Karpiński został zastąpiony Andrzejem Czerwińskim). Także na niższych szczeblach administracji rządowej doszło do zmian, jednak to już mniej istotne (nadmieńmy, że Kidawę-Błońską na stołku rzecznika rządu zastąpił Cezary Tomczyk, a za służby specjalne w KPRM zamiast Jacka Cichockiego odpowiada Marek Biernacki). W Sejmie doszło do dwóch wymian mandatów: w PO Zbigniewa Rynasiewicza zastąpił Marek Poręba, a w PiS Edwarda Czesaka, który za Andrzeja Dudę został posłem do PE, zastąpiła Urszula Rusecka. Dwóch posłów odeszło z klubu SLD – Jarosław Gromadzki współtworzy radykalnie prawicową Stonogę Partię Polską (której odbył się kongres założycielski), a Grzegorz Napieralski (przewodniczący partii w latach 2008-2011) współtworzy centrolewicową partię Biało-Czerwoni – wraz 3 posłami do dziś niezrzeszonymi, wywodzącymi się z TR (Andrzejem Rozenkiem, Sławomirem Kopycińskim i Jackiem Najderem). Na czele tej partii tymczasowo stanęła Aleksandra Popławska. W TR zmienił się statut, w związku z czym ma on parytetowe przewodnictwo. Współprzewodniczącą partii obok Janusza Palikota została Barbara Nowacka. Zarejestrowano wreszcie natomiast założoną w styczniu partię KORWiN: Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja. Odbył się również I kongres zarejestrowanej w kwietniu partii Kongres Republikański, której prezesem zamiast Krzysztofa Fludera został Wiesław Lewicki. Podobno zdecydowano także o zmianie nazwy partii.]]>

Rozliczmy zakończony …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Zieloni

Ich ruchy na lewicy 2

Dziś nawiążemy do wpisu sprzed ponad 4 miesięcy , dotyczącego sytuacji na lewicy . Jak wiadomo, w wyborach prezydenckich nie wystartował Ryszard Kalisz, a

2015-06-28T17:41:36

2015-06-28 15:41:36

Dziś nawiążemy do wpisu sprzed ponad 4 miesięcy, dotyczącego sytuacji na lewicy. Jak wiadomo, w wyborach prezydenckich nie wystartował Ryszard Kalisz, a niejako zamiast niego start ogłosiła Wanda Nowicka. Ponieważ miała ona poglądy praktycznie tożsame z Anną Grodzką i przy tym zaplecza obu kandydatek nie podjęły współpracy w zbieraniu podpisów wzorem ze skrajnej prawicy, obydwie lewackie posłanki pomimo wielkiej rozpoznawalności nie zdołały nawet zebrać wymaganej liczby podpisów. Bez reprezentacji w wyborach prezydenckich byli więc nie tylko „zwykli” socjaldemokraci, ale także lewaccy socjaliści. Po lewej stronie wystąpili jedynie, z marnymi wynikami, Magdalena Ogórek (wyjątkowo marnie jak na SLD) i Janusz Palikot. Do lewicy próbował się przyklejać także reprezentant generalnie centrowej (chcącej skręcić w lewo) Demokracji Bezpośredniej Paweł Tanajno (którego po rezygnacji Iwony Piątek poparła mocno lewicowa ostatnio Partia Kobiet), jednak uzyskał on ledwie 0,2% głosów, zajmując ostatnie miejsce.

Sytuacja na lewicy po wyborach była więc następująca: będące w wyjątkowym regresie SLD i TR, szykująca się „do ataku” umiarkowana socjaldemokracja alternatywna i choć niezużyta, to jednak dotknięta mocno bolesnym doświadczeniem skrajna lewica. Poza tym marginalna mimo wszystko Zmiana (z którą współpracę podjęły sojusznicza do tej pory wobec SLD Partia Regionów i popierająca Nowicką Polska Lewica), prezentująca podobne poglądy Samoobrona oraz lewicujący margines w postaci sojuszu DB i Partii Kobiet.

Najwięcej działo i dzieje się w nurcie tzw. socjaldemokracji alternatywnej (wobec SLD i TR). Został on wzmocniony poprzez marcowe odejście z Twojego Ruchu grupy działaczy na czele ze z w miarę popularnym Andrzejem Rozenkiem, a także wczoraj już formalnie poprzez odejście Grzegorza Napieralskiego z SLD (choć jego agonia w tej partii trwała już 4-5 miesięcy). Jutro obydwa pany mają powołać partię, jednak wcześniej doszło do powołania innego ruchu, na szczęście nieformalnego: Wolność i Równość. Bardzo możliwe, że połączy on siły z powstałą jutro partią, gdyż Napieralski znalazł się wśród jego założycieli, a Rozenek wystąpił na jego konferencji jako życzliwy obserwator. Ponadto lider tego ruchu Jan Hartman wykluczył możliwość współpracy z Leszkiem Millerem – choć w WiR-ze są osoby, które na taką współpracę są otwarte. Partiami, które zaangażowały się, w WiR, są Socjaldemokracja Polska i Unia Lewicy. Bliska temu ruchowi jest także Unia Pracy. Nurt socjaldemokracji alternatywnej został natomiast osłabiony przez Ryszarda Kalisza. I to nie z powodu jego katastrofalnego prowadzenia się prywatnie, a z tytułu jego deklaracji, że nie będzie już kandydował w wyborach. Do żadnej roli patronowej chyba też się nie pali. Zaniechał robienia ze swojego DWP partii i stowarzyszenie to raczej zniknie lub współtworzy partię Napieralskiego i Rozenka.

A jak wygląda sytuacja głównego podmiotu na lewicy, czyli Sojuszu Lewicy Demokratycznej? Partia, mając dobre stosunki z centralą OPZZ i próbując pozbierać się po totalnej klęsce prezydenckiej, zorganizowała zjazd, efektem którego ma być wypracowanie wspólnego programu środowisk, które są na to gotowe. Trudno jednak powiedzieć, aby wszystkie te środowiska chciały na wiwat startować ze wspólnej listy z grzebiącym się SLD. Partia ta, oprócz natychmiastowej zmiany lidera, robi wprawdzie co może – awansowała Katarzynę Piekarską, która publicznie przyznała się do niegłosowania na Ogórek, cofnęła karę dla Napieralskiego przed jego odejściem, a sam Miller zapowiedział, że w powyborczych wyborach na szefa partii nie będzie kandydował. Twój Ruch, którego szef chciał samodzielnego startu partii, już jest gotowy do współpracy. Numer 2 w partii Barbara Nowacka, która udała się z prawą ręką Palikota Michałem Kabacińskim i Kazimierą Szczuką na miting związkowo-polityczny, została współprzewodniczącą partii. Wspólny start SLD i TR jest więc bardzo prawdopodobny. Na wspólnej łódce powinna znaleźć się także Anna Grodzka, która w tym celu odeszła z Partii Zieloni. Na spotkaniu pojawiła się Unia Pracy i jak wspomniałem WiR, jednak nie znaczy to, że zależy im na dogadaniu się z Millerem. Myślę, że naturalne w tej chwili jest dla nich (zwłaszcza dla WiR, choć i UP we współpracy z SLD musiałaby zacisnąć zęby) krążenie wokół partii Napieralskiego i Rozenka, czy wręcz współtworzenie jej. Partią chyba najbliższą SLD wydaje się w tej chwili być niewielki Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Nie wiadomo, co robi Krajowa Partia Emerytów i Rencistów.

Trzeci z istotnych nurtów lewicowych to radykałowie. W ostatnim czasie główną partią tego nurtu, po przejściu na słuszny odpoczynek Polskiej Partii Pracy, stali się Zieloni. Na krótko jednak, bowiem po odejściu Grodzkiej zapadli się pod ziemię, a wyrosła im poważana konkurencja – Partia Razem, tworzona przez ich byłych działaczy, a także działaczy Młodych Socjalistów czy tzw. ruchów miejskich. Niby byle plankton, bez nikogo znanego, a jednak uzyskał dostęp do mediów. W jednym z sondaży ugrupowanie uzyskało nawet 1% głosów. Naturalny sojusznik dla Zielonych, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, PPP i PPS. Nie wiadomo jednak, czy dogada się z tymi wszystkimi partiami. Z Zielonymi bardzo możliwe, bo Grodzka raczej bez powodu z nich nie odeszła. Z RSS i PPS sprawa może być cięższa, bo obydwie nie wykluczają porozumienia z SLD. PPP jako partia w wyborach raczej nie wystartuje, choć de facto jako związek Sierpień 80 ma startować z list… Pawła Kukiza.

Na boku pozostają inne nuty lewicowe: tzw. prorosyjski tworzony przez Zmianę, Partię Regionów i Polską Lewicę (wydaje się, że bliski także Samoobronie i nowo powstałej organizacji Ruch Społeczny RP, która porzuciła Kukiza), a także nurt, nazwijmy go libertyński, tworzony przez DB i Partię Kobiet. Tu jednak nie wykluczałbym porozumienia bądź z powstałą jutro partią, bądź to z Razemem i Zielonymi.

Spróbujmy uporządkować sytuację klarowniej. Oznaczmy literami partie, wokół których na pewno będzie się skupiała jakaś lista. A pozostałe partie przyporządkujmy do ewentualnych liter.

A) SLD, B) wirtualny na razie „Nap-Roz”, C) Razem, D) Zmiana

  • Twój Ruch – A bądź start samodzielny
  • Unia Pracy – A bądź B
  • Zieloni – raczej C, ew. A
  • Polska Partia Pracy – brak startu jako partii, poszczególni członkowie Kukiz, może C
  • Samoobrona – A bądź D, ew. C (za tydzień rada krajowa partii, po której będzie wiadomo więcej)
  • Demokracja Bezpośrednia (o ile ją zaliczyć do lewicy) – B, C bądź samodzielnie
  • Partia Kobiet – B, C bądź z list Demokracji Bezpośredniej
  • Socjaldemokracja Polska – raczej B, choć niewykluczone A
  • Unia Lewicy – jw.
  • Polska Partia Socjalistyczna – A bądź C
  • Ruch Sprawiedliwości Społecznej – jw.
  • Polska Lewica – D, ew. A
  • Partia Regionów – jw.
  • Krajowa Partia Emerytów i Rencistów – A?
  • Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. E. Gierka – A (jeśli w ogóle)
  • Komunistyczna Partia Polski – B najmniej prawdopodobne

Środowiska niepartyjne:

  • OPZZ – A
  • Wolność i Równość – jeśli zwarcie, to raczej B, ew. A
  • Dom Wszystkich Polska – jw.
  • Sierpień 80 – lista Kukiza (jeśli się nie dogadają, to może C)
  • Ruch Społeczny RP – wygląda na to, że D
  • lewicowi zwolennicy Piotra Guziała – lista Kukiza

¨C3071C]]>

Dziś nawiążemy do

publish

post

Wszystko

lewica

razem

analizy

twój ruch

zmiana

Grzegorz Napieralski

Sojusz Lewicy Demokratycznej

I wtedy przyszedł maj, zamieszał w polityce

Pora na comiesięczny wpis podsumowujący… miesiąc w polityce. Tym razem maj . Był to wyjątkowy miesiąc, bowiem nastąpił ewidentny zwrot na polskiej scenie –

2015-06-01T19:17:00

2015-06-01 17:17:00

Pora na comiesięczny wpis podsumowujący… miesiąc w polityce. Tym razem maj. Był to wyjątkowy miesiąc, bowiem nastąpił ewidentny zwrot na polskiej scenie – pierwszy taki od wielu lat. Nie tylko zdecydował o sensacyjnej zmianie prezydenta, ale wraz z tym spowodował początek chyba nie dającej się już powstrzymać przed wyborami parlamentarnymi równi pochyłej partii rządzącej od 2007 roku. Pokazał także, jest miejsce na poważnej wielkości siłę związaną z Pawłem Kukizem. Ponadto, bez związku z wyborami prezydenckimi, powstało stowarzyszenie NowoczesnaPL, które też ma realne szanse na przekroczenie progu. Została powołana także lewacka partia Razem (powołana przez byłych działaczy Zielonych i Młodych Socjalistów), która pomimo na pierwszy rzut oka znikomego znaczenia, przebija się jednak medialnie i sieciowo i może zjednoczy parę innych lewackich ugrupowań.

Partią miesiąca zostaje oczywiście:

Prawo i Sprawiedliwość

Sensacyjne zwycięstwo w wyborach prezydenckich kandydata tej partii Andrzeja Dudy. Nie trzeba nic więcej dodawać. Ogólny trend sondażowy tej partii powinien utrzymać się do wyborów parlamentarnych.

Pomimo tak bogatego miesiąca, nie przyznaję za niego nagrody dodatkowej. Przyznałbym ją pewnie Partii Demokratycznej, gdyby w zapowiadanym terminie odbył się jej piknik. Partia Razem jak wspomniałem się przebija, ale niezarejestrowanych partii nie uwzględniamy. A inne niczym pozytywnym się specjalnie nie wyróżniły. Zieloni wprawdzie mieli kongres, ale to jednak za mało na specjalne wyróżnienie, zwłaszcza że nic szczególnego się na nim nie stało.

Po raz drugi przyznam nagrodę antypartii miesiąca ex aequo. Otrzymują ją:

Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej

PO z powodu katastrofalnej kampanii, za którą odpowiadała, a która zakończyła się sensacyjną porażką urzędującego prezydenta. W dodatku zapoczątkowała ewidentnie równię pochyłą tej partii, jeśli chodzi o notowania. Niespójny przekaz, brak chęci wyraźnych zmian i spadnięcie w jednym z sondaży nawet za ruch Kukiza…

SLD za wynik jej kandydatki (niecałe 2,4%) w wyborach prezydenckich, zupełnie kompromitujący. W niektórych sondażach partia spada nawet poniżej progu, liczni działacze się buntują, konkurencja rośnie, a do zarządu powołuje się osobę, której zarzucało się hipokryzję po przyznaniu się do niegłosowania na kandydatkę tej partii (której podobno niepopieranie miało skutkować brakiem szans na miejsce na listach wyborczych – desperacja w niekonsekwencji).

Podsumowanie zmian:

Nowym ministrem sprawiedliwości został Borys Budka (PO). W sejmie Ruch Palikota (i partię TR) opuścił Łukasz Krupa. W Senacie z PO odszedł Tadeusz Kopeć, który stał się na razie jedynym senatorem niezrzeszonym (trzecim w tej kadencji, gdyż tego typu epizody mieli Marek Borowski, Kazimierz Jaworski i Maciej Klima). W Europarlamencie z oczywistego powodu wygasł mandat Andrzeja Dudy. Partie: Na funkcji przewodniczącej Zielonych Agnieszkę Grzybek zastąpiła Małgorzata Tracz. W SLD ze składu wiceprzewodniczących ubył Leszek Aleksandrzak, a zastąpili go Marek Balt i Dariusz Joński.]]>

Pora na comiesięczny …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Pisowski Kwaśniewski AD 2015

Wybory prezydenckie . Dotychczasowy prezydent, starszy, zasłużony w walce z komuną w okresie PRL, znany z wąsów i pewnych budzących śmiech wpadek, ale także z

2015-05-25T21:49:52

2015-05-25 19:49:52

Wybory prezydenckie. Dotychczasowy prezydent, starszy, zasłużony w walce z komuną w okresie PRL, znany z wąsów i pewnych budzących śmiech wpadek, ale także z przejmowania się tym, żeby zrobić w Polsce dobrze. Posiadający liczną grupę dzieci. Faworyt wyborów. Niespodziewanie przegrywa nieznacznie pierwszą turę. Przegrywa z kandydatem młodym, nieco powyżej czterdziestki. Zresztą między pierwszą a drugą turą obchodzącym urodziny. Reprezentantem opcji, która kilka lat wcześniej z hukiem została odsunięta od władzy i widmo jej powrotu wciąż przewija się jakoś tam w głowach obywateli. Kandydatem energicznym, z mniejszą skłonnością do wpadek i dającym nadzieję na dobrą zmianę, ale też bardzo ryzykownym, jeśli chodzi o wizję państwa. Mającym tylko jedną córkę, a także przystojną żonę. W drugiej turze urzędujący prezydent otrzymuje niecałe 52% głosów, a zmieniający go kontrkandydat trochę ponad 48. A ja żałuję, bo wolałem, aby wygrał dotychczasowy prezydent.

W powyższej historii występują Lech Wałęsa/Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski/Andrzej Duda. W zależności od roku (1995 lub 2015). Ilość analogii jest niesamowita. Można powiedzieć, że cofnęliśmy się o 20 lat, tylko w prawo.

Dla porządku: we wczorajszej II turze Andrzej Duda (z PiS – jeszcze) otrzymał 51,55% głosów, a Bronisław Komorowski (bezpartyjny – jeszcze?) 48,45%.

Wygrała zmiana. Chęć odsunięcia obecnej ekipy rządzącej, nawet za dużą cenę. Jak wszystko wskazuje, albo za cenę niespełnienia obietnic, albo za cenę niezrównoważenia budżetu państwa. W moim przekonaniu jest to wybór mocno ryzykowny, którego efektami naród może jeszcze być zdziwiony. Wygrał kandydat bardzo bliski mi światopoglądowo (i to jest ważne), ale z kandydatem niewiele mniej mi bliskim pod tym względem, za to jawiącym się jako osoba dużo bardziej odpowiedzialna. Jeśli Duda okaże się w pełni odpowiedzialnym prezydentem, to zapewne będzie to zwyczajnie na bakier z obietnicami. Jeśli będzie słowny, to może być niedobrze, bo i Salomon z pustego nie poleje. Komorowski i tak był zdecydowanie ambitniejszym politykiem od rządu. To prawda, że zaprezentował zbytnią arogancję władzy. To ogromna sztuka roztrwonić tak długo utrzymujące się wysokie poparcie w tak krótkim czasie, przegrywając z tak mało znanym wcześniej kandydatem. I to mimo grubego hajsu, m.in. na te cholerne 17 Bronkobusów! I jeszcze pozycjonowanie się jako ktoś, kto „nie chce średniowiecza”. Posługując się zresztą kłamliwymi argumentami o rzekomych poglądach Krzysztofa Szczerskiego. Tak, druga strona bardziej manipulowała (sztucznie wywołany temat euro czy straszenie prywatyzacją lasów, o której w ogóle nikt nie śni, no i oczywiście nieuczciwa retoryka o wieku emerytalnym, ograniczająca się wyłącznie do populizmu – gdyż czym jest argumentacja, że odbyło się to „wbrew woli Polaków”?), ale ludzie tego dokładnie nie analizują, tylko kierują się w zbyt dużym stopniu emocjami. Do tego doszedł zły PR Michnika, Karolaka, może Kwaśniewskiego, no i Lisa, który wyjątkowo nieprofesjonalnie przygotował się do programu przed tygodniem, zresztą wybitnie tendencyjnie, zapraszając samych zwolenników Komorowskiego (choć pamiętajmy, że Pospieszalski też jest z tej samej TVP). Przy czym propaganda o chęci tak bezczelnego kłamstwa ze strony Lisa i Karolaka, która na pewno wpłynęła na wynik, była wg mnie kompletnie nielogiczna, gdyż gdyby tak było, Lis i Karolak musieliby praktycznie nie mieć mózgu, a o to trudno ich posądzić, jednakże wrażenie pozostało, jakie pozostało.

Można posłużyć się cytatami z piosenki (której nazwę mogę sparafrazować jako „Nasz PiSneyland”): „chciałaś masz, tylko co” Polsko, która uznała, że „pora już skończyć to”. Oby nie było tak, że „wcale dobrze to nie skończyło się”. Być może analogie Dudy z Kwaśniewskim nie są zamknięte i okaże się on prezydentem ugodowym, któremu naród za 5 lat da drugą kadencję już w I turze. Będzie o to ciężko, ale dajmy szansę. Jak pokazały wyniki wyborów, nic w tej polityce nie jest pewne.

PS. Przypominam, który blog jako pierwszy w Internecie zasygnalizował start Dudy na prezydenta 😉 A tutaj dyskusja na temat jego kandydatury. Jak bardzo się pomyliliśmy…]]>

Wybory …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

Bronisław Komorowski

wyniki wyborów

wybory prezydenckie

Andrzej Duda

Przed II turą

Jesteśmy tuż przed II turą wyborów prezydenckich . W przededniu niesamowitego, niezwykłego starcia. Pojedynku dwóch kandydatów, który rozstrzygnie, przynajmniej

2015-05-22T22:44:00

2015-05-22 20:44:00

Jesteśmy tuż przed II turą wyborów prezydenckich. W przededniu niesamowitego, niezwykłego starcia. Pojedynku dwóch kandydatów, który rozstrzygnie, przynajmniej częściowo, o kształcie naszej sceny politycznej na parę lat. Walka jest tak wyrównana, jak nikt nie mógł się spodziewać. Na początek informacje porządkowe na temat kandydatów, a następnie już ogarnięcie tej całej sytuacji myślami.

Andrzej Duda. Sensacyjny zwycięzca I tury. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości, członek i eurodeputowany tej partii. Już przed I turą poparły go Solidarna Polska, Polska Razem, Stronnictwo „Piast” i Liga Obrony Suwerenności. Przed II turą uczyniły to także Prawica Rzeczypospolitej (dopiero), Unia Polityki Realnej (choć współtworzony przez nią Ruch Narodowy nie) i Samoobrona Odrodzenie. Spośród kandydatów, którzy odpadli w I turze, oficjalnie opowiedział się za nim Grzegorz Braun. Kandydaci, którym także Duda jest raczej bliższy, to Paweł Kukiz i Marian Kowalski. Niekoniecznie jednak zagłosują oni na Dudę i nie udzielili mu poparcia. Przy czym Duda dalszy jest sztandarowemu postulatowi Kukiza, więc raczej dalszy programowo. Według badań na Dudę chce głosować też zdecydowana większość wyborców Janusza Korwin-Mikkego, który jednak Dudę uważa za „zero”.

Bronisław Komorowski. Sensacyjny przegrany I tury, który wydawało się zwycięstwo wyborcze (choć raczej po II turze) miał w kieszeni. Kandydat bezpartyjny i oficjalnie niezależny, choć mocno wspierany finansowo przez Platformę Obywatelską, a także niefinansowo (z racji braku takich funduszy i przywiązania) już od I tury przez Partię Demokratyczną, Stronnictwo Demokratyczne i Partię Zielonych RP (prawicową, nie mylić z innymi Zielonymi). W II turze udzieliły mu poparcia partie, które w I stały za Adamem Jarubasem, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe i Liga Polskich Rodzin. Sam Jarubas nie okazał jakiegoś bardzo dobitnego poparcia (zwłaszcza że wg jednego z sondaży większość jego wyborców była skłonna głosować na Dudę), jednak bynajmniej nie odciął się od stanowiska partii, której jest wiceprezesem, ba, występował także z PSL-em w trakcie przekonywania do głosowania na Komorowskiego. Niespodziewanie prezydenta nie poparł Janusz Palikot. Z jednej strony to zaskoczenie, bo w oczywisty sposób jest mu dużo bliższy, ale z drugiej strony może właśnie dlatego – nie chciał mu zaszkodzić. Pewnie bliższy Komorowskiemu jest także Paweł Tanajno, jednak on także nie udzielił nikomu poparcia.

Ocena sytuacji

Między I a II turą odbyły się dwie debaty telewizyjne. Pierwszą w powszechnej opinii wygrał Komorowski, a druga była być może (choć czy ja wiem?) bliższa remisu, jednak także raczej wygrana przez urzędującego prezydenta, który trochę odrobił straty sondażowe. Nie odbyła się debata kukizowa, ale kto za to ponosi największą winę – trudno rozstrzygnąć. Bronisław Komorowski pojawił się także w programie u demoralizatora Wojewódzkiego (który w I turze poparł Kukiza). Ten ostatni fakt według mnie nie przystoi specjalnie głowie państwa. Programu (przynajmniej jeszcze) nie oglądałem, ale fakt jest faktem. Zabrakło powagi. Pozwolę sobie dalej pokrytykować prezydenta. Żałosna manipulacja wypowiedzią Krzysztofa Szczerskiego sprzed 10 lat, która była tylko zabawą political fiction. Żałosna dość retoryka w sprawach obyczajowych, umizgująca się do elektoratu lewicowego. Śmieszne także zagrania kampanijne, np. w sprawie kosztownego referendum, które nie wiadomo, czy w ogóle coś zmieni. No ale. Z drugiej strony mamy kandydata Dudę, który owszem, jest energiczny, ambitny, szybko się uczący, no i pewnie będzie miał mu kto doradzać, jednak jest to kandydat w moim przekonaniu mocno populistyczny, o dużo mniejszym doświadczeniu, no i o dużo mniejszych jak na prezydenta kompetencjach (choćby kwestie obronności). Poza tym sprawa jego poglądów o tyle budzi niepokój, że kiedy „trzeba” było, jechał po fatalnej linii smoleńskiej Kaczyńskiego. Mieć tylko nadzieję, że jako prezydent do tego nie wróci (choć nijak nie wiadomo, jaka będzie strategia PiS po wyborach parlamentarnych). No i ogólnie trochę demagogiczne krytykanctwo, bo PBK jednak coś tam robi dla posuwania kraju do przodu. Dość racjonalnie natomiast głos na Dudę uzasadnił Ludwik Dorn, który bynajmniej nie jest bliższy obozowi PiS niż obozowi rządzącemu – żeby zmobilizować Platformę – żeby coś zrozumiała, jeśli chce wygrać wybory parlamentarne. Jeśli tak, to jest to jakieś pocieszenie, że może nie będzie tak źle, jak Duda wygra… Mnie to jednak nie przekonuje i, choć z pewnym niesmakiem, wybieram urzędującego prezydenta. Nie popierałbym, gdyby był mi nie do przełknięcia światopoglądowo, no ale jest (popiera go w końcu LPR, no i legendy SKL – Aleksander Hall czy Artur Balazs, no i z przekonaniem najostrzejści konserwatyści z PO – Jan Filip Libicki i Jacek Tomczak, poza tym mocno konserwatywne PSL). Ale nie do końca mi się on podoba i życzę Dudzie, żeby jeśli wygra, stał się odpowiedzialnym politykiem. Z tym, że jeśli nim będzie, sporo osób może się nim rozczarować.

Można pobawić się w scenariusze możliwe po zwycięstwie każdego z kandydatów. Jeśli wygra Komorowski – prezydent będzie prowadził odpowiedzialną politykę i miejmy nadzieję, że dobrą (choć dr Migalski stawia tezę, że prezydent obraził się na obywateli). Ale Platforma, jeśli chce wygrać wybory parlamentarne, musi podjąć wyzwanie przemiany, o co będzie bardzo trudno. Dobrym wariantem dla niej byłoby szybkie objęcie przywództwa przez Grzegorza Schetynę i jego zdecydowane ruchy, ale na to się nie zanosi. Na pewien moment wygrana Komorowskiego podniesie notowania PO, jednak przed wyborami parlamentarnymi mogą one spaść nawet drastycznie. Ruch Kukiza odbierze istotną część głosów. Jeśli wygra Duda – notowania PiS-u napęcznieją i jeśli w PO nic się nie zmieni, wygrane wybory parlamentarne partia ta ma w kieszeni. Platforma, jeżeli będzie chciała realnie wygrać wybory parlamentarne, będzie musiała się po tej porażce mocno zmienić. Schetyna (chyba najlepiej) powinien jak najszybciej zostać przewodniczącym i dokonać głębokich zmian, aby PO w ogóle mogła myśleć o przyzwoitym wyniku w wyborach. Jakkolwiek skończą się wybory prezydenckie, PiS łapie wiatr w żagle, a PO słabnie i dodatkowo podcina ją Kukiz. A przecież mogą wystartować jeszcze ludzie Petru i Balcerowicza (czy to pod szyldem NowoczensejPL, czy Partii Demokratycznej, która na pewno wystartuje), co dodatkowo oskubie słabnącą PO z elektoratu.

Nie obstawiam wyniku wyborów, bo jest on wyjątkowo nieprzewidywalny (acz na pewno ktoś wygra – nie jest to walka Severina Freunda z Peterem Prevcem w Pucharze Świata w skokach narciarskich, gdzie otrzymali oni tę samą liczbę punktów za sezon, jednak głosów w wyborach jest o parę tysięcy razy więcej niż punktów do zdobycia w PŚ). Dla ciekawostki napiszę jednak, dlaczego historia każe obstawiać wygraną Dudy. W 1995 roku było podobnie – urzędujący, będący faworytem, solidarnościowy prezydent starszej generacji (który jednak w trakcie kadencji nie zgolił wąsów), niespodziewanie przegrał I turę z niewiele ponad 40-letnim konkurentem, który dawał nadzieję na zmiany. I który między I a II turą obchodził urodziny… I który wydawał się ryzykownym wyborem, a za nim stało niepopularne środowisko – postkomuniści, odsunięci przez naród 6 lat wcześniej jednoznacznie od władzy. PiS nie został odsunięty tak jednoznacznie i było to już prawie 8 lat temu, więc skoro naród po krótszym czasie nie przestraszył się byłych komunistów, to co dopiero PiS-u (i przecież już dwa lata wcześniej wygrali oni wybory parlamentarne)…]]>

Jesteśmy tuż przed II…]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

Bronisław Komorowski

wybory prezydenckie

Andrzej Duda

Po wyborczym „trzęsieniu ziemi”

Wyniki I tury wyborów na prezydenta eRPe, odbytych przedwczoraj trudno uznać za spodziewane. Jajca i tyle 🙂 1. Andrzej Duda (PiS) – 34,76% 2. Bronisław

2015-05-12T18:51:57

2015-05-12 16:51:57

Wyniki I tury wyborów na prezydenta eRPe, odbytych przedwczoraj trudno uznać za spodziewane. Jajca i tyle 🙂

  • 1. Andrzej Duda (PiS) – 34,76%
  • 2. Bronisław Komorowski – 33,77%
  • 3. Paweł Kukiz – 20,80%
  • 4. Janusz Korwin-Mikke (KORWiN) – 3,26%
  • 5. Magdalena Ogórek (kand. SLD) – 2,38%
  • 6. Adam Jarubas (PSL) – 1,60%
  • 7. Janusz Palikot (TR) – 1,42%
  • 8. Grzegorz Braun – 0,83%
  • 9. Marian Kowalski (RN) – 0,52%
  • 10. Jacek Wilk (KNP) – 0,46%
  • 11. Paweł Tanajno (DB) – 0,20%

W porównaniu do mojej prognozy z poprzedniego wpisu? Komorowski w zaokrągleniu do punktu, 34% – to mocno około 40… Bliżej 30. Duda miał mieć niecałe 30, a miał niecałe 35 – też o kilka punktów inaczej. Kukiz – w sumie tylko o 2 punkty więcej niż kilkanaście (19) 😛 Nie wykluczałem, że może przekroczyć 15% i nawet te prawie 21 to mniej niespodziewany wynik niż wygrana Dudy, ale mimo wszystko sensacja niezła, nawet jak na końcówkę. Tak myślałem już dawno, że może dojść do jego podpompowania i wystrzału w końcówce, ale na pewno nie aż na taką skalę. Korwin – o 2–4 pkt mniej niż przewidywałem. Ogórek i Jarubas też mocno około tych 4%… Z Palikotem już bliżej, choć był bliżej 1 niż 2. Co do Brauna, to trafiłem, ale nie to, że był przed Wilkiem. I Wilk też nie przekroczył 0,5%, choć był blisko. Tanajnę trafiłem idealnie.

Oczywiście trudno było się nie pomylić, bo bazować można było wyłącznie na sondażach. A te, skoro nawet w tak rozwiniętym technicznie kraju jak Wielka Brytania w dniu wyborów (bo tam nie ma ciszy, a u nas jest dwudniowa) tak bardzo się mylą, to trudno też spodziewać się czegoś szczególnego po polskich. Wytrawni obserwatorzy w końcu przed samą ciszą przewidywali kilkanaście punktów przewagi Komorowskiego, a dr Migalski nie tak dawno (kiedy już Kukiz wychodził na 3. miejsce) uważał, że w końcówce Korwin wyprzedzi Kukiza…

A teraz przyjrzyjmy się kandydatom z ich wynikami:

Andrzej Duda. Jego zwycięstwa I tury nikt poważny ani obiektywny przewidzieć nie mógł. Sensacja niesamowita. Przecież to polityk stosunkowo mało rozpoznawalny, bez szczególnej charyzmy (chociaż PiS mu ją trochę nadał, ale jednak widać różnicę w formacie politycznym pomiędzy nim a Kaczyńskimi…) i sztucznie wyglądający. No ale chwytliwe (co tu ukrywać, populistyczne) hasła i dawanie jedynej realnej szansy na zmianę głowy państwa wyborców przyciągnęły. Dużo wskazuje na to, że może wygrać II turę, ale przesądzone oczywiście nic nie jest.

Bronisław Komorowski. A jednak arogancja jego i lekceważenie przeciwników zrobiły swoje. Fatalny podział na Polskę racjonalną i radykalną, niepotrzebny zwrot w lewo, no oderwał się trochę od wyborców. A gdyby nie ci idioci (głównie od Korwina) z wieców, wynik mógłby być jeszcze słabszy (bo oni raczej się mu przysłużyli niż zaszkodzili). Od początku kampanii przed II turą prezydent zaczął wykonywać desperackie ruchy, ale co tu dużo mówić – tylko tak może szukać swojej szansy. Na pewno w obecnym podejściu do JOW-ów, choć wygląda śmiesznie, jest dużo bardziej autentyczny niż kandydat PiS, którego stanowisko wygląda z lekka na kpinę.

Paweł Kukiz. Kompletna sensacja. Sześć razy więcej głosów niż Korwin-Mikke i z osiem razy więcej niż Ogórek, która wydawało się, że zajmie 3. miejsce… Nieideologiczna, znana osoba, krytykująca polityków i, tak, ŻYCZLIWE podejście mediów zrobiły swoje. Ciekawe, ile zdoła zgarnąć w wyborach parlamentarnych. Proponuję nazwę komitetu „Paweł Kukiz i Obywatele” ;)))

Janusz Korwin-Mikke. Porażka całkowita. Dostał tylko kilkadziesiąt tysięcy głosów (i kilkadziesiąt setnych punktu procentowego) więcej niż 5 lat temu, kiedy był na zupełnym marginesie politycznym i sensacyjnie pokonał Waldemara Pawlaka. Od tamtego momentu zaczął rosnąć w siłę, co zakończyło się wprowadzeniem 4 posłów do Parlamentu Europejskiego i stałą obecnością jego środowiska (czy to za sprawą jego, czy Wiplera) w życiu medialnym. Rzesze oddanych „kuców” rozrosły się niesamowicie i zalały Internet na totala. A jednak wynik taki kiepski. Do opinii publicznej przebiła się najwyraźniej narracja, że Korwin oszukał Kukiza w czasie debaty. Ci wyborcy, którzy odeszli od Korwina do Kukiza, nie mają specjalnego powodu, żeby w wyborach sejmowych do niego wracać. A Kukiz nie ma powodu, aby korwinistów przygarniać na listy.

Magdalena Ogórek. A tutaj mamy dno totalne, jeśli chodzi o rozegranie tych wyborów przez SLD. Kompromitacja całkowita. Żeby kandydatka tej partii miała 2% i jedna z najbardziej znanych działaczek tej partii mówiła w radiu, że na nią nie głosowała? Jajca zupełne… I za to odpowiedzialność ponosi głównie Leszek Miller. Ale na pewno w dużym stopniu także inny Leszek – Aleksandrzak. Jeśli SLD nie schowa wszelkich ambicji, szanse na wejście do Sejmu ma marne. A jeśli schowa (i odsunie Millera), to przynajmniej parę mandatów w ramach lewicowej koalicji może jeszcze zdobyć.

Adam Jarubas. „Głos rozsądku” nie był w jego przypadku pustym hasłem, ale wyborców rozsądek nie pociąga, jeśli nie ma dobrych sondaży i przychylności medialnej. Wynik sukcesem specjalnym nie jest, ale porażka też nie jest duża. Wynik zbliżony do Kalinowskiego z 2005 i Pawlaka z 2010 roku. A tę dwójkę zna prawie każdy dorosły Polak, zaś o Jarubasie to za wielu ludzi nie słyszało. Wygrał też z Palikotem, którego zna każdy. Jarubas to przyszłość, której warto się życzliwie przyglądać. ¨C3192C ¨C3193C ¨C3194C ¨C3195C ¨C3196C]]>

Wyniki I tury …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

wyniki wyborów

wybory prezydenckie

Partie popierające kandydatów i prognoza

Dziś ostatni #kandydacki# wpis przed I turą wyborów prezydenckich . Pokrótce wymienię partie, z jakimi związani są kandydaci, a także które partie ich

2015-05-08T23:57:00

2015-05-08 21:57:00

Dziś ostatni „kandydacki” wpis przed I turą wyborów prezydenckich. Pokrótce wymienię partie, z jakimi związani są kandydaci, a także które partie ich popierają. Przedstawię też z grubsza przewidywane wyniki.

  • Bronisław Komorowski: kandydat bezpartyjny i niezależny. Popierany przez cztery partie. Przede wszystkim przez centrowo-prawicującą Platformę Obywatelską, w której działał, zanim został prezydentem. Ponadto przez dwie partie centrowo-liberalne – Partię Demokratyczną i Stronnictwo Demokratyczne – a także przez centroprawicową Partię Zielonych RP.
  • Andrzej Duda: kandydat prawicowego Prawa i Sprawiedliwości, działacz tej partii. Popierany oficjalnie przez podobną do PiS, jednak ciut bardziej prawicową Solidarną Polskę, centroprawicową Polskę Razem, prawacko-narodową Ligę Obrony Suwerenności oraz (według relacji) przez prawicowo-ludowe Stronnictwo „Piast”, które podobno poparło go jako pierwsze po PiS. Co zaskakujące, oficjalnego poparcia nie udzieliła kandydatowi Prawica Rzeczypospolitej, która jest uczestniczką „zjednoczonej prawicy”, startującą z list PiS. Chociaż Marek Jurek wyraźnie opowiadał się za tą kandydaturą. Ten brak poparcia przed I turą może skutkować dla partii Jurka nieprzyjemnymi konsekwencjami ze strony prezesa najważniejszej partii w tej koalicji…
  • Adam Jarubas: kandydat centrowo-chadeckiego Polskiego Stronnictwa Ludowego, wiceprezes tej partii, popierany także przez umiarkowanie narodową, prawicową Ligę Polskich Rodzin.
  • Magdalena Ogórek: bezpartyjna kandydatka centrolewicowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. I nie popierana przez żadną inną partię – pomimo, iż 5 lat temu Grzegorza Napieralskiego poza SLD poparło aż 7 partii!
  • Janusz Palikot: szef centrolewicowego Twojego Ruchu, niepopierany przez inne partie.
  • Janusz Korwin-Mikke: ponieważ zakładana przez niego prawacka Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja prawdopodobnie nie jest jeszcze zarejestrowana, formalnie członek Kongresu Nowej Prawicy. Ale kandydat KORWiN-u, czymkolwiek go nazywać. Popierany także przez mocno prawicową partię Dzielny Tata. Poparcia udzielił mu też niedoszły kandydat centrowej Partii Libertariańskiej, jednak ta nie zdecydowała się nikogo poprzeć.
  • Jacek Wilk: członek i kandydat skrajnie prawicowego (ale nie narodowego) Kongresu Nowej Prawicy, bez poparcia innych partii.
  • Marian Kowalski: wiceprezes radykalnie prawicowego Ruchu Narodowego, którego częścią jest m.in. Unia Polityki Realnej.
  • Paweł Tanajno: rzecznik Demokracji Bezpośredniej – partii z założenia centrowej, jednak ostatnio lewicującej. Poparła go też Partia Kobiet (po tym, jak nie zarejestrowała się jej kandydatka) – partia początkowo też centrowo-lewicująca, jednak ostatnio dość radykalnie lewicowa – przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Nie zdecydowali się poprzeć Tanajny choćby Zieloni.
  • Paweł Kukiz: kandydat bezpartyjny i niezależny. Niepopierany przez żadną partię (chyba nawet powstającą, gdyż Ruch Społeczny RP raczej nie powstał jednak jako partia), jednak dość bliski Polsce Razem i pewnie częściowo Prawicy Rzeczypospolitej, choć z oczywistych względów coraz mniej, bo w niektórych sprawach jest jej daleki. Popiera go też część Samoobrony.
  • Grzegorz Braun: także bezpartyjny i niezależny. Nie popiera go też żadna partia, choć najbardziej skrajnie prawacka partia Narodowe Odrodzenie Polski skrytykowało go najmniej ze wszystkich kandydatów. Z partii widocznie działających chyba najbliżej mu do KNP.

Spodziewam się, że przed II turą dojdzie do oficjalnego poparcia Komorowskiego przez np. PSL, TR, Unię Lewicy, Unię Pracy czy SDPL, a Dudy np. przez Prawicę Rzeczypospolitej czy „Ojcowiznę” RP. Z kandydatów, którzy odpadną, Komorowskiemu poparcia udzieli Palikot i może Jarubas, a Dudzie ewentualnie Kowalski i Braun, może nieoficjalnie także Kukiz.

Wyniki:

  • Komorowski – ok. 40%
  • Duda – niecałe 30%
  • Kukiz – kilkanaście %
  • Korwin-Mikke – 5-7%
  • Jarubas i Ogórek – ok. 4% (myślę, że kandydat PSL niespodziewanie wyprzedzi kandydatkę SLD)
  • Palikot – ok. 2%
  • Kowalski – góra 1%
  • Wilk i Braun – poniżej 1%, ale więcej niż 0,5%
  • Tanajno – obstawiam 0,2%

]]>

Dziś ostatni …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

partie

wybory prezydenckie

Ocena kandydatów

Tym razem zajmę się w miarę krótko subiektywną oceną kandydatów w wyborach prezydenckich i określę, kogo poprę. Osobiście odrzucam przede wszystkim

2015-05-07T22:37:00

2015-05-07 20:37:00

Tym razem zajmę się w miarę krótko subiektywną oceną kandydatów w wyborach prezydenckich i określę, kogo poprę.

Osobiście odrzucam przede wszystkim kandydatów niekonserwatywnych oraz prawicowych radykałów (będących np. przeciw Unii Europejskiej oraz zdecydowanie za karą śmierci, a czasem także za skrajnymi rozwiązaniami w niektórych kwestiach).

Do pierwszej grupy należą Janusz Palikot, Paweł Tanajno i Magdalena Ogórek.

Janusz Palikot: Żenująco błaznujący nieobliczalny antyklerykał, o wątpliwej uczciwości (patrz sprawy finansowania bądź mówienie nieprawdy). Odeszła od niego prawie 1/4 posłów, których miał, co mówi samo za siebie. Wprowadził w sporej mierze znieczulicę na pewne wartości. Niektóre rozwiązania zapewne ma dobre (np. gospodarcze), ale cieszę się, że za chwilę zniknie z realnej polityki.

Paweł Tanajno: Także chcący „bezwzględnie świeckiego państwa”, choć wierzący. Myślę, że nie błaznowałby tak jak Palikot, ale przebijać w mediach próbuje się niekulturalnym krzykiem. Poza tym wyznaje zasadę demokracji populistycznej, będąc zwolennikiem dużej ilości referendów. Nie jest też do końca uczciwy, jeśli zaprzecza w telewizji, że jego partia nie jest partią. Na plus wygranie procesu z Palikotem (z którym wcześniej współpracował) w 2011 roku.

Magdalena Ogórek: Jak na kandydatkę lewicy, poglądy ma super. Ale lewica to zawsze lewica. Poza tym kuriozalna kampania – ignorowanie dziennikarzy, ubiór, kontrowersyjne i populistyczne hasła i wreszcie fałszywa propaganda o niezależności.

Druga grupa to oczywiście Grzegorz Braun, Marian Kowalski, Janusz Korwin-Mikke i Jacek Wilk.

Grzegorz Braun: Najbardziej skrajny kandydat, o wypowiadanych z pełną powagą strasznych poglądach. Wszędzie widzi Żydów i masonów i chorobliwie popiera karę śmierci, mimo że jest za ścisłą współpracą z Watykanem, ciągle akcentując bliskość Bogu… No i oczerniał Lecha Wałęsę.

Marian Kowalski: Antypatyczny, nerwowy nacjonalista. Były rzecznik skrajnego Obozu Narodowo-Radyklanego. Ale przynajmniej nie chce tak natychmiast Polski z UE wyprowadzać.

Janusz Korwin-Mikke: Dużo sympatyczniejszy niż Braun i Kowalski, no i miał niezłe relacje ze śp. Władysławem Bartoszewskim. Ale anyunijny radykał, chcący na samym początku wprowadzić karę śmierci, poza tym zwolennik skrajnych (pewnie wręcz nieludzkich, w każdym razie mocno ryzykownych) rozwiązań gospodarczych. W dodatku nie do końca uczciwy (lubiący mocno koloryzować fakty i nie dotrzymywać umów). No i to głównie jego wyznawcy dają popis totalnego debilizmu na wiecach obecnego prezydenta. Ładni mi liberałowie, którzy nie pozwalają przeprowadzić spotkania wyborczego i o manierach też iście konserwatywnych…

Jacek Wilk: Zdecydowanie najpoważniejsza i najsympatyczniejsza osoba z tego kwartetu, jednak poglądy ma generalnie podobne do Korwina, a jego partia jest jeszcze skrajniejsza ideowo, a w każdym razie bardziej zamknięta. ¨C3250C ¨C3251C ¨C3252C ¨C3253C ¨C3254C ¨C3255C]]>

Tym razem zajmę się w…]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

wybory prezydenckie

Kandydaci na prezydenta wobec kandydatów na prezydenta w innych wyborach

Dziś kolejny wpis dotyczący kandydatów w wyborach prezydenckich od roku 1990, ciekawostkowo-statystyczny (ze względu na brak niektórych danych, z

2015-05-03T17:00:00

2015-05-03 15:00:00

Dziś kolejny wpis dotyczący kandydatów w wyborach prezydenckich od roku 1990, ciekawostkowo-statystyczny (ze względu na brak niektórych danych, z pewnymi elementami zabawy). Spróbujmy zestawić kandydatów we wszystkich tych wyborach pod kątem tego, kogo oni popierali lub czasem (wnioskując na podstawie poglądów) mogli popierać w innych wyborach.

1990

Lech Wałęsa: w 1995 i 2000 roku sam startował ponownie. W 2005 poparł Donalda Tuska, a w 2010 i 2015 Bronisława Komorowskiego.

Stanisław Tymiński: w 2005 startował ponownie, a w 2015 poparł Mariana Kowalskiego. Nie wiadomo o jego sympatiach w wyborach w 1995, 2000 i 2010 roku. Zapewne opowiadał się za mniejszymi lub większymi populistami.

Tadeusz Mazowiecki: w 1995 jego partia wystawiła Jacka Kuronia, a w 2005 Henrykę Bochniarz. W 2000 nikogo nie poparła, a sam Mazowiecki? Obstawiałbym jego sympatyzowanie z Andrzejem Olechowskim. W 2010 poparł Bronisława Komorowskiego, którego do końca życia był doradcą i na 100% poparłby go i w bieżących wyborach.

Włodzimierz Cimoszewicz: w 1995 i 2000 popierał Aleksandra Kwaśniewskiego. W 2005 po swojej rezygnacji nikogo nie poparł, jednak cały jego obóz stanął wówczas za bliskim Cimoszewiczowi w poglądach Markiem Borowskim (do założonej przez którego partii Cimoszewicz był zresztą wcześniej bliski przystąpienia). W 2010 poparł Bronisława Komorowskiego, mimo że jego partia miała innego kandydata. W 2015 mimo początkowej deklaracji, że także sympatyzuje z Komorowskim, w I turze nie zamierza oddawać głosu.

Roman Bartoszcze: w 1995 popierał Jana Olszewskiego. W 2000 i 2005 nie wiadomo, ale prawdopodobne, że odpowiednio Mariana Krzaklewskiego i Lecha Kaczyńskiego. W 2010 poparł Marka Jurka. W 2015 nie wiadomo, ale w grę wydają się wchodzić Andrzej Duda i Marian Kowalski. Może jeszcze Adam Jarubas, chyba że odpada ze względu na urazy partyjne.

Leszek Moczulski: w 1995 ponownie wystartował, jednak zrezygnował przed wyborami, popierając Lecha Wałęsę. W 2000 roku nie wiadomo, ale zważywszy na udział jego KPN w AWSP rok później, bardzo prawdopodobne, że był za Marianem Krzaklewskim. W 2005 roku teoretycznie najbliższy mógł być mu Adam Słomka, jednak czy miał po co popierać rozłamowca? W 2010 nie wiadomo, za kim był w I turze, ale w II poparł Bronisława Komorowskiego. A teraz nie wiadomo.

1995

Aleksander Kwaśniewski: w 2000 roku sam startował ponownie. W 1990 kandydatem jego obozu był Włodzimierz Cimoszewicz. W 2005 poparł Marka Borowskiego, a w 2010 Grzegorza Napieralskiego. W 2015 nie poparł żadnego kandydata, ale najprawdopodobniejszy wydaje się jego głos raczej na Bronisława Komorowskiego.

O Lechu Wałęsie napisałem przy okazji wyborów w 1990 roku. ¨C3285C ¨C3286C ¨C3287C ¨C3288C ¨C3289C ¨C3290C ¨C3291C ¨C3292C ¨C3293C ¨C3294C ¨C3295C ¨C3296C ¨C3297C ¨C3298C ¨C3299C ¨C3300C ¨C3301C ¨C3302C ¨C3303C ¨C3304C ¨C3305C ¨C3306C ¨C3307C ¨C3308C ¨C3309C ¨C3310C ¨C3311C ¨C3312C ¨C3313C ¨C3314C ¨C3315C ¨C3316C ¨C3317C ¨C3318C ¨C3319C ¨C3320C ¨C3321C ¨C3322C ¨C3323C ¨C3324C ¨C3325C ¨C3326C ¨C3327C ¨C3328C ¨C3329C ¨C3330C ¨C3331C]]>

Dziś kolejny wpis …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory prezydenckie

Rozliczenie kwietnia

Czas rozliczyć kolejny miesiąc w polityce, kwiecień . Kampania wyborcza trwała w najlepsze, ale przede wszystkim zmarł sekretarz stanu w Kancelarii

2015-05-01T13:54:00

2015-05-01 11:54:00

Czas rozliczyć kolejny miesiąc w polityce, kwiecień. Kampania wyborcza trwała w najlepsze, ale przede wszystkim zmarł sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Władysław Bartoszewski, o którym wspomniałem w poprzednim wpisie. Zmian w KPRM nie uwzględniałem wcześniej w comiesięcznych podsumowaniach zmian, więc nie uwzględnię i tym razem, toteż wspominam o tym na początku, gdyż było to w zasadzie najważniejsze wydarzenie.

Praktycznie żywcem nie było komu przyznać nagrody partii miesiąca. Otrzymałby ją KORWiN, gdyby był zarejestrowaną partią, ale niezarejestrowane partie nie mogą otrzymywać nagród dla partii. Praktycznie żadnej innej partii w sondażach nie rośnie, przynajmniej konsekwentnie. Politykiem miesiąca zostałby niezwiązany z żadną partią Paweł Kukiz, ale takiej nagrody nie przyznaję. Warto natomiast odnotować, że powstało ugrupowanie popierające kandydaturę Kukiza – Ruch Społeczny Rzeczypospolitej Polskiej. Na jego czele stanął Sławomir Izdebski (który po odejściu z Samoobrony RP założył partię o podobnej nazwie – Samoobrona Ruch Społeczny; zaś ostatnią jego partią była pierwsza Samoobrona Odrodzenie), a wśród liderów może się też znaleźć Renata Beger. Takie towarzystwo jednak chyba nie przysparza Kukizowi zbyt wiele dobrego, choć coraz więcej wskazuje na to, że zdobędzie on sensacyjny, dwucyfrowy wynik. Ogólnie można sporo zarzucić tej kandydaturze, ale nie o tym w tym miejscu. Wracając do problemu przyznania nagrody partii miesiąca, to ponieważ komuś jednak trzeba ją przyznać, otrzymuje ją:

Polska Razem

Partia ta istnieje już grubo ponad rok, a dopiero w minionym miesiącu odbył się jej pierwszy kongres. Wybrano nowe władze, a także ugoszczono prezesów trzech innych partii, którzy przemawiali. M.in. szef największej partii opozycyjnej Jarosław Kaczyński. Osobiście zwrot Polski Razem ku PiS dokonany po wyborach do europarlamentu uważam za rzecz niedopuszczalną jeśli chodzi o etykę polityczną, a przemówienie Kaczyńskiego na kongresie jest efektem tego kierunku, niemniej suchy fakt wystąpienia szefa tak dużej partii na kongresie małej partii jest dla tej drugiej dość nobilitujący.

Nie było natomiast problemu z wyborem antypartii miesiąca, którą już czwarty raz od momentu założenia bloga zostaje:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Od partii tej odcina się jej własna kandydatka na prezydenta, Magdalena Ogórek. Własna, ponieważ trzeba to jasno i precyzyjnie powiedzieć: określanie się przez Ogórek jako kandydatka niezależna, to propagandowe kłamstwo. I nawet nie chodzi tu przede wszystkim o pieniądze, które SLD na jej kampanię przeznacza, ale o to, że ta partia tę kandydaturę wystawiła – zarząd SLD zatwierdził jej start i ją jako kandydatkę zaprezentował. W dodatku Leszek Miller czynił to, stojąc na pierwszym planie, a Ogórek stała tylko u jego boku. Bez SLD Ogórek w oczywisty sposób by nie wystartowała, po prostu jest to kandydatka zgłoszona przez tę partię. Bezpartyjna i to może podkreślać, ale nie niezależna! Bo krew zalewa, jak się to słyszy. W przeciwieństwie do niej kandydatem niezależnym jest Bronisław Komorowski i to pomimo, że PO też wykłada na niego pieniądze. Jednak Komorowski ogłosił start sam, jako prezydent – a nie jako kandydat PO. Platforma Obywatelska dopiero po ogłoszeniu jego startu poparła jego kandydaturę – podobnie jak uczyniły to później także trzy inne partie. Jednak gdyby chciała wystawić własnego kandydata, to Komorowski i tak by wystartował, tyle że byłby to ze strony PO czysty idiotyzm i samobójstwo, toteż jako partia, z której popularna głowa państwa się wywodzi i w związku z tym jest z nią kojarzona, a także jako ugrupowanie mające największe dotacje z budżetu, w oczywisty sposób wykłada pieniądze na kampanię, gdyż jej się to po prostu opłaca. Ale Komorowski jest kandydatem niezależnym, a Ogórek (choć bezpartyjna) jest kandydatką SLD i trzeba to jasno i wyraźnie wytłumaczyć, toteż pozwoliłem sobie na dłuższy wtręt. A wracając do uzasadnienia nagrody antypartii miesiąca: wydawało się, że słaba kandydatka SLD choć będzie musiała walczyć o 3. miejsce w wyborach, to je wywalczy, a tymczasem o pokonaniu Kukiza, a nawet Janusza Korwin-Mikkego, może już jedynie pomarzyć, a w sondażach ostro po piętach zaczyna jej deptać nawet Adam Jarubas… Nie dzieje się to oczywiście bez przyczyny – kandydatka, która do tej pory kuriozalnie mało wypowiadała się dla mediów, podkręciła tempo w tym względzie, jednak wypowiada się w dość kuriozalny sposób. A jej poglądy są tak lewicowe, że do partii zapraszają ją nawet Korwin-Mikke z Wiplerem… Nie mówiąc już o noszeniu przez potencjalną głowę państwa reprezentującą majestat Rzeczypospolitej jedynie skąpych strojów (nawet w czasie obchodów na cmentarzu, a ostatnio nawet pokazała się przed obiektywami w koszuli nocnej – choć raczej trochę droższej). Politycy SLD zaczęli sobie w mediach pozwalać na otwartą krytykę jej kampanii, a jeśli już jej bronią, to w kompletnie nieprzekonujący sposób. Już pół elektoratu SLD popiera prawicującego prezydenta Komorowskiego, a sama partia w niektórych sondażach zaczęła nawet spadać poniżej progu – za wspomniany KORWiN. Start Ogórek, a także brak startu kandydata typu Ryszard Kalisz, niezwykle boleśnie mści się na całej lewicy. Oby tak dalej ;P

Podsumowanie zmian:

Zdymisjonowany został pierwszy minister rządu Ewy Kopacz – Cezary Grabarczyk od sprawiedliwości. Nie powołano jeszcze jego następcy. Jeśli chodzi o skład Sejmu, to wakat po pośle niezrzeszonym Tomaszu Kaczmarku uzupełniła Halina Olendzka z PiS, a Artur Górczyński przeszedł z klubu PSL do klubu SLD. Wybrano też nowych wiceprezesów Polski Razem, którymi zostali Adam Bielan, Jadwiga Emilewicz i Marcin Ociepa (dołączyli oni do dotychczasowych wiceszefów partii – Krystyny Iglickiej-Okólskiej i Marka Zagórskiego, którzy zostali ponownie wybrani na te stanowiska, podobnie jak na funkcję prezesa Jarosław Gowin i na funkcję genseka Grzegorz Kądzielawski). Po ponad rocznym wakacie (od momentu odejścia Wojciecha Mojzesowicza, który być może zasili teraz RS RP) wybrano skarbnika partii, którym został Dariusz Wieteska. Odbył się także krajowy zjazd Unii Polskich Ugrupowań Monarchistycznych, na którym również wybierano władze: na funkcji jednego z wiceregentów Zbigniewa Krawczyka zastąpił Wacław Nowak. Regentem pozostał Aleksander Podolski, nie nastąpiły także zmiany na funkcji innego wiceregenta, sekretarza ani skarbnika partii.]]>

Czas …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

korwin

polska razem

magdalena ogórek

nagrody

Paweł Kukiz

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Prawica, centrum i lewica w wyborach prezydenckich w III RP

Dziś przeanalizujemy kandydatów we wszystkich wyborach prezydenckich w III Rzeczypospolitej, począwszy od 1990 roku, pod kątem reprezentowania przez nie

2015-04-25T13:20:00

2015-04-25 11:20:00

Dziś przeanalizujemy kandydatów we wszystkich wyborach prezydenckich w III Rzeczypospolitej, począwszy od 1990 roku, pod kątem reprezentowania przez nie poszczególnych nurtów politycznych.

Na początek jednak słowo o zmarłym wczoraj Władysławie Bartoszewskim. Odszedł wielki człowiek, czynny świadek historii, moralny autorytet. Dotykany jednak w ostatnich latach, z błahych powodów, autentycznym przemysłem pogardy przez ludzi w niczym od niego nie lepszych. Z punktu widzenia politycznego działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego (głównej tużpowojennej antykomunistycznej siły politycznej, w PRL nadal antykomunista), osoba bliska Unii Wolności, a w ostatnich latach zwolennik Platformy Obywatelskiej, lecz bliski także PSL-owi. Umiarkowany konserwatysta generalnie. Niech spoczywa w pokoju.

A teraz kandydaci w wyborach prezydenckich.

Prawica

W 1990 roku głównym kandydatem prawicy był niewątpliwie Lech Wałęsa. Bohater antykomunizmu, jednak w poglądach umiarkowany. Do prawicy można zaliczyć wówczas także kandydata KPN Roberta Leszka (bo tak brzmi właściwa kolejność jego imion) Moczulskiego. Za prawicowca można uznać także kandydata centrowego PSL, Romana Bartoszczego, wywodzącego się z ludowego nurtu antykomunistycznego. Trudno natomiast pomimo antykomunistycznego zaangażowania i wyznawania wartości chrześcijańskich za prawicowego kandydata uznać ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego, choć także jego popierały prawicowe środowiska (jak choćby Forum Prawicy Demokratycznej). Żaden z kandydatów nie reprezentował obozu narodowego. Żaden też nie był stricte konserwatywnym liberałem, choć bliscy takim poglądom (oczywiście w umiarkowanym wydaniu) byli Wałęsa i Mazowiecki. Prawicowcy w tamtych wyborach byli przede wszystkim antykomunistami.

W roku 1995 najważniejszym prawicowym kandydatem był ponownie Lech Wałęsa, ubiegający się o reelekcję. Popierało go nawet Radio Maryja. Prawicowymi kandydatami byli wówczas także Jan Olszewski, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Janusz Korwin-Mikke, Jan Pietrzak i być może Leszek Bubel (nie wiem, czy miał on już wówczas nacjonalistyczne poglądy, ale pamiętam, że był kandydatem najbardziej obśmiewanym). Trudno powiedzieć, czy prawicowcy z Unii Wolności głosowali na kandydata tej partii Jacka Kuronia, jednak wiadomo, że wewnątrz partii sprzeciwiali się jego kandydaturze (chociażby Rafał Grupiński). W tamtych wyborach ponownie zabrakło kandydata postendeckiego, jednak za kandydata umiarkowanie narodowego można uznać Olszewskiego. Część środowisk narodowych popierała Gronkiewicz-Waltz i Wałęsę. Nie wiem jak z Pietrzakiem, ale chyba nie był on wówczas jeszcze takim radykałem. Kandydatem typowo „kolibernym” był Korwin-Mikke, a bardziej umiarkowanie poglądy te bliskie były Gronkiewicz-Waltz i Wałęsie. Obecna prezydent Warszawy była wówczas kandydatką typowo konserwatywno-katolicką, choć Radio Maryja ją oczerniało. Przed wyborami na rzecz Wałęsy bądź Olszewskiego zrezygnowało kilku prawicowców, których kandydatury zostały zarejestrowane (na rzecz tego pierwszego Moczulski, Marek Markiewicz i Bogdan Pawłowski, na rzecz drugiego Lech Kaczyński).

W roku 2000 część prawicy (SKL, prawe skrzydło UW) popierała Andrzeja Olechowskiego, jednak raczej trudno uznać go za kandydata prawicowego, gdyż to zadeklarowany centrysta (choć, przynajmniej wówczas, umiarkowanie konserwatywny liberał). Kandydatami typowo prawicowymi byli Marian Krzaklewski (przedstawiciel głównej prawicowej siły AWS), Janusz Korwin-Mikke, Lech Wałęsa, Jan Łopuszański, Dariusz Grabowski, Tadeusz Wilecki i Bogdan Pawłowski. Nie wiem, czy ten ostatni był już wówczas nacjonalistą (wstąpił później do Polskiej Partii Narodowej Bubla), jednak tym razem kandydatów narodowych nie brakowało. Kandydatem obozu postendeckiego (który chwilę później powołał Ligę Polskich Rodzin) był Tadeusz Wilecki. Startował także Grabowski, późniejszy działacz LPR. Narodowym kandydatem był też niewątpliwie Łopuszański, popierany m.in. przez najbardziej nacjonalistyczną partię, Narodowe Odrodzenie Polski. No a umiarkowani narodowcy chrześcijańscy spod znaku ZChN poparli Krzaklewskiego, podobnie jak Jan Olszewski, który wycofał się przed wyborami. „Krzak” był jednak przede wszystkim kandydatem chadeckim, podobnie jak Wałęsa (wówczas lider założonej przez siebie mocno chadeckiej partii). Kandydatem typowo kolibernym był ponownie jedynie JKM, jednak umiarkowany nurt prezentujące te poglądy, jak wspomniałem, poparł Olechowskiego.

W 2005 roku wygrał prawicowy kandydat Lech Kaczyński, który w drugiej turze pokonał Donalda Tuska, będącego w tamtym czasie chyba najbardziej na prawo w swojej karierze politycznej. Tusk stał się wówczas zdeklarowanym katolikiem, numerem 2 w jego partii był Jan Rokita, a do PO przyciągani byli kolejni prawicowcy (Gronkiewicz-Waltz, Stefan Niesiołowski, a także Jarosław Gowin). Tuska także poparł kandydat w prostej linii postAWSowski Zbigniew Religa, który wycofał się przed wyborami. Platforma dokonywała wtedy, jak przyznał Bogdan Zdrojewski, korekty na prawo. Można zatem zaliczyć ówczesnego Tuska do kandydatów prawicowych. Kandydatami prawicowymi, którzy odpadli w I turze, byli wówczas ponownie Korwin-Mikke, a także Liwiusz Ilasz (nie określający się jako kandydat prawicy, jednak prezentujący bardziej te poglądy), Leszek Bubel (przypisywany do skrajnej prawicy, choć jego hasłem było „nie lewica, nie prawica, tylko Polska”, jednak był to kandydat nacjonalistyczny i deklarujący się jako katolik tradycyjny), a także niewątpliwie Jan Pyszko. Potocznie do prawicy można zaliczyć także radykalnie antykomunistycznego Adama Słomkę, który określał się jednak wówczas jako kandydat lewicy patriotycznej. Przed samymi wyborami wycofał się Maciej Giertych, kandydat postendecki. Obóz narodowy w momencie głosowania reprezentowany był wówczas w skrajnej i komedianckiej wersji przez Bubla, a w wersji bardziej umiarkowanej przez Pyszkę. Najbardziej umiarkowani narodowcy (ZChN, część LPR) poparli Kaczyńskiego. A Roman Giertych, faktyczny lider LPR, zagłosował nawet (przynajmniej w II turze) na Tuska. Kandydaci konserwatywno-liberalni to wówczas Korwin-Mikke (w wersji skrajnej) i Donald Tusk (w wersji umiarkowanej).

W 2010 zwycięzca wyborów Bronisław Komorowski (były wiceszef SKL, a wcześniej działacz prawego skrzydła UW, zresztą w wyborach przez SKL poparty), podobnie jak kandydat PO w roku 2005, mógł zostać uznany za kandydata umiarkowanie prawicowego. W II turze pokonał ostrzejszego prawicowca Jarosława Kaczyńskiego. Kandydatami w jeszcze ostrzejszy sposób prawicowymi byli wówczas Janusz Korwin-Mikke, Marek Jurek i, od biedy, Kornel Morawiecki. Nie było kandydata typowo narodowego. „Koliberni” byli umiarkowanie Komorowski i skrajnie Korwin-Mikke. Najbardziej konserwatywno-kościelnym kandydatem był Jurek.

W obecnych wyborach mamy kandydatów prawicowych dostatek. Aż czterech można zaliczyć do prawicy radykalnej, wręcz skrajnej. To tradycyjnie Korwin-Mikke, jeszcze bardziej skrajny od niego Grzegorz Braun, przedstawiciel KNP, czyli partii skrajniejszej od KORWiN-u, Jacek Wilk, a także kandydat narodowców (były rzecznik Obozu Narodowo-Radykalnego) Marian Kowalski. Startuje także Paweł Kukiz, który w 2010 roku popierał Marka Jurka. Nie jest on jednak kandydatem ideologicznym, a chowającym światopogląd i opowiadający się przede wszystkim za JOW-ami. Najsilniejszym kandydatem typowo prawicowym jest natomiast Andrzej Duda, no i ponownie startuje urzędujący prezydent Komorowski (który być może minimalnie skręcił w lewo i popiera go z braku laku spora część lewicowego elektoratu), jednak tradycyjnie bliższy jest poglądom prawicowym niż lewicowym. W sporej mierze prawicowe poglądy ma także kandydat centrowego PSL Adam Jarubas, popierany przez LPR, a także niektórych innych zdecydowanych prawicowców.

Centrum ¨C3391C ¨C3392C ¨C3393C ¨C3394C ¨C3395C ¨C3396C ¨C3397C ¨C3398C ¨C3399C]]>

Dziś przeanalizujemy …]]>

publish

post

Wszystko

Władysław Bartoszewski

lewica

analizy

kandydaci

centrum

prawica

wybory prezydenckie

Za marcem

Nie przyznam nagród za miesiąc marzec, bo je skradziono 😛 Po tym jakże porywającym żarcie primokwietniowym przystąpmy do politycznego rozliczenia

2015-04-01T21:55:56

2015-04-01 19:55:56

Nie przyznam nagród za miesiąc marzec, bo je skradziono 😛 Po tym jakże porywającym żarcie primokwietniowym przystąpmy do politycznego rozliczenia marca. Jak już oczywiście pisałem, zarejestrowano wszystkich kandydatów na prezydenta eRPe. Nie będę się powtarzać na ich temat. Co do nagród, to słaba była konkurencja na polu nagrody partii miesiąca, jednak bardzo mocna na polu antypartii miesiąca.

Żadna partia się specjalnie nie wyróżniła, jednak nagrodą miesiąca wyróżnimy:

Kongres Nowej Prawicy

Partia, która teoretycznie nie powinna mieć racji bytu po odejściu swojego guru (chyba że śladową z uwagi na wtopienie się UPR w Ruch Narodowy – jako oferta dla niekorwinowych zwolenników poglądów Korwina, choć partię tę tworzą do niedawna zacięci zwolennicy tegoż polityka; poza tym trzeba pamiętać też o starcie Grzegorza Brauna), zdołała zarejestrować swojego kandydata na prezydenta – Jacka Wilka. I to na cztery dni przed rejestracją większości kandydatów, w tym Andrzeja Dudy. Partia wyszła więc obronną ręką z sytuacji zaistniałej po opuszczeniu jej przez wodza. I wyborcy radykalnie konserwatywno-liberalni dostali do wyboru lepszą ofertę niż skrajnie kontrowersyjni Korwin-Mikke i Braun.

Nagrodę dodatkową przyznaję tylko pozytywną. I teraz żałuję, bo przydałaby się negatywna, gdyż dwie partie szczególnie na nią zasłużyły. A zatem wprowadźmy taką regułę, że w naprawdę szczególnych przypadkach nagrodę antypartii miesiąca mogą otrzymać ex aequo dwa ugrupowania. I tu taki szczególny przypadek mamy. Antypartiami marca zostały:

Twój Ruch i Unia Pracy

TR oczywiście za kompromitującą utratę klubu poselskiego, wraz z paroma prominentnymi politykami partii. A przecież jeszcze dwa i ćwierć roku temu klub ten (wówczas Ruchu Palikota) liczył 43 posłów… A teraz koło o tej nazwie (innej niż nazwa partii, co jest jednym z desperackich kroków lidera tej formacji) liczy 12 posłów. A przez moment liczyło nawet 11 – i to w tym 2, którzy byli poza klubem TR, jednak do niego łaskawie wrócili. W dniu dzisiejszym, a propos TR, warto jednak wspomnieć zmarłego dziś Roberta Leszczyńskiego. Nie wiem, czy do końca życia (bo w pewnym momencie rozwiązano struktury warmińsko-mazurskie), ale ten znany dziennikarz był działaczem tej partii, a także Ruchu Palikota (wcześniej należał do Partii Demokratycznej, a także współpracował z Unią Wolności i Zielonymi).

UP za kompromitację w wyborach prezydenckich z niezebraniem podpisów dla znanej wicemarszałek Sejmu (Wandy Nowickiej). UP, abstrahując od tego, czy zachowała się idiotycznie czy racjonalnie (odsyłam do poprzedniego wpisu), wystawiając jej kandydaturę, na pewno popełniła duży błąd, tak późno ogłaszając jej start. Fakt, że uczyniła to jeszcze w lutym, ale nie dostała wówczas nagrody antypartii i w marcu jeszcze miała szanse się wykazać, no i za styczeń trochę na kredyt otrzymała nagrodę partii miesiąca, tak więc sytuacja jest ewidentna.

Podsumowanie zmian:

Nie będę się powtarzać w sprawie zarejestrowanych kandydatów na prezydenta kraju. Skupmy się na zmianach w parlamencie. Przestał istnieć klub poselski Twojego Ruchu, a na jego miejsce powstało koło tej partii, jednak o dawnej nazwie Ruch Palikota. Z TR pożegnali się bowiem rzecznik Andrzej Rozenek, inny z liderów i szef struktur świętokrzyskich Sławomir Kopyciński, kolejny w miarę medialny poseł Marek Poznański, a także mniej medialny Jacek Najder. Spekuluje się, że powołają oni koło wraz Grzegorzem Napieralskim, który niespodziewanie nie pożegnał się formalnie z SLD, jednak na to wszystko trzeba poczekać. Łukasz Krupa, pozostający zawieszonym członkiem TR, początkowo nie zasiadł w kole Ruch Palikota, jednak zdecydował się do niego przystąpić. Poza tym klub Sprawiedliwa Polska zmienił nazwę na Zjednoczona Prawica. Zrzeszył się też poseł Andrzej Smirnow, jednak nie w tymże klubie, a w klubie Prawa i Sprawiedliwości. Inny niezrzeszony (i dawno nie przychodzący do Sejmu) poseł Tomasz Kaczmarek wreszcie złożył mandat. Tyle jeśli idzie o Sejm, natomiast mandat w Senacie objął wybrany w lutowych wyborach uzupełniających (za senator PO Elżbietę Bieńkowską) Czesław Ryszka z PiS.]]>

Nie przyznam nagród …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

Kongres Nowej Prawicy

unia pracy

nagrody

twój ruch

Znamy kandydatów na prezydenta

PKW zarejestrowała ostatecznie 11 kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej . Nie wszyscy, którzy zapowiadali start, złożyli komitety, a złożyło je 26

2015-03-31T22:32:00

2015-03-31 20:32:00

PKW zarejestrowała ostatecznie 11 kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie wszyscy, którzy zapowiadali start, złożyli komitety, a złożyło je 26 osób. Jedna po terminie, a z tych, co w terminie, nie zarejestrowano dwóch. Trzech kolejnych kandydatów wycofało się, popierając Janusza Korwin-Mikkego. Z pozostałych 20 podpisy udało się zebrać 11, nie udało się 9. 21 kandydatów scharakteryzowałem w poprzednim wpisie, toteż pominę dzisiaj ich szersze przedstawianie. Skupmy się na komentarzu dotyczącym zbierania przez kandydatów podpisów, tudzież ich szansach wyborczych.

Zacznijmy od kandydatów, którym nie udało się zebrać podpisów. Byli to:

  • Anna Grodzka (posłanka niezrzeszona, działaczka Partii Zieloni, popierana także przez Ruch Sprawiedliwości Społecznej i hartmanową Nowoczesną Lewicę, luźno także przez Polską Partię Pracy)
  • Zdzisław Jankowski (wiceprzewodniczący Polski Patriotycznej, kandydat Związku Słowiańskiego, były poseł)
  • Dariusz Łaska (kandydat Wspólnoty Patriotycznej Solidarnej Deliberacji i stowarzyszenia Wspólnota)
  • Stanisław Majdański (wiceprezes Stronnictwa Ludowego „Ojcowizna” RP, były poseł i senator)
  • Balli Marzec (prezes stowarzyszenia Wspólnota Kazachska)
  • Kornel Morawiecki (prezes stowarzyszenia Solidarność Walcząca)
  • Wanda Nowicka (wicemarszałek Sejmu, posłanka niezrzeszona, kandydatka Unii Pracy, popierana także przez Polską Lewicę, Polską Partię Socjalistyczną i Socjaldemokrację Polską)
  • Iwona Piątek (przewodnicząca Partii Kobiet)
  • Adam Słomka (lider Konfederacji Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny i koalicji Niezłomni, były poseł)

Łaska i Marzec byli w tym gronie postaciami najbardziej enigmatycznymi. Piątek niewiele mniej. Jankowski i Majdański byli parlamentarzystami, ale też mało znanymi. Nikt nie mógł im dawać szans na zebranie podpisów. Słomka i Morawiecki to zdecydowanie bardziej znane postacie i rejestrowali oni już swoje kandydatury w wyborach prezydenckich, jednak kiedy to było. Słomka zarejestrował się w 2005 (jego podpisy były wówczas pod lupą śledczych), natomiast w 2010 był pełnomocnikiem wyborczym… Morawieckiego. Zatem tym razem ten drugi musiał obyć się bez pomocy tego pierwszego. Generalnie obaj nie mieli tym razem dużych szans na zebranie podpisów. Natomiast sporą niespodzianką jest niezebranie podpisów przez dwie znane, lewackie posłanki. Wicemarszałek Sejmu (!) Wandę Nowicką i jeszcze bardziej znaną (powszechnie rozpoznawalną) Annę Grodzką. Za obydwoma stały dość słabe, ale jednak jakieś struktury. Obie ogłosiły jednak kandydowanie późno – Grodzka jeszcze we w miarę racjonalnym terminie, ale Nowicka zdecydowanie za późno (a i tak zebrała więcej podpisów). Na pewno można stwierdzić, że tego typu lewackie poglądy nie są wśród Polaków popularne, jednak nie tylko o to chodzi. Przede wszystkim głupotą był start Nowickiej. Jeśli nie sam w sobie, to na pewno termin jego ogłoszenia, a także fakt konkurowania z Grodzką, która wcześniej ogłosiła swoją kandydaturę. Za jedno i drugie odpowiedzialność ponosi Unia Pracy. Usprawiedliwiałby tę partię fakt wycofania się z wyborów Ryszarda Kalisza, ale jeśli to Kalisz wycofał się dlatego, że UP wolała wystawić Nowicką niż jego poprzeć, to partia ta zachowała się idiotycznie. Trudno wyrokować, jak było. Jeśli to fakt rezygnacji Kalisza o tym zdecydował, to wystawienie wicemarszałek Sejmu przez partię, która dopiero co wybiła się na samodzielność, było całkiem zrozumiałe. Dość dużą sztuką jest jednak niezebranie podpisów przez znanego wicemarszałka Sejmu, a zebranie przez niektórych kandydatów bardzo mało znanych lub bez żadnego oficjalnego zaplecza.

A teraz kandydaci, którzy zebrali podpisy i się zarejestrowali.

GRZEGORZ BRAUN

Całkowicie apartyjny kandydat, choć bliski KNP czy KORWiN-owi. Pewnie i Ruchowi Narodowemu. Zebrał podpisy, bo wcześnie ogłosił start (w przeciwieństwie do Nowickiej czy nawet Grodzkiej). Albo niepotrzebnie rozbija głosy, albo przed wyborami poprze któregoś z kandydatów. Jeśli wystartuje, to zdobędzie śladowe poparcie

ANDRZEJ DUDA

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. Oficjalnie poparła go Solidarna Polska i chyba Stronnictwo „Piast”, częściowo oficjalnie także Polska Razem. Powinien raczej też otrzymać poparcie Prawicy Rzeczypospolitej. Ponieważ bardzo możliwa jest druga tura, znajdzie się w niej, ale przegra zdecydowanie. W pierwszej turze dostanie niecałe 30% głosów, w drugiej około 40%.

ADAM JARUBAS

Marszałek i radny województwa świętokrzyskiego oraz wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. Powinien walczyć o 6. miejsce z Januszem Palikotem. Powinien z nim wygrać, ale nie musi. Zaatakowanie pierwszej „5” będzie naprawdę dużym sukcesem. Nawet trochę większy wynik niż o wiele bardziej znani kandydaci PSL będzie sporym sukcesem. A to jest całkiem możliwe. Dostanie 3, może 4%. ¨C3463C ¨C3464C ¨C3465C ¨C3466C ¨C3467C ¨C3468C ¨C3469C ¨C3470C ¨C3471C ¨C3472C ¨C3473C ¨C3474C ¨C3475C ¨C3476C ¨C3477C ¨C3478C ¨C3479C ¨C3480C]]>

PKW zarejestrowała …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

wybory prezydenckie

Przed ostatnią prostą rejestracji kandydatów

W ostatnich dniach minął termin składania zawiadomień o utworzeniu komitetu w wyborach prezydenckich . Do czwartku kandydaci mają czas na zebranie 100 000

2015-03-22T18:57:00

2015-03-22 17:57:00

W ostatnich dniach minął termin składania zawiadomień o utworzeniu komitetu w wyborach prezydenckich. Do czwartku kandydaci mają czas na zebranie 100 000 podpisów umożliwiających ostateczną rejestrację kandydatury. Przyjrzyjmy się więc, kto odpadł, a kto pozostał na placu boju.

Wbrew sygnalizacji, prezes Polskiej Partii Narodowej oraz Stronnictwa Narodowego, kandydat w wyborach w 1995 i 2005 roku Leszek Bubel, nie zdecydował się ostatecznie wystartować. Prawdopodobnie nie udało się nawet zgłosić komitetu Waldemarowi Urbanowskiemu, który zgłosił komitet przed pięcioma laty, jednak PKW nie przyjęła wówczas zawiadomienia. Nie zdecydował się zgłaszać komitetu kandydat Partii Libertariańskiej Waldemar Deska, który udzielił poparcia Januszowi Korwin-Mikkemu (w przeciwieństwie do wystawiającej go partii, która nie poparła nikogo, wbrew stwierdzeniu JKM, dziękującemu temu ugrupowaniu za poparcie). Lidera KORWiN-u poparło także dwóch kandydatów, którzy zdołali wcześniej zarejestrować swoje komitety: lider partii Dzielny Tata (o której już można powiedzieć, że poparła Korwin-Mikkego) Zenon Nowak oraz niezależny kandydat Artur Głowacki. Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji Włodzimierzowi Zydorczakowi reprezentującemu stowarzyszenie Obywatelska RP, a także niezależnemu centroprawicowcowi Józefowi Jędrzejewskiemu. Po terminie zawiadomienie złożył Roman Włos, któremu nie udało się zarejestrować komitetu także w 2010 roku. Na placu boju pozostało więc w tym momencie 21 kandydatów, których teraz pokrótce przedstawię.

Grzegorz Braun – skrajnie prawicowy reżyser, nie angażujący się wcześniej w działalność czysto polityczną. Bratanek prezesa TVP i byłego posła Unii Wolności Juliusza Brauna. Współpracuje z kandydatem KNP Jackiem Wilkiem, więc bardzo możliwe jest poparcie przez niego jego kandydatury, zwłaszcza że sam pewnie nie zbierze podpisów. Kandydat lokujący się najbardziej na prawo i jeden z najbardziej kontrowersyjnych.

Andrzej Duda – kandydat Prawa i Sprawiedliwości, eurodeputowany tej partii. Minister w Kancelarii Prezydenta u Lecha Kaczyńskiego. Popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem, Stronnictwo „Piast” i na razie nieoficjalnie przez Prawicę Rzeczypospolitej i być może Stronnictwo Pracy oraz Ligę Obrony Suwerenności, której flagi były widoczne na jego konwencji, a ze środowisk niepartyjnych np. przez Stowarzyszenie Polskich Chrześcijańskich Demokratów, odwołujące się do tradycji partii PChD i PPChD (na czele którego stoi senator PiS). Były członek Unii Wolności. Najsilniejszy kontrkandydat obecnego prezydenta, który zmierzy się z nim w przypadku II tury. Orientacja w miarę umiarkowanie prawicowa.

Anna Grodzka – kandydatka najbardziej lewicowa, działaczka Partii Zieloni. Posłanka niezrzeszona, wybrana z listy Ruchu Palikota. Działała potem w Twoim Ruchu, a przed czasami poselskimi w PZPR, SdRP i SLD (przez większość czasu jako Krzysztof Bęgowski). Oprócz własnej partii popierana przez Ruch Sprawiedliwości Społecznej i na razie nieoficjalnie przez Polską Partię Pracy, a także przez środowisko Jana Hartmana (Nowoczesna Lewica). Ma szanse na zebranie podpisów, ale nie ma pewności. Sondaże dają jej marginalne poparcie.

Zdzisław Jankowski – kandydat partii Związek Słowiański, choć – o ile nic się nie zmieniło – wiceprzewodniczący partii Polska Patriotyczna. 5 lat temu nie udało mu się zarejestrować komitetu. Ale to, że tym razem się udało, to chyba wszystko, co mógł osiągnąć. W latach 2001–2005 poseł Samoobrony RP, PRS i LPR. Później ponownie działacz Samoobrony RP, następnie związany z nieistniejącą już Samoobroną Patriotyczną, której Polska Patriotyczna była początkowo satelitą. Za komuny członek PZPR. Orientacja mocno narodowo-prawicowa.

Adam Jarubas – z największą do tej pory liczbą podpisów (pół miliona) zgłosił się już do rejestracji kandydatury. Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, wiceprezes tej partii, marszałek województwa świętokrzyskiego oraz radny sejmiku. Konserwatysta, ale generalnie centrowy. Popiera go część działaczy, którzy byli (a może i są?) związani z Prawicą Rzeczypospolitej i byłym ZChN. Ma chyba też szanse na poparcie Polskiego Stronnictwa Demokratycznego. Ma też szanse zrobić w wyborach lepszy wynik niż jego o wiele bardziej znani poprzednicy: Waldemar Pawlak i Jarosław Kalinowski. Wydaje się przy tym na ten moment kandydatem do zajęcia 6. miejsca.

Bronisław Komorowski – obecny prezydent ubiegający się o reelekcję, pewny faworyt do zwycięstwa, walczący o uniknięcie II tury. Jeden z dwóch zarejestrowanych już kandydatów. Startujący tym razem jako kandydat niezależny, jednak o silnym wsparciu w postaci Platformy Obywatelskiej. Poza nią popierają go na razie Partia Demokratyczna i Partia Zielonych RP (która do tej pory gustowała w bardziej prawicowych klimatach, aczkolwiek określa się jako centroprawicowa). Możliwe, że poprze go też choćby LPR, jako że głos na niego zadeklarował Roman Giertych. Kandydat generalnie centrowy, choć z pewnym odchyleniem na prawo (jednak mniej konserwatywny od Adama Jarubasa). W przeszłości działacz UD, UW, SKL i PO, były marszałek i wicemarszałek Sejmu, a także minister obrony narodowej. Popierany zarówno przez umiarkowanych prawicowców, jak i umiarkowanych lewicowców.

Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz – kandydat komitetu Przyszła Polska, wykładowca, prawicowiec, jeden z wielu modnych ostatnio „antysystemowców”. Były działacz Porozumienia Centrum. Na początku lat 90. wiceprezydent Gdańska, w 2010 roku kandydat PiS do sejmiku śląskiego. Raczej bez szans na zebranie podpisów.

Janusz Korwin-Mikke – eurodeputowany z listy KNP, zakładający partię Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja (KORWiN). Drugi z zarejestrowanych już ostatecznie kandydatów. Kontrowersyjny skrajny prawicowiec. Kandydował także w 1995, 2000, 2005 i 2010 roku (a w 1990 nie zebrał podpisów). Poparcie zawsze może nie śladowe, jednak też nie za duże. Po raz pierwszy ma szanse otrzymać konkretne kilka procent głosów. Poparło go już 3 wspomnianych wycofanych kandydatów, w tym lider nowej partii Dzielny Tata, wraz z nią. JKM za komuny działał długo w systemowym SD, a następnie założył efemeryczną Partię Liberałów „Prawica”. W okresie III RP wieloletni działacz UPR (przez dwa lata jej poseł), a następnie Platformy Janusza Korwin-Mikke przemianowanej na Wolność i Praworządność, a potem partii UPR-WiP, przemianowanej na Kongres Nowej Prawicy, który niedawno porzucił (do czasu rejestracji KORWiN-u pozostając jednak jego członkiem).

Marian Kowalski – kandydat świeżo powstałej partii Ruch Narodowy, działacz wchodzącego w jej skład Obozu Narodowo-Radykalnego. Przez wiele lat działał w UPR, która także wchodzi w skład RN. Karierę zaczynał w Ruchu Trzeciej Rzeczypospolitej. Można go określić jako kandydata skrajnie prawicowego. Raczej na pewno wystartuje, jednak do 2% poparcia pewnie nie dobije. ¨C3510C ¨C3511C ¨C3512C ¨C3513C ¨C3514C ¨C3515C ¨C3516C ¨C3517C ¨C3518C ¨C3519C ¨C3520C ¨C3521C ¨C3522C]]>

W ostatnich dniach …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

Komitet

wybory samorządowe

wybory prezydenckie

Po lutym 4

W związku z upłynięciem kolejnego miesiąca czas na comiesięczne rozliczenie.Życie polityczne w lutym płynęło dynamicznie, m.in. zgłosiło się najwięcej

2015-03-01T15:54:40

2015-03-01 14:54:40

W związku z upłynięciem kolejnego miesiąca czas na comiesięczne rozliczenie. Życie polityczne w lutym płynęło dynamicznie, m.in. zgłosiło się najwięcej kandydatów na prezydenta: Adam Słomka z ramienia koalicji Niezłomni i lider nieformalnej Konfederacji Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny, Jacek Wilk z Kongresu Nowej Prawicy, urzędujący prezydent Bronisław Komorowski (popierany do tej pory przez Platformę Obywatelską, Partię Demokratyczną i Partię Zielonych RP), Dariusz Łaska (zwycięzca prawyborów w stowarzyszeniu Wspólnota), Anna Grodzka z Partii Zieloni, niezależny Paweł Kukiz, szefowa Partii Kobiet Iwona Piątek, kandydatka Unii Pracy Wanda Nowicka (popierana także przez Polską Lewicę oraz chyba jeszcze nieoficjalnie SDPL i Unię Lewicy) oraz niezależny Waldemar Urbanowski. Rozkręciła się też kampania wyborcza, jednak pomimo tego wszystkiego żadna partia szczególnie nie wyróżniła się ani pozytywnie, ani negatywnie. Niemniej nagrody przyznać trzeba.

Partią miesiąca zostało zatem:

Prawo i Sprawiedliwość

Za niespodziewane i bardzo zdecydowane zwycięstwo Czesława Ryszki w wyborach uzupełniających do Senatu oraz za ambitną kampanię prezydencką Andrzeja Dudy, poprawiającą mu notowania. Pozytywny bilans zanotował też mimo wszystko Twój Ruch. Pomimo iż stracił jedynego wiceszefa, który odszedł z partii, podobnie jak inni ważni działacze, a współpracę z partią zakończyła wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, to jednak pozyskał znaną Kazimierę Szczukę oraz posłankę, która wcześniej klub opuściła, no a przede wszystkim zdarzają się sondaże prezydenckie z naprawdę przyzwoitym wynikiem lidera partii. Teoretycznie na plus wyszła też Unia Pracy, która przekonała do startu spod jej szyldu wicemarszałek Sejmu, co jest zauważalną sztuką, jednak prawdopodobnie dlatego nie startuje Ryszard Kalisz, co byłoby dla tej części lewicy dużo lepszym rozwiązaniem, więc niewykluczone, że to przez głupotę tej partii do tego nie doszło, chociaż nie przesądzam. W każdym razie UP dostała nagrodę partii miesiąca za styczeń właśnie ze względu na to, że wówczas stworzyła sobie możliwość do tego typu istotnych dla lewicy manewrów. No a Nowicka jako jedyna z kandydatów nieenigmatycznych nie ma do tej pory zgłoszonego komitetu wyborczego. Umiarkowanie pozytywnie zapisało się też w lutym PSL, ze względu na to, iż kandydat tej partii na prezydenta bądź co bądź zdobywa rozpoznawalność i jest obecny w mediach, no i od lutego PSL ma w swoim klubie parlamentarnym cenny nabytek, posła Godsona.

Antypartią miesiąca zostaje:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Generalnie za kampanię prezydencką, groteskę z nią związaną. Począwszy od przekazu programowego kandydatki (generalnie kontrowersyjnego, ale i niespójnego chociażby z partią ją wystawiającą, po prostu mało wiarygodnego) poprzez zawirowania w sztabie, a także za sytuację dysonansu w partii w kontekście Grzegorza Napieralskiego. Ponadto za wypowiedzi w sprawie polityki zagranicznej, przynajmniej stawiające w lepszym świetle Łukaszenkę niż rządzących Polską (co jest najbardziej kompromitującym stwierdzeniem). A w wyborach uzupełniających do Senatu SLD w ogóle nie zaistniał – chyba że poparł kandydata RAŚ, który uzyskał bardzo kiepski wynik. Trzeba oczywiście przyznać SLD, że w tej chwili staje się jedyną lewicową partią nieprezentującą radykalnej linii, a umiarkowaną, jednak to już kwestia przekonań.

Podsumowanie zmian:

W lutym zostały uzupełnione dwa wakaty poselskie: Jan Kulas (na którego chciałem głosować, ale głosowałem w innym okręgu) z PO zastąpił Sławomira Nowaka (na którego bym absolutnie nie głosował), przed złożeniem mandatu posła niezrzeszonego, natomiast w ramach PSL wygasł mandat Mieczysława Łuczaka, który został wiceprezesem NIK (znalazł się więc także poza partią), a zastąpiła go Elżbieta Nawrocka. Ponadto posłem PSL formalnie został niezrzeszony wcześniej John Godson. Inny poseł niezrzeszony Jan Tomaszewski zasilił klub PO. Rozpadło się natomiast koło Bezpieczeństwo i Gospodarka, którego ostatni posłowie początkowo pozostawali niezrzeszeni, jednak Małgorzata Marcinkiewicz wróciła potem po czterech miesiącach do klubu TR (posłowie w dalszym ciągu niezrzeszeni to Wojciech Penkalski i Armand Ryfiński). Dodać można, że wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, pozostająca posłanką niezrzeszoną i bezpartyjną, porzuciła współpracę z TR na rzecz UP. Jak wiadomo, odbyły się wybory uzupełniające do Senatu, jednak ich zwycięzca jeszcze nie przestał być elektem. Jeśli chodzi o partie polityczne, to zarejestrowany został wreszcie Ruch Narodowy (jego prezesem jest Robert Winnicki, a wiceprezesami Krzysztof Bosak, wiceprezes UPR Bartosz Józwiak, Marian Kowalski, Maciej Migus i Artur Zawisza). Powołano także partię Zmiana, o której więcej w swoim czasie. Z TR odszedł jedyny wiceprzewodniczący partii Marek Siwiec, a także m.in. szef struktur świętokrzyskich Włodzimierz Stępień.

***

Jeśli chodzi o opisywaną w ostatnim wpisie sytuację na lewicy, to jak wiadomo na prezydenta zamiast Ryszarda Kalisza startuje Wanda Nowicka. Zamiast Kalisza, gdyż popierają ją te partie, które miały poprzeć jego (UP, SDPL, UL i PL). Ewentualnie może ją poprzeć PPS, która Kalisza chyba by nie poparła, za to Kalisza mogłoby poprzeć SD. No i Nowickiej nie poprze sam Kalisz ze swoim DWP (które wbrew niejednokrotnym zapowiedziom chyba nie kwapi się do powołania partii). Elektorat mocno pokrywający się z Grodzką, a ten bardziej umiarkowany nie będzie miał na kogo głosować. Ale o tym szerzej kiedy indziej. Ponadto umknęła mi wtedy deklaracja startu szefowej Partii Kobiet. Dość zaskakująca (bo pewne wydawało się poparcie przez tę partię Anny Grodzkiej z uwagi na wieloletnią współpracę z Zielonymi), jednak bardzo wątpliwe, aby Iwona Piątek zdołała zgromadzić wymaganą liczbę podpisów. Grodzka być może zbierze podpisy dzięki poparciu Polskiej Partii Pracy, zaś Nowicka jako popierana przez kilka partii wicemarszałek Sejmu teoretycznie nie powinna mieć problemów, jednak do tej pory nie ma nawet zgłoszonego komitetu, a poglądy jej są skrajne, toteż nic pewnego. Swojego kandydata zapowiedziała Zmiana, jednak po składzie władz widać, że nie jest to partia do końca lewicowa – choć pewnie nie mniej niż Samoobrona. Która zapewne ewentualnego kandydata poprze, bo sama nikogo nie zapowiedziała, a nadal drukuje teksty lidera Zmiany Mateusza Piskorskiego, swojego niedawnego wiceszefa. Ewentualny kandydat na zebranie podpisów będzie miał jednak raczej małe szanse.]]>

W związku z …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

lewica

nagrody

Prawo i Sprawiedliwość

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ich ruchy na lewicy

W najbliższych kilkunastu dniach powinna wyklarować się sytuacja na lewej stronie sceny politycznej przed wyborami prezydenckimi. Wystartuje w nich co najmniej

2015-02-19T14:40:18

2015-02-19 13:40:18

W najbliższych kilkunastu dniach powinna wyklarować się sytuacja na lewej stronie sceny politycznej przed wyborami prezydenckimi. Wystartuje w nich co najmniej czworo kandydatów kojarzonych z lewicą. Spróbujmy przyjrzeć się więc tej sytuacji.

Główna i jedyna stale obecna na polskiej scenie politycznej partia lewicowa, czyli Sojusz Lewicy Demokratycznej, wystawia w wyborach prezydenckich Magdalenę Ogórek. Jest to kandydatura budząca duże zaskoczenie, jak i zainteresowanie. Zainteresowanie medialne to rzecz przez każdą partię wysoce pożądana, natomiast samo w sobie bynajmniej nie jest gwarantem super wyników wyborczych. I tu właśnie mamy klucz do problemu SLD. Kandydatura dr Ogórek budzi duże kontrowersje na lewicy – nie wiadomo nic o tym, aby popierał ją ktokolwiek spoza SLD. Zarówno wieloletni sojusznik SLD, czyli Unia Pracy, jak i inne ugrupowania, które nawet w ostatnich wyborach samorządowych partycypowały w komitecie SLD Lewica Razem, krytykują tę kandydaturę (choć nie jest jeszcze znane stanowisko Krajowej Partii Emerytów i Rencistów, która wydaje się być jedyną spoza SLD partią, która może poprzeć tę kandydaturę – ale to też nie znaczy, że poprze – po prostu nie wiadomo). Nie popierają jej też osoby, które ostatnio odeszły z Twojego Ruchu. Także nie wszyscy członkowie SLD nawet publicznie chwalą tę kandydaturę. Pierwotne oświadczenie p. Ogórek, że chce być kandydatką całej lewicy, wygląda więc obecnie jak ponury żart. I tak naprawdę trudno się temu dziwić – kandydatura ta po pierwsze nie była konsultowana z koalicjantami SLD, a po drugie jest to kandydatura mało lewicowa, a po trzecie mocno niewiarygodna. Program kandydatki, zapewne wyjąwszy kwestie związane z Unią Europejską czy też z równością, w sporym stopniu przypomina wręcz postulaty Ruchu Narodowego czy KORWiN-u… Albo zatem niewiarygodna jest kandydatka, która jaskrawie wygląda na eseldowski trick marketingowy, co zgadzałoby się zresztą z jej niechodzeniem do mediów, albo SLD odcina się od… lewicowości (to jednak jest pewnie niezbyt prawdopodobne). Konkluzja jest więc taka, że SLD sięga tą kandydaturą po elektorat, nazwijmy to, nieokreślony, natomiast elektorat zdeklarowanie lewicowy, a nie wyznający dogmatycznie SLD, zostawia po prostu na boku. Podobnie jak nie przejmuje się innymi formacjami będącymi na lewicy, zwyczajnie je lekceważąc.

O elektorat bardziej przywiązany do ideologii lewicowej walczyć będzie trójka kandydatów. Dwójka z nich to jednak kandydaci o innym profilu niż, nazwijmy to, zwykła socjaldemokracja. Oboje to kandydaci wywodzący się z Ruchu Palikota. Jednym z nich jest oczywiście założyciel owej partii Janusz Palikot, reprezentujący swój Twój Ruch. Palikot jest kandydatem bardziej socjalliberalno-antyklerykalnym aniżeli socjaldemokratycznym. W ostatnim czasie poza tą partią znaleźli się chyba wszyscy nie wywodzący się z Ruchu Palikota liderzy stowarzyszenia Europa Plus, które było głównym czynnikiem tworzącym TR, oprócz bazowego dawnego Ruchu Palikota właśnie. Mianowicie jedyny wiceprzewodniczący partii Marek Siwiec, inicjator jej powołania Jan Hartman, a także Robert Kwiatkowski, Marta Niewczas, Włodzimierz Stępień czy Dariusz Jacek Bachalski. Wszystko to osoby związane w przeszłości ściślej lub luźniej z SLD, a więc mniejsi lub więksi socjaldemokraci. Koronnym zwieńczeniem tego eksodusu było zresztą odejście w zgodzie Marka Siwca, który chwaląc ludzi TR, nie zgadzał się z tą partią programowo. Odeszli więc ewidentni lewicowcy (z wyjątkiem lojalnej na razie, pozostającej kwiatkiem do kożucha popularnej w mediach Barbary Nowackiej). Palikot jest więc kandydatem odbierającym SLD i Ogórek elektorat antykościelny, jednak nie podbiera jej elektoratu czysto socjaldemokratycznego ani postkomunistycznego, nie mówiąc o socjalistycznym. Po obrazie na Biedronia nie jest także ideałem dla elektoratu LGTB-owskiego. Tenże z kolei elektorat ma swojego kandydata w osobie Anny Grodzkiej reprezentującej Partię Zieloni, czyli drugiego pretendenta wywodzącego się z Ruchu PL. Grodzką ewidentnie popiera Jan Hartman ze swoim nieformalnym ruchem Nowoczesna Lewica. Otrzyma ona także prawdopodobnie poparcie innych partii skrajnej lewicy, tj. Polskiej Partii Pracy, zapewne również Polskiej Partii Socjalistycznej czy Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. Jest to więc ewidentnie kandydatka najbardziej socjalistyczna i ogólnie lewacka. Także więc nie jest to żadna optymalna kandydatura dla socjaldemokracji. Kandydaturą tą nie może być także ta ewentualnie wysunięta przez powstającą pojutrze Zmianę (Mateusza Piskorskiego), tudzież Samoobronę. Mało prawdopodobne jednak, aby obie te formacje w ogóle wystawiły własnego kandydata (choćby wspólnego), który na dodatek zebrałby podpisy.

Powstaje więc miejsce na kandydaturę umiarkowanie, acz stanowczo socjaldemokratyczną. Popartą przez Unię Pracy, Socjaldemokrację Polską, Unię Lewicy, Polską Lewicę, ROG im. Edwarda Gierka, europlusaków odeszłych z Twojego Ruchu, Grzegorza Napieralskiego (który najprawdopodobniej za kilkanaście dni zostanie wyrzucony z SLD) ze swoimi zwolennikami, Aleksandra Kwaśniewskiego, czy… no właśnie, Dom Wszystkich Polska. Ryszard Kalisz na jutro zwołał konferencję prasową dotyczącą wyborów prezydenckich. Mimo że decyzję w tej sprawie zapowiedział na 28 lutego. Miał jednak już w tym tygodniu zgłosić swój komitet do PKW (choć jak do tej pory nie zgłosił, no ale może jutro). Byłby to (abstrahując oczywiście od Adama Gierka z UP, który nie wyraził woli startu) idealny naturalny kandydat dla elektoratu socjaldemokratycznego, ale nie skrajnego pod żadnym względem, no i nawet postkomunistycznego. Czy Kalisz wobec tego ogłosi jutro start? Albo tak (co byłoby zupełnie naturalne – może jest już ze wszystkimi sojusznikami dogadany i nie chce tworzyć fikcji zastanawiania się, zabierając się szybciej do kampanii), albo nie, ale jeśli nie, to byłaby to dziwna sytuacja. Na pewno bowiem kandydat wymienionych środowisk będzie i nie ma lepszego niż Kalisz. Jeśli zdecydowałaby się wystartować Wanda Nowicka, będzie to kandydatura skupiająca elektorat wąski, feministyczno-aborcyjny. Kalisz natomiast otworzyłby się na centrum (mogłoby go poprzeć nawet Stronnictwo Demokratyczne), a jednocześnie byłby bardziej autentycznym lewicowcem niż Ogórek czy Palikot (a nie tak skrajnym ani transseksualnym jak Grodzka, której wymienione środowiska raczej nie poprą, bo nie byłoby to racjonalne). Wydaje się więc, że Kalisz jutro ogłosi start, a środowiska popierające jego kandydaturę stworzą wspólny front na wybory do parlamentu, który podejmie ciekawą walkę z SLD. Co jeszcze ciekawsze, muszą na razie nawiązać walkę z Januszem Palikotem, który wydaje się odbierać SLD część elektoratu, odbijając się od dna (po czym do jego partii wstąpiła Kazimiera Szczuka, a więc jeśli wzrost TR był efektem odejścia europlusaków z Siwcem na czele, to Szczuka mogła ten wzrost zahamować, choć jednak to palcem po wodzie pisane dywagacje). Nie wydaje się, aby Kalisz jutro po raz kolejny zapowiadał decyzję, zamiast ją ogłosić, choć teoretycznie może jeszcze prowadzić jakąś grę. Apetyt na start z ramienia tych środowisk mógłby jeszcze mieć Napieralski, jednak będzie już za późno na jego start, poza tym raczej nie pozyskałby nawet kawałka elektoratu centrowego.

Generalnie wydaje się, że za kilka tygodni będziemy mieli ukształtowanych pięć lub sześć nurtów lewicowych: pierwszy z nich to SLD (słabnąca i wykonująca karkołomne ruchy, ale wciąż najsilniejsza lewica socjaldemokratyczna), drugi z nich to alternatywni wobec SLD socjaldemokraci (europlusacy bez Hartmana, napieralczycy, UP, DWP, SDPL, UL, PL i ROG, a wszystko to z poparciem Kwaśniewskiego), trzeci to TR (czyli lewica liberalna o cechach umiarkowanie antyklerykalnych i feministycznych), czwarty to skrajna lewica zielono-socjalistyczno-LGTBowska (środowiska popierające kandydaturę Anny Grodzkiej), a piąty (bo raczej należy zaliczyć go do lewicy) to powstająca prorosyjska Zmiana, zapewne we współpracy z Samoobroną, a być może w przyszłości i ze Sławomirem Izdebskim (przy czym ostatni z tych nurtów może nie mieć swojego kandydata na prezydenta, jednak plany te poznamy w tym tygodniu). Niewykluczone jest także powstanie za jakiś czas skrajnie antyklerykalnej partii Armanda Ryfińskiego, która byłaby nurtem szóstym, jednak trudno, aby środowisko to wystawiło kandydata na prezydenta oraz posiadało poparcie wyższe niż mierzone w promilach, zatem mogłoby poprzeć kandydaturę Grodzkiej, a potem próbować się ewentualnie z kimś dogadać w sprawie list wyborczych.]]>

W najbliższych …]]>

publish

post

Wszystko

lewica

unia pracy

analizy

ryszard kalisz

twój ruch

Zieloni

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ubytek w Senacie załatany przez PiS

Wczoraj odbyły się wybory uzupełniające do Senatu w okręgu nr 75 (mysłowicko-tyskim) , które konieczne były dla uzupełnienia mandatu po Elżbiecie Bieńkowskiej z

2015-02-09T09:44:00

2015-02-09 08:44:00

Wczoraj odbyły się wybory uzupełniające do Senatu w okręgu nr 75 (mysłowicko-tyskim), które konieczne były dla uzupełnienia mandatu po Elżbiecie Bieńkowskiej z PO, która kilka miesięcy temu została komisarzem Unii Europejskiej.

Podobnie jak w oryginalnych wyborach w roku 2011, do walki stanęła trójka kandydatów. Wówczas, przy wielokrotnie wyższej niż teraz (kiedy wyniosła ona 7,34%) frekwencji, wybory zdecydowanie wygrała Bieńkowska, na którą głosowało 45,24% wyborców. Drugi był Dariusz Dyrda z RAŚ (komitet nazywał się Autonomia dla Ziemi Śląskiej) z wynikiem 32,35%, a ostatni z wynikiem 22,4 Marek Szczepański z Unii Prezydentów Obywatele do Senatu. Co ciekawe, kandydata nie wystawiło wówczas PiS, które przypuszczalnie poparło Szczerbowskiego (bo kogo).

Tym razem wyniki przedstawiły się następująco:

  1. Czesław Ryszka (Prawo i Sprawiedliwość)  56,57%
  2. Michał Gramatyka (Platforma Obywatelska) 29,49%
  3. Dariusz Dyrda (Ze Śląska Nie z Partii) 13,94%

Czesław Ryszka w latach 19972001 był posłem Akcji Wyborczej Solidarność, należąc do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Obecnie jest członkiem PiS, z ramienia którego pełnił mandat senatora w latach 20052011. Reprezentował okręg częstochowski i w tymże okręgu przegrał wybory w 2011 roku. W okręgu mysłowicko-tyskim można więc uznać go za spadochroniarza, a mimo to odniósł miażdżące zwycięstwo.

Michał Gramatyka w latach 19982014 był radnym Tychów (m.in. jako przewodniczący rady, zasiadał też w zarządzie miasta), a od 2014 zasiada w sejmiku województwa śląskiego. Chyba do końca działał w Unii Wolności, a czy jest członkiem PO, to nie wiadomo, gdyż dopiero w 2014 po raz pierwszy startował z jej listy. Kandydat jak najbardziej z okręgu, w dodatku poparty przez (bezpartyjnych) prezydentów obu głównych miast w okręgu. I w platformerskim okręgu dostał w kość od pisowskiego spadochroniarza…

Dariusz Dyrda startujący po raz drugi z rzędu, otrzymał przeszło dwukrotnie niższy wynik procentowy. I to przy tak niskiej frekwencji i to mimo skrzętnego wykorzystania faktu, iż był on jedynym kandydatem spoza kartelu PO-PiS, w dodatku podkreślającym bezpartyjność w nazwie komitetu. Klęska…

Wyniki wyborów należy uznać więc za dość zaskakujące. W zdecydowanie platformerskim do tej pory rejonie spadochroniarz z PiS rozgromił autochtonów z PO i RAŚ  radnego sejmiku, który przez poprzednie 16 lat był radnym miasta oraz reprezentanta RAŚ, którego elektorat powinien być zmobilizowany (przy czym podejrzewam też, że mógł być to kandydat najbliższy SLD czy korwinistom). Czyżby z elektoratem PO było aż tak tragicznie? Wszak frekwencja była jednakowa dla wszystkich, więc nie jest ona jedynym możliwym wytłumaczeniem takich rezultatów. Cóż, ciekawa sytuacja, zwłaszcza jeśli wyniki wyborów w normalnym terminie będą zupełnie inne.]]>

Wczoraj odbyły się …]]>

publish

post

Wszystko

wybory

Senat

wyniki wyborów

Prawo i Sprawiedliwość

Rozliczenie stycznia

W minionym miesiącu sporo się działo na scenie politycznej. M.in. śmierć byłego premiera i marszałka Sejmu, wystawienie przez dwie z czterech największych

2015-02-01T18:36:00

2015-02-01 17:36:00

W minionym miesiącu sporo się działo na scenie politycznej. M.in. śmierć byłego premiera i marszałka Sejmu, wystawienie przez dwie z czterech największych partii kandydatów na prezydentów (Magdaleny Ogórek przez SLD i Adama Jarubasa przez PSL), poważny rozłam w partii posiadającej (choć niewielu) przedstawicieli w Sejmie i europarlamencie (zresztą wystawienie przez rodzące się ugrupowanie innego kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego), czy też podziały na lewicy. Dla porządku dodam, że kandydatem wysuniętym przez Partię Libertariańską został Waldemar Deska, jednak ma on nikłe szanse na zebranie podpisów. Zapewne mniejsze niż niezależny kandydat skrajnie prawicowy Grzegorz Braun, który także ogłosił start. Decyzję o kandydowaniu na prezydenta odłożył Ryszard Kalisz z DWP, być może także Leszek Bubel z PPN i SN. Wygląda ponadto na to, że decyzję o wystawieniu własnych list w wyborach do Sejmu podjęła Partia Demokratyczna, której odbył się kongres.

W walce o nagrodę partii miesiąca nie było natomiast silnej rywalizacji. Pomimo pewnej ofensywy PSL w samej końcówce nie zdobyło ono tej nagrody trzeci raz z rzędu, a otrzymała ją:

Unia Pracy

Oficjalnie porzuciła wieloletnią współpracę z SLD, wybijając się po 17 latach przerwy na niezależność. Być może się rozwiąże, ale tylko wówczas, jeśli Grzegorz Napieralski właśnie na jej bazie utworzy nową partię. W każdym razie UP stała się głównym rozgrywającym na lewicy pozaSLDowskiej, a od SLD odwróciło się więcej partii, TR zaś pozytywnych widoków na przyszłość nie ma.

Nagrody tej nie otrzymała partia KORWiN, gdyż dopiero ogłoszono jej zakładanie i nie została zarejestrowana. Nagrody dodatkowej tym razem nie przyznałem, choć PSL było jej najbliżej. Nagrodę antypartii miesiąca zdobywa:

Kongres Nowej Prawicy

Partię tę porzuciła de facto zdecydowana większość struktur, w tym jedyny poseł i połowa eurodeputowanych, którzy tworzą wspomniany KORWiN. Porzucił ją w końcu człowiek, który był jedynym powodem jej powstania i nadal figuruje w formalnym „skrócie” partii. A ona nawet wycofała poparcie dla niego w wyborach prezydenckich… W związku z położeniem nacisku na czystość skrajnych idei i olanie wyników wyborczych, jest to klasyczny przykład antypartii. Choć konkurencja była w styczniu mocna, gdyż trzy tygodnie temu na najlepszej drodze do otrzymaniu tej nagrody trzeci raz z rzędu był SLD, a i negatywny bilans zanotował TR (odejście jednych z założycieli partii Roberta Kwiatkowskiego i Marty Niewczas oraz poróżnienie się Janusza Palikota nawet z Robertem Biedroniem, który choć formalnie w partii nie jest, był z nią cały czas ściśle związany, a Palikot w dość dziecinnym spektaklu oznajmił, że się na nim zawiódł, przy czym nie miał ku temu w zasadzie żadnego powodu).

Podsumowanie zmian:

Wygasł mandat poselski posła niezrzeszonego Sławomira Nowaka, który nie został dotychczas uzupełniony. Uzupełniono natomiast ostatnie wakujące miejsca w Sejmie będące skutkiem wyborów samorządowych: w PO Małgorzata Woźniak zastąpiła Radosława Witkowskiego, zaś w ramach PSL Romuald Garczewski i Urszula Pasławska zajęli miejsca odpowiednio Jarosława Górczyńskiego i Zbigniewa Włodkowskiego. Ponadto koło BiG, którego większość w grudniu przeszła do klubu PSL, straciło kolejnych dwóch posłów, w związku z czym z początkowych 11 zostało w nim obecnie 3 posłów, czyli najmniejsza możliwa ilość. Roman Kotliński postanowił zostać posłem niezrzeszonym, zaś Marek Stolarski przeszedł do klubu SLD. Akces do klubu PSL zgłosił niezrzeszony John Godson, jednak wszedł on w życie dopiero z dniem dzisiejszym, czyli już w lutym. Jeśli chodzi o zmiany we władzach partii, to największa nastąpiła w Kongresie Nowej Prawicy, gdzie z funkcji też został odwołany Janusz Korwin-Mikke. Założył on partię Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja (ważniejszy od pełnej nazwy jest skrót KORWiN). Przystąpił do niej I wiceprezes KNP i jedyny poseł tej partii Przemysław Wipler, a także drugi po Korwin-Mikkem europoseł Robert Iwaszkiewicz. Według lidera KORWiN-u, założyciele jego partii formalnie pozostają w KNP do momentu rejestracji nowego ugrupowania i to o ile na ich pozostanie nie zezwoli ich konwentykl (co raczej nie nastąpi, skoro partia nawet nie popiera JKM w wyborach prezydenckich, choć w sumie to nic nie wiadomo). KNP uznaje poza tym władze wybrane przez nią samą, a nie te wpisane przez sąd krajowy, więc nadal nie wiadomo, kogo tam należy uznawać za wiceprezesów. Jeśli chodzi o inne partie, to zmarł jeden z wiceprzewodniczących SLD Józef Oleksy, do wiceprzewodniczących PD dołączył Karol Kaczmarski, a na funkcji sekretarza generalnego PD Zdzisława Litwińczuka zastąpiła Kamila Kozłowska. To najważniejsze zmiany władzach w dokonane w miesiącu kongresu przez demokratów.pl, gdzie po raz pierwszy (od przekształcenia Unii Wolności) przewodniczący uzyskał reelekcję na pełnioną funkcję.]]>

W minionym miesiącu …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

korwin

Kongres Nowej Prawicy

unia pracy

nagrody

Naturalny ruch Godsona

Poseł niezrzeszony John Godson oznajmił już oficjalnie, że z dniem 1 lutego przystępuje do klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego . Co sądzić o

2015-01-29T14:35:00

2015-01-29 13:35:00

Poseł niezrzeszony John Godson oznajmił już oficjalnie, że z dniem 1 lutego przystępuje do klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co sądzić o takim kroku? Ano trzeźwo patrząc jedynie to, że jest to ruch całkowicie naturalny.

Pod koniec sierpnia 2013 poseł Godson odszedł z Platformy Obywatelskiej. Należał do niej od roku 2004, a z zamiarem odejścia nosił się już od dłuższego czasu, ze względu na nieprzyjemne traktowanie w jej klubie polityków konserwatywnych, ocierające się nawet o dyscyplinę światopoglądową (to może jest stwierdzenie nieco przesadzone, ale też nie do końca). Oprócz tego dołączył także do innych konserwatywnych krytyków zmian w OFE z PO, czyli Jarosława Gowina i Jacka Żalka, którzy także sprzeciwiali się wprowadzanym w tym czasie przez tę partię rozwiązaniom. W przeciwieństwie do nich, dla Godsona głównym motywem były jednak kwestie światopoglądowe. Trójka ta wówczas grała jednak razem, tworząc nową inicjatywę, której ostatecznym kształtem stała się partia Polska Razem. Godson został jednym z jej wiceprezesów, a także stanął na czele łódzkich struktur wojewódzkich. Partia początkowo wydawała się bliższa PO niż PiS-owi, a co najmniej zachowująca politycznie równy dystans pomiędzy nimi. Szybko jednak przyjęła linię konsekwentnej krytyki rządu, a po niezbyt udanych wyborach do europarlamentu wręcz kierunek propisowski. Po aferze taśmowej partia zdecydowanie chciała dymisji rządu i zaczęła prowadzić już konkretne rozmowy o współpracy z PiS-em. Po początkowej linii politycznej partii pozostało jedynie wspomnienie, w związku z czym tak wierny swoim poglądom polityk jak John Godson musiał odczuwać dyskomfort, który zaowocował dość sensacyjnym jego głosowaniem za udzieleniem wotum zaufania rządowi Donalda Tuska, za które został on niemiłosiernie shejtowany przez zdecydowaną większość prawicy i to pomimo kierowania się argumentacją religijną. Zrezygnował w naturalny sposób z funkcji wiceprezesa partii, jednak tej było mało i praktycznie natychmiast pozbyła się czarnej nomen omen owcy (mimo, iż w jego obronie stanął wówczas nawet poseł Żalek). W ten sposób poseł, który z łatwością mógłby mieć dobre miejsce na liście do Sejmu zarówno PO (gdyby z niej nie odchodził, ale być może również, gdyby po owym głosowaniu skruszony wrócił i mówił, że Gowin go strasznie zawiódł), jak i PiS (gdyby działał jak do tej pory, zgodnie z linią Polski Razem i pozostawał jej wiceszefem). Po tym wydarzeniu od początku PSL wydawało się być partią bardzo dobrze pasującą do linii Godsona – zarówno konserwatywną światopoglądowo (zdecydowanie bardziej niż PO i kompletnie nic nikomu w tych kwestiach nie narzucającą), jak i nie chcącą rozpadu koalicji rządowej, choć krytyczną wobec chociażby obecności w Radzie Ministrów Bartłomieja Sienkiewicza (Godson głosował za jego odwołaniem, na co PSL nie mogło sobie wówczas pozwolić, jednak wyraźnie odcinało się od całej afery i przekonywało do jego dymisji), poza tym podobnie jak Godson, wyjątkowo umiarkowaną retorycznie. Jakby tego było mało, Godson już od paru miesięcy był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej (której ogólnopolskim prezesem jest Waldemar Pawlak i z którą PSL jest ogólnie mocno związane), a także, będąc zresztą synem rolnika, ukończył w Nigerii związane z rolnictwem studia. Nie wspominając już o Centrum dla Polaków, które wraz z PSL tworzyły PJN i SKL, przed tym jak współtworzyły Polskę Razem i o bardzo pozytywnym niegdyś stosunku Gowina do tej partii, jak również o otwartym charakterze kierowanego przez Janusza Piechocińskiego Stronnictwa. Pozostał jednak posłem niezależnym, którego PSL nie poparło nawet w wyborach na prezydenta Łodzi, pomimo że także wystawiło prawicowego kandydata (wieloletniego ZChN-owca), który uzyskał bardzo marny wynik, przy 4. miejscu Afroamerykanina. W końcu jednak do naturalnego zejścia się dróg Johna Godsona z PSL doszło.

Czy akces ciemnoskórego parlamentarzysty do klubu PSL (choć nie do partii) może być sprawą koniunkturalną? W żadnym wypadku. Jak już wspomniałem, Godson bez problemu mógłby być na biorącym miejscu zarówno na liście PO, jak i na liście PiS. Z ramienia PSL trudno będzie mu uzyskać mandat, nawet jeśli otrzyma jedynkę. Poza tym może mu chodzić jedynie o obecność w parlamencie, a nie o jakiekolwiek pieniądze, gdyż zadeklarował, że jeśli zostanie ponownie posłem, będzie pełnił tę funkcję społecznie, nie pobierając poselskiej pensji. Nie może mu przeszkadzać także liczna obecność w klubie PSL byłych palikotystów, gdyż nawet z nimi w składzie klub ludowców jest bez wątpienia konserwatywniejszy od partii, w której Godson był przez prawie 10 lat.

Swoją drogą poseł Godson jest w poglądach partyjnych po mojej linii – popierałem prawicę z PO, potem byłem w Polsce Razem, a ostatnio do sejmiku województwa zagłosowałem właśnie na PSL, nie mając lepszego wyboru, przy czym Godson był co najmniej od kilku miesięcy najbliższym mi w ogólnych poglądach posłem. Toteż wiem, co piszę (nie przesądzając jednak przy tym, że w wyborach parlamentarnych na pewno zagłosuję na tę partię, niemniej tak generalnie jest mi z nią na ten moment najbardziej po drodze, zwłaszcza jeśli wiąże się z nią ktoś taki).]]>

Poseł niezrzeszony …]]>

publish

post

Wszystko

polska razem

Polskie Stronnictwo Ludowe

John Godson

Podziały na lewicy i prawicy

Znów podsumuję najciekawsze wydarzenia polityczne ostatnich kilku dni, które w tym tygodniu rozegrały się w medialnym cieniu awantur z górnikami (zdaniem

2015-01-18T21:30:00

2015-01-18 20:30:00

Znów podsumuję najciekawsze wydarzenia polityczne ostatnich kilku dni, które w tym tygodniu rozegrały się w medialnym cieniu awantur z górnikami (zdaniem niektórych celowo sprowokowanych przez rząd, gdyż służącym premier Ewie Kopacz pod względem wizerunkowym), a także tematu dostępu do pewnego (uważam, że generalnie moralnie niedopuszczalnego) środka farmakologicznego. Znacznie ciekawsze dla sceny partyjnej były dwa wydarzenia dzielące scenę polityczną: pierwsze z nich podzieliło nieskrajną socjaldemokratyczną lewicę (na eseldowską i dotychczasową proeseldowską, która stała się konkurencyjna), a drugie podzieliło korwinistów – na umiarkowanych (za to skrajnych w poglądach) i wiernych/pragmatycznych.

Alternatywa socjaldemokratyczna

Koalicję z Sojuszem Lewicy Demokratycznej zerwała Unia Pracy. Myślę, że to pierwsze takie rozminięcie się tych partii przynajmniej od 2005 roku. Przypomnijmy, że wywodząca się w sporej mierze z opozycji antykomunistycznej UP po raz pierwszy zawarła koalicję z SLD pod koniec roku 2000 (choć już wcześniej były próby rozmów o współpracy skutkujące odejściem części jej działaczy z Ryszardem Bugajem na czele w roku 1998). Koalicja SLD-UP startowała w wyborach w 2001, 2002 i 2004, po czym UP zdecydowała się w 2005 na start z list Socjaldemokracji Polskiej (choć przedstawiciele SLD i UP do końca ówczesnej kadencji w 2005 tworzyli wspólny klub w Senacie). Natychmiast po wyborach (w których SLD przekroczył próg, a SDPL nie) Unia powróciła jednak do sojuszu z Sojuszem. W latach 2006–2008 rozszerzonego o SDPL i Partię Demokratyczną (zwanego Lewica i Demokraci), jednak po rozpadzie LiD kontynuowanego. Na eurowybory w 2009 ponownie powołano koalicję SLD-UP. W 2010 i 2011 UP startowała po prostu z list partyjnego komitetu SLD, jednak potem przestała się na to godzić. W 2013 wspólnie z Ruchem Palikota, SDPL, Racją PL i Unią Lewicy brała udział w tworzeniu konkurencyjnej wobec SLD Europy Plus, jednak wskutek nieporozumień ostatecznie nie przystąpiła do zespołu politycznego tej koalicji, decydując się na ponowną współpracę z SLD, jednak już na lepszych warunkach. Do zeszłorocznych eurowyborów ponownie przystąpiła koalicja SLD-UP (choć unici dostali zaledwie cztery miejsca na listach, za to jedno biorące). Do wyborów samorządowych powołano jednak komitet o nazwie SLD Lewica Razem, co działaczy UP zdenerwowało. Formalnie komitet ten tworzyły SLD, UP oraz Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, jednak udział w nim brały także inne ugrupowania (m.in. Polska Lewica, a także partie, które porzuciły wcześniej współpracę z Januszem Palikotem, czyli SDPL i Unia Lewicy). Czarę goryczy przelała nominacja prezydencka SLD dla Magdaleny Ogórek – niekonsultowana i w kontrowersyjny sposób przedstawiona w dniu śmierci Józefa Oleksego. Pikanterii dodaje tutaj fakt posiadania przez samą kandydatkę poglądów niespecjalnie lewicowych. UP, SDPL, UL i PL postanowiły podjąć ścisłą współpracę w opozycji do SLD, czego pierwszym wyrazem było ich wczorajsze wspólne stanowisko.

Podstawowym rodzącym się pytaniem jest tutaj pytanie o szanse i możliwość dalszego jednoczenia nieeseldowskiej lewicy. UP nie wyklucza samodzielnego startu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Kto mógłby być zatem kandydatem UP na prezydenta? Oczywistym i jedynym racjonalnym wyborem w przypadku wystawienia kandydata przez samą UP jest eurodeputowany Adam Gierek. Byłby on zdolny do pozyskania poparcia zarówno umiarkowanej, ale jednoznacznej socjaldemokracji (SDPL, UL, PL, a także Domu Wszystkich Polska), lewicy populistycznej (Samoobrony), jak i lewicy skrajnej. No i stosunkowo konkretnej części elektoratu tęskniącego za PRL-em. Gdyby uzyskał porównywalny lub lepszy wynik od kandydatki SLD, wspólna lista tych środowisk przy dobrej kampanii i braku większych kłótni miałaby spore szanse podgryźć SLD i przekroczyć próg. Syn Edwarda Gierka startu jednak ze względu na wiek odmówił (można się spierać, czy słusznie). W związku z tym naturalnym kandydatem socjaldemokratycznej alternatywy jest lider DWP, poseł Ryszard Kalisz. Gdy był on jeszcze brany pod uwagę jako kandydat SLD, poparły go SDPL, UL i wstępnie UP. Nie zyskałby on jednak poparcia skrajnej lewicy, a jego ogólny potencjał wyborczy zapewne jest mniejszy od potencjału Gierka. Niemniej do akcji wkroczyć może obecnie zawieszony w prawach członka SLD Grzegorz Napieralski. Już czytamy o jego dogadaniu się z UP i planach tworzenia na bazie jej struktur nowej partii (przykład analogiczny do tworzącego na bazie struktur dotychczasowej PJN Polski Razem przez Jarosława Gowina, jednak Gowin nie był liderem PO ani jej kandydatem w wyborach prezydenckich). Napieralski byłby w stanie tchnąć ducha w całą tę alternatywę. Przyciągnąłby sporą grupę polityków SLD, głównie młodych „lewaków”. Najważniejsze jednak, aby nie kłócił się z Kaliszem o to, kto powinien startować na prezydenta. Jeśli jeden będzie drugiego solidnie w tych wyborach wspierał, to taki kandydat ma bardzo realną szansę powalczyć z Ogórek. A wspólna lista osłabić SLD i realnie spróbować przekroczyć próg sejmowy.

Korwiniści vs. Kongres Nowej Prawicy

Ciekawym wydarzeniem na prawicy było porzucenie przez Janusza Korwin-Mikkego partii korwinistycznej z założenia, czyli Kongresu Nowej Prawicy (w oficjalnym skrócie: Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke). Czyli zaprzepaszczenie sensu istnienia tej partii. JKM stworzy nowe ugrupowanie (jego tymczasowa, robocza nazwa to Konfederacja Nowej Polski „Wolność-Własność-Sprawiedliwość”, w skrócie… KNP JKM), w którym znajdzie się poseł Wipler, zapewne europoseł Iwaszkiewicz, no i przede wszystkim przynajmniej 90–95% dotychczasowego KNP. I który zostanie poparty, a jakże, przez elektorat Korwina. Motywem liderów Kongresu na czele z prezesem Michałem Marusikiem, którzy odrzucili warunki porozumienia zaproponowane przez „krula”, była doktrynerska „czystość ideowa”. Cóż, zapewne w partii tej pozostanie góra kilkuset członków, a sama albo wystartuje w wyborach co najwyżej szczątkowo (np. do Senatu, tudzież w jakichś pojedynczych okręgach do Sejmu), albo z list Ruchu Narodowego, albo, co byłoby najsensowniejsze i pożądane przez samego Korwin-Mikkego, pójdzie po rozum do głowy i wystartuje z list KNP (co oznaczać będzie jednak kapitulację tej grupy). Partia Korwin-Mikkego ma szanse na przekroczenie progu w wyborach do Sejmu, jednak trudno teraz powiedzieć, czy raczej do niego wejdzie, czy raczej do niego nie wejdzie.]]>

Znów podsumuję …]]>

publish

post

Wszystko

lewica

Kongres Nowej Prawicy

unia pracy

ryszard kalisz

janusz korwin-mikke

Grzegorz Napieralski

Kaenpowsko-eseldowsko-pedecka karuzela tygodnia

W tym tygodniu miało miejsce kilka piorunujących wydarzeń na polskiej scenie partyjnej. Związane były one z dwiema partiami: poniedziałek należał do Kongresu

2015-01-10T23:20:59

2015-01-10 22:20:59

W tym tygodniu miało miejsce kilka piorunujących wydarzeń na polskiej scenie partyjnej. Związane były one z dwiema partiami: poniedziałek należał do Kongresu Nowej Prawicy, a piątek do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W sobotę nastąpiło małe zwieńczenie tygodnia za sprawą kongresu Partii Demokratycznej.

KNP

W KNP doszło do sensacyjnej zmiany prezesa – wodza Janusza Korwin-Mikkego jako nowy krul zastąpił inny europoseł (jakby to powiedzieli członkowie środowiska tej partii „unioposeł”, a może nawet „jewroposeł”) Michał Marusik. Polityk nieznany szerszej opinii publicznej, więc żaden lider. Po prostu zmiana techniczna. Przez wszystkich uznawana, jednak wśród zdecydowanej większości partii budząca zaskoczenie. I, co kluczowe, nie planowana przez samego Korwina. Teraz albo nastąpią w partii akceptowalne dla Korwina zmiany, albo założy on nową partię, która będzie ugrupowaniem rozłamowym. Wówczas marusikowcy albo się podporządkują, przechodząc do nowej partii i rozwiązując KNP, albo skażą się na bycie kółkiem elitarnym, które pewnie nawet nie wystartuje w wyborach. Jednym z aspektów sprawy jest kwestia nieślubnych dzieci samego Korwina, która w tak skrajnym środowisku musi wywoływać duże emocje. Dla obrońców świętego prawa do prywatności przydałoby się przy tym, aby pamiętali swoje stanowisko w sprawie tzw. afery taśmowej 😉 Oczywiście różnicowe niuanse zawsze da się wyłapać, ale jakaś analogia jest w tych sytuacjach.

SLD

Wczoraj zmarł jeden z wiceprzewodniczących partii Józef Oleksy. Były przewodniczący nie tylko SLD, ale także SdRP (choć obie funkcje pełnił krótko). Także dwukrotny marszałek Sejmu, jak również były premier. Jeden z liderów postkomunistycznej formacji, choć w PRL nie było go wśród liderów PZPR, która nie do końca odpowiadała mu ideowo. Prawica, centrum, lewica – wszyscy wspominali go jak najlepiej. I słusznie.

Tego samego dnia zebrał się zarząd partii, jednak nie w celu żałobnym. Zatwierdzono sensacyjną kandydaturę Magdaleny Ogórek na prezydenta. Erpe. Po pierwsze, przez wielu ogłoszenie tej decyzji w kilka godzin po śmierci Oleksego uznane zostało za nietaktowne. W dodatku okoliczności prezentacji w niczym nie przypominały np. tych, w których w 2009 roku zaprezentowany na kandydata został śp. Jerzy Szmajdziński (a wręcz były ich przeciwieństwem – żadna konwencja, a kandydatka wyglądająca mało prezydencko stała tylko u boku Leszka Millera). Po drugie, kandydatka ta jest bardzo mało znana (ja ją ledwo kojarzę jedynie z programu „Babilon”), po trzecie ma niejasne poglądy. Historyk Kościoła może być antyklerykałem, ale w tym wypadku wygląda na to, że bynajmniej tak nie jest! Na ile więc kandydatka ma lewicowe poglądy? To będzie musiała zweryfikować dopiero kampania. Po czwarte, doświadczenie polityczne ma jedynie na zapleczu, a w partii nawet nigdy nie była. Więcej się pewnie zresztą parała pracą na ekranie jako aktorka i prezenterka, aniżeli działalnością okołopolityczną. Była bliską współpracowniczką Grzegorza Napieralskiego, który także tego samego, wczorajszego dnia, został… zawieszony w prawach członka partii. Mimo że jego wynik z 2010 roku jest obecnie dla kogokolwiek z SLD nieosiągalny. Jeśli ktoś wypowie publicznie swoje zdanie na temat poprawy sytuacji partii, od razu jest zawieszony lub wywalany. Podobnie było przecież z Ryszardem Kaliszem. SLD pod tym względem nie różni się więc niczym od Prawa i Sprawiedliwości. Część działaczy Sojuszu (w tym jeden z członków zarządu) zaczęła już odchodzić z partii. Zdaje się, że mocno krytyczny jest także Wojciech Olejniczak. SLD jest na najlepszej drodze, by trzeci raz z rządu zostać antypartią miesiąca. Chyba że zdąży go prześcignąć KNP, jeśli w styczniu zdąży tam dojść do rozłamu. Co do samej kandydatury Ogórkowej, to nadzieja dla niej i czerwonej partii w tym, że media pozwolą ją napompować jak Barbarę Nowacką, jako świeżą i sensowną twarz w polityce. Myślę jednak, że bardzo ciężko jej będzie uzyskać wynik dwucyfrowy. Nawet jeśli wzorem rozdającego w 2010 roku jabłka Grzegorza Napieralskiego rozda mnóstwo ogórków.

Paradoksy

Jako osobie o umiarkowanych poglądach, trudno mi zarówno w KNP, jak i w SLD, z większą sympatią patrzeć na któreś strony sporu. W KNP fundamentalni i bezkompromisowi antydemokraci konkurują ze zwolennikami szerszej, otwartej partii. Jednak wśród tych, którzy chcą otwarcia partii, są kontrowersyjni Korwin-Mikke i Przemysław Wipler, za to w grupie „zakonniczej” i fundamentalnej są dość sympatyczny Jacek Wilk oraz poważny i dość zacny polityk Michał Marusik (na którego w eurowyborach głosował prof. Adam Wielomski, w wyborach do Sejmu wyborca Joanny Fabisiak z PO). Z kolei w SLD z jednej strony mamy opcję antyklerykalną i także chcącą nowego otwarcia, która jednak dostrzega nietakt w prezentacji kandydatki na prezydenta w dniu śmierci Oleksego (Napieralski, czy też Grzegorz Gruchalski, który był ów członkiem zarządu, który opuścił partię – przed eurowyborami zasłynął on spotem, w którym topił kukłę księdza). Z drugiej zaś strony mamy nie tak antyklerykalnego Millera i umiarkowaną kandydatkę Ogórek, którzy reprezentują jednak z kolei betonowy nurt, którego wczorajsza postawa może budzić duże kontrowersje.

PD

W demokratach peel odbył się natomiast dzisiaj kongres, na którym dokonano wyboru władz. Przewodniczącym ponownie został Andrzej Celiński, co oznacza, że po raz pierwszy po przekształceniu Unii Wolności w PD w 2005 roku szef partii przetrwał więcej niż jedną kadencję. Rządzący od 2001 roku UW Władysław Frasyniuk prowadził PD jedynie przez kilka miesięcy – w początkach 2006 roku zrzekł się funkcji na rzecz Janusza Onyszkiewicza, który, podobnie jak jego następczyni Brygida Kuźniak, przetrwał pełną, trzyletnią kadencję. Onyszkiewicz o reelekcję się nie ubiegał, zaś Kuźniak ubiegała się bezskutecznie. Za Frasyniuka i Onyszkiewicza partia była jako tako obecna w życiu politycznym: w 2005 roku wystartowała samodzielnie do Sejmu, a od 2006 do 2008 tworzyła wraz z m.in. SLD koalicję LiD, gdzie wyeksponowany był człon „Demokraci”. Wprowadziła też z jej list trzech posłów. Za Kuźniak odeszli oni jednak z partii, podobnie jak spora część działaczy (głównie do SD). W eurowyborach w 2009 koalicja z jej udziałem nie osiągnęła nawet 3% głosów, a w wyborach w 2010 i 2011 PD praktycznie nie istniała. Gdy przed trzema laty Celiński obejmował w niej przewodnictwo, nie zauważyły tego niemal żadne media. Teraz zaś informacja o jego ponownym wyborze krąży praktycznie po wszystkich mediach. Samo to jest dla partii na pewno plusem i świadczy o jej progresie, cokolwiek by nie mówić (bo siła strukturalna partii jest podobna, jak była). Celiński jest bardzo częstym gościem w mediach, czego o jego poprzedniczce powiedzieć nie można było. W zasadzie w ogóle nie gościła, chyba że lokalnie (w końcu była radną sejmiku, ale Celiński żadnego mandatu nie pełni). Wydaje się też, że w wyborach parlamentarnych PD powinna do Sejmu wystartować konkretniej niż w 2011 roku, kiedy wystawiła do tej izby ledwie 5 członków, startujących zresztą z list aż 3 partii.]]>

W tym tygodniu miało …]]>

publish

post

Wszystko

Kongres Nowej Prawicy

michał marusik

magdalena ogórek

andrzej celiński

partia demokratyczna

janusz korwin-mikke

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Rozliczenie grudniowe

Przystąpmy do tradycyjnego rozliczenia comiesięcznego. W grudniu zbyt wiele się nie działo na scenie politycznej, jednak coś tam owszem. Zaczęły się

2015-01-02T18:33:12

2015-01-02 17:33:12

Przystąpmy do tradycyjnego rozliczenia comiesięcznego. W grudniu zbyt wiele się nie działo na scenie politycznej, jednak coś tam owszem. Zaczęły się pierwsze poważne zgłoszenia do wyborów prezydenckich: oficjalnie zatwierdzonym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości został Andrzej Duda, kandydatem Twojego Ruchu Janusz Palikot, zaś kandydatem Ruchu Narodowego, który wreszcie postanowił zostać partią, Marian Kowalski. A wycofał się Zbigniew Stonoga, który zakłada Stonogę Partię Polską. Przejdźmy do tradycyjnych nagród.

Partią miesiąca ponownie zostało:

Polskie Stronnictwo Ludowe

Niespodziewane przejęcie większości posłów z koła Bezpieczeństwo i Gospodarka (tych umiarkowanych), ich „nawrócenie”, to jednak widoczny sukces.

Nagrody dodatkowej nie było za bardzo komu przyznać. Różnie można było podejść do marszu PiS z 13 grudnia – z jednej strony partii udało się wyprowadzić na ulice tylu ludzi, ilu żadnej innej by się nie udało i ona sama mogłaby mówić o sukcesie, ale z drugiej strony, gdybym był minimalnie subiektywny, to przyznałbym PiS-owi za ten marsz nagrodę antypartii miesiąca, gdyż takie podburzanie złych emocji, jakie tam miało miejsce, to okropna sprawa. Teksty zapiewajła Brudzińskiego, brrr. A obiektywnie, podobnie jak przed miesiącem, nagrodę tę otrzymuje:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Podczas gdy w TNS-ie PiS wyprzedza PO, a w CBOS-ie PO dystansuje PiS, SLD w obydwu tych pracowniach traci po 2 punkty procentowe. W sondażu TNS oznacza to jedynie 4 mandaty poselskie! I przegraną z KNP. A coś bardziej realnego? Jajcarskie zawirowania wokół kandydatury na prezydenta. Najpierw Leszek Miller proponuje na ten urząd Ryszarda Kalisza, do którego wyrzucenia z partii doprowadził ponad półtora roku temu. Przyznaje się więc do ewidentnej porażki, bo jak ktoś, kto nie nadaje się do bycia w partii, nagle ma być najlepszym prezydentem i to bez przyznania się do błędu? Kompromitująca niekonsekwencja. No a tak szybkie wycofanie poparcia dla niego przez SLD też nie czyni z tej partii ugrupowania konsekwentnego. No a oprócz tego deklaracja także namawianego na start w wyborach prezydenckich Wojciecha Olejniczaka, że na razie pozostaje poza polityką. Przypomnijmy, że to przez Olejniczaka, który w 2007 nie dał Millerowi nawet ostatniego miejsca na liście wyborczej, Miller z partii odszedł i aż założył nową. I teraz się okazuje, że taki ktoś też jest dla SLD świetnym kandydatem na prezydenta. Zupełna desperacja. Sojuszu nie ratuje wstąpienie do klubu nowego posła, który został nim tylko dzięki sukcesowi samorządowemu Roberta Biedronia, który SLD niegdyś porzucił.

W tych miesiącach 2014 roku, w których nagrody były przyznawane, wygląda to tak: Partią miesiąca dwukrotnie zostało PSL, a po jednym razie PO, PiS i SLD. Antypartią po dwa razy zostały TR i SLD, a raz PO. Trzykrotnie przyznano nagrodę dodatkową (można powiedzieć, wicepartii miesiąca): dwukrotnie otrzymała ją PO, a raz SLD.

Podsumowanie zmian:

Nastąpiły zmiany w Sejmie. Z klubu PO wystąpił wreszcie Sławomir Nowak (który od dzisiaj zresztą nie jest już posłem). Mandaty utracili inni posłowie klubu PO, którzy zostali wybrani w wyborach samorządowych: Małgorzata Adamczak, wyrzucony wcześniej z partii Łukasz Borowiak, Jarosław Katulski, Radosław Witkowski, Marek Wojtkowski i od 2013 pozostający poza partią Adam Żyliński. Ponadto wygasł mandat powołanego na marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi. Adamczak zastąpił Przemysław Krzysztofiak, Borowiaka Bożena Henczyca, Katulskiego była posłanka SLD i SDPL Grażyna Ciemniak, Wojtkowskiego wiceminister spraw wewnętrznych i były poseł Grzegorz Karpiński, Żylińskiego także były poseł Tadeusz Naguszewski, a Saługę Katarzyna Stachowicz. Mandat po Witkowskim nie został w grudniu obsadzony. Mandaty utracili także wybrani do samorządu posłowie PiS: Jerzy Rębek i Marcin Witko. Rębka zastąpił Marcin Duszek, a Witkę były poseł Krzysztof Maciejewski, który do klubu PiS przystąpił, porzucając Solidarną Polskę. Mandat objął także pozostający w PiS inny były poseł Jarosław Stawiarski (który ledwo zdążył objąć mandat w sejmiku lubelskim), zastępując także wybranego na włodarza miejskiego Jarosława Żaczka z Solidarnej Polski, zatem klub Sprawiedliwa Polska uszczuplił się o jednego posła. Dodajmy, żeby było ciekawiej, że Rębek to także niegdysiejszy poseł ziobrystów. Z PiS i klubu tej partii odszedł tymczasowo ponadto poseł Zbigniew Girzyński. Jednego posła utracił TR, gdyż wygasł mandat wybranego na prezydenta Słupska Roberta Biedronia, a jego następca Jarosław Gromadzki dołączył do klubu SLD. Posłami przestali być także dwaj wybrani na włodarzy miast posłowie PSL Jarosław Górczyński i Zbigniew Włodkowski, których mandaty na razie nie zostały obsadzone. PSL wzbogaciło się jednak nielada transferem, pozyskując większość (6 z 11) posłów koła BiG. Byli to: Artur Dębski (szef BiG), Artur Górczyński, Henryk Kmiecik, Tomasz Makowski, Michał Pacholski i Paweł Sajak. Jeśli chodzi o roszady we władzach partii, to decyzją sądu zmieniły się uznawane władze KNP, w tym wiceprezesi (których wyboru dokonywano w październiku): I wiceprezesem jest Przemysław Wipler, II Michał Marusik, a III Konrad Berkowicz. Poprzednio I był Artur Dziambor, II Stanisław Żółtek, III Jacek Wilk, a IV Piotr Najzer. Pod pewnym znakiem zapytania stoi funkcja I wiceprzewodniczącego Samoobrony, gdyż do utworzenia nowego ugrupowania szykuje się Mateusz Piskorski. Nie wiadomo też nic o tym, by jak to do tej pory zawsze miało to miejsce co 4 lata w grudniu, zmienił się przewodniczący KPP. ¨C3748C ¨C3749C ¨C3750C]]>

Przystąpmy do …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

Polskie Stronnictwo Ludowe

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ranking partii 2014

Koniec roku to dobry moment, aby zrobić ranking polskich partii politycznych . Nie ranking dotyczący roku, tylko ranking ogólny, który można sporządzać co roku.

2014-12-31T18:55:00

2014-12-31 17:55:00

Koniec roku to dobry moment, aby zrobić ranking polskich partii politycznych. Nie ranking dotyczący roku, tylko ranking ogólny, który można sporządzać co roku. Ranking dotyczy ogólnej siły poszczególnych partii – kryteriów można się domyślić. Oczywiście im dalej w las, tym trudniej przypisać partiom poszczególne miejsca, tym niemniej można spróbować się pobawić.

Wziąłem pod uwagę partie, o których wiadomo, że są zarejestrowane i nie wiadomo, żeby były rozwiązane lub wyrejestrowane. Nie uwzględniłem więc Ruchu Narodowego, Domu Wszystkich Polska, Przymierza dla Polski czy Stonogi Partii Polskiej. Nie będzie też Partii Emerytów Rencistów RP, która prawdopodobnie się rozwiązała (jednak nie mam 100% pewności).* Pojawią się partie, które nie złożyły sprawozdań finansowych i być może są już wyrejestrowane, jednak na razie o tym nie wiadomo. Ranking znajdzie się lada dzień w zakładce bloga i w razie odpowiednich informacji będzie aktualizowany. Nowy, jak mam nadzieję, sporządzę jednak dopiero za rok. Nie policzyłem jako osobnych partii tzw. klonów, czyli ugrupowań, którymi kieruje ten sam przewodniczący (znalazły się one na danym miejscu razem). Przejdźmy więc do rankingu.

1. Platforma Obywatelska

Główna partia rządząca, mająca też najwięcej posłów, senatorów, eurodeputowanych, radnych wojewódzkich, marszałków województw, wojewodów czy prezydentów miast.

2. Prawo i Sprawiedliwość

Główna partia opozycyjna. Druga partia pod względem liczby posłów, senatorów, eurodeputowanych, radnych sejmików województw (w wyborach do których zdobyła najwięcej głosów), prowadząca w sondażach, rządząca w sejmiku podkarpackim.

3. Polskie Stronnictwo Ludowe

Partia współrządząca z PO zarówno w ramach rządu, jak i w 15 z 16 sejmików województw. Mająca najwięcej członków, radnych i włodarzy. Trzecia pod względem liczby posłów, senatorów, eurodeputowanych i radnych wojewódzkich.

4. Sojusz Lewicy Demokratycznej

Druga siła opozycyjna. Czwarta partia pod względem liczby posłów i radnych wojewódzkich, piąta pod względem liczby eurodeputowanych, a druga pod względem liczby prezydentów miast. Współrządząca w sejmiku śląskim.

5. Kongres Nowej Prawicy ¨C3781C ¨C3782C ¨C3783C ¨C3784C ¨C3785C ¨C3786C ¨C3787C ¨C3788C ¨C3789C ¨C3790C ¨C3791C ¨C3792C ¨C3793C ¨C3794C ¨C3795C ¨C3796C ¨C3797C ¨C3798C ¨C3799C ¨C3800C ¨C3801C ¨C3802C ¨C3803C ¨C3804C ¨C3805C ¨C3806C ¨C3807C ¨C3808C ¨C3809C ¨C3810C ¨C3811C ¨C3812C ¨C3813C ¨C3814C ¨C3815C ¨C3816C ¨C3817C ¨C3818C ¨C3819C ¨C3820C ¨C3821C ¨C3822C ¨C3823C ¨C3824C ¨C3825C ¨C3826C ¨C3827C ¨C3828C ¨C3829C ¨C3830C ¨C3831C ¨C3832C ¨C3833C ¨C3834C ¨C3835C ¨C3836C ¨C3837C ¨C3838C ¨C3839C ¨C3840C ¨C3841C ¨C3842C ¨C3843C ¨C3844C ¨C3845C ¨C3846C ¨C3847C ¨C3848C ¨C3849C ¨C3850C ¨C3851C ¨C3852C ¨C3853C ¨C3854C ¨C3855C ¨C3856C ¨C3857C ¨C3858C ¨C3859C ¨C3860C ¨C3861C ¨C3862C ¨C3863C ¨C3864C ¨C3865C ¨C3866C ¨C3867C ¨C3868C ¨C3869C ¨C3870C ¨C3871C ¨C3872C ¨C3873C ¨C3874C ¨C3875C ¨C3876C ¨C3877C ¨C3878C ¨C3879C ¨C3880C ¨C3881C ¨C3882C ¨C3883C ¨C3884C ¨C3885C ¨C3886C ¨C3887C ¨C3888C ¨C3889C ¨C3890C ¨C3891C ¨C3892C ¨C3893C ¨C3894C ¨C3895C ¨C3896C ¨C3897C ¨C3898C ¨C3899C ¨C3900C ¨C3901C ¨C3902C ¨C3903C ¨C3904C ¨C3905C ¨C3906C ¨C3907C ¨C3908C ¨C3909C ¨C3910C ¨C3911C ¨C3912C]]>

Koniec roku to dobry …]]>

publish

post

Wszystko

partie

rankingi

Pełne wyniki procentowe wyborów do sejmików

Nie wiem, czy ktoś zrobił już takie obliczenia, ale nigdzie się z tym nie zetknąłem. Spotkałem jedynie w jednym miejscu (za którym znalazły się one też na

2014-12-23T14:07:00

2014-12-23 13:07:00

Nie wiem, czy ktoś zrobił już takie obliczenia, ale nigdzie się z tym nie zetknąłem. Spotkałem jedynie w jednym miejscu (za którym znalazły się one też na Wikipedii) poprawne wyniki komitetów ogólnopolskich (bowiem w danych ogólnych podanych przez PKW i media w ślad za nią był błąd). Ja zaś obliczyłem wyniki procentowe w skali kraju wszystkich pozostałych komitetów, które brały udział w wyborach do sejmików województw (podaję je z zaokrągleniem do jednej setnej procenta). Pogrubieniem będą zaznaczone partie polityczne, a podkreśleniem komitety, które uzyskały mandaty. U góry małym drukiem informacje, jakie partie (choćby w liczbie jednej osoby – o ile mi o tym wiadomo) startowały do sejmików z list danych komitetów (także podkreślone zostały te z mandatami). Informacje, w ilu okręgach i w jakich województwach startowały dane komitety, podałem w tym wpisie (ostatecznie, jak widać, nie wystartował KWW Siły i Jedności).

  1. Prawo i Sprawiedliwość (26,89%)oprócz PiS: Polska Razem (w większości), Solidarna Polska, Prawica Rzeczypospolitej, Stronnictwo „Piast”, Ruch Katolicko-Narodowy, być może także członek Unii Polityki Realnej
  2. Platforma Obywatelska (26,29%)
  3. Polskie Stronnictwo Ludowe (23,88%)
  4. SLD Lewica Razem (8,79%) oprócz Sojuszu Lewicy Demokratycznej: Unia Pracy, Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, Partia Regionów, Stronnictwo Demokratyczne (częściowo), Partia Demokratyczna, Socjaldemokracja Polska, Partia Kobiet, Unia Lewicy, także członek Polskiej Partii Socjalistycznej /nie wiadomo ponadto, czy był ktoś z Polskiej Lewicy, która uczestniczyła w tym komitecie/
  5. Kongres Nowej Prawicy (3,89%) oprócz KNP: Tak dla Polski, Polski Ruch Uwłaszczeniowy /niewykluczone, że zaplątał się też ktoś z Unii Polityki Realnej/
  6. Ruch Narodowy (1,57%) Unia Polityki Realnej
  7. Twój Ruch (1%)
  8. Ruch Autonomii Śląska (0,86%)
  9. Bezpartyjni Samorządowcy (0,85%)
  10. Demokracja Bezpośrednia (0,81%)
  11. Teraz Wielkopolska (0,62%) Polska Razem
  12. Mazowiecka Wspólnota Samorządowa (0,58%) Stronnictwo Demokratyczne
  13. Niezależny Samorząd Województwa Śląskiego (0,52%) Polska Razem
  14. Wspólnota Patriotyzm Solidarność (0,47%)
  15. Bezpartyjni Pomorze Zachodnie (0,4%)
  16. Mniejszość Niemiecka (0,35%)
  17. Samoobrona (0,32%)
  18. Lepsze Lubuskie (0,29%) nie wiem, czy ktoś startował, ale poparła Polska Razem (przynajmniej częściowo)
  19. Liga Polskich Rodzin (0,28%)
  20. Narodowe Odrodzenie Polski (0,15%)
  21. Oburzeni (0,11%)
  22. Inicjatywa Obywatelska (0,09%)
  23. Gospodarne Opolskie (0,09%)
  24. Mniejszości na Śląsku (0,08%)
  25. Centrum Społecznej Demokracji (0,08%)
  26. Polska Patriotyczna (0,06%)
  27. Związek Słowiański (0,05%)
  28. Bezpartyjni Aktywni Kompetentni (0,05%)
  29. Lista Bogdana Grobelnego (0,05%)
  30. KWW Rolnika Marka Wojtery (0,05%)
  31. Współpraca i Partnerstwo dla Warmii i Mazur (0,04%)
  32. Platforma Oburzonych (0,04%)
  33. Polsko-Polonijne Zgromadzenie Niepodległościowe (0,04%)
  34. Nasz Region (0,03%)
  35. Nasze Lubelskie (0,03%)
  36. Porozumienie Prawicy (0,03%)
  37. Razem dla Podkarpacia (0,03%)
  38. Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP (0,03%)
  39. Jedyne Takie Województwo (0,02%)
  40. Podlaskie Forum Samorządowe (0,02%)
  41. Zawsze Razem (0,02%)
  42. Nowy Ład (0,01%) Partia Zieloni, Ruch Sprawiedliwości Społecznej
  43. Samoobrona Odrodzenie (0,01%)
  44. Przyszłość (0,01%)
  45. Lewica Zagłębia (0,01%)
  46. Partia Józefa Piłsudskiego (0,01%) Polska Partia Socjalistyczna ukryła się pod tą nazwą
  47. Nasza Gmina Lubawka – Kalwaria Lubawska (0,01%)
  48. Platforma Samorządowa (0,01%)
  49. Współpraca i Partnerstwo (0,01%)
  50. Szczecińskie Towarzystwo Strzeleckie (0,01%)
  51. KWW Przystojnego Grzegorza Kołka (0,01%)
  52. Porozumienie Obywatelskie (0,01%)
  53. Mieszkańcy Razem (0%)

_

Skoro jesteśmy przy wyborach do sejmików, to jeszcze małe odniesienie do wpisu sprzed miesiąca, w którym tłumaczyłem wynik PSL, m.in. nadwyżkę tej partii w stosunku do wyników exit poll. Otóż często podnosi się argument, że komitet PiS uzyskał przy tym o wiele niższy rezultat niż w wynikach sondażowych, podczas gdy pozostałe komitety podobny. Porównajmy: PiS uzyskało wynik gorszy o 4,6 pkt. proc, PO o 1 pkt, SLD LR taki sam, a KNP o 0,3 pkt. Różnica między 4,6 pkt PiS a 1 pkt PO bierze się w dużej mierze niewątpliwie stąd, że statystycznie wyborcy PiS są mniej wykształceni i często mogli się mylić i podać ankieterom co innego niż nieświadomie zaznaczyli. Nie jest to żadne obraźliwe stwierdzenie, tylko po prostu sucha analiza. Być może to wszystkiego nie tłumaczy, ale opowiadanie o sfałszowaniu wyborów (zwłaszcza w kontekście zbliżonego odsetku głosów nieważnych w wyborach do rad powiatów) to po prostu bzdurne gadanie. Akurat Jarosław Gowin na szczęście nie ma co do tego takiego przekonania, jak PiS, ale i tak nie powinien mówić takich rzeczy, jakie mówi (np. o potrzebie powtórzenia wyborów w skali krajowej). I o ile jako potencjalnego koalicjanta PiS po wyborach jakiś czas temu wskazywał PSL, o tyle teraz sugeruje, że byłby to KNP…]]>

Nie wiem, czy ktoś …]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

partie

wybory samorządowe

wyniki wyborów

Klub PSL silniejszy byłymi palikotystami

Przedwczoraj klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego został zasilony przez sześciu dotychczasowych posłów koła poselskiego Bezpieczeństwo i

2014-12-20T18:45:00

2014-12-20 17:45:00

Przedwczoraj klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego został zasilony przez sześciu dotychczasowych posłów koła poselskiego Bezpieczeństwo i Gospodarka, które liczyło wcześniej posłów 11, a zatem do klubu ludowców przeszła większość tego koła. Zresztą zostali w nim najgorsi antyklerykałowie (Roman Kotliński i Armand Ryfiński), mocno kontrowersyjny Wojciech Penkalski, a także dwoje posłów, którzy razem ze znanym z pajacowania w czasie oglądania kanonizacji papieża Domarackim (obecnie klub SLD) nawaleni udali się na manifestację Wolnych Konopii, za co byli zawieszeni nawet w klubie Ruchu Palikota. W BiG-u zostali więc sami najgorsi, a pozostali jak jeden mąż udali się do klubu PSL. Dokładnie rok i tydzień wcześniej wszystkich czworo członków pierwszego koła, które założyli rozłamowcy z klubu Janusza Palikota (Inicjatywa Dialogu), także dołączyło do klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Najpierw krótka statystyka, jak rozkładają się byli posłowie Ruchu Palikota według przynależności. Spośród 40 posłów, którzy 3 lata temu weszli do Sejmu z list tej partii, mandat poselski utracił ostatnio Robert Biedroń. Był on do końca w klubie TR, ale jego sejmowy następca Jarosław Gromadzki zdecydował się przystąpić do klubu SLD. Jest on ósmym posłem wybranym z listy Ruchu, który zasiadł w tym klubie, a dziewiątym byłym posłem partii Palikota w ogóle w tym klubie (bo do klubu czerwonych powrócił Witold Klepacz). 14 posłów wybranych z list Ruchu PL zasiada w klubie Twojego Ruchu, czyli następczyni tej partii. Piętnasty poseł TR to Sławomir Kopyciński – także były poseł Ruchu Palikota, jednak wybrany z listy SLD (ciekawe, czy żałuje…). A niewiele mniej posłów wybranych z list Ruchu (aż 10) zasiada w tym momencie w klubie PSL. 5 tworzy wspomniane koło BiG, a 3 wybranych z listy (razem z wybranym z listy PO 4 byłych posłów Ruchu) jest w Sejmie niezrzeszonych (z czego jedna posłanka przystąpiła do Partii Zieloni).

Zajmijmy się teraz ciekawym zjawiskiem. Dlaczego aż 1/4 posłów wybranych z listy Ruchu Palikota zasiada teraz w klubie PSL i dlaczego stanowią oni ponad 1/4 klubu ludowców? Formacja Palikota się zużyła i co do tego nikt nie ma poważnych wątpliwości. Jeśli chce się być dalej w parlamencie, warto się więc gdzieś zaczepić. Ruch Palikota był niejako programową syntezą Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ci, którzy znaleźli się w nim, a mieli jakąś przeszłość polityczną, działali głównie w tych dwóch partiach. To one były więc naturalnym kierunkiem eksodusu z partii Palikota. Koło ID rzeczywiście rozważało współpracę właśnie z PO bądź SLD. BiG-owcy w sporej mierze także do SLD pasują, ale i do PO mogliby iść na upartego. No i Sojusz rzeczywiście przyjął sporą część byłych palikotystów. Tylko dlaczego resztę zagarnęło PSL, a nie PO? Z pewnością wynika to z tego, że ludowcy w przeciwieństwie do „platfusów” otworzyli się na nowe środowiska. Platforma pewnie przyjęłaby jakieś łakome kąski, ale mało znani uchodźcy z formacji Janusza Palikota bynajmniej takimi nie są. Dbająca do przesady o PR i walcząca o każdy punkt poparcia Platforma zapewne obawiała się, że przyjęcie „wyrzutków od Palikota” pogorszy jej notowania. Może nikt do niej po prostu nie pukał, a może jak nawet pukał, to został odesłany właśnie do ludowców, którzy otwarci są. Janusz Piechociński po objęciu funkcji prezesa partii robi, co może, aby poszerzyć Stronnictwo. Początkowo zaproponował współpracę tak różnym partiom, jak Polska Jest Najważniejsza, Solidarna Polska, Unia Pracy i Stronnictwo Demokratyczne (zresztą jeszcze na długo zanim został prezesem, „bąknął” w programie „Młodzież Kontra…” do młodzieżówki lewackiej Polskiej Partii Pracy, że też zaprasza do współpracy). Oczywiście pogodzić wszystkie te formacje w jednym bloku politycznym byłoby niemożliwe, jednakże odchylenie w niektóre kierunki wcale nie musi świadczyć o jakiejś demonicznej bezideowości. PSL jest partią centrową, a więc mogącą współpracować z założenia zarówno z prawicą, jak i z lewicą. Z prawicą łączy PSL światopogląd konserwatywny, chadecki. Z lewicą natomiast rodowód peerelowski (dzięki któremu dwukrotnie wchodziło ono w koalicję z SLD i to jeszcze z obecnymi jastrzębiami PiS-u czy innymi prawicowcami w składzie), a także sprzeciw wobec zbyt liberalnej polityki. Która też zresztą nie oznacza poglądów socjalistycznych – stąd nawiązanie w 2007 roku współpracy z PO i przyjęcie do klubu m.in. Artura Dębskiego, któremu spodobała się troska o drobnych przedsiębiorców. W dzisiejszych czasach partie nie muszą, a nawet nie mogą (jeśli chcą w cywilizowanych krajach osiągać przyzwoite wyniki wyborcze) być zupełnie jednolite ideowo. Ważniejszy jest jasny przekaz wizerunkowy. I taki przekaz nie musi dotyczyć konkretnej doktryny – i przykładowo przekaz PSL jest taki, że jest to partia środka, w miarę możliwości niekonfliktowa i szukająca możliwie szerokiego porozumienia. No a posłów wybitnie do PSL nie pasujących (jak Kotliński czy Ryfiński, ale także innych wspomnianych kontrowersyjnych osób) przecież nie przyjmują. Wyborcy PSL byłych palikotystów może nie pokochają i wyborców Ruchu wielu nie przejmą, ale też z powodu tych transferów własnych wyborców nie stracą.

Jeśli posłowie reprezentujący wcześniej ugrupowania Janusza Palikota przychodzą do klubu PSL, to może nie zaczynają być konserwatystami, ale niewątpliwie przestają być antyklerykałami i do swoich libertyńskich poglądów ludowców nie przekonują (bo wiedzą, że się nie da). Nie mają też doktrynerskich poglądów na kwestie gospodarcze (których zresztą żadna duża partia nie ma) i widzą też interesy innej grupy ludzi, co na pewno jest pozytywną sprawą. Naturalne jest także, że po traumatycznym doświadczeniu politycznym z palikotystycznym i antyklerykalnym chuligaństwem łakną polityki spokojnej i normalnej, bo jak to powiedział Artur Dębski, linią Ruchu Palikota było obrażanie wszystkich… A zarzuty o koniunkturalizm? Spokojnie – PSL ma tak silne struktury, że zawsze ma kogo wystawić na listy i ma tak mało posłów, że bardzo trudno, zwłaszcza postpalikotowym nowicjuszom, będzie uzyskać mandat poselski. A jeśli komuś się to jednak uda, to znaczy, że ciężką pracą sobie na to zasłużył. A to rzecz chyba pozytywna bez wątpienia. Zresztą – jeśli w USA liczą się tylko dwie partie, to znaczy, że w tym chyba jednak cywilizowanym i ugruntowanym demokratycznie kraju wszyscy mają przypadkowo podobne poglądy, czy wszyscy są ordynarnie bezideowi?]]>

Przedwczoraj klub …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

statystyki

centrum

ruch palikota

twój ruch

Polskie Stronnictwo Ludowe

Bezpieczeństwo i Gospodarka

Przed marszem PiS

Piszę te słowa przed dzisiejszym marszem orgaznizowanym w rocznicę stanu wojennego przez Prawo i Sprawiedliwość . Dorocznym, ale w tym roku szczególnym – pod

2014-12-13T12:48:57

2014-12-13 11:48:57

Piszę te słowa przed dzisiejszym marszem orgaznizowanym w rocznicę stanu wojennego przez Prawo i Sprawiedliwość. Dorocznym, ale w tym roku szczególnym – pod hasłem obrony demokracji (w kontekście rzekomo sfałszowanych wyborów) i wolnych mediów (w kontekście zatrzymania dwóch dziennikarzy w siedzibie PKW).

Roman Giertych uważa, że w efekcie działań PiS może się polać krew. Także Marek Migalski jest zdania, że Jarosławowi Kaczyńskiemu jedynie „polski Majdan” może utorować drogę do władzy, bo inaczej nie zdobędzie tylu głosów, ile pozwoli mu po wyborach rządzić bez koalicjanta (no bo trudno, aby zbudował ją z kimkolwiek, gdyż spór PiS z PSL ostatnio mocno się zaostrzył, rozbieżności z SLD i KNP są zbyt duże, zresztą KNP może nie zdobyć tylu mandatów, o ile w ogóle je zdobędzie, a RN nie zdobędzie ich na pewno – chyba że też w efekcie „Majdanu”). Dodajmy wypowiedź Władysława Frasyniuka, który nazwał Kaczyńskiego durniem i bałwanem, który zawłaszcza wszystkie ważne daty historyczne.

Czy taki tok rozumowania jest więc słuszny i zagrożenie jest tak duże? Wyraziłem jakiś czas temu opinię, że mówienie przez Kaczyńskiego o sfałszowanych wyborach to droga do destabilizacji państwa. Do tej pory bowiem PiS, mimo nasilających się wątpliwości, nie rozgłaszało, że wybory były fałszowane i że nie uznaje jakichkolwiek wyników. Teraz to się zmieniło. Główna siła opozycyjna, której nie brakuje hejterskich wyznawców, podważa fundament demokracji, czyli wyniki wyborów. Rzecz bardzo niepokojąca, ale… PiS od lat i tak nieustannie opowiada, że wszystko w tym kraju jest fatalne i że obecna władza za to wszystko odpowiada. Nieraz organizowało także demonstracje pod absurdalnymi hasłami. A wybory samorządowe nie są wyborami parlamentarnymi, więc przekonanie o fałszerstwach jedynie w tej elekcji nie jest aż takie, jakie mogłoby być przy okazji innych wyborów. Gdyby prezes Kaczyński ział czystą nienawiścią i nie hamował się przed podburzaniem ludzi, rzeczywiście można by było mieć obawy, czy sytuacja nie zmierza w niebezpieczną, krwawą wręcz stronę. Na szczęście jednak marsz ma mieć charakter pokojowy, a w jego komitecie honorowym znaleźli się nie tylko politycy (zresztą politycy nie tylko PiS, ale oprócz innych „prawackich” partii także m.in. Polski Razem), ale także wielu naukowców i nie tylko (byli w nim nawet niektórzy biskupi, którzy jednak na całe szczęście się wycofali, przy czym trzeba tu pogratulować postawy nuncjuszowi Migliore). Zresztą chcąc walczyć w Polsce o szeroki elektorat, odpowiedzialność za zamieszki, zważywszy też na popularność Bronisława Komorowskiego, PiS-owi by wyborczo nie pomogła. Do żadnych krwawych scen dziś więc nie dojdzie i nie sądzę, aby Kaczyńskiemu się takie krwawe sceny marzyły także w przyszłości, więc z tym „Majdanem” bym tutaj nie przesadzał. Nie wierzę też oczywiście, aby marsz był czysto pokojowy, gdyż poleje się na nich mnóstwo hejtu i przegiętych oskarżeń, ale demonstranci spokojnie przejdą, zamanifestują swoje przekonania, rozejdą się do domów i tyle. Groźne jest jednak co innego – propaganda sączona nieustannie przez obóz pisowski źle nastawia do świata zbyt wielu ludzi. Żadnych fałszerstw wyborczych nie udowodniono, a nawet jeśli występowały, to nie na takim szczeblu i nie na taką skalę, żeby główna partia opozycyjna robiła z tego powodu dużą demonstrację. A jeśli wolność mediów ma być zagrożona poprzez to, że jacyś nadgorliwi funkcjonariusze przez pomyłkę zatrzymali dwóch dziennikarzy i z tego też robić jeden z dwóch głównych powodów demonstracji? I to wszystko akurat w dzień 13 grudnia?! I jeszcze nieustannie opowiadać pierdoły, np. typu Ewa Kopacz Urbanem w spódnicy? Oczywiście nic nie jest zabronione i ze strachem przed jakimś rozlewem krwi czy Majdanem też nie ma co przesadzać, ale cała tego typu pisowska polityka jest po prostu durna i szkodliwa. Jednych ludzi nakręca i podburza do nienawiści, a innych, którzy mają do szeroko rozumianej władzy naprawdę uzasadnione zastrzeżenia merytoryczne, pozbawia możliwości skutecznego ich wyrażania, gdyż całe niezadowolenie (przynajmniej po prawej stronie) kanalizuje się w siłach tak radykalnych, że słuchać ich po prostu nie warto, w związku z czym udział w tej demonstracji nawet umiarkowanych osób o czystych intencjach nic dać nie może i nie jest bynajmniej sprawą pozytywną.]]>

Piszę te słowa przed …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

demonstracje

Jarosław Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość

Rozliczenie listopada

Warto zrobić już comiesięczne rozliczenie naszej sceny partyjnej. Pomimo braku pełnych wyników do sejmików województw, można przyznać stosowne nagrody. Będą one

2014-12-04T18:38:00

2014-12-04 17:38:00

Warto zrobić już comiesięczne rozliczenie naszej sceny partyjnej. Pomimo braku pełnych wyników do sejmików województw, można przyznać stosowne nagrody. Będą one oczywiście trzy, jak przystało na szczególny miesiąc, a mianowicie zawierający wybory – samorządowe.

Partią miesiąca za listopad zostało:

Polskie Stronnictwo Ludowe

Wprawdzie nie wygrało wyborów do sejmików mandatowo ani procentowo, a spośród partii w wyborach na prezydentów miast okazało się siłą numer 4, jednak jego wynik do sejmików jest sensacyjny. I nie jest to w moim przekonaniu wynik fałszerstw wyborczych (jak uzasadniłem to w tymże wpisie), lecz zbiegu różnych okoliczności. Oczywiście lokalnie mogły być jakieś chachmęty, ale bez przesady z ich skalą. Że gdyby nie broszura, wynik PSL byłby słabszy? Troszkę tak, ale bynajmniej nie jest to powód do powtarzania wyborów do sejmików czy rad powiatów. Choć do pewnych korekt w kodeksie wyborczym z pewnością. Niemniej, PSL na sam sukces poważnie zapracowało i wzrost jego poparcia (jak najbardziej faktycznego) w stosunku do poprzedniej samorządówki jest ewidentny. Dla porządku: PSL zdobyło nieznacznie niższy wynik od PO i PiS w wyborach do sejmików, a tylko w jednym województwie (podobnie jak PO, na Podkarpaciu), nie zdobyło udziału we władzy. PSL ma aż 5 marszałków województw. W wyborach prezydentów miast zwyciężyło 4 kandydatów związanych z PSL (w tym 3 członków partii, w tym 1 startujący z komitetu PSL). To też lepiej niż 4 lata temu.

Nagrodę dodatkową otrzymała Platforma Obywatelska, która zdobyła najwięcej mandatów w sejmikach województw i zdecydowanie najwięcej prezydentów miast spośród partii. Wprawdzie Prawo i Sprawiedliwość procentowo wygrało wybory do sejmików, ale zdobyło mniej mandatów (zresztą część z nich uzyskali przedstawiciele innych ugrupowań) i konkurencja była duża, toteż nie zasłużyło na żadną nagrodę. Zwłaszcza że po wyborach nie umiało się zachować i zaczęło niebezpieczny lament o fałszerstwach, tworząc fatalną atmosferę społeczną. No i wstydem dla partii była także słynna afera madrycka, która obciąża prezesa partii za twarde wcześniejsze lansowanie Adama Hofmana (o czym napisałem tutaj).

Antypartią miesiąca został:¨C4011C¨C4012CSojusz Lewicy Demokratycznej¨C4013C¨C4014CPartia startująca, pamiętajmy, w ramach koalicji SLD Lewica Razem (a nie jak przed czterema laty jako komitet partii SLD) zdobyła fatalny wynik w wyborach do sejmików. W trzech województwach nie zdobyła żadnego mandatu, w czterech więcej niż 2 (a w zasadzie tylko w trzech województwach SLD ma więcej niż 2 radnych, bowiem choć w Wielkopolsce komitet SLD LR uzyskał 4 miejsca, to jedno zajął przedstawiciel Unii Pracy, a drugi z radnych nie zasiadł w klubie SLD LR). Sojuszowi skapnął jedynie udział we władzy w województwie śląskim, gdzie jednak ma jedynie trzech rajców. To regres w stosunku do poprzedniej kadencji, gdy postkomuniści współrządzili w kilku sejmikach. W wyborach na prezydentów miast chwalą się, że są drugą siłą po PO, ale to też nie do końca prawda – faktycznie mają wśród nich o jednego członka więcej niż PiS, jednak komitet SLD LR zdobył od komitetu PiS mniej prezydentów. No i przyłączenie się do PiS w lamencie o powtórzenie wyborów też Sojuszowi chwały nie przynosi.¨C4015CByłem skłonny przyznać nagrodę antypartii miesiąca Twojemu Ruchowi, jednak nadal nie ma jego wyników wyborów do sejmików (a obliczać mi się nie chce), zresztą nie rejestrując list we wszystkich województwach, przegrali tę sprawę już w poprzednim miesiącu. No i sensację sprawił ich poseł Robert Biedroń, który został prezydentem Słupska. Wprawdzie ani nie jest on członkiem partii, ani nie startował z komitetu TR, jednak jest z tą partią jednoznacznie i w uzasadniony sposób kojarzony. No i TR dwa razy antypartią już zostawał, a trzeba było też SLD jakoś „uhonorować” :)¨C4016C¨C4017CPodsumowanie zmian:¨C4018CZmiany w parlamencie nastąpiły w listopadzie jedynie w Sejmie: objęcie mandatu posła po Donaldzie Tusku przez Ewę Czeszejko-Sochacką z PO, wyrzucenie z PiS za aferę madrycką posłów Adama Hofmana, Mariusza Antoniego Kamińskiego i Adama Rogackiego, złożenie mandatu poselskiego przez Pawła Grasia z PO, którego zastąpił Robert Maciaszek, a także przystąpienie posła Krzysztofa Popiołka do klubu Sprawiedliwa Polska (jest on tam jedynym posłem, który nie reprezentuje ani Solidarnej Polski, ani Polski Razem, jednak bliższa może być mu partia Jarosława Gowina ze względu na wolnorynkowe poglądy, za które szef tej partii oraz klubu poselskiego go chwalił, przyjmując do klubu). Doszło też do sporych zmian w kierownictwie dwóch najsilniejszych partii. W szczególności Platformy Obywatelskiej, gdzie po prawie 11 i pół roku zmienił się przewodniczący. Z funkcji zmuszony był ustąpić Donald Tusk, którego jako p.o. przewodniczącego zastąpiła premier Ewa Kopacz. Tusk został pierwszym w historii partii jej honorowym przewodniczącym. Ponadto z funkcji sekretarza generalnego PO ustąpił Paweł Graś, którego jako p.o. zastąpił Andrzej Biernat. Doszło też do zmiany na funkcji rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, gdzie usuniętego z partii Adama Hofmana zastąpił Marcin Mastalerek.]]>

Warto zrobić już …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

Polskie Stronnictwo Ludowe

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Prezydenci skompletowani

Mimo pierwszego dnia miesiąca nie będzie dzisiaj zwyczajowegopodsumowania poprzedniego, bowiem najpierw trzeba by podsumować wyniki wyborów samorządowych. A

2014-12-01T19:02:00

2014-12-01 18:02:00

Mimo pierwszego dnia miesiąca nie będzie dzisiaj zwyczajowego podsumowania poprzedniego, bowiem najpierw trzeba by podsumować wyniki wyborów samorządowych. A przynajmniej na prezydentów miast, gdyż na pełne wyniki wyborów do sejmików w dalszym ciągu nie sposób się doczekać…

Zwycięzców pierwszej tury przedstawiłem już we wcześniejszym wpisie. A teraz zestawienie dotyczące drugiej tury – wymienię miasta, a następnie kandydatów, którzy się w niej mierzyli. Najpierw będzie z podkreśleniem kandydat zwycięski, a dalej kandydat przegrany. Podane poparcie danego kandydata dotyczy wyłącznie I tury – nie obejmuje więc ugrupowań popierających danego kandydata jedynie w II turze. Pod listą znajdzie się mała statystyka.

  • Warszawa: Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO, popierana także przez PSL) vs. Jacek Sasin (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem i Prawicę Rz.)
  • Kraków: Jacek Majchrowski (niezależny, popierany przez PSL, SLD, TR i PD) vs. Marek Lasota (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Solidarną Polskę i Polskę Razem)
  • Wrocław: Rafał Dutkiewicz (startujący ze wspólnego komitetu z PO, szef Obywatelskiego Dolnego Śląska) vs. Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS, popierana także przez Solidarną Polskę i Polskę Razem)
  • Poznań: Jacek Jaśkowiak (PO) vs. Ryszard Grobelny (Teraz Wielkopolska, popierany przez Polskę Razem)
  • Gdańsk: Paweł Adamowicz (PO, popierany także przez PSL) vs. Andrzej Jaworski (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem, Prawicę Rz. i LOS)
  • Szczecin: Piotr Krzystek (Bezpartyjni Pomorze Zachodnie) vs. Małgorzata Jacyna-Witt (niezależna, popierana przez SD)
  • Bydgoszcz: Rafał Bruski (PO) vs. Konstanty Dombrowicz (Porozumienie Dombrowicza, prawdopodobnie popierany przez SD)
  • Katowice: Marcin Krupa (Forum Samorządowe i Piotr Uszok) vs. Andrzej Sośnierz (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Polskę Razem i Prawicę Rz.)
  • Białystok: Tadeusz Truskolaski (niezależny, popierany przez PO) vs. Jan Dobrzyński (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem i Prawicę Rz.)
  • Częstochowa: Krzysztof Matyjaszczyk (SLD Lewica Razem, członek SLD, popierany także co najmniej przez PPS) vs. Artur Warzocha (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Solidarną Polskę)
  • Radom: Radosław Witkowski (PO) vs. Andrzej Kosztowniak (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem, Prawicę Rz. i Ruch Narodowy)
  • Sosnowiec: Arkadiusz Chęciński (PO, popierany także przez PD) vs. Kazimierz Górski (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Olsztyn: Piotr Grzymowicz (niezależny) vs. Czesław Małkowski (niezależny)
  • Bielsko-Biała: Jacek Krywult (niezależny, popierany przez PO i PSL) vs. Janusz Okrzesik (Niezależni.BB, popierany przez Polskę Razem)
  • Ruda Śląska: Grażyna Dziedzic (niezależna, popierana przez PPP-Sierpień 80) vs. Aleksandra Skowronek (PO)
  • Rybnik: Piotr Kuczera (PO) vs. Adam Fudali (Blok Samorządowy Rybnik, popierany przez PiS)
  • Elbląg: Witold Wróblewski (niezależny, członek PSL, popierany także przez PO) vs. Jerzy Wilk (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę i Polskę Razem)
  • Opole: Arkadiusz Wiśniewski (niezależny, popierany przez Solidarną Polskę) vs. Marcin Ociepa (Razem dla Opola, członek Polski Razem, popierany także przez PiS i Prawicę Rz.)
  • Włocławek: Marek Wojtkowski (PO, popierany także przez KNP i można założyć, że Partię Libertariańską) vs. Andrzej Pałucki (SLD Lewica Razem, członek SLD, popierany także przez KPEiR)
  • Tarnów: Roman Ciepiela (PO, popierany także przez PSL) vs. Kazimierz Koprowski (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę i Prawicę Rz.)
  • Koszalin: Piotr Jedliński (bezpartyjny kandydat PO) vs. Artur Wezgraj (Lepszy Koszalin)
  • Kalisz: Grzegorz Sapiński (Wspólny Kalisz, popierany przez Solidarną Polskę) vs. Janusz Pęcherz (Samorządny Kalisz, popierany przez PO)
  • Legnica: Tadeusz Krzakowski (niezależny, członek SLD) vs. Jarosław Rabczenko (PO, popierany także przez PSL)
  • Słupsk: Robert Biedroń (Nareszcie Zmiana, bezpartyjny poseł TR) vs. Zbigniew Konwiński (PO, popierany także przez PSL)
  • Jaworzno: Paweł Silbert (Jaworzno Moje Miasto, popierany przez PiS) vs. Bogusław Śmigielski (PO, popierany także przez PSL i SLD)
  • Jastrzębie-Zdrój: Anna Hetman (bezpartyjna kandydatka PO) vs. Marian Janecki (Jastrzębska Wspólnota, popierany przez PiS, PSL, Solidarną Polskę i Polskę Razem)
  • Nowy Sącz: Ryszard Nowak (PiS, popierany także przez Prawicę Rz.) vs. Ludomir Handzel (Koalicja Nowosądecka)
  • Jelenia Góra: Marcin Zawiła (Zmieniamy Jelenią Górę, członek PO, jednak popierany jedynie przez schetynowców) vs. Marek Obrębalski (bezpartyjny kandydat PO z Obywatelskiego Dolnego Śląska)
  • Konin: Józef Nowicki (SLD Lewica Razem, członek SLD, popierany także przez PSL i UP) vs. Małgorzata Waszak (PO)
  • Siedlce: Wojciech Kudelski (PiS) vs. Andrzej Sitnik (Bezpartyjne Siedlce)
  • Inowrocław: Ryszard Brejza (Porozumienie Ryszarda Brejzy, popierany przez PO i Solidarną Polskę) vs. Marcin Wroński (Nowy Inowrocław 2014, popierany przez KNP)
  • Mysłowice: Edward Lasok (Mysłowickie Porozumienie Samorządowe) vs. Dariusz Wójtowicz (Wspólnie dla Mysłowic, członek SLD, popierany chyba także przez PD)
  • Ostrów Wielkopolski: Beata Klimek (Przyjazny Ostrów, popierana przez SLD) vs. Jarosław Urbaniak (PO)
  • Ostrowiec Świętokrzyski: Jarosław Górczyński (niezależny, członek PSL) vs. Zbigniew Duda (PiS, popierany także przez Polskę Razem)
  • Gniezno: Tomasz Budasz (PO) vs. Krzysztof Ostrowski (PiS, popierany także przez Polskę Razem)
  • Stargard Szczeciński: Sławomir Pajor (komitet wspólny z Zofią Ławrynowicz z PO, popierany także przez SD) vs. Marcin Przepióra (Liga Powiatu Stargardzkiego, można założyć pośrednie poparcie Polski Razem)
  • Siemianowice Śląskie: Rafał Piech (Stowarzyszenie Mieszkańców Siemianowic) vs. Jacek Guzy (Jacek Guzy i Forum Samorządowe, popierany przez PiS, Solidarną Polskę i Prawicę Rz.)
  • Suwałki: Czesław Renkiewicz (Z Renkiewiczem dla Suwałk) vs. Grzegorz Gorlo (PiS, popierany także przez Polskę Razem)
  • Głogów: Rafael Rokaszewicz (niezależny, członek SLD) vs. Jan Zubowski (PiS)
  • Pabianice: Grzegorz Mackiewicz (Blok Samorządowy Razem) vs. Krzysztof Ciebiada (PiS, popierany także przez Polskę Razem)
  • Chełm: Agata Fisz (Postaw na Chełm, członkini SLD) vs. Grzegorz Raniewicz (PO)
  • Zamość: Andrzej Wnuk (niezależny, popierany przez PiS) vs. Marcin Zamoyski (niezależny, popierany przez PO i PSL)
  • Tomaszów Mazowiecki: Marcin Witko (PiS) vs. Agnieszka Łuczak (Możemy, popierana przez TR)
  • Leszno: Łukasz Borowiak (PL 18, poseł PO wyrzucony z partii za ten start, popierany przez PSL) vs. Tomasz Malepszy (Lewica dla Leszna, popierany przez SLD)
  • Przemyśl: Robert Choma (Regia Civitas, popierany przez Solidarną Polskę i Polskę Razem) vs. Wojciech Błachowicz (PO)
  • Kędzierzyn-Koźle: Sabina Nowosielska (bezpartyjna kandydatka PO) vs. Tomasz Wantuła (niezależny)
  • Łomża: Marek Chrzanowski (PiS) vs. Mieczysław Czerniawski (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Żory: Waldemar Socha (Żorskie Porozumienie i Waldemar Socha) vs. Wojciech Kałuża (Żorska Samorządność, członek PO, jednak nie popierany przez tę partię, a przez SLD)
  • Mielec: Daniel Kozdęba (Razem dla Ziemi Mieleckiej, członek SLD) vs. Janusz Chodorowski (Nasz Mielec, popierany przez PO)
  • Bełchatów: Mariola Czechowska (PiS, popierana także przez KNP) vs. Marek Chrzanowski (Plus)
  • Świdnica: Beata Moskal-Słaniewska (SLD Lewica Razem, członkini SLD) vs. Wojciech Murdzek (niezależny z Obywatelskiego Dolnego Śląska, popierany przez PO)
  • Pruszków: Jan Starzyński (Samorządowe Porozumienie Pruszkowa) vs. Maksym Gołoś (PiS)
  • Biała Podlaska: Dariusz Stefaniuk (PiS) vs. Andrzej Czapski (Akcja Samorządowa Nasze Miasto Wspólne Dobro, popierany co najmniej przez PSL)
  • Zgierz: Przemysław Staniszewski (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Polskę Razem) vs. Iwona Wieczorek (Wiedza i Skuteczność)
  • Piekary Śląskie: Sława Umińska-Duraj (komitet wspólny z Krzysztofem Turzańskim) vs. Stanisław Korfanty (niezależny, popierany przez PO)
  • Racibórz: Mirosław Lenk (Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk, członek PO, popierany także przez SLD) vs. Anna Ronin (Mniejszość Niemiecka)
  • Ostrołęka: Janusz Kotowski (PiS) vs. Łukasz Kulik (Ostrołęka dla Wszystkich, członek SLD)
  • Starachowice: Marek Materek (niezależny, związany z PSL) vs. Sylwester Kwiecień (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Zawiercie: Witold Grim (Nowe Otwarcie, popierany przez PO) vs. Marek Kozieł (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Starogard Gdański: Janusz Stankowiak (Nasz Starogard) vs. Iwona Lewandowska (PO)
  • Skierniewice: Krzysztof Jażdżyk (Razem dla Skierniewic, popierany przez PSL i SLD) vs. Leszek Trębski (Forum, chyba popierany przez Solidarną Polskę)
  • Tarnobrzeg: Grzegorz Kiełb (Moje Miasto Tarnobrzeg, popierany przez Solidarną Polskę, Polskę Razem, KNP i Ruch Narodowy) vs. Norbert Mastalerz (bezpartyjny kandydat PO)
  • Skarżysko-Kamienna: Konrad Krönig (Przyszłość i Rozwój, popierany przez PSL) vs. Roman Wojcieszek (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Solidarną Polskę i Polskę Razem)
  • Radomsko: Anna Milczanowska (bezpartyjna kandydatka PiS, popierana także przez Prawicę Rz.) vs. Jarosław Ferenc (Razem dla Radomska)
  • Kołobrzeg: Janusz Gromek (PO) vs. Wioletta Dymecka (Porozumienie dla Kołobrzegu, popierana przez PiS, SLD i TR)
  • Ciechanów: Krzysztof Kosiński (PSL, popierany także przez Ciechanowską Lewicę Samorządową, chyba z UP w składzie) vs. Waldemar Wardziński (niezależny, członek PO)
  • Otwock: Zbigniew Szczepaniak (Otwock Tworzymy Wspólnie, popierany przez PSL) vs. Bartłomiej Kozłowski (Inicjatywa dla Miasta, popierany przez PO)
  • Zduńska Wola: Piotr Niedźwiecki (Forum Dobrej Woli) vs. Hanna Iwaniuk (PO)
  • Sieradz: Paweł Osiewała (Solidarne Miasto Sieradz) vs. Jacek Walczak (PO)
  • Żyrardów: Wojciech Jasiński (Nowe Przymierze Samorządowe, popierany przez PSL) vs. Beata Rusinowska (PO)

Teraz statystyka dotycząca innych komitetów niż lokalne/własne. Spośród kandydatów komitetu Platformy Obywatelskiej 14 wygrało pojedynki, także 14 je przegrało (warto jednak zaznaczyć, że kandydaci PO wygrali w 6 największych miastach, w których uczestniczyli w II turze i to nie licząc Wrocławia). Spośród kandydatów komitetu Prawa i Sprawiedliwościwygrało 9, a przegrało 17 (w tym w 10 największych miastach, w których startowali w II turze). Kandydaci komitetu SLD Lewica Razem w liczbie 3 wygrali, a w liczbie 5 przegrali. Kandydat komitetu Polskiego Stronnictwa Ludowego swój pojedynek wygrał, a kandydatka Mniejszości Niemieckiej przegrała. Jeśli chodzi o przynależność zwycięzców do partii, to zwycięstwa w drugiej turze odniosło 13 członków PO, po 6 PiS i SLD, 3 PSL i 42 bezpartyjnych (w tym m.in. poseł Twojego Ruchu). W drugich turach wyborów na prezydentów miast startowali członkowie 5 partii. Oprócz 4 wymienionych także członek Polski Razem (który przegrał w Opolu).

A teraz dwie kolejne statystyki, obejmujące zwycięzców zarówno pierwszej, jak i drugiej tury. Zwycięzcy według komitetów wyborczych:

  • 23: Platforma Obywatelska
  • 10: Prawo i Sprawiedliwość
  • 5: SLD Lewica Razem
  • 1: Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 67: komitety własne/lokalne

Zwycięzcy według przynależności do partii: ¨C4057C ¨C4058C ¨C4059C ¨C4060C]]>

Mimo pierwszego dnia …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

kandydaci

wybory

partie

wybory samorządowe

miasta

Prawdziwy sukces PSL vs. przegrana Gowina

Wyniki wyborów do sejmików województw podam i omówię, gdy będą one wreszcie kompleksowo przedstawione na stronie PKW. Dzisiaj zajmę się zjawiskiem

2014-11-23T23:58:00

2014-11-23 22:58:00

Wyniki wyborów do sejmików województw podam i omówię, gdy będą one wreszcie kompleksowo przedstawione na stronie PKW. Dzisiaj zajmę się zjawiskiem zaskakująco wysokiego wyniku Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach to tychże sejmików, a także odniosę się do postawy Jarosława Gowina. Wpis będzie jak najbardziej obiektywny – wprawdzie byłem nawet członkiem Polski Razem, a w tych wyborach do sejmiku oddałem głos na PSL, jednak jeden i drugi fakt wynikał wyłącznie ze szczerego przekonania, w związku z czym obecny rozdźwięk polityczny pomiędzy tymi dwiema partiami uważam po prostu za sytuację nienormalną. Jarosław ów, wraz oczywiście z innym znanym Jarosławem, sugeruje bowiem, że wynik ludowców jest efektem pewnego podfałszowania wyborów…

Wynik PSL

Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało w wyborach do sejmików sensacyjny wynik 23,68% głosów. Niewiele mniej od partii duopolu PiS i PO, a także zdobyło niewiele mniej mandatów. Jak to wyjaśnić? Zwłaszcza że w badaniu exit poll miało 17%, a badania te nie pomyliły się specjalnie w wyborach na prezydentów miast? Cztery lata temu PSL zdobyło w wyborach do sejmików 16,3%. A jaki wynik tuż po zamknięciu lokali wyborczych pokazały exit polls? 13,1%. Mamy zatem różnicę 3,2 pkt proc. (ponadto PSL przegrywało w ówczesnym badaniu z SLD, a ostatecznie pokonało partię Grzegorza Napieralskiego). Jak powiedział poseł Eugeniusz Kłopotek (uczciwy polityk), gdy tym razem ludowcy zobaczyli wynik 17%, to wiedzieli, że wynik po przeliczeniu głosów wyniesie ok. 20%. PSL jest bowiem nawet w exit pollach, zwłaszcza w wyborach samorządowych, partią niedoszacowaną. Gdy dodamy do tego mającą tym razem miejsce dużo wyższą frekwencję na wsiach niż w miastach, trudno nie przypuszczać, że nie wpłynie to na jeszcze wyższy wynik partii ludowej. A wyższa frekwencja na wsiach mogła wziąć się po prostu z brzydkiej pogody, która nie przeszkodziła konserwatywno-wiejskiemu elektoratowi odbyć coniedzielnych praktyk religijnych, a elektorat mieszczański w sporej mierze zatrzymała w domu. Zwłaszcza, że elektoratowi temu odechciało się z różnych przyczyn głosować na Platformę.

Czy to wszystko wyjaśnia? Bynajmniej. Opisane zjawisko to tylko pewien ułamek wytłumaczenia nadwyżki PSL. Ale tych ułamków jest więcej. Po raz pierwszy w wyborach samorządowych, w wyborach do rad powiatów oraz sejmików województw, zastosowano broszury. Inaczej mówiąc, książeczki. Polegały one na tym, że w wyborach tych nie mamy do czynienia z wielką płachtą, na której obok siebie widnieją wszystkie zarejestrowane w danym okręgu listy wyborcze, lecz kartą do głosowania, na której pierwszej stronie występuje komitet mający wylosowany numer 1, a drugiej komitet nr 2 itd. Wybory samorządowe, mimo że dotyczą najniższego szczebla władzy, cieszą się ponad dwukrotnie wyższą frekwencją niż wybory do Parlamentu Europejskiego, a nawet wyższą niż najważniejsze wybory – do parlamentu krajowego. Dlaczego tak jest? Duża część wyborców idzie na wybory samorządowe, aby zagłosować: na kogoś z rodziny, na sąsiada, na inne znajome lub znane lokalnie osoby… Te osoby kandydują najczęściej do rad gminnych. Prestiżowe dla lokalnych społeczności są też wybory na włodarza gminy lub miasta. Zarówno w wyborach do rad gminnych, jak i w wyborach na włodarzy, mamy do czynienia z w pełni świadomym oddawaniem głosu i, przede wszystkim, z prostymi zasadami. Masz kartkę i kilka nazwisk, stawiasz znak „x” i zrobione. Oczywiście nawet w tych wyborach zdarzają się głosy nieważne, co jest ewidentnym protestem wyborcy. O wiele więcej głosów nieważnych ma miejsce w wyborach do sejmików, oraz, co bardzo ważne, do rad powiatów (gdzie broszury również występują). Zdecydowanie najbardziej prestiżowe z politycznego punktu widzenia są wybory do sejmików. Ktoś powie więc – sfałszowano wybory do sejmików, aby koalicja PO-PSL utrzymała przewagę w województwach, a PiS nie odniosło praktycznie sukcesu. Ale żeby jednocześnie trudzić się fałszowaniem wyników do rad powiatów? Spójrzmy na odsetek nieważnych głosów na obydwu szczeblach. Do sejmików – 17,93%. Do rad powiatów – 16,67%. Bardzo podobny wynik! Przewaga – jednak niewielka – głosów nieważnych w wyborach do sejmików wynika oczywiście z tego, że do rad powiatów startuje o wiele więcej ludzi znajomych niż do sejmików i są to też wybory mniej upolitycznione – łatwiej znaleźć tam komitety lokalne. Wyborcy, którzy dokonują aktu wyborczego ze względu na chęć poparcia konkretnego kandydata na włodarza bądź do rady najniższego szczebla, często po prostu albo olewają wybory do rady powiatu bądź zwłaszcza sejmiku, albo głosują byle jak (co oznacza, że stawiają krzyżyk na pierwszej stronie, co zresztą opisał dr Jarosław Flis), albo głosując najpierw na włodarza i kandydata do rady gminy nie zauważą, że kolejna karta jest broszurą i można odwrócić stronę, albo kierowali się spotem mówiącym o głosowaniu na każdej karcie, za kartę biorąc każdą z osobna stronę karty broszurowej. Wszystkiego po trochu. Tego w poprzednich elekcjach samorządowych nie było. A nie można tego porównywać z ostatnimi wyborami parlamentarnymi bądź europejskimi, gdzie również mieliśmy do czynienia z broszurami, jednak tam innych kart (poza wyborami do Senatu) nie było, toteż trudniej było o pomyłkę czy też, zwłaszcza przy niższym i bardziej świadomym elektoracie, bylejakie głosowanie. Uważam jednak mimo wszystko przy tym, że w wyborach do PE broszura lekko przysłużyła się startującej z nr 1 Solidarnej Polsce, której wyborcy (np. starsze panie o prawicowych poglądach, posługując się klasycznym przykładem) widząc niektóre kojarzone z PiS-em nazwiska na pierwszej stronie, zaznaczyły je, myśląc że głosują na PiS (wszak partia Zbigniewa Ziobry niespodziewanie pokonała w tych wyborach Europę Plus oraz Polskę Razem, także zdobywając poparcie wyższe niż praktycznie we wszystkich sondażach).

Kolejny aspekt: wyjątkowo mocne osadzenie ludowców w strukturach terenowych. PSL to najliczniejsza partia w Polsce i że najsilniej osadzona w samorządzie, wiadomo od lat. Jednak chyba bardziej niż jeszcze parę lat temu. Janusz Piechociński poinformował, że za jego prezesury zapisało się do PSL 6 tys. członków. Piechociński to lider dynamiczny i chcący zaktywizować partię, widać tu jego różnicę z Waldemarem Pawlakiem. Także znany uczciwości inny polityk ludowców Józef Zych powiedział, że widział pracę działaczy PSL w terenie i jego wyniki partii w związku z tym nie dziwią.

Aspekt często poruszany to także wyniki PSL kilka razy wyższe w niektórych miejscach niż w czasie eurowyborów, z koronnym przykładem Gdyni. Pewnej odpowiedzi na to pytanie udziela tutaj wpis Janusza Piechocińskiego. Z pierwszego miejsca gdyńskiej listy PSL startował do sejmiku bardzo popularny były piłkarz Arki Gdynia Janusz Kupcewicz. Ludowcy prowadzili aktywną kampanię tam i w innych miejscach w przeciwieństwie do kampanii eurowyborczej, gdzie przecież w większości województw (praktycznie nawet w 3/4) nie mieli szans na zdobycie mandatu! Stąd też te spore wzrosty. Mówi się ponadto, że PSL-owi przysłużyła się też jego stosunkowo łagodna w porównaniu z PiS i PO postawa wobec Rosji w obliczu jej agresywnej polityki w ostatnim roku, co skłoniło do głosowania na nią choćby wielu sadowników.

A może podejrzane jest to, że wyniki wyborów ogłoszono dopiero po sześciu dniach i coś przy nich w tym czasie chachmęcono? No nie bardzo. Opóźnienie wynikało z padnięcia systemu informatycznego, który był wadliwy już wcześniej. Jako przykład dziadostwa wyborów podaje się często pomyłkę systemu z „przeniesieniem” jakiego kandydata do wyborów na prezydenta Szczecina, niechlujne liczenie głosów w niektórych lokalnych komisjach, czy nawet postawienie kubła na śmieci jako dodatkowej urny. Przepraszam, ale jeśli to są główne problemy, to znaczy że z tymi wyborami wcale tak źle nie było… Przypadki te nie mają nic wspólnego z fałszowaniem, a jedynie ten o niechlujnym liczeniu głosów świadczy o nie do końca takim jak miał być wyniku głosowania – jednak to na niewielką skalę i jednego beneficjenta tutaj nie ma. Były oczywiście poważniejsze nieprawidłowości (zapewne słusznie wypunktował je Paweł Kowal), jednak bezsensowne byłoby z tego powodu ogólnokrajowe powtarzanie wyborów na jakimkolwiek szczeblu (nawet gdyby było ono zgodne z Konstytucją).

Przypadek Gowina

Po przegranych wyborach do europarlamentu Polska Razem miała do wyboru dwa scenariusze. Pierwszym był start z list PiS, a drugim – koalicja z PSL, które ją samo zaproponowało! Wyobraźmy sobie historię alternatywną – gdyby PRJG zdecydowała się na ten drugi wariant (do czego prywatnie miałem entuzjastyczny stosunek, należąc tam jeszcze). Przypomnijmy, że przed eurowyborami celem Jarosława Gowina było przełamanie duopolu PO-PiS, „odesłanie Kaczora i Donalda na emeryturę” (swoją drogą kto by uwierzył w taki wynik wyborów, gdyby to Polska Razem rzeczywiście tego dokonała ;)). Nadmieńmy też, że Gowin odchodził z PO jako bliższy jej niż PiS-owi (np. w kwestiach gospodarczych przy wszystkich zarzutach do PO na tym polu, czy też poprzez brak poparcia dla referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy, w które mocno angażowali się jego nowi sojusznicy) i to on w 2006 roku wymyślił koncepcję współpracy PO z PSL-em, a PJN, którego środowisko współtworzyło PRJG, jeszcze kilka miesięcy wcześniej tworzył wraz z PSL Centrum dla Polaków. Ponadto jeszcze kilka tygodni temu Gowin wskazał PSL jako zdecydowanie najbardziej prawdopodobnego koalicjanta PiS po wyborach parlamentarnych (no bo jeśli nie z PSL-em, to z KNP czy z SLD?? a może chcą pozostać w opozycji). Otóż w historii alternatywnej Koalicyjny Komitet Wyborczy PSL-PRJG remisowałby teraz wybory z PO i PiS, dokonując wreszcie przełamania duopolu! I uczyniłaby to nie lewica, a siła konserwatywna! Polska Razem uzyskała w sejmikach kilku radnych z list PiS, lecz wchodząc w koalicję z PSL (gdzie widoczna byłaby zapewne nawet jej nazwa) uzyskałaby podobny wynik mandatowy, a w radach powiatów to już na pewno wyższy! Czyżby Gowin sobie pluł w przysłowiową brodę, że nie zdecydował się na taki wariant i teraz musi „pisieć”? Patrząc na to, jak mu to świetnie wychodzi, trudno o jednoznaczną odpowiedź. Były gowinista (w czasach PO, ale i potem mu życzliwy) oraz poseł PJN Jan Filip Libicki zamieścił nawet taki wpis. Szef Polski Razem mówi m.in. o „prawdziwych wynikach” exit pollów w przeciwieństwie do wyników podanych przez PKW i o tym, że w kontekście wyborów, porównując Polskę do Białorusi, obraziłby prezydenta Łukaszenkę! Były wiceprezes Polski Razem Marek Migalski poważnie obraził się na Gowina za te słowa, z szacunku dla białoruskich więźniów. Całkiem możliwe, że prezes Polski Razem ma dobre intencje, insynuując w sprawie wyborów i nie było mu na rękę tłumaczenie sobie świetnego wyniku PSL z dobrą wolą w stosunku do tej partii, jednak trzeba powiedzieć, że po prostu odpłynął. Poseł JG mówi m.in, żeby w II turze głosować… przeciw kandydatom PO i PSL, bo partie te „idą w zaparte” w sprawie wyborów. Trudno nie określić takiego apelu jako najczystszą demagogię… Nie mówiąc już o tym, że kandydaci tych partii często mierzą się z kandydatami lewicowymi (m.in. Robertem Biedroniem, ale często rzecz jasna też z działaczami SLD). Dodajmy, że Jarosław Gowin już bardzo ściśle współpracuje z PiS-em, który… 13 grudnia chce wyprowadzić ludzi na ulice i mówi o sfałszowanych wyborach, których wyniku nie przyjmuje! Co, jeśli nie podburzanie ludzi, i to nie zwolenników skrajnych Nowej Prawicy czy Ruchu Narodowego, tylko głównej partii opozycyjnej i jej sceptycyzm wobec wyników wyborów, czyli podważanie fundamentów demokracji, może realnie zdestabilizować sytuację w kraju??

Oburzając się oczywiście na szereg lokalnych nieprawidłowości przy wyborach oraz na ich fatalne przygotowanie pod względem informatycznym, a także programowo zgadzając się raczej bardziej z Polską Razem niż z PSL-em (i stając po jej stronie np. w poglądach na reformę sądów, gdzie partie te są na antypodach), z przykrością muszę stwierdzić, że z partią stało się, powiedzmy, coś bardzo niedobrego. Bynajmniej nie z PSL-em, który ze swojego super wyniku musi się teraz tłumaczyć. A to, że politycy tej partii generalnie oburzają się na stwierdzenie, że pomogła im książeczka, jest tylko dowodem na to, że o absurdalnej teorii sfałszowania wyników na ich korzyść nawet nie dopuszczają myśli (bo gdyby mieli w tej sprawie choćby jakąkolwiek wiedzę czy przypuszczenia, to tłumaczenie tak wysokiego wyniku kartami broszurowymi przychodziłoby im z łatwością). Poza tym, czy dziesiątki tysięcy członków komisji z udziałem mężów zaufania wszystkich komitetów naprawdę mogłoby na skinienie kogoś powiązanego z PSL-em, albo nawet z PO, podfałszować wybory??]]>

Wyniki wyborów do …]]>

publish

post

Wszystko

polska razem

jarosław gowin

analizy

wybory

wybory samorządowe

Polskie Stronnictwo Ludowe

Podsumowanie wyborów na prezydentów miast. I nie tylko

Podali Kuźwa Wyniki 😉 Na razie rozstrzygnięć wyborów na włodarzy, czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zajmiemy się ponownie prezydentami , znowu w

2014-11-19T18:22:00

2014-11-19 17:22:00

Podali Kuźwa Wyniki 😉 Na razie rozstrzygnięć wyborów na włodarzy, czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zajmiemy się ponownie prezydentami, znowu w sporej mierze pod kątem partyjnym. Przedstawię wykaz tych, którzy zostali wybrani już w I turze, a następnie krótka statystyka dotycząca II tury.

Lista zwycięzców w pierwszej turze.

  • Łódź: Hanna Zdanowska (PO, popierana także przez TR i PD)
  • Lublin: Krzysztof Żuk (PO, popierany także przez PSL)
  • Gdynia: Wojciech Szczurek (Samorządność, popierany co najmniej przez PO)
  • Toruń: Michał Zaleski (niezależny (jak sugerował skrót komitetu, ale ogólnie Czas Gospodarzy), popierany przez PO, PSL i SLD (choć nie w całości, np. senator Wyrowiński z PO poparł inną kandydatkę, część SLD chyba także))
  • Kielce: Wojciech Lubawski (Porozumienie Samorządowe, popierany przez PiS, Solidarną Polskę, Polskę Razem (najbardziej) i Prawicę Rzeczypospolitej)
  • Gliwice: Zygmunt Frankiewicz (Koalicja dla Gliwic, popierany przez Polskę Razem i SD)
  • Rzeszów: Tadeusz Ferenc (Rozwój Rzeszowa, członek SLD, popierany także przez PO i PSL)
  • Zabrze: Małgorzata Mańka-Szulik (niezależna, bliska Polsce Razem)
  • Bytom: Damian Bartyla (Bis i Damian Bartyla, prawdopodobnie popierany przez PSL)
  • Tychy: Andrzej Dziuba (niezależny, popierany przez PO i można powiedzieć także KNP)
  • Dąbrowa Górnicza: Zbigniew Podraza (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Gorzów Wielkopolski: Jacek Wójcicki (niezależny, chyba największy fenomen tych wyborów na prezydentów miast)
  • Płock: Andrzej Nowakowski (PO)
  • Wałbrzych: Roman Szełemej (PO, popierany chyba także przez PSL)
  • Chorzów: Andrzej Kotala (PO)
  • Grudziądz: Robert Malinowski (PO)
  • Piotrków Trybunalski: Krzysztof Chojniak (Razem Dla Piotrkowa, popierany przez Polskę Razem i Samoobronę)
  • Piła: Piotr Głowski (PO, popierany także przez PSL)
  • Lubin: Robert Raczyński (niezależny, związany z Bezpartyjnymi Samorządowcami)
  • Stalowa Wola: Lucjusz Nadbereżny (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę, Polskę Razem i Prawicę Rzeczypospolitej)
  • Tczew: Mirosław Pobłocki (Porozumienie na Plus, popierany przez PO i być może Solidarną Polskę)
  • Ełk: Tomasz Andrukiewicz (Dobro Wspólne)
  • Będzin: Łukasz Komoniewski (niezależny, członek SLD)
  • Legionowo (jedyne miasto prezydenckie, gdzie było tylko 2 kandydatów): Roman Smogorzewski (niezależny, członek PO)
  • Świętochłowice: Dawid Kostempski (PO)
  • Wejherowo: Krzysztof Hildebrandt (Wolę Wejherowo, popierany przez PiS)
  • Puławy: Janusz Grobel (Porozumienie Samorządowe Prawicy Puławskiej, popierany przez PO)
  • Wodzisław Śląski: Mieczysław Kieca (Nasz Wodzisław, członek PO)
  • Krosno: Piotr Przytocki (Samorządne Krosno, popierany przez PO, SLD i TR)
  • Kutno: Zbigniew Burzyński (niezależny, popierany przez PO)
  • Świnoujście: Janusz Żmurkiewicz (SLD Lewica Razem, członek SLD)
  • Nowa Sól: Wadim Tyszkiewicz (niezależny, popierany co najmniej przez PO i Polskę Razem)
  • Oświęcim: Janusz Chwierut (PO)
  • Bolesławiec: Piotr Roman (niezależny, związany z Bezpartyjnymi Samorządowcami)
  • Knurów: Adam Rams (Wspólnie dla Knurowa, prawdopodobnie popierany przez PiS)
  • Sopot: Jacek Karnowski (Platforma Sopocian, popierany przez PO i można powiedzieć PSL)

Ogółem w I turze wygrało 9 kandydatów Platformy Obywatelskiej, 2 kandydatów komitetu SLD Lewica Razem (członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej), 1 kandydat Prawa i Sprawiedliwości i 24 kandydatów niezależnych lub komitetów lokalnych (wśród których było jednak po 2 członków PO i SLD). Czyli: 11 członków PO, 4 SLD, 1 PiS i 20 bezpartyjnych.

Do II tur przeszło 76 kandydatów startujących z własnego lub lokalnego komitetu, 28 kandydatów PO, 26 kandydatów PiS, 8 kandydatów SLD Lewica Razem oraz po 1 kandydacie Polskiego Stronnictwa Ludowego i Mniejszości Niemieckiej. Nadal abstrahując od członkostw i poparć, w II turze 19 kandydatów komitetów PO i 18 kandydatów PiS zmierzy się z kandydatami niezależnymi lub lokalnych komitetów, w 15 pojedynkach kandydaci własnych lub lokalnych komitetów zmierzą się między sobą, będzie 6 pojedynków pomiędzy komitetami PO i PiS, kandydaci SLD LR w 3 pojedynkach zmierzą się z kandydatami PO, także w 3 z kandydatami komitetów własnych lub lokalnych, a w 2 z kandydatami PiS, zaś po 1 pojedynku kandydaci komitetów lokalnych lub własnych stoczą z przedstawicielami PSL i MN.

Wobec procesu liczenia głosów

Zawirowania wokół liczenia głosów w wyborach, trzeba przyznać że dość kuriozalne, zetknęły się jednak z dosyć histerycznymi reakcjami polityków. Postulat PiS w sprawie komisji śledczej nie ma podstaw prawnych. Postulaty dymisji PKW, zwłaszcza natychmiastowej, też nie są na miejscu. Bezpodstawne są także na tym etapie apele SLD czy Polski Razem o powtórzenie wyborów na niektórych szczeblach. Wyniki do sejmików jeszcze nie są policzone, więc nie wiadomo, czy wynik PSL jest aż tak podejrzany. Nie spłynęły jeszcze wyniki z największych miast, poza tym PSL był na 1. stronie, co w tych wyborach mogło zmylić wielu wyborców. Jeśli wynik PSL będzie około, a nawet lekko ponad 20%, to nie będzie w tym nic szczególnie dziwnego. Podobnie duża liczba głosów nieważnych. Wielu wyborców niektórymi organami (zwłaszcza sejmikami) nie jest zainteresowanych, więc nie zaskakuje duża liczba głosów pustych lub na PSL. Inna sprawa, jeśli dostawiane są drugie krzyżyki. Ale trzeba sprawdzić, ile jest tego typu uchybień. Nie wierzę w fałszerstwa na dużą skalę, choć lokalnie oczywiście coś tam mogło być chachmęcone w niektórych miejscach. Co do systemu informatycznego – cóż, nauka na błędach.

Osobiście w wyborach do sejmiku, w pełni świadomie, po raz pierwszy zagłosowałem właśnie na PSL. W moim przypadku była to, w skrócie mówiąc, wypadkowa wieloletniej sympatii dla PO oraz byłego członkostwa w Polsce Razem. W 7 województwach zagłosowałbym na regionalne komitety (o charakterze nieideologicznym, jednak generalnie centroprawicowym), może w 1 na PO (ze względu na dobre listy), a w 8 (w tym w moim) pozostawał(by) mi głos na PSL.]]>

Podali Kuźwa Wyniki …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory

wybory samorządowe

miasta

Pozostałe partie na prezydentów

I ostatnia odsłona cyklu #Partie na prezydentów#. Tym razem małe ugrupowania, które czasem udzielają komuś poparcia, a czasem po prostu startują na

2014-11-14T23:46:00

2014-11-14 22:46:00

I ostatnia odsłona cyklu „Partie na prezydentów”. Tym razem małe ugrupowania, które czasem udzielają komuś poparcia, a czasem po prostu startują na jakiejś liście do rady miasta. Zdarzają się też przypadki wystawienia samodzielnych kandydatów. Oto, co mi się udało wyłowić.

Partia Zieloni

Wystawia kandydatkę w Warszawie – bezpartyjną Joannę Erbel. Ponadto popiera: w Krakowie Tomasza Leśniaka (Kraków Przeciw Igrzyskom), we Wrocławiu Waldemara Bednarza (SLD Lewica Razem), w Szczecinie Przemysława Urbańskiego (Wygrajmy Szczecin!), w Lublinie Dorotę Polz-Gruszkę z TR (Lubelska Lewica Razem), w Radomiu Krystynę Suszyńską z PD (Wolny Radom), w Toruniu można założyć poparcie dla Joanny Scheuring-Wielgus (Czas Mieszkańców), w Opolu dla Norberta Honki (Mniejszość Niemiecka), a w Siemianowicach Śląskich partia popiera Katarzynę Cichos (SIM i Autonomiści Śląscy). Ponadto w Gdańsku prawdopodobnie sympatyzuje z Ewą Lieder (Gdańsk Obywatelski).

Socjaldemokracja Polska

Oficjalnie w Elblągu popiera Janusza Nowaka z SLD (SLD Lewica Razem). Ponadto w Łodzi jedna z liderek partii (o ile jeszcze w niej jest) popiera bezpartyjną kandydatkę PiS Joannę Kopcińską.

Unia Pracy

Jest członkinią komitetu SLD Lewica Razem, więc zasadniczo popiera SLD-uchów. Z tego, co się natknąłem, realny wymiar ma to w następujących miastach: Łódź, Wrocław, Ruda Śląska, Gorzów Wielkopolski, Wałbrzych, Jelenia Góra, Konin. Także w Lublinie popiera koalicyjną kandydatkę, jednak członkinię TR i przy nazwie komitetu Lubelska Lewica Razem. Jedynym członkiem UP startującym na prezydenta jest Jan Lus, który z ramienia KWW Lewica Razem ubiega się o prezydenturę Piły. UP zupełnie wyłamała się ze schematu we Włocławku, gdzie popiera kandydata PiS Jarosława Chmielewskiego. Chyba także w Ciechanowie UP jest członkinią ruchu, który popiera kandydata PSL Krzysztofa Kosińskiego.

Demokracja Bezpośrednia

Wystawia kandydata w Warszawie – Andrzeja Gorayskiego. Ponadto popiera oficjalnie w Białymstoku Roberta Żylińskiego z PSL (komitet Rozbudźmy Białystok). Można założyć też jej poparcie w Kielcach dla Małgorzaty Marenin (Nowoczesna Lewica dla Nowoczesnego Samorządu), bo we wrześniu była kandydatką tej partii do Senatu.

Samoobrona

Wystawia kandydata w Grudziądzu – bezpartyjnego Waldemara Kryńskiego. Ponadto w Łodzi popiera Tomasza Trelę z SLD (SLD Lewica Razem), a w Piotrkowie Trybunalskim Krzysztofa Chojniaka (Razem Dla Piotrkowa). ¨C4151C ¨C4152C ¨C4153C ¨C4154C ¨C4155C ¨C4156C ¨C4157C ¨C4158C ¨C4159C ¨C4160C ¨C4161C ¨C4162C ¨C4163C ¨C4164C ¨C4165C ¨C4166C ¨C4167C ¨C4168C ¨C4169C ¨C4170C ¨C4171C ¨C4172C ¨C4173C ¨C4174C ¨C4175C ¨C4176C ¨C4177C ¨C4178C ¨C4179C ¨C4180C ¨C4181C ¨C4182C ¨C4183C ¨C4184C ¨C4185C ¨C4186C ¨C4187C ¨C4188C]]>

I ostatnia odsłona …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

stronnictwo demokratyczne

wybory samorządowe

partia demokratyczna

miasta

Zieloni

Unia Polityki Realnej

Partie na prezydentów: SPZZ, PRJG, PRz

Tym razem zajmę się ogólnopolskimi koalicjantami Prawa i Sprawiedliwości. W wielu miastach popierają oni tych kandydatów co PiS, więc przytaczam od razu

2014-11-14T17:11:00

2014-11-14 16:11:00

Tym razem zajmę się ogólnopolskimi koalicjantami Prawa i Sprawiedliwości. W wielu miastach popierają oni tych kandydatów co PiS, więc przytaczam od razu listę kandydatów popieranych lub wystawianych przez PiS, żeby się nie powtarzać:

http://karuzelapolityczna.blox.pl/2014/11/Partie-na-prezydentow-PiS.html

Nie wszędzie oczywiście partie te mają struktury lub wiadomo, kogo popierają, no i nie wszędzie popierają tych kandydatów, co Prawo i Sprawiedliwość. Zajmijmy się więc tymi trzema partiami.

Solidarna Polska

Tych kandydatów, co PiS, mniej lub bardziej oficjalnie, z tego co trafiłem, popiera w następujących miastach:

Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Białystok, Częstochowa, Radom, Toruń chyba, Kielce, Rzeszów, Olsztyn, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Elbląg, Płock, Włocławek, Tarnów, Legnica, Jastrzębie-Zdrój, Jelenia Góra, Ostrów Wielkopolski (tu startuje jej członek niezależny Andrzej Dera), Siemianowice Śląskie, Leszno, Stalowa Wola, Żory, Wodzisław Śląski, Skarżysko-Kamienna, Oświęcim

Partia nie wystawia z własnego komitetu żadnego kandydata na prezydenta. Innych niż PiS preferuje w następujących miastach:

  • Katowice: tu akurat pewny nie jestem, czy też nie popierają kandydata PiS, ale oficjalnego poparcia chyba nie było, a pełnomocniczka partii startuje do rady z listy komitetu niezależnego Jerzego Ziętka (chyba że już nie jest w partii, ale o odejściu też nic nie wiadomo)
  • Opole: generalnie popiera niezależnego Arkadiusza Wiśniewskiego
  • Kalisz: prawdopodobnie popiera Grzegorza Sapińskiego startującego z komitetu Wspólny Kalisz
  • Koszalin: popiera Jana Kazimierza Adamczyka z KNP startującego z komitetu Prawica i Wolność
  • Jaworzno: pełnomocnik startuje z komitetu niezależnej Bernadety Siostrzonek
  • Nowy Sącz: popiera Artura Czerneckiego startującego z komitetu Solidarni Sądeczanie
  • Konin: popiera Przemysława Dudka z KNP startującego z komitetu Porozumienie Prawicy
  • Inowrocław: popiera Ryszarda Brejzę startującego z komitetu Porozumienie Ryszarda Brejzy
  • Pabianice: popiera swojego członka Mariana Koczura startującego z komitetu Nasze Miasto
  • Chełm: popiera Konrada Rękasa (kandydata KNP do sejmiku) startującego z komitetu Nowa Prawica – Chełm Bez Kłamstw
  • Przemyśl: popiera Roberta Chomę startującego z komitetu Regia Civitas
  • Tczew: pełnomocnik startuje z komitetu Porozumienie na Plus wystawiającego Mirosława Pobłockiego
  • Bełchatów: popiera Jarosława Brózdę startującego z komitetu Razem Jarosława Brózdy
  • Skierniewice: prawdopodobnie popiera Leszka Trębskiego startującego z komitetu Forum
  • Tarnobrzeg: popiera Grzegorza Kiełba startującego z komitetu Moje Miasto Tarnobrzeg
  • Krosno: popiera Małgorzatę Szybiak z PO (jednak nie popieraną przez tę partię) startującą z komitetu Krośnieńskie Forum Samorządowe
  • Zduńska Wola: popiera swojego członka Marka Kolędę startującego z komitetu Prawica Razem

Polska Razem

Polska Razem jako chyba jedyna z tych trzech partii w 3 województwach startuje do sejmików z innych list niż PiS (wielkopolskim, lubuskim i śląskim). Tych kandydatów na prezydentów, co PiS, mniej lub bardziej oficjalnie, z tego co trafiłem, popiera w następujących miastach:

Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Katowice, Białystok, Radom, Toruń, Kielce, Rzeszów, Olsztyn, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Elbląg, Płock, Opole (tu startuje jej członek Marcin Ociepa z komitetu Razem dla Opola), Włocławek, Legnica, Grudziądz, Jastrzębie-Zdrój, Jelenia Góra, Konin (tu PiS wystawia jej członka Marka Waszkowiaka), Inowrocław, Ostrów Wielkopolski chyba, Ostrowiec Świętokrzyski, Gniezno, Suwałki, Pabianice, Stalowa Wola, Mielec, Zgierz, Starachowice zapewne (tak było już wiosną w przedterminowych, a kandydat jest ten sam), Wodzisław Śląski, Starogard Gdański, Skarżysko-Kamienna ¨C4222C ¨C4223C ¨C4224C ¨C4225C ¨C4226C ¨C4227C ¨C4228C ¨C4229C]]>

Tym razem zajmę się …]]>

publish

post

Wszystko

prawica rzeczypospolitej

polska razem

kandydaci

wybory samorządowe

Solidarna Polska

miasta

Prawo i Sprawiedliwość

Partie na prezydentów: KNP

Tym razem zajmiemy się (niezgodnie z tradycyjną kolejnością, ale trochę ją oleję od tego momentu) kandydatami na prezydentów miast wystawianymi lub popieranymi

2014-11-13T21:28:00

2014-11-13 20:28:00

Tym razem zajmiemy się (niezgodnie z tradycyjną kolejnością, ale trochę ją oleję od tego momentu) kandydatami na prezydentów miast wystawianymi lub popieranymi przez Kongres Nowej Prawicy. Partia ta chyba w każdym lub prawie każdym mieście prezydenckim posiada struktury, jednak nie wszędzie zajmuje stanowisko w sprawie kandydatów na prezydenta, a przynajmniej nie wszędzie jest ono znane. Oto miasta, w których wiadomo, czy KNP kogoś wystawia (niekoniecznie z KW NP JKM, ale zawsze z komitetu z Nową Prawicą w nazwie) lub popiera (przynajmniej luźno):

  • Warszawa: wystawia Przemysława Wiplera
  • Kraków: wystawia Konrada Berkowicza
  • Łódź: wystawia bezpartyjną Agnieszkę Wojciechowską von Heukelom
  • Wrocław: wystawia Roberta Maurera
  • Poznań: wystawia Zygmunta Kopacza
  • Gdańsk: wystawia Zbigniewa Wysockiego
  • Szczecin: wystawia Stefana Oleszczuka
  • Bydgoszcz: wystawia Marcina Sypniewskiego
  • Lublin: wystawia bezpartyjnego Antoniego Chrzonstowskiego
  • Katowice: popiera niezależnego Jerzego Ziętka
  • Białystok: wystawia Tomasza Szeweluka
  • Gdynia: wystawia Artura Dziambora
  • Częstochowa: wystawia Sławomira Kokota
  • Radom: wystawia bezpartyjnego Roberta Dębickiego
  • Sosnowiec: wystawia Dominika Charasima
  • Toruń: wystawia bezpartyjnego Jacka Kostrzewę
  • Kielce: wystawia Dawida Lewickiego
  • Gliwice: nie wystawiając nikogo z argumentem, że nikt nie ma szans z Zygmuntem Frankiewiczem (Koalicja dla Gliwic), jakby zasugerowali jego poparcie…
  • Rzeszów: wystawia bezpartyjnego Krzysztofa Prendeckiego
  • Bytom: wystawia Waldemara Bartosika
  • Olsztyn: wystawia Andrzeja Maciejewskiego
  • Bielsko-Biała: wystawia Joannę Banaś
  • Ruda Śląska: wystawia Adama Kasperka
  • Rybnik: popiera Piotra Masłowskiego startującego z komitetu Forum Obywateli Rybnika
  • Tychy: kandydaci KNP do rady miasta startują z komitetu Barbary Koniecznej, która popiera niezależnego Andrzeja Dziubę
  • Dąbrowa Górnicza: popiera kandydatkę PiS Małgorzatę Zarychtę-Surówkę
  • Gorzów Wielkopolski: wystawia Rafała Zapadkę
  • Elbląg: wystawia Adriana Megera
  • Płock: Janusz Korwin-Mikke docenia poglądy Andrzeja Nowakowskiego z PO i łudzi się, że może po wyborach przejdzie do jego partii, jednak KNP szeroko uzasadnił, dlaczego nie popiera tego kandydata
  • Wałbrzych: wystawia Beatę Żołnieruk
  • Włocławek: popiera kandydata PO Marka Wojtkowskiego
  • Tarnów: wystawia bezpartyjnego Marka Ciesielczyka
  • Koszalin: popiera swojego członka Jana Kazimierza Adamczyka startującego z komitetu Prawica i Wolność
  • Legnica: wystawia Jacka Bondarewicza
  • Grudziądz: wystawia Mirosława Roszkowskiego
  • Słupsk: wystawia Ryszarda Bogusza
  • Jaworzno: wystawia bezpartyjnego Mirosława Łapota
  • Jastrzębie-Zdrój: popiera Sławomira Żmudzińskiego startującego z komitetu Porozumienie NPW – Nowa Prawica
  • Nowy Sącz: wystawia bezpartyjnego Kazimierza Fałowskiego
  • Jelenia Góra: popiera Wiesława Gierusa startującego z komitetu Bezpartyjni Samorządowcy
  • Konin: popiera swojego członka Przemysława Dudka startującego z komitetu Porozumienie Prawicy
  • Piotrków Trybunalski: wystawia bezpartyjnego Krzysztofa Kurczynę
  • Siedlce: wystawia Mateusza Kozłowskiego
  • Inowrocław: popiera Marcina Wrońskiego startującego z komitetu Nowy Inowrocław 2014
  • Mysłowice: wystawia bezpartyjną Blankę Palkę
  • Piła: popiera kandydata PiS Marcina Porzucka
  • Ostrowiec Świętokrzyski: wystawia Krzysztofa Ołownię
  • Siemianowice Śląskie: wystawia Michała Labrygę
  • Głogów: wystawia Michała Frąckowiaka
  • Chełm: popiera swojego bezpartyjnego kandydata do sejmiku Konrada Rękasa startującego z komitetu Nowa Prawica – Chełm Bez Kłamstw
  • Zamość: wystawia Pawła Biłanta
  • Przemyśl: wystawia Błażeja Wilka
  • Stalowa Wola: popiera niezależnego Andrzeja Szlęzaka
  • Kędzierzyn-Koźle: wystawia Dawida Ruma
  • Łomża: wystawia Mariana Niecieckiego
  • Żory: wystawia Piotra Siejoka
  • Mielec: popiera Pawła Świerczyńskiego startującego z komitetu Nowy Mielec Nowy Powiat
  • Bełchatów: popiera kandydatkę PiS Mariolę Czechowską
  • Świdnica: wystawia Jarosława Kozłowskiego
  • Będzin: popiera Krzysztofa Pawła Bogocza startującego z komitetu Grupa Bogocza – Będzin Lepiej
  • Biała Podlaska: wystawia Igora Dzikiewicza
  • Ostrołęka: wystawia Dalibora Mieszczyńskiego
  • Wodzisław Śląski: wystawia Mateusza Kanię
  • Skierniewice: wystawia Tomasza Słowińskiego z Polskiej Partii Piratów
  • Tarnobrzeg: popiera Grzegorza Kiełba startującego z komitetu Moje Miasto Tarnobrzeg
  • Krosno: popiera Małgorzatę Szybiak z PO (jednak nie popieraną przez tę partię) startującą z komitetu Krośnieńskie Forum Samorządowe
  • Otwock: wystawia bezpartyjną Paulinę Walo
  • Zduńska Wola: wystawia Pawła Jezierskiego

Miasta, w których KNP albo nikogo nie popiera, albo nic o tym nie wiadomo: Zabrze, Opole, Chorzów, Kalisz, Lubin, Ostrów Wielkopolski, Gniezno, Stargard Szczeciński, Suwałki, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Leszno, Tczew, Ełk, Pruszków, Zgierz, Piekary Śląskie, Racibórz, Legionowo, Świętochłowice, Starachowice, Zawiercie, Wejherowo, Puławy, Starogard Gdański, Skarżysko-Kamienna, Radomsko, Kołobrzeg, Kutno, Ciechanów, Sieradz, Świnoujście, Żyrardów, Nowa Sól, Oświęcim, Bolesławiec, Knurów, Sopot]]>

Tym razem zajmiemy …]]>

publish

post

Wszystko

Kongres Nowej Prawicy

kandydaci

wybory samorządowe

miasta

Partie na prezydentów: TR

I kolejny dzisiaj krótki wpis. Krótki, gdyż dotyczy on kandydatów na prezydentów miast wystawianych lub popieranych przez mój #ulubiony# Twój Ruch , a w

2014-11-12T16:31:00

2014-11-12 15:31:00

I kolejny dzisiaj krótki wpis. Krótki, gdyż dotyczy on kandydatów na prezydentów miast wystawianych lub popieranych przez mój „ulubiony” Twój Ruch, a w zasadzie jego pozostałości (pomimo że przedwczoraj do tej partii formalnie wstąpiła stojąca od paru miesięcy na czele jego think tanku Barbara Nowacka, ale nie przypisywałbym temu faktowi szczególnego znaczenia, oględnie dość mówiąc). Wymienię tylko te miasta, w których cokolwiek wiadomo. Jeśli coś się jeszcze okaże, to oczywiście wpis zaktualizuję.

  • Warszawa: popiera niezależnego swojego członka Andrzeja Rozenka
  • Kraków: popiera niezależnego Jacka Majchrowskiego
  • Łódź: popiera kandydatkę PO Hannę Zdanowską
  • Bydgoszcz: popiera kandydatkę SLD Lewica Razem Annę Mackiewicz z SLD
  • Lublin: popiera/wystawia swoją członkinię Dorotę Polz-Gruszkę w ramach komitetu Lubelska Lewica Razem
  • Białystok: popiera swojego członka Kamila Żebrowskiego startującego z komitetu Podlaski Ruch Samorządowy – Praca i Rozwój
  • Rzeszów: popiera swoją członkinię Martę Niewczas startującą z komitetu Aktywny Rzeszów
  • Zabrze: można wnioskować poparcie Elżbiety Kaczmarek-Huber startującej z komitetu Lepsze Zabrze, bo z jego listy do rady miasta startuje okręgowy pełnomocnik TR
  • Bytom: popiera kandydata SLD Lewica Razem Krzysztofa Wójcika z SLD
  • Bielsko-Biała: wystawia Elżbietę Pawlak
  • Tychy: można założyć poparcie kandydata SLD Lewica Razem Włodzimierza Kwiatka z SLD (TR ma kandydatkę do rady miasta z listy jego komitetu)
  • Dąbrowa Górnicza: popiera niezależnego swojego członka Jerzego Borkowskiego
  • Opole: popiera swojego członka Jarosława Pilca startującego z komitetu Nowa Lewica Opolska
  • Słupsk: popiera swojego bezpartyjnego posła Roberta Biedronia startującego z komitetu Nareszcie Zmiana
  • Piła: popiera Jana Lusa z UP startującego z komitetu Lewica Razem
  • Ostrowiec Świętokrzyski: popiera swojego członka Krzysztofa Adamskiego startującego z komitetu Lewica Ostrowiecka
  • Gniezno: popiera kandydata SLD Lewica Razem Jacka Kowalskiego z SLD
  • Głogów: popiera Jarosława Marszałka startującego z komitetu Przyjazne Miasto
  • Tomaszów Mazowiecki: popiera Agnieszkę Łuczak startującą z komitetu Możemy
  • Kędzierzyn-Koźle: popiera Artura Widłaka startującego z komitetu Jedność
  • Zgierz: wystawia Annę Didowicz
  • Krosno: popiera Piotra Przytockiego startującego z komitetu Samorządne Krosno
  • Kołobrzeg: popiera Wiolettę Dymecką startującą z komitetu Porozumienie dla Kołobrzegu
  • Oświęcim: popiera kandydata SLD Lewica Razem Wojciecha Grubkę z SLD

]]>

I kolejny dzisiaj …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory samorządowe

twój ruch

miasta

Sierpniowa decyzja PiS ws. A. Dudy potwierdzona

Dziś, zgodnie z prośbą Awdara, zaczniemy od krótkiego komentarza do kandydatury Andrzeja Dudy na prezydenta kraju, którą wczoraj zapowiedziało Prawo i

2014-11-12T11:46:11

2014-11-12 10:46:11

Dziś, zgodnie z prośbą Awdara, zaczniemy od krótkiego komentarza do kandydatury Andrzeja Dudy na prezydenta kraju, którą wczoraj zapowiedziało Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba od razu zaznaczyć, że blog, który w tej chwili czytacie, napisał o zapowiedzi tej kandydatury najpewniej jako pierwszy w Internecie 😉 (nie licząc komentarza pod innym blogiem, z którego tę informację powziąłem).

Do wyborów prezydenckich zostało pół roku, jednak ze względu na kampanię samorządową ugrupowania polityczne powstrzymują się przed deklaracjami dotyczącymi kandydatów na najwyższy urząd w państwie. Nie jest możliwe, aby Bronisław Komorowski nie ubiegał się o reelekcję z poparciem Platformy Obywatelskiej, jednak do takich publicznych deklaracji jeszcze trzeba poczekać. Przemysław Wipler zapowiedział w wywiadzie start Janusza Korwin-Mikkego z ramienia Kongresu Nowej Prawicy, jednak to miało oczywiście luźny charakter. W imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński zapowiedział decyzję na styczeń. Sojusz Lewicy Demokratycznej ma rozpocząć dyskusję w przyszłym tygodniu. Dyskusji nie rozpoczął także Ruch Narodowy, zaś z ramienia Twojego Ruchu jedynie o bardzo możliwym swoim starcie mówił Janusz Palikot. Oprócz Dudy (którego kandydaturę musi jeszcze oczywiście przyklepać stosowne ciało pisowskie) żaden kandydat nie zadeklarował jeszcze startu na prezydenta.

Skąd taki pośpiech PiS-u? Trudno nie zgodzić się z komentatorami, którzy widzą w tym fakcie pospieszną przedwyborczą przykrywkę afery madryckiej. Zresztą, żeby było śmieszniej – PiS postawiło na Dudę już rok temu – jako na następcę Adama Hofmana na funkcji rzecznika partii, gdy po raz pierwszy został on zawieszony w prawach członka. Gdy został odwieszony, Jarosław Kaczyński wolał jednak przywrócić tego hultaja na funkcji niż pozostawić na niej swojego przyszłego kandydata na prezydenta…

Andrzej Duda nie jest brutalnym politykiem ani pałkarzem. Nie jest też specjalnie rozpoznawalny, ale to akurat w kampanii prezydenckiej nie musi być przeszkodą. Teoretycznie trochę może, ale… tu PiS może mieć nadzieję, że jakiejś cząstce elektoratu Andrzej Duda pomyli się z szefem „Solidarności” Piotrem Dudą 😉 Andrzej Duda, jakkolwiek się będzie starał, nie zostanie oprawiony w odpowiednią charyzmę, aby skutecznie przekonać elektorat niezdecydowany. Może taki antyplatformerski twardy elektorat częściowo przejdzie w związku z tym do Korwin-Mikkego? Bo elektorat umiarkowany nie znajdzie dość powodów, aby nie postawić na Komorowskiego. Jeśli dojdzie do II tury wyborów, to Duda z pewnością się w niej znajdzie, jednak do drugiej tury wcale dojść nie musi. Czy dojdzie czy nie, na ten moment wynik zapowiadanego kandydata PiS prognozuję na 20-25%.]]>

Dziś, zgodnie z …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

kandydaci

Prawo i Sprawiedliwość

wybory prezydenckie

Andrzej Duda

Partie na prezydentów: SLD

Sojusz Lewicy Demokratycznej nie ma samodzielnego komitetu na tegoroczne wybory samorządowe, jednak wystawia kandydatów w ramach koalicyjnego komitetu SLD

2014-11-11T19:03:00

2014-11-11 18:03:00

Sojusz Lewicy Demokratycznej nie ma samodzielnego komitetu na tegoroczne wybory samorządowe, jednak wystawia kandydatów w ramach koalicyjnego komitetu SLD Lewica Razem, w którym pełni zdecydowanie wiodącą rolę. Są też lokalne odmiany tego komitetu, jednak jest to także Lewica Razem. Z ramienia komitetu SLD LR na prezydentów miast nie startują członkowie innych partii niż SLD, jednak z komitetów odmiennych właśnie tak. No a oto, kogo na prezydentów miast wystawia (w ramach SLD LR) lub popiera partia postkomunistyczna:

  • Warszawa: wystawia Sebastiana Wierzbickiego
  • Kraków: popiera niezależnego Jacka Majchrowskiego
  • Łódź: wystawia Tomasza Trelę
  • Wrocław: wystawia bezpartyjnego Waldemara Bednarza
  • Poznań: wystawia Tomasza Lewandowskiego
  • Gdańsk: wystawia Jarosława Szczukowskiego
  • Szczecin: wystawia Dawida Krystka
  • Bydgoszcz: wystawia Annę Mackiewicz
  • Lublin: popiera/wystawia Dorotę Polz-Gruszkę z TR w ramach komitetu Lubelska Lewica Razem
  • Katowice: wystawia Marka Szczerbowskiego
  • Białystok: wystawia Krzysztofa Bil-Jaruzelskiego
  • Gdynia: wystawia Artura Różańskiego
  • Częstochowa: wystawia Krzysztofa Matyjaszczyka
  • Radom: wystawia bezpartyjnego Wojciecha Bernata
  • Sosnowiec: wystawia Kazimierza Góskiego
  • Toruń: popiera niezależnego Michała Zaleskiego
  • Kielce: wystawia Krzysztofa Adamczyka
  • Gliwice: wystawia Marka Widucha
  • Rzeszów: popiera swojego członka Tadeusza Ferenca startującego z komitetu Rozwój Rzeszowa
  • Zabrze: wystawia Jarosława Więcława
  • Bytom: wystawia Krzysztofa Wójcika
  • Olsztyn: popiera swojego członka Andrzeja Ryńskiego startującego z komitetu Olsztyn przyjazny ludziom
  • Bielsko-Biała: wystawia Przemysława Koperskiego
  • Ruda Śląska: wystawia Józefa Osmendę
  • Rybnik: wystawia Stefana Dąbkowskiego
  • Tychy: wystawia Włodzimierza Kwiatka
  • Dąbrowa Górnicza: wystawia Zbigniewa Podrazę
  • Gorzów Wielkopolski: popiera niezależnego Tadeusza Jędrzejczaka
  • Elbląg: wystawia Janusza Nowaka
  • Płock: wystawia Arkadiusza Iwaniaka
  • Opole: po niezarejestrowaniu Tomasza Garbowskiego nie popiera nikogo (sam niedoszły kandydat negatywnie ocenia Jarosława Pilca i Arkadiusza Wiśniewskiego, a pozostałych kandydatów pozytywnie)
  • Wałbrzych: wystawia Szymona Heretyka
  • Włocławek: wystawia Andrzeja Pałuckiego
  • Tarnów: wystawia Jakuba Kwaśnego
  • Chorzów: wystawia Aleksandrę Stanusz
  • Koszalin: wystawia Adama Ostaszewskiego
  • Kalisz: wystawia Karolinę Pawliczak
  • Legnica: popiera niezależnego swojego członka Tadeusza Krzakowskiego
  • Grudziądz: po niedogadaniu się z Januszem Dzięciołem nie popiera nikogo
  • Słupsk: popiera niezależnego swojego członka Andrzeja Kaczmarczyka
  • Jaworzno: popiera kandydata PO Bogusława Śmigielskiego
  • Jastrzębie-Zdrój: wystawia Janusza Budę
  • Nowy Sącz: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Jelenia Góra: wystawia Piotra Paczóskiego
  • Konin: wystawia Józefa Nowickiego
  • Piotrków Trybunalski: wystawia Bronisława Brylskiego
  • Siedlce: wystawia Jacka Krupę
  • Inowrocław: wystawia Włodzimierza Figasa
  • Mysłowice: popiera swojego członka Dariusza Wójtowicza startującego z komitetu Wspólnie dla Mysłowic
  • Piła: popiera/wystawia Jana Lusa z UP w ramach komitetu Lewica Razem
  • Lubin: popiera Krzysztofa Olszowiaka startującego z komitetu Razem dla miasta i powiatu
  • Ostrów Wielkopolski: popiera Beatę Klimek startującą z komitetu Przyjazny Ostrów
  • Ostrowiec Świętokrzyski: popiera Zdzisława Kałamagę startującego z komitetu Twój Ostrowiecki Samorząd
  • Gniezno: wystawia Jacka Kowalskiego
  • Stargard Szczeciński: wystawia bezpartyjnego Amadou Sy
  • Siemianowice Śląskie: wystawia Adama Cebulę
  • Suwałki: wystawia Karola Korneluka
  • Głogów: popiera niezależnego swojego członka Rafaela Rokaszewicza
  • Pabianice: wystawia Marka Gryglewskiego
  • Chełm: popiera swoją członkinię Agatę Fisz startującą z komitetu Postaw na Chełm
  • Zamość: popiera Jerzego Nizioła startującego z komitetu Zamość – Nasz Wspólny Dom
  • Tomaszów Mazowiecki: wystawia Jerzego Adamskiego
  • Leszno: popiera Tomasza Malepszego startującego z komitetu Lewica dla Leszna
  • Przemyśl: wystawia Jana Błotnickiego
  • Stalowa Wola: popiera niezależnego Andrzeja Szlęzaka
  • Kędzierzyn-Koźle: wystawia Wiesława Fąfarę
  • Łomża: wystawia Mieczysława Czerniawskiego
  • Żory: popiera Wojciecha Kałużę z PO (jednak nie popieranego przez tę partię) startującego z komitetu Żorska Samorządność
  • Mielec: popiera swojego członka Daniela Kozdębę startującego z komitetu Razem dla Ziemi Mieleckiej
  • Tczew: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Bełchatów: popiera niezależnego Waldemara Płomińskiego
  • Świdnica: wystawia Beatę Moskal-Słaniewską
  • Ełk: wystawia Ireneusza Dzienisiewicza
  • Pruszków: wystawia Jana Górskiego
  • Będzin: popiera niezależnego swojego członka Łukasza Komoniewskiego
  • Biała Podlaska: na razie nic nie wiadomo, ale może poprzeć Andrzeja Czapskiego startującego z komitetu Akcja Samorządowa Nasze Miasto Wspólne Dobro, którego popierał w przeszłości
  • Zgierz: wystawia Agnieszkę Luksztejd
  • Piekary Śląskie: wystawia Mariannę Ziębę
  • Racibórz: popiera Mirosława Lenka z PO startującego z komitetu Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk
  • Legionowo: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Ostrołęka: popiera swojego członka Łukasza Kulika startującego z komitetu Ostrołęka dla Wszystkich
  • Świętochłowice: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Starachowice: wystawia Sylwestra Kwiecienia (Kwietnia?)
  • Zawiercie: wystawia Marka Kozieła
  • Wejherowo: popiera swojego członka Aleksandra Lewandowskiego startującego z komitetu Porozumienie Samorządowe 2014
  • Puławy: wystawia Waldemara Kowalczyka
  • Wodzisław Śląski: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Starogard Gdański: popiera niezależnego swojego członka Edmunda Stachowicza
  • Skierniewice: popiera Krzysztofa Jażdżyka startującego z komitetu Razem dla Skierniewic
  • Tarnobrzeg: wystawia Zbigniewa Młodawskiego
  • Skarżysko-Kamienna: wystawia Agnieszkę Schmeidel
  • Radomsko: wystawia Ewę Drzazgę
  • Krosno: popiera Piotra Przytockiego startującego z komitetu Samorządne Krosno
  • Kołobrzeg: popiera Wiolettę Dymecką startującą z komitetu Porozumienie dla Kołobrzegu
  • Kutno: wystawia Bartosza Serendę
  • Ciechanów: wystawia Marcina Stryczyńskiego
  • Otwock: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Zduńska Wola: wystawia Henryka Leśniczaka
  • Sieradz: wystawia Tomasza Olejnika
  • Świnoujście: wystawia Janusza Żmurkiewicza
  • Żyrardów: wystawia Urszulę Szundryk
  • Nowa Sól: wystawia Tadeusza Gabryelczyka
  • Oświęcim: wystawia Wojciecha Grubkę
  • Bolesławiec: popiera Piotra Żaka startującego z komitetu Platforma Samorządowa Powiatu Bolesławieckiego
  • Knurów: nie wiadomo, czy kogoś popiera
  • Sopot: nie wiadomo, czy kogoś popiera (ewentualnie Małgorzatę Tarasiewicz startującą z komitetu Mieszkańcy dla Sopotu, ale oficjalnie nie wiadomo)

]]>

Sojusz Lewicy…]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory samorządowe

miasta

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Partie na prezydentów: PSL

Jednak, zgodnie ze standardowąkolejnością, następną partią, o której wystawianych lub popieranych kandydatach na prezydentów miast napiszę, jest Polskie

2014-11-11T10:54:00

2014-11-11 09:54:00

Jednak, zgodnie ze standardową kolejnością, następną partią, o której wystawianych lub popieranych kandydatach na prezydentów miast napiszę, jest Polskie Stronnictwo Ludowe. Jako partia kładąca nacisk na sprawy wsi, w wielu miastach ma ono słabe struktury i nawet nie wszędzie startuje do rady, a jeśli nawet startuje, to też nie zawsze wiadomo, z jakim kandydatem sympatyzuje. Wymienię teraz tylko te miasta, w których cokolwiek wiadomo, a potem te, w których nic nie wiadomo (jeśli przed wyborami jeszcze jakieś karty zostaną odkryte, to wówczas zaktualizuję wpis). I tak, PSL:

  • Warszawa: popiera kandydatkę PO Hannę Gronkiewicz-Waltz
  • Kraków: popiera niezależnego Jacka Majchrowskiego
  • Łódź: wystawia Wojciecha Łaszkiewicza
  • Wrocław: wystawia Emila Antoniszyna
  • Gdańsk: popiera kandydata PO Pawła Adamowicza
  • Szczecin: wystawia Bohdana Roszkowskiego
  • Lublin: popiera kandydata PO Krzysztofa Żuka
  • Katowice: wystawia Adama Stacha
  • Białystok: popiera swojego członka Roberta Żylińskiego startującego z komitetu Rozbudźmy Białystok
  • Częstochowa: wystawia Grzegorza Boskiego
  • Radom: wystawia Krzysztofa Ferensztajna
  • Toruń: oficjalnie nie wiadomo, ale niezależny kandydat Michał Zaleski jest bliski tej partii
  • Kielce: wystawia Jerzego Pyrka
  • Rzeszów: popiera Tadeusza Ferenca z SLD startującego z komitetu Rozwój Rzeszowa
  • Bytom: popiera Damiana Bartylę startującego z komitetu Bis i Damiana Bartyli
  • Olsztyn: wystawia bezpartyjnego Marcina Adamczyka
  • Bielsko-Biała: popiera niezależnego Jacka Krywulta
  • Gorzów Wielkopolski: wystawia Macieja Szykułę
  • Elbląg: popiera niezależnego swojego członka Witolda Wróblewskiego
  • Płock: wystawia Piotra Zgorzelskiego
  • Opole: wystawia Grzegorza Sawickiego
  • Wałbrzych: prawdopodobnie popiera kandydata PO Romana Szełemeja
  • Tarnów: popiera kandydata PO Romana Ciepielę
  • Legnica: popiera kandydata PO Jarosława Rabczenkę
  • Grudziądz: popiera Mariolę Sokołowską startującą z komitetu Wspólny Grudziądz
  • Słupsk: popiera kandydata PO Zbigniewa Konwińskiego
  • Jaworzno: popiera kandydata PO Bogusława Śmigielskiego
  • Jastrzębie-Zdrój: prawdopodobnie popiera Mariana Janeckiego startującego z komitetu Jastrzębska Wspólnota
  • Nowy Sącz: nie wiadomo – z jednej strony współrządzi tam z PO, ale z drugiej strony nie wystawia list do rady, a jego działacz Robert Brach startuje z komitetu Wspierających Ryszarda Nowaka (który jest członkiem i kandydatem PiS na prezydenta, a PiS wystawia własne listy)
  • Jelenia Góra: wystawia Wojciecha Smolińskiego
  • Konin: popiera kandydata SLD Lewica Razem Józefa Nowickiego z SLD
  • Piotrków Trybunalski: popiera Ludomira Pencinę z PO startującego z komitetu Platforma Ziemi Piotrkowskiej
  • Siedlce: wystawia Leszka Szpakowskiego
  • Piła: popiera kandydata PO Piotra Głowskiego
  • Ostrowiec Świętokrzyski: popiera niezależnego swojego członka Jarosława Górczyńskiego
  • Suwałki: popiera kandydatkę PO Bożenę Kamińską
  • Chełm: wystawia Józefa Górnego
  • Zamość: prawdopodobnie popiera niezależnego Marcina Zamoyskiego
  • Tomaszów Mazowiecki: popiera kandydata PO Arkadiusza Gajewskiego
  • Leszno: popiera Łukasza Borowiaka startującego z komitetu PL18
  • Łomża: wystawia Wojciecha Dzierzgowskiego
  • Biała Podlaska: popiera Andrzeja Czapskiego startującego z komitetu Akcja Samorządowa Nasze Miasto Wspólne Dobro
  • Zgierz: wystawia Roberta Chocholskiego
  • Ostrołęka: popiera swojego członka Mirosława Augustyniaka startującego z komitetu Nasza Ostrołęka
  • Starachowice: popiera niezależnego (jednak startującego z listy PSL do rady powiatu) Marka Materka
  • Wejherowo: popiera Aleksandra Lewandowskiego z SLD startującego z komitetu Porozumienie Samorządowe 2014
  • Skierniewice: popiera Krzysztofa Jażdżyka startującego z komitetu Razem dla Skierniewic
  • Tarnobrzeg: popiera niezależnego swojego członka Tadeusza Gospodarczyka
  • Skarżysko-Kamienna: popiera Konrada Kröniga startującego z komitetu Przyszłość i Rozwój
  • Ciechanów: wystawia Krzysztofa Kosińskiego
  • Otwock: chyba popiera Zbigniewa Szczepaniaka startującego z komitetu Otwock Tworzymy Wspólnie
  • Świnoujście: popiera kandydatkę PO Elżbietę Jabłońską
  • Żyrardów: popiera Wojciecha Jasińskiego startującego z komitetu Nowe Przymierze Samorządowe
  • Bolesławiec: podobno popiera Macieja Małkowskiego startującego z komitetu Ziemia Bolesławiecka
  • Sopot: Jacka Karnowskiego startującego z komitetu Platforma Sopocian popiera m.in. lider listy PSL do sejmiku Janusz Kupcewicz, więc można założyć poparcie PSL dla niego

Miasta, w których o postawie PSL nic mi nie wiadomo: Poznań, Bydgoszcz, Gdynia, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Ruda Śląska, Rybnik, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Włocławek, Chorzów, Koszalin, Kalisz, Inowrocław, Lubin, Ostrów Wielkopolski, Gniezno, Stargard Szczeciński, Siemianowice Śląskie, Głogów, Pabianice, Przemyśl, Stalowa Wola, Kędzierzyn-Koźle, Żory, Mielec, Tczew, Bełchatów, Świdnica, Ełk, Pruszków, Będzin, Piekary Śląskie, Racibórz, Legionowo, Świętochłowice, Zawiercie, Puławy, Wodzisław Śląski, Starogard Gdański, Radomsko, Krosno, Kołobrzeg, Kutno, Zduńska Wola, Sieradz, Nowa Sól, Oświęcim, Knurów]]>

Jednak, zgodnie ze …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory samorządowe

miasta

Polskie Stronnictwo Ludowe

Jak prezes PiS się poważnie doigrał

Jutro z partii Prawo i Sprawiedliwość wydaleni zostać mają posłowie: Adam Hofman , Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki . To konsekwencja skandalicznej

2014-11-09T22:19:26

2014-11-09 21:19:26

Jutro z partii Prawo i Sprawiedliwość wydaleni zostać mają posłowie: Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki. To konsekwencja skandalicznej postawy tychże mężów stanu, którzy to bezczelnie zrobili sobie wycieczkę do Madrytu, olewając przy tym obowiązki, tysiące złotych od podatników oraz po prostu zasady moralne. Nie mówiąc już o alkoholowej kompromitacji z ich żonami (akurat w przypadku jednego z nich to raczej żona nie była, bo jest po rozwodzie).

W moim przekonaniu ważne jest, aby oddzielić Adama Hofmana od pozostałej dwójki. Wiadomo, że zazwyczaj wśród kilku kolegów to jeden jest najważniejszy – jest liderem grupy, który podejmuje decyzje i ma na pozostałych członków największy wpływ. Trudno, aby Hofman nie był taką osobą w tym przypadku. Trudno nie przypuszczać, że to on wciągnął Kamińskiego, Rogackiego czy Dawida Jackiewicza w całą tę awanturę i to na nim spoczywa faktyczna odpowiedzialność za ten cały skandal. W końcu to on miał najważniejszą pozycję w partii i w mediach, ewidentnie największą siłę przebicia. Żeby się bardziej pośmiać (choć można powiedzieć, że tu wcale nie jest do śmiechu), można sobie obejrzeć film z jego zachowania w Madrycie, umieszczony na jednym z portali (brukowym, ale to akurat nie ma tu znaczenia). Zresztą w podobnym stylu (choć nie aż tak hardkorowo) były nagrania w zeszłym roku jak pamiętamy z Elbląga, czy też z Podkarpacia.

A kto to jest Adam Hofman? Ten ideowy konserwatysta, co to np. krytykował księdza Bonieckiego za rozmywanie przekazu Kościoła i zbyt liberalne nastawienie? Wyczerpująco postać tę opisuje tygodnik „Wprost” (nr 49 z 2013 roku). Przytoczmy kilka fragmentów z tekstu „Upadłe gwiazdy biedapartii” (pogrubienia moje):

 Taśmy z Podkarpacia, ujawnione przez „Wprost”, okazały się początkiem upadku rzecznika PiS. Choć nawet jego liczni wro­gowie byli zdania, że Adam Hofman jest niezatapialny. Przetrwał później jeszcze kilka zakrętów. Pogrążyły go dopiero pożyczki od bogatego kolegi. Polityk PiS: – Korek, worek i rozporek. Na tym zazwyczaj wpadają politycy. Hofman ostatnio zaliczył wszystkie trzy przypadki. (…)

Gdy tylko w związku z pożyczkami Hofmana pojawia się nazwisko Pietryszyna, w PiS rusza lawina plotek. – O Hofmanie mówiono, że żyje ponad stan. Także ludzi z PiS to dener­wowało. Jarosław Kaczyński zdawał sobie z tego doskonale sprawę, ale nie reagował, podobnie jak na jego prostackie nocne pijatyki – mówił w portalu WP.pl Kazimierz Marcin­kiewicz. I dodawał: – Wiem o nim znacznie więcej gorszych rzeczy niż pożyczki, o których piszą media. Co może mieć na myśli były premier? – Hofman ciężko zapracował na wizerunek człowieka, który prowadzi luksusowy styl życia – podsumowuje jeden z byłych poli­tyków PiS. (…)

Relacje Hofmana i Pietryszyna były jednak przede wszystkim źródłem plotek obyczajowych. Ze źródeł w PiS wiadomo, że do prezesa Jarosława Kaczyńskiego już od dawna docierały różne historie dotyczące Hofmana. – W czasach rządów PiS Lipiński był wiele razy odpytywany przez prezesa z ich dzia­łalności – twierdzi jeden z naszych dobrze poinformowanych rozmówców. Plotki te sięgają zresztą jeszcze 2004 r. – wyborów do europarlamentu. Opowiada były polityk PiS: – Jeden z uczestników imprezy z Pietryszynem i Hofmanem skoń­czył pić wcześniej, ale przy śniadaniu pano­wie opowiadali mu potem, w jaki sposób rozwinęła się ta impreza. Był zszokowany. Podobnych historii można w PiS usłyszeć przynajmniej kilka – z różnych stron Polski. Nasz rozmówca podsumowuje: – Każdy, kto ich zna, wie, że oni imprezują na maksa. Ta sama kampania w 2004 r., jej inaugu­racja na krakowskim rynku. – Wynajmowali­śmy wtedy pokoje w hotelu Cracovia. Hofman zdemolował swój, menedżer zgłosił się do PiS z fakturą. Rozrywkowy tryb życia rzecznika PiS obrósł legendą. Po partii od lat krążą aneg­doty, jak choćby ta o jednym z wyjazdów, na którym Hofman wyłamał drzwi hotelowego pokoju i zjeżdżał na nich jak na sankach. – Hofman ma słabą głowę, ale pije do końca – mówi jego znajomy.

Jak wynika z dwóch pierwszych przytoczonych fragmentów, już rok temu (kiedy Hofman po raz pierwszy został zawieszony w prawach członka partii) wydawało się, że to koniec politycznej kariery Hofmana. A tymczasem po paru tygodniach został przywrócony w prawach członka, a także, co najbardziej zaskakujące i znamienne, na funkcję rzecznika partii. W dodatku zyskał takie wpływy, że ostatnio miał wręcz hegemonię na to, który polityk PiS może występować w mediach. Sam zresztą występował najczęściej. Tak – Hofman to najbardziej eksponowana przez Jarosława Kaczyńskiego medialna twarz partii. Najbardziej prawa i sprawiedliwa twarz młodego pokolenia. Jak wynika z dwóch pogrubionych przeze mnie zdań, prezes PiS doskonale wiedział, co to za menda. I lansował tego zakłamanego durnia przez cztery lata. I przywracał go do łask w najgorszych momentach, kiedy po kolejnych skandalach wydawało się, że to koniec jego kariery. Dlaczego?! Politycy PiS rozpaczliwie chwalą się natychmiastową reakcją na twardą postawę prezesa (niestety także ich koalicjanci…). Na tydzień przed wyborami reakcja absolutnie nie mogła być inna. Twardą postawą Kaczyńskiego było jednak eksponowanie Hofmana na świecznik jako twarzy partii. No i prezes PiS się w ten sposób w końcu doigrał. To on odpowiada za tę całą aferę. Za wstyd dla Polski, wstyd dla parlamentaryzmu i klasy politycznej oraz za wstyd dla prawicy. Niestety polska polityka, a przede wszystkim, co jest szczególnie przykre, polska prawica, jeszcze długo będzie chorowała na raka, który bezczelnie nazywa się Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli nawet nasz rząd ma trochę na sumieniu (choć żadni ważni politycy związani z PO nie zachowywali się osobiście tak perfidnie), zastąpienie go partią czystego hejtu, populizmu i hipokryzji byłoby mocno ryzykowne. I przeterminowana eliminacja z polityki jednego durnego Hofmana nic tutaj nie pomoże.]]>

Jutro z partii …]]>

publish

post

Wszystko

skandal

analizy

Adam Hofman

Jarosław Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość

Koniec Platformy Tuska

Po 11 latach, 5 miesiącach i tygodniu Donald Tusk ustąpił dzisiaj, w związku z objęciem funkcji szefa Rady Europejskiej, ze stanowiska przewodniczącego

2014-11-08T18:34:00

2014-11-08 17:34:00

Po 11 latach, 5 miesiącach i tygodniu Donald Tusk ustąpił dzisiaj, w związku z objęciem funkcji szefa Rady Europejskiej, ze stanowiska przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Trzecią szefową PO w historii tego ugrupowania została Ewa Kopacz. O premier Kopacz jednak dzisiaj pisać za dużo nie będę. Spróbuję podsumować okres przewodniczenia partii przez Donalda Tuska i zaistniałą sytuację polityczną.

1 czerwca 2003 Maciej Płażyński zrezygnował z funkcji przewodniczącego PO. Był jednocześnie szefem klubu parlamentarnego tej partii (liczył on wówczas 58 posłów, a po odejściu lidera 57). Donald Tusk bardzo szybko, oględnie mówiąc niezbyt zgodnie ze standardami nowoczesnej demokracji (jak wynika to z opisu Jana Rokity), został obwołany szefem partii i klubu jednocześnie. Tłem tej zamiany i rezygnacji Macieja Płażyńskiego były nieustanne „zasadzki”, jakie najbardziej wpływowe środowisko, czyli wywodzące się z KLD otoczenie Tuska zastawiało na przewodniczącego (jak wynika to również z książki Jana Rokity), jak również przyjęcie przez tę partię zbyt liberalnego charakteru, co nie odpowiadało konserwatywnemu byłemu marszałkowi Sejmu.

W związku z aferą Rywina i innymi kompromitacjami rządów postkomunistów, PO jako największa partia opozycyjna szybko zaczęła wówczas zdobywać poparcie. Politykiem Platformy, który miał w tym największy udział, był jednak nie Donald Tusk, a Jan Rokita, który zdobył popularność w komisji śledczej i dzięki sprytnej podpowiedzi przewodniczącego potrafił przekuć ją na sukces partii. Sam Rokita był zresztą kandydatem PO na premiera po wyborach w 2005 roku, kiedy to Donald Tusk nieudanie walczył o prezydenturę. Wygrał wówczas I turę wyborów, jednak II przegrał kilkoma punktami ze względu na sprytny populizm obozu pisowskiego. Przypomnijmy, że kandydaturę Lecha Kaczyńskiego poparł wówczas Andrzej Lepper, ale i Jarosław Kalinowski z PSL-em. Kilka miesięcy wcześniej Tuskowi udało się wyeliminować z PO jedną z liderek partii Zytę Gilowską, ale również pozyskać na szefa swojego honorowego komitetu Zbigniewa Religę, który wycofał się z wyścigu prezydenckiego (kilka miesięcy wcześniej miał on wysokie poparcie, a Donald Tusk niskie, jednak sytuacja ta się odwróciła). Platforma przegrała wówczas wybory parlamentarne, po których miała zawrzeć koalicję z PiS-em. Po niespodziewanym i będącym efektem propagandowego populizmu zwycięstwie PiS-u, koalicja ta stała się jednak trudna do zawarcia. Postawa Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego zaowocowały tym, że do POPiS-u ostatecznie nie doszło. Tuskowi w przeciwieństwie do Rokity czy Hanny Gronkiewicz-Waltz na tym nie zależało, a prezes PiS (także zresztą pełniący swoją funkcję od 2003 roku) stawiał warunki zbyt wygórowane.

Donald Tusk panoszenie się PiS-u wykorzystał jednak umiejętnie. De facto wepchnął tę partię w ramiona kontrowersyjnych i populistycznych Samoobrony RP i Ligi Polskich Rodzin. Początkowo wprawdzie pisowski premier Kazimierz Marcinkiewicz wywindował PiS na wysokie notowania, jednak skala talentu politycznego przewodniczących PO i PiS ostatecznie potwierdziła niekwestionowaną przewagę na korzyść Tuska. Kaczyński zawarł koalicję z populistami, których w dodatku nie szanował. Nie był także postrzegany jako dobry zarządca kraju. Donald Tusk prezentował się na tym tle jako umiarkowany, przewidywalny i w pełni demokratyczny polityk. Nie posunął się w tym czasie do żadnego szalonego kroku, takiego jak np. techniczny rząd z byłymi koalicjantami PiS-u w roku 2007 (o czym mówił przy okazji pożegnania na dzisiejszej konwencji). A na deser rozniósł premiera Kaczyńskiego w debacie telewizyjnej (mimo zapewnień polityków PiS, m.in. Pawła Zalewskiego, o zwycięstwie swojego prezesa, z czego zresztą fajnie się teraz pośmiać; notabene jedynym politykiem PiS, który przyznał, że Kaczyński przegrał debatę, był po wyborach Paweł Poncyljusz).

Jako premier (zresztą podobnie jak wcześniej) Donald Tusk był postacią o dwóch twarzach. Z jednej strony niezwykle utalentowany marketingowo, świetny retor, znakomicie wypadający w mediach, ratujący partię w najtrudniejszych sytuacjach, umiarkowany i demokratyczny polityk, szanowany wśród polityków zagranicznych. Trudno było go też posądzać o umaczanie w jakiejś aferze. Jego polityka przyczyniła się także do względnie dobrej sytuacji gospodarczej Polski na tle innych krajów w obliczu światowego kryzysu gospodarczego. Z drugiej jednak strony – dość cyniczny gracz polityczny, który podobnie jak wcześniej Płażyńskiego i Gilowską, zdążył jeszcze przed objęciem władzy wypchnąć de facto z partii Jana Rokitę. Wcześniej wyeliminował z PO środowisko Pawła Piskorskiego, wobec którego były jakieś podejrzenia o nieczystości, jednak taka eliminacja też mogła budzić pewne wątpliwości demokratyczne. Już w czasie premierostwa zmarginalizował także dobrego ministra Grzegorza Schetynę. Ideowi Płażyński, Gilowska i Rokita zostali wcześniej wypchnięci, jednak kolejni ideowi politycy PO – i to z różnych skrzydeł – sprzeciwili się praktyce rządów Donalda Tuska, które stały w coraz większej sprzeczności z wcześniejszymi założeniami partii. Z PO dobrowolnie pożegnali się drugi pozostały w niej ojciec założyciel Andrzej Olechowski (ideowy wolnorynkowiec), Janusz Palikot (który zmienił poglądy, jednak nie podobały mu się również działania „stagnacyjne”) czy też Jarosław Gowin (który, oprócz także zwrócenia uwagi na odejście od wolnego rynku i politykę stagnacyjną, zwrócił uwagę na stopniowe porzucanie przez Tuska konserwatywnego charakteru partii, co było także zresztą głównym powodem odejścia z PO popularnego posła Johna Godsona). Oczywiście marginalizacja lub wypychanie z PO znanych postaci pomogły premierowi w kierowaniu partią, a czynił to niesamowicie skutecznie, wygrywając jako pierwszy dla swojej partii drugie z rzędu wybory parlamentarne, a ogółem z rzędu aż 7 elekcji (a w ogóle 8, bo były jeszcze eurowybory w 2004), jednak czy mądrzy i ideowi politycy u boku aż tak bardzo by mu w tym przeszkadzali? Kraj prowadził pewnie dosyć dobrze, ale wiele wskazuje na to, że też można było lepiej.

Podsumowując: Donald Tusk prowadził niesamowicie skuteczną politykę wizerunkową, niesamowicie sprawnie kierował partią i w miarę dobrze zarządzał krajem. Nie szczędził jednak cynicznego traktowania innych, znanych i bardziej ideowych liderów partii, a jego zarządzanie krajem, a także stosunek do opozycji (wyglądającej jednakże na tle PO i Tuska bardzo blado) też trochę do życzenia pozostawiają.

Osobiście kiedyś Tuska bardzo popierałem, potem już coraz bardziej umiarkowanie (mniej niż Rokitę i następnie Gowina), w tej chwili mam do niego stosunek bardziej neutralny, choć jednak może bardziej pozytywny niż negatywny, zważywszy na większość obecnych polskich liderów politycznych.

Odejście Donalda Tuska uczyni Platformę niewątpliwie słabszą partią, choć paradoksalnie może bardziej zdolną do wygrania kolejnych wyborów. Jednak fakt, że to Ewa Kopacz została jego następczynią, jest z jednej strony dobrym, ale z drugiej jednak nie najlepszym posunięciem. Jak kiedyś wspomniałem, są lepiej postrzegani politycy PO, którzy lepiej by wypadli w roli kierujących rządem i partią. I to pomimo faktu, że start Kopacz jako premier wygląda trochę lepiej niż się spodziewano. Nie będzie to jednak zdecydowanie na tak długą metę, jak w przypadku Donalda Tuska. Odejście Tuska wydaje się być też pozytywną sprawą jeśli chodzi o uścisk PO-PiS, jednak w tym przypadku Ewa Kopacz (pomimo deklaracji) także nie jest najlepszym politykiem PO do złagodzenia toporu wojennego.

***

Jutro napiszę (nie tak rozlegle) o lotniczej aferze w PiS-ie, a potem nastąpi lawina wpisów związana z ostatnią prostą przed wyborami samorządowymi. Kontynuuję oczywiście cykl „Partie na prezydentów”, jednak zastrzegam, że odejdę prawdopodobnie od tradycyjnej kolejności przedstawiania partii. Powinno się jeszcze więcej wyjaśnić co do poparć (oczywiście poparć tych nie będę traktował oficjalnie, jednak jak działacze jakiejś partii startują z określonego komitetu do rady miasta, a ten komitet ma kandydata, to można założyć poparcie partii dla owego kandydata).]]>

Po 11 latach, 5 …]]>

publish

post

Wszystko

ewa kopacz

analizy

Maciej Płażyński

Donald Tusk

platforma obywatelska

jan rokita

Partie na prezydentów: PiS

Dziś zestawienie, jakich kandydatów na prezydentów miast wystawia lub popiera Prawo i Sprawiedliwość . Warszawa: wystawia Jacka Sasina Kraków: wystawia

2014-11-05T10:07:09

2014-11-05 09:07:09

Dziś zestawienie, jakich kandydatów na prezydentów miast wystawia lub popiera Prawo i Sprawiedliwość.

  • Warszawa: wystawia Jacka Sasina
  • Kraków: wystawia bezpartyjnego Marka Lasotę
  • Łódź: wystawia bezpartyjną Joannę Kopcińską
  • Wrocław: wystawia Mirosławę Stachowiak-Różecką
  • Poznań: wystawia Tadeusza Dziubę
  • Gdańsk: wystawia Andrzeja Jaworskiego
  • Szczecin: wystawia Artura Szałabawkę
  • Bydgoszcz: wystawia Marka Gralika
  • Lublin: wystawia bezpartyjnego Grzegorza Muszyńskiego
  • Katowice: wystawia bezpartyjnego (współpracującego raczej z Polską Razem) Andrzeja Sośnierza
  • Białystok: wystawia Jana Dobrzyńskiego
  • Gdynia: wystawia Marcina Horałę
  • Częstochowa: wystawia bezpartyjnego Artura Warzochę
  • Radom: wystawia Andrzeja Kosztowniaka
  • Sosnowiec: wystawia Michała Potocznego
  • Toruń: wystawia Zbigniewa Rasielewskiego
  • Kielce: popiera Wojciecha Lubawskiego startującego z komitetu Porozumienie Samorządowe
  • Gliwice: wystawia Jarosława Wieczorka
  • Rzeszów: wystawia Andrzeja Szlachtę
  • Zabrze: wystawia Jerzego Pabisa
  • Bytom: wystawia Mariusza Janasa
  • Olsztyn: wystawia Iwonę Arent
  • Bielsko-Biała: wystawia Przemysława Drabka
  • Ruda Śląska: wystawia Marka Wesołego
  • Rybnik: popiera Adama Fudalego startującego z komitetu Blok Samorządowy Rybnik
  • Tychy: wystawia Grzegorza Kołodziejczyka
  • Dąbrowa Górnicza: wystawia Małgorzatę Zarychtę-Surówkę
  • Gorzów Wielkopolski: wystawia Marka Surmacza
  • Elbląg: wystawia Jerzego Wilka
  • Płock: wystawia Marka Martynowskiego
  • Opole: popiera Marcina Ociepę z Polski Razem startującego z komitetu Razem dla Opola
  • Wałbrzych: wystawia Piotra Sosińskiego
  • Włocławek: wystawia Jarosława Chmielewskiego
  • Tarnów: wystawia Kazimierza Koprowskiego
  • Chorzów: wystawia Grzegorza Krzaka
  • Koszalin: wystawia Annę Mętlewicz
  • Kalisz: wystawia Andrzeja Plichtę
  • Legnica: wystawia Wacława Szetelnickiego
  • Grudziądz: wystawia bezpartyjnego Andrzeja Wiśniewskiego
  • Słupsk: wystawia Roberta Kujawskiego
  • Jaworzno: popiera Pawła Silberta startującego z komitetu Jaworzno Moje Miasto
  • Jastrzębie-Zdrój: popiera Mariana Janeckiego startującego z komitetu Jastrzębska Wspólnota
  • Nowy Sącz: wystawia Ryszarda Nowaka
  • Jelenia Góra: wystawia Tadeusza Lewandowskiego
  • Konin: wystawia Marka Waszkowiaka z Polski Razem
  • Piotrków Trybunalski: wystawia Grzegorza Lorka
  • Siedlce: wystawia Wojciecha Kudelskiego
  • Inowrocław: wystawia bezpartyjnego (bliskiego Polsce Razem, jej niedawnego pełnomocnika) Grzegorza Roszaka
  • Mysłowice: wystawia bezpartyjną Ewę Ficę
  • Piła: wystawia Marcina Porzucka
  • Lubin: wystawia Krzysztofa Kubowa
  • Ostrów Wielkopolski: popiera niezależnego Andrzeja Derę z Solidarnej Polski
  • Ostrowiec Świętokrzyski: wystawia Zbigniewa Dudę
  • Gniezno: wystawia Krzysztofa Ostrowskiego
  • Stargard Szczeciński: wystawia Ireneusza Rogowskiego
  • Siemianowice Śląskie: popiera Jacka Guzego startującego z komitetu Jacek Guzy i Forum Samorządowe
  • Suwałki: wystawia Grzegorza Gorlo
  • Głogów: wystawia Jana Zubowskiego
  • Pabianice: wystawa Krzysztofa Ciebiadę
  • Chełm: wystawia Longina Bożeńskiego
  • Zamość: popiera niezależnego Andrzeja Wnuka
  • Tomaszów Mazowiecki: wystawia Marcina Witko
  • Leszno: wystawia bezpartyjnego Adama Kośmidera
  • Przemyśl: wystawia Władysława Bukowskiego
  • Stalowa Wola: wystawia Lucjusza Nadbereżnego
  • Kędzierzyn-Koźle: wystawia Grzegorza Peczkisa
  • Łomża: wystawia Mariusza Chrzanowskiego
  • Żory: wystawia Daniela Wawrzyczka
  • Mielec: wystawia bezpartyjną Marię Orłowską
  • Tczew: wystawia Zenona Żyndę
  • Bełchatów: wystawia Mariolę Czechowską
  • Świdnica: wystawia Roberta Garsteckiego
  • Ełk: wystawia Michała Tyszkiewicza
  • Pruszków: wystawia Maksyma Gołosia
  • Będzin: wystawia bezpartyjną Katarzynę Maciejewską
  • Biała Podlaska: wystawia Dariusza Stefaniuka
  • Zgierz: wystawia Przemysława Staniszewskiego
  • Piekary Śląskie: wystawia bezpartyjnego Piota Buchwalda
  • Racibórz: popiera niezależnego Dawida Wacławczyka
  • Legionowo: wystawia Konrada Michalskiego
  • Ostrołęka: wystawia Janusza Kotowskiego
  • Świętochłowice: wystawia Marka Palkę
  • Starachowice: wystawia Andrzeja Prusia
  • Zawiercie: wystawia bezpartyjną Beatę Chawułę
  • Wejherowo: popiera Krzysztofa Hildebrandta startującego z komitetu Wolę Wejherowo
  • Puławy: wystawia Michała Godlińskiego
  • Wodzisław Śląski: wystawia bezpartyjnego (o ile nie jest w Polsce Razem) Adama Gawędę
  • Starogard Gdański: wystawia Jana Kiliana
  • Skierniewice: wystawia bezpartyjnego Eligiusza Galę
  • Tarnobrzeg: wystawia bezpartyjnego Wiktora Stasiaka
  • Skarżysko-Kamienna: wystawia bezpartyjnego Romana Wojcieszka (a kandydat niezależny Michał Jędrys ostatnio wystąpił z PiS)
  • Radomsko: wystawia bezpartyjną Annę Milczanowską
  • Krosno: wystawia Pawła Krzanowskiego
  • Kołobrzeg: popiera Wiolettę Dymecką startującą z komitetu Porozumienie dla Kołobrzegu
  • Kutno: wystawia Konrada Kłopotowskiego
  • Ciechanów: wystawia Andrzeja Pawłowskiego
  • Otwock: wystawia Piotra Kudlickiego
  • Zduńska Wola: wystawia Czesława Rybkę
  • Sieradz: wystawia Kazimierę Gotkowicz
  • Świnoujście: popiera Andrzeja Szczodrego startującego z komitetu Grupa Morska – Cała Naprzód
  • Żyrardów: wystawia Pawła Pachniewskiego
  • Nowa Sól: chyba nikogo oficjalnie nie popiera, ale najbliższym kandydatem wydaje się być niezależny Wadim Tyszkiewicz (bliski sojuszniczej ogólnopolsko Polsce Razem, mający jedynie lewicowych kontrkandydatów)
  • Oświęcim: wystawia Radosława Włoszka
  • Bolesławiec: wystawia Szymona Pogodę
  • Knurów: prawdopodobnie (nieoficjalnie?) popiera Adama Ramsa startującego z komitetu Wspólnie dla Knurowa
  • Sopot: wystawia Michała Stróżyka

]]>

Dziś zestawienie, …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory samorządowe

miasta

Prawo i Sprawiedliwość

Partie na prezydentów: PO

Dziś rozpoczniemy cykl wpisów dotyczący postawy poszczególnych partii politycznych w wyborach na prezydentów miast. Miast, w których wybiera się prezydenta,

2014-11-03T21:36:00

2014-11-03 20:36:00

Dziś rozpoczniemy cykl wpisów dotyczący postawy poszczególnych partii politycznych w wyborach na prezydentów miast. Miast, w których wybiera się prezydenta, jest w tegorocznych wyborach 106. W ogóle miast prezydenckich jest 107, jednak w Zielonej Górze ze względu na poszerzenie miasta o obszar gminy Zielona Góra, który nastąpi wraz z początkiem 2015 roku, wybory odbędą się dopiero po tym fakcie. Miasta zostaną wymienione w kolejności wg liczby mieszkańców. W zestawieniach napiszę, jakiego kandydata (o ile w ogóle) dana partia w danym mieście wystawia lub popiera. Partie będą przedstawiane (jak to zwykle czynię) w kolejności wg liczby posłów itd., a więc zaczniemy od tego, jak się zachowuje Platforma Obywatelska.

  • Warszawa: wystawia Hannę Gronkiewicz-Waltz
  • Kraków: wystawia Martę Patenę
  • Łódź: wystawia Hannę Zdanowską
  • Wrocław: popiera Rafała Dutkiewicza startującego z komitetu Rafał Dutkiewicz z Platformą
  • Poznań: wystawia Jacka Jaśkowiaka
  • Gdańsk: wystawia Pawła Adamowicza
  • Szczecin: wystawia Łukasza Tyszlera
  • Bydgoszcz: wystawia Rafała Bruskiego
  • Lublin: wystawia Krzysztofa Żuka
  • Katowice: wystawia Arkadiusza Godlewskiego
  • Białystok: popiera niezależnego Tadeusza Truskolaskiego
  • Gdynia: popiera Wojciecha Szczurka startującego z komitetu Samorządność
  • Częstochowa: wystawia Andrzeja Szewińskiego
  • Radom: wystawia Radosława Witkowskiego
  • Sosnowiec: wystawia Arkadiusza Chęcińskiego
  • Toruń: popiera niezależnego Michała Zaleskiego
  • Kielce: wystawia Grzegorza Świta
  • Gliwice: wystawia Borysa Budkę
  • Rzeszów: popiera Tadeusza Ferenca z SLD (popierającego jednak PO w wyborach do sejmiku) startującego z komitetu Rozwój Rzeszowa
  • Zabrze: wystawia Tomasza Olichwera
  • Bytom: wystawia Jacka Brzezinkę
  • Olsztyn: wystawia Annę Wasilewską
  • Bielsko-Biała: popiera niezależnego Jacka Krywulta
  • Ruda Śląska: wystawia Aleksandrę Skowronek
  • Rybnik: wystawia Piotra Kuczerę
  • Tychy: popiera niezależnego Andrzeja Dziubę
  • Dąbrowa Górnicza: wystawia Marka Węgrzynowicza
  • Gorzów Wielkopolski: wystawia Krystynę Sibińską
  • Elbląg: popiera niezależnego Witolda Wróblewskiego z PSL
  • Płock: wystawia Andrzeja Nowakowskiego
  • Opole: wystawia Tadeusza Jarmuziewicza
  • Wałbrzych: wystawia Romana Szełemeja
  • Włocławek: wystawia Marka Wojtkowskiego
  • Tarnów: wystawia Romana Ciepielę
  • Chorzów: wystawia Andrzeja Kotalę
  • Koszalin: wystawia bezpartyjnego Piotra Jedlińskiego
  • Kalisz: popiera Janusza Pęcherza startującego z komitetu Samorządny Kalisz
  • Legnica: wystawia Jarosława Rabczenkę
  • Grudziądz: wystawia Roberta Malinowskiego, jednak z komitetu Koalicja Janusza Dzięcioła startuje też jej bezpartyjny poseł Janusz Dzięcioł
  • Słupsk: wystawia Zbigniewa Konwińskiego
  • Jaworzno: wystawia Bogusława Śmigielskiego
  • Jastrzębie-Zdrój: wystawia bezpartyjną Annę Hetman
  • Nowy Sącz: wystawia Grzegorza Feckę
  • Jelenia Góra: wystawia bezpartyjnego Marka Obrębalskiego (z ODŚ Rafała Dutkiewicza), jednak z komitetu Zmieniamy Jelenią Górę startuje też jej członek Marcin Zawiła (popierany przez środowisko Grzegorza Schetyny)
  • Konin: wystawia Małgorzatę Waszak
  • Piotrków Trybunalski: popiera swojego członka Ludomira Pencinę startującego z komitetu Platforma Ziemi Piotrkowskiej
  • Siedlce: wystawia Jacka Kozaczyńskiego
  • Inowrocław: popiera Ryszarda Brejzę startującego z komitetu Porozumienie Ryszarda Brejzy
  • Mysłowice: wystawia Agnieszkę Kostempską
  • Piła: wystawia Piotra Głowskiego
  • Lubin: popiera Krzysztofa Olszowiaka startującego z komitetu Razem dla miasta i powiatu
  • Ostrów Wielkopolski: wystawia Jarosława Urbaniaka
  • Ostrowiec Świętokrzyski: popiera Zdzisława Kałamagę startującego z komitetu Twój Ostrowiecki Samorząd
  • Gniezno: wystawia Tomasza Budasza
  • Stargard Szczeciński: popiera Sławomira Pajora startującego ze wspólnego komitetu z Zofią Ławrynowicz (posłanką PO)
  • Siemianowice Śląskie: wystawia Annę Zasadę-Chorab
  • Suwałki: wystawia Bożenę Kamińską
  • Głogów: popiera niezależnego Zbigniewa Rybkę
  • Pabianice: wystawia Arkadiusza Jaksę
  • Chełm: wystawia Grzegorza Raniewicza
  • Zamość: popiera niezależnego Marcina Zamoyskiego
  • Tomaszów Mazowiecki: wystawia Arkadiusza Gajewskiego
  • Leszno: wystawia Tadeusza Pawlaczyka, jednak z komitetu PL 18 startuje też jej bezpartyjny (wykluczony z PO za ten start) poseł Łukasz Borowiak
  • Przemyśl: wystawia Wojciecha Błachowicza
  • Stalowa Wola: nikogo oficjalnie nie popiera, jednak raczej jej najbliższy jest niezależny Andrzej Szlęzak
  • Kędzierzyn-Koźle: wystawia bezpartyjną Sabinę Nowosielską
  • Łomża: wystawia Jacka Piorunka
  • Żory: wystawia Wojciecha Maroszka, jednak z komitetu Żorska Samorządność startuje też jej członek Wojciech Kałuża
  • Mielec: popiera Janusza Chodorowskiego startującego z komitetu Nasz Mielec
  • Tczew: popiera Mirosława Pobłockiego startującego z komitetu Porozumienie na Plus
  • Bełchatów: wystawia Jacka Zatorskiego
  • Świdnica: popiera niezależnego Wojciecha Murdzka
  • Ełk: wystawia Andrzeja Orzechowskiego
  • Pruszków: wystawia Elżbietę Smolińską
  • Będzin: wystawia Roberta Szpindę
  • Biała Podlaska: wystawia Bogusława Broniewicza
  • Zgierz: wystawia Wojciecha Budziarskiego
  • Piekary Śląskie: popiera niezależnego Stanisława Korfantego
  • Racibórz: popiera swojego członka Mirosława Lenka startującego z komitetu Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk
  • Legionowo: popiera niezależnego swojego członka Romana Smogorzewskiego
  • Ostrołęka: wystawia Mariusza Popielarza
  • Świętochłowice: wystawia Dawida Kostempskiego
  • Starachowice: wystawia Sławomira Rymarczyka
  • Zawiercie: popiera Witolda Grima startującego z komitetu Nowe Otwarcie
  • Wejherowo: wystawia Jacka Gafkę
  • Puławy: popiera Janusza Grobla startującego z komitetu Porozumienie Samorządowe Prawicy Puławskiej
  • Wodzisław Śląski: popiera swojego członka Mieczysława Kiecę startującego z komitetu Nasz Wodzisław
  • Starogard Gdański: wystawia Iwonę Lewandowską
  • Skierniewice: wystawia Dorotę Rutkowską
  • Tarnobrzeg: wystawia bezpartyjnego Norberta Mastalerza
  • Skarżysko-Kamienna: wystawia Jana Maćkowiaka
  • Radomsko: wystawia Roberta Zakrzewskiego
  • Krosno: popiera Piotra Przytockiego startującego z komitetu Samorządne Krosno
  • Kołobrzeg: wystawia Janusza Gromka
  • Kutno: popiera niezależnego Zbigniewa Burzyńskiego
  • Ciechanów: popiera niezależnego swojego członka Waldemara Wardzińskiego
  • Otwock: popiera Bartłomieja Kozłowskiego startującego z komitetu Inicjatywa dla Miasta
  • Zduńska Wola: wystawia Hannę Iwaniuk
  • Sieradz: wystawia Jacka Walczaka
  • Świnoujście: wystawia Elżbietę Jabłońską
  • Żyrardów: wystawia Beatę Rusinowską
  • Nowa Sól: popiera niezależnego Wadima Tyszkiewicza
  • Oświęcim: wystawia Janusza Chwieruta
  • Bolesławiec: popiera Piotra Żaka startującego z komitetu Platforma Samorządowa Powiatu Bolesławieckiego
  • Knurów: popiera swojego członka Artura Jankowskiego startującego z komitetu Lubię Knurów
  • Sopot: popiera Jacka Karnowskiego startującego z komitetu Platforma Sopocian

]]>

Dziś rozpoczniemy …]]>

publish

post

Wszystko

kandydaci

wybory samorządowe

miasta

platforma obywatelska

Październik do rozliczki

Za nami październik, zatem czas na tradycyjne podsumowanie miesiąca. Mimo wiru kampanii przed wyborami samorządowymi, jaki w nim nastąpił, na scenie politycznej

2014-11-01T18:22:00

2014-11-01 17:22:00

Za nami październik, zatem czas na tradycyjne podsumowanie miesiąca. Mimo wiru kampanii przed wyborami samorządowymi, jaki w nim nastąpił, na scenie politycznej nie działo się nic nadzwyczajnego. Comiesięczne nagrody zostały przyznane więc niejako z braku laku. Niewiele było bowiem wydarzeń, które jednoznacznie pozytywnie bądź negatywnie ustawiły daną partię. Po raz pierwszy nie przyznaję nagrody dodatkowej.

I tak, partią miesiąca za październik został:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Za co? Nie spotkało go nic negatywnego, za to pozyskał znanego posła Wincentego Elsnera, doganiając PSL, jeśli chodzi o liczebność klubów w Sejmie (warto jednak pamiętać, że PSL w przeciwieństwie do SLD ma senatorów, więc w parlamencie SLD jest w dalszym ciągu 4. siłą, no i europosłów też ma mniej od PSL). Poza tym Sojuszowi z betonowym Millerem na czele udało się po kilku latach nawiązać kontakty z Partią Demokratyczną, co może odcisnąć jakieś nienegatywne piętno na komitecie SLD Lewica Razem (choć trzeba pamiętać, że w wielu miejscach PD nie współpracuje z SLD, a np. z Twoim Ruchem – jak w trzech największych miastach). SLD zaliczył wprawdzie poważną wpadkę w Opolu, nie rejestrując kandydata na prezydenta miasta, ale w skali kraju nie ma to praktycznie znaczenia.

Antypartią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Jajcarskie zamieszanie z wypowiedzią marszałka Radosława Sikorskiego, które z różnych względów negatywnie odbiło się na liderach PO. Poza tym brak spójności widoczny przy okazji wyborów samorządowych – minister i jedna z głównych twarzy PO Grzegorz Schetyna popiera w wyborach na prezydenta Jeleniej Góry… konkurenta komitetu PO. Jest jeszcze kilka miejsc, gdzie członkowie PO konkurują z kandydatami PO. Z partii usunięty za coś takiego został jedynie konserwatywny poseł, niegdysiejszy gowinista Łukasz Borowiak, a argument był taki, że sam się postawił poza partią i nie było innego wyjścia. W przypadku innych kandydatów, m.in. popieranego przez Schetynę Zawiły, jak rozumiem, było inne wyjście… To wszystko świadczy o postępującej destabilizacji partii, no i może też o wypychaniu konserwatystów. Na deser – klub PO po dwóch miesiącach od odejścia z partii opuścił w końcu poseł Jerzy Ziętek.

Podsumowanie zmian:

W Radzie Ministrów zmian nie było, a jeśli chodzi o wiceministrów, to chyba nie trzeba się tym za bardzo interesować. W Sejmie ważnym wydarzeniem było powstanie koła Bezpieczeństwo i Gospodarka, w którym znaleźli się niedawni posłowie Twojego Ruchu, od września niezrzeszeni: Artur Dębski (przewodniczący), Artur Górczyński, Henryk Kmiecik, Roman Kotliński, Tomasz Makowski, Małgorzata Marcinkiewicz, Michał Pacholski, Wojciech Penkalski, Armand Ryfiński, Paweł Sajak i Marek Stolarski. BiG to trzecie koło w Sejmie tej kadencji (po Inicjatywie Dialogu i chwilowym kole Solidarnej Polski) i chyba pierwsze w historii tak duże koło, nie powstałe na skutek rozpadu klubu. Poza tym klub PO opuścił jak wspomniałem Jerzy Ziętek (Borowiak na razie w nim pozostaje). PiS wzbogaciło się o posła Marka Kwitka, jednak był to jedynie efekt jego późniejszego ślubowania, po wyborze innego posła PiS do Senatu, a więc uzupełnienie wakatu. Do klubu SLD przystąpił od września niezrzeszony Wincenty Elsner, były poseł TR. Był jednym z dwóch posłów TR, którzy naraz dokonali rozłamu w tej partii i nie przystąpili do koła BiG. Drugim był Piotr Bauć, który niespodziewanie powrócił już po dwóch tygodniach do klubu TR, w związku z czym Twój Ruch wyprzedził Sprawiedliwą Polskę, jeśli chodzi o liczebność posłów (w parlamentarzystach jednak jest remis, bo SpraPol ma senatora). Wbrew zapowiedziom do klubu TR nadal nie przystąpiła Wanda Nowicka. W Parlamencie Europejskim drobną i techniczną zmianą jest przystąpienie Roberta Iwaszkiewicza z Kongresu Nowej Prawicy do grupy Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej. Jeśli idzie o zmiany na szczytach władz partyjnych, to Polskę Razem opuścił jej wiceprezes (1 z 4) Piotr Zając, który wybrał KNP. W związku z tym poza partią Jarosława Gowina jest już większość (4 z 7) polityków, którzy zostawali jej wiceprezesami.

***

Po ostatnim wolniejszym tempie na blogu w niedługim czasie nastąpi garść wpisów dotyczących wyborów samorządowych – raczej głównie pod kątem partii w nich startujących. ¨C4474C ¨C4475C ¨C4476C]]>

Za nami październik, …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

platforma obywatelska

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Komitety do sejmików 5

Znamy już raczej ostateczny skład list zarejestrowanych w wyborach do sejmików województw . Dzisiaj przedstawię jedynie statystykę, gdzie jaki komitet

2014-10-19T23:35:00

2014-10-19 21:35:00

Znamy już raczej ostateczny skład list zarejestrowanych w wyborach do sejmików województw. Dzisiaj przedstawię jedynie statystykę, gdzie jaki komitet zarejestrował listy w ilu okręgach. Innym razem zaś zajmę się uczestnictwem partii w wyborach do sejmików.

Pięć komitetów zarejestrowało listy we wszystkich okręgach we wszystkich województwach (85):

Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe, SLD Lewica Razem i Kongres Nowej Prawicy.

We wszystkich województwach listy mają także Ruch Narodowy (zarejestrował się w 81 okręgach – dwóch zabrakło w opolskim, a jednego w kujawsko-pomorskim i mazowieckim) i Demokracja Bezpośrednia (zarejestrowała jednak listy jedynie w 51 okręgach i głównie z minimalną liczbą kandydatów z łapanki, więc nie świadczy to o szczególnej sile tej partii). DB zarejestrowała komplet list jedynie w czterech województwach (łódzkim, mazowieckim, podlaskim i śląskim), natomiast w dziewięciu województwach zarejestrował ów komplet Twój Ruch. Partia ta nie zarejestrowała natomiast żadnych list w województwach opolskim i świętokrzyskim. W zachodniopomorskim zarejestrowała się jedynie w jednym z 5 okręgów, a w warmińsko-mazurskim w 2 z 5. W mazowieckim i śląskim TR-owi zabrakło 2 z 7 okręgów, zaś po jednym okręgu szczerbaci palikotyści są w województwie lubuskim. Ogółem TR zarejestrował więc listy w 64 okręgach, zatem w o 14 więcej niż DB, a i listy nie są tak minimalistyczne.

Komitet Wspólnota Patriotyzm Solidarność zarejestrował listy w 9 województwach. Komplet w kujawsko-pomorskim, małopolskim, mazowieckim, śląskim i świętokrzyskim. W opolskim zabrakło jednego okręgu, w łódzkim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim dwóch, z kolei w zachodniopomorskim zarejestrowali się tylko w jednym okręgu. Łącznie zarejestrowanych list mają 46. W 10 województwach listy zarejestrowała Samoobrona, jednak komplet tylko w czterech (kujawsko-pomorskim, łódzkim, podlaskim i wielkopolskim). W świętokrzyskim zabrakło jednego okręgu, a w mazowieckim trzech (a w czterech się udało). W dwóch okręgach partia zarejestrowała listy w lubelskim, małopolskim i śląskim, a w jednym okręgu w podkarpackim. Łącznie Samoobrona ma zarejestrowanych 35 list. W sześciu województwach listy zarejestrzyło Narodowe Odrodzenie Polski. W dolnośląskim i mazowieckim z kompletem okręgów, w lubelskim bez jednego, w wielkopolskim z dwoma, a w podkarpackim i śląskim z jednym okręgiem. Łącznie NOP ma zatem list 22. Także 22 listy posiada Liga Polskich Rodzin, którazarejestrowała je w czterech województwach. Za to porządne – w lubelskim, pomorskim i śląskim z kompletem okręgów, a w małopolskim zabrakło jednego. Również w 4 województwach listy ma Polska Patriotyczna, jednak polega to na dwóch okręgach w lubelskim oraz na jednym w kujawsko-pomorskim, mazowieckim i podkarpackim (list więc łącznie 5). W 3 województwach listy mają Oburzeni (5 w śląskim, 2 w mazowieckim i 1 w podkarpackim, czyli razem 8). Ruch Autonomii Śląska zarejestrował listy w dwóch województwach (opolskim i śląskim), jednak obu komplet (łącznie więc 12). Także w 2 województwach zarejestrowały się komitety partii: Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP (2 listy w podkarpackim, 1 w wielkopolskim) i Samoobrona Odrodzenie (po jednej w mazowieckim i podkarpackim).

Listy zarejestrowane w jednym województwie z wymienieniem, w jakim i liczbą okręgów:

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa i Związek Słowiański (oba mazowieckie, komplet 7), Niezależny Samorząd Województwa Śląskiego (śląskie, komplet 7), Polsko-Polonijne Zgromadzenie Niepodległościowe (kujawsko-pomorskie, komplet 6), KWW Ryszarda Grobelnego Teraz Wielkopolska (wielkopolskie, komplet 6), Bezpartyjni Samorządowcy (dolnośląskie, komplet 5), Lepsze Lubuskie, Bezpartyjni Aktywni Kompetentni i Nowy Ład (wszystkie lubuskie, komplet 5), KWW Rolnika Marka Wojtery (łódzkie, komplet 5), Gospodarne Opolskie (opolskie, komplet 5), Bezpartyjni KWW Pomorze Zachodnie (zachodniopomorskie, komplet 5), Platforma Samorządowa Podlaskie Forum Samorządowe (oba podlaskie, komplet 4), Centrum Społecznej Demokracji (mazowieckie, 5), Inicjatywa Obywatelska, Platforma OburzonychMniejszości na Śląsku(wszystkie śląskie, 5), Mniejszość Niemiecka (opolskie, 4), Lista Bogdana Grobelnego (wielkopolskie, 4), Współpraca i Partnerstwo dla Warmii i Mazur (warmińsko-mazurskie, 3), Jedyne Takie Województwo Porozumienie Prawicy (oba śląskie, 3), Nasza Gmina Lubawka – Kalwaria Lubawska (dolnośląskie, 1), Nasze Lubelskie (lubelskie, 1), Zawsze Razem (łódzkie, 1), KWW Siły i Jedności (opolskie, 1), Przyszłość i Razem dla Podkarpacia (oba podkarpackie, 1), Szczecińskie Towarzystwo Strzeleckie (zachodniopomorskie, 1), Mieszkańcy Razem i Porozumienie Obywatelskie(oba kujawsko-pomorskie, 1), Nasz Region (małopolskie, 1), Współpraca i Partnerstwo oraz Partia Józefa Piłsudskiego (oba mazowieckie, 1) oraz Lewica Zagłębia, KWW Przystojnego Grzegorza Kołka i KWW Przyjaciół Zagłębia Dąbrowskiego (wszystkie śląskie, 1).]]>

Znamy już raczej …]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

statystyki

wybory

Komitet

wybory samorządowe

Partie w sejmikach województw 6

Dziś przejdziemy do wyższej szkoły wtajemniczenia, jeśli chodzi o reprezentantów partii w gremiach kolegialnych. Mianowicie chodzi o liczbę reprezentantów

2014-10-14T23:55:00

2014-10-14 21:55:00

Dziś przejdziemy do wyższej szkoły wtajemniczenia, jeśli chodzi o reprezentantów partii w gremiach kolegialnych. Mianowicie chodzi o liczbę reprezentantów partii w sejmikach wojewódzkich. Najpierw zbiorcze wyniki ze wszystkich 16 województw:

  • Platforma Obywatelska – 218 radnych (w szerszym rozumieniu 219)
  • Prawo i Sprawiedliwość – 121 radnych
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – 90 radnych
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej – 75 radnych (w szerszym rozumieniu 77)
  • Solidarna Polska – 9 radnych
  • Prawica Rzeczypospolitej – 3 radnych
  • Twój Ruch – 2 radnych
  • Polska Razem – 2 radnych
  • Unia Pracy – 2 radnych
  • Kongres Nowej Prawicy – 1 radny
  • Partia Zieloni – 1 radny
  • Ruch Katolicko-Narodowy – 1 radny
  • Dom Wszystkich Polska – 1 radny

PO, PiS, PSL i SLD mają radnych we wszystkich 16 województwach, Solidarna Polska w 5, TR, Polska Razem i UP w 2, a pozostałe partie w 1. PO w 15 województwach ma własny klub, a w 1 (co ciekawe w tym, w którym jest najsilniejsza, czyli w pomorskim) wspólny klub z PSL-em. PiS także w 15 województwach posiada klub, a w 1 (opolskim) jedynie radnego niezrzeszonego. PSL ma swój klub w 13 województwach, w 1 (pomorskim) wspólny klub z PO, w 1 (dolnośląskim) wspólny klub z SLD, a w 1 (śląskim) jedynie radnego niezrzeszonego. SLD osobny klub ma w 11 województwach (z czego w 2 zasiada po członku innych partii), w 1 (dolnośląskim) koalicyjny klub z PSL-em, w 1 (łódzkim) koalicyjny klub z UP, a w 3 jedynie radnych niezrzeszonych. Solidarna Polska ma klub w sejmiku małopolskim i tam ma większość (5) swoich radnych, a po 1 niezrzeszonym radnym w województwach opolskim, pomorskim, śląskim i zachodniopomorskim. Prawica Rzeczypospolitej reprezentowana jest jedynie w sejmiku podkarpackim, gdzie ma własny klub. TR reprezentuje po 1 niezrzeszonym radnym w sejmikach lubelskim i świętokrzyskim. Polska Razem ma 1 radnego w łódzkim klubie PO i 1 niezrzeszonego w sejmiku pomorskim. UP w łódzkim ma radną we wspólnym klubie z SLD, a także radnego (szefa partii) we wielkopolskim klubie SLD. KNP ma radnego niezrzeszonego w sejmiku pomorskim, Zieloni radną klubu SLD w sejmiku zachodniopomorskim, RKN radnego niezrzeszonego w sejmiku opolskim (choć sprzymierzonego z PiS), a DWP radnego niezrzeszonego w sejmiku mazowieckim. Najwięcej partii reprezentowanych jest w sejmiku pomorskim (7). W pięciu sejmikach reprezentowane są jedynie 4 partie.

Skąd wzięli się reprezentanci innych partii niż 4 główne, które oczywiście miały własne listy? Wszyscy radni Solidarnej Polski, Prawicy Rzeczypospolitej i RKN wybrani zostali z list PiS, podobnie jak 1 radny Polski Razem (który potem był w Solidarnej Polsce). Drugi z radnych partii Jarosława Gowina został wybrany z listy PO i został później wykluczony z tej partii (na marginesie – w początkowym okresie po powołaniu Polski Razem blisko niej był też jeden z radnych PO w sejmiku kuj.-pom.). Radni TR, UP, Zielonych i DWP wybrani zostali z list SLD, a radny KNP z listy PO. Oczywiście członkowie Prawicy Rz., UP i Zielonych byli w swoich partiach w czasie wyborów, a działacze pozostałych ugrupowań odeszli z tych, z list których ich obrano.

A jakie mamy kluby i koła niepartyjne w sejmikach? W dolnośląskim mamy klub Obywatelskiego Dolnego Śląska, w łódzkim klub Lewica Samorządowa i Koło Niezależne, w opolskim klub Mniejszości Niemieckiej, a w śląskim klub Ruchu Autonomii Śląska. Radnych niezrzeszonych mamy w 10 sejmikach. Trzeba jednak pamiętać, że nie ma jednolitego regulaminu w sprawie minimalnej liczebności klubów bądź występowania kół w sejmikach. Największy klub PO ma w 13 województwach, przy czym w 1 wspólny z PSL-em, a w 1 (podlaskim) ex aequo z PiS-em, który samodzielnie największy klub ma w 2 województwach (podkarpackim i lubelskim). W świętokrzyskim największy klub posiada PSL. SLD nigdzie nie ma największego klubu, jednak w 4 województwach (w tym w 1 ex aequo) ma klub drugi co do wielkości.]]>

publish

post

Wszystko

sejmiki

statystyki

partie

kluby

Parlament w trzy lata po wyborach

Dziś kolejny wpis rocznicowy. Równo 3 lata temu odbyły się w Polsce ostatnie wybory parlamentarne . Przyjrzyjmy się pod kątem statystycznym, co zmieniło się od

2014-10-09T17:25:44

2014-10-09 15:25:44

Dziś kolejny wpis rocznicowy. Równo 3 lata temu odbyły się w Polsce ostatnie wybory parlamentarne. Przyjrzyjmy się pod kątem statystycznym, co zmieniło się od tego momentu w układzie sceny politycznej.

Przypomnijmy wyniki wyborów do Sejmu:

  • Platforma Obywatelska: 39,18% głosów, 207 mandatów
  • Prawo i Sprawiedliwość: 29,89% głosów, 157 mandatów (po 1 dla członków Ruchu Katolicko-Narodowego/Ruchu Patriotycznego i Ruchu Odbudowy Polski)
  • Ruch Palikota: 10,02% głosów, 40 mandatów (2 dla przedstawicieli Racji Polskiej Lewicy)
  • Polskie Stronnictwo Ludowe: 8,36% głosów, 28 mandatów
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej: 8,24% głosów, 27 mandatów

Poniżej progu wyborczego − Polska Jest Najważniejsza:2,19% głosów; Kongres Nowej Prawicy: 1,06% głosów; Polska Partia Pracy – Sierpień 80: 0,55% głosów; Prawica Rzeczypospolitej: 0,24% głosów; Mniejszość Niemiecka: 0,19% głosów, 1 mandat; Samoobrona: 0,07% głosów.

Listy we wszystkich 41 okręgach zarejestrowały partie, które przekroczyły próg, a także PJN i PPP. Około połowy okręgów miały KNP (21) i Prawica (20), Samoobrona miała 9 okręgów (duża część jej środowiska startowała też z list PPP), a MN 1.

Prześledźmy teraz po kolei losy danych partii, jak się zmieniało.

PO. W porównaniu z wyborami straciła 5 posłów. 3 założyło Polskę Razem, z której 1 został wykluczony i jest niezrzeszony. Pozostali dwaj zasiadają w klubie Sprawiedliwa Polska. Odeszło także 2 innych posłów. 1 przeszedł do Ruchu Palikota, który przekształcił się potem w Twój Ruch. Potem odszedł z klubu i partii. Jest w tej chwili niezrzeszony, podobnie jak poseł, który objął mandat w trakcie kadencji i po 3 tygodniach opuścił PO, popierając „zjednoczoną prawicę” (z naciskiem na PiS). Platformę opuściłoby zapewne więcej posłów, gdyby nie jej i PSL-u minimalna większość rządząca. Zresztą kilku posłów albo wystąpiło z partii, pozostając w jej klubie, albo nie występowało, ale założyło konkurencyjne komitety w wyborach samorządowych, co powinno skutkować usunięciem. Notowania partii − o wiele gorsze, ale PO nadal ściga się już półtora roku z PiS-em o pozycję lidera (wcześniej zajmowała ją zdecydowanie)

PiS. Jeszcze przed rozpoczęciem kadencji straciło 15 posłów, którzy utworzyli klub Solidarna Polska. Dwóch kolejnych od początku kadencji było niezrzeszonych. 1 z nich, a także 5 kolejnych z klubu PiS, stopniowo zasilali klub Solidarnej Polski, która stała się partią. Utraciła jednak 9 posłów. 4 z nich jest z powrotem w klubie PiS, 4 jest niezrzeszonych, a 1 przeszedł do klubu PSL, z którego jednak odszedł i związał się z Polską Razem, którą reprezentuje w klubie Sprawiedliwa Polska, łączącym parlamentarzystów Solidarnej Polski (która utraciła klub) i właśnie Polski Razem. Klub ten współpracuje jednak z PiS-em. Wśród niezrzeszonych jest jeszcze 5 byłych posłów PiS. 1 z nich współtworzył Polskę Razem, jednak opuścił ją i obecnie jest w KNP. 2 jest umiarkowanie prorządowych (z czego 1, ten niezrzeszony od początku kadencji, był przez miesiąc w KNP), a 1 nadal „bardziej pisowski niż sam PiS”. 1 dokładnie nie wiadomo. Spośród 4 niezrzeszonych byłych posłów SolPol /mój skrót, jakby ktoś nie wiedział/, 2 jest umiarkowanie prorządowych, a 2 bynajmniej (1 bliska PiS-owi, ale konkuruje z nim w wyborach samorządowych). Członek RKN i Ruchu Patriotycznego porzucił swoje partie, wstępując do PiS, zaś członek ROP przeszedł do Solidarnej Polski, którą porzucił na rzecz PiS. Z tych 3 mikropartii nadal istnieje jedynie RKN. Notowania PiS − są podobne jak były, może minimalnie wyższe, z tym że od około półtora roku PiS ściga się sondażowo z PO i ostatnio nawet generalnie częściej ją wyprzedza.

Ruch Palikota. Jeszcze przed rozpoczęciem kadencji wzbogacił się o posła SLD. Już w trakcie kadencji do klubu przeszło po 1 pośle z PO i SLD. Ale potem więcej nikt nie doszedł. Gdy Ruch Palikota przekształcał się w TR, 7 posłów nie było już w klubie. 4 tworzyło koło Inicjatywa Dialogu, które potem się rozwiązało, wchodząc do klubu PSL. 2 było już w klubie SLD, a 1 posłanka była niezrzeszona. TR (który lada chwila może utracić klub) opuściło 21 posłów. 11 z nich tworzy koło Bezpieczeństwo i Gospodarka, 5 jest w klubie SLD (w tym 1, który przeszedł do Ruchu Palikota), a pozostałych 5 jest niezrzeszonych. 1 należy do Partii Zieloni, 1 ma wstąpić do klubu TR, a 4 pozostałych być może dołączy do BiG (2 odeszło wraz z założycielami tego koła, jednak 1 nie wyklucza też powrotu do TR). Byłych posłów Racji (która rozwiązała się, wchodząc w skład TR) nie ma już w klubie. 1 jest w klubie SLD, a 1 w kole BiG. Partie Palikota w trakcie kadencji były w koalicji z różnymi ugrupowaniami (oprócz Racji były to SDPL, UP, UL, SD, PD, PPP i DWP). Obecnie przy Twoim Ruchu nie ma już żadnego sojusznika. Nie udało się porozumieć z SLD. Ogólnie TR się sypie, a jego notowania wynoszą 0−2%. 

PSL. Do klubu przeszedł poseł z Solidarnej Polski, jednak później odszedł, o czym napisałem wyżej. Na trwałe klub wzbogacił się o 4 posłów ID, a wcześniej Ruchu Palikota. Notowania rządowego koalicjanta PO nie zmieniły się znacząco. Doszło natomiast do dość sensacyjnej zmiany prezesa partii, kiedy Waldemara Pawlaka zastąpił Janusz Piechociński.

SLD. Wspomniałem powyżej o 2 posłach, którzy przeszli do Ruchu Palikota, z czego 1 z TR wrócił. A także o tym, że oprócz niego w klubie SLD jest 6 byłych posłów Ruchu Palikota, w tym 2 TR. Ponadto 1 poseł został wykluczony i teraz tworzy partię Dom Wszystkich Polska, która jest z SLD w koalicji samorządowej. Po wyborach zmieniono szefa partii − Grzegorza Napieralskiego zastąpił Leszek Miller (były premier, a kiedyś członek BP KC PZPR), który wrócił na tę funkcję po 7 latach. Notowania Sojuszu potem wzrosły, ale później zmalały. Obecnie są chyba minimalnie wyższe niż przed trzema laty. ¨C4559C ¨C4560C ¨C4561C ¨C4562C]]>

Dziś kolejny wpis …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

statystyki

Sejm

wybory

partie

Senat

wyniki wyborów

Twój Ruch – w rok w puch

Dokładnie rok temu szumnie ogłoszono powstanie nowej partii na polskiej scenie politycznej, o nazwie Twój Ruch . Podsumujmy więc zatem pierwszy rok

2014-10-06T17:41:00

2014-10-06 15:41:00

Dokładnie rok temu szumnie ogłoszono powstanie nowej partii na polskiej scenie politycznej, o nazwie Twój Ruch. Podsumujmy więc zatem pierwszy rok funkcjonowania tego ugrupowania.

Start

Twój Ruch był nową partią tylko w pewnym sensie, bowiem powstał z przekształcenia Ruchu Palikota (tak jak np. w 2005 roku Partia Demokratyczna z przekształcenia Unii Wolności). Oprócz dotychczasowych członków Ruchu Palikota w nowej partii znaleźli się działacze stowarzyszenia Ruch Społeczny Europa Plus (które nie zostało rozwiązane), a także trójka dotychczasowych liderów Polskiej Partii Pracy. Ponadto kilka tygodni później TR zasiliła Racja Polskiej Lewicy, rozwiązawszy się (z czym nie zgodziła się jednak część tej partii). Z czasem do TR przeszła także część działaczy Socjaldemokracji Polskiej. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom do TR nie dołączyła Partia Demokratyczna. A na stronie TR bezczelnie skłamano, że partię oprócz Ruchu Palikota, RSE+ i Racji PL utworzyły także właśnie PD, SDPL, PPP oraz Unia Lewicy. Przypomnijmy, że ugrupowania te, razem ze Stronnictwem Demokratycznym i Domem Wszystkich Polska, tworzyły wówczas koalicję Europa Plus. Liderzy SDPL i UL od razu zaprotestowali przeciw szerzeniu nieprawdy. Ponadto swoje roszczenia wobec nazwy wysunęła fundacja, która odkryła w niej plagiat (przegrała jednak sprawę).

Publiczną odsłonę kongresu założycielskiego otworzyło przemówienie wrzeszczącego Jana Hartmana, który był inicjatorem powołania nowej partii. Stanął on na czele krajowej rady politycznej TR. Wstąpił do TR jako członek RSE+, podobnie jak m.in. jego szef Marek Siwiec (który został wiceprzewodniczącym TR), były prezes TVP Robert Kwiatkowski, były parlamentarzysta PO (a potem działacz SD) Dariusz Jacek Bachalski, czy też związana wcześniej z SLD mistrzyni karate i radna Rzeszowa Marta Niewczas. Z PPP przeszli Elżbieta Fornalczyk, Patryk Kosela i Łukasz Ługowski, zaś dotychczasową Rację w zarządzie TR reprezentował jej ostatni szef Jan Cedzyński. Późniejszymi nabytkami byli m.in. były senator Krzysztof Szydłowski (który przeszedł z SDPL), a także radny sejmiku lubelskiego, były minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk, dawny działacz SLD. Partię jako patron Europy Plus wspierał były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Ideologia

Twój Ruch miał być centrolewicową platformą łączącą różne nurty. O ile dawny Ruch Palikota był wolnorynkowo-antyklerykalny (choć zerkający czasem w bardziej lewą stronę, współpracując z Piotrem Ikonowiczem, a później także z postkomunistami Siwcem i Kwiatkowskim, jednak było to już długo po wyborach parlamentarnych, no i nie byli oni członkami Ruchu PL), to TR był pełen sprzeczności. Hartman w przemówieniu odżegnywał się od radykalizmu, podczas gdy gośćmi konwencji były m.in. Maria Czubaszek (autorka nazwy TR, dwukrotna zabójczyni swych nienarodzonych dzieci, dumnie się z tym obnosząca) oraz Ewa Wójciak (która dokonała nazwania na „ch” papieża Franciszka, co powinno ją totalnie dyskwalifikować medialnie, zupełny wstyd). Sam Hartman deklarował poglądy wolnorynkowe, przy czym nurt ten był widocznie reprezentowany choćby poprzez pozycję umiakowanego Łukasza Gibały. No i koalicja m.in. z bardzo liberalnym SD. Z drugiej jednak strony co tam robili liderzy PPP, lewaccy związkowcy z Sierpnia 80? Ponadto poprzez akces, i to na wysokie pozycje, Siwca i Kwiatkowskiego, partia zatraciła antyestablishmentowy charakter i powiew świeżności. Wszak Palikot w 2011 roku zabronił startu w wyborach innym byłym posłom niż on sam i przyniosło to efekt w postaci 10% poparcia. Rozumiem, że chciał, aby jego partia rozszerzyła skrzydła i zbudowała świeższą alternatywę dla millerowskiego SLD. Chciał zapewne wzorować się na posiadającej szerokie skrzydła Platformie Obywatelskiej. Donaldem Tuskiem się Palikot jednak nie okazał.

Wybory do europarlamentu

W lutym SDPL i UL ostatecznie opuściły Europę Plus. Znalazły się w niej za to stowarzyszenia: Wolne Konopie (co akurat nawiązywało do dawnego charakteru Ruchu Palikota) oraz Równość i Nowoczesność (także wybranej z listy Ruchu PL wicemarszałek Sejmu, działaczki proaborcyjnej Wandy Nowickiej). PPP, pomimo iż formalnie koalicji nie opuszczała i wspierała startującą do PE Elżbietę Fornalczyk, nie uczestniczyła w eurowyborach. Koalicyjny komitet wyborczy przyjął absurdalną nazwę „Europa Plus Twój Ruch”. Absurdalną, bowiem naturalną nazwą byłaby po prostu Europa Plus (lub np. Europa Plus TR+PD+SD+DWP). Europa Plus, to była zarazem koalicja kilku ugrupowań (której członkiem był m.in. Twój Ruch), a także stowarzyszenie (które było częścią TR). Sugestia, jakoby E+ koalicjowała się z TR, było tylko mydleniem oczu. Rozumiem jednak, że chodziło o efekt rozpoznawalności – obie nazwy musiały się znaleźć w nazwie komitetu.

Jakowoż TR, grając szerokimi skrzydłami, chciał się wzorować na PO, takowoż jak rozumiem, umieszczając na „jedynkach” znane nazwiska, chciał osiągnąć efekt Unii Wolności sprzed 10 lat, kiedy to partia skrajnie prounijna, jednak nieobecna już w Sejmie po klęsce wyborczej z 2001 roku, weszła do PE, mając na listach duże nazwiska (np. Geremka czy Onyszkiewicza). Z list E+ wystartowali m.in. szefowie ugrupowań koalicyjnych: średnio popularny Paweł Piskorski (SD), szanowany Andrzej Celiński (PD), czy też bardzo popularny szef DWP Ryszard Kalisz. Oprócz tego udało się namówić na start popularnego na Śląsku Kazimierza Kutza, czy też znaną dziennikarkę i feministkę Kazimierę Szczukę. No i całość wspierał Olo Kwachu. Wydawało się więc, że pomimo słabnących notowań TR, koalicja wejdzie do europarlamentu. Kwaśniewski został jednak zdezawuowany przez Palikota, który mówił o jego niskiej wartości wyborczej. Sam AK nie angażował się też na 100% w kampanii. Ponadto wyszła afera związana z książką Piakorskiego, którego Palikot publicznie skrytykował, a na ostatniej prostej kampanię skrytykowali Kutz i Celiński, którym nie chciało się do końca walczyć o głosy. Spoty wyborcze Europy Plus były przede wszystkim zabawne, no i kontrowersyjne. Np. skandaliczny spot Armanda Ryfińskiego. Niezbyt merytoryczny był też spot mierzącego się w pasie Kalisza. Na jedynce zupełnie bezwstydnie znalazła się też skandalistka Wójciak. Pojawiły się też rozłamy regionalne.

Efekt? 3,58% w wyborach koalicji, która skupiała dawny i poszerzony Ruch Palikota (mający 36 posłów), a także SD, PD i DWP (odpowiednio: znaną partię liberalną, następczynię Unii Wolności oraz stowarzyszenie jednego z najpopularniejszych polskich polityków), Kutza i Szczukę, a także posiadająca poparcie prezydenta Polski, który uzyskał reelekcję w I turze. Przegrana z sypiącą się, tracącą klub parlamentarny i sztuczną Solidarną Polską oraz minimalna wygrana z posiadającą 4 posłów Polską Razem. Jak to później w swoim wyszukanym stylu określił Palikot, „wszystko wyszło do dupy”. Zaraz po wyborach koalicja Europa Plus przestała istnieć, a przy Twoim Ruchu nie pozostała już żadna sojusznicza partia.

Powyborczy Ruch pochyły ¨C4596C ¨C4597C ¨C4598C ¨C4599C ¨C4600C ¨C4601C]]>

Dokładnie rok temu …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

analizy

Europa Plus

ruch palikota

twój ruch

janusz palikot

Bezpieczeństwo i Gospodarka

Ocena partii po exposé premier

Wczoraj odbyło się exposé nowej premier Ewy Kopacz . Spróbuję krótko scharakteryzować postawę i położenie partii zasiadających w Sejmie w

2014-10-02T23:34:09

2014-10-02 21:34:09

Wczoraj odbyło się exposé nowej premier Ewy Kopacz. Spróbuję krótko scharakteryzować postawę i położenie partii zasiadających w Sejmie w kontekście sytuacji politycznej m.in. z tym związanej.

Platforma Obywatelska. Główna partia rządząca, niedługo kierowana przez nową premier. Podstawowe pytanie dotyczy jej szans w bieżącym maratonie wyborczym. Czy poniesie pierwszą od 2005 roku porażkę i jeśli tak, to w jakim stylu, czy jednak zdoła się obronić? Wydaje mi się, że w wyborach do sejmików wojewódzkich będzie łeb w łeb z PiS-em. W kontekście afery tzw. taśmowej byłby to sukces, jednak w kontekście unijnego awansu Donalda Tuska porażka. Przypuszczam, że PiS odniesie w tych wyborach minimalne zwycięstwo. Trzeba jednak pamiętać o wyborach na prezydentów miast – tu zwycięży niewątpliwie więcej kandydatów wystawianych lub popieranych przez PO. Wybory prezydenckie także wygra w cuglach Bronisław Komorowski – być może już w I turze. A co z wyborami parlamentarnymi? To jest największa zagadka. Jeśli Ewie Kopacz uda się stosunkowo niedużym kosztem społecznym zrealizować sporą część obietnic, PO ma jakieś szanse na zwycięstwo. Wygląda jednak na to, że potrzebna na to będzie gruba kasa i mogą być z tym problemy. A także z wizerunkiem. Być może ukażą się konflikty w Platformie, co także nie będzie najlepiej wyglądało. Podsumowując: PO ma szanse wygrać wybory parlamentarne, ale nie są to szanse duże. A już na pewno w przypadku jej wygranej nie obędzie się bez rządu bez lewicy. Osobiście zachowuję do Platformy stosunek neutralny. Gest Ewy Kopacz w stosunku do Jarosława Kaczyńskiego? Merytorycznie miała w sporej części rację, ale znając pisowską mentalność, była to jednak pewna prowokacja. To trochę tak, jakby chcieć pogłaskać groźnego lwa. Niby ma się dobre intencje, ale wiadomo, że ostro zaatakuje. Tyle że komuś może zaimponować odwaga. Czy opłaca się jednak wystawiać na coś takiego? PiS ma w tak zwanej wojnie polsko-polskiej ewidentnie większe winy niż Platforma, ale linia postępowania Platformy w ciągu tych 9 lat nie prowadzi do jej zakończenia.

Prawo i Sprawiedliwość. Partia hejterska, wściekle opozycyjna. Może nie jakaś nie wiadomo jak straszna, ale dobrze by było, gdyby jednak nie rządziła. Główną ideą tego ugrupowania jest hejt na Platformę. Gdyby przyszło do rządzenia, być może ministerstwa przejęliby w dużej części fachowcy, ale to nie znaczy, że to będzie świetny rząd. Nie ma żadnej gwarancji, że będzie lepszy niż rząd PO. A styl opozycyjności PiS? Totalna żenada, aż lepiej nie komentować. Na szczęście jednak rządząc, nie będzie w opozycji…

Polskie Stronnictwo Ludowe. Lojalny koalicjant PO, choć potrafiący się od niej odróżnić. Czasami na korzyść, czasami na niekorzyść. Uważam, że ostatnio raczej na korzyść. Nie jest to idealna partia, ale na pewno porządna i umiarkowana. Wyniki wyborcze raczej łatwe do przewidzenia. W wyborach samorządowych bardzo dobry, w prezydenckich słabiutki (o ile nie oddadzą ich walkowerem, popierając Komorowskiego), a w parlamentarnych raczej jednocyfrowy, ale powyżej progu. Teoretycznie możliwy koalicjant PiS po wyborach, ale nie widzę tego w negatywnym świetle. Zasadniczo patrzę życzliwie na tę partię.

Sojusz Lewicy Demokratycznej. Normalna opozycja. Nie robiąca takich jaj jak Twój Ruch, żeby głosować za rządem, ale też nie hejtująca tak, jak PiS. Merytoryczna, w miarę kulturalna (choć przyjmująca do siebie trochę nieciekawych typów), ale też ewidentnie krytyczna. Możliwy koalicjant PO po wyborach, ale to akurat niedobra sprawa.

Twój Ruch. Żałosna partia. W chamstwie nie ustępująca PiS-owi. Wg mnie zrobiła dużo złego w przestrzeni publiczno-politycznej. Na szczęście to, co ostatnio się z nią stało i pcha ją w kierunku Platformy, świadczy o tym, że sama ta partia zrozumiała swoją głupotę. Zrozumieli ją także niedawni rozłamowcy, którzy obecnie licytują się z Twoim Ruchem na umiarkowanie i centryzm. Uważam, że to bardzo pozytywna sprawa – taki katalizator tego środowiska czyniący je lepszym politycznie (zarówno byłych, jak i obecnych twojaków). Jednocześnie jest to niebywale komiczna sytuacja, ale sami ci politycy do tego doprowadzili, prezentując takie poglądy. Uważam, że TR nawet jeśli nie straci resztek swojego poparcia, to sam progu na pewno nie przekroczy i jedyną szalupą dla niego mogłaby być Platforma, ale ta pewnie z wizerunkowych względów go na listy nie weźmie. Niebagatelna jest jeszcze sprawa spiskowej teorii, wg której Palikot miał założyć swoje ugrupowanie w zmowie z Platformą. Jeśli by tak było, świadczyłoby to o Tusku jak najgorzej, natomiast nie wierzę za bardzo w takie spiski (zwłaszcza w kontekście książki „Kulisy Platformy”, o której chyba niektórzy zapomnieli). Aczkolwiek ewidentnie Donald Tusk na za dużo Palikotowi pozwalał w Platformie i nie wystawia mu to dobrego świadectwa.

Solidarna Polska. Sztuczny klon PiS-u, niewiele się od niego różniący. Choć na korzyść mimo wszystko – przypuszcza mniejszy hejt. Nie bardzo wierzę, aby ta partia kiedykolwiek wybiła się jeszcze na samodzielność. Chyba że po wyborach samorządowych, jeśli zdobędzie więcej radnych niż ma obecnie, a PiS wystawi tak słabego kandydata na prezydenta, że Ziobro będzie przy nim atrakcyjnie wyglądał. Wtedy mogą pokusić się o woltę, jednak ryzyko niedostania się do Sejmu Ziobry chyba jest na to zbyt duże.

Polska Razem. Bardzo dobra, konstruktywna i merytoryczna opozycja. Oczywiście są tam też politycy o wkurzającej retoryce bliskiej hejterstwu, jednak generalnie styl najbardziej znanych polityków tej partii nijak się ma do stylu PiS-u. Bardzo szkoda, że taka partia się marnuje w obozie pisowskim, jednak wierzę, że kiedyś z niego wyjdzie, a póki w nim jest, że będzie wprowadzała do niego jakiś powiew mądrości. Ze względu na legitymizację hejterstwa pisowskiego zawiesiłem poparcie dla tej partii, ale wierzę, że kiedyś będę mógł poprzeć to środowisko, bo nikt nie ma tak dobrych wg mnie ogólnych poglądów ideowych.

Kongres Nowej Prawicy. Cicho ostatnio o tej partii. Nie wiem, czy się specjalnie rozbudowuje. Poparcie w sondażach przestało rosnąć. Trudnym i ważnym testem będą wybory samorządowe. Trudno powiedzieć, jakie KNP ma szanse na wejście do Sejmu. Na ten moment obstawiałbym raczej, że się uda, ale przekonania do tego nie mam. Jeśli partia wypycha takich ludzi jak poseł Jagiełło, nie świadczy to o niej dobrze. Jeśli nie będzie widać specjalnych efektów działalności w PE, to szczyt poparcia Nowa Prawica może mieć już za sobą. Jeżeli narobi trochę nośnego rabanu i wejdzie do Sejmu, to też niewykluczone, że podzieli los środowiska Palikota. Osobiście z dwóch Januszów wolę na pewno Korwina niż Palikota, ale to że wolę, to nie ma znaczenia, bo nigdy takiego radykalizmu bym nie poparł i jestem przekonany, że PiS u władzy jest mniejszym ryzykiem. No a jak PiS wejdzie w koalicję z KNP, to będzie tylko cyrk. Dlatego lepiej, żeby to PSL był koalicjantem PiS-u.

Zieloni. Przed tą partią o tyle otwiera się szansa, że tylko ona może skupić środowisko wywodzące się z Ruchu Palikota, które jest ewidentnie lewicowe i opozycyjne wobec rządu. Naturalny byłby akces do tej partii Roberta Biedronia, być może Wandy Nowickiej czy Romana Kotlińskiego. Bo nie oszukujmy się – jest to w tej chwili najbardziej libertyńska, „postępacka” partia widoczna na scenie politycznej. Kiedyś była centrolewicą, ale poszła w lewactwo i na zmianę tego kursu się nie zanosi. Zieloni w tej chwili stają się liderem sceny lewackiej, zastępując Polską Partię Pracy, która mimo w miarę silnych struktur straciła wolę walki wyborczej. Co zresztą nie dziwi przy jej słabiutkich wynikach pomimo wieloletniego regularnego wystawiania list. Zieloni mają atuty, których PPP nie ma i mogą odegrać pewną rolę na scenie pod warunkiem, że zasili ich trochę znanych postaci. Jednak w przyszłorocznych wyborach nie daję im szans na 3% poparcia. Ale 2% to już byłby spory sukces.]]>

Wczoraj odbyło się …]]>

publish

post

Wszystko

Kongres Nowej Prawicy

analizy

partie

twój ruch

platforma obywatelska

Zieloni

Polskie Stronnictwo Ludowe

Rozliczamy wrzesień

Podobnie jak przed miesiącem , czas przyznać stosowne nagrody partiom. Partią września zostało: Prawo i Sprawiedliwość Ze względu na wygrane wybory

2014-10-01T11:13:00

2014-10-01 09:13:00

Podobnie jak przed miesiącem, czas przyznać stosowne nagrody partiom.

Partią września zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Ze względu na wygrane wybory uzupełniające do Senatu we wszystkich trzech okręgach, w tym w jednym z ogromną przewagą. W dwóch pozostałych ledwo co, ale jakby nie było, odniosło zwycięstwa. No i jego przewaga poparcia w stosunku do głównego rywala została we wszystkich tych okręgach udokumentowana. PiS poniosło we wrześniu również porażki, tracąc eurodeputowanego Mirosława Piotrowskiego oraz posła Krzysztofa Popiołka. Nie mówię już o tradycyjnym dla tej partii wściekłym stylu opozycyjności. To wszystko są jednak drobiazgi. Trzeba natomiast przyznać, że PiS miało też pewne drobne sukcesy, jak pozyskanie do swojego obozu radnych wojewódzkich PO, tj. Marka Lasoty i Jerzego Borcza, a także namówienie na start na prezydenta Katowic Andrzeja Sośnierza. Wszystko to można odczytywać jako słabość PiS i przyznanie się do błędnej polityki kadrowej przez ostatnie lata, ale przestać trwać choćby w takim błędzie też trzeba umieć.

Nagrodę dodatkową za wrzesień otrzymuje Platforma Obywatelska, ponieważ cały czas było o niej bardzo głośno przy okazji powołania nowego rządu, a i sondaże są przyzwoitsze. Tyle że nowy rząd musiał być powołany po mianowaniu Donalda Tuska szefem Rady Europejskiej i Platforma niczym konkretnym się we wrześniu nie zasłużyła, a wręcz, jak powyżej wspomniałem, przegrała wybory uzupełniające. Ponadto wystąpił z niej były senator Zbigniew Szaleniec, pokazał jej figę także poseł Łukasz Borowiak, a i prezydent Jeleniej Góry Marcin Zawiła został de facto wypchnięty. PO krytykuje nawet popierany przez nią prezydent Nowej Soli, którego to poparcie przez tę partię zdziwiło. Moim zdaniem na minus należy zapisać także prezentację rządu przez Ewę Kopacz (pod względem wizerunkowym), czy jej działania ws. górników (socjalne gaszenie pożaru). Populistycznie wyglądało też rozwiązanie problemów z Wasiak i Ostachowiczem. No ale nagroda dodatkowa jest pozytywna, więc wystarczy. Tylko uzasadniałem, dlaczego nie główna.

Antypartią miesiąca, podobnie jak za sierpień, został:

Twój Ruch

Wtedy była to oczywistość, a teraz wszystko to zostało podniesione do potęgi n-tej. Piękne ukoronowanie kompromitacji tej partii.

A propos: jutro miną 2 lata od kongresu założycielskiego Ruchu Poparcia Palikota. Na rocznicę (nie wiem, czy dokładnie) szykuje się nowa partia rozłamowców, z założenia klasycznie liberalna. Wygląda to trochę na kpinę, ale TR skompromitował się poważnie, o czym świadczy nawet sprawa usunięcia Anny Grodzkiej z klubu. Pisałem o tym w poprzednim wpisie, ale i tak nie napisałem jak się okazuje o wszystkich głupotach z tym związanych. Negatywnie zapisał się we wrześniu także Sojusz Lewicy Demokratycznej: fatalne wyniki w wyborach uzupełniających do Senatu, a także przyjęcie do klubu poselskiego zaledwie 2 z 18 posłów wywodzących się z klubu partii Janusza Palikota, którymi byli żałośnie błaznujący Marek Domaracki i ostatni szef żałosnej partii Jan Cedzyński. No i do klubu w sejmiku podkarpackim przyjęty został skompromitowany radny Karapyta.

Podsumowanie zmian:

W minionym miesiącu działo się bardzo dużo. Na funkcji premiera Donalda Tuska zastąpiła Ewa Kopacz. Wicepremierem w miejsce Elżbiety Bieńkowskiej został Tomasz Siemoniak. Na miejsce Bieńkowskiej jako minister infrastruktury i rozwoju powołana została Maria Wasiak. Na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji Bartłomieja Sienkiewicza zastąpiła Teresa Piotrowska. Ministrem administracji i cyfryzacji w miejsce Rafała Trzaskowskiego został Andrzej Halicki. Marka Biernackiego na funkcji ministra sprawiedliwości zastąpił Cezary Grabarczyk, którego na stanowisku wicemarszałka Sejmu z ramienia PO zastąpiła Elżbieta Radziszewska. Radosław Sikorski zaś, którego jako ministra spraw zagranicznych zastąpił Grzegorz Schetyna, na funkcji marszałka Sejmu zastąpił Ewę Kopacz. Rafał Trzaskowski został sekretarzem stanu w MSZ w miejsce Piotra Serafina. ¨C4667C ¨C4668C ¨C4669C]]>

Podobnie jak

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

twój ruch

Prawo i Sprawiedliwość

platforma obywatelska

Twój Ruch – koniec odejść czy koniec klubu?

Pytanie postawione w nagłówku wpisu można stawiać po dzisiejszym eksodusie z klubu poselskiego Twojego Ruchu . Bowiem jeśli choć jedna osoba go opuści, klub

2014-09-26T23:57:00

2014-09-26 21:57:00

Pytanie postawione w nagłówku wpisu można stawiać po dzisiejszym eksodusie z klubu poselskiego Twojego Ruchu. Bowiem jeśli choć jedna osoba go opuści, klub przestanie istnieć i środowisko polityczne, które w wyborach w 2011 roku uzyskało 40 mandatów, a w szczytowym momencie miało nawet 43 posłów, nie będzie miało nawet wymaganej „15” posłów, którą musi mieć klub sejmowy. Byłoby to wydarzenie dawno w naszej rzeczywistości politycznej niespotykane. W Sejmie kontraktowym na wiele klubów podzielił się dotychczasowy klub PZPR, zaś z Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego wyodrębniła się Unia Demokratyczna. To była jednak zupełnie inna okoliczność. Do dużego rozłamu w klubie sejmowym doszło także w 1996 roku, kiedy większość posłów Konfederacji Polski Niepodległej pod przewodnictwem Adama Słomki powołała partię KPN – Obóz Patriotyczny. Od tej pory tak masowego procentowo eksodusu z klubu w Sejmie nie było.

Gdy Ruch Palikota bez paru dni rok temu przekształcał się w Twój Ruch, miał 36 posłów (7 z nich odeszło z Ruchu Palikota w ciągu kilku poprzednich miesięcy). Przez osiem i pół miesiąca istnienia TR, nie stracił on ani jednego posła. Dopiero pod koniec czerwca tego roku, po przegranych przez koalicję Europa Plus (która opierała się na Twoim Ruchu), z klubem pożegnał się poseł Andrzej Piątak, który poparł rząd Donalda Tuska. Z partii odeszła także posłanka Anna Grodzka, przechodząc do Zielonych, jednak pozostała w klubie. W lipcu odszedł Łukasz Gibała, jednak tylko z powodu chęci startu na prezydenta Krakowa jako kandydat w pełni niezależny. Liczył na poparcie TR, chcąc umieścić działaczy tej partii na listach do rady miasta (tyle że stanowiliby oni na nich mniejszość). Partia wywinęła mu jednak numer, najpierw zgłaszając kandydaturę Jana Hartmana (żeby mieć partyjnego kandydata), jednak ją potem wycofała. I to nie po to, żeby poprzeć Gibałę, tylko aby poprzeć… Jacka Majchrowskiego. Zasiedziałego prezydenta wywodzącego się z SLD, którego popiera tradycyjnie nawet PSL. TR zachował się więc kuriozalnie. Ale wróćmy do klubu. Dokładnie miesiąc temu klub TR opuściło 3 posłów (Maciej Banaszak i Krzysztof Kłosowski, którzy przeszli do klubu SLD i ostatni lider antyklerykalnej partii Racja Polskiej Lewicy Jan Cedzyński, który także znalazł się w klubie Sojuszu, jednak dopiero dzisiaj – równo w miesięcznicę odejścia z TR). Cztery dni później do SLD wrócił zaś Witold Klepacz, który w partiach Janusza Palikota spędził kilkanaście miesięcy.

W tym tygodniu nastąpił jednak prawdziwy kataklizm. We wtorek Anna Grodzka poinformowała, że została z klubu TR wykluczona, bo Palikot „znalazł kruczek prawny” i „pozbywa się postępowego skrzydła”. Czy nie wiedziała, że przepisy są takie, że jak się odejdzie (nie należy?) do TR, to potem wygasa członkostwo w klubie poselskim? Zresztą taka zasada jest zupełnie absurdalna (zwłaszcza jak na taką „wolnościową” partię), bo nie obowiązywała jeszcze chyba w żadnym polskim ugrupowaniu. A jeśli dodamy do tego przyjazny ton polityków TR po wstąpieniu Grodzkiej do Zielonych i ich retorykę, że to dobrze, bo to ruch otwierający i tych samych polityków, którzy krytykowali Grodzką za to, że… potem do TR nie wróciła? Przecież to się w głowie nie mieści! Jajca na kółkach i całkowity brak powagi.

I ogólna durnota się zemściła. Jeszcze wczoraj klub TR liczył 29 posłów. Odszedł jednak po cichu Henryk Kmiecik i jeszcze bardziej po cichu Marek Domaracki (który dołączył do klubu SLD razem z Cedzyńskim). Dzisiaj jednak nastąpił prawdziwy przełom. Nie licząc Domarackiego (który też może odszedł dzisiaj), z TR zwiała grupa aż 12 z 27 posłów! Pojawiły się nawet informacje, że klub przestanie istnieć, jednak spanikowany Palikot szybko zwołał z 14 posłami konferencję prasową, podczas której zaczął ich wychwalać i przezywać najlepszymi polskimi parlamentarzystami i przekonywać, że to NOWE OTWARCIE…

Owszem, na dzień przed formalnym rozpoczęciem bieżącej kadencji Sejmu jeszcze większa grupa (15 posłów i 1 senator) opuściła klub PiS (tworząc klub Solidarna Polska), jednak było to niespełna 10% posłów i jeszcze mniejszy procent parlamentarzystów PiS, a dziś z TR odeszło prawie 50% parlamentarzystów! Janusz Palikot może sobie zaklinać rzeczywistość, jednak niewiele to zmieni. W sondażach TR ma obecnie nawet 0 i 1%, a z 43 posłów, jakich Ruch Palikota miał jeszcze w zeszłym roku, zostało 15…

Kim jest ta „12”?

Anna Grodzka stwierdziła, że Twój Ruch przesuwa się do centrum – w kierunku Platformy Obywatelskiej. PO skręciła ostatnio trochę w lewo, więc przy niedogadaniu się TR z SLD, jakiś sens miałby umizgi partii Palikota do partii Ewy Kopacz. Czy posłowie, którzy dzisiaj odeszli, są z lewego skrzydła partii?

Marek Domaracki, który wraz z byłym szefem antyklerykalnej partii dołączył do klubu SLD, raczej tak. Spójrzmy na jego kretyńską błazenadę. Sojuszowi Lewicy Demokratycznej gratulujemy światłych nabytków, takich jak ci dwaj postępowi posłowie, a także radny sejmiku podkarpackiego, niejaki Mirosław Karapyta, który niedawno został przyjęty do ich klubu.

Inni światli postępowcy, którzy porzucili Twój Ruch, to m.in. niejacy Roman Kotliński i Armand Ryfiński. Kotliński to założyciel „Faktów i Mitów” oraz wspomnianego ugrupowania Racja PL, które pierwotnie nosiło nazwę Antyklerykalna Partia Postępu „Racja”. Ryfiński – błazen o wiele gorszy niż Domaracki, wściekły „talib” antyreligijny. Jeśli szukać nadal lewoskrzydłowych, to Marek Stolarski był kiedyś w SLD, a Piotr Bauć w ZSP, zaś Wincenty Elsner wygłaszał kiedyś w Sejmie ostre wystąpienie o „waszym Bogu”. Czyli niby by się zgadzało i możnaby domniemywać, że to najgorsze lewaki poszły w kierunku SLD. Ale… Tomasz Makowski – działacz (kto wie, czy nie do tej pory) stowarzyszenia KoLiber i kiedyś Platformy, przyznający się do katolicyzmu. Wojciech Penkalski, który podczas ślubowania poselskiego dodał frazę „Tak mi dopomóż Bóg” (jako jeden z czterech posłów Ruchu Palikota), a przez SLD był piętnowany jako „hołota” z wyrokiem, a poza tym otwarcie mówi, że nie chce współpracować z Markiem Siwcem czy Robertem Kwiatkowskim (tj. postkomunistami). Paweł Sajak, który 8 lat temu kandydował do rady Żyrardowa z listy… Ligi Polskich Rodzin! Artur Dębski deklarujący się (przynajmniej na początku kadencji) jako osoba wierząca, wcześniej działacz SD, poza tym krytyk wybryków Ryfińskiego. A wczorajszy uciekinier (chyba trzymający z dzisiejszymi) Henryk Kmiecik 4 lata temu kandydat PO w samorządówce. Czyli jednak coś tu nie gra. Uzupełnijmy, że klub opuścili dziś także mniej znani posłowie – Artur Górczyński, Małgorzata Marcinkiewicz i Michał Pacholski. Do układanki z odejściem lewego skrzydła nie pasuje też fakt pozostania w TR Roberta Biedronia, który zawsze trzymał z Grodzką i nawet skrytykował decyzję o jej wykluczeniu z klubu. Może też fakt pozostania Andrzeja Rozenka, byłego wicenaczelnego szmatławca „Nie” Jerzego Urbana, który jednak wypromował się jako polityk umiarkowany.

Co dalej?

Według Biedronia klub TR zasilić ma wkrótce Wanda Nowicka, pozostająca z tym ugrupowaniem w związku nieformalnym. Klub musiałby chyba jednak zmienić durną zasadę przymusu należenia do partii, bo Nowicka, choć związana w życiu z wieloma partiami, do żadnej jeszcze nie należała i być może dlatego do klubu TR nie przystąpiła, choć kilka miesięcy temu na konferencji zadeklarowała akces (też to niepoważne). To może jednak nie pomóc utrzymać klubu, bowiem Krzysztof Gawkowski z SLD twierdzi, że… być może nawet w przyszłym tygodniu odejść mają dwaj kolejni posłowie! Jeśli odejdą pomimo tego słodzenia ze strony Palikota i Biedronia, że w klubie pozostali najlepsi posłowie, to będzie już gwóźdź do trumny dla winiarza z Biłgoraja i jego żałosnej partyjki. ¨C4702C ¨C4703C]]>

Pytanie postawione w …]]>

publish

post

Wszystko

rozłam

Sejm

ruch palikota

kluby

twój ruch

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Marszałek „Radzio” i wicemarszałek „Radzia”. O poprzednich marszałkach i standardach opozycji totalnej

Dziś, w dniu wyboru nowego (13. w III RP) marszałka Sejmu, zajmiemy się… marszałkami Sejmu III RP. I znowu, spróbujmy ich wymienić od prawej do lewej: Marek

2014-09-24T23:18:00

2014-09-24 21:18:00

Dziś, w dniu wyboru nowego (13. w III RP) marszałka Sejmu, zajmiemy się… marszałkami Sejmu III RP. I znowu, spróbujmy ich wymienić od prawej do lewej:

Marek Jurek – Wiesław Chrzanowski – Ludwik Dorn – Maciej Płażyński – Radosław Sikorski – Bronisław Komorowski – Józef Zych – Grzegorz Schetyna – Ewa Kopacz – Mikołaj Kozakiewicz – Marek Borowski – Włodzimierz Cimoszewicz – Józef Oleksy

Też może nie najzręczniej, no ale jakoś się dało.

Ich partie, kolejno: pierwsza – jak zostawał marszałkiem – ostatnia:

  • M. Kozakiewicz: SL – ZSL – PLD
  • W. Chrzanowski: SN – ZChN – potem w żadnej nie był, a ostatnio poparł PJN
  • J. Oleksy: PZPR – SdRP i SLD – SLD (po powrocie)
  • J. Zych: ZSL – PSL (nadal)
  • M. Płażyński: KR – RS AWS – PO (a kandydat PiS)
  • M. Borowski: PZPR – SLD – SDPL
  • W. Cimoszewicz: PZPR – SLD – potem w żadnej nie był
  • M. Jurek: ZChN – PiS – Prawica Rz.
  • L. Dorn: ZChN – PiS – Polska Plus (a klubowo Solidarna Polska)
  • B. Komorowski: UD (a jeśli tylko klubowo, to UW) – PO – potem w żadnej nie był
  • G. Schetyna: KLD – PO (nadal)
  • E. Kopacz: ZSL – PO (nadal)
  • R. Sikorski: ROP (chyba że RdR) – PO

Wg stażu miesięcznego:

  • 48 – Płażyński
  • 34 – Kopacz
  • 32 – Komorowski
  • 31 – Zych
  • 28 – Kozakiewicz, Borowski
  • 26 – Oleksy (17 i 9)
  • 23 – Chrzanowski
  • 18 – Jurek
  • 16 – Schetyna
  • 9 – Cimoszewicz
  • 7 – Dorn

Na koniec komentarz do samych dzisiejszych wyborów „Radzia” i „Radzi”, czyli Radosława Sikorskiego na marszałka i Elżbiety Radziszewskiej na wicemarszałka. W obydwu przypadkach generalnie za głosowały PO i PSL, przeciw PiS i Solidarna Polska, a wstrzymywały się SLD, TR i Polska Razem (mówię o partiach mających więcej niż jednego posła). Mianowanie Sikorskiego jest kontrowersyjne, ale to nie znaczy, że będzie złym marszałkiem – nawet z punktu widzenia jego oczerniaczy. Życzę, żeby był dobry, bo jak będzie dobry, to otwiera to ciekawe możliwości na scenie politycznej. No i generalnie jak marszałek jest dobry, to dobrze. Cieszę się, że Polska Razem pozytywnie odróżniła się tu od pozostałych partii prawicowych. Natomiast zupełnie nie rozumiem, dlaczego podobnie wyglądało głosowanie nad Radziszewską, znaną przedstawicielką prawego skrzydła PO. Po pierwsze, to był wybór wicemarszałka, a nie marszałka. A w głosowaniach nad wicemarszałkami zwykle przeciwległe kluby głosują za wskazanym kandydatem, o ile tylko nie budzi on większych zastrzeżeń. Rozumiem, że Radziszewska budzi zastrzeżenia światopoglądowe dla lewicy i prawidłowo się ona wstrzymała. Ale dlaczego PiS i Solidarna Polska były przeciw, a Polska Razem tylko się wstrzymała? Chociaż Radziszewska 4 lata temu w pewnym momencie była bohaterką prawicy jako pełnomocnik ds. równego traktowania i nigdy nie budziła w prawicowej opozycji żadnych kontrowersji i teraz też nie padło negatywne słowo o niej z tej strony? Nie widzę tutaj żadnego wytłumaczenia. Po prostu totalna opozycyjność PiS (a także Solidarnej Polski, a Polska Razem pewnie jako ich sojusznik nie chciała za bardzo odstawać) przekroczyła już granice dotychczasowych standardów.]]>

Dziś, w dniu wyboru …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

Elżbieta Radziszewska

partie

opozycja

marszałek sejmu

Prawo i Sprawiedliwość

Radosław Sikorski

Rządy zestawione

Z okazji powołania rządu Ewy Kopacz małe zestawienia. Nowa prezes Rady Ministrów została 14. premierem III Rzeczypospolitej. Wymieńmy wszystkich premierów, w

2014-09-22T23:43:00

2014-09-22 21:43:00

Z okazji powołania rządu Ewy Kopacz małe zestawienia. Nowa prezes Rady Ministrów została 14. premierem III Rzeczypospolitej. Wymieńmy wszystkich premierów, w nietypowej kolejności: od prawej do lewej (umownie):

Jan Olszewski – Jarosław Kaczyński – Kazimierz Marcinkiewicz – Jerzy Buzek – Hanna Suchocka – Donald Tusk – Tadeusz Mazowiecki – Jan Krzysztof Bielecki – Waldemar Pawlak – Ewa Kopacz – Marek Belka – Włodzimierz Cimoszewicz – Józef Oleksy – Leszek Miller

Wiem, niezręcznie wyszło, ale czemu nie spróbować. Wpis nt. mojego zdania co do klasyfikacji na lewicę i prawicę innym razem.

A teraz partie, których członkowie zasiadali w poszczególnych rządach (na poziomie ministrów konstytucyjnych):

  • T. Mazowieckiego: początkowo – PZPR, ZSL i SD (oczywiście ten zestaw fałszuje obraz, bo większość stanowili bezpartyjni z „Solidarności”), na końcu urzędowania – UD, PSL, SD, FPD, ROAD; w międzyczasie także PSL „Odrodzenie”
  • J. K. Bieleckiego: KLD, PC, ZChN, SD
  • J. Olszewskiego: PC, ZChN, PSL-PL, początkowo także PSL „Solidarność”
  • H. Suchockiej: UD, ZChN, PSL-PL, SLCh, PChD, PPPP (przynajmniej początkowo), UP (nie wiadomo, czy formalnie)
  • W. Pawlaka: PSL, SdRP (a także polityk zawieszony w UP)
  • J. Oleksego: SdRP, PSL
  • W. Cimoszewicza: SdRP, PSL
  • J. Buzka: początkowo – UW, ZChN, SKL, PChD, PC; na końcu urzędowania – RS AWS, PPChD, SKL, ZChN, ChDRP (?)
  • L. Millera: SLD, PSL, UP (pod koniec urzędowania bez PSL)
  • M. Belki: początkowo – SLD, UP (początkowo chyba formalnie także PSL); na końcu urzędowania – SLD, UL, SDPL (nieformalnie także PD, z którą był związany premier)
  • K. Marcinkiewicza: początkowo PiS i Partia Centrum (prawdopodobnie), potem także Samoobrona RP i LPR
  • J. Kaczyńskiego: początkowo – PiS, Samoobrona RP, LPR, prawdopodobnie także Partia Centrum; na końcu urzędowania – PiS, SKL
  • D. Tuska: PO, PSL
  • E. Kopacz: PO, PSL

A teraz bardziej oryginalne zestawienie – postaram się wymienić kluby i koła sejmowe będące odpowiednio w najmiękkszej i najtwardszej opozycji (najmiękkszej przed myślnikiem, najtwardszej po myślniku) wobec danego rządu od 1993 roku (wcześniejszego okresu się nie podejmuję).

  • rządy SLD-PSL (Pawlaka, Oleksego i Cimoszewicza): UP – KPN (po rozłamie w KPN mógł się z nią ścigać klub BBWR i KPN / FKP na rzecz AWS)
  • rząd AWS-UW (Buzka): PSL (chyba że ROP, kiedy miał koło) – SLD
  • rząd AWS (Buzka): chyba UW i potem SKL po powołaniu klubu – SLD
  • rząd SLD-PSL-UP (Millera; potem bez PSL): Samoobrona RP – LPR (lub RKN bądź Porozumienie Polskie, po powołaniu własnych kół)
  • rząd SLD-SDPL-UL (Belki): PO – LPR, RKN, Porozumienie Polskie lub Dom Ojczysty
  • rząd PiS (Marcinkiewicza): Samoobrona RP – SLD
  • rząd PiS-Samoobrona RP-LPR-NKP/RLN (Marcinkiewicza i Kaczyńskiego): PSL, a po powstaniu Prawica Rz. – SLD
  • rząd PiS-RLN-SKL (Kaczyńskiego): Prawica Rz. – SLD
  • rząd PO-PSL (Tuska i Kopacz): kolejno LiD, DKP/SD, SDPL, SLD, ID, SLD – PiS

]]>

Z okazji powołania …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

ewa kopacz

statystyki

partie

opozycja

premierzy

koalicje

Nowy rząd

Przedstawiono dziś skład przyszłego rządu przyszłej premier, Ewy Kopacz . Lista ministrów z komentarzami (podkreśleni nowi ministrowie): Premier: Ewa Kopacz .

2014-09-19T22:03:00

2014-09-19 20:03:00

Przedstawiono dziś skład przyszłego rządu przyszłej premier, Ewy Kopacz. Lista ministrów z komentarzami (podkreśleni nowi ministrowie):

Premier: Ewa Kopacz. Tymczasowa premier, która dostała nagrodę (?) w postaci absolutnej lojalności wobec Donalda Tuska. Jako następczyni Grzegorza Schetyny w roli, powiedzmy, prawej ręki Tuska w Platformie, została jej pierwszą wiceprzewodniczącą. Stąd zastąpienie przez nią niedługo Tuska w partii, a już teraz w rządzie jako premier. Ale cech porywającego lidera u niej nie widać. W dodatku nie była dobrze postrzegana jako minister zdrowia. Schetyna, a może i Sikorski, będą jej mocno ciążyć w partii, podobnie jak z zewnątrz prezydent Komorowski. Ewa Kopacz nie poprowadzi Platformy do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. Stara się, zapewne ambitnie podejdzie do zadania, ale bilans notowań PO będzie wg mnie negatywny, a nie pozytywny. Platforma nie wykorzystała szansy na nowe otwarcie mogące jej dać zwycięstwo w wyborach. Paradoksalnie – gdyby wygrała wybory, to musiałaby wejść potem w koalicję z SLD, a do tego Kopacz jako przedstawicielka raczej lewego skrzydła partii się nadaje w przeciwieństwie do paru lepiej postrzeganych polityków PO, którzy mogli zostać premierami (zob. mój wpis na ten temat), a trudniej byłoby im rządzić w koalicji z postkomunistami. I przez ten rok mogłaby się też do tego premierostwa bardziej przygotować. Osobiście Kopacz mi się nie podoba najbardziej z uwagi na fakt, który przypomniała Prawica Rzeczypospolitej. No i także np. ze względu na wprowadzenie do agendy publicznej tematu finansowania in vitro. W sprawie Smoleńska nie mam do niej pretensji, bo nie wierzę, żeby ten „metr w głąb” to sobie sama wymyśliła w celu kłamstwa, a w tej Moskwie jej postawa wymaga niemałego szacunku.

Wicepremier i minister gospodarki: Janusz Piechociński. Nie wiem, czy akurat resort gospodarki jest dla niego odpowiedni, ale tak wyszło. Ogólnie mam o nim bardzo dobre zdanie, jest to jeden z najporządniejszych liderów partyjnych w Polsce. Chociaż być może w obecnym momencie Waldemar Pawlak by lepiej prowadził partię, no ale nie wiem.

Wicepremier i minister obrony narodowej: Tomasz Siemoniak. Dobrze, że został awansowany. Dobrze postrzegany minister, jako premier byłby lepszy niż Kopacz (choć też te cechy przywódcze musiałyby z niego wyjść).

Minister administracji i cyfryzacji: Andrzej Halicki. Schetynowiec, dobrze postrzegany. Będzie trzymał stronę Schetyny w razie czego przy każdej okazji. Dobrze, że on został, chociaż Trzaskowski jak mniemam był lepszy.

Minister edukacji narodowej: Joanna Kluzik-Rostkowska. Przedstawicielka raczej lewego skrzydła obozu PO, choć założycielka PJN, a wcześniej działaczka PiS i minister w jego rządzie, ale chyba bardziej odpowiedniego dla niej resortu. Chyba nie za dobrze postrzegana.

Minister finansów: Mateusz Szczurek. Mówiło się o jego odwołaniu, ale po co po tak krótkim czasie? Niech jest. Mniej kontrowersyjny niż Rostowski, nie ma takich ciągot partyjniacko-retorycznych.

Minister infrastruktury i rozwoju: Maria Wasiak. Z przeszłością polityczną, ale w dawnych czasach. Nie kojarzona z polityką, tylko twarz eskpercka. Ale i tak krytykowana. Zobaczymy.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego: Małgorzata Omilanowska. Minister od trzech miesięcy, niekojarzona z polityką. Nie bardzo też kojarzona z tych trzech miesięcy, ale to taki niszowy resort.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego: Lena Kolarska-Bobińska. Też raczej przedstawicielka lewego skrzydła Platformy. Partyjny, ale raczej fachowiec niż polityk. Na pewno mniej kontrowersyjna od swojej poprzedniczki. ¨C4795C ¨C4796C ¨C4797C ¨C4798C ¨C4799C ¨C4800C ¨C4801C ¨C4802C ¨C4803C ¨C4804C ¨C4805C ¨C4806C ¨C4807C ¨C4808C ¨C4809C ¨C4810C ¨C4811C ¨C4812C ¨C4813C ¨C4814C ¨C4815C]]>

– …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

ewa kopacz

analizy

statystyki

Polskie partie w Parlamencie Europejskim

Bezpartyjny eurodeputowany Mirosław Piotrowski podjął w końcu decyzję o opuszczeniu europarlamentarnej delegacji PiS. Zajmijmy się więc, po wpisach o

2014-09-17T18:30:44

2014-09-17 16:30:44

Bezpartyjny eurodeputowany Mirosław Piotrowski podjął w końcu decyzję o opuszczeniu europarlamentarnej delegacji PiS. Zajmijmy się więc, po wpisach o Sejmie i Senacie, reprezentantami Polski w Parlamencie Europejskim. Niedawno odbyły się wybory do tego gremium i od tego czasu niewiele, ale jednak się zmieniło. Polskie partie obecne w PE wraz z ilością przedstawicieli:

  • Platforma Obywatelska – 19 deputowanych
  • Prawo i Sprawiedliwość – 17 deputowanych
  • Kongres Nowej Prawicy – 4 deputowanych
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – 4 deputowanych
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej – 3 deputowanych
  • Prawica Rzeczypospolitej – 1 deputowany
  • Unia Pracy – 1 deputowany

Dwoje deputowanych nie jest związanych z żadną partią. W europarlamencie deputowani podzieleni są na międzynarodowe grupy ideowe, w których zasiadają poszczególne partie:

  • Europejska Partia Ludowa – PO, PSL
  • Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – PiS, Prawica Rz., 1 niezależny
  • Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim – SLD, UP, 1 niezależna
  • niezrzeszeni – KNP

Żadnych polskich europosłów nie ma w większości grup, czyli: liberalnej, zielonej, lewackiej i prawacko-narodowej.

Wszystkie polskie partie obecne są w PE od początku kadencji. Komitet PiS uzyskał w wyborach 19 mandatów, jednak jeden z nich przypadł kandydatowi Prawicy Rzeczypospolitej, a jeden wspomnianemu europosłowi, który opuścił ostatnio delegację PiS. 5 mandatów w wyborach zdobył komitet SLD-UP, z czego Unii Pracy przypadł jeden, a jeden zdobyła deputowana, która jeszcze przed rozpoczęciem nowej kadencji pożegnała się z SLD. Wymieńmy eurodeputowanych z innych partii niż PO i PiS:

  • KNP – Robert Iwaszkiewicz, Janusz Korwin-Mikke, Michał Marusik, Stanisław Żółtek
  • PSL – Andrzej Grzyb, Krzysztof Hetman, Jarosław Kalinowski, Czesław Siekierski
  • SLD – Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka, Janusz Zemke
  • Prawica Rz. – Marek Jurek
  • UP – Adam Gierek

Europosłowie niezwiązani z żadną partią to:

  • Lidia Geringer de Oedenberg – przed rozpoczęciem kadencji opuściła SLD, mimo że reprezentowała tę partię przez dwie poprzednie kadencje. Okaże się, czy trafi do innej lewicowej partii (np. Domu Wszystkich Polska, który może jeszcze nie być zarejestrowany)
  • Mirosław Piotrowski – wystąpił z delegacji PiS, podobnie jak w poprzedniej kadencji. Mocno kojarzony z Radiem Maryja. Według mojej wiedzy jeszcze kilka miesięcy temu „po cichu trzymał” z Solidarną Polską. Na pewno jest to dla tej partii najbliższy eurodeputowany. Ale czy się z nią jakoś zwiąże? Ciekawe by również było, gdyby dołączył do Marka Jurka, podwajając liczbowo delegację jego partii. Chociaż niezależność może na razie mu się najbardziej opłacać. Też się okaże

W PE obecne mamy dwie partie, których nie ma w polskim parlamencie: Unię Pracy i Prawicę Rzeczypospolitej. Za to w porównaniu z Sejmem, w PE nie ma Twojego Ruchu, Solidarnej Polski, Polski Razem i Zielonych, w porównaniu z Senatem także SDPL. TR, SPZZ i PRJG obecne były w PE przed eurowyborami, jednak po wyborach już nie są. Szerzej o polskich partiach w PE – w kontekście historycznym – innym razem. ]]>

Bezpartyjny …]]>

publish

post

Wszystko

parlament europejski

statystyki

Unia Europejska

partie

Komitety na wybory samorządowe

Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała ostateczną listę komitetów wyborczych zarówno wszystkich partii politycznych i ich koalicji, które biorą pod uwagę

2014-09-16T17:13:00

2014-09-16 15:13:00

Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała ostateczną listę komitetów wyborczych zarówno wszystkich partii politycznych i ich koalicji, które biorą pod uwagę samodzielny start w jakimkolwiek zakątku kraju do jakiegokolwiek szczebla samorządu, jak i komitetów wyborczych wyborców, które biorą pod uwagę start do sejmiku w więcej niż jednym województwie. Chciałem krótko przybliżyć zarejestrowane komitety, ale wcięło mi dłuższy wpis o partiach i w związku z wnerwieniem partie (przynajmniej na razie) tylko jednolinijkowo – spróbuję zwięźle odpowiedzieć na pytania:

  1. Do ilu sejmików się zarejestrują.
  2. Do ilu sejmików wprowadzą radnych i jakie poparcie otrzymają.

Odp.

Demokracja Bezpośrednia – 1. Do kilku. 2. Nigdzie nie wprowadzą radnych i mogą nigdzie nie mieć 1% poparcia.

Kongres Nowej Prawicy – 1. Do wszystkich. 2. Może do większości, choć niekoniecznie. Poparcie w zależności od województwa 4-8%.

Liga Polskich Rodzin – podobnie jak DB. Może mniej sejmików, ale większe szanse na przekroczenie gdzieś 1%.

Narodowe Odrodzenie Polski – Też podobnie jak DB, ale tych sejmików będzie mniej i poparcie też będzie mniejsze.

Organizacja Narodu Polskiego – Liga Polska – 1. Może do żadnego. 2. Jeśli jednak, to śladowe poparcie.

Partia Demokratyczna – 1. Być może do żadnego i tylko niższe szczeble ich interesują, ale okaże się. 2. Jeśli wystartują, to 1% będzie ciężko gdzieś zdobyć, ale jest szansa.

Partia Libertariańska – 1. Pewnie do żadnego, tylko niższe szczeble. 2. Żadnego radnego, ew. poparcie śladowe.

Platforma Obywatelska – 1. Do wszystkich. 2. Do wszystkich. Nie wiadomo, czy do większości wygrają wybory. ¨C4877C ¨C4878C ¨C4879C ¨C4880C ¨C4881C ¨C4882C ¨C4883C ¨C4884C ¨C4885C ¨C4886C ¨C4887C ¨C4888C ¨C4889C ¨C4890C ¨C4891C ¨C4892C ¨C4893C ¨C4894C ¨C4895C ¨C4896C ¨C4897C ¨C4898C ¨C4899C ¨C4900C ¨C4901C ¨C4902C ¨C4903C ¨C4904C ¨C4905C]]>

Państwowa Komisja …]]>

publish

post

Wszystko

wybory

partie

Komitet

wybory samorządowe

Nisza na nową Unię Wolności?

Pozostający od 14 lat poza polityką Leszek Balcerowicz , w latach 1995–2000 przewodniczący Unii Wolności, zasygnalizował w wywiadzie dla tygodnika

2014-09-15T19:27:00

2014-09-15 17:27:00

Pozostający od 14 lat poza polityką Leszek Balcerowicz, w latach 1995–2000 przewodniczący Unii Wolności, zasygnalizował w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” potrzebę powołania „poważnej, wolnościowej partii złożonej z młodych ludzi”, która skupiałaby „ludzi o liberalnych poglądach, zwłaszcza na kwestie gospodarcze”. Stwierdził przy tym, że takich ludzi jest wielu, tylko są rozproszeni. I jakby się zebrali, to on by to poparł. Podobne zdanie wygłosił niedawno Władysław Frasyniuk,w latach 2001–2006 przewodniczący także Unii Wolności, jak również jej następczyni Partii Demokratycznej. Nie ma on za bardzo w tej chwili kogo poprzeć i nie zamierza wracać do polityki (z PD wypisał się w roku 2009), jednakże powiedział bardzo niedawno, że „z przyjemnością by się zaangażował” w jakiś nowy liberalny projekt (nawoływał zresztą do powołania czegoś takiego już przed czterema laty, w tekście „Liberałowie na barykady”). Składa się takowoż, iż WF namawiany jest do startu na prezydenta Wrocławia przez działaczy uważających się (jak mniemam, niezależnie od wciąż działającej PD, której błędów żałuje Frasyniuk) za spadkobierców Unii Wolności, którzy na terenie tego miasta powołali komitet wyborczy wyborców o tej właśnie nazwie (więcej w tym artykule). Podobno Unię Wolności reaktywować chciał już śp. Bronisław Geremek (przewodniczący tej partii między Balcerowiczem a Frasyniukiem, czyli od 2000 do 2001 roku), pod koniec życia europoseł PD.

Gdy w 2000 roku Donald Tusk przegrał z Geremkiem walkę o fotel przewodniczącego Unii, opuścił tę partię i wraz ze środowiskiem dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego powołał do życia Platformę Obywatelską, z założenia partię mocno liberalną (choć z silnym rysem konserwatywnym, głównie za sprawą umiarkowanie prawicowego SKL-u). Od tamtej pory minęło jednak mnóstwo czasu i wiele się również w polityce wydarzyło. W tej chwili niewielu zdeklarowanych liberałów uważa rządzącą od 7 lat Platformę, kierowaną przez Tuska, za formację wymarzoną dla reprezentantów ich poglądów. Zresztą Balcerowiczowi czy Frasyniukowi właśnie o to chodzi.

Kogo mamy?

Zdeklarowani wolnorynkowcy działają obecnie w różnych formacjach politycznych. Część funkcjonuje oczywiście w ramach Platformy Obywatelskiej, jednak posiada na jej politykę niewielki wpływ. Część także w ramach chylącemu się ku upadkowi Twojego Ruchu (o silnym jednak rysie lewackim). Partiami skrajnie liberalnymi gospodarczo są oczywiście Kongres Nowej Prawicy i niedawno powstała, niszowa Partia Libertariańska. Niewiele pod tym względem ustępują im Unia Polityki Realnej (obecnie część Ruchu Narodowego, który też w sporym stopniu odwołuje się do wolnego rynku), stowarzyszenia „Republikanie” i „KoLiber”, Polska Razem Jarosława Gowina (obecnie sojusznik prezentującego dość socjalne poglądy Prawa i Sprawiedliwości, na którego politykę trudno podejrzewać „razemiaków” o jakiekolwiek wpływy), Polska Partia Piratów (nie wiem, czy jednolita gospodarczo, w każdym razie bardzo malutka), Stronnictwo Demokratyczne, a także oczywiście Partia Demokratyczna (na czele której stoi jednak socjaldemokrata Andrzej Celiński, który był jednym z liderów SLD i SDPL). Oprócz organizacji partyjnych mamy jeszcze (poza ich młodzieżówkami) balcerowiczowe Forum (i Fundację) Obywatelskiego Rozwoju, Kluby Austriackiej Szkoły Ekonomii, środowiska związane z radykalną prawicą (typu Ruch Wolności), środowisko czasopisma „Liberté!” (powiązane ze stowarzyszeniem Forum Liberalne, które powstało w 2006 roku z rozłamu w PD, w proteście przeciwko zawiązaniu LiD-u – jego działalność zamarła i niedawno były próby jej wskrzeszenia, jednak chyba niewiele z tego jak do tej pory wynikło), a także tygodnik „Kultura Liberalna”.

Kogo odrzucamy?

Oczywiście wszystkich liberałów gospodarczych do jednego wora politycznego wrzucić nie sposób. Korwin-Mikke nigdy w życiu nie założy partii z Balcerowiczem czy Frasyniukiem. Należy odróżnić liberałów liberalnych (czy libertyńskich) od liberałów konserwatywnych. Liberałowie konserwatywni (w każdym razie mocno konserwatywni) od takiego projektu odpadają. Odrzucamy więc KNP, UPR z narodowcami, Republikanów, KoLibra, Polskę Razem i Ruch Wolności. Nie wiem, jak z KASE.

Kto zostaje?

Wymieńmy kilku znanych liberalnych centrystów (czy to funkcjonujących obecnie w polityce, czy też nie):

  • Leszek Balcerowicz, Władysław Frasyniuk, Andrzej Olechowski, Paweł Piskorski, Janusz Onyszkiewicz, Grzegorz Schetyna, Łukasz Gibała, Artur Dębski, Paweł Śpiewak, Marcin Celiński (problematycznie także Andrzej o tym nazwisku)

Środowiska przez nich reprezentowane to:

  • Stronnictwo Demokratyczne, Partia Demokratyczna, Forum Obywatelskiego Rozwoju, „Liberté!”/Forum Liberalne, „Kultura Liberalna”

¨C4936C ¨C4937C ¨C4938C ¨C4939C ¨C4940C ¨C4941C ¨C4942C]]>

Pozostający od 14 lat…]]>

publish

post

Wszystko

partia libertariańska

analizy

liberalizm

centrum

stronnictwo demokratyczne

unia wolności

partia demokratyczna

Kluby i koła w Senacie III RP

Dziś, podobnie jak przedostatnio, zajmiemy się ugrupowaniami senackimi, jednak nie partiami, a podobnie jak tydzień temu w przypadku Sejmu, historią klubów. Ale

2014-09-14T23:39:00

2014-09-14 21:39:00

Dziś, podobnie jak przedostatnio, zajmiemy się ugrupowaniami senackimi, jednak nie partiami, a podobnie jak tydzień temu w przypadku Sejmu, historią klubów. Ale nie tylko klubów senackich, a także kół oraz przedstawicielami klubów parlamentarnych (nawet liczącymi 1 lub 2 senatorów). Wszystkich nie niezrzeszonych wrzucimy oczywiście do jednego wora. Tym razem ramy czasowe zestawienia to cały okres III RP, czyli Senat po przywróceniu go w 1989 roku. W latach 90. sytuacja była nawet bardziej skomplikowana, bo bywało, że jacyś senatorowie należeli jednocześnie zarówno do jakiegoś klubu, jak i do jakiegoś koła. Luźno licząc, naliczyłem 39 frakcji, których przedstawiciele zasiadali w Senacie III Rzeczypospolitej (np. licząc jako jeden klub lub koło coś, co się tak samo nazywało w innych kadencjach). Niejednokrotnie bywało tak, iż senatorowie jakiejś partii nie zasiadali w jej klubie parlamentarnym pomimo jego istnienia i ukrywali się pod niepartyjną nazwą.

W tabelce podano kolejno: nazwę reprezentowanej frakcji, daty jej funkcjonowania i szczytową liczbę senatorów.

Obywatelski Klub Parlamentarny 1989–1991 99
SLD-UP ”Lewica Razem” 2001–2005 75
Platforma Obywatelska od 2004 63
Akcja Wyborcza Solidarność 1997–2001 51
Prawo i Sprawiedliwość od 2003 50
Sojusz Lewicy Demokratycznej 1991–2001, 2007 37
Polskie Stronnictwo Ludowe 1991–1997, 2005, od 2010 36
Unia Demokratyczna 1990–1994 29
Blok Senat 2001 2001–2005 14
NSZZ ”Solidarność” 1991–1997 12
Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe 1991–1993 12
Socjaldemokracja Polska 2004–2005 11
Porozumienie Centrum 1991–1993   9
Klub Senatorów Niezależnych 1991–1997   8 
Senatorski Klub Demokratyczny 1993–1997   8
Klub Demokratyczny Senatu 1997–2001   8
Liga Polskich Rodzin 2001–2006   7 
Klub Liberalno-Demokratyczny 1991–1992   7 
Senatorski Klub Narodowy 2006–2007   7 
Konwencja Polska 1992–1993   7 
Polski Program Liberalny 1992–1993   7 
Unia Wolności / demokraci.pl (ew. 1993–1994), 2003–2005   6
Koło Senatorów Niezależnych i Ludowych 2005–2007   6
Koło Senatorów Ludowych i Niezależnych 1997–2005   5
Ruch Odbudowy Polski 1997–2001   5
Porozumienie Ludowe 1991–1993   5
Koło Senatorów Niezależnych od 2011   4
Konfederacja Polski Niepodległej 1991–1993   4
Ruch dla Rzeczypospolitej 1992–1993   4
Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej 2001–2007   3
Klub Chrześcijańsko-Demokratyczny 1991–1992   3
Obywatele do Senatu 2011   3
Solidarna Polska 2011–2014   2
Ruch Ludowo-Narodowy 2006   2 
Mniejszość Niemiecka 1993–1997 (?)   1
Bezpartyjny Blok Wspierania Reform 1993–1994   1
Polska Jest Najważniejsza 2011   1
Alternatywa 2001   1
Sprawiedliwa Polska od 2014   1

* jeśli nie 1991

jeśli początkowo należał do niego Andrzej Celiński, to 30

* zmiana nazwy w 2005

** jeśli nie tylko w 1991

Kluby i koła partyjne z nazwy: PO, PiS, SLD (od 1999), PSL, UD, ZChN, SDPL, PC, LPR, UW/PD, ROP, Porozumienie Ludowe (klub partii PSL-PL), KPN, RdR, Samoobrona RP, Solidarna Polska (od 2012), PJN, Alternatywa (klub partii Alternatywa Ruch Społeczny)

Pozostałe kluby i koła: SLD-UP „Lewica Razem” (koalicja SLD i UP, z czasem także ROG i PPS), AWS (część klubu parlamentarnego, koalicja wielu organizacji), SLD (do 1999, koalicja wielu organizacji), Blok Senat 2001 (w 2001 komitet wyborczy, koalicja kilku ugrupowań), NSZZ „Solidarność” (związek zawodowy), Klub Senatorów Niezależnych (w III kadencji zasiadali w nim m.in. członkowie Unii Pracy i Partii Republikanie), SKD (reprezentacja najpierw Unii Demokratycznej, potem Unii Wolności, od 1993 członkowie SKD zasiadali jednocześnie w klubie partyjnym), KDS (reprezentacja Unii Wolności, a po rozłamie w niej koalicja UW i PO), KLD (reprezentacja partii o tym samym skrócie, tylko o członie „Kongres” zamiast „Klub”), SKN (senatorowie wybrani z ramienia LPR, jednak nie była to reprezentacja tej partii – klub zrzeszał senatorów nie tylko jej, ale także Prawicy Rzeczypospolitej i Ruchu Ludowo-Narodowego), Konwencja Polska (część klubu parlamentarnego, w Senacie należeli do niej członkowie Partii Chrześcijańskich Demokratów i Stronnictwa Ludowo-Chrześcijańskiego, a także bezpartyjni), PPL (część klubu parlamentarnego, w Senacie reprezentacja KLD po przekształceniu klubu o tym skrócie), KSNiL (członkowie PSL, a także Kazimierz Kutz, Marian Miłek, Maciej Płażyński i po opuszczeniu Samoobrony RP Margareta Budner – można ją luźno przypisać do Samoobrony Odrodzenie), KSLiN (reprezentanci PSL i Henryk Stokłosa), Koło Senatorów Niezależnych (Jarosław Obremski z Obywatelskiego Dolnego Śląska, Włodzimierz Cimoszewicz, Kazimierz Kutz, a także Marek Borowski z SDPL, który nie zasiada w nim od początku), KChD (senatorowie wybrani z różnych komitetów, z ChD tylko jeden z nich), OdS (byli senatorowie PO współtworzący komitet wyborczy pod patronatem Rafała Dutkiewicza), Solidarna Polska (do 2012, część klubu parlamentarnego, politycy opuszczający PiS), RLN (część klubu parlamentarnego, byli senatorowie LPR), MN (część koła parlamentarnego komitetu wyborczego, senator zasiadał jednocześnie w SKD), BBWR (część klubu parlamentarnego stowarzyszenia), Sprawiedliwa Polska (część klubu parlamentarnego Solidarnej Polski i Polski Razem, senator należy do tej drugiej partii)

Żadnej partii ani klubu nie ma w Senacie nieprzerwanie. Najdłuższe stażem kluby to SLD (nawet nie licząc w ten poczet klubu SLD-UP „Lewica Razem”) i PSL (który ma najdłuższy staż jako partia). Najkrótszy staż ma na razie Sprawiedliwa Polska, ale jeśli przetrwa jeszcze 2 tygodnie, to już będzie miała dłuższy staż niż Obywatele do Senatu.]]>

Dziś, podobnie jak …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

partie

kluby

Senat

koła

Wszyscy ministrowie Tuska

Dziś zdymisjonowany został drugi i ostatni z rządów Donalda Tuska , premiera stojącego na czele koalicji Platforma Obywatelska – Polskie Stronnictwo

2014-09-11T23:58:00

2014-09-11 21:58:00

Dziś zdymisjonowany został drugi i ostatni z rządów Donalda Tuska, premiera stojącego na czele koalicji Platforma Obywatelska – Polskie Stronnictwo Ludowe, sprawującej od 16 listopada 2007 rządy w Rzeczypospolitej Polskiej (eRPe). Koalicja PO-PSL będzie jeszcze zapewne rządziła przez rok, ale można krótko podsumować z grubsza statystycznie ministrów urzędujących za Tuska.

Wicepremierzy:

  • Waldemar Pawlak (minister gospodarki, PSL): XI 2007 – XI 2012
  • Grzegorz Schetyna (minister spraw wewnętrznych i administracji, PO): XI 2007 – X 2009
  • Janusz Piechociński (minister gospodarki, PSL): XI 2012 – IX 2014
  • Jan Vincent-Rostowski (minister finansów, PO): II 2013 – XI 2013
  • Elżbieta Bieńkowska (minister infrastruktury i rozwoju, bezp., zw. z PO): XI 2013 – IX 2014

A teraz lista poszczególnych resortówze swoimi szefami:

Ministerstwo gospodarki:

  • Waldemar Pawlak (PSL): XI 2007 – XI 2012
  • Janusz Piechociński (PSL): XI 2012 – IX 2014

Ministerstwo finansów:

  • Jan Vincent-Rostowski (bezp., potem PO): XI 2007 – XI 2013
  • Mateusz Szczurek (bezp.): XI 2013 – IX 2014

Ministerstwo spraw zagranicznych:

  • Radosław Sikorski (PO): XI 2007 – IX 2014

Ministerstwo skarbu państwa: ¨C5006C ¨C5007C ¨C5008C ¨C5009C ¨C5010C ¨C5011C ¨C5012C ¨C5013C ¨C5014C ¨C5015C ¨C5016C ¨C5017C ¨C5018C ¨C5019C ¨C5020C ¨C5021C ¨C5022C ¨C5023C ¨C5024C ¨C5025C ¨C5026C ¨C5027C ¨C5028C ¨C5029C ¨C5030C ¨C5031C ¨C5032C ¨C5033C ¨C5034C ¨C5035C ¨C5036C ¨C5037C ¨C5038C ¨C5039C ¨C5040C ¨C5041C ¨C5042C ¨C5043C ¨C5044C ¨C5045C ¨C5046C ¨C5047C ¨C5048C ¨C5049C]]>

Dziś zdymisjonowany …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

statystyki

Donald Tusk

platforma obywatelska

Polskie Stronnictwo Ludowe

Partie w Senacie

Troje wybranych w niedzielnych wyborach uzupełniających senatorów PiS nie złożyło jeszcze ślubowania, jednak możemy już zaliczyć elektów w poczet senatorów,

2014-09-10T23:59:00

2014-09-10 21:59:00

Troje wybranych w niedzielnych wyborach uzupełniających senatorów PiS nie złożyło jeszcze ślubowania, jednak możemy już zaliczyć elektów w poczet senatorów, kontynuując cykl o reprezentantach partii w izbach (po wpisie dotyczącym Sejmu, do którego zresztą należą się dwie uwagi – pierwsza to wspominane już późniejsze przejście Witolda Klepacza z TR do SLD, a druga to taka, że Jerzy Ziętek być może nie opuścił, przynajmniej na razie, klubu PO, co czyniłoby go w dalszym ciągu reprezentantem tej partii).

W Senacie zasiadają na ten moment działacze pięciu partii:

  • Platforma Obywatelska – 62 senatorów
  • Prawo i Sprawiedliwość – 31 senatorów (licząc z 3 elektami)
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – 2 senatorów
  • Polska Razem – 1 senator
  • Socjaldemokracja Polska – 1 senator

PO, PiS i PSL posiadają własne kluby (PSL oczywiście dzięki posiadaniu klubu w Sejmie, w związku z czym senatorowie mogą zasiadać w Klubie Parlamentarnym, pomimo iż jest ich tylko dwoje). Senator Polski Razem zasiada w klubie (także parlamentarnym) Sprawiedliwa Polska, zaś senator SDPL jest członkiem Koła Senatorów Niezależnych. Trzech pozostałych senatorów tego koła nie jest formalnie związanych z żadną partią. Nie ma obecnie w Senacie parlamentarzystów niezrzeszonych.

Wszystkie partie, oczywiście oprócz powstałej niedawno Polski Razem, posiadają reprezentację w Senacie od początku kadencji. „Razemiak” oraz jeden z senatorów PiS wcześniej (jeszcze do 2014 roku) reprezentowali Solidarną Polskę (zasiadali w jej klubie parlamentarnym). Ponadto wśród senatorów PiS znajduje się ostatni przewodniczący rozwiązanego w 2012 roku Ruchu Odbudowy Polski. Jeden z bezpartyjnych senatorów KSN był natomiast na początku kadencji formalnie członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, z którego jeszcze w 2011 roku został usunięty. Senatorowie ROP i Solidarnej Polski (a więc także Polski Razem) zostali wybrani z ramienia PiS, a członkowie SLD i SDPL jako kandydaci niezależni (poparci jednak m.in. przez PO i SLD).

W szczytowych momentach partie posiadały w tej kadencji następującą liczbę senatorów:

  • PO – 63
  • PiS – 31
  • PSL – 2
  • Solidarna Polska – 2
  • ROP – 1
  • SLD – 1
  • SDPL – 1
  • Polska Razem – 1

Wymieńmy senatorów nie POPiS-owych:

  • PSL – Andżelika Możdżanowska, Józef Zając
  • Polska Razem – Kazimierz Jaworski
  • SDPL – Marek Borowski
  • Partie już nieobecne: Solidarna Polska – Kazimierz Jaworski, Maciej Klima; ROP – Stanisław Gogacz; SLD – Włodzimierz Cimoszewicz

Charakterystyka senatorów niezwiązanych z żadną partią:

  • Włodzimierz Cimoszewicz – formalnie usunięty z SLD w 2011 roku, jednak od wielu lat się z tą partią nieidentyfikujący, choć czasem współpracujący. Wydawał się bliski SDPL-owi, jednak określił się jako liberał, bardziej pasując do Partii Demokratycznej bądź Stronnictwa Demokratycznego. Ale zapowiedział zakończenie kariery politycznej
  • Kazimierz Kutz – także wybrany jako kandydat niezależny, również poparty przez PO i SLD. Jednak przez cały czas zwolennik Ruchu Palikota i później Twojego Ruchu (mimo bojkotowania przez to środowisko wyborów do Senatu), kandydat Europy Plus do europarlamentu
  • Jarosław Obremski – wybrany z ramienia komitetu Rafała Dutkiewicza związanego z inicjatywą Unia Prezydentów – Obywatele do Senatu (a ostatnią jego partią była PO). Reprezentant stowarzyszenia Obywatelski Dolny Śląsk. I zdeklarowany zwolennik Polski Razem

¨C5081C ¨C5082C]]>

Troje wybranych w …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

partie

Senat

Gowin – rok po PO

Dokładnie rok temu  Jarosław Gowin wystąpił z Platformy Obywatelskiej. Dziś, jako szef klubu parlamentarnego Sprawiedliwa Polska, został powołany

2014-09-09T18:18:00

2014-09-09 16:18:00

Dokładnie rok temu Jarosław Gowin wystąpił z Platformy Obywatelskiej. Dziś, jako szef klubu parlamentarnego Sprawiedliwa Polska, został powołany przez prezydenta w skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Niedawno odniosłem się do wywiadu tego polityka dla portalu internetowego. Jak krętą drogę przeszedł przez ten rok i czy było warto? Z wiadomego punktu widzenia postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Czy Gowin zrobił dobrze, odchodząc z PO?

Zadeklarowany przeciwnik tej partii o prawicowych poglądach powie: „dobrze, wreszcie przejrzał na oczy i się wyrwał z tego szamba”. Taki wyborca głosuje oczywiście na PiS lub ugrupowanie bardziej na prawo. Zadeklarowany zwolennik Platformy o poglądach centrowych lub do bólu lojalny wobec Donalda Tuska działacz partii (nawet jeśli ma umiarkowanie prawicowe poglądy) powie: „szkodnik nas osłabia, ale dobrze, będzie czyściej”. A co zrobi wyborca PO o poglądach prawicowych (lub działacz tej partii, który głosował na Gowina w wyborach na przewodniczącego PO)? Wyborca PO o poglądach konserwatywnych ma to do siebie, że bardzo nie lubi PiS-u (skoro nie głosuje nawet na tak dużą, prawicową partię) i choć PO skręca w lewo, to jednak jest tam silne prawe skrzydło i może się z nim identyfikować, skoro nie ma alternatywy (nie mówimy o istniejącym jeszcze rok temu PJN-ie, bo to była partia, która samodzielnie nie miała szans przekroczyć żadnego progu, a to nie czyniło z niej żadnej realnej alternatywy). I taki wyborca pomyślał sobie: „świetna wiadomość – bez takiej partii, jaką może utworzyć Gowin, nie da się utworzyć rządu bez SLD, jeśli nie miałoby rządzić PiS”. Z działaczami trochę inna sprawa (stanowiska, sprawa lojalności itd.), więc skupmy się na elektoracie. Elektorat antyPOwski i tak popierał PiS (tudzież Solidarną Polskę bądź mniejszy plankton), a elektorat antyPiSowski wprawdzie głosował na PO, ale zbliżał się moment, kiedy musiałby przełknąć rząd z SLD. A jeśli do tego ma mocno wolnorynkowe poglądy, to tym bardziej miał prawo być rozczarowany. Gowin nastawił się na sprawy gospodarcze – czarę goryczy przelała sprawa zmian w OFE podjęta przez rząd Tuska. Gowin odżegnywał się także przy każdej okazji od zarzutu sprzyjania PiS-owi – przekonywał, że jeśli Tusk jest socjaldemokratą, to Kaczyński jest socjalistą. Będąc ponadto już jedną nogą poza Platformą, Gowin uznał Bronisława Komorowskiego za znakomitego prezydenta. A już nawet po odejściu z PO Gowin był zdeklarowanym przeciwnikiem odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, pomimo że w akcję referendalną mocno angażowali się nawet jego nowi sojusznicy – Paweł Poncyljusz i Przemysław Wipler. Wniosek z przekazu Gowina był jednoznaczny – odwoływał się on do elektoratu bliższego PO niż PiS-owi, jednak coraz krytyczniej patrzącego na działania Platformy w sprawach czy to gospodarczych (ze sprawą OFE czy podwyższeniem VAT-u na czele), czy to obyczajowych (projekt klubu PO w sprawie związków partnerskich) i mającego świadomość, że jeśli nie powstanie nowa partia o podobnych poglądach, to PO i PSL bez SLD (a w gorszym razie partii Palikota) w następnej kadencji na większość z uwagi na wyraźny spadek PO w sondażach już żadnych szans nie mają. Z takiego punktu widzenia odejście Gowina było konieczne, przy całym szacunku do Tuska. I jeszcze ta konferencja z ekspertami i akcja Godzina dla Polski. Nie mówiąc już o znanej kulturze Gowina (jakże przeciwnej do zachowania wielu polityków, zwłaszcza PiS-u). I ów wyborca myśli – „nic, tylko popierać!”

Czy warto było tworzyć partię? I czy koniecznie z PJN-em i Republikanami?

Tak, zdecydowanie. Partia Polska Jest Najważniejsza oraz (w zasadzie nawet w celu potencjalnego sojuszu z Gowinem powstałe) Stowarzyszenie „Republikanie” posiadały podobną ideologię – konserwatywno-liberalną, wolną od korwinizmu. Nie tylko ze względu na struktury, ale po prostu ze względów ideowych nie miały innego wyjścia. W PJN-ie było zresztą wielu wartościowych polityków, którzy cieszyli się wolnością od PiS-u po odejściu z tej partii i nawet nawiązywali dialog z koalicjantem PO, czyli PSL-em. Jednak PSL był dla nich opcją choć sympatyczną, to jednak z pewnych względów niewygodną, a Gowin pasował do nich wprost idealnie. Co do Republikanów – Wipler to nieco kontrowersyjna postać, a po incydencie z policją nieźle sobie nagrabił w wizerunku, no ale niech tam – wartościowe środowisko o poglądach jak trzeba – wszystko gra.

Co do formy działania – można oczywiście było nie tworzyć partii i wystartować jak w 2001 roku PO (analogie byłyby zresztą do bólu widoczne: uchodźcy z Unii Wolności – uchodźcy z PO tworzący GdP; SKL Rokity – PJN Kowala; UPR – Republikanie) i można gdybać, czy nie byłoby to lepsze rozwiązanie, ale moim zdaniem niekoniecznie – wszystko, co startuje w wyborach, bez względu na formalny status, w odbiorze społecznym jest partią. Dla uczciwości i czytelności dobrze więc, że powstała partia. A jeśli ludziom nawet nie najlepiej kojarzy się słowo partia, to nazwa Polska Razem negatywnych skojarzeń nijak nie budzi (a nazwisko w nazwie to tylko wartość dodana jeśli chodzi o elektorat).

A co z Instytutem Myśli Państwowej? I dlaczego Adam Bielan?

No właśnie… I tutaj wyborca, którego Gowin wywiódł z elektoratu PO, miał prawo nabrać wątpliwości. Powstały kilka miesięcy wcześniej Instytut Myśli Państwowej został założony przez byłych lub czynnych polityków, których łączyły głównie dwie rzeczy: konserwatyzm i niechęć wobec PiS-u. Jego prezesem został Roman Giertych, a wśród liderów znaleźli się także Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Moczulski, Michał Kamiński, Jarosław Jagiełło, Marcin i Jan Filip Libiccy, Stefan Niesiołowski, a także Jacek Żalek – czołowy gowinista. Także J. F. Libicki, choć nie zdecydował się wraz z Gowinem odejść z PO, przez cały czas stał w tej partii po jego stronie. Michał Kamiński był europosłem PJN, a prezes IMP Roman Giertych już w 2012 roku sformułował do bólu racjonalny i mądry pogląd – że powinna powstać partia na prawo od PO i na lewo od PiS, zabrać PiS-owi trochę elektoratu i w razie potrzeby wejść w koalicję z PO i PSL-em, bo nie ma szans, aby w przyszłej kadencji obie te partie obyły się bez lewicy, co byłoby szkodliwe dla Polski. I partia Gowina mogła być właśnie czymś takim, jak w pysk strzelił! Oczywiście nominalnie opozycyjna, taktycznie trzymająca równy dystans do PO i PiS, krytykująca Platformę, ale jeszcze bardziej niechętna PiS-owi. I jak pięknie do tej układanki pasowały wolnorynkowe poglądy… Niesocjalistyczni wyborcy PiS mogliby spokojnie na to pójść. A tymczasem Gowin podjął współpracę z Adamem Bielanem, któremu nie udało się w bezpośredni sposób wrócić do PiS, choć po opuszczeniu tej partii ani na chwilę nie zrezygnował z krytyki rządu. Spin doktor ten zadeklarował już jako „razemiak”, że jemu zawsze będzie bliżej do PiS niż do PO. Poza tym niegdyś został wyrzucony z PJN i nie miał najlepszych relacji z tym środowiskiem – Kowal był raczej niechętny temu transferowi. Ale ok, niech będzie – jest obstawione skrzydło bliższe PiS-owi. Jednak, skoro partia „idzie prosto” i deklaruje równy dystans do PO i PiS, przydałoby się jeszcze obstawić przeciwne skrzydło. Jakże idealnie nadawał się do tego drugi z pary spin doktorów Michał Kamiński! W dodatku ponoć pukający do partii. Gowin jednak go nie przyjął oficjalnie ze względu na „obsesję antypisowską” i zbyt dużo „politycznych zygzaków”. A zdaje się, że to prostu z jakichś badań wynikało, że elektorat PiS prędzej Bielana zaakceptuje… „Polityczne zygzaki” to można zarzucić Markowi Czarneckiemu (otwierającemu listę Polski Razem do PE na Mazowszu, który najpierw był prawicowcem, potem samoobroniarzem, a następnie piskorczykiem z SD), a nie Kamińskiemu, który konsekwentnie ewoluował od nacjonalisty, poprzez narodowca i radykalnego pisowca po umiarkowanie prawicowego polityka, który szczerze miał dosyć Kaczyńskiego. W czym on tak naprawdę był „gorszy” od Bielana? Giertycha też warto było mieć po swojej stronie, a nie przeciw sobie. Ponoć startem do europarlamentu zainteresowany był także Marcinkiewicz. Z pewnością dołączyłby chętnie i poseł Jagiełło. Nie pasowało to jednak do partii, która zamiast umiarkowanie krytykować rząd, atakowała go coraz mocniej, a PiS krytykowała tylko umiarkowanie. Że Kamiński, Giertych i Marcinkiewicz to kontrowersyjne postacie i zużyci politycy? Jakby Bielan takim nie był… Kamiński i Giertych, zanim jeszcze zaczęli otwarcie popierać Platformę, mogliby być przedstawieni jako politycy nawróceni na umiarkowanie, mądrzejsi po swoich przejściach. Jeśli nawet odrzucił ich elektorat PiS to dlatego, że… musiał się mocno identyfikować z PiS-em. A co w takim razie z elektoratem PO – jak on miał postrzegać Bielana? Gowin słusznie zarzucał Platformie, że porzuciła elektorat prawicowy, dbając o lewicowy. Ale on zrobił analogicznie – nie zadbał o elektorat krytyczny wobec PiS, a jedynie o mocno opozycyjny, tyle tylko że wolnorynkowy. A to za mało. Partia przyjęła zbyt wąską formułę i nie szła naprawdę prosto, tylko patrzyła bardziej w jedną stronę i to tę niewłaściwą. Może też Jan Rokita miał na to jakiś wpływ? A może także żony obydwu panów popierające PiS… 😉 Przed samymi wyborami Gowin wykluczył koalicję z Tuskiem, a nie wykluczył z Kaczyńskim. Poza tym partia niepotrzebnie w europarlamencie postawiła na frakcję ECR, a nie na silną EPP (choć jej postulat wejścia i PO i PiS do jednej grupy po wyborach – w domyśle de facto do EPP – był znakomity).

A może lepiej było pójść z Kongresem Nowej Prawicy? A może z Solidarną Polską?

Nie. I to pomimo, że zarówno jeden, jak i drugi sojusz, dałby mandaty w europarlamencie. KNP sam sobie poradził i PRJG by go też nie obciążyła. Podobnie Solidarnej Polski, której do wejścia zabrakło tylko jednego punktu procentowego z małym haczykiem. Ale wchodząc w sojusz z antyunijną i antyumiarkowaną KNP, Polska Razem straciłaby wizerunkowo bardzo dużo. Wchodząc w koalicję z mocno antyliberalną partią Ziobry, Kurskiego i Kempy – także. To byłaby tylko szalupa ratunkowa, a nie tworzenie poważnej alternatywy. Nie byłoby lepiej tego robić nawet za cenę mandatów.

Po przegranych wyborach. Dlaczego z PiS-em? ¨C5112C ¨C5113C ¨C5114C ¨C5115C ¨C5116C ¨C5117C]]>

Dokładnie rok …]]>

publish

post

Wszystko

polska razem

jarosław gowin

analizy

platforma obywatelska

Senat załatany

I Polska znajduje się wreszcie po wyborach łatających skład swojej tzw. izby wyższej parlamentu, znaczy Senatu. Mieszkańców trzech okręgów,

2014-09-08T12:24:00

2014-09-08 10:24:00

I Polska znajduje się wreszcie po wyborach łatających skład swojej tzw. izby wyższej parlamentu, znaczy Senatu. Mieszkańców trzech okręgów, których owe łatanie dotyczyło, fakt ten nie obszedł w szczególny sposób, gdyż w żadnym z okręgów frekwencja nie dobiła do 10%. Wszystkich byłych senatorów PiS zastąpili (więc) senatorowie… PiS. Jednak tylko w jednym okręgu (gdzie kandydatka tej partii zdobyła prawie 60% głosów) było to oczywiste, bowiem w innym bliski wygranej był kandydat PO, a w jeszcze innym już nawet oficjalna wydawała się wygrana PSL… Stronę Państwowej Komisji Wyborczej można by było pochwalić za najlepszą jak do tej pory wizualizację wyborów uzupełniających do Senatu (choć zrobioną w ostatniej chwili), jednak trzeba ją zganić za zniknięcie wraz z wynikami wyborów nie tylko przynależności partyjnej kandydatów, ale nawet informacji o komitetach, z ramienia których startowali (!), a także za zamianę w wynikach ich pierwszych imion z drugimi…

A oto wyniki wyborów w procentach, z komentarzami:

OKRĘG NR 47 (podwarszawski) – frekwencja 6,62

  1. Maria Koc (PiS) – 58,35
  2. Dariusz Jaszczuk (PO) – 28,81
  3. Krzysztof Bosak (RN) – 6,42
  4. Zbigniew Stąsiek (SLD) – 3,95*
  5. Zdzisław Litwińczuk (PD) – 1,34
  6. Andrzej Gorayski (DB) – 1,12

     * 666 głosów 😉

Mimo jedynego szerzej znanego nazwiska Krzysztof Bosak nie miał oczywiście żadnych szans wiele zawojować. Niemniej Ruch Narodowy może się chwalić, że przekroczył w wyborach 5%, i to w przeciwieństwie do SLD (które otrzymało przy tym „szatański” wynik :P). Zwycięstwo kandydatki PiS było do przewidzenia, ale te proporcje? W 2011 roku kandydat tej partii śp. Henryk Górski zdobył 38,83% głosów, a kandydat PO Andrzej Kuć 25,75%. Mało tego, wówczas startował także kandydat PSL, który uzyskał jedynie o 0,41 pkt proc. gorszy wynik od Kucia, a teraz PSL poparło kandydata Platformy… Gdyby zsumować ówczesne wyniki procentowe tych partii, to wspólny kandydat powinien zdecydowanie pokonać przedstawiciela PiS – a przegrał ponad dwukrotnie. Maria Koc zasiądzie w parlamencie po raz pierwszy. Jest jedynym ze zwycięzców wczorajszych wyborów, który… nie przychodzi do Senatu prosto z Sejmu.

OKRĘG NR 73 (rybnicki) – frekwencja 9,44

  1. Izabela Kloc (PiS) – 48,56
  2. Marek Krząkała (PO) – 42,11
  3. Maciej Urbańczyk (KNP) – 5,31
  4. Piotr Chmielowski (SLD) – 4,02

Okręg z najwyższą frekwencją, budzący też największe zainteresowanie medialne. Z najmocniejszą obsadą (aż 3 z 4 kandydatów to posłowie), a także z największym stażem wyborczym – bowiem były to już drugie wybory uzupełniające do Senatu w tym okręgu, a trzecie w ogóle (przypominam, że JOW-y istnieją dopiero od tej kadencji). A wszystko przez to, że PiS zachował się skandalicznie i w zeszłym roku wystawił tutaj Bolesława Piechę, któremu już w tym roku dał jedynkę do europarlamentu. Te kpiny z ludzi nie zostały jednak ukarane, choć jeszcze przed północą wydawało się, że zwycięży kandydat Platformy (który zresztą, choć także jest posłem – od razu jasno zadeklarował, że jak wygra, to za rok również będzie startował do Senatu, co wg mnie jest jedynym sensownym usprawiedliwieniem wystawiania posła w wyborach uzupełniających). W tym okręgu także skrajna (czy tam prawie skrajna) prawica, tym razem spod znaku KNP, w przeciwieństwie do SLD przekroczyła 5%. Jednak ledwo co, a to przy tak niskiej frekwencji nie jest dobrą wiadomością dla tej partii. W zeszłym roku Janusz Korwin-Mikke uzyskał tu lepszy wynik. Nazwisko nazwiskiem, ale JKM z tamtej ziemi nie był, poza tym jego partia stała wówczas w sondażach ze 3 razy gorzej. W dodatku Macieja Urbańczyka poparli ponoć członkowie Ruchu Autonomii Śląska, którego kandydat w zeszłym roku uzyskał ponad 13%. Natomiast kandydat SLD, który wówczas był jeszcze posłem Ruchu Palikota, uzyskał tym razem jednoznacznie lepszy wynik niż wtedy Krzysztof Sajewicz. Jeśli chodzi o starcie PiS-PO, to przewaga Piechy nad Mirosławem Dużym była wówczas większa niż tym razem Kloc nad Krząkałą. Piecha był o wiele bardziej znany od Dużego, a rozpoznawalność Kloc i Krząkały była podobna, jednak Dużemu elektorat odbierała zarówno kandydatka PSL (która zdobyła ponad 8% głosów, a tym razem PSL poparło Krząkałę), jak i niezależny Józef Makosz, który uzyskał od Dużego nawet lepszy wynik. Poza tym PiS skompromitowało się teraz wystawieniem Piechy do europarlamentu. I pomimo tego wszystkiego posłanka tej partii wygrała wybory. Z tego wszystkiego wypływają dwa wnioski na temat elektoratu PiS. O pierwszym przez litość nie napiszę (łagodnie można stwierdzić, że w najlepszym wypadku łatwo wybacza), ale drugi jest taki, że tendencja liczebności owego elektoratu jest wzrostowa w sposób niepodważalny i znaczny.

OKRĘG NR 82 (podkielecki) – frekwencja 7,93

  1. Jarosław Rusiecki (PiS) – 37,04
  2. Kazimierz Kotowski (PSL) – 35,71
  3. Zbigniew Pacelt (PO) – 14
  4. Kazimierz Jesionek (SLD) – 7,15
  5. Jacek Wójcicki (KNP) – 4,91
  6. Małgorzata Marenin (DB) – 1,19

¨C5148C ¨C5149C ¨C5150C ¨C5151C]]>

I …]]>

publish

post

Wszystko

analizy

wybory

Senat

wyniki wyborów

Prawo i Sprawiedliwość

Kluby w Sejmie od lipca 1992

Na dziś przygotowałem zestawienie klubów sejmowych od lipca 1992, czyli od momentu, w którym wprowadzono podział na co najmniej 15-osobowe kluby i co najmniej

2014-09-07T12:08:00

2014-09-07 10:08:00

Na dziś przygotowałem zestawienie klubów sejmowych od lipca 1992, czyli od momentu, w którym wprowadzono podział na co najmniej 15-osobowe kluby i co najmniej 3-osobowe koła (wcześniej bowiem kluby liczyły nawet 3 posłów). Klubów było ponad 30 – dokładnie to zależy, jak je liczyć. Zestawienie dotyczące okresu sprzed wyborów w 1997 roku nie musi się w 100% zgadzać z prawdą, ale może/powinno.

W tabelce podano kolejno: nazwę klubu, daty jego funkcjonowania (wg obecnego regulaminu, czyli najwcześniej od 1992 roku) i szczytową liczbę posłów z podaną w nawiasie datą tego momentu.

Platforma Obywatelska od 2001 209 (2007–2008)
Akcja Wyborcza Solidarność 19972001 201 (1997)
Sojusz Lewicy Demokratycznej 19922007, od 2008 200 (2001–2002)
Prawo i Sprawiedliwość od 2001 166 (2007)
Polskie Stronnictwo Ludowe od 1992 132 (1993)
Unia Wolności 19942001   74 (1994–1995)
Unia Demokratyczna 1992–1994   74 (1993–1994)
Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej 2001–2007   56 (2005–2006)
Polski Program Liberalny 1992–1993   53 (1992)
Lewica i Demokraci 2007–2008   53 (2007–2008)
Konfederacja Polski Niepodległej 1992–1996   50 (1992)
Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe 1992–1993   49 (1992)
Ruch Palikota / Twój Ruch od 2011   43 (2012–2013)
Unia Pracy 1993–1997, 2001–2004   41 (1993–1995)
Liga Polskich Rodzin 2001–2007   38 (2001)
Kongres Liberalno-Demokratyczny 1992   37
Socjaldemokracja Polska 2004–2005   34 (2004)
Konwencja Polska 1992–1993   28 (1992–1993)
NSZZ ”Solidarność” 1992–1993   27 (1992–1993)
Porozumienie Centrum 1992–1993   27 (1992)
Porozumienie Ludowe 1992–1993   27(1992)
Solidarna Polska 2011–2014   21 (2012)
Federacyjny Klub Parlamentarny BBWR i KPN 1996–1997   21 (1996–1997)
Bezpartyjny Blok Wspierania Reform 1993–1994   18 (1993–1994)
Polska Jest Najważniejsza 2010–2011   18 (2010–2011)
Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe 2001   18
Federacyjny Klub Parlamentarny 2004   17
Ruch dla Rzeczypospolitej 1992–1993   16 (1992–1993)
Federacyjny Klub Parlamentarny na rzecz AWS 1997   16
Ruch Ludowo-Narodowy 2006   15
Sprawiedliwa Polska od 2014   15
Partia Ludowo-Demokratyczna 2004   15

 w latach 2008–2010 jako Lewica

w 2004 jako PSL-Polski Blok Ludowy

zmiana nazwy w 2013

* prawdopodobnie

** co najwyżej

* z przerwą w 2011

* prawdopodobnie ¨C5183C ¨C5184C ¨C5185C ¨C5186C ¨C5187C]]>

Na dziś przygotowałem…]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

Sejm

partie

kluby

Uzupełniamy Senat

W najbliższą niedzielę, w trzech ze stu okręgów, odbędą się wybory do Senatu eRPe, które mają na celu uzupełnić mandaty wakujące po senatorach PiS –

2014-09-05T00:57:00

2014-09-04 22:57:00

W najbliższą niedzielę, w trzech ze stu okręgów, odbędą się wybory do Senatu eRPe, które mają na celu uzupełnić mandaty wakujące po senatorach PiS – zmarłym Henryku Górskim w okręgu nr 47 (nazwijmy to, podwarszawskim) oraz wybranych do europarlamentu Bolesławie Piesze w okręgu nr 73 (rybnickim) i Beacie Gosiewskiej w okręgu nr 82 (nazwijmy to, podkieleckim).

W wyborach kandydują, jak się łatwo domyślić… kandydaci. A oto i oni:

OKRĘG NR 47

  • Dariusz Jaszczuk z Platformy Obywatelskiej, popierany także przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Burmistrz Mrozów. Od tego roku, a wcześniej wójt, bo z 2014 rokiem miejscowość ta otrzymała prawa miejskie. Wójtem był przez wiele lat, w 2010 był jedynym kandydatem, otrzymując 86,77% poparcia (mimo członkostwa w PO startował z lokalnego komitetu).
  • Maria Koc z Prawa i Sprawiedliwości, popierana także przez sojuszników tej partii. Radna sejmiku mazowieckiego, przez półtora roku wiceburmistrz Węgrowa, wieloletnia dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury.
  • Zbigniew Stąsiek z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Działacz społeczny, odznaczony Krzyżem Zasługi wszystkich trzech kolorów, a także m.in. Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Nauczyciel, były pracownik Akademii Podlaskiej, od 1972 roku związany ze Związkiem Młodzieży Wiejskiej.
  • Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego. Jedyny szerzej znany kandydat. Były prezes Młodzieży Wszechpolskiej, a także były poseł Ligi Polskich Rodzin. Od 2008 roku bezpartyjny, był związany z Fundacją Republikańską.
  • Andrzej Gorayski z Demokracji Bezpośredniej, informatyk.
  • Zdzisław Litwińczuk z Partii Demokratycznej (sekretarz generalny tego ugrupowania i jego szef na Mazowszu), prezes OSP w powiecie otwockim, także społecznik i ratownik wodny.

OKRĘG NR 73

  • Marek Krząkała z PO, poseł tej partii od 2007 roku, członek od 2002. Popierany także przez PSL. Nauczyciel i tłumacz przysięgły języka niemieckiego.
  • Izabela Kloc z PiS, posłanka tej partii od 2005 roku, wcześniej radna powiatu pszczyńskiego, a jeszcze wcześniej sejmiku śląskiego. Działała w Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym i Przymierzu Prawicy. Była nauczycielka. Popierana przez sojuszników PiS.
  • Piotr Chmielowski z SLD. Od listopada zeszłego roku członek, a od września (czyli roku) poseł tej partii (a wcześniej Ruchu Palikota). Przedsiębiorca.
  • Maciej Urbańczyk z Kongresu Nowej Prawicy, popierany podobno przez Ruch Autonomii Śląska (choć na poparcie tej organizacji liczył Chmielowski). Jedyny w tym gronie nieposeł. Jego środowisko to banki, ubezpieczenia i ogólnie finanse. Prezes Fundacji Ochrony Zabytków Ziemi Jurajskiej.

OKRĘG NR 82

  • Zbigniew Pacelt z PO, poseł tej partii od 2005 roku, w latach 2007-2008 wiceminister sportu i turystyki. Pięcioboista uczestniczący w IO w 1976, wcześniej wielokrotny mistrz Polski w pływaniu. Były trener i działacz sportowy.
  • Jarosław Rusiecki z PiS, poseł tej partii od 2005 roku, wcześniej od 2002 radny powiatu ostrowieckiego. Popierany przez sojuszników PiS. Były wicedyrektor biblioteki miejskiej.
  • Kazimierz Kotowski z PSL. Członek zarządu województwa świętokrzyskiego i radny sejmiku od roku 2010. Wcześniej przez 12 lat starosta powiatu opatowskiego. Prezes OSP w tym powiecie, a także Związku Powiatów Polskich.
  • Kazimierz Jesionek z SLD, były szef tej partii w Starachowicach, adwokat.
  • Jacek Wójcicki z KNP (członek tej partii od 2013 roku), popierany także przez Polski Ruch Uwłaszczeniowy. Przedsiębiorca.
  • Małgorzata Marenin, bezpartyjna kandydatka DB, była szefowa Twojego Ruchu w województwie świętokrzyskim. Feministka, która wsławiła się pozwaniem do sądu abpa Józefa Michalika.

Podsumowując: we wszystkich okręgach kandydatów zarejestrowały PO, PiS i SLD, w dwóch okręgach KNP i DB, a jednym zadowalają się PSL, RN i PD. Jeśli chodzi o faworytów, to w okręgu 47 prawdopodobnie wygra kandydat PiS, w 73 być może też, ale i kandydat PO nie jest bez szans, a w 82 raczej kandydat PiS, chociaż powinien liczyć się też kandydat PSL, a może i PO.

Osobiście prawdopodobnie głosowałbym po linii PSL, czyli w świętokrzyskim na ich kandydata, a w pozostałych na PO. Wybory są mocno partyjne, a frekwencja będzie zapewne kilku(nasto)procentowa.

W związku z prawdopodobnym wyborem Elżbiety Bieńkowskiej na komisarza UE, powinny nas czekać za jakiś czas także wybory w okręgu nr 75 (mysłowicko-tyskim), gdzie faworytem powinien być kandydat PO.]]>

W najbliższą …]]>

publish

post

Wszystko

wybory

partie

Senat

Prawo i Sprawiedliwość

Go win? Raczej ciężka sprawa…

Prezes Polski Razem Jarosława Gowina, poseł Jarosław Gowin , udzielił ostatnio wywiadu  portalowi mpolska24.pl. Ponieważ nie będę hipokrytą udającym, że

2014-09-03T23:10:00

2014-09-03 21:10:00

Prezes Polski Razem Jarosława Gowina, poseł Jarosław Gowin, udzielił ostatnio wywiadu portalowi mpolska24.pl. Ponieważ nie będę hipokrytą udającym, że nie mam poglądów politycznych, przyznam, że do niedawna nawet „bawiłem się” w członkostwo w rzeczonej partii (z przekonania i z ciekawości, ale bez żadnych innych motywów). Ugrupowanie to zawarło jakiś czas temu koalicję wyborczą z Prawem i Sprawiedliwością, której jednak bynajmniej nie popieram (można by było zawrzeć inne, ale pewnie o tym kiedy indziej). Przejdźmy do analizy wywiadu.

W dużej mierze oczywiście zgadzam się z wypowiedziami Jarosława Gowina, jednak w kilku punktach mam zasadnicze wątpliwości.

Mariusz Gierej: Wierzył Pan w swój projekt czy to był sposób na podbicie swoich akcji? – wszystkie dotychczasowe, podobne doświadczenia kończyły się porażką. Czy Pański projekt, nowej partii należy uznać za zakończony, zawieszony … ?

Jarosław Gowin: Wierzyłem i wierzę. Zdecydowanie nie jest zakończony. Zawarliśmy porozumienie o współpracy z PiS-em i w przyszłych wyborach będą wspólne listy czterech głównych partii. Tej największej Prawa i Sprawiedliwości, Polski Razem, Prawicy Rzeczpospolitej oraz Solidarnej Polski. Z tego faktu nie należy wyciągać wniosku, że te trzy mniejsze partie zamierzają roztopić się w tej dużej. Było by to rzeczą szkodliwą. Jest wielu wyborców prawicowych, którzy nigdy nie zagłosują na PiS ze względu na ich program gospodarczy, ale gotowi są zagłosować na wspólne listy, bo zgadzają się z wolnorynkowym programem Polski Razem. Zresztą Zbigniew Ziobro czy Marek Jurek też mają swoich wyborców, więc ta różnorodność jest naszą siłą.

„Wspólne listy czterech głównych partii”. Jak to ładnie brzmi. Pomijając fakt, że trzeba się głęboko interesować sceną partyjną, by dostrzec tam jeszcze jakieś inne partie – zapewne Stronnictwo „Piast”, Przymierze dla Polski, Ruch Katolicko-Narodowy, może Polskie Stronnictwo Demokratyczne – zdaje się, że to maksimum. Nieważne zresztą, ile partii będzie wspólnie startowało z list Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. „Jest wielu wyborców prawicowych, którzy nigdy nie zagłosują na PiS ze względu na ich program gospodarczy, ale gotowi są zagłosować na wspólne listy, bo zgadzają się z wolnorynkowym programem Polski Razem. Zresztą Zbigniew Ziobro czy Marek Jurek też mają swoich wyborców, więc ta różnorodność jest naszą siłą”. Nie zagłosują na PiS, to nie zagłosują. To nie jest Koalicyjny Komitet Wyborczy (a przecież jest coś takiego!). Zresztą nie tylko ze względu na program gospodarczy, ale i np. na podejście do katastrofy smoleńskiej, no i na nieustannie uprawiane ciągłe „hejterstwo” tej partii. Naprawdę nie trzeba tego aprobować, żeby być prawicowcem. I nazwa komitetu też nie jest tutaj głównym problemem. W stukilkudziesięciu- lub ponad dwustuosobowym klubie poselskim PiS (bo umowa nie zakłada nawet odrębnych kół poselskich, a zakładała je nawet umowa PiS zawarta w 2012 roku z Prawicą Rzeczypospolitej – która ostatnio podobno miała być, pewnie zresztą z tego powodu, przez Jarosława Kaczyńskiego renegocjowana) znajdzie się w najlepszym wypadku kilkunastu członków innych partii niż PiS. I co oni niby będą mogli? Bo na pewno nie wpływać na politykę gospodarczą rządu Kaczyńskiego. Mało tego – co z tego, jeżeli np. w okręgu gdańskim zagłosuję na startującego z dalszego miejsca kandydata Polski Razem, który nie ma szans, a mandat w efekcie tego uzyska Andrzej Jaworski? Albo, sięgając do innych okręgów po bardziej ekstremalne przykłady, Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz, Stanisław Pięta, tudzież Adam Hofman? Kosztem np. umiarkowanych polityków PSL bądź bliskich Gowinowi w poglądach polityków PO czy KNP? No właśnie… 😉 Jak mówi stare powiedzenie, „urna wyborcza magiczna szkatułka – głosujesz Mikołajczyk, wychodzi Gomułka”. Jeszcze inna sprawa – obietnice Jarosława Kaczyńskiego dla mniejszych partii nieraz kończyły się ich niedotrzymaniem (bardzo konkretnie o tym pisał niedawno senator Jan Filip Libicki, wieloletni pisowiec, obecnie pomimo skrajnie konserwatywnych poglądów w PO, po odejściu Gowina nadal mu życzliwy). Zresztą jakikolwiek by nie był rozkład miejsc na listach, głosowanie na komitet PiS zawsze będzie skutkowało premierostwem Jarosława Kaczyńskiego i kropka. Wodzowskim premierostwem zresztą. Jeszcze jeden szczegół – z trójki owych głównych koalicjantów PiS największym jest Solidarna Polska. Jest to partia najbardziej zbliżona do PiS-u – zarówno retorycznie, jak i programowo. W zasadzie sztuczny twór. I zapewne temu ugrupowaniu przypadnie najwięcej mandatów spośród partii niepisowskich, których właściciele w efekcie mogą się spokojnie roztopić w PiS-ie, a już na pewno nie będą się od niego specjalnie różnić w poglądach.

Mariusz Gierej: Ale zdaje Pan sobie sprawę, że współfunkcjonowanie z Ziobrą, z PiS sprawia, że będzie Pan odbudowywał IV RP i wyjaśniał katastrofę smoleńską?

Jarosław Gowin: Nic nie będę musiał, bo współpraca jest raczej partnerska. I nie wyobrażam sobie innego funkcjonowania. (…) myślę, że Polsce Razem uda się odcisnąć swoje wolnorynkowe piętno na tej współpracy.

Czy pan poseł naprawdę w to wierzy?

Dla mnie odsunięcie od władzy przyszłej koalicji PO-SLD jest racją stanu.

Po pierwsze takiej koalicji na szczęście jeszcze nie ma, więc nie ma czego odsuwać. Po drugie nie będzie rządziła koalicja PO-SLD-PSL, jeśli będzie rządziła koalicja PO-PSL-Polska Razem (ew. jeszcze Solidarna Polska). Gowin wykluczył kilka miesięcy temu koalicję z Tuskiem, ale nie z PO. A wcześniej cały czas deklarował, że jego partia „idzie prosto”, zachowując równy dystans do PO i PiS. A tu nagle kroczy najmniej prosto praktycznie ze wszystkich partii…

W PiS jest zdecydowanie więcej ideowości niż w Platformie, co do tego nie mam żadnych złudzeń i wiem to od bardzo dawna, a gdzie jest więcej liberalizmu? Jeśli wziąć program PO to tam są piękne wolnorynkowe deklaracje, jeżeli wziąć program PiS-u, to on jest na wskroś socjaldemokratyczny w sferze gospodarczej, ale jeżeli porównać praktykę rządzenia Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, to sytuacja wygląda odmiennie. Większym etatystą w rządzeniu okazał się Donald Tusk… ¨C5248C ¨C5249C ¨C5250C ¨C5251C ¨C5252C ¨C5253C]]>

Prezes Polski Razem …]]>

publish

post

Wszystko

polska razem

jarosław gowin

polemiki

Prawo i Sprawiedliwość

Rozliczenie miesiąca

Zakończył się sierpień, a po zakończeniu każdego miesiąca przyznawane będą nagrody: partia miesiąca i antypartia miesiąca . Chyba mniej więcej wiadomo, o

2014-09-01T13:59:00

2014-09-01 11:59:00

Zakończył się sierpień, a po zakończeniu każdego miesiąca przyznawane będą nagrody: partia miesiąca i antypartia miesiąca. Chyba mniej więcej wiadomo, o co chodzi. Partią miesiąca będzie to stronnictwo, które osiągnie jakiś sukces czy będzie o nim głośno z nienegatywnego powodu itp. Nie w każdym miesiącu (bo pewnie czasem niewiele się będzie działo) będzie przyznawana nagroda dodatkowa. Będzie to taka druga nagroda, kiedy jakaś partia się wyróżni, ale nie otrzyma tytułu partii miesiąca, bo inna się wyróżni bardziej. Antypartią miesiąca będzie formacja, która poniesie jakąś porażkę, czy się jakoś tam zbłaźni.

I tak, partią miesiąca sierpnia 2014 została:

Platforma Obywatelska

Uzasadnienie jest tylko jedno i dość oczywiste wybór jej przewodniczącego na szefa Rady Europejskiej. PO na ostatniej prostej wyprzedziła Sojusz Lewicy Demokratycznej, który wzbogacił się aż o trzech posłów i to przejętych bezpośrednio z Twojego Ruchu w ciągu kilku dni. Partie nieczęsto tyle zyskują, więc SLD otrzymuje oczywiście za sierpień nagrodę dodatkową.

Antypartią miesiąca został oczywiście:

Twój Ruch

Partia ta straciła aż czterech posłów ciągu czterech dni (w tym aż trzech jednego dnia) i liczbą reprezentacji poselskiej spadła za PSL. Została też raczej ograna przez SLD w kontekście wyborów samorządowych. Kiepsko to z nią wygląda.

Ponadto uważam, że nieformalne drugie miejsce w tej rywalizacji zająłby Kongres Nowej Prawicy, który stracił wprawdzie tylko jednego posła, ale to po pierwsze połowa całego parlamentarnego dorobku tej partii, a po drugie chyba był to najbardziej umiarkowany polityk tego ugrupowania. Gdyby takich było więcej, Kongres mógłby poszerzyć elektorat, a tak dogmatyzm ideowy u członków tej partii spowodował, że poseł Jagiełło szybko przestał czuć się dobrze w tym towarzystwie i się zwinął.

Podsumowanie zmian będzie przeprowadzane, kiedy w danym miesiącu nastąpiły zmiany np. w Radzie Ministrów, w parlamencie, w kierownictwie jakiejś ważniejszej partii itp.

W sierpniu doszło do pewnych przetasowań w Sejmie: ¨C5284C ¨C5285C ¨C5286C ¨C5287C ¨C5288C]]>

Zakończył się …]]>

publish

post

Wszystko

podsumowania

nagrody

twój ruch

platforma obywatelska

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Premier Tusk unioprezydentem elektem, czyli najpierw pomyśl, a potem idź do mediów

Premier Donald Tusk został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Bardzo dobrze i trzeba pogratulować. Dobrze też, że zniknie duopol Tusk-Kaczyński i

2014-08-31T16:02:00

2014-08-31 14:02:00

Premier Donald Tusk został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Bardzo dobrze i trzeba pogratulować. Dobrze też, że zniknie duopol Tusk-Kaczyński i ciekawe, co z tego wyniknie. Najgorszą opcją jako nowy premier byłaby wg mnie marszałek Ewa Kopacz, ale nawet jeśli ona stanie na czele rządu, to zapewne będzie się starała, bo jeszcze takiej funkcji nie pełniła. Byle nie skręciła rządu za bardzo w lewo (to już moje zdanie). No i jeśli będzie miała zostać także szefową partii (a nie tylko p.o.), to naprzeciw niej stanie Grzegorz Schetyna i wtedy też będzie ciekawie. Ale konkretniej sytuację będzie można przeanalizować, gdy do wiadomości zostaną już podane plany dotyczące osoby przyszłego premiera. Wariant wcześniejszych wyborów jest bowiem raczej nierealny, bo nie ma dla niego poważnego uzasadnienia.

A na razie można trochę się pośmiać z słów polityków i politologów. Sam premier Tusk (10 czerwca 2013):Podjąłem decyzję o tym, że chcę być dalej polskim premierem i do 2015 roku będę angażował się wyłącznie w sprawy krajowe. (…) Kiedy kładę na szali to, co jest dla mnie najważniejsze, to muszę powiedzieć, że nie doznam większego zaszczytu niż bycie premierem RP (…) Bycie polskim premierem jest stukrotnie ważniejszą rzeczą niż awans europejski. Zaznaczył też, że jego decyzja jest definitywna. artykuł na Onecie Sprawa dotyczyła wprawdzie objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej, ale w kontekście przytoczonych cytatów to nie ma nic do rzeczy. Podobnie nieważne jest, że było to prawie ćwierćtora roku temu, bowiem wiadomo, że chodziło o rozdanie po tegorocznych eurowyborach. Zresztą jeszcze niedawno premier potwierdzał, że nie jest zainteresowany funkcją szefa RE. Czy to jest tak, że im bardziej ktoś zaprzecza i przekonuje, że na coś się nie zgodzi, to ma na to w UE większe szanse? Wydaje mi się, że jednak przesadził, gdy się w takich słowach zarzekał. To zawsze odejmuje wiarygodności.   Stefan Niesiołowski, 14 grudnia 2013: Bardzo dużo ludzi wie, że nie ma Platformy bez Donalda Tuska. (…) Po to to mówię, żeby w naszej partii było przekonanie, że nie ma Platformy bez Donalda Tuska.artykuł na stronie TVN24 W podobnym tonie wypowiadał się jeszcze w tym tygodniu (i to w kontekście objęcia tej funkcji). Gdyby był konsekwentny, to by się po tym wyborze musiał załamać… Słowa o tym, że nie ma PO bez Tuska, wypowiedział też niedawno Sławomir Neumann (w telewizji puszczali). ¨C5320C ¨C5321C ¨C5322C ¨C5323C ¨C5324C ¨C5325C ¨C5326C ¨C5327C ¨C5328C ¨C5329C ]]>

Premier Donald Tusk …]]>

publish

post

Wszystko

cytaty

Unia Europejska

Donald Tusk

Partie w Sejmie

Dzisiaj praktycznie zero publicystyki, a trochę statystyki – chyba często będą się zdarzały takie wpisy. W dniu zakończenia pierwszego powakacyjnego

2014-08-29T23:38:00

2014-08-29 21:38:00

Dzisiaj praktycznie zero publicystyki, a trochę statystyki – chyba często będą się zdarzały takie wpisy. W dniu zakończenia pierwszego powakacyjnego posiedzenia Sejmu zajmiemy się sprawą dość podstawową. Ile partii znajduje się w tej izbie? Prawidłową odpowiedź znają zapewne jedynie najuważniejsi śledziciele sceny politycznej… Zresztą odpowiedź na nie nie zawsze jest jedna prawidłowa. W tym momencie w Sejmie zasiadają przedstawiciele 9 lub 10 partii. Liczbowo wygląda to tak:

  • Platforma Obywatelska – 201 posłów
  • Prawo i Sprawiedliwość – 136 posłów
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – 32 posłów
  • Twój Ruch – 30 lub 31 posłów (zależy jak liczyć, zresztą szeroko patrząc nawet 32)
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej – 28 posłów
  • Solidarna Polska – 12 posłów
  • Polska Razem – 3 posłów
  • Kongres Nowej Prawicy – 1 poseł
  • Partia Zieloni – 1 poseł
  • Dom Wszystkich Polska (chyba nadal w fazie rejestracji jako partia) – 1 poseł

Niezwiązanych z żadną partią jest 15/16 posłów (w jakimś sensie nawet 14). Nie liczę bezpartyjnych członków klubów, bo ilość tych jest nawet trudna do weryfikacji, jednak posłów tych zaliczyć można do reprezentantów partii.

PO, PiS, PSL, TR i SLD posiadają własne kluby poselskie. Solidarna Polska (która do niedawna także posiadała klub) i Polska Razem tworzą wspólny klub Sprawiedliwa Polska. Posłowie KNP i DWP są niezrzeszeni, a posłanka Zielonych zasiada w klubie Twojego Ruchu. Od początku kadencji (2011) w Sejmie obecne są PO, PiS, PSL i SLD. Solidarna Polska powstała jako partia w trakcie kadencji (w 2012), choć od jej początku posiadała już klub, który założyli rozłamowcy z PiS. TR powstał w 2013 z przekształcenia Ruchu Palikota, który przekroczył próg w wyborach. Polska Razem została założona w 2013 przez posłów, którzy odeszli wcześniej z PO i PiS (zarejestrowana w 2014). Jeden z nich przystąpił w 2014 do KNP, która to partia zyskała potem jeszcze jednego posła (także wybranego z listy PiS), który jednak szybko (akurat dzisiaj zresztą) ją opuścił. Do Zielonych z kolei wstąpiła posłanka klubu TR.

Inne partie, które obecne były w Sejmie tej kadencji:

  • Ruch Palikota (jak wspomniałem, przekształcony w TR)
  • Racja Polskiej Lewicy (miała 2 posłów, którzy zasiadali w klubie Ruchu Palikota i początkowo TR, jednak partia rozwiązała się /chyba że sąd postanowi inaczej/ i weszła w 2013 w skład TR)
  • Ruch Patriotyczny, Ruch Katolicko-Narodowy (należał do nich poseł PiS, który w 2012 przeszedł z nich do tej partii)
  • Ruch Odbudowy Polski (należał do niego poseł wybrany z listy PiS, który kadencję rozpoczął już jako poseł Solidarnej Polski, do której potem należał)

Ruch Patriotyczny i ROP już nie istnieją, choć swych reprezentantów w Sejmie utraciły jeszcze przed rozwiązaniem.

Największa i najmniejsza liczba posłów, jaką dysponowała w tej kadencji dana partia (nie licząc okresów z wakującymi mandatami, a także okresów nieistnienia danej partii):

  • PO – 207 / 201
  • PiS – 138 (choć w wyborach uzyskało 157 mandatów – łącznie z członkiem RKN i Ruchu Patr. – jednak część posłów od początku kadencji znalazła się poza klubem) / 135
  • Ruch Palikota – 43 / 36 (w obu przypadkach licząc z reprezentantami Racji PL) 
  • TR – 36 / 31 (licząc z członkinią Zielonych)
  • PSL – 33 / 28
  • SLD – 28 / 25
  • Solidarna Polska – 21 / 12
  • Polska Razem – 4 / 3
  • Racja PL – 2
  • KNP – 2 / 0
  • RKN / Ruch Patriotyczny – 1 / 0
  • ROP – 1 / 0
  • Zieloni – 1 / 0
  • (DWP – 1)

Kto reprezentuje te najmniej liczne partie? Tego na stronie Sejmu nie znajdziemy.

  • Polska Razem – Jarosław Gowin, Jacek Żalek i bezpartyjny Andrzej Dąbrowski (reszta posłów Sprawiedliwej Polski to członkowie Solidarnej Polski)
  • KNP – Przemysław Wipler
  • Zieloni – Anna Grodzka
  • Partie już nieobecne: Racja PL – Jan Cedzyński i bezpartyjny jej honorowy członek Roman Kotliński; RKN i Ruch Patr. – Antoni Macierewicz; ROP – Bartosz Kownacki

¨C5359C ¨C5360C ¨C5361C ¨C5362C]]>

Dzisiaj praktycznie …]]>

publish

post

Wszystko

statystyki

Sejm

partie

Karuzela na samej górze

Dzisiaj zajmiemy się tytułową karuzelą w ścisłym tego słowa znaczeniu i na najwyższym poziomie, tzn. karuzelą stanowisk na szczytach władzy. Niewykluczone, że

2014-08-28T23:59:00

2014-08-28 21:59:00

Dzisiaj zajmiemy się tytułową karuzelą w ścisłym tego słowa znaczeniu i na najwyższym poziomie, tzn. karuzelą stanowisk na szczytach władzy. Niewykluczone, że premier Donald Tusk skłonny jest objąć funkcję szefa Rady Europejskiej, tj. nieoficjalnego prezydenta UE. Krótko: kto najlepiej się nadaje na jego następcę jako szefa Platformy Obywatelskiej i rządu? Pobawmy się w analizę kandydatur rozważanych w mediach, a także innych – podsuwając.

Ewa Kopacz – porażka. Kontrowersyjna była minister zdrowia o emocjonalnym charakterze i niewielkiej charyzmie. Raczej przedstawicielka lewego skrzydła partii. Trudno będzie jej utrzymać partię na dłuższą metę i osiągnąć sukces wyborczy.

Tomasz Siemoniak – niespodziewane nazwisko, wyciągnięte jakby z kapelusza. Mała rozpoznawalność nie jest problemem, gdyż nie mamy do czynienia ze stanowiskiem wyłanianym w wyborach. Zapewne dobry fachowiec, ale mógłby zostać powołany raczej na zasadzie premiera technicznego. Charyzmy nie widać, a partii też by za długo nie utrzymał, jeśli miałby objąć w niej przewodnictwo.

Grzegorz Schetyna – na pewno chętny, ale bez szans. Jako premier byłby niezły, jako szef partii – i dobry, i niedobry. Dobry ze względu na pracowitość i silną rękę, ale niedobry ze względu na może zbyt silną rękę i średnią charyzmę. Zapewne będzie próbował obalić lidera wskazanego przez Donalda Tuska, jeśli nie będzie to popularna osoba.

Jerzy Buzek – bardzo dobry kandydat, znany i szanowany, mogący spiąć wszystkie skrzydła i przywrócić nadzieję u rozczarowanych członków i wyborców partii. Tyle że ma 74 lata, więc pytanie o kondycję.

Rafał Trzaskowski – 41 lat to z kolei może być za mało – ale nie musi. Sytuacja podobna jak u Siemoniaka i może lepiej by sobie poradził z PR-em.

Krzysztof Kwiatkowski – też młody, ale już znany. I szanowany, dość powszechnie zresztą. Gdyby tylko nie był prezesem NIK…

Radosław Sikorski – przed taśmami jak najbardziej. Po taśmach odpada. Raczej…

Bogdan Zdrojewski – w sumie czemu nie…

Marek Biernacki – wg mnie ideał, ale ze strachu przed opinią lewicową raczej nie ma szans.

Jan Krzysztof Bielecki – drugi raz do tej samej rzeki raczej nie zaryzykuje wejść. Chyba że będzie się chciał wzorować na Buzku, ale raczej nie ten typ. ¨C5392C ¨C5393C ¨C5394C ¨C5395C ¨C5396C ¨C5397C ¨C5398C ¨C5399C]]>

Dzisiaj zajmiemy się …]]>

publish

post

Wszystko

rząd

analizy

Donald Tusk

platforma obywatelska

Nowy blog

Witam 🙂 Będę pisał jednego z wielu blogów o tematyce politycznej. Wpisy będą miały luźny charakter (nie będą szczególnie ambitne) i będą związane z obserwacją

2014-08-27T23:10:49

2014-08-27 21:10:49

Witam 🙂 Będę pisał jednego z wielu blogów o tematyce politycznej. Wpisy będą miały luźny charakter (nie będą szczególnie ambitne) i będą związane z obserwacją polskiej sceny politycznej – zawarte w nich zostaną zarówno subiektywne opinie, jak i obiektywne opisy, informacje czy statystyki.]]>

Witam 🙂 Będę pisał …]]>

publish

post

Wszystko